¦wiat kolejek w±skotorowych

FORA KOLEJOWE => Inne... => W±tek zaczêty przez: Bxhpi on 01 Wrze¶nia 2005, 15:59:43



Tytu³: Saga o Mareckiej Kolejce Dojazdowej...
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Bxhpi on 01 Wrze¶nia 2005, 15:59:43
SzukajÄ…c źródeÅ‚ w zupeÅ‚nie innym temacie znalazÅ‚em niespodziewanie dość obszerny opis MKD. FragmÄ™ty bÄ™dÄ… pochodziÅ‚y z książki  Janusza Rolickiego "Kochana mama, wyrób mi alibi", z rozdziaÅ‚u Ud nie bierze siÄ™ bezkarnie". CytujÄ™:

      Stoi na stacji lokomotywa, niewielka, nie wzbudzajÄ…ca szacunku. Wokół ludzie drobni, zagonieni, niepozorni, czekajÄ… na tÄ™ chwilÄ™ gdy  parowozik szarpnie wagony i zacznie siÄ™ ostatni etap ich codziennej wÄ™drówki, dom-praca-dom. Lokomotywa jest nie wielka, nie duże sÄ… także wagoniki z maÅ‚ymi platformami podskakujÄ…cymi rytmicznie na torach w takt stukotu kół. Ciuchcia! Ciuchcia podmiejska Warszawa-Radzymin. Obok perony kolei normalnotorowej, elektrowozy, megafony zapowiadajÄ… przybycie, spóźnienia, tu przy torach nie opodal ulicy Åšwierczewskiego wszystko odbywa siÄ™ bezgÅ‚oÅ›nie, bez żadnych szykan. Peron, mimo że niemal Dworca WileÅ„skiego, zwie siÄ™ Warszawa Targowa. Daleka krewna z głębokiej prowincji, rodzinne popychle.
     SiedzÄ™ w maÅ‚ym wagoniku przy oknie pozbawionym szyby. Kikut ramy nie stanowi przeszkody dla smrodliwoÅ›ci dolatujÄ…cych z pobliskiej toalety. Wagon jest peÅ‚en ludzi znużonych, jakich peÅ‚ne sÄ… tramwaje i autobusy. Czytam relazcjÄ™ o tej kolejce. pierwsze to idyllicznyopis zamieszczony w "Stolicy".
    Pasażerowie i pracownicy linii radzymiÅ„skiej to jakby rodzina. Ci sami ludzie spieszÄ… codziennie do pracy w Warszawie- tak jest od lat dziesiÄ™ciu, dwudziestu i wiÄ™cej, tyle lat mniej wiÄ™cej wynosi staż pracowników na tel kolejce (Å›redni). Wolno jedzie poczciwa kolejka przez miasto, z szybkoÅ›ciÄ… 15 km/h, za miastem osiÄ…ga 35 km/h. Pasażerowie skarżą siÄ™ że bardzo siÄ™ wlecze, że dymi i parska, że zaÅ›ciankowa i nie nowoczesna- ale może wÅ‚aÅ›nie dlatego starcza czasu na wzajemnÄ… życzliwość, dobre sÅ‚owo i przyjacielskie pozdrowienie.
      SiedzÄ™ w maÅ‚ym wagonie. Szukam tych dobrych słów. Zanim je znajdÄ™, wczytujÄ™ siÄ™ w relacjÄ™ chropowatÄ…, pozbawionÄ… idylli, lecz na pewno prawdziwÄ…, bo wybranÄ… z pÄ™katej teczki raportów konduktorskich.
        PeniÅ‚em sÅ‚użbÄ™ na poc. 1042. Na peronie i w pociÄ…gu. byÅ‚y liczne grupy podpitych chuliganów, Å›piewali, rzucali obelgi, posyÅ‚ali seriÄ™ najbrzydszych słów. Kiedy dyżurny daÅ‚ sygnaÅ‚ odjazdu, chuligani zahamowali pociÄ…g podwójnie....Pomocnik maszynisty odłączyÅ‚ przewód hamulca i pociÄ…g ruszyÅ‚ z dwoma wagonami zahamowanymi. Chuligani szumieli po pociÄ…gu zrywajÄ…c hamulce w tylnich wagonach. Przed stacjÄ… SÅ‚upno obrzucili pociÄ…g kamieniami z obu stron, wybili dwie szyby. Na stacji SÅ‚upno zerwali czynne hamulce i powyskakiwali, część ich pozostaÅ‚a w pociÄ…gu. Kiedy ruszyliÅ›my ponownie, obrzucili pociÄ…g kamieniami, wybijajÄ…c jeszcze jednÄ… szybÄ™. W pociÄ…gu powdstaÅ‚a panika, pasażerowie chronili siÄ™ poniżej szyb. Przy przechodzeniu przez ciemny pomost jeden z pijanych chuliganów chwyciÅ‚ mnie z akieszeÅ„ mówiÄ…c: "No, dziadu, dużo masz pieniÄ™dzy".

.....C.D.N
P.S. Historia się roziwja, stając się naprawdę rasową kryminalną, audentyczną sagą, mająca miejsce w tejże kolejce. Ach ta warszawska inteligencja. Nigdy nie brakowało tam buraków.
Pozdrawiam. Robert Skierkowski


Tytu³: Saga o Mareckiej Kolejce Dojazdowej...
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Piottr_tt on 01 Wrze¶nia 2005, 20:31:47
Dyżurka na Stalowej była ponoć zamykana na dwa zamki zwrotnicowe. Od wewnątrz. To świadczy o "kulturze" pasażerów. A autobus linii 119 (w latach kursowania kolejki) na Zacisze został zdemolowany na pętli a kierowca pobity. Z tego powodu MZK zawiesiło kursowanie. Stalowa to nigdy nie była ciekawa okolica. Nawet teraz ostatni pociąg odchodzący z Wileńskiej 0 z minutami, nazywany jest "Chrobrym" bo trzeba mieć odwagę, aby nim jechać...


Tytu³: Re: Saga o Mareckiej Kolejce Dojazdowej...
Wiadomo¶æ wys³ana przez: oelka on 02 Wrze¶nia 2005, 12:47:42
Cytat: "Bxhpi"
Historia się roziwja, stając się naprawdę rasową kryminalną, audentyczną sagą, mająca miejsce w tejże kolejce. Ach ta warszawska inteligencja. Nigdy nie brakowało tam buraków.

Raczej nie laczylbym inteligencji warszawskiej z mieszkancami podwarszawskich wiosek, zarazem protoplastami dzisiejszych dresiarzy.
Sam tekst jest interesujacy. Mialem to szczescie, ze mialem okazje widziec i jechac ta kolejka zanim zniknela z krajobrazu Warszawy.

Krzysztof


Tytu³: Saga o Mareckiej Kolejce Dojazdowej...
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Bxhpi on 15 Lipca 2006, 15:30:34
powracajÄ…c do Sagi  8)  

.....Jak jest wiÄ™c naprawde?? RozglÄ…dam siÄ™ po wagonie, nic specjalnegonie dzieje siÄ™. W Warszawie zresztÄ… jest najspokojniej, tÅ‚umaczono mi, bojÄ… siÄ™ strażaków kolejowych, którzy pilnujÄ…. Za DrewnicÄ… dopiero siÄ™ zacznie. PociÄ…g ciucha, jedzie ulicÄ…, smrodzi i gwiżdże, nic ciekwawego, zwyczajna jazda, tyle że nie ma żadnej rodzinnoÅ›ci, jeli nie liczyć kłótni córki z matkÄ…. I tyle, i nic. Powoli zmierzcha, maÅ‚e podmiejskie pokracznoÅ›ci architektury sobotnio-niedzielnej znikajÄ… już w mroku i już Pustelnik. Wychylam siÄ™ za okno, by zobaczyć, co siÄ™ dzieje, i w tym momencie czuje bolesne pstrykniÄ™cie w nos i sÅ‚owa "Schowaj dziób"- podobnie zostaje potraktowany mój sÄ…siad, starszy czÅ‚owiek, który bez specjalnego zdziwienia masuje swój nos, mruczÄ…c nieÅ›miaÅ‚o " O psie krwie". Na peronie coÅ› siÄ™ dzieje. Grupy mÅ‚odzieÅ„ców kilkunastoletnich ocierajÄ… siÄ™ o siebie pokrzykujÄ… i witajÄ…. Trzy Å‚awki dalej, tam gdzie siedzÄ… dwie dziewczyny, ktoÅ› z  peronu zuchowato wali dÅ‚oniÄ… w szybe i krzyczy " Cipcie, chodźxie z nami". Trzech zapijaczonycgh w sÄ…siednim pociÄ…gu, który przyjechaÅ‚ od strony Radzymina, nie wiem nie wiem dlaczego spoglÄ…dajÄ…c na mnie ryczy "Dej mnie udo, dej mnie udo, ja ci z uda zrobie cudo". GdzieÅ› sÅ‚ychać brzÄ™k rozbijanych szyb.
    Nie mam czasu sÅ‚uchac słów wymawianych obok, bo oto dwóch dżentelmenów po metr osiemdziÄ™siÄ…t każdy wkracza do naszego wagonu Å›piewajÄ…c raźno "Ona trzyma a ja pcham, ona woÅ‚a". W wagonie robi siÄ™ gorÄ…co, rozglÄ…dam siÄ™ nieÅ›miaÅ‚o, sÄ…siedzi pospuszczali gÅ‚owy, nikt nie chce siÄ™ narazić, nie chce wpaść w oko. Nowi, na szczęście, niezatrzymujÄ… siÄ™ u nas na dÅ‚użej, szukajÄ… widać ciekawszego wagonu. WychodzÄ… tylko jeden z nich udaje, że wywraca niemalże zwala siÄ™ na dziewczynÄ™, podrywanÄ… nie tak dawno z peronu. W ostatniej chwili Å‚apie siÄ™ rÄ™kÄ… oparcia, po czym gÅ‚aszczÄ…c rÄ™kÄ… Å‚adniejszÄ… z dziewczÄ…t mówi "Nie bój siÄ™, ja sam w strachu" -  i wychodzi.
    WychodzÄ… a pociÄ…g rusza. Na szczęście- myÅ›lÄ™. Jakie to jednak szczęście, skoro wsiadajÄ… chÅ‚opcy z Pustelnika. O nich to kilka dni temu leniwy konduktor z kolejki mówiÅ‚ " W gÅ‚owie nie książki, nie kino, nie teatr majÄ…,, a tylko kolejkÄ™, a alpagÄ™ patykÄ… pisanÄ… a kolana a mojkÄ™ do żyletkowania". To ich Å›wiat, to ich życie. Im to wiÄ™c w znacznej części poÅ›wiÄ™cone sÄ… raporty :

    "Na szlaku Pustelnik-Struga, obrzucono kamieniami poc. osobowy. Wybita szyba, odpryski szkÅ‚a prószyÅ‚y oczy pasażerowi. Na szlaku Pustelnik-....zostaÅ‚ obrzucony przez nieznanych sprawców pociÄ…g,  w skutek czego wybitych zostaÅ‚o jedenaÅ›cie szyb. W wagonie trzecim przed przystankiem Pustelnik I zostaÅ‚a wszczÄ™ta walka miÄ™dzy grupÄ… Å‚obuzów, w wyniku której jeden z nich zostaÅ‚ godzony nożem".

C.D.N


Tytu³: Czy to Marecka ...?
Wiadomo¶æ wys³ana przez: ok333 on 01 Grudnia 2006, 12:31:45
,,Wpadlem'' na taka fote :

http://www.thornb2b.co.uk/Poland_at_War/Jews_of_Poland_WW2/Polish%20Jews%20WW2/Images/Warsaw_train_58.jpg

Jews'ow nie widze . Ale samowarek - niczego sobie ! Mam pytanie  - jak w temacie

Pozdrawiam

ok333

PS. W dziale ,,Rozmowy o wszystkim'' - temat ,,Lamus historyczny'' zamiescilem sporo linkow do fot z warszawskiego Wrzesnia 1939  (kolejowe ), ale mi zadolowalo. Prosze zerknijcie - naprawde warto :!: .


Tytu³: Saga o Mareckiej Kolejce Dojazdowej...
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Bxhpi on 18 Marca 2009, 21:58:32
.... dalej jadymy ;)

   Ich jest kolejka, wolna od reguÅ‚ obowiÄ…zujÄ…cych w Å›wiecie ludzi spokojunych. Znudzeni zwyczajnym życiem, tu szukaj mocnych wrażeÅ„. Tu tworzÄ… Å›rodowiskowe chuligaÅ„skie kryteria wasnej lumpowskiej moralnoÅ›ci. UginajÄ… siÄ™ tylko przed siłą, tam gdzie zabraknie silniejszego, rzÄ…dzÄ… wedÅ‚ug wÅ‚asnego widzimisiÄ™. WÅ‚aÅ›nie! Stoimy na stacji w Strudze. WsiadÅ‚o kilku wyrostków, snujÄ… siÄ™ w wagonach, szukajÄ… swego; czegoÅ› dla nich. SzukajÄ…. Dziewczyna pechowa z mego wagonu przeżywa swÄ… trzeciÄ… próbÄ™, nieopatrznie wychyliÅ‚a siÄ™ przez okno. WystarczyÅ‚o. Jeden z szybszych snujÄ…cych siÄ™ nie przepuszcza okazji, cichcem, nie czyniÄ…c rumoru podbiega i wali jÄ… otwartÄ… dÅ‚oniÄ… w okryte posladki. OdwracajÄ…c siÄ™, widzi dziewczyna wykrzywionÄ…, ponurÄ… gÄ™bÄ™ i sÅ‚yszy sÅ‚owa "Raz, dwa , trzy, moje szczęście". :Ale zgrywus" sÅ‚yszÄ™ sÅ‚owa. Zgrywus stoi i Å›mieje siÄ™ Å›miechem dźwiÄ™cznym, triumfujÄ…cym. Czeka na jakÄ…Å› reakcjÄ™, na coÅ›, co by stworzyÅ‚o okazjÄ™ do czegoÅ›. Bo gdy czÅ‚owiek wsiÄ…dzie tak do ciuchci, by jechać, to nie chodzi mu o jazdÄ™ zwyczajnÄ…, jadzÄ™ bez wrażeÅ„, mdłą i nudnÄ…. Åšmieje on siÄ™, lecz nic z tego Å›miechu nie wynika. Dziewczyna bez sÅ‚owa obciÄ…gajÄ…c sukienkÄ™, siada.
- No więc co??Pyta się zgrywus głosem złym, prowokującym. Gdy widzi, że okazja, to coś na co czeka, wymyka się z rąk, że z tego nic.ale to nic, odwraca sie tylko i mówi złym nienawistnym głosem :
- Ale ździra. Zdzira- powtarza jeszcze raz głośno, by nasycić się swą przewagą, świadomością, ŻE JEGO JEST NA WIERZCHU

Cdn....                  ;)


Tytu³: Saga o Mareckiej Kolejce Dojazdowej...
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Brood.K on 29 Kwietnia 2009, 11:34:07
Hmm. Po tej lekturze wydaje mi się że pan Pokropiński wykreował w swojej słynnej książce obraz nieco zbyt idylliczny... :roll: