Świat kolejek wąskotorowych

NIECZYNNE => Mławska Kolej Dojazdowa => Wątek zaczęty przez: kgrid on 21 Czerwca 2007, 11:30:31



Tytuł: Wolontariusze MKD - początek końca?
Wiadomość wysłana przez: kgrid on 21 Czerwca 2007, 11:30:31
Witam!
Z powodów wewnętrznych, ingerencji innych osób oraz ciągłych nie porozumień "Wolontariusze Mławskiej KD" przechodzą w stan zawieszenia do czasu nieokreślonego. Możliwe że jest to początek końca nas (czego bym nie chciał), ale taką decyzje podjęli moi przyjaciele. Mimo iż jej nie rozumiem, muszę stwierdzić że po porstu oskarżenia, problemy nas przerastają niektórzy nie wytrzymują psychicznie, stawiają dziwne warunki, ale cóż. Takie życie. Na dzień dzisiejszy chciałbym podziękować wszystkim ktorzy przyczynili się do naszego powstania, dzialania, oraz wszystkim wolontariuszom. Decyzje pozostawie prywatnie bez komentarza. Powiem tylko że z decyzją sie nie zgadzam...niestety.
Pzdr Kacper Pawelczyk
PS: Obiecuję że strona nie upadnie, zostanie tylko gruntownie przebudowana pod kontem jednego, wielkiego archiwum MKD.


Tytuł: Wolontariusze MKD - początek końca?
Wiadomość wysłana przez: Piottr_tt on 21 Czerwca 2007, 17:36:58
Brawo, gratuluję powtórki Starachowic... Od razu takie porównanie mi się nasunęło, kiedy to przeczytałem...


Tytuł: Wolontariusze MKD - początek końca?
Wiadomość wysłana przez: AXEL on 21 Czerwca 2007, 21:17:00
To nie tak Piotr. Zupełnie nie tak. Nie ma co tego roztrząsać. Większość wolontariuszy została i to jest ważne.

Jak ociekawostkę dodam tyle że w Starachowicach to wolontariusze odeszli bo im operator powiedzmy delikatnie "podpadł" a w Mławie to operator zabronił wstępu na kolejke wolontariuszom za ich wyczyny.

Póki co sytuacja sie wyjaśniła i chwała.


Tytuł: Wolontariusze MKD - początek końca?
Wiadomość wysłana przez: kgrid on 21 Czerwca 2007, 23:02:05
No naszczęscie przez kilka godzin sytuacja sie zmienila diametralnie ;)


Tytuł: Wolontariusze MKD - początek końca?
Wiadomość wysłana przez: Harry Potter on 25 Czerwca 2007, 11:34:36
Niewiem co prawda jak wyglądała sprawa Starachowic od kulis, ale watpliwości niepozostawia fakt że i Starachowice i Mławę łączy jeden wspólny element układanki...wszystcy wiedzą o co chodzi... A co do wolontariuszy którzy zostali... a raczej pozwolono zostać...jest ich dwóch, zawodowy maszynista i absolwent gimnazjum... Jeśli chodzi o wycofanie sie z Twojej działalności miłośniczej Piottrze...może i dobrze zrobiłeś...przynajmniej się nieużerasz z ludzmi o chorych ambicjach...


Tytuł: Wolontariusze MKD - początek końca?
Wiadomość wysłana przez: AXEL on 25 Czerwca 2007, 11:43:06
Nazywaj to jak chcesz Harry, ja nie podejmuje tu żadnych decyzji. Widze że zachowujesz sie jak zakochany klown. Zapewne odebrałeś moją wiadomość na prv stąd twoja tutaj cóż, twoja wola. Ja powiedziałem tylko to co ustalone zostało z prezesem. Do odwołania zakaz wstępu maja na MKD osoby nieupoważnione. Zostaje emzi jako maszynista i kacper jako admin strony.


Tytuł: Wolontariusze MKD - początek końca?
Wiadomość wysłana przez: Harry Potter on 25 Czerwca 2007, 16:09:37
Masz racje że TY tu nie odpowiadasz, bo odpowiadasz za siebie, ale weź pod uwagę jedno- gdzie się pojawiasz tam zawsze słychać o problemach...
może masz jakieś ambicje-ok, miej je ale niech to nie szkodzi innym...chłopie, masz opinie w środowisku jaką masz...a na to pracuje się latami


Tytuł: Wolontariusze MKD - początek końca?
Wiadomość wysłana przez: kalito on 25 Czerwca 2007, 16:26:26
Przepraszam bardzo, ale póki co Axel nie zaszkodził żadnej kolejce (z tego co mi wiadomo). Opinia w środowisku to też żaden argument. Jedno jest pewne - tego typu działania (tu strzelam, bo nikt nie raczył konkretnie napisać co się stało i o jakie działania chodzi) należy oceniać z perspektywy czasu. To, że w tym momencie coś kogoś dotknie, wcale nie oznacza, że czyjeś czyny prowadza do destrukcji... Czasami po prostu nie da się pogodzić interesów wszystkich stron. Mam prośbe - albo niech ktoś wyjaśni o co chodzi albo prowadźcie sobie takie rozmowy prywatnie, bo kolejnego prania brudów tutaj nie bedzie.

Jeszcze dodam, że co do charakteru Axela, a co za tym idzie stylu jego działania można mieć różne zastrzeżenia, ale jest to jeden z niewielu "działaczy", który realizuje swoje cele. Może z szumem, ale realizuje. I za to go podziwiam. Potrafi nie ograniczać swojej działalności tylko do dyskusji, co nie zawsze będzie wszystkim na rękę - to naturalne. Panowie zaczekajcie więc z opiniami jakiś czas, kiedy bedzie wiadomo jaki efekt przyniosły działania Rafała i innych jak mniemam osób na MKD.


Tytuł: Wolontariusze MKD - początek końca?
Wiadomość wysłana przez: kgrid on 25 Czerwca 2007, 17:29:29
Ludzie, dajcie na wstrzymanie. Wyjaśnijcie to sobie wszystko prywatnie. Taka mała prośba do was ;)
I tak jak napisał mój przedmówca, poczekajmy na wyniki i dajmy chwilę spokoju a wszystko się wyjaśni. Czego sobie i wam życzę...


Tytuł: Wolontariusze MKD - początek końca?
Wiadomość wysłana przez: AXEL on 25 Czerwca 2007, 20:43:52
Dzięki Andrzej za poparcie.

Wyjaśniam zatem o co poszło.

Jak wiecie MKD stała jakiś czas bez ruchu. Wiadomo o co chodziło. Po pierwsze o kase, po drugie o ludzi w pobliżu MKD choć to był 100 razy mniejszy problem. Generalnie całość przelała sie jak zaczęły się najazdy policji, podejrzenia o kradzieże (transportery 6szt które podobno SKP ukradł a co było bzdurą !!!) i pomówienia wolontariuszy na forum MKD które czytali chyba wszyscy w okolicy łącznie z burmistrzem. Tomek postanowił odpuścić Mławę na jakiś czas. Stąd przerwa w ruchu.

Jak wiecie dość daleko było mi do SKPLu jednak sprawa z Ls60 Rogoza sprawiła że zaczęliśmy obaj Tomkiem S. współpracować. Ja coś załatwiałem jemu (np. podkłady z Siedlec tak jak i dla SKW) a on mi. Jakieś 3 tyg. temu zgadaliśmy się na temat Mławy. Tomek opowiedział jak to wolontariusze samowolnie jeździli Lxd2 po stacji, co piszą o nim i o SKPLu i jakie maja plany na samodzielny ruch. Nie chciał wogóle nic tam robić. Ja jednak wpadłem na pomysł by dogadać się z wolontariuszami - zorganizować spotkanie Tomek kontra wolontariusze by wyjaśnić wszystkie plotki, pomówienia itp... Tomek w niedziele przywiózł dwóch mechaników by uruchomić lokomotywe, ja paliwo - mieliśmy jechać do Przasnysza a w wagonie miało odbyć sie spotkanie. Lok zdefektował po drodze ale do spotkania doszło - właściwie miało dojść bo pisać na forum potrafił każdy a mówić "face to face" niemal nikt.
Po spotkaniu wszystko wydawało sie na jak najlepszej drodze. Tomek obiecał pociąg, wolontariusze spokój. Do czasu. Już za kilka dni wyszło szydło z wora. Dowiedziałem sie co piszą na zamkniętym forum, i jakie naprawdę mają zdanie na temat Tomka, SKPLu i mojej pomocy. Jakie to z nas k...wy i złodzieje. Tak naprawde chodziło o to, że zabieram chłopcom zabawke, że kończy sie czas samowolki i bezprawia a wraca SKPL. Przesłałem to co pisali Tomkowi - z premedytacją, by "wyciąć wrzoda" a nie smarować maścią bez końca. Stąd decyzja Tomka o zakazie wejścia na kolejke. Okazało sie, że to bardzo mała grupa buntowała reszte. ZTCW dziś poza nimi wszyscy chcą nadal pracować na MKD SKPL !!! To chyba o czymś świadczy. Teraz jest powiedzmy przerwa techniczna. 3-4 tyg bez wolontariuszy by wszystko przyschło. Potem bierzemy sie wszyscy ostro do roboty bo szykuje sie planowy ruch jeszcze w wakacje.

Nadal uważacie że szkodzę MKD ??


Tytuł: Wolontariusze MKD - początek końca?
Wiadomość wysłana przez: Harry Potter on 25 Czerwca 2007, 21:05:30
Szkoda że musiało dojść do tego typu konfrontacji Axel...gdybyś normalnie wyjaśnił, że "...słuchaj, jest tak i tak...weźmy się do roboty razem...plany są takie i takie...problem z taborem jest taki i taki...potrzeba to i to..." było by inaczej, i nie było by wzajemnych podejrzeń. A tak to i SKPLowi się oberwało, Ty żeś się naczytał, powstały wzajemne podejrzenia...i po co to było nam wszystkim??


Tytuł: Wolontariusze MKD - początek końca?
Wiadomość wysłana przez: AXEL on 25 Czerwca 2007, 22:11:20
Sorry ale mówiłem i odpowiadałem do czasu na wszystkie zarzuty i napady na mnie. Do czasu. Sam wiesz kto nakręcał wszystko i teraz zpłacili za to wszyscy. Dla mnie temat zamknięty.


Tytuł: Wolontariusze MKD - początek końca?
Wiadomość wysłana przez: kgrid on 25 Czerwca 2007, 22:11:21
No właśnie Harry, na co?
Może nie warto rozpamiętywać co było, co jest. Nasze "ukochane" Forum przejdzie przemianę (czytaj zostanie totalnie wyczyszczone).
Ale tak wprowadzając dobry humor, drezyna jest gotowa do malowania, rzekomo we wtorek ma być robiona przez mechaników zatrudnionych przez gminę Czernice Borowe ;)
Miejmy nadzieje że już niedługo wyjedziemy w szlak, to jako OT ;)


Tytuł: Wolontariusze MKD - początek końca?
Wiadomość wysłana przez: Harry Potter on 26 Czerwca 2007, 00:29:33
Wiesz sam Axel, że pytałem Cię na prvce o takie rzeczy jak stan taboru, stan toru... jedyna odpowiedz to sprawa skpl'u i jego mechaników... dając odczuć że to nie mój zasmarkany interes...masz rację...na szczęście to faktycznie nie mój interes jak się wagon z rozwalonymi amortyzatorami wywali na szlaku
( ten który jest w remoncie który jest za prywatną kasę wiesz czyją...-a tak przy okazji, kasa prywatna się skończyła...), a pomijając to że masz przegrzane maźnice i zero smaru w łożyskach... o lokomotywach nie wspomnę...szlak też pozostawia wiele do życzenia...
A Ty Kacper sam wiesz dobrze,że drezyna nawet jeśli będzie ładnie wyglądać to nie znaczy że hamulce zadziałają w razie potrzeby jak należy...jeśli mechanicy z Czernic to zrobią to Alleluja...ale pozostanie szlak i tabor do roboty...
Więc Panowie... nie zawijajmy gówna w papierek i nie mówmy, że to cukierek...
Wszyscy wiemy jak jest... jest dobrze to jest dobrze, ale w coś się puknie np. drezyną to może być smród- wszystko zależy od tego z jakim skutkiem się puknie... Zastanówcie się i weźcie to sobie do serca...najpierw bezpieczeństwo...nie prowizorka...

Jeśli ktoś z was myśli długodystansowo to zastanówcie się i dajcie znać...bo jednak wolontariusze którzy dostali zakaz wejścia na teren chcą coś robić w tym kierunku, ale z głową...bez zarzynania tego co jest w i tak kiepskim stanie...



To jest moja opinia...i jej nie zmienię...
A co do wzajemnych powiązań...Widzę że się wąskie tory dzielą na tych co są za SKPL lub za FPKW... oczywiście ja jestem ten zły bo niezależny...a jak nie z nami to przeciw nam... Ot..takie tam...jak chcecie to banujcie, zablokujcie dostęp w ogóle...
Szczególnie pozdrawiam M. Przybysza

PS. odpowiedz dotyczyła wypowiedzi kolegów Axela oraz Kacpra i do nich się odnosiła ( ich ostatnich wypowiedzi)...- sorry Kacper, tu dopiero zajrzałem po naszej rozmowie na gg.


Tytuł: Wolontariusze MKD - początek końca?
Wiadomość wysłana przez: kgrid on 26 Czerwca 2007, 00:46:25
Cytuj
PS. odpowiedz dotyczyła wypowiedzi kolegów Axela oraz Kacpra i do nich się odnosiła ( ich ostatnich wypowiedzi)...- sorry Kacper, tu dopiero zajrzałem po naszej rozmowie na gg.

Wiesz ze cenie sobie jednak szczerość...mimo iż mój stan psychiczny na tym cierpi.
Co do drezyny to i hamulce mają być rzekomo robione, ale w to jakoś już nie wierze. Ale wiesz, od czegoś trzeba zacząć...


Tytuł: Wolontariusze MKD - początek końca?
Wiadomość wysłana przez: fidzio on 26 Czerwca 2007, 14:15:35
Cytat: "AXEL"
Tomek opowiedział jak to wolontariusze samowolnie jeździli Lxd2 po stacji, co piszą o nim i o SKPLu i jakie maja plany na samodzielny ruch.

Nie oni pierwsi i nie oni ostatni.


Tytuł: Wolontariusze MKD - początek końca?
Wiadomość wysłana przez: Misiek_K on 26 Czerwca 2007, 16:54:03
Cytat: "Harry Potter"
Wiesz sam Axel, że pytałem Cię na prvce o takie rzeczy jak stan taboru, stan toru... jedyna odpowiedz to sprawa skpl'u i jego mechaników...


Bo to prawda. Odpowiada za to operator i on ponosi pelna odpowiedzialnosc karna gdyby zdarzyl sie wypadek.....


Tytuł: Wolontariusze MKD - początek końca?
Wiadomość wysłana przez: AXEL on 26 Czerwca 2007, 19:48:30
Cytat: "fidzio"
Nie oni pierwsi i nie oni ostatni.


Ale pierwsi opublikowali to dość szeroko...


Tytuł: Wolontariusze MKD - początek końca?
Wiadomość wysłana przez: Marcin Przybysz on 26 Czerwca 2007, 20:25:16
Polska to być dziwny kraj...

Fidzio ma rację , nie ma co udawać świętych, każdemu z nas pewnie się przytrafiło wiadomo co, ale jednak mnie przytkało, gdy zobaczyłem internetową galerię, w której nastolatek chwali się jak to prowadził najcięższą z wąskotorowych lokomotyw, wykonując nią skomplikowane manewry z taborem  :shock:

Przepraszam za "nastolatka", nie ujmuję doświadczeniu i zaangażowaniu w pracę owego,  ale postronnego obserwatora, czy też pewien urząd mało by to  interesowało.


Tytuł: Wolontariusze MKD - początek końca?
Wiadomość wysłana przez: Misiek_K on 26 Czerwca 2007, 23:27:04
Cytat: "Marcin Przybysz"
Fidzio ma rację , nie ma co udawać świętych, każdemu z nas pewnie się przytrafiło wiadomo co, ale jednak mnie przytkało, gdy zobaczyłem internetową galerię, w której nastolatek chwali się jak to prowadził najcięższą z wąskotorowych lokomotyw, wykonując nią skomplikowane manewry z taborem  :shock:


Mowia, ze milczenie jest zlotem. I jest w tym duzo prawdy. Pewnych rzeczy sie nie publikuje.


Tytuł: Wolontariusze MKD - początek końca?
Wiadomość wysłana przez: ok333 on 27 Czerwca 2007, 10:18:53
Podsumowujac , mozna powiedziec w mysl polskiego porzekadla , ze ,,nie ma tego zloego ,co by na dobre nie wyszlo'' ! Uwazam ,ze dobrze  , ze opublikowali . I niech Koledzy z Mlawy - nie wspominajac nic o ,,tajniakach''- wiedza , ze takich spraw sie nie przemilcza . To poprostu prowadzi do patologii . Ale wina nie lezy tylko po ich stronie . Winny jest tez operator ( czy jego przedstawiciel ) za stworzenie takiej mozliwosci. Musimy caly czas  pamietac o podstawowej zasadzie ,  ktora powienien sie kierowac wolontariusz na torach -   rozsadek- po trzykroc rozsadek  i troska o cudze i wlasne zycie !

Pozdrawaim


Tytuł: Wolontariusze MKD - początek końca?
Wiadomość wysłana przez: AXEL on 27 Czerwca 2007, 10:30:13
Rozsądek owszem - ale publikacja ich wyczynu to kopanie pod siebie i SKPL. Nie sądzisz ?? Niema co tego roztrząsać. Osobiście uważam że popełnili błąd. To forum czytają różni ludzie. ZTCW chyba Piottr może powiedzieć coś o kontroli z UTK jakiś czas temu na wąskich torach SKPL i nie tylko tórej główna przyczyną były wątki z forum. Niech to będzie dla wszystkich przestrogą bo potem wychodzą kwiatki, ze ktos donos napisał a donosy są tu, nigdzie indziej.


Tytuł: Wolontariusze MKD - początek końca?
Wiadomość wysłana przez: kgrid on 27 Czerwca 2007, 11:47:47
Cytuj
Polska to być dziwny kraj...

Fidzio ma rację , nie ma co udawać świętych, każdemu z nas pewnie się przytrafiło wiadomo co, ale jednak mnie przytkało, gdy zobaczyłem internetową galerię, w której nastolatek chwali się jak to prowadził najcięższą z wąskotorowych lokomotyw, wykonując nią skomplikowane manewry z taborem :shock:

Przepraszam za "nastolatka", nie ujmuję doświadczeniu i zaangażowaniu w pracę owego, ale postronnego obserwatora, czy też pewien urząd mało by to interesowało.


Aha...czyli czterdziestoletni człowiek który połowę swojego życia spędził jako maszynista, posiadający oba pozwolenia na tabor (E i S) to nastolatek?
Pokazaliśmy te zdjęcia z pewną premedytacją, nie ukrywam. Ale jak to ktoś powiedział "nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło" więc moi drodzy, musimy się tu tak kłócić? Wyszło co wyszło i tyle...


Tytuł: Wolontariusze MKD - początek końca?
Wiadomość wysłana przez: Harry Potter on 27 Czerwca 2007, 14:27:22
Panowie.
Fakt faktem, trochę dałem do pieca swoją wypowiedzią za co przepraszam bezpośrednio dotkniętych... Wina leży po każdej stronie- i po stronie wolontariuszy, i po stronie operatora, i osób trzecich które miały w jaki kolwiek sposób kontakt fizyczny z kolejką...

Rozumiem pretensje ze strony operatora i chęć szybkiego zarobku, ale są sprawy które trzeba jeszcze przed wznowieniem ruchu załatwic- i o to chodzi wolontariuszom- niestety obie strony nadają na różnych falach jak narazie...

Z poważaniem, Przemek"Harry"Gajewski


Tytuł: Wolontariusze MKD - początek końca?
Wiadomość wysłana przez: mateo on 27 Czerwca 2007, 14:35:17
Czyli w Mlawie jest super można sobie wejść na stacje wsiąść do "Rumuna" i sobie pojeżdzić. Super! Ogólny rozp...j!


Tytuł: Wolontariusze MKD - początek końca?
Wiadomość wysłana przez: kgrid on 27 Czerwca 2007, 14:45:50
Cytuj
Czyli w Mlawie jest super można sobie wejść na stacje wsiąść do "Rumuna" i sobie pojeżdzić. Super! Ogólny rozp...j!


Drogi Przyjacielu, nie jesteś w centrum sprawy i nie wiesz jak naprawdę było.
Twoją wypowiedź pozostawię bez komentarza.


Tytuł: Wolontariusze MKD - początek końca?
Wiadomość wysłana przez: ok333 on 27 Czerwca 2007, 22:12:07
Czyli ... przestanmy paplac , chlapac  itp., itd . Przestanmy pisac w stylu ,, a opowiadal mi tam taki jeden , co pilnuje :roll: albo sprzata '' . A tu licza sie tylko  f a k t y  i  d o k u m e n t y  (sic ! ) .
Wiem jedno  , ze wolontariusz jak chce nim byc , to powinien zyc w zgodzie z operatorem . Nie ma innego wyjscia . Noo , moze zle powiedzialem . Jest wlasciwie jedno wyjscie wtedy  -   fotografowanie z rowu  , czy  drogi  , albo przejazd w inny koniec Polski. A to powieksza koszty przyjemnosci !

Pozdrawiam - przepraszajac tych , ktorych moze dotknalem .


Tytuł: Wolontariusze MKD - początek końca?
Wiadomość wysłana przez: mateo on 27 Czerwca 2007, 22:53:36
W pelni popieram kolegę ok333, operator ma głos decydujący o dalszym kierunku funkcjonowania kolei a my wolontariusze możemy pomagać tylko za zgodą  tegoż operatora i już.


Tytuł: Wolontariusze MKD - początek końca?
Wiadomość wysłana przez: Harry Potter on 27 Czerwca 2007, 23:01:44
Drogi Ok 333.

Rozumiem, że jesteś miłośnikiem- czytaj lubiącym ten klimat jaki tworzy wąski tor- więc zapewne też zdajesz sobie sprawę z tego, że nawet jeżeli przedmiot naszych sporów, czyli MKD jest TYLKO wąskotorówką to musi spełniać pewne parametry.
Plany obecnego operatora są dość ambitne- i chwała mu za to, ale czy realne- tyle, że niestety nie są wzięte pewne okoliczności pod uwagę.
Pewnie śledząc ten wątek zorientowałeś się w jakim jest to wszystko stanie i mam nadzieje że jesteś człowiekiem zdolnym przewidzieć konsekwencje zlekceważenia zaniedbań jakie powstały- a cały spór toczy się właśnie o prawidłową kolejność czynności, czyli usunięcie zaniedbań i dopiero dalszą eksploatacje kolejki.
Co do milczenia w pewnych tematach- wybacz, ale jeśli się lekceważy sprawy bezpieczeństwa to tak daleko się nie zajedzie.
Zdaje sobie sprawę, że wielu szacownych miłośników kolejek zawodowo nie jest związanych z koleją więc jest to dla nich w pewien sposób czarną magią i to rozumiem- nie sposób być wszechwiedzącym.
 

                                                                                                                                           Z poważaniem, Przemek"Harry"Gajewski


mod: dodano 8 minut później:

Przepraszam, może i podbijam post'a, ale wypowiedzi kolegi "Mateo" nie przeczytałem z powodów technicznych.
Śledząc rozwój sprawy w "sieci" nie wiesz wszystkiego- ja też nie wszystko wiem- z wiadomych powodów, do Mławy mam 130 kilometrów, a żeby wiedzieć co i jak trzeba śledzić sprawy będąc na miejscu


Tytuł: Wolontariusze MKD - początek końca?
Wiadomość wysłana przez: ok333 on 28 Czerwca 2007, 00:29:52
Synek ( zwracan sie do H.P. ) ,

 zebys Ty wiedzial - jaki ja lubie klimat  ??? Mnie nie wychowywano na ,,Harryn Potter'ze'' ani na innej science fiction !!! Czy czytales kiedys ,,Jak hartowala sie stal '' K.Paustowskiego ??? ,,Kak zakalalas' stal'  '' pa russki . Przeczytaj , warto . Jak mialem 20 lat przyjmowalem razem z kolega ( tak , mielismy obowiazek wzajemnego patrzenia na rece Kolegi   :oops: ) w CHZ ,,Skorimpex'',  dziennie min.trzech Jap'sow z Nichimena , z Mitsubishi  i czort pamieta z jakich firm jeszcze . I wtedy moglem wsiasc do pociagu  ,,bylejakiego,, z  rana , pojechac sto czy dwiescie kilometrow i na noc wrocic do domu . A potem ,,jedynie sluszny system'' tak nam Polske  roz...achtungBanditen... lil , ze sproboj powtorzyc moj voyage w ten sam sposob . Postaw sie na miejscu ludzikow z wiosek i miast malogabarytowych ,  ktorzy chcieliby choc na moment , w weekend  wydostac sie do wielkiego swiata  - czytaj powiatu . Pojechac rano , odwiedzic szwagra i wieczorem wrocic (zakladam ,ze nie maja albo nie moga kierowac ,,blachosmrodem'' ) Ni hu hu .
Ja tez kiedys bylem idealista  , moi znajomi twierdza ,ze nadal nim jestem . Nie , ja juz wyroslem z tego . Zaloz prywatna , wlasna firme  i bez RP-kolesiow ja poprowadz. Przez 10 lat nie odbijesz sie od dna , o ile fiskus Cie wczesniej nie unicestwi . Fiskus albo jakie UTK itp.
Kolega Tomasz S. wyrosl z naszego ruchu i wie ,,z czym to sie je'' . Nie sadz ,ze nie chcialby by te wszystkie nasze kolejki , zarowno te SKPL-wskie , jak i pozostale byly na tzw. mikado . Lsniace, pachnace i z HiTech , by tory byly idealne , loki i wagony wypieszczone  i ...moglbym wyliczac w nieskonczonosc . Pracuje juz kilka lat  i nie moze przeskoczyc tego zaczarowanego progu , by mogl oplacic wszystkich pracownikow ( mowie o optymalnej ilosci ) , by zlikwidowac chociazby  trawsko i krzaczory na szlakach  i co najwazniejsze by zapewnic Firmie choc taka ilosc kasy ... by starczylo na wklad wlasny do grantow unijnych . By nie musial zebrac o to , co mu sie nalezy ( np. doplaty do biletow ulgowych czy byle datki od samorzadow ) . I nie moze  tym ludkom i ich dzieciom zapewnic tego komfortu - wydostania sie z zapyzialych miejscowosci na chwileczke .   Jesli jestes zdolniejszy , lepszy ... zastap Go , sproboj swych sil ! Napewno odda Ci to cudo , ten slodki biznes !!! I przez caly czas pamietaj ,ze to nie Tomek ,,kolej na glowie postawil'' .

Sadze jednak - czego Ci nie zycze  - ze  za kilka lat Ci przejdzie  Twoj idealizm . A  moze w stolicy bedziesz mial wiecej szczescia. ??? Anglicy maja lepiej , aczkolwiek tez nie idealnie . Oni przejmowali koleje znacznie wczesniej  i nie takie zapuszczone . Tam nie ma takiej ,,troski'' o zabytki i ...parszywego zlomiarstwa.

Pozdrawiam .
I wybacz ten ,,familiaryzm'' na poczatku. Roznica wieku po prostu mna kierowala.

Andrzej Marek Matusiak / ok333


Tytuł: Wolontariusze MKD - początek końca?
Wiadomość wysłana przez: Marcin Przybysz on 28 Czerwca 2007, 10:56:06
Panowie, myślę, że wszystko w temacie już powiedziane, tak więc kończymy dyskusję i działamy dalej? Bo coś czuję, że za chwilkę zacznie się magiel. Ok333 ładnie sprawę podsumował. Prośbę mam - kończymy wątek? Zamykać nie chcę, ale apeluję do rozsądku  :wink:


Tytuł: Wolontariusze MKD - początek końca?
Wiadomość wysłana przez: AXEL on 28 Czerwca 2007, 11:13:08
Od siebie powtórzę tylko jedno bu krótko podsumować wypowiedź kolegi ok333.

Tabor, dopuszczenia, rewizje, przeglądy, stan szlaku i wiele, wiele innych rzeczy sciśle związanych z prowadzeniem ruchu to wyłącznie sprawa operatora i nic do tego wolontariuszom. Nie musi sie taki czy inny Tomek S. nikomu tłumaczyć a juz na pewno nie wolontariuszom. Nie od dziś się tymi zabawkami bawi. Radziłbym wreszcie zrozumieć gdzie wolontariusza miejsce w szeregu. Takimi wypowiedziami Harry co najwyżej możesz rozzłościć pewne grupy ludzi  ;)

Marcin- Zamknij prosze bo to sie nigdy nie skończy


Tytuł: Wolontariusze MKD - początek końca?
Wiadomość wysłana przez: Misiek_K on 28 Czerwca 2007, 14:02:25
Cytat: "Harry Potter"
Pewnie śledząc ten wątek zorientowałeś się w jakim jest to wszystko stanie i mam nadzieje że jesteś człowiekiem zdolnym przewidzieć konsekwencje zlekceważenia zaniedbań jakie powstały- a cały spór toczy się właśnie o prawidłową kolejność czynności, czyli usunięcie zaniedbań i dopiero dalszą eksploatacje kolejki.


Przyjacielu MKD,
Jesli widzisz nieprawidlowosci i chcesz zrobic cos dobrego dla kolejki (w co nie watpie), to wlasciwa droga jest kontakt z przedstawicielem operatora i zaproponowanie mu konkretnej pomocy z twojej strony. Wybrana przec ciebie droga pisania w formie placzu na publicznym forum jest bledna i na dluzsza mete bardzo szkodzaca kolejce.
Per secula seculorum
EOT.


Tytuł: Wolontariusze MKD - początek końca?
Wiadomość wysłana przez: Harry Potter on 28 Czerwca 2007, 15:55:28
Panowie.
Po części macie racje- może i dużo mówię o zastrzeżeniach jakie są co do stanu faktycznego.

Dla przypomnienia wspomnę, że cały cyrk rozpętał się po opublikowaniu zdjęć z manewrów jakie odbyły się 09.06.2007 celem wydostania Wmc'tki z lokomotywowni i przestawienia jej do wagonowni ( dla wyjaśnienia dodam, że za nastawnikiem zasiadał zawodowy maszynista z uprawnieniami na obie trakcje, a jedynym zarzutem z jakim się zgodzę był brak pełnomocnictwa od operatora/ upoważnienia).


W między czasie tj. od początku wiosny ruszył remont wagonu rumuńskiego Bxhpi, wykonano znaki ostrzegawcze na szlak (fundusze zostały zdobyte przez Piotra Gajkowskiego dzięki dreptaniu od pokoju do pokoju po powiatach) oraz powolne prace i oględziny przy lokomotywie Lxd2-323.
Odbyła się także "akcja Drezynowanie" ( w dniu 03.06.2007) mająca za zadanie przypomnieć kolejkę starszym mieszkańcom i przybliżyć ją tym młodszym.


Zaczęły się powolne prace a niestety MKD jest z tego co mi wiadomo jedyną kolejką jaka stoi od zeszłego sezonu. W między czasie trzeba było odmówić ok 40 potencjalnych wycieczek (tyle było telefonów z zapytaniem).

To wszystko było wykonane zasadniczo przez osoby tj.: Piotr Gajkowski,Marek- maszynista, Kacper , Daniel ,Przemek Gajewski, Mariola oraz Paweł.
W efekcie tego dopiero w weekend 22-23.06 przyjechała reprezentacja SKPL'u i niestety zamiast podziękowania że się ktoś w ogóle interesował kolejką i prośbą o dalszą pomoc i ew. upoważnieniem maszynisty do manewrów na terenie stacji, osoby poza Kacprem i Markiem dostały zakaz wstępu.
Niech mi ktoś wytłumaczy w takim razie gdzie tu logika??

                                                                                                                                                          Z poważaniem, Przemek"Harry"Potter

Ps. Panie Andrzeju, rozumiem, że poniosły Pana nerwy...spokojnie, mnie tez się to kilka dni temu zdarzyło na tym forum.
Nie mam żalu do nikogo.


Tytuł: Nic osobistego
Wiadomość wysłana przez: Phinek on 28 Czerwca 2007, 19:03:55
Nie jest moim zadaniem atakować nikogo osobiście, ale ami porównajcie....

Cytat: "AXEL"

Tabor, dopuszczenia, rewizje, przeglądy, stan szlaku i wiele, wiele innych rzeczy sciśle związanych z prowadzeniem ruchu to wyłącznie sprawa operatora i nic do tego wolontariuszom. ... nikomu tłumaczyć a juz na pewno nie wolontariuszom. ... Radziłbym wreszcie zrozumieć gdzie wolontariusza miejsce w szeregu.


oraz wcześniejsze...

Cytat: "AXEL"

Jaka jest prawda każdy wie. Po torowisku Starachowice - Lipie tylko lekki tabor może jeździć i to z bólem i żadne pokrętne czy mniej pokrętne wypowiedzi ludzi z otoczenia Pawła Sz. nie są w stanie nikomu oczu zamydlić. ...


...jak sposób patrzenia zmienia się w zależności od punktu siedzenia.
Lepper też myślał, że wyskoczy z chłopakami na drogę pokrzyczy i wszystko samo sie załatwi, a teraz jest ministrem rolnictwa i sam widzi, że nie jest to wszystko jakie proste i łatwe jak się na pierwszy rzut oka wydaje.

Proponuję, więc aby nie zależnie kto jest operatorem i jakiej kolejki, to aby brudy prać na PW a nie na PUBLICZNYM forum.

Zwłaszcza, że tak PryWatnie mówiąc to w niektórych działaniach AXEL-a popieram i będę się starał pomagać w miarę swoich możliwości.


Tytuł: Wolontariusze MKD - początek końca?
Wiadomość wysłana przez: Marcin Przybysz on 28 Czerwca 2007, 19:39:30
Kurde, prosiłem  :evil:

Koniec, kropka, zamykamy  :!: