Świat kolejek wąskotorowych

KOLEJE PRZEMYSŁOWE => Ekomuzeum im. Jana Pazdura w Starachowicach (Wielki Piec) => Wątek zaczęty przez: emibe on 16 Czerwiec 2006, 14:11:37



Tytuł: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: emibe on 16 Czerwiec 2006, 14:11:37
Pierwszy lokalny "przeciek" prasowy o skansenie:

Cytuj
Muzeum chce także uruchomić skansen kolei przemysłowych. - Już teraz w muzeum remontowana jest jedna z naszych lokomotyw, jedna zostanie wypożyczona z Muzeum im. Orła Białego w Skarżysku-Kamiennej. Pokażemy także wózki kłonicowe z kolejki bieszczadzkiej - zapowiada dyrektor Gorzkowska.


więcej:
http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,3419564.html

W najnowszym Świecie Kolei są informacje (z fotkami) o skansenie i transporcie salonki na Wielki Piec.


Tytuł: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: emibe on 14 Sierpień 2006, 13:48:23
Cytat: "KLAN PALUCHOWSKICH"
Podczas pobytu zanotowalismy niezwykle wysoką aktywność mediów, udzielilismy wywiadów TV Starachowice oraz Gazecie Starachowickiej :)


http://www.gazeta.org.pl/index.php?dzial=numer

Wolontariusze pracują
CIUCHCIĄ PO MUZEUM

Miłośnicy kolei z kilku miast rozpoczęli prace nad odnowieniem i uruchomieniem pociągu, którym kiedyś transportowano węgiel do Wielkiego Pieca. Naprawią też torowisko i jeśli wszystko pójdzie pomyślnie maszyna zacznie wozić turystów po terenie Muzeum Przyrody i Techniki w Starachowicach. Pochodzą z różnych zakątków Polski: Warszawy, podstołecznego Karczewa. Wrocławia, a także naszego miasta i pobliskiego Skarżyska. Łączy je miłość do starych lokomotyw. Nie są zrzeszeni w żadnej organizacji, do naprawy wiekowej ciuchci ze Starachowic skrzyknęli się przez internet.

- Pomagaliśmy już przy uruchomieniu wąskotorówki Starachowice - Iłża, pod egidą Fundacji Polskich Kolei Wąskotorowych z Warszawy. Dwa tygodnie temu rozpoczęliśmy remont lokomotywy wąskotorowej, która ciągnęła wagony z węglem na potrzeby produkcji w zespole Wielkiego Pieca w Starachowicach. To unikat w skali krajowej. Niedawno zajęliśmy się także odnowieniem wagonów tzw. węglarek. Pracujemy w 6, 8- osobowej grupie, liczniej w weekendy, bo większość z nas pracuje także zawodowo - mówi Bartosz Paluchowski, mieszkaniec stolicy.Zabytkową ciuchcią zajmują się zupełnie bezinteresownie. Chcą nie tylko oczyścić i odmalować lokomotywę, ale i sprawić, by znowu była na chodzie i pociągnęła za sobą cztery wagony.



- To wymaga dość skomplikowanego zabiegu - nitowania. W tej chwili trwają prace nad technologią zastosowania. Pomagają nam w tym dwaj znajomi, którzy konstrukcję tej lokomotywy znają na wylot. Gdy to się powiedzie, reszta będzie już czystą kosmetyką. Założyliśmy, że uda nam się uruchomić skład do końca br. - dodaje B. Paluchowski. Na tym nie koniec. Kolejowi pasjonaci naprawią też tory na terenie dzisiejszego Muzeum Przyrody i Techniki, bo lokomotywa ma wozić po nim wycieczkowiczów.
(http://www.gazeta.org.pl/foto/ciuchciapomuzeum.jpg)

- Chcemy, by odbywali przejażdżki na trasie od Archeoparku do Hali Lejniczej - informuje Dariusz Dąbrowski, dyrektor Wydziału Kultury, Promocji i Rozwoju Powiatu w Starostwie Powiatowym w Starachowicach.Na terenie muzeum od kwietnia br. stoi też wagon o charakterze nie tyle zabytkowym, co użytkowym. Ta współczesna "salonka", którą w cenie złomu zakupiono od PKP w Skarżysku - Kamiennej, służy jako miejsce noclegowe dla 30 osób.
(http://www.gazeta.org.pl/foto/ciuchciapomuzeum1.jpg)

- Była w tak dobrym stanie, że nie wymagała dodatkowych prac. Oprócz miejsc do spania, jest w niej także salonik konferencyjny, 2 gabineciki z biurkami, szafa. Docelowo przestawimy go w inne miejsce, niż to, w którym teraz stoi, podłączymy do instalacji sanitarnej i dodamy do niego wagon z natryskami. Wtedy powstanie komplet, który będzie służył przede wszystkim uczestnikom obozów studenckich, które od kilku lat odbywają się na terenie naszego muzeum. Na 15 września br. planuje przyjazd grupa z Wyższej Szkoły Filmowej w Łodzi i Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie - mówi D. Dąbrowski.(iwo)


Tytuł: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Rogoz on 27 Listopad 2007, 17:54:01
Tygodnik Strachowicki - Z kart rodowodu (558)
http://www.tygodnik.net.pl:80/

Wolontariusze
Popołudniem 6 października br. grupa młodych mężczyzn stara się usprawnić stojącą na bocznicy kolebę i oczyszcza zarosłe torowiska kolejek w obrębie starachowickiego Muzeum Przyrody i Techniki. Są to wolontariusze, którzy również w inne dni wykonują tu wiele niezbędnych prac porządkowych i konserwatorskich. Znam od dawna kilku z nich, m.in.: Marcina Bednarczyka, jego imiennika Rogozińskiego, Andrzeja i Tomasza Cyganów, Piotra Chedę i Jacka Tarnowskiego. Wiem, że w ubiegłych latach także oni, bez oczekiwania na zapłatę, udrażniali linię kolejki wąskotorowej na odcinku z Wierzbnika do Lipia. Łączy ich zamiłowanie do pracy społecznej i ochrony zabytków. Nie szczędzą przy tym ani swego wolnego czasu, ani oszczędności. Np. Marcin Rogoziński zakupił na składowisku złomu za 400 złotych używany kiedyś w Marculach wagonik, przeznaczony do przewozu drewnianych okrąglaków, czyli tzw. papierówki. Teraz przedmiot ów, odnowiony i pomalowany, jako depozyt powiększa stan posiadania Muzeum.
W wymienionym gronie wolontariuszy starających się ocalić nasze zabytki kolejnictwa, są też osoby spoza Starachowic, a wśród nich Tomasz i Bartosz (ojciec i syn) Paluchowscy i Zenon Wiliński z Warszawy, Andrzej Kalitowski z Krakowa oraz Marcin Przybysz z Wrocławia. Przyjeżdżają tu pracować zwykle latem, w czasie urlopów, łącząc intelektualne zainteresowania z ruchem na wolnym powietrzu. Ale okazuje się, że przybywają także jesienią. Bo oto Paweł Niewczas z Karczewa wziął sobie siedmiodniowy urlop od 6 do 12 października, a czas ten postanowił wypełnić pracą na terenie naszego wielkiego pieca. Kierownictwo Muzeum zapewnia mu wejście na teren obiektu, narzędzia oraz miejsce do spania w pomieszczeniu portiera.
Na odkrytym i zalesionym też terenie Muzeum Przyrody i Techniki znajduje się znaczna ilość wycofanego z ruchu sprzętu. Są tu lokomotywy parowe i spalinowe, wagony służące kiedyś do przewozu drewna, rudy żelaznej i kamienia wapiennego, koleby do płynnej surówki i różnego rodzaju zwrotnice. Około 90 procent ich należało do Starachowickich Zakładów Górniczych. Obecnie, w znacznym stopniu skorodowane, jeśli mają przetrwać jako eksponaty, wymagają kosztownych zabiegów konserwatorskich.
Tymczasem pieniądze otrzymane z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, o których pisała ostatnio prasa lokalna, są zwykle przeznaczone na inne cele np. odtworzenie "papamobile" lub odrdzewienie nagrzewnic i głównej konstrukcji wielkiego pieca. A nie ulega wątpliwości, że istniejące środki budżetowe oraz te, które możemy otrzymać z dotacji unijnych, powinny być przeznaczone także na konserwację urządzeń, o jakich mowa. Bo także stanowią ważną cząstkę historii naszego ośrodka przemysłowego. Praca ochotników, choćby najbardziej zaangażowanych, nie wystarczy.
Aktualnym, realizowanym obecnie zadaniem przyjętym przez wolontariuszy, jest pomóc kierownictwu Muzeum w powiększeniu oferty wobec zwiedzających tutejsze zabytki. Starają się oni przygotować m.in. dwa zestawy transportowe, każdy z parowozem i wagonikami przystosowanymi do przewozu drewna, rudy i topników. Prace nad nimi są już na tyle zaawansowane, że wiosną 2008 roku będą prawdopodobnie gotowe do prezentacji.
Wolontariusze przygotowują też trzeci zestaw z lokomotywką spalinową i wagonikami odpowiednimi do przewozu osób. Marzą bowiem, aby remontowany przez nich sprzęt mógł być także pokazany w ruchu. A nawet o tym, aby wycieczka się mogła nim przejechać, co byłoby zgodne z ogólną tendencją przyjętą w tego rodzaju placówkach. Ale to wydaje się mniej możliwe, bo wówczas trzeba by było zatrudnić maszynistę i zapewnić uczestnikom bezpieczeństwo. Może więc dla uatrakcyjnienia wystarczy drezyna poruszana ręcznie?
Aleksander Pawelec


Tytuł: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: klon200 on 07 Kwiecień 2008, 22:06:55
Gazeta Starachowicka, Wydanie internetowe Nr 446, Poniedziałek, 7 Kwietnia 2008 , dział - w numerze

Miliony bardzo pomogą
MUZEUM JESZCZE ATRAKCYJNIEJSZE

Muzeum Przyrody i Techniki w Starachowicach otrzymało aż 8 mln zł z tzw. "funduszu norweskiego". Ta pokaźna kwota umożliwi realizację wielu prac, podnoszących atrakcyjność placówki dla zwiedzających. Wniosek o pomoc z Mechanizmu Finansowego Europejskiego Obszaru Gospodarczego i Norweskiego Mechanizmu Finansowego starachowickie muzeum złożyło w kwietniu 2007 roku, czyli prawie rok temu. Warto było jednak poczekać nawet tak długo, ponieważ 8 mln zł w pełni zaspokoiło oczekiwania placówki.

- Kwota dotacji umożliwi sfinansowanie zakładanych przez nas przedsięwzięć w 85 procentach. Resztę pokryje nam powiat starachowicki oraz Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego - wyjaśnia dyrektor muzeum Magdalena Gorzkowska. Co dzięki tym pieniądzom zmieni się w muzeum na lepsze? Według zapewnień pani dyrektor, bardzo wiele. Powstaną nowe obiekty, stare będą zaadaptowane na inne cele, przybędzie także eksponatów.

- Zamierzamy rozbudować kolekcję paleontologiczną, wzbogacając ją o rekonstrukcje prehistorycznych zwierząt i roślin oraz odpowiednią oprawę multimedialną. Urządzimy wystawę geologiczną w wieży ciśnień. Powstanie nowy budynek recepcji w okolicach wejścia do muzeum od ulicy Marszałka Piłsudskiego. Wyremontujemy halę spustową, a w budynku maszynowni urządzimy pracownię artystyczną. Z kolei w wieży wyciągowej otworzymy sklepik z pamiątkami. Wreszcie zamontujemy windę, którą będzie można wjeżdżać na platformę widokową na górnym poziomie Wielkiego Pieca - wylicza dyrektor M. Gorzkowska. Ponadto muzeum zostanie ogrodzone i oświetlone, a do budynków będzie doprowadzona ciepła woda i kanalizacja sanitarna. Termin ukończenia zakładanych robót to 2010 rok. Prace dotowane przez "fundusz norweski" to kolejny etap uatrakcyjniania Muzeum PiT. W ubiegłym roku, dzięki 900 tys. zł przekazanych przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, wyremontowano część elementów zespołu Wielkiego Pieca: nagrzewnicę, dwa odpylniki i płuczkę wodną. W styczniu br. dyrektor placówki, z myślą o kontynuacji prac na Wielkim Piecu, ponownie zwróciła się o pomoc finansową do tego resortu.

- Ubiegamy się o 2,3 mln zł. Czekamy na rozstrzygnięcie konkursu wniosków - mówi M. Gorzkowska. (iwo)


źródło: http://www.gazeta.org.pl/index.php?dzial=numer


Tytuł: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: KLAN PALUCHOWSKICH on 07 Kwiecień 2008, 22:53:46
Cytat: "klon200"
Muzeum Przyrody i Techniki w Starachowicach otrzymało aż 8 mln zł z tzw. "funduszu norweskiego".

GRATULACJE !! Swoją drogą jakby można było tą kapustkę na rok na lokatce przytymać akurat by było 400 tysi na drobne kolejkowe wydatki :P


Tytuł: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Phinek on 07 Kwiecień 2008, 23:07:29
.


Tytuł: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: KLAN PALUCHOWSKICH on 07 Kwiecień 2008, 23:22:09
Cytat: "Phinek"
Cytat: "KLAN PALUCHOWSKICH"
... jakby można było tą kapustkę na rok na lokatce przytymać akurat by było 400 tysi na drobne kolejkowe wydatki :P


A jeśli była by przetrzymana na funduszu OPERA (dla org. NGO) to wówczas można by z tego wyrwać jakieś 4 mln na plus  :wink:

No to by były drobne na kolejkę i ... ciasteczka dla Ogona :P


Tytuł: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: klon200 on 08 Kwiecień 2008, 08:34:04
Panowie a czy czasami nie trzeba się z tej kasy z funduszu w jakiś sposób rozliczać?
 np. przedstawiać co kwartał zakres i harmonogram wykonanych prac ze sprawozdaniami i podeprzeć się fakturami?

 Czy nie jest to jeden z głównych zasadniczych punktów umowy na mocy której kasa została przyznana?  

Również w umowie może być zawarte że cała suma ma być wydana do końca roku 2010 i rozliczona fakturami i sprawozdaniami. Może też być zapisane że nie wolno tej kasy pomnażać w postaci lokat.
Tego nie wiemy.
 
Nie jestem ekonomistą i nie znam się na tym. Ale z tą lokatą to jest dobry pomysł i należałoby go wskrzesić w życie. Po co kasa ma leżeć bezczynnie lepiej niech przyniesie korzyść dla muzeum i kolejki


Tytuł: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: kalito on 08 Kwiecień 2008, 08:36:50
Przepraszam, bo nie zrozumiałem - to ktoś dostał 8mln dofinansowania, po to żeby kasa leżała? Przecież chyba jest jakiś plan zagospodarowania tych pieniędzy i będzie on realizowany?


Tytuł: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Piottr_tt on 08 Kwiecień 2008, 08:59:17
Regułą jest, że dofinansowanie dostaje się po fakcie, po przedstawieniu faktur, to znaczy najpierw trzeba zapłacić, a potem się dostaje kasę w postaci zwrotu określonego procenta wydanej sumy. Czyli mówiąc w skrócie - trzeba mieć co najmniej 10 milionów w kieszeni, żeby dostać 8 milionów dotacji po zakończeniu inwestycji.


Tytuł: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Rogoz on 08 Kwiecień 2008, 08:59:29
Realizacja zadań w ramach omawianego projektu rozpocznie się wiosną br.


Tytuł: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: KLAN PALUCHOWSKICH on 08 Kwiecień 2008, 09:03:58
Panowie, ja oczywiście wiedziałem jak działają takie mechanizmy, z tą lokatką to takie wodze fantazji :) Natchnęła mnie babcieczka z milionerow grająca o milion, wyliczyłem ze jak zgarnie miliona to jest ustawiona do konca życia (tj. stała dobra miesięczna pensja) a co by było przy 8 milionach :P:P:P

Jeszcze raz gratulacje dla WP :)

PS. Jest gdzieś coś szerzej o planowanym zakresie prac do poczytania ?


Tytuł: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Rogoz on 08 Kwiecień 2008, 09:46:01
Cytat: "KLAN PALUCHOWSKICH"

PS. Jest gdzieś coś szerzej o planowanym zakresie prac do poczytania ?


Trochę więcej jest tu: klik (http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080320/POWIAT0111/158721874&SearchID=73314035060292)


Tytuł: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: kalito on 08 Kwiecień 2008, 09:50:23
A teraz pytanie z grubej rury: a skąd Powiat weźmie pieniądze na późniejsze utrzymanie inwestycji? Z biletów na razie raczej się nie zwróci. A może jest przewidziana jakaś stała unijna dotacja na ten cel?

Oczywiście serdeczne gratulacje dla WP. W Polsce jednak się da! Ściślej mówiąc to czy się da okaże się za parę lat  :wink:


Tytuł: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Phinek on 08 Kwiecień 2008, 10:32:32
.


Tytuł: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Ogoniasty on 10 Kwiecień 2008, 15:11:38
...z tych tzw. drobnych na kolejke warto by bylo pomyśleć o zagospodarowaniu jakiejś kwoty na remont (y) parowozu (ów) :wink:


Tytuł: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: klon200 on 20 Październik 2008, 20:03:52
Aby nie zaśmiecać forum postanowiłem to zamieścić tutaj:

źródło: Gazeta Starachowicka, wydanie internetowe Nr 474 , 2008-10-19

W Starachowicach Zachodnich

KŁOPOTLIWY PRZEJAZD PKP- Przejazd kolejowy w Starachowicach Zachodnich jest od lat w złym stanie. Nie pomagają kolejne remonty, jego jakość ciągle ulega pogorszeniu. Powinniśmy w tej sprawie wystąpić do PKP- namawiał radny Waldemar Tuz.



ZNISZCZYLI SŁUPKI
Dwa słupki ogrodzeniowe o wartości 520 złotych zniszczyli na terenie Muzeum Przyrody i Techniki w Starachowicach wandale. Działo się to w nocy z 3 na 4 października.



źródło: Tygodnik Starachowicki, 2008-10-20, 09:50:31. Autor: Aleksander Pawelec.

Z kart rodowodu (605)
Najgłośniejszą z ulic nazwano Zaciszną

 

Historię naszego miasta możemy poznać przeczytawszy jego monografię. Ale dobrze jest uzupełnić uzyskaną w ten sposób wiedzę poprzez rozmowy z ludźmi, którzy wiele pamiętają. Wypowiedzi starszych mieszkańców, a czasem też spisane przez nich wspomnienia, uplastyczniają obraz, czynią go bardziej wyrazistym i barwnym.

Do osób, które pozostawiły po sobie wspomnienia z lat międzywojennych, należał dr Wiesław Czerniewski z Orłowa. Był synem lekarzy, dziecięctwo i lata chłopięce spędził w Starachowicach. Tu ukończył szkołę podstawową i liceum ogólnokształcące. Jako absolwent Akademii Medycznej w Gdańsku pracował potem przez ponad trzydzieści lat w służbie zdrowia Trójmiasta. Do Starachowic powrócił na stałe w 1987 roku i był przez następne osiem lat zatrudniony w poradni kardiologicznej ZOZ-u. Pisywał artykuły do prasy miejscowej (m.in. na temat ochrony zabytków) i był autorem dwóch Zeszytów Starachowickich, wydanych przez Towarzystwo Przyjaciół Starachowic. Opowiadał w sposób żywy i interesujący. Oto wybrane przeze mnie fragmenty jego publikacji zatytułowanej „O dawnych Starachowicach garść wspomnień”.

*Dom, w którym najpierw mieszkałem wraz z rodzicami, należał do pani Kocia. Budynek ten stał koło hałdy żużla wielkopiecowego, czyli na pograniczu z Wierzbnikiem. Wierzbnik nazywaliśmy czarnym, a czarnym dlatego, że Żydzi stanowiący znaczną część jego mieszkańców ubierali się przeważnie na czarno. Nosili czarne chałaty i jarmułki, na czarno też były pomalowane ich dorożki, będące wówczas podstawowym środkiem lokomocji w miasteczku i osiedlu.

*W powstałej w latach trzydziestych dzielnicy Orłowo, gdzie zamieszkaliśmy później, znajdowały się kamieniołomy sięgające dzisiejszej ulicy Stromej. Często drobne rozpryski kamieni spadały na zabudowania, a zdarzyło się też, że blok piaskowca wielkości dwóch głów ludzkich przeleciał nad posesjami Rechniów i Mończuńskich, a zanim gruchnął na następnej, zdążył rozczepić po drodze pień młodego drzewa. Sprowadzony posterunkowy spisał co prawda protokół, ale i potem niewiele się zmieniło, bo ważniejsza od bezpieczeństwa okazała się ekonomia. Odpalano więc dalej, używając może tylko nieco słabszych ładunków wybuchowych. Dodam, że tam, gdzie jest teraz strzelnica sportowa, była strzelnica fabryczna, na której poddawano próbom wyprodukowane przez Zakłady Starachowickie armaty. Jeśli strzelanie na fabrycznej zbiegło się w czasie ze strzelaniem w kamieniołomach, nam młodym to nie bardzo przeszkadzało, ale dla osób starszych było trudne do wytrzymania. A radni, jakby dla żartu, jedną z przyległych ulic nazwali Zaciszną.

*Stacja kolejowa znajdowała się w Wierzbniku, ale był też od lat trzydziestych przystanek PKP w Starachowicach, na którym, o dziwo, zatrzymywały się wszystkie pociągi, nawet międzynarodowy ekspress Bukareszt – Warszawa. Odbierano to jako prognozę, że wkrótce osiedle Starachowice może stać się ważniejsze od miasta Wierzbnika.


(http://images34.fotosik.pl/384/8a9ceb326fb50420.jpg) (http://www.fotosik.pl)
Pierwszy przystanek kolejowy w Starachowicach, otwarty w roku 1933, na którym zatrzymywał się nawet międzynarodowy ekspress.


*W latach 1937-1938 byłem uczniem szkoły podstawowej, mieszczącej się w budynku na terenie Starachowic Dolnych, obok elektrowni. Jako syn lekarzy, a więc paniczyk przyprowadzany na lekcje przez panią bonę, byłem przez współuczniów traktowany ze sporą dozą nieufności. Pamiętam dobre rady, jakich mi wówczas udzielano w szkole: „Chłopczyku, ty nie baw się z K, bo to jest łobuz. Ty baw się z D, bo to grzeczne dziecko”. A ja wolałem bawić się ze znacznie ciekawszym łobuzem.

*Nie tylko po wojnie, ale i przed wojną uroczyście obchodzono święta państwowe, przypadające w dniach 3 mają i 11 listopada. W dniu imienin ludzi zasłużonych dla Polski, prezydenta Ignacego Mościckiego (1 lutego) i marszałka Józefa Piłsudskiego (19 marca), pisaliśmy na ich temat, a najlepsze oceny uzyskiwali ci, których opracowania okazały się najdłuższe. Rekordzista klasy, Adaś Nowakowski, machnął aż sześć stron, otrzymując oczywiście piątkę.


Tytuł: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kristofor_z_domu on 22 Październik 2008, 17:25:33
A pociąg Bukareszt - Warszawa ciągnął wagon bezpośredni do Konstantynopola, tak więc można powiedzieć, że przed wojną było bezpośrednie połączenie Starachowice - Konstantynopol i z jedną przesiadką tam można było jechać dalej do Bagdadu lub Damaszku!
Dzisiaj co najwyżej do Ostrowca....


Tytuł: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: klon200 on 14 Grudzień 2008, 19:26:55
źródło: Gazeta Starachowicka, wydanie internetowe Nr Nr 482 , 14 Grudnia 2008

Owocne spotkanie
AGH w Starachowicach?

Na serię wykładów prowadzonych przez pracowników Akademii Górniczo - Hutniczej będą mogli liczyć uczniowie szkół ponadgimnazjalnych z naszego powiatu. Włodarze zamierzają nawiązać dłuższą współpracę z krakowską uczelnią. Pierwszy krok zrobił samorząd, następny należy do dyrektorów szkół. W miniony czwartek starosta Andrzej Matynia wraz z dyrektor Ekomuzeum Magdaleną Gorzkowską spotkali się w Krakowie z dr Mirosławem Karbowniczkiem, dziekanem Wydziału Inżynierii Metali i Informatyki Przemysłowej Akademii Górniczo - Hutniczej. W spotkaniu uczestniczył również dr Ireneusz Suliga, pracownik naukowy AGH, który przewodniczy Radzie Muzeum Przyrody i Techniki w Starachowicach. Rozmawiano o dalszej współpracy między placówkami i o postępie prac związanych z renowacją wielkiego pieca w ramach programu "Regio Ferrea". Pojawiła się również nowa inicjatywa - zorganizowania wykładów dla starachowickich uczniów. Prowadziliby je pracownicy naukowi Akademii Górniczo - Hutniczej, którzy przy okazji mogliby także promować swoją uczelnię. Pomysł ten okazał się interesujący dla obu stron. W najbliższym czasie zostanie przedstawiony dyrektorom szkół ponadgimnazjalnych z terenu powiatu podczas spotkania ze starostą. A. Matynia nie ukrywa, że będzie ich nakłaniał do nawiązania bezpośrednich kontaktów, a także współpracy z władzami uczelni. Byłby to kolejny krok do ułatwienia uczniom podjęcia decyzji o kierunku dalszego kształcenia, a także promowania uczelni technicznych. Przypomnijmy, że kilka tygodni temu doszło do nawiązania współpracy między samorządem naszego powiatu i Politechniką Świętokrzyską. Dzięki temu uczniowie mogą liczyć na dodatkowe zajęcia z matematyki i fizyki, które poprowadzą kieleccy wykładowcy.


Tytuł: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Rogoz on 06 Luty 2009, 18:51:23
Polecam obejrzenie odcinka programy "Legendy PRLu" zrealizowanego na terenie Muzeum

http://www.youtube.com/watch?v=APkc7dfCV8k

http://www.youtube.com/watch?v=jwRVXEwX5iE

http://www.youtube.com/watch?v=gAfhrPQLSaI


Tytuł: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: klon200 on 18 Luty 2009, 19:42:02
Aby nie zaśmiecać forum postanowiłem to zamieścićw tym poście.  Artykuł po części dotyczy SKW.

Gazeta Starachowicka, Wydanie internetowe Nr 491


Gigantyczne śmietnisko w centrum miasta
BRUD NA "ŁĄKACH"


Sterty odpadów budowlanych, pryzmy wyciętych gałęzi, zużyty sprzęt AGD, stare meble - tak wyglądają tzw. "łąki", czyli rozległy trawiasty teren w sąsiedztwie targowiska miejskiego. Część śmieci zalega tam od dawna, ale są i świeże dowody ludzkiego niechlujstwa. Śmiecą mieszkańcy, ale zła wizytówka wystawiana jest przy okazji także gospodarzowi terenu, czyli miejskim władzom. Rozległe pole w okolicy targowiska miejskiego pewnie przez swój obszar zachęciło różnej maści brudasów do zostawiania tu odpadów. Wiadomo, że tylu hektarów jest trudniej upilnować. Z nadzorem rzeczywiście musiało być kiepsko, bo ilość śmieci na "łąkach" jest zatrważająca. Widać to szczególnie przy gruntowej drodze, która jest przecznicą ulicy Targowej. Odbija ona w lewo przy przejeździe kolejowym i biegnie wzdłuż: z jednej strony "łąk", a z drugiej torów. Sterty opadów zaczynają się niemal od początku "gruntówki", a potem wyrastają wzdłuż ulicy gęsto rozstawionymi kupkami.

- Tą drogą codziennie dojeżdżam do swojego domu i widzę, co się tu dzieje. Śmieci ciągle przybywa, niedługo zupełnie zatarasują mi przejazd - opowiadał w redakcji mężczyzna mieszkający w pobliżu "łąk".

- Ale to nie wszystko. W bok od drogi, w głębi "łąk", jest jeszcze gorzej. Czego tam nie ma. Pralki, lodówki, opony, cegły, szkło, gruz. Jedno ogromne wysypisko. Próbowałem zainteresować problemem urząd miejski. W grudniu byłem najpierw w straży miejskiej, odpowiedzieli mi, że śmieci to nie ich temat. Poszedłem do ochrony środowiska, gdzie naczelnik Góźdź miał się zająć sprawą. Ale się nie zajął. Zobaczcie wy, co tam się dzieje, zróbcie zdjęcia - domagał się starachowiczanin. Nasza wyprawa z aparatem jasno pokazała, że mieszkaniec ani trochę nie przesadzał z opisem "łąk". Widok jest zatrważający. W głębi pola natknąć się można nie tylko na śmieci stare, ale i takie, które zostały podrzucone niedawno. Choćby wysokie pryzmy ułożone z obciętych gałęzi. Gmina może: wysprzątać "łąki", pilnować, by nie podrzucano nowych odpadów lub karać śmieciarzy złapanych na nagannym procederze. Czy, i z jakim skutkiem, korzysta z tych możliwości? Przepytywanie zaczęliśmy od Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska UM.

- Droga pod wiaduktem, wzdłuż której zlokalizowane są śmieci, jest położona nie na terenach gminnych, ale kolejowych - rozpoczyna wyjaśnienia naczelnik Marcin Góźdź.


- Pozostałe tereny staramy się porządkować w miarę posiadanych możliwości i środków. W ciągu ostatnich lat kilka razy wysyłaliśmy tam samochody do wywozu śmieci i ciężki sprzęt typu ładowarki, przeznaczając z budżetu gminy niemałe nakłady. Stan, w jakim "łąki" są obecnie jest i tak nieporównywalnie lepszy od tego, co tam było wcześniej. W końcu proceder wyrzucania śmieci przez mieszkańców uprawiany był co najmniej przez kilkanaście lat. Na pewno nie zapomnimy o tym miejscu, będziemy kontynuować wywóz śmieci z "łąk" na miarę możliwości finansowych, jakimi dysponuje nasz wydział - dodaje naczelnik. W Straży Miejskiej obiecują działać.

- Już zapisuję, że z "GAZETY" była na ten temat interwencja i przekażę ją rewirowemu - mówi Marek Uliński, komendant SM.

- W przeszłości na pewno podejmowaliśmy interwencje w sprawie zaśmiecania "łąk", ale nie potrafię teraz z pamięci wyszczególnić, ile ich było i czego konkretnie dotyczyły. Staramy się przeciwdziałać zjawisku nielegalnego wywozu odpadów, podejmując działania już w czasie realizacji różnych inwestycji. Sprawdzamy, gdzie trafiają odpady z placów budów, a nawet odwiedzamy je z pytaniem, gdzie wykonawca wywozi śmieci - informuje komendant. Kolej przyznaje się do własności gruntowej drogi, wzdłuż której piętrzą się śmieciowe sterty. Ale do obowiązku sprzątania się nie poczuwa, bo zabałaganiony grunt podobno nie należy do PKP.

- Droga stanowi granicę między własnością gminy i kolei. Czyli tereny od drogi w głąb tych "łąk" nie są nasze - utrzymuje Jan Raczyński, zarządca Rejonu Skarżysko - Kamienna lubelskiego Oddziału Gospodarowania Nieruchomościami PKP S.A. A może radykalnym sposobem na oczyszczenie "łąk" ze śmieci będzie sprzedanie nowemu właścicielowi? Pamiętamy, że gmina chce spieniężyć część tamtejszego terenu pod budowę galerii handlowo - usługowo - rozrywkowej. W grę wchodzi zbycie 5,9 ha, które, jak pokazano nam na mapie w Wydziale Gospodarki Nieruchomościami, Architektury i Planowania Przestrzennego, przylegają do gruntowej drogi z pryzmami śmieci. Przylegają tak "na oko", bo urzędnicy nie znali szczegółowej lokalizacji co do metra. Ale nawet jeśli okaże się, że wykonawca galerii nie kupi zaśmieconego kawałka, to i tak stanie się jego sąsiadem. A sterty gruzu, czy gałęzi w pobliżu nowoczesnej budowli to sytuacja, na którą ani właściciel, ani gmina już sobie nie pozwoli. Nowa inwestycja lekarstwem na stare zaniedbania? Czemu nie. Najważniejsza jest skuteczność, a tej, póki co, na "łąkach" nie widać. (iwo)


Tytuł: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: klon200 on 01 Czerwiec 2009, 20:22:59
Gazeta Starachowicka, Wydanie internetowe Nr 506, 2009-05-31

Prace już na półmetku
Przebijemy wszystkie muzea


- Rośnie nam muzeum na skalę krajową, a być może i europejską - uważa Magdalena Gorzkowska, dyrektor starachowickiego Ekomuzeum, w którym od ponad pół roku prowadzone są prace remontowo - modernizacyjne. - Jest to jedyny taki obiekt w Europie z zachowanym kompletnym ciągiem technologicznym, a dzięki pozyskanym środkom zamieni się w prawdziwą perełkę. Powoli z szarzyzny wyłaniają się już piękne budowle. Obiekt zyskał nowe, drewniane ogrodzenie, nawiązujące do historycznego, ale i ono nie uchroniło go przed atakiem wandali. Więcej szczęścia miały za to wieża ciśnień i budynek maszyny parowej, które wciąż mogą poszczycić się jeszcze świeżą elewacją. Rozpoczęto także remont kotłowni i wieży wyciągowej wraz z budynkiem wyciągu. Renowacja obiektów finansowana jest w 85 proc. z mechanizmu Europejskiego Obszaru Gospodarczego, a w pozostałych 15 proc. z promesy ministra kultury i środków własnych powiatu. Jej koszt to ponad 2 mln 416 tys. euro, z czego ponad 1 mln 680 tys. euro pokryje dofinansowanie. Do końca pierwszego kwartału br. wykonano już prace za niespełna 500 tys. euro. Wciąż pozostało jeszcze do wykorzystanie ok. 1 mln 525 tys. euro. Jak na razie wszystko przebiega zgodnie z planem. Na ok. 23 proc. wykonawca ocenia zaawansowanie prac. W tej chwili spowalnia je tylko aranżacja wystawy paleontologicznej, bo jeśli chodzi o prace remontowo - budowlane, to wykonano je już w ok. 48 proc.

Kamienne mury

Namiastką tego, jak będzie wyglądać muzealny kompleks po renowacji, może być budynek maszynowni, którego remont już się zakończył.

- Wewnątrz znajdują się pomieszczenia przeznaczone na pracownie artystyczne, konserwatorskie i bibliotekę - mówi oprowadzając po nowym obiekcie Magdalena Gorzkowska. - To właśnie tu będą odbywać się lekcje muzealne dla dzieci. Mamy piec do wytopu ceramiki, którego zakup został sfinansowany ze środków ministerstwa kultury. Cały budynek zostanie przeznaczony na cele dydaktyczne. Równie okazale prezentuje się już hala lejnicza, która wraz z maszynownią stanowi pozostałość po pierwszej hucie, z XIX wieku. W latach 20 - tych XX wieku, w to miejsce wbudowano cegielnię, o czym przypominają zachowane jeszcze cegły.

- By odtworzyć przepiękną architekturę z połowy XIX wieku, odsłoniliśmy kamień na budynku maszynowni, a na hali tylko te elementy, które się dobrze zachowały - wyjaśnia dyrektor muzeum. - Pozostałe wypełniliśmy kamieniem, który zostanie dodatkowo zaimpregnowany. W tej chwili cały budynek jest już otynkowany i umalowany od środka. Czekają go jeszcze drobne poprawki, w związku z zamontowaniem tam instalacji elektrycznej. Jest już łazienka i toaleta. Przygotowujemy się do wymiany wszystkich okien i drzwi, a także malowania elewacji. Odsłonięto również fundamenty trzech najstarszych pieców, co z pewnością uatrakcyjni przebiegającą tędy ścieżkę dydaktyczną.

Nadadzą obiektom nową duszę

Renowacji poddany został także budynek hali spustowej, który zyska zupełnie nową duszę.

- Stanowi prawdziwy dowód na to, czym tak naprawdę jest rewitalizacja - mówi M. Gorzkowska. Zabytkowy gmach zostanie przemieniony w amfiteatr, w którym będą odbywać się koncerty, a nawet pokazy mody.

- Na środku znajdzie się scena, a siedzenia zamontujemy na stałe pod filarami - tłumaczy M. Gorzkowska. - Na czas pokazów kanał nad torowiskiem zostanie zasłonięty płytami ze sklejki, a po ich zakończeniu złożony, tak by można udostępnić pomieszczenie zwiedzającym. Dużo zmian czeka również budynek Filtrów Theisena i wieżę ciśnień, w której już niebawem pojawi się mnóstwo wystaw.

- W tej chwili robione są podłogi - mówi gospodyni muzeum. - Mamy pomysły na aranżację podziemi. Chcemy zrobić tam wystawę klubu sportowego Star. Zaplanowano również zmienne wystawy przyrodnicze, a także geologiczną z prezentacją multimedialną.

- Na samej górze powstanie "Galeria na wieży" - zdradza pani dyrektor. - Będzie znakomitym miejscem do prezentowania prac nie tylko rodzimych artystów. Mamy piękną przestrzeń, której żal byłoby nie wykorzystać.

Winda do nieba

Zadziwi także budynek Wielkiego Pieca. Niegdyś wszystkie materiały wsadowe, a więc koks, ruda żelaza i topniki, zasypywane były do jego gardzieli z górnego poziomu, na który transportowano je specjalną windą towarową. Znajdowała się ona w stalowej wieży. Początkowo wagoniki ze wsadem wciągane były za pomocą maszyny parowej, a po modernizacji zakładu w latach 1926 - 1931 zainstalowano tam wciągarkę szybową. Wkrótce pojawi się tam oszklona winda, którą będzie się można dostać na taras widokowy. Odnowiony zostanie również mechanizm zasypowy, tzw. dzwon Langena, na górnym poziomie Wielkiego Pieca. Prace są już na finiszu.

- Budynek wieży wyciągowej został już praktycznie wykończony. Czekamy tylko na żeliwne odlewy do okien. Gdy tylko je otrzymamy, zostaną zamontowane. Na dachu wciąż jeszcze pozostały blachy, które mają zabezpieczyć budynek przed piaskowaniem wieży - mówi M. Gorzkowska. Będzie przy tym mnóstwo ścieżek i alejek spacerowych, a do tego tarasy widokowe, z których największy znajdzie się na murze oporowym.

- Marzymy, by zamontować tu ławeczki - mówi M. Gorzkowska, wskazując na teren przy estakadzie kolejowej. - Placyk będzie bogato oświetlony. Roztaczają się stąd przepiękne widoki. Turyści będą mogli odpocząć i poczekać na przewodnika. A dzięki kładce nad kanałem wodnym dostać się do drugiej części kompleksu. Z pomocą pozyskanej ostatnio dotacji z województwa uruchomiona zostanie także kolejka, której trasa będzie wiodła od archeoparku aż po halę lejniczą. Starachowickie muzeum znalazło się bowiem na liście 34 instytucji, które uzyskają wsparcie na przeprowadzenie prac remontowo - konserwatorskich w obiektach zabytkowych.

W krainie dinozaurów

Jednak największą furorę zrobi zapewne wystawa paleontologiczna z kilkumetrowymi okazami dinozaurów, które chodziły niegdyś po świętokrzyskiej ziemi. Wszystkie mają być wiernym odzwierciedleniem oryginałów, a więc posiadać łuski, pazury, a nawet pióra. Pierwsze z nich odwiedziły już starachowickie muzeum i jak zapewnia dyrektor, naprawdę robią wrażenie. Zostały odtworzone w najdrobniejszych szczegółach, łącznie z żywiczną śliną ściekającą z zębów drapieżników. Oprócz zrekonstruowanych zwierząt można będzie zobaczyć również ich ślady i obejrzeć filmy dydaktyczne, wyświetlane w okolicy kotłów parowych. Będą zawierały autentyczne odgłosy zwierząt, zarejestrowane m.in. przez amerykańskiego naukowca polskiego pochodzenia, a całości dopełnią zdjęcia przepięknych krajobrazów m.in. Nowej Kaledonii.

- To będzie naprawdę coś niepowtarzalnego - uważa M. Gorzkowska. - Napięcie i klimat będzie stopniowane odpowiednią grą świateł.Do tak odnowionego kompleksu będzie się wchodzić przez recepcję od strony ul. M. Piłsudskiego. A wszystko to pojawi się już w czerwcu przyszłego roku. To właśnie wtedy planowane jest uroczyste otwarcie odremontowanego muzeum. (An)

____

Tygodnik Starachowicki, Wydanie internetowe, 1 czerwca 2009 r

Na europejską skalę
A w muzeum praca wre...

Trwają prace modernizacyjne na terenie Muzeum Przyrody i Techniki im. Jana Pazdura w Starachowicach. Do tej pory udało się wykonać prace za kwotę ponad 450 tys euro.

Starachowickie muzeum przeżywa prawdziwą rewolucję. Po zakończeniu renowacji obiekt będzie nie do poznania.
- Na odwiedzających muzeum będzie czekało bardzo wiele atrakcji. Właściwie to powstaną trzy muzea w jednym. Będą trzy ścieżki edukacyjne, z których każda będzie miała jakąś atrakcję. Każda ze ścieżek to około 1,5 godziny zwiedzania – mówi Magdalena Gorzkowska, dyrektor Muzeum Przyrody i Techniki im. Jana Pazdura w Starachowicach.
- W ramach pierwszej ścieżki, zwanej hutniczą, będzie można zwiedzić starą część zakładu z pierwszej połowy XIX wieku, przejść po murach oporowych do hali lejniczej, gdzie będzie stała wystawa z dziedziny żelaza. Później zwiedzający wjadą na górny poziom wielkiego pieca i zwiedzą budynek maszyny parowej – opowiada.
- Druga ze ścieżek – nazwana ścieżką techniki – będzie rozpoczynać się od zwiedzenia skansenu, czyli archeoparku, kolei przemysłowej. Następnie będzie można przejechać się kolejką po terenie muzeum oraz zwiedzić halę techniki samochodowej.
Zwiedzanie trzeciej ścieżki przyrodniczej, zacznie się od obejrzenia wystawy paleontologicznej i wystawy geologicznej. Wystawa paleontologiczna dodatkowo wyposażona zostanie również w pokazy multimedialne. Na potrzeby wystawy paleontologicznej zakupiliśmy już głośniki, oświetlenie. Na wystawie będzie można obejrzeć rekonstrukcje zwierząt – wylicza.
Oprócz ścieżek powstaną także nowe przestrzenie, które dyrekcja muzeum chce zagospodarować na wystawienie eksponatów dotyczących historii miasta. - W piwnicy wieży ciśnień powstanie wystawa klubu sportowego Star Starachowice, w filtrach Theissena będzie można zwiedzać wystawę dotyczącą historii Wierzbnika i Starachowic – mówi M. Gorzkowska.
To nie jedyne nowości, które planowane są w muzeum. - Chcemy także wybudować nowy budynek recepcji oraz sklep muzealny, który zostanie usytuowany przy wejściu od strony ulicy Marszałka Piłsudskiego. Tam też znajdować się będzie główne wejście na obiekt muzeum.
Po zakończeniu prac planujemy zorganizować dni otwarte w muzeum. Wtedy mieszkańcy będą mogli za darmo wejść na teren Wielkiego Pieca i zobaczyć wszystkie nowości – informuje dyrektor.


– Ponad 2 miliony euro na renowację
Wartość całego projektu opiewa na kwotę 2.416.610 euro. Do końca pierwszego kwartału tego roku wykonano prace na łączną kwotę 456.798 euro. Całość projektu ma być gotowa do końca czerwca 2010 roku.

– Wykonano już wiele + fot. gorzkowska
- Remont trwa na wszystkich obiektach. Udało się zakończyć już remont maszynowni. W 90 procentach wyremontowano już halę lejniczą. Wykonano elewację na budynku wieży wyciągowej i maszyny parowej, na ukończeniu jest wnętrze wieży ciśnień. Zrobiona została już przybudówka, w której znajdują się sanitariaty dla zwiedzających. Wykonano także pomost na estakadzie kolejowej. Zakończono także prace ziemne, tzn. wykonano prace instalacyjne, wodociągowe oświetlenie terenu itp. – mówi Magdalena Gorzkowska, dyrektor Muzeum Przyrody i Techniki Ekomuzeum im. Jana Pazdura w Starachowicach.

Autor: Małgorzata Dziurzyńska.


źródło: http://www.starachowicki.tygodnik.net.pl/index.php?pokaz=wiecej2&kategoria=1&news=1727


Tytuł: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: klon200 on 15 Czerwiec 2009, 21:15:27
Gazeta Starachowicka, Wydanie internetowe, 15 Czerwca 2009


Rewelacyjny program

- Ten film powinien być prezentowany w kablówce sukcesywnie co jakiś czas. Najlepiej, żeby towarzyszył postępowi prac rewitalizacyjnych na Wielkim Piecu. Tak się jakoś zbiegło, że akurat tego dnia spacerowałam w okolicach d. Huty, a wieczorem włączyłam starachowicki kanał. Najpierw na własne oczy zobaczyłam nowiutki parkan przy ulicy w Wielkopiecowej - niegdyś była to ulica Kanałowa, a może jeszcze jest ...., później telewizja pozwoliła mi zajrzeć do środka. Jestem pod wrażeniem tego, co się robi dzięki specjalnym środkom. Nie marnuje się chyba nawet złotówka! A wracając do filmu - nie każdy ma możliwość wyjścia z domu. Zwłaszcza jeśli jest dojrzałą mocno i schorowaną osobą. Mały ekran spełnia wówczas naprawdę rolę okna na świat. Film o Wielkim Piecu w Starachowicach zresztą świetnie zrealizowano. Z przyjemnością będę go oglądać, jeśli Vectra zdecyduje się na powtórki. Nawiasem mówiąc, dobre na sezon ogórkowy, czyli latem! Komentarz pani M. Gorzkowskiej i P. Kołodziejskiego bez zarzutu. Postarajcie się więc Państwo, byście jak najczęściej gościli w naszych mieszkaniach, bo jestem dla Państwa zaangażowania pełna podziwu - chwali czytelniczka. /ewa/


Tytuł: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: KLAN PALUCHOWSKICH on 15 Czerwiec 2009, 22:01:00
Czy ktoś z posiadających starachowicką kablówkę mógłby to nagrać i jakoś udostępnić? Sam chętnie bym obejrzał to co się teraz na WP dzieje:)


Tytuł: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: klon200 on 16 Czerwiec 2009, 14:59:29
Prawdopodobnie takie programy można oglądać w necie na stronie telewizji regionalnej.
Jeśli chodzi o TV kablowa Dami w Radomiu to jest to możliwe.
Nie wiem jak w Starachowicach.


Tytuł: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: emibe on 16 Czerwiec 2009, 21:52:22
Tu jest conieco (drugi materiał):

http://telewizja.starachowice.pl/images/zoom/SSI/SerwisInformacyjny18.05.09.wmv

A'propos materiałów prasowych:
http://www.gazeta.org.pl/archiwum/506/index.php?dzial=numer#perelka
i cytat:

- Marzymy, by zamontować tu ławeczki - mówi M. Gorzkowska, wskazując na teren przy estakadzie kolejowej. - Placyk będzie bogato oświetlony. Roztaczają się stąd przepiękne widoki. Turyści będą mogli odpocząć i poczekać na przewodnika. A dzięki kładce nad kanałem wodnym dostać się do drugiej części kompleksu. Z pomocą pozyskanej ostatnio dotacji z województwa uruchomiona zostanie także kolejka, której trasa będzie wiodła od archeoparku aż po halę lejniczą. Starachowickie muzeum znalazło się bowiem na liście 34 instytucji, które uzyskają wsparcie na przeprowadzenie prac remontowo - konserwatorskich w obiektach zabytkowych.

Czy coś wiadomo więcej o tym?


Tytuł: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Leśny Dziadek on 17 Czerwiec 2009, 10:05:55
Rogoz coś nakręcał w tym temacie?


Tytuł: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Ogoniasty on 17 Czerwiec 2009, 15:53:34
jak sie uwine z kolejką w Czarnej to przeprowadze kompleksową naprawe infrastruktury torowej :)
 Jak są srebrniki na takie inwestycje to aż miło sie pracuje :wink:


Tytuł: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Rogoz on 18 Czerwiec 2009, 00:31:54
Cytat: "Leśny Dziadek"
Rogoz coś nakręcał w tym temacie?


Trochę kręcił :-)


Tytuł: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: emibe on 18 Czerwiec 2009, 02:07:24
Nie wierzyłem, ale powyższe potwierdzenie podkusiło mnie do sprawdzenia.

Pozycja 33 z załącznika
http://www.sejmik.kielce.pl/index.php?go=3&id_k=14257&bMenu2=1&menu2=0

Gratulacje dla Kręcącego i Ogona, który też się tam kręci   :wink:

Lepiej mi się dziś zaśnie  :mrgreen:


Tytuł: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Ogoniasty on 19 Czerwiec 2009, 00:41:23
Zaraz zaraz... A kto wykonał kosztorys prac torowych na WP ?? :shock:


Tytuł: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Phinek on 19 Czerwiec 2009, 04:32:39
a


Tytuł: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: andrzej2110 on 19 Czerwiec 2009, 08:18:10
Nie doliczyli wypłaty dla ogona :D


Tytuł: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Ogoniasty on 19 Czerwiec 2009, 11:02:17
Najgorsze w tym wszystkim jest to że bede musiał rozebrać wszystko to co przez 2 lata wybudowałem tam.
 
 Przy dotacjach zewnętrznych tor musi być należycie odbudowany, a z doświadczenia wiem że przy takiej zgniliźnie podkładów, najłatwiej jest przeprowadzić naprawe główną toru, tak, by później toromistrz nie miał sie do czego przyczepic.
 Rozmawiałem na Helu z naczelnikiem PKP przy odbiorze helskiego odcinka, i powiedział mi że każda kolejka wożąca ludzi musi przejść raz w roku badanie techniczne toru. Czyli WP to nie ominie :wink:


Tytuł: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Phinek on 19 Czerwiec 2009, 15:56:59
a


Tytuł: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: andrzej2110 on 19 Czerwiec 2009, 22:39:55
Cytat: "Ogoniasty"
z doświadczenia wiem że przy takiej zgniliźnie podkładów

To najlepiej by było nowe betonowe podkłady dać. Tylko skąd je wziąć?? I skąd tyle kasy na nie??...


Tytuł: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Leśny Dziadek on 20 Czerwiec 2009, 07:38:08
Tja, betonowe podkłady na Wielkim Piecu? A oświetlenie najnowszymi świetlówkami, i peron z polbruku....


Tytuł: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: KLAN PALUCHOWSKICH on 20 Czerwiec 2009, 08:08:56
Cytat: "andrzej2110"
To najlepiej by było nowe betonowe podkłady dać. Tylko skąd je wziąć?? I skąd tyle kasy na nie??...


1. Wg. kol. Niemczuka w Polsce jest dostępna pełna galanteria kolejowa zarówno drewniana jak i betonowa.
2. Betonowy podkład nie zawsze jest lepszy od drewnianego i tu małe egzaminacyjne pytanie dla Ogona:gdzie jest rekomendowane stosowanie podkładów drewnianych w miejsce betonowych ? :) Moja wiedza w tym temacie pochodzi od kolejarzy, może są na to jakieś przepisy tu pytanie do kolegów obeznanych w przepisach kolejowych.
3. WP jest obiektem wpisanym do rejestru zabytków, wszelakie prace muszą się toczyć pod nadzorem konserwatora i powinny być zgodne ze stanem historycznym. Tj, drewniane podkłady.

Podkłady betonowe w dodatku an sprężystym mocowaniu na WP byłyby jak renowacja Bitwy pod Grunwaldem lakierami samochodowymi :)


Tytuł: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Rogoz on 22 Czerwiec 2009, 18:04:33
Cytuj
Zaraz zaraz... A kto wykonał kosztorys prac torowych na WP ?? :shock:

Kosztorys był opracowywany prze mnie i pracowników MPT. Niestety sprawę zweryfikowało życie i kwota przyznanej dotacji jest mniejsza od wnioskowanej. MPT jest i tak w dobrej sytuacji, bo otrzymało 60% wnioskowanej kwoty. Niektóre podmioty dostały nawet poniżej 10%.  
W zestawieniu przetoczonym przeze Emibe prezentowana jest kwota dotacji, do tego należy doliczyć tzw. wkład własny podmiotu występującego o dotację (30% nakładów koniecznych na wykonanie prac)

Cytat: "Ogoniasty"
najgorsze w tym wszystkim jest to że bede musiał rozebrać wszystko to co przez 2 lata wybudowałem tam.

Nie będzie to konieczne, być może z wyjątkiem kilku podkładów obok wagi.

Cytat: "Ogoniasty"

Przy dotacjach zewnętrznych tor musi być należycie odbudowany, a z doświadczenia wiem że przy takiej zgniliźnie podkładów, najłatwiej jest przeprowadzić naprawę główną toru, tak, by później toromistrz nie miał sie do czego przyczepic.

Wymiana podtorza na odcinku od sceny do wagi obędzie w 100%. Jest to reprezentacyjne miejsce, gdzie dodatkowe torowisko przykryte jest płytami żeliwnymi. dlatego musi to być zrobione raz a dobrze.
Pozostałe odcinki, nie przykryte płytami żeliwnymi zostaną wyremontowane w taki sposób aby bezpiecznie prowadzać na nich ruch. Jeżeli środków z dotacji nie wystarczy będziemy musieli poczekać na przyszły rok budżetowy.


Tytuł: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: klon200 on 06 Sierpień 2009, 20:04:40
Starachowice: Muzeum będzie jak nowe


Kończy się remont w Muzeum Przyrody i Techniki w Starachowicach. Muzeum kosztem ponad 7 milionów złotych, będzie jednym z najnowocześniejszych w województwie.

Wielki remont rozpoczął się we wrześniu ubiegłego roku. Pieniądze na projekt pochodzą w 85 procentach z Mechanizmu Finansowego Europejskiego Obszaru Gospodarczego, prawie 9 procent sumy to promesa Ministerstwa Kultury, resztę wyłożyło Starostwo Powiatowe w Starachowicach.
Koniec remontu jesienią

- Zbliżamy się do końca. - cieszy się dyrektor Muzeum Magdalena Gorzkowska. - Wyremontowane są już wszystkie budynki, mamy oświetlenie, chodniki wyłożone są kostką brukową. Kończy się remont kotłowni. Do zamontowania pozostaje winda na górny poziom wielkiego pieca i budowa nowej recepcji.
Zgodnie z umową z wykonawcą remontów prace budowlane mają zakończyć się w listopadzie. Wtedy muzeum częściowo zostanie otwarte dla zwiedzających. Częściowo, bo w czerwcu przyszłego roku ma być gotowa ekspozycja paleontologiczna.

Paleontologia multimedialnie

- Wystawa paleontologiczna, która właśnie powstaje będzie jedną z nowocześniejszych w Polsce - mówi dyrektor Gorzkowska. - Będzie prezentowana w trzech salach. W sali jurajskiej będzie można zobaczyć zwierzęta z tej ery począwszy od czterometrowych dinozaurów roślinożernych, a skończywszy na mniejszych, drapieżnych, biegających na dwóch nogach. W kolejnym pomieszczeniu będzie pokazany perm i trias. Wtedy jeszcze nie było dużych dinozaurów, a nasze okolice zamieszkiwały gady podobne trochę do krokodyli, jaszczurek. Wystawom będzie towarzyszyć światło i dźwięk. Będzie słychać odgłosy zwierząt, padającego deszczu i tym podobne. W trzeciej, w sali multimedialnej będzie wyświetlany film o pracy paleontologów w naszym regionie.

Nowe w Muzeum

W hali lejniczej nadal będzie można zobaczyć historię hutnictwa, w maszynowni powstaje pracownia ceramiczna oraz sala lekcji muzealnych. Wyremontowano też nigdy wcześniej nie udostępnianą dla zwiedzających wieżę ciśnień. Odnowiono też między innymi budynek maszyny parowej, a w hali spustowej powstał amfiteatr.

Agnieszka Lasek-Piwarska, lasek[małpa]echodnia.eu

źródło:Echo Dnia , Starachowice, 5 sierpnia 2009,

http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090805/POWIAT0111/159545105


Tytuł: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Ogoniasty on 09 Sierpień 2009, 11:43:36
Hehe . Jeszcze sie nie kończy. Skończy sie wtedy kiedy Ogoniasty odbuduje torowisko ta ich terenie :mrgreen:


Tytuł: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: klon200 on 23 Sierpień 2009, 23:24:26
Za rok wielkie otwarcie

Starachowice z muzeum zasłyną

 Dobiegają końca prace remontowo - budowlane na terenie starachowickiego muzeum. Zaawansowanie robót oceniane jest na ok. 80 procent, a w listopadzie zostanie częściowo otwarte dla zwiedzających. W styczniu rozpocznie się tu montaż wystawy paleontologicznej, jednej z największych atrakcji naszej rodzimej placówki. Remont trwa od września ubiegłego roku. Inwestycja finansowana jest w 85 procentach z Mechanizmu Finansowego Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Blisko 9 procent stanowi promesa Ministerstwa Kultury, a resztę wyłożyło Starostwo Powiatowe w Starachowicach.

- Powoli zbliżamy do końca - mówi GAZECIE dyrektor Muzeum, Magdalena Gorzkowska. - Praktycznie wyremontowaliśmy już wszystkie budynki. A zaczęło się od nowego ogrodzenia, które już na samym początku przeszło chrzest bojowy chuliganów. Dziś nie ma po nim śladu. Zmiany widać w całym kompleksie muzealnym.

- Jesteśmy już po odbiorze instalacji wewnętrznych i zewnętrznych - mówi dyrektor Gorzkowska. - Mamy kanalizację, elektrykę i centralne ogrzewanie. Jest także oświetlenie zamontowane na zewnątrz. Zakończyliśmy remont budynku maszynowni, hali lejniczej. Bez wyciągu jest jeszcze wieża ciśnień. Na ukończeniu jest również budynek maszyny parowej i Filtrów Theisena, a także kolejowej estakady. Prawie w całości wykonane zostały alejki piesze na terenie muzeum. W trakcie budowy jest jeszcze nowa recepcja i główny poziom Wielkiego Pieca - wymienia dyrektor. - Z kolei w Hali Spustowej, która będzie pełniła rolę amfiteatru, brakuje jeszcze siedzisk. Również kotłownia, gdzie będzie mieściła się wkrótce wystawa paleontologiczna, jest w trakcie remontowania. Z nie rozpoczętych jeszcze prac pozostał nam tylko montaż windy na górny poziom Wielkiego Pieca. Zgodnie z umową, prace budowlane mają zakończyć się w listopadzie bieżącego roku. Wtedy muzeum zostanie częściowo otwarte dla zwiedzających. Częściowo, bo dopiero w czerwcu przyszłego roku ma być gotowa ekspozycja paleontologiczna. Jej montaż, jak twierdzi dyrektor, rozpocznie się już w styczniu. Część zwierząt jest już gotowych, choć nie trafiły one jeszcze do muzeum. Paleontologiczna ekspozycja będzie jedną z nowocześniejszych w Polsce - ocenia M. Gorzkowska.

W trzech salach budynku dawnej kotłowni, rozmieszczone zostaną rekonstrukcje gadów (naturalnej wielkości), żyjące w regionie dzisiejszych Gór Świętokrzyskich w okresach permu, triasu i jury. Zwiedzający będzie miał m.in. możność obserwowania z bliska sceny polowania drapieżnych dilofozaurów na stado młodych zauropodów. Miary realizmu dopełni wierne odtworzenie środowiska naturalnego, właściwego dla konkretnych zwierząt. Sala kotłów parowych przeznaczona zostanie na projekcje multimedialne poświęcone ewolucji form życia na Ziemi, jak również współczesnym poszukiwaniom kopalnych szczątków dinozaurów. Ta na wskroś nowoczesna wystawa nosić będzie imię Karola Sabatha, wybitnego znawcy i popularyzatora tematyki paleontologicznej, który był głównym pomysłodawcą i inicjatorem zlokalizowania jej w poprzemysłowych obiektach starachowickiego muzeum. Całość będzie można podziwiać najprawdopodobniej już na przełomie lipca i sierpnia przyszłego roku, podczas oficjalnego otwarcia muzeum. Dla gości, którzy zdecydują się je odwiedzić, pracownicy przygotują trzy ścieżki dydaktyczne.

- Fizyczną niemożliwością byłoby zwiedzenie całości kompleksu - przekonuje dyrektor Gorzkowska. - Zajęłoby to ponad sześć godzin. Dlatego zdecydowaliśmy się podzielić je na trzy ścieżki - bloki tematyczne. Pierwszy dotyczyć będzie historii hutnictwa, drugi poświęcony przyrodzie i geologii, zaś trzeci - przemysłowi starachowickiemu. W każdym, jak zapewnia dyrektor, na zwiedzających czekają jakieś atrakcje. Decydując się na szlak hutniczy, będziemy mogli wjechać na górny poziom Wielkiego Pieca. Miłośników przemysłu czeka wycieczka kolejką od archeoparku po halę lejniczą. Natomiast na ścieżce przyrodniczej pojawi się multimedialna wystawa. Jednym słowem, każdy znajdzie coś dla siebie. W tej chwili jedyną bolączką jest brak hali, w której można by wyeksponować zabytkowe pojazdy, w tym osławiony już Papa Mobile. Wszystkie stoją w wypożyczonych magazynach, natomiast w październiku pojadą na wystawę zatytułowaną "Wyjątkowe stary" do Muzeum Inżynierii Miejskiej w Krakowie.

- Przed nami naprawdę duży problem - przyznaje M. Gorzkowska. - Nie mamy gdzie wyeksponować tych pojazdów, a co gorsze zwrócić się o pomoc. Żeby wnioskować do RPO trzeba mieć 40 proc. wkładu własnego, co przy tak dużej inwestycji (ok. 1 mln 800 tys. zł) oznacza ogromne pieniądze. Choć czynimy starania w tym kierunku, trudno powiedzieć, co z tego wyjdzie. Jedno jest pewne, nie załamujemy rąk. W tej chwili wybudowanie hali jest dla nas sprawą priorytetową - zapewniła dyrektor muzeum. (An)

źródło: Gazeta Starachowicka, wydanie internetowe nr 518, 23 Sierpnia 2009


Tytuł: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: klon200 on 21 Wrzesień 2009, 18:08:48
http://telewizja.starachowice.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=396&Itemid=28

http://telewizja.starachowice.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=443&Itemid=28


Tytuł: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: klon200 on 11 Październik 2009, 11:58:11
Muzeum wizytówką regionu

Ekomuzeum im. Jana Pazdura w Starachowicach pięknieje w oczach. Mogli się o tym przekonać radni podczas plenerowej sesji Rady Powiatu. Pojawiły się też ciekawe pomysły na przyciągnięcie turystów do muzeum.

Stary w krakowskim muzeum
Los papamobile i innych starachowickich starów szczególnie zainteresował radnych powiatowych. Wiadomo, że obecnie nie ma pieniędzy na to, by wybudować nowe pomieszczenie, w którym wystawiane by były auta. Jednym z zamierzeń programowych muzeum na przyszły rok jest właśnie budowa hali na potrzeby techniki samochodowej. Obecnie papieski samochód został zdeponowany w magazynie na terenie zakładów.
Czy jest możliwe, by papamobile został w Starachowicach? - dopytywał radny Cezary Berak.
Okazuje się, że już niedługo starachowickie pojazdy trafią na wyjątkową wystawę. W listopadzie pojawią się w Krakowie w muzeum inżynierii na wystawie „Wyjątkowe Stary”.
Dogadaliśmy się z muzeum w Krakowie, że dopóki nie wybudujemy hali samochody u nich zostaną. Chcielibyśmy, by hala była godna. Projekt już jest. Niestety teraz nie jest dobry czas na pozyskiwanie pieniędzy. Nie mam pomysłów, gdzie zwrócić się jeszcze o pieniądze – powiedziała Magdalena Gorzkowska, dyrektor muzeum. - Regionalny Program Operacyjny wymaga wyłożenia wkładu własnego w wysokości 40%, a nas na to nie stać – mówi.

Podzielić się z przedsiębiorcami
Pojawił się pomysł, by budynek po starej dyrekcji, który teraz jest w fatalnym stanie, po wyremontowaniu udostępnić przedsiębiorcom.
Myśleliśmy o tym, by w tym budynku pojawiły się sale restauracyjne, a na poddaszu pokoje gościnne. Na pierwszym piętrze znalazłaby się administracja muzeum, bo obecny budynek jest za ciasny. W jednym pokoju jest sześć osób – mówi M. Gorzkowska. - Gdyby znalazł się przedsiębiorca, który zgodziłby się ten budynek odbudować byłoby dobrze – dodała.

Dojechać kolejką?
Według radnych dobrym rozwiązaniem byłoby połączenie kolejki wąskotorowej z muzeum.
Kolejka to doskonały pomysł. My jesteśmy na to przygotowani. Jest brama wjazdowa i miejsce na przystanek – powiedziała dyrektor muzeum.
Taki pomysł rozważany był już przez Wydział Kultury, Promocji i Rozwoju Powiatu w 2007 roku. Podjęte zostały nawet rozmowy z dyrekcją PKP ze Skarżyska.
Kontaktowaliśmy się z PKP w sprawie możliwości przedłużenia torowiska, chcieliśmy wiedzieć czy pod względem technicznym jest to możliwe do wykonania – mówi Krzysztof Niedopytalski, dyrektor wydziału. - Trzeba by było dobudować szynę do istniejącego torowiska, tak by mogła przejechać kolejka wąskotorowa. Niestety miasto sprzedało działki pod garaże i przebieg kolejki by był utrudniony. Spotkanie z właścicielami już się odbyło. Nie wyrazili sprzeciwu. Zwróciłem się także do dyrekcji generalnej Polskich Linii Kolejowych. Przewidywana jest modernizacja stacji kolejowej w naszym regionie i wtedy można by było przystąpić do dalszych rozmów – dodał.


Odsłonić kanał
O wykorzystaniu kanału wodnego, który znajduje się za halą lejniczą pod ziemią wspomniał radny Cezary Berak.
To by była atrakcja. Można by było organizować spływy kanałami połączone ze światłodźwiękami – zasugerował.
Kanał to olbrzymia inwestycja. Trzeba by było wykonać odmulanie. Teraz 240 metrów kanału jest zasypane przez poprzedniego właściciela i nie ma połączenia ze stawem. Równie atrakcyjne by było przejście kanałem podziemnym – powiedziała Magdalena Gorzkowska.

źródło: http://www.starachowicki.tygodnik.net.pl/index.php?pokaz=wiecej2&kategoria=1&news=2477

____

Można zrobić więcej
Hotel w muzeum?


  Restauracja i sala konferencyjna na dole, a wyżej biura dla muzealników i pokoje dla gości - tak miałby wyglądać budynek zarządu huty, który obecnie straszy swoim wyglądem. Póki co, jest to tylko pomysł, w urzeczywistnieniu którego mogliby pomóc przedsiębiorcy. Czy uda się nim kogoś zainteresować? O tym, jak bardzo zmieni się wkrótce starachowickie muzeum nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Od kilku miesięcy możemy podziwiać efekty prac remontowych, jakie rozpoczęły się tam blisko rok temu. Z każdym dniem placówka nabiera nowego blasku. Do pełni szczęścia brakuje jednak kilku szczegółów - hali, w której można byłoby wyeksponować zabytkowe pojazdy, nowego budynku zarządu huty, który - jak dotąd - straszy tylko wyglądem i odrestaurowania kanału wodnego. Warto byłoby także pomyśleć o połączeniu muzealnego torowiska z kolejką wąskotorową, na co zwrócili uwagę radni po czwartkowej wizycie w obiekcie.

- Albo grajmy w unijną loterię, gdzie wygrana jest wysoka, albo stwórzmy PPP, tj. powiązania z przedsiębiorcami prywatnymi - proponował Cezary Berak. - Tylko w taki sposób uda się zdobyć pieniądze na renowację budynku administracji, niszczejącego po starej dyrekcji. Można byłoby uruchomić tam małą restaurację, a może nawet hotel - proponował radny. Ubolewał również nad kanałem wodnym, którego wciąż nie udało się odnowić.

- Marzyło się nam pływanie kajakami, światło i dźwięk - mówił z nutką goryczy w głosie. Radny Krzysztof Pecelt proponował natomiast połączenie torowiska z kolejką wąskotorową, co stanowiłoby nie lada atrakcję dla obu stron. Ale największą bolączką jest wciąż brak hali, w której można byłoby wyeksponować zabytkowe pojazdy, w tym osławionego już Papa Mobile.

- Byłaby wielka szkoda, gdyby papieski samochód został wyprowadzony z naszego muzeum - przekonywał C. Berak. W tej chwili wszystkie pojazdy są zdeponowane w magazynach na terenie Specjalnej Strefy Ekonomicznej. W listopadzie zostaną przewiezione do Krakowa, gdzie wezmą udział w wystawie ph. "Wyjątkowe stary". Do czasu znalezienia im odpowiedniego lokum będą mogły zostać w Muzeum Inżynierii Miejskiej w Krakowie.

- Mamy już projekt, a także lokalizację pod nowy obiekt - poinformowała Magdalena Gorzkowska, dyrektor muzeum. - Ale czas nie jest dobry na pozyskiwania środków. Jeden z ministerialnych programów został zlikwidowany. Tak naprawdę nie mamy gdzie pisać projektów. W RPO potrzebne jest 40 proc. wkładu własnego, na który nas nie stać. Także w urzeczywistnieniu innych pomysłów dyrektor sprowadziła radnych z obłoków na ziemię.

- Odnowienie kanału wodnego byłoby ogromną inwestycją, porównywalną z obecną - stwierdziła. - Ma on wysokość ponad 3,5 m. Najpierw trzeba byłoby zrobić ekspertyzy, odmulić teren i wpuścić wodę, co stanowi pewien problem, bo poprzedni właściciel zasypał go. Nie ma połączenia ze stawem. Kanały kończą się na archeoparku. Infrastruktura utrudnia odprowadzenie wody. Równie atrakcyjne dla turystów mogłoby być jednak przejście kanałem podziemnym - dodała M. Gorzkowska. W tym przypadku koszty byłyby ogromne. Najbardziej realne wydaje się połączenie obu kolejek.

- Planowaliśmy przystanek za bramą - przyznała dyrektor. - Dlatego w nowym ogrodzeniu jest miejsce na kolejkę. Do tego, by ją uruchomić droga jeszcze daleka.

- Zastanawialiśmy się nad tym, już w 2007 roku, przystępując się do odbudowy brakującego odcinka wąskotorówki - mówił Krzysztof Niedopytalski, p.o dyrektora Wydziału Kultury, Promocji i Rozwoju Powiatu. - Okazało się, że istnieje techniczna możliwość wydłużenia połączenia z dworca wschodniego. Wystarczyłoby zamocować szynę na istniejącym torowisku szerokotorowym. Odbyliśmy także spotkania z właścicielami garaży sąsiadujących z muzeum. Nie wyrazili sprzeciwu. Dlatego zwróciliśmy się do dyrekcji PLK, gdzie usłyszeliśmy, że modernizacja stacji Starachowice Wschodnie byłaby możliwa w ramach odbudowy połączenia na trasie Skarżysko - Sandomierz. Jeżeli dojdzie do jej realizacji, podejmiemy stosowne rozmowy - zapewnił K. Niedopytalski.
Trudno powiedzieć, czy do podobnych rozmów w sprawie budynku b. zarządu huty skłonni będą przedsiębiorcy. A pomysł jest interesujący. Niezależnie od tego, czy uda się urzeczywistnić któryś z nich i tak można będzie mówić o ogromnym sukcesie. Bo takich pieniędzy, jakie udało się pozyskać z programu Reggio Ferrea, i takiego muzeum, jakim stanie się obiekt po zakończeniu inwestycji, pozazdrości nam z pewnością niejedno miasto. Już dziś mówi się, że będzie to prawdziwa perełka, jeśli nie na europejską, to z pewnością na krajową skalę. (An)

źródło:  Gazeta Starachowicka, wydanie internetowe 524, 2009-10-04


Tytuł: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: klon200 on 19 Październik 2009, 20:26:29
Odważna decyzja

To, o czym ogólnie wiadomo:
Od 2008 roku na terenie Muzeum Przyrody i Techniki – Ekomuzeum im. prof. Jana Pazdura są prowadzone prace rewitalizacyjne w ramach przewidzianej na ten cel kwoty ponad 2.400.000 euro. Wielki piec, hala lejnicza i spustowa, dawna maszynownia, kotłownia, wieża ciśnień ze studnią głębinową oraz inne istniejące tu zabytkowe obiekty i urządzenia uzyskają pożądany stan techniczny i zostaną udostępnione zwiedzającym w przyszłym roku.

O czym wiemy, ale nie wszyscy:
Ochranianie zużytych obiektów produkcyjnych, o których wiadomo, że rdzewieją, murszeją i zarastają, nie było kiedyś w zwyczaju. Rozbierano je i burzono, a na ich miejscu wznoszono nowe. Znikły więc z naszego krajobrazu wielkie piece opalane węglem drzewnym, choć dziś stanowiłyby niemałą atrakcję. Przestały istnieć wyciągowe wieże kopalniane oraz koła i turbiny wodne na przepustach i kanałach rzeki Kamiennej. Działalność miłośników zabytków dawnego przemysłu polegała w okresie międzywojennym na tworzeniu izb muzealnych, w których gromadzono zwłaszcza okazy miejscowych rud żelaza i żużli oraz narzędzia pracy górników i hutników. Tak było również w pierwszych latach po wojnie. Wśród dokumentów z lat 60 ub. stulecia są wzmianki, że dyrekcja czynnej jeszcze wówczas kopalni Majówka wyraziła chęć przekazania do dyspozycji przyszłego muzeum swój barak, stojący przy skrzyżowaniu ulicy Partyzantów z sięgającą aż tu ulicą Kilińskiego.
Pomysł zachowania wielkiego pieca jako zabytku powstał, gdy był on jeszcze czynny. Do tego, że w 1966 roku znalazł się on na wojewódzkiej liście obiektów chronionych, przyczynił się głównie znany regionalista Józef Soboń.
Jego inicjatywa wywołała zmienne reakcje wśród członków kierownictwa, gdyż były propozycje, aby na terenie wielkopiecowym urządzić skład węgla dla istniejącej po sąsiedzku elektrociepłowni. Gdy jednak oswojono się z myślą, że będzie tu muzeum przemysłowe, i to Muzeum Aglomeracji Staropolskiej, stanęło pytanie – kto ma być docelowo jego gospodarzem? Kto ma łożyć niemałe sumy na jego utrzymanie... Próbowano obarczyć tym Muzeum Techniki w Warszawie, ale spotkano się z odmową. Instytucja ta nie była bowiem przygotowana do przejęcia i zagospodarowania nieczynnego obiektu hutniczego.
Wobec tego przez następne dwadzieścia lat bieżące remonty i utrzymywanie pracowników ochrony należało do Fabryki Samochodów Ciężarowych. Należało tak długo, jak długo kondycja FSC na to pozwalała. Gdy popadła ona w finansowe kłopoty i narastające zadłużenie, dyrektor naczelny Tadeusz Banach powiedział, że fabryka nie jest już zainteresowana sprawami wielkiego pieca, bo na wniosek samorządu pracowniczego finansuje budowę muzeum przy ulicy Radomskiej. A więc czegoś zupełnie nowego, mającego przyczynić się do promocji i zwiększenia sprzedaży samochodów STAR.
Podobne stanowisko zajął w latach dziewięćdziesiątych zarząd powstałych po rozwiązaniu FSC Zakładów Starachowickich STAR S.A. Również on wyzbywał się wszystkiego, co nie przynosiło dochodów, lecz pomnażało wydatki. Na własność miasta przeszły nieodpłatnie budynki mieszkalne, socjalne, kulturalne i sportowe. Zdjęcie przez to przedsiębiorstwo utrzymywanego na terenie wielkiego pieca dozoru doprowadziło do licznych kradzieży metalowych części wyposażenia.
W tej sytuacji w roku 1999 inicjatywę przejął samorząd powiatowy, który zdecydował się przejąć niechciany przez fabrykę Zespół Wielkopiecowy. Była to odważna decyzja i podobno jedyna w kraju. Samorządy starały się raczej wyzbywać muzeów wymagających ciągłych dotacji, a przypadków odwrotnych poza Starachowicami nie zanotowano.
Mecenat Starostwa Powiatowego i jego starania, a także otwarcie na Europę, okazały się zbawienne. Uzyskanie dodatkowych, znaczących środków pozwoli zachować obiekt świadczący o naszym przemysłowym rodowodzie i będący historyczną wizytówkę naszego miasta. Nie jest wykluczone, że utworzenie na terenie Muzeum ścieżek edukacyjnych i wprowadzenie w życie zamierzonego programu kulturalno - rozrywkowego spowoduje taką frekwencję, że placówka ta będzie mogła w większym niż obecnie stopniu uczestniczyć w swoim utrzymaniu.

źródło: Tygodnik Starachowicki, 19 października 2009, wydanie internetowe.

http://www.starachowicki.tygodnik.net.pl/index.php?pokaz=wiecej2&kategoria=5&news=2565


Tytuł: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Rogoz on 28 Październik 2009, 16:56:47
PKP zmodernizują linię kolejową ze Skarżyska do Ostrowca

W przyszłym roku powinna ruszyć modernizacja linii kolejowej ze Skarżyska-Kamiennej do Ostrowca Świętokrzyskiego. - Polskie Linie Kolejowe przeznaczą na ten cel 45 milionów złotych - poinformował Krzysztof Pióro, dyrektor skarżyskiego oddziału PLK.
Dzięki remontowi torów możliwe będzie zwiększenie prędkości pociągów i skrócenie czasu podróży nawet o 30 minut.

Nie będzie natomiast szybkiej modernizacji linii kolejowej nr 8 między Skarżyskiem a Kielcami. W przyszłym roku zaplanowano jedynie 3 miliony złotych na finansowanie prac projektowych. - Większe środki na modernizację tej linii powinny pojawić się dopiero po 2013 roku - stwierdził Adam Młodawski, dyrektor kieleckiego oddziału PLK.

Źródło: http://www.radio.kielce.pl/page,,PKP-zmodernizuja-linie-kolejowa-ze-Skarzyska-do-Ostrowca,65ec5dfacad0c3ee496573b42f78a066.html

Informacja ta może (przynajmniej w teorii) oznaczać , że sprawa połączenia obu sieci kolejowych ruszy do przodu (przynajmniej na papierze)


Tytuł: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: klon200 on 08 Listopad 2009, 20:05:41
W Hali Lejniczej
Wyjątkowy koncert

 W ramach obchodów jubileuszu 35 - lecia Młodzieżowego Domu Kultury w Starachowicach odbył się koncert w Hali Lejniczej Muzeum Przyrody i Techniki pt. "Po ogrodach świata złodziej chodzi". Koncert poświęcony był pamięci nieżyjącego już Pawła Piotra Wikiery, instruktora i pedagoga Młodzieżowego Domu Kultury, a zaprezentowali się w nim jego uzdolnieni wychowankowie. Kompozycje Pawła Piotra Wikiery wykonali znani artyści: Anna Adamiak, Monika Kowalczyk, Paweł Bernaciak, Konrad Imiela, Bartosz Stanecki, Robert Rybczyński, Krzysztof Ziewiec, Beata Sputo - Rybicka - przybyli na tę okazję z całej Polski oraz obecni wychowankowie i wokaliści MDK. Wszystkim akompaniowali: Monika Stanecka, Piotr Mrózek, Krzysztof Stanik, Kuba Stanik i Piotr Mameła. Koncert zorganizowali instruktorzy Młodzieżowego Domu Kultury.

Gazeta Starachowicka,
Wydanie internetowe Nr 529


Tytuł: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: klon200 on 28 Listopad 2009, 15:17:10
Odtworzona po latach znów stanęła w dawnym miejscu

Kapliczka Madonny z Wielkiego Pieca

 Muzeum Przyrody i Techniki w Starachowicach zrekonstruowało zabytkową kapliczkę Matki Boskiej Pocieszenia, przed którą dawna załoga byłych zakładów wielkopiecowych modliła się na rozpoczęcie pracy. W latach 60 - tych ubiegłego wieku zagrożony demontażem obiekt został ukryty. Dziś zrekonstruowany i poświęcony wrócił na dawne miejsce. Uroczystość związana z powrotem kapliczki odbyła się 9 listopada br. Gośćmi wydarzenia byli m.in. poseł Krzysztof Lipiec, starosta Andrzej Matynia i wicestarosta Andrzej Sendecki. Obecna była także dyrektor Muzeum PiT Magdalena Gorzkowska, a pracownik jednostki Paweł Kołodziejski opowiedział zebranym historię kapliczki.

- Została postawiona w połowie XIX wieku przy ówczesnej bramie wjazdowej do zakładu. Robotnicy modlili się przy niej przed rozpoczęciem swojej trudnej pracy. Kapliczka przetrwała czasy II RP, okupację hitlerowską i zakusy władz komunistycznych, którym była ona solą w oku. Nie trwało to jednak długo, bo w latach 60- tych XX zapadła decyzja o jej usunięciu. Zanim jednak do tego doszło, kapliczka pewnej nocy zniknęła. To jeden z robotników potajemnie ją zabrał, chcąc uratować przed zniszczeniem - wyjaśniał P. Kołodziejski. Po latach pracownicy powstałego na terenie Wielkiego Pieca Muzeum PiT postanowili zrekonstruować kapliczkę na podstawie przekazów ustnych i nielicznych zdjęć. Pracę powierzono starachowickiemu rzeźbiarzowi Kazimierzowi Kopciowi. Gotowe dzieło zawieszono na drzewie pochodzącym z czasów powstania oryginału. Co prawda drzewo jest martwe, ale do naszych czasów zdołał dotrwać jego pień. Odtworzoną kapliczkę poświęcił ksiądz dziekan Józef Domański, proboszcz parafii p.w. Wszystkich Świętych oraz jeden z zakonników opactwa cystersów w Wąchocku. Uroczystość, jak podkreślili pracownicy Muzeum, przypadła dokładnie w 110. rocznicę poświęcenia Wielkiego Pieca. Ten fakt uczestnicy podkreślili pozowaniem do pamiątkowego zdjęcia. (iwo)

(http://images44.fotosik.pl/232/9128ca8cb63b27femed.jpg) (http://www.fotosik.pl)




źródło: Gazeta Starachowicka, Wydanie internetowe Nr 531


_______

Matka Boża Pocieszenia u bram Wielkiego Pieca
Historia pewnej kapliczki

Wchodzących na obiekt Muzeum Przyrody i Techniki im. Jana Pazdura w Starachowicach od ubiegłego tygodnia wita kapliczka z obrazem Matki Bożej Pocieszenia. Historia zrekonstruowanej kapliczki sięga XIX w.


Z XIX wieku
Historia kapliczki przy starachowickim obiekcie wielkopiecowym, która została poświęcona w ubiegłym tygodniu (9 listopada), opiera się na przekazach ustnych i na tradycji. Jej historia nie została uwieczniona na żadnym dokumencie. - Zależy nam na podtrzymywaniu historii i tradycji, a także przywracaniu pamiątek, takich jak ta kapliczka czy samochód papamobile – mówi Paweł Kołodziejski, pracownik Muzeum Przyrody i Techniki Ekomuzeum im. Jana Pazdura w Starachowicach.
Wewnątrz kapliczki znajduje się obrazek Matki Bożej Pocieszenia.

Kapliczka z XIX w.
Kapliczka została powieszona na jednym z drzew zaraz po oddaniu starego zakładu piecowego, czyli w 1841 r. - Dziś swoje miejsce znalazła dokładnie w tym samym miejscu, w którym kiedyś stała, czyli tu gdzie kiedyś była brama wjazdowa do huty. Pracownicy huty otaczali ją szczególną czcią. Kiedy pod koniec XIX wieku istnienie kapliczki zostało zagrożone planami zbudowania na jej miejscu nowego obiektu hutniczego, a drzewo na której została zawieszona miało zostać ścięte, robotnicy wszczęli protest. Pracownicy nie chcieli by kapliczka została usunięta i prawdopodobnie za wstawiennictwem żony ówczesnego dyrektora zakładów doszło do zmiany planów - opowiada.
Kapliczka przetrwała aż do czasów komunizmu. – Ówczesne władze chciały zlikwidować kapliczkę, tak jak likwidowali krzyże na terenie zakładów. Robotnicy na wieść o tym gotowi byli wszcząć protest. W końcu władze obawiając się sprzeciwu, zrezygnowały z tych zamiarów.

Powróciła na swoje miejsce
W rezultacie kapliczka i tak zniknęła z terenu zakładów. – Na początku lat 60-tych, w nocy kapliczka została wyniesiona. Jeden z pracowników zabrał ją do swojego domu w Dziurowie. Kapliczkę powiesił przy swoim domu. Wisiała tam przez kilkadziesiąt lat. Kilka lat temu została zdewastowana przez grupę pijanych osób. Po tym incydencie państwo Dziekanowie, czyli córka i zięć człowieka, który opiekował się kapliczką, postanowili odtworzyć ją. Jej pierwotne elementy zostały umieszczone w środku, m.in. także oryginalny krzyżyk. Został zachowany także pień drzewa, na którym kapliczka kiedyś wisiała - mówi.
Poświęcenie kapliczki odbyło się dokładnie w 110 rocznicę poświęcenia wielkiego pieca. Podczas uroczystości zostało wykonane także pamiątkowe zdjęcie, odwzorowujące archiwalną fotografię sprzed 110 lat.

źródło: Tygodnik Starachowicki, 2009-11-16


Tytuł: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: klon200 on 21 Grudzień 2009, 17:20:36
ZAPROSZENIE

Muzeum Przyrody i Techniki Ekomuzeum im. Jana Pazdura w Starachowicach zaprasza na "Kolędowo - musicalowy wieczór" składający się z najpiękniejszych arii i duetów musicalowo - operetkowych oraz kolęd i pastorałek. W magiczny świat dźwięków wprowadzą Państwa brawurowe wykonania genialnego barytona Wiesława Bednarka, pełne pasji interpretacje młodej mezzosopranistki Anny Adamiak oraz wirtuoza pianisty, uczestnika Konkursu Chopinowskiego - Wojciecha Szewczyka. Koncert odbędzie się 15 stycznia 2010 roku w Muzeum Przyrody i Techniki w Starachowicach. Bilety: - grupowe (powyżej 10 osób) - 30 zł; indywidualne - 35 zł. Zamówienia na bilety prosimy kierować do dnia 30 grudnia 2009 roku pod nr tel. 41 275 40 83, lub za pomocą poczty elektronicznej na adres: mpt(at)ekomuzeum.pl

źródło: gazeta starachowicka, wydanie internetowe nr 535


Tytuł: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Romas on 21 Grudzień 2009, 19:33:50
Cytat: "klon200"
ZAPROSZENIE
Muzeum Przyrody i Techniki Ekomuzeum im. Jana Pazdura w Starachowicach zaprasza na ..... genialnego barytona Wiesława Bednarka,

źródło: gazeta starachowicka, wydanie internetowe nr 535


Bardzo bym chciał posłuchać barytona Wiesia Bednarka, ale cóż odległość nie pozwala.
Jednego tylko w tym wszystkim nie rozumiem, co to wydarzenie ma wspólnego z koleją wąskotorową? Podobnie z resztą rzecz się ma z odsłonięciem kapliczki z jeszcze wcześniejszego postu.


Tytuł: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: emibe on 23 Grudzień 2009, 10:15:34
Rzeczywiście, odnotowywanie takich rzeczy to przesada. Lepiej skupmy się na tematyce wielkopiecowo-okołokolejowej.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: emibe on 05 Grudzień 2012, 01:14:25
Trzy lata zleciało... i jest news:

http://www.starachowicka.pl/artykul/5648-kolej-na-kolej.html (http://www.starachowicka.pl/artykul/5648-kolej-na-kolej.html)

Ożywienie skansenu wąskotorowej kolei przemysłowej planują pracownicy Muzeum Przyrody i Techniki w Starachowicach. O wsparcie tego projektu zamierzają zwrócić się do ministra.


Są dinozaury i wielkie piece, a wkrótce będzie także wąskotorówka, której pozazdrości nam pewnie niejedna w Polsce placówka. Choć termin "wkrótce" wydaje się jeszcze dużym skrótem myślowym, bo pracownicy muzeum zaczynają dopiero starania o środki na projekt. Realizowany ma być etapami, począwszy od przyszłego roku.

- Chcemy, aby rok przyszły stanął pod hasłem bardzo szczytnej idei ożywienia skansenu wąskotorowej kolei przemysłowej - powiedział GAZECIE Paweł Kołodziejski, dyrektor Ekomuzeum. - Mamy wiele fantastycznych obiektów: zabytkowy układ torowisk, charakterystyczny dla Zakładu Wielkopiecowego końca XIX wieku i tabor kolejowy z XIX wieku, pracujący w pierwszej połowie wieku XX. Czas je pokazać!

Pewne drobne prace porządkowe zostały już wykonywane w 2009 roku, z udziałem środków marszałka. Ale to, co teraz planują, przypominać ma bardziej działania długofalowe.

- Nauczeni doświadczeniem budynku dawnej dyrekcji zarządu huty, na który nie mieliśmy żadnych pieniędzy, będziemy walczyć o mniejsze kwoty i realizować zadanie w etapach. W przyszłym roku chcielibyśmy opracować koncepcję zagospodarowania skansenu wraz z całą dokumentacją, zarówno techniczną, jak i konserwatorską. Mamy nadzieję, że pomoże nam w tym minister. Dlatego piszemy kolejny już projekt do Programu Operacyjnego Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Jeśli wystarczy nam środków, chcielibyśmy także dokończyć remont jednej z lokomotyw i części torowiska, aby można nim było wreszcie przejechać. Na razie nie wiemy dokładnie ile to będzie kosztować, jesteśmy w trakcie montażu finansowego - powiedział nam Kołodziejski. - Minimalna kwota dofinansowania to 25 tys. zł, z pewnością będziemy się starać o więcej. Nie możemy jednak przesadzić, bo wciąż pozostaje jeszcze kwestia wkładu własnego, na który nie mamy zbyt wiele pieniędzy.

Jak powiedziała GAZECIE Wioletta Sobieraj, projekt rewaloryzacji zabytkowej kolei wąskotorowej Muzeum Przyrody i Techniki będzie zakładał trzy etapy.

- Pierwszy to oczywiście stworzenie dokumentacji, od której musimy ruszyć. Później, jeśli się uda zdobyć większe pieniądze, zajmiemy się z WSL- ką, przygotujemy torowiska i zrobimy całą rewitalizację skansenu. Na koniec, najpotężniejsze zamierzenie - budowa ekspozycji, która opowiadałaby historię wąskich torów w Starachowicach, ale także w regionie. Obok aspektu edukacyjnego, miałaby również bawić dzieci i młodzież.

- Chcielibyśmy, żeby kolej przemysłowa stanowiła osobną ekspozycję w muzeum - mówi nam Kołodziejski. - Zwiedzający kupowaliby oddzielny bilet, wsiadali do kolejki i jechali nią do skansenu. A gdyby było im mało, mogliby zobaczyć też ekspozycję. 


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Rogoz on 07 Sierpień 2014, 22:52:39
Polecam obejrzeć zwiastun Świętokrzyskiego Konwentu Fantasy i Anime Jagacon od 0:27:
Zwiastun Jagaconu 2014 (http://www.youtube.com/watch?v=HEmRusWtw5Q#ws)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: andy on 26 Styczeń 2016, 23:19:20

http://www.echodnia.eu/swietokrzyskie/wiadomosci/starachowice/art/9306846,taniej-dla-dzialaczy-opozycji-w-muzeum-przyrody-i-techniki-w-starachowicach,id,t.html (http://www.echodnia.eu/swietokrzyskie/wiadomosci/starachowice/art/9306846,taniej-dla-dzialaczy-opozycji-w-muzeum-przyrody-i-techniki-w-starachowicach,id,t.html)