|
Tytu³: Pytanie o malowanie Wiadomo¶æ wys³ana przez: PAFAWAG on 16 Maja 2010, 16:33:17 Od dłuższego czasu zastanawiała mnie pewna kwestia dotycząca malowania (kolekcjonuję kolejowe rupiecie - zdobyte oczywiście legalnie - i czasem muszę je doprowadzić do należytego stanu przeprowadzając NR lub NG) - jakie są plusy, a jakie są minusy stosowania jako podkładu antykorozyjnego zwykłego Hammerite'a? Niemal w każdym przypadku remontu "większych" kolejowych elementów do ochrony przed utlenianiem stosuje się minię, zaś Hammerite'a nigdy (Hammerite posiada jakieś na dłuższą metę gorsze właściwości, jest droższy?...); spotkałem się też z zamazywaniem korodujących powierzchni pastą miedziową (np. ostrowicki Kp4 jako skwerkowy pomnik), jednak jakoś nie chce mi się wierzyć, że to jest wystarczająco dobry sposób...
Zaś po zapewnieniu ochrony przed rdzą - jakiego rodzaju farb używa się do finalnych wykończeń? Tytu³: Pytanie o malowanie Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kucyk on 16 Maja 2010, 17:08:55 Hammerite to taki trochę przereklamowany produkt. Zastępuje on farbę podkładową - znaczy niby nie wymaga jej. Jednak sam farbą podkładową nie jest. Z resztą nie słyszałem aby odpowiedzialne konstrukcje jak mosty malować Hammerite'm... :cool:
Zadaniem farby podkładowej nie jest zapewnienie ochrony przed korozją - bo ochrona przed korozją za pomocą powłoki malarskiej (jak się naukowo różna farby nazywa) - to odcięcie stali od kontaktu z wodą, solami i tlenem. Dobra, dość tych mądrości*. Ja polecam taki system malowania aby robić to raz, a dobrze: - odtłuścić całość wstępnie jakimś sposobem - karcher, parą z węża, benzyną, opalaniem, etc. - oczyścić solidnie do gołego metalu (no, chyba że warstwy farby są ściśle związane z podłożem) uważając na załomy, zakamary, zawiasy, z... - szczególnie tam, gdzie się nie zagląda; - odtłuścić nie żałując benzyny atrakcyjnej (broń św. Krzysztofie ropy!), i te czynności powtórzyć tyle razy, aż biała szmatka po przejeździe, nie zmieni swego koloru na fałdkach; - wyszpachlować i dotrzeć na gładko - ale to inny temat; - położyć podkład najzwyklejszy np. Unikor czy Nobikor - tylko równo - przy użyciu dobrego jakościowo pędzla, wałka, a najlepiej natryskiem; - jak podkład wyschnie to zobaczyć gdzie się nie odtłuściło bo tam smar będzie go na ciemno barwić - ewentualnie poprawić odtłuszczanie; - zmieszać emalię renowacyjną ftalowo-karbamidową z korektorem i rozcieńczalnikiem i nałożyć dwie warstwy w odstępach pół godzinnych starając się zacieków nie narobić. Dla sceptyków: jak se pościelesz, tak se pośpisz. Jakie przygotowanie powierzchni - taka trwałość powłoki. *) od mądrości jest tu ktoś inny... :cool: Tytu³: Pytanie o malowanie Wiadomo¶æ wys³ana przez: Rogoz on 16 Maja 2010, 21:27:33 Tytułem uzupełnienia, bazując na naszych doświadczeniach w renowacji żelastwa na starachowickim Wielkim Piecu:
- jeżeli z przyczyn technicznych (brak dostępu - narożniki, nierówna powierzchnia) lub lenistwa korozji nie da się usunąć całkowicie można zastosować podkład reaktywny, np Corizon. Instrukcja stosowania: http://www.polkor.com.pl/index.php?option=com_content&task=blogcategory&id=8&Itemid=8 - do malowania ostatecznego stosujemy farby chlorokauczukowe. Malujemy 2 warstwy w odstępach 2h. - elementy w kolorze czarnym, mocno narażone na wilgoć np. podwozie loka, belki układu hamulcowego, zwrotniki maluję dodatkowo Autosmarem. Tytu³: Pytanie o malowanie Wiadomo¶æ wys³ana przez: Phinek on 16 Maja 2010, 22:30:38 .
|