Świat kolejek wąskotorowych

CZYNNE => Piaseczyńska Kolej Wąskotorowa => Wątek zaczęty przez: Rogoz on 14 Lipiec 2009, 14:52:15



Tytuł: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Rogoz on 14 Lipiec 2009, 14:52:15
Wzorem innych działów zakładam taki wątek i na początek wrzucam link do relacji z TVN Warszawa, czyli o tym "Jak Odrobina jeździł koleją":
http://www.tvnwarszawa.pl/7041,program.html


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: buczek_pkp on 14 Lipiec 2009, 19:34:04
Kucyk dał rade :mrgreen:   Ale nie ma to też jak anielski spokój Bogdana


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: andrzej2110 on 14 Lipiec 2009, 21:24:03
szkoda ze kucyk nie powiedział nic o forum 750mm.pl :D


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: gajos on 15 Lipiec 2009, 02:54:33
Ale za to wiadomo że lubi palić :)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Harry Potter on 15 Lipiec 2009, 07:26:25
Ciekawe czego nie pokazała kamera?? :mrgreen:
Jak kręcili program o metrze to kumpel mówił iż były niezłe jaja...


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 15 Lipiec 2009, 07:34:38
Program był nakręcony z jednego włączenia kamery... Ale szkoda, że nie słychać, jak wybucha dezodorant, którego wrzucam do pieca po sypnięciu węgla. Kamerzysta aż podskoczył jak pieprznęło... :mrgreen:


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: andrzej2110 on 15 Lipiec 2009, 07:50:06
Efekty specjalne :D Specjalnie wrzuciłeś do kamery??


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: buczek_pkp on 15 Lipiec 2009, 16:29:29
To nie był dezodorant a płyn do mycia mebli w sprayu :mrgreen:  A został tam wrzucony bo już nic z niego nie chciało psikać :wink:


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Jacekglm on 17 Lipiec 2009, 22:04:10
Kurier Południowy,17 lipca 2009 (http://kurierpoludniowy.pl/?wyd=pno&page=artykul&id=4102)

Starostwo powiatowe wystąpiło do gminy Piaseczno z wypowiedzeniem umowy użyczenia Piaseczyńsko-Grójeckiej Kolei Wąskotorowej, zawartej w 2005 roku. Wezwał gminę do niezwłocznego zwrotu przedmiotu użyczenia. Ma to być pierwszy krok w przejęciu kolejki od PKP SA

(http://kurierpoludniowy.pl/img/art_4102.jpg)
(foto KP)

Oczywiście przejęcie kolejki wąskotorowej od jej dotychczasowego właściciela - Polskich Kolei Państwowych nie nastąpi tak od razu. Prawdopodobnie stanie się to dopiero w przyszłym roku. Jednak proces przejmowania już się rozpoczął. Postanowiliśmy zapytać kto był jego inicjatorem.
Wicestarosta Marek Gieleciński poinformował nas, że sugestia dotycząca przejęcia kolejki wyszła od PKP.

Powiat piaseczyński
cofa umowę użyczenia

Aby powiat piaseczyński przejął kolejkę wąskotorową od PKP na własność, muszą być uregulowane kwestie prawne. W chwili obecnej jest tak, że starostwo użycza kolejkę (majątek ruchomy i nieruchomy) od PKP SA (umowa użyczenia została zawarta w 2001 roku), następnie od starostwa użycza ją gmina, a od gminy - Piaseczyńskie Towarzystwo Kolei Wąskotorowej, które nią administruje. Dlatego też starostwo podjęło decyzję, aby wycofać się z umowy użyczenia kolejki gminie, tym bardziej, że spółka PKP SA w piśmie skierowanym do powiatu stwierdziła, że nie posiada on zgody użyczającego (PKP) do przekazania przedmiotowego majątku kolejki w użyczenie dalszym podmiotom (gmina Piaseczno). Wystosowane przez starostwo wezwanie do niezwłocznego zwrotu przedmiotu użyczenia automatycznie spowoduje wygaszenie umowy gminy z Piaseczyńskim Towarzystwem Kolei Wąskotorowej, która nominalnie powinna obowiązywać jeszcze przez dwa lata.

Nowy właściciel już za rok?

Następnym krokiem ma być przejęcie kolejki wąskotorowej od PKP SA. Starostwo powiatowe już teraz prowadzi rozmowy z PKP w celu zebrania i przekazania stosownych dokumentów do Ministerstwa Skarbu. Na tej podstawie ministerstwo ma wskazać powiat piaseczyński jako właściciela kolejki. Władze powiatu mają nadzieję, że prawdopodobnie stanie się to w przyszłym roku.
Jak powiedział nam anonimowo jeden z gminnych urzędników, PKP SA porządkuje teraz sprawy własnościowe, „odcinając” kolejne działki, które nie są konieczne do utrzymania szlaku. To co może zostać oddzielone i sprzedane bez szkody dla funkcjonowania kolejki, na pewno nie zostanie przekazane powiatowi.

Gmina chce pójść
na kompromis

Pozostaje jeszcze kwestia gminy Piaseczno oraz administratora kolejki - Piaseczyńskiego Towarzystwa Kolei Wąskotorowej, którym praktycznie z dnia na dzień skończyła się umowa użyczenia. Z dokumentów wynika, że gmina Piaseczno nie zgodziła się na rozwiązanie umowy za porozumieniem stron, w związku z czym - pod groźbą odszkodowania - dostała od powiatu wezwanie do niezwłocznego zwrotu przedmiotu użyczenia. Powiat w piśmie do gminy podkreśla, że przedmiot użyczenia wykorzystywany jest w sposób sprzeczny z zapisami umowy. Prowadzenie działalności gospodarczej (sklepy, kawiarnie), umieszczanie komercyjnych reklam zdaniem powiatu są niezgodne z zapisami w umowie zawartej pomiędzy samorządami.
Przed zamknięciem tego numeru Kuriera Południowego nie udało nam się niestety skontaktować z burmistrzem Józefem Zalewskim, który mógłby rzucić nowe światło na tę sprawę, namówiliśmy natomiast na krótki komentarz Jerzego Chmielewskiego, prezesa Piaseczyńskiego Towarzystwa Kolei Wąskotorowej.
- Sytuacja jest mi znana - mówi Jerzy Chmielewski. - Byłem uczestnikiem kilku rozmów na poziomie samorządów. Wczoraj, to jest 15 lipca, otrzymałem informację, że odbyło się spotkanie starosty z burmistrzem, podczas którego panowie zdecydowali przesunąć proces cofania użyczenia na później. Jednak ja, przynajmniej na razie, żadnego oficjalnego pisma w tej sprawie nie dostałem. Tak więc z mojego punku widzenia wszystko jest, póki co, bez zmian.
Biuro Promocji i Informacji gminy Piaseczno przysłało nam notkę prasową, potwierdzającą, że rzeczywiście doszło do takiego spotkania. Brzmi ona następująco: „Burmistrz zwrócił się do Starosty z prośbą o reasumpcję tej decyzji (rozwiązania umowy użyczenia bez okresu wypowiedzenia - przyp. red.) i odstąpienie od rozwiązania umowy co najmniej na okres 1 roku. Rozwiązanie umowy z czysto gospodarczego punku widzenia byłoby niekorzystne dla wszystkich stron. Gmina udzieliła Stowarzyszeniu dotacji na realizację inwestycji, które są w toku. Natychmiastowe rozwiązanie umowy wstrzymałoby te inwestycje, co spowodowałoby niepotrzebne straty”.
Dziś (tj. piątek 17 lipca) w starostwie powiatowym ma odbyć się spotkanie, na którym kwestia kolejki będzie omawiana raz jeszcze. O jego wyniku poinformujemy wkrótce.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: andrzej2110 on 17 Lipiec 2009, 22:48:06
Cytat: "Jacekglm"
PKP SA porządkuje teraz sprawy własnościowe, „odcinając” kolejne działki, które nie są konieczne do utrzymania szlaku. To co może zostać oddzielone i sprzedane bez szkody dla funkcjonowania kolejki, na pewno nie zostanie przekazane powiatowi.

Tu może chodzić o nie czynną część kolejki.....
PS kolejka jest jako zabytek wpisana??


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: andrzej2110 on 19 Lipiec 2009, 20:37:40
Sorki za post pod postem ale dziś Kucyk był znowu w TVN Warszawa :D nie wiem czy będzie jeszcze powtórka.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 19 Lipiec 2009, 20:50:46
:oops: Mam nadzieję, że już nie.

Co do działek to krojone są byłe stacje, na których nic już niema i nikt nie myśli o upitoleniu kawałka szlaku, zaś co do całego zamieszania z prasówką prasową, to sytuacja się wyjaśniła i wszystko dalej jest po staremu. Ciekawe, jak wytłumaczy cały bałagan Kurier? Na to do piątku trzeba będzie poczekać...


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: andrzej2110 on 19 Lipiec 2009, 20:54:37
Cytat: "Kucyk"
byłe stacje

mam nadzieje ze stacja przeładunkowa nie jest brana pod uwagę likwidacji.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 19 Lipiec 2009, 21:05:39
Tu chodzi o byłe stacje pozbawione układu torowego i budynków np. Głosków (z ang. Glasgow). Przez ogromną działkę, o szerokości 60m, przebiega pojedynczy tor. PKP chlasta z każdej strony tak, aby pozostała kiszka 12m zawierająca tor i przeznacza resztę do sprzedaży... Ale off topa nie róbmy, o tym się podebatuję w innym temacie, za jakiś czas...


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 24 Lipiec 2009, 09:38:45
Dziś prasóweczka z gazety Nad Wisłą:

Następna stacja: Grójec


(http://www.nadwisla.pl/images/stories/numery/280/duze/waskotorowa.jpg)

Na przełomie sierpnia i września na grójecki dworzec ma wjechać pierwszy od lat skład kolejki wąskotorowej.


W tym roku mija 111 lat od uruchomienia Grójeckiej Kolei Dojazdowej, którą w przeszłości mieszkańcy Grójca i okolic mogli dojechać do samej Warszawy, a która od ponad dekady nie funkcjonujące. Jej infrastruktura jest zupełnie niewykorzystywana i z roku na rok coraz bardziej zdewastowana. Choć o przywróceniu połączeń kolejowych – a dokładnie wykorzystaniu istniejącej infrastruktury do celów turystycznych – mówi się w gminie już od lat, przez ten czas nic w tym kierunku nie zrobiono. Pojawiały się wprawdzie różnorakie pomysły, ale nie wychodziły one poza sferę planów odkładanych na bliżej nieokreśloną przyszłość. Mieszkańcy powiatu grójeckiego mogli z zazdrością spoglądać na sąsiadów z piaseczyńskiego, gdzie kolejka wąskotorowa kursuje regularnie w każdy letni weekend już od kilku lat, stanowiąc dużą atrakcję turystyczną.

(http://www.nadwisla.pl/images/stories/numery/280/duze/waskotorowa1.jpg)

Ostatnio sprawy nabrały jednak jakby szybszego tempa: pod koniec czerwca powołano do życia Filię Piaseczyńskiego Towarzystwa Kolei Wąskotorowej w Grójcu, która ma za zadanie jak najszybciej doprowadzić do przedłużenia trasy kursowania turystycznych składów z odcinka Piaseczno – Tarczyn właśnie do Grójca.

Pierwszy krok

Filię utworzono na spotkaniu zorganizowanym przez Piaseczyńskie Towarzystwo Kolei Wąskotorowej 30 czerwca w grójeckim magistracie. Do stowarzyszenia przystąpiło blisko 30 członków, wśród nich m.in. starosta grójecki Janusz Różycki, burmistrz Jacek Stolarski, poseł Mirosław Maliszewski, a nawet były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Michał Listkiewicz. – To pierwszy znaczący krok. Do tej pory nie czyniono nic, bo nie pojawiła się taka inicjatywa ani ze strony samorządu, ani mieszkańców – twierdzi Zdzisław Gosk, animator całego przedsięwzięcia z ramienia Towarzystwa. Obecni na spotkaniu samorządowcy na czele z burmistrzem zadeklarowali daleko idącą pomoc w reaktywowaniu kolejki. – Odegrała ona ogromną rolę gospodarczą w rozwoju naszego regionu. Dzisiaj może spełniać rolę promocyjną – mówił do zebranych Jacek Stolarski.  A Michał Listkiewicz zapewniał, że poczyni starania, aby kolejka została dopisana do listy atrakcji turystycznych przygotowywanych na Euro 2012.

Prawne kłody

Zanim jednak pierwszy pociąg wjedzie na stację w Grójcu, Towarzystwo będzie się musiało uporać z bardzo poważnym problemem: nieuregulowanym stanem prawnym nieruchomości, na których znajduje się niezbędna dla funkcjonowania kolejki infrastruktura. Według przedstawicieli Towarzystwa stan ten powoduje, że samorządy wciąż zwlekają z zainwestowaniem z wąskotorówkę większych pieniędzy. – Spółka PKP SA, która dzięki pomocy finansowej starostwa piaseczyńskiego uwłaszczyła się na nieruchomościach, prowadzi teraz akcję wydzielania atrakcyjnych działek, które należały do majątku grójeckiej kolei dojazdowej. Po ich „wykrojeniu” chcą oddać nam resztę, na której nie będzie już można odtworzyć pełnej infrastruktury – uważają przedstawiciele Piaseczyńskiej Kolei Wąskotorowej. – Nikt nie protestuje, oprócz wójtów i burmistrzów gmin, przez które przebiega szlak zabytkowej wąskotorówki – uzupełniają.

Wyjść z wagonu

Bez względu na kłopoty, kolejka i tak wkrótce ma dotrzeć do Grójca. Prace techniczne, polegające na oczyszczeniu szlaku kolejowego do stacji w Grójcu zostały wykonane, a drezyny pojawiły się przy starym dworcu już kilkakrotnie. Szlak jest przejezdny i po 20 lipca zaczęły po nim jeździć ciężkie pociągi techniczne. – W ten sposób sprawdzimy stan szlaku, który zarósł przez kilka lat całkowicie – informuje Zdzisław Gosk. Kolejny ruch ma należeć do samorządu. – Teraz włodarze powiatu i gminy powinni zadbać o to, aby turyści, którzy dotrą pociągiem z Piaseczna, zechcieli wyjść z wagonu – zaznacza Gosk. Dziś stacja jest zapuszczona i nie zachęca do pozostawania na niej przez dłuższy czas w jakimkolwiek celu.

– Następnie musimy oczyścić perony i zabytkową obrotnicę. Może gmina Grójec zainwestuje środki, a może znajdzie się mądry inwestor, który zrobi w zabytkowej wieży ciśnień jakiś dobry klub, kawiarnię. Na przykład w Piasecznie na stacji są dwie restauracje – mówi animator przedsięwzięcia. Na najważniejsze pytanie – czyli kiedy mieszkańcy gminy mogą się spodziewać pierwszego pociągu na stacji w Grójcu – nikt nie potrafi odpowiedzieć jednoznacznie. – Planowaliśmy już w tym roku dwa terminy, ale nam nie wyszło. Aby więc nie zapeszyć, powiedzmy, że będzie to przełom sierpnia i września – zapowiada Gosk.

Mateusz Adamski




Starostwo robi porządki


Powiat piaseczyński. Po ponad ośmiu latach od rozpoczęcia procedury przejmowania majątku Grójeckiej Kolei Wąskotorowej piaseczyńskie starostwo przygotowuje się do podpisania umów, które przeniosą na powiat własność wszystkich związanych z ciuchcią nieruchomości (tabor już dawno należy do samorządu).
 
Ostatnio doszło do kontrowersji, bo starosta w szybkim trybie postanowił wypowiedzieć gminie Piaseczno umowę użyczenia terenu wąskotorówki, w tym stacji. Jednym z argumentów był m.in. komercyjny wynajem budynków stacyjnych restauracjom, co miało być niezgodne z umownym celem użyczenia obiektu. Jednak po rozmowach z burmistrzem starosta odstąpił od szybkich rozstrzygnięć. Choć burmistrz Józef Zalewski zwrócił się do starostwa, aby umowa użyczenia wygasła dopiero za rok, starosta zgodził się jedynie na kilka miesięcy. – Nie mamy czasu. Za rok powiat powinien być już właścicielem kolejki. Powinien też powstać podmiot złożony z gmin usytuowanych wzdłuż torów, który zajmie się zagospodarowaniem terenu wąskotorówki – uważa starosta Jan Dąbek.

– Można różne projekty wprowadzać, ale najpierw trzeba je dobrze przygotować – komentuje prezes Piaseczyńskiego Towarzystwa Kolei Wąskotorowej Jerzy Chmielewski. – Robienie złej atmosfery wokół kolejki, którą w sezonie jeździ 20 tys. ludzi, nie jest dobrym pomysłem – uważa. (pc)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: klon200 on 12 Sierpień 2009, 21:35:10
Powrót Piaseczyńskiej Kolei Wąskotorowej

W niedzielę, 23 sierpnia, po prawie 10 latach przerwy, pociąg kolejki piaseczyńskiej z pasażerami na pokładzie, ponownie dotrze do Grójca.

Pociąg wyruszy ze stacji Piaseczno Miasto o godz. 11.00. W składzie pojadą, parowóz Px48 wraz z popularną na wąskim torze, lokomotywą spalinową Lxd2, a także 5 wagonów osobowych, wagon typu „Wernigerode” oraz wagon towarowy. W miejscowości Tarczyn Ruda pociąg zostanie rozłączony. Część składu z lokomotywą Lxd2 na czele, pojedzie w cotygodniową wycieczkę do Runowa, gdzie odbędzie się piknik połączony z ogniskiem. Natomiast parowóz wraz z resztą wagonów wyruszy w trasę do Grójca.

Jeśli znajdą się chętni, to wycieczki do Grójca będą się odbywać w co drugą niedzielę miesiąca. Ceny biletów na całej trasie, to odpowiednio, dla osoby dorosłej 35 zł, dla dziecka od 4 do 18 roku życia 15 zł, a dla dziecka do 4 roku życia 5 zł. Pociąg na trasie do Grójca, przejedzie przez następujące stacje:

1. Piaseczno Miasto,
2. Piaseczno Wiadukt,
3. Zalesie Dolne,
4. Zalesinek,
5. Gołków
6. Głosków
7. Runów
8. Złotokłos Szczaki,
9. Tarczyn Ruda,
10. Pawłowice
11. Las Lesznowolski
12. Lesznowola
13. Grójec

źródło: http://www.rynek-kolejowy.pl/12419/Powr%25F3t%2BPiaseczy%25F1skiej%2BKolei%2BW%25B1skotorowej.htm


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: E583.002 on 12 Sierpień 2009, 22:14:41
Cena niemalże biletu normalnego niemalże zaporowa niestety. Choć na pewno znajdą się tacy co będą chcieli Grójec "zaliczyć" za wszelką cenę


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Jacekglm on 12 Sierpień 2009, 22:14:44
Było w innym wątku.Nawet Kuc zamieścił dementi.
http://750mm.pl/viewtopic.php?t=2476&start=30


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Hypnos on 12 Sierpień 2009, 22:21:53
Cytat: "Grzegorz Fidler"
Cena niemalże biletu normalnego niemalże zaporowa niestety. ...


W 2003 zapłaciłem 55 pln, więc chyba nie jest tak źle  :cool:


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: kalito on 13 Sierpień 2009, 09:57:26
Temat prasówka już istnieje: http://750mm.pl/viewtopic.php?t=2555

Wobec tego ten zamykam.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: emibe on 13 Sierpień 2009, 13:18:47
Po scaleniu bliźniaczych tematów, temat jest otwarty.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 13 Sierpień 2009, 17:04:42
Kurier PKP    
niedziela, 09 sierpnia 2009 14:17

Perły krajobrazu

Są znakiem rozpoznawczym setek polskich stacji. Zawsze wyróżniały się oryginalną architekturą. Dziś opuszczone i zaniedbane stanowią łatwy cel dla wandali. Kolejowych wież ciśnień pozostało w Polsce jeszcze ok. 500. Ile z nich ocaleje?

W ciągu jednego tygodnia w maju 2009 r. rozebrano dwie wieże ciśnień z przełomu XIX i XX wieku, znajdujące się na terenie lokomotywowni w Słupsku. Powodem był zły stan budynku. Konserwator zabytków nie protestował.
Nie pozostał też nawet ślad także po zabytkowej wieży ciśnień w Łowiczu. Najpierw została doprowadzona do ruiny, a następnie – za zgodą wojewódzkiego konserwatora zabytków – zburzona w listopadzie 2008 r.
Takich przypadków jest więcej. Burzone, podpalane, rozkradane są nie tylko kolejowe wieże ciśnień, ale też miejskie i przemysłowe. – Ile jeszcze wież musi spotkać tragiczny los, jak tę w Łowiczu, zanim ich właściciele zrozumieją, że takie obiekty mogą być nadal ozdobą krajobrazu, a nie problemem? – pyta retorycznie Mirosław Szymański, prezes Fundacji Era Parowozów, zajmującej się ratowaniem zabytków kolejnictwa. (i tu następuje szereg przykładów adaptacji wież, ale dalej znajdujemy coś o GrKD,w prawdzie błędów tam masa, ale zawsze to prasówka... - przyp. Kuca)

(http://www.kow.com.pl/images/stories/2009-08-09-3070-32/23.jpg)

Maleńka tarczyńska
Tarczyńska wieża ciśnień znajduje się nieco na wschód od samego miasta, przy linii dawnej Grójeckiej Kolei Dojazdowej, której budowa rozpoczęła się w 1898 r. Pierwsze kursy odbyły się już w 1900 r. Kolej początkowo kursowała między Warszawą a Górą Kalwarią, następnie wydłużono linię z Piaseczna przez Tarczyn do Grójca i dalej do Nowego Miasta. Dziś kolejka funkcjonuje jedynie w sezonie (już pod nazwą Piaseczyńska Kolej Wąskotorowa), a pociągi odbywają kursy na trasie Piaseczno – Tarczyn – Piaseczno.
Maleńka wieża ciśnień w Tarczynie jest jedną z trzech wież, które znajdowały się na trasie kolejki. Podobna do tarczyńskiej znajduje się w Grójcu, a w szczątkowej formie – w Piasecznie (tu wieżę zburzono do wysokości ok. 2 metrów). Obecnie istniejąca wieża ciśnień ze studnią głębinową powstała najprawdopodobniej przed 1939 r.


Nieprawidłowości:

wieża ciśnień w Tarczynie jest jedną z trzech wież, które znajdowały się na trasie kolejki
Od Piaseczna do Nowego Miasta było 5 wież: Piaseczno, Tarczyn, Grójec, Mogielnica i New City. Może Autorce chodziło o "które znajdują się na trasie"?

w Piasecznie wieżę zburzono do wysokości ok. 2 metrów
Wieżę zburzono całą, a to co się wydaje być wieżą o wysokości 2m, to budynek pompowni z ukrytą wewnątrz studnią.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Jsz on 13 Sierpień 2009, 17:34:39
Cytat: "Grzegorz Fidler"
Cena niemalże biletu normalnego niemalże zaporowa niestety. Choć na pewno znajdą się tacy co będą chcieli Grójec "zaliczyć" za wszelką cenę


Kolego a i ile według ciebie nie jest ceną zaporową ?

Według mnie 35pln za 60km za przejazd sonderzugiem w obecnych czasach to bardzo uczciwa opłata.

Za przejazd niedzielnym pociągiem na Śmigielskiej K.D.w relacji St.Bojanowo-Wielichowo tam/powrót  trzeba zapłacić 26pln za zaledwie 46km i to bez ogniska.


P.S.

Według mnie każdy prawdziwy hobbysta nie marudzi na cenę, tylko kupuje bilet i wsiada do bany,cieszy się jazdą,popija to co lubi popijać,
 
prowadzi miłą konwersację ze współpasażerami i na koniec dziękuje obsłudze pociągu za mile spędzony czas podczas przejazdu  :grin: .

Takie jest moje zdanie w tym temacie i tyle! :cool:


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 14 Sierpień 2009, 16:21:38
Kurier Południowy dziś znów prasóweczkę o GrKD przywalił. Jak zwykle też nie obyło się bez redakcyjnych baboli, ale cóż, nie każdy dziennikarz ma pojęcie o kolei...

2009-08-14
Kolej wąskotorowa pojedzie do Grójca Tomasz Wojciuk

(http://kurierpoludniowy.pl/img/art_4224.jpg)
FOTO: W niedzielę 23 sierpnia ze stacji w Piasecznie wyruszy pierwszy od pięciu lat pociąg wąskotorowy do Grójca.

W niedzielę 23 sierpnia o godzinie 11 ze stacji w Piasecznie wyruszy pierwszy od pięciu lat pociąg wąskotorowy do Grójca. Od tego momentu kolejka na trasie Piaseczno-Grójec będzie kursowała regularnie, na razie dwa razy w miesiącu

Obecnie kolejka wąskotorowa jeździ na trasie Piaseczno-Tarczyn. Wkrótce jednak ma się to zmienić. Podróżni będą mogli sami zdecydować, czy chcą jechać do Tarczyna, czy może dalej - aż do Grójca. Możliwości takiej nie mieli przez ostatnie pięć lat.
- Trasa z Tarczyna do Grójca jest niezwykle malownicza - mówi Jerzy Chmielewski, prezes zarządu Piaseczyńskiego Towarzystwa Kolei Wąskotorowej. - Pociąg jedzie przez lasy, sady, mija stawy w Lesznowoli, a na pewnym odcinku jedzie wzdłuż rzeki Molnicy (dopływ Jeziorki - przyp. red.). Podróżni będą mieć naprawdę niezwykłe widoki - zapewnia pan prezes.

Polecił zaasfaltować przejazd

Przyczyny, dla których kolei wąskotorowa przed pięcioma laty przestała jeździć na trasie do Grójca są kuriozalne i u każdego zdrowo myślącego człowieka mogą wzbudzić co najmniej zdziwienie. Pewnego dnia okazało się, że kolejka nie może pojechać dalej niż do Janówka, bo ówczesny dyrektor Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, Wojciech Dąbrowski, wydał polecenie, aby zaasfaltować przebiegający przez tę miejscowość przejazd.
- Podobno miało to na celu ułatwienie przejazdu przez tory przemieszczającym się trasą E50 TIR-om - mówi Jerzy Chmielewski. - Decyzja ta została wydana niezgodnie z prawem, dlatego GDDKiA musiała przywrócić przejazd do poprzedniego stanu.

Ukradli 200 m toru

Kiedy już GDDKiA uporała się z nieszczęsnym przejazdem w Janówku i kolej mogłaby wreszcie pojechać do Grójca, okazało się, że w miejscowości Kopana ktoś ukradł 200 m toru. Piaseczyńskie Towarzystwo Kolei Wąskotorowej, nie mogąc liczyć na pomoc lokalnego samorządu, musiało sfinansować naprawę z własnych środków. Na ten cel wydano w sumie około 20 tys. zł.

Żmudny proces udrażniania szlaku

Od ubiegłego roku Piaseczyńskie Towarzystwo Kolei Wąskotorowej zaczynało na poważnie przygotowywać się do wznowienia połączeń na trasie Piaseczno-Grójec, co wiązało się przede wszystkim z udrożnieniem szlaku: oczyszczeniem go z drzewek (głównie dzikich gruszek), krzaków oraz usunięciem porastających przestrzeń między torami chwastów. Dodatkowo podjęto decyzję o wymianie 100 podkładów oraz częściowym wyremontowaniu dworca w Grójcu. Choć wszystkie te prace nie zostały jeszcze w pełni zakończone, szlak jest uporządkowany na tyle, że można już z niego korzystać.
- Udrożnienie szlaku kosztowało nas około 70 tys. zł - mówi Jerzy Chmielewski. - Do tego dochodzi 100 sosnowych podkładów po 45 zł każdy, których zakup sfinansowała gmina Piaseczno i środki chwastobójcze, podarowane nam przez burmistrza Grójca.

Próby prawie zakończone

Na odcinku od Tarczyna do Grójca leży ciężki tor, po którym jeszcze w latach 70. jeździły do Nowego Miasta nad Pilicą ważące po kilkadziesiąt ton cysterny z benzyną. W Nowym Mieście było lotnisko wojskowe, które działało do 1975 roku. To bardzo solidnie wykonany fragment trasy. Dlatego, pomimo że nie był używany od pięciu lat, powinien wytrzymać ciężar kolejki wąskotorowej.
- Sprawdziliśmy: trasa jest przejezdna i sprawna technicznie - mówi Jerzy Walasek z zarządu PTKW. - Jeździły już po niej drezyny i ciężka lokomotywa. W tym tygodniu będziemy testować na tym odcinku parowóz.

Pociąg do Grójca pojedzie za tydzień

Reaktywacja połączenia Piaseczno-Grójec planowana jest na 23 sierpnia. Dokładnie o godzinie 11 ze stacji w Piasecznie wyruszy dwuczęściowy skład, który zostanie podzielony w Tarczynie. Jeden pociąg ruszy w drogę powrotną, zatrzymując się jeszcze w Runowie, natomiast drugi pojedzie do Grójca. Na dworcu w Grójcu (pociąg ma dotrzeć tam około godziny 12.30) podróżnych czeka uroczyste powitanie z orkiestrą, przecięcie wstęgi i drobny poczęstunek.
- Przewidziane są także inne atrakcje, jednak żeby nie psuć zabawy, niech pozostaną one na razie tajemnicą - mówi Jerzy Chmielewski.

Plany, plany

Na razie pociąg do Grójca będzie jeździł dwa razy w miesiącu, jednak zarząd PTKW nie wyklucza zwiększenia częstotliwości połączeń.
- Wszystko zależy od zainteresowania - mówi Józef Maxa, członek zarządu PTKW. - Jeśli będą chętni, nic nie stoi na przeszkodzie, aby w przyszłości podwoić liczbę przejazdów na tej trasie. My ze swej strony jesteśmy otwarci i przygotowani na wszelkie rozwiązania, mające służyć podróżnym.
PTKW na razie zamierza dokończyć wszystkie założone wcześniej inwestycje na trasie od Tarczyna do Grójca. Wśród nich jest zwiększenie atrakcyjności stojącego w pewnym oddaleniu od miasta grójeckiego dworca.

Następna będzie Mogielnica?

Wielkim marzeniem członków zarządu PTKW jest też udrożnienie trasy od Grójca do Nowego Miasta nad Pilicą, jednak jak sami przyznają, jest to zadanie, wymagające znacznych nakładów finansowych, które - póki co - przerasta możliwości Towarzystwa.
Na tym odcinku brakuje łącznie około 3 km torów - mówi Jerzy Chmielewski. - Dlatego w pierwszej kolejności, kiedy już na dobre „usadowimy się” w Grójcu, będziemy chcieli reaktywować odcinek od Grójca do Mogielnicy, na którym brakuje tylko 100 m torów.
Niestety nie wiadomo, kiedy to nastąpi, ponieważ wszystkie prace PTKW musi finansować samodzielnie. Samorządy lokalne, przez których teren przebiega trasa kolejki (wyjątkiem jest tu jedynie piaseczyńska rada miejska), nie są zainteresowane jej finansowaniem argumentując, że kolej wąskotorowa nie jest ich własnością.
- Dla nas taka argumentacja jest śmieszna - mówi Jerzy Chmielewski. - Przecież obecność kolejki podnosi atrakcyjność danego regionu i otwiera możliwości inwestycyjne.
Póki myślenie samorządów się nie zmieni, szansa na to, że kolej wąskotorowa dojedzie do Nowego Miasta w ciągu najbliższych lat, jest czysto iluzoryczna.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: 2xm on 14 Sierpień 2009, 16:30:53
Cytat: "Kucyk"
Jak zwykle też nie obyło się bez redakcyjnych baboli, ale cóż, nie każdy dziennikarz ma pojęcie o kolei...

Nie jest źle. Artykuł zdecydowanie stronniczy. Dobrze, że "czwarta władza" serce ma po słusznej (czyli kolejowej) stronie  :wink: .
Poza tym podobno nieważne jak piszą, ważne że piszą.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 14 Sierpień 2009, 16:36:02
Oczywiście, że lepsza prasowa "czwarta władza" niż prasowa "piąta kolumna" ale zawsze wkurza mnie, jak ktoś (w szczególności dziennikarz) się nie przykłada do pracy w sensie zdobycia prawdziwych wiadomości.

I mały off. Współpraca Kuriera Południowego z PTKW powinna być dla innych kolejek wzorem jak należy się z mediami dogadywać! Koledzy z innych kolejek, taka moja rada: zaproście redaktora lokalnej gazety na wódkę, zaproponujcie umieszczenie reklam jego gazety w pociągach i będziecie mieli prasówkę, że hej. A nawet hej, hej!!


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: 2xm on 14 Sierpień 2009, 16:47:30
Ha! Zdemaskowałem Wasz niecny spisek...
To Wy towarzyszu wraz ze wspólnikami piszecie artykuły i dorzucacie za każdym razem kilka nieścisłości, a czasem nawet ewidentnego babola dla zmylenia niczego nie podejrzewającego czytelnika, udając, że to "niezależna prasa" :grin: .

Gratuluję podejścia do problemu.

PS. Wiem, że off..., ale nie mogłem się powstrzymać.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 16 Sierpień 2009, 08:59:13
Tym razem prasówka super-multimedialna a właściwie e-medialna. Ale ważne, że medialna, wszak, cytując Kolegą Doctora: "warto popatrzeć jak wygląda porządnie utrzymany parowóz"! (Autopromocja Kucyka  :razz: a co, może nie należy mi się?)

Kraina Żywych Maszyn przedstawia podróż piaseczyńską wąskotorówką. (http://parowozy.net/album/piaseczno---tarczyn-170)

(http://parowozy.net//foto/5978.jpg)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: KLAN PALUCHOWSKICH on 17 Sierpień 2009, 10:19:52
Coś Was za duzo w tych mediach. Prawie jak z leninem w tv i lodówce :P
Tak swoją droga to jest też artykulik w gaziecie Polska Wita, całkiem ładna kolorowa, można poczytać w tesko czekając w kolejce do kasy (ja już tak na krzywy ryjek drugi numer przeczytałem :)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Marcin117 on 17 Sierpień 2009, 21:13:58
Cytat: "KLAN PALUCHOWSKICH"
Tak swoją droga to jest też artykulik w gaziecie Polska Wita, całkiem ładna kolorowa, można poczytać w tesko czekając w kolejce do kasy


A myślałem że tylko ja tak robię  :grin: Nawiasem mówiąc fajna gazeta ale artykuł o PKW powiedziałbym raczej laicki.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: KLAN PALUCHOWSKICH on 18 Sierpień 2009, 09:35:47
Cytat: "Marcin117"
A myślałem że tylko ja tak robię  :grin: Nawiasem mówiąc fajna gazeta ale artykuł o PKW powiedziałbym raczej laicki.


Moim zdaniem spełnia wszystkie wymogi/kryteria artykułu promocyjnego, ładne kolorowe zdjęcia, ciufa, zadowolone dzieciaki namiary na Was. Jakbym był tatusiem sam bym wziął dzieciaki i w niedziele wpadł.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 18 Sierpień 2009, 10:19:54
Właśnie, właśnie! Znów zgoda z KKKlanem!

Mówimy tu o roli prasówek znajdujących się w zwykłych gazetach i skierowanych od potencjalnego turysty, a nie do "melomana" wąskich torów i historii kolejnictwa. Często wkurzam się na nierzetelność dziennikarzy, którzy twierdzą np. że lotnisko w N. Mieście zamknięto 20 lat wcześniej, zanim naprawdę je zamknięto, ale podawanie takich nieścisłości nie ma absolutnie żadnego wpływu na frekwencje w pociągach, a o to tu chodzi, więc nie ma co Marcinie kręcić nosem... :mrgreen:


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 29 Sierpień 2009, 00:08:09
Walę posta pod postem, bo jakoś nikt inny nie chciał...


Prasóweczka a'la Kurier Południowy 2009-08-28

Rewitalizacja stacyjki w Zalesiu Tomasz Wojciuk

Remont stacyjki, którego inicjatorem było Piaseczyńskie Towarzystwo Kolei Wąskotorowej rozpoczął się przed kilkunastoma dniami. Czteroosobowa ekipa cieśli i dekarzy pochodząca z Kazimierza Dolnego wymieniła już na dachu drewniany gont. W najbliższych dniach mają zostać wymienione spróchniałe deski i legary, stacyjka ma zostać wyczyszczona i odmalowana.

(http://kurierpoludniowy.pl/img/art_4283.jpg)

- Trzeba uzupełnić też zdobienia i ornamenty zdewastowane przez wandali - mówi Jerzy Chmielewski, prezes PTKW. - Do końca miesiąca prace z zewnątrz powinny zostać zakończone. Następnie planujemy odtworzenie przeżartych przez korniki okien i drzwi oraz odbudowanie znajdującego się w środku zabytkowego pieca.

Droga impreza  

Towarzystwo szacuje, że łączny koszt tych prac powinien zamknąć się w kwocie 68 tys. zł. Pierwsze 20 tys. zł dało na ten cel Starostwo Powiatowe i Urząd Marszałkowski, kolejne 20 tys. zł wyłożyło Piaseczyńskie Towarzystwo Kolei Wąskotorowej.
- W tej chwili czekamy jeszcze na obiecane 28 tys. zł z urzędu gminy - mówi Jerzy Chmielewski. - Dzięki tym pieniądzom będziemy mogli dokończyć inwestycję.
Po zakończeniu remontu PTKW zamierza urządzić w stacyjce małe muzeum, które będzie czynne przez trzy dni w tygodniu (prawdopodobnie w piątek, sobotę i niedzielę), a także udostępniane uczestnikom każdej wycieczki kolejką wąskotorową.

Makieta kolei na stacji

To jednak nie koniec atrakcji przygotowywanych przez PTKW. Towarzystwo, własnymi siłami, przygotowało na stacji w Piasecznie piękne pomieszczenie, w którym warszawscy specjaliści od modeli kolejowych urządzą dużą makietę pociągu wąskotorowego. Makietę, której budowa zostanie ukończona z dniem 1 maja 2010 roku, będzie można podziwiać przed każdą wycieczką kolejową oraz w stałych godzinach w ciągu dnia. Koszt tej inwestycji wyniesie prawdopodobnie około 50 tys. złotych.




A teraz coś o Grójcu.

Wąskotorówka dojechała do Grójca Tomasz Wojciuk


W niedzielę 23 sierpnia pociąg wąskotorowy, po raz pierwszy od pięciu lat, przejechał trasę z Piaseczna do Grójca. Choć po drodze nie obyło się bez niespodzianek, szlak został przetarty, a uczestnicy wycieczki do końca tryskali dobrym humorem.

Pociąg wąskotorowy relacji Piaseczno-Grójec wyjechał ze stacji w Piasecznie punktualnie o godzinie 11. Przy peronowej kasie do końca tłoczyli się ludzie, wierząc, że dostaną bilety pochodzące z nieodebranych rezerwacji. Część z nich wsiadła do pociągu, pozostali musieli niestety obejść się smakiem.
Skład liczył siedem ciągniętych przez parowóz wagonów. W pierwszym - tzw. salonce - zasiedli lokalni notable, wśród których byli m. in. poseł Janusz Piechociński oraz były prezes PZPN - Michał Listkiewicz. Za nimi jechało pięć wagonów osobowych (w każdym około 50 pasażerów), a na końcu wagon towarowy. Pierwotnie część podróżnych miała dotrzeć tylko do Tarczyna, jednak chętnych na tę opcję było niewielu, dlatego cały skład, bez rozdzielania go na dwie części, pojechał do Grójca.


Cała para w gwizdek

Pociąg, jadący z prędkością około 40 km/h, wzbudzał na trasie sporą sensację. Ludzie zatrzymywali się przy torach, pokazywali skład palcami, machali, uśmiechali się. Po pięciu minutach parowóz zatrzymał się na stacyjce w Zalesiu Dolnym (trwają tam obecnie prace remontowe), gdzie wsiadła trójka podróżnych. Następny przystanek był nieplanowany i nastąpił mniej więcej na wysokości Głoskowa. Zaciekawieni podróżni zaczęli wychodzić z pociągu nie wiedząc, co się stało. Czyżby kolejny wypadek? Rok temu na przejeździe w Głoskowie wąskotorówka staranowała samochód osobowy, w wyniku czego kierowca auta poniósł śmierć na miejscu. Tym razem przyczyna nieoczekiwanego postoju była bardziej prozaiczna.
- Dostawca zaopatrzył nas w zanieczyszczony węgiel, który nie najlepiej się pali - zdradził nam Jerzy Walasek z Piaseczyńskiego Towarzystwa Kolei Wąskotorowej.
- Maszynista musi porządnie napalić w piecu, bo inaczej nie pojedziemy. Firma zaopatrująca nas w węgiel właśnie dostała żółtą kartkę.

Maszynista napalił...*

(http://www.nadwisla.pl/images/stories/numery/282/duze/pozar.jpg)


W Tarczynie z orkiestrą

Na stacji w Tarczynie podróżnych przywitało słońce i... orkiestra. Do pociągu wsiedli też kolejni pasażerowie. Po krótkim postoju wycieczka ruszyła dalej, tym razem już dziewiczą częścią trasy. Co jakiś czas przez otwarte okna do wagonów wpadały gałęzie, zostawiając w środku zielone liście.
Za oknami migały sady, działki rekreacyjne, stawy rybne, a nawet zawalające się secesyjne obory. Za Lesznowolą pociąg przejechał przez most na rzece Jeziorce i po kilku minutach, znowu przy dźwiękach orkiestry, wtoczył się na zatłoczoną stację w Grójcu.


Grójec wita jak umie!

(http://kurierpoludniowy.pl/img/art_4289.jpg)

Wszyscy podróżni byli pozytywnie zaskoczeni masą witających skład ludzi. Na peronie panował taki tłok, że trudno było wysiąść z pociągu. Kiedy już to się stało, rozpoczęła się część oficjalna imprezy. Na mównicy, którą stanowiła podstawiona drezyna, jako pierwszy pojawił się Zdzisław Gosk, prezes filii Piaseczyńskiego Towarzystwa Kolei Wąskotorowej w Grójcu.
- Myślę, że niewielka część mieszkańców Grójca wierzyła w to, że kolej wąskotorowa ponownie zawita do naszego miasta - mówił.
- To wydarzenie jest nie tylko ważne, ale także symboliczne, bo wskazuje na istotną rolę samorządów w procesie rewitalizacji kolei.
Po nim swe mowy wygłaszali jeszcze m. in. poseł Mirosław Maliszewski, który dziękował PTWK za wysiłek włożony w udrożnienie trasy do Grójca, zastępca marszałka Piotr Szprendałowicz, poseł Marek Suski oraz starosta grójecki Janusz Różycki. Nie zabrakło też burmistrza Piaseczna Józefa Zalewskiego, który wspomniał o możliwości pozyskania funduszy unijnych na rewitalizację szlaku oraz posła Janusza Piechocińskiego.
- Mam nadzieję, że któregoś dnia pojedziemy do końca tej trasy, a w Nowym Mieście nad Pilicą weźmiemy udział w pięknym pokazie balonowym - wyraził życzenie wszystkich obecnych na stacji poseł Piechociński.


Atrakcji jak na lekarstwo

Przedstawiciele PTKW zapewniali, że na oddalonej od miasta stacji w Grójcu na podróżnych czekać będą liczne atrakcje. Rzeczywiście, oprócz orkiestry na stację ściągnięto wóz strażacki, rozstawiono grille oraz wojskową kuchnię polową. Zadbano także o stoisko na którym można było kupić książki i kalendarze związane z koleją oraz krówki wąskotorówki. Do zwiedzenia udostępniono wieżę ciśnień oraz zabytkową obrotnicę. Zabrakło tylko rozrywek dla dzieci, a wystarczyłoby naprawdę niewiele: wata cukrowa, obwarzanki, baloniki. A tak musiał zabawiać je zamroczony alkoholem, samozwańczy trębacz, który przemierzał w swym moro stację, budząc w podróżnych skrajne uczucia, od rozbawiania aż po zażenowanie. Pomimo to większości podróżnych wycieczka się podobała. Wychwalali panującą w pociągu atmosferę i fachową obsługę, skarżyli się natomiast na stan wagonowych sanitariatów.
- Politycy i członkowie towarzystwa tak dużo mówią o rewitalizacji szlaku. Może warto by zacząć te działania od doprowadzenia do stanu używalności wagonowych toalet - mówi pani Małgosia, mieszkanka Piaseczna, która wybrała się na wycieczkę z dwuletnią córką Martą. - Po wejściu do ubikacji aż mnie zatkało: wszystko zapuszczone, do tego przykry zapach, skorodowana muszla, brak wody. Rozumiem, że wycieczka trwa krótko i dorośli jakoś bez ubikacji wytrzymają, jednak pociągiem podróżują też przecież małe dzieci.


Home, sweet home

Tuż przed 15 na stację w Grójcu zajechała od strony Piaseczna druga lokomotywa, tym razem spalinowa. Podczepiono do niej wagony, jednocześnie odczepiając parowóz i skład ruszył w drogę powrotną. Jako, że postój w Grójcu trwał blisko dwie godziny zrezygnowano ze zwyczajowego pikniku w Runowie. Po drodze wycieczkowicze zostali jeszcze poczęstowani soczystymi jabłkami z grójeckich sadów. Kolej wąskotorowa będzie jeździła na trasie Piaseczno-Grójec dwa razy w miesiącu do końca października.

*) Jajca sobie z tym zdjęciem zrobiłem. To Chińczycy się hajcują niedaleko. Zdjęcie pochodzi ze strony http://www.nadwisla.pl/


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 02 Wrzesień 2009, 18:20:59
A tak o powrocie do kulturalnej stolicy Ełropy napisał 26-08-2009 jej publikator - gazeta OKOLICA.wgr (http://www.okolica.wgr.pl/index.php)

POWRÓT KOLEJKI WĄSKOTOROWEJ
Redaktor Bliżej Nieznany

(http://www.okolica.wgr.pl/includes/FCKeditor/upload/Image/ciuch%201.jpg)


W niedzielę 23 sierpnia do Grójca wjechała kolejka wąskotorowa. Witając gości prezes grójeckiej filii Towarzystwa Kolei Wąskotorowej powiedział: „Myślę, że tylko niewielka grupka mieszkańców Grójca i Powiatu Grójeckiego spodziewała się, że jeszcze raz w życiu na tym terenie usłyszy dźwięk gwizdka lokomotywy parowej.

Podobnie niewielka grupka zapaleńców i bardzo konsekwentnych społeczników wierzyła przez całą 5-letnią przerwę w to, że turyści, którzy przyjadą z wielu stron kraju, spotkają się jeszcze raz na dworcu kolejowym w Grójcu.

(http://www.okolica.wgr.pl/includes/FCKeditor/upload/Image/ciuch%203(1).jpg)

Słynna grójecka wąskotorówka, zwana potocznie „grójecką ciuchcią” liczy sobie ponad sto lat. Dziś, po dziesięciu latach przerwy, znowu pociąg z Piaseczna przybył do miasta Piotra Skargi. Mogliśmy znów zobaczyć i usłyszeć buchające z parowozu parę i dym. Dla sympatyków kolei to wydarzenie jest nie tylko ważne, ale i symboliczne. Ważne, gdyż transport szynowy ma przed sobą perspektywę transportową i turystyczną oraz funkcję promocyjną ziemi grójeckiej. Symboliczne, gdyż wskazuje na ważną rolę Samorządów i sympatyków w procesie rewitalizacji naszej piaseczyńsko - grójeckiej wąskotorowej kolei.

(http://www.okolica.wgr.pl/includes/FCKeditor/upload/Image/ciuch%206.jpg)

Przywrócenie ruchu kolejowego na 111-letniej linii, najpierw z Piaseczna do Tarczyna, a dziś do Grójca mogło nastąpić dzięki ogromnemu zaangażowaniu samorządu piaseczyńskiego i grójeckiego. Bez ich wsparcia, przedsięwzięcie byłoby wręcz niemożliwe. Chwała i szczególnie gorące im podziękowania.

Nie sposób pominąć tu roli Piaseczyńskiego Towarzystwa Kolei Wąskotorowej i jego Prezesa - Jerzego Chmielewskiego To właśnie Towarzystwo uzyskało uprawnienia od Urzędu Transportu Kolejowego do organizowania i prowadzenia przewozów na wąskotorowej kolei grójeckiej. Budujące jest powstanie filii Towarzystwa w Grójcu.

(http://www.okolica.wgr.pl/includes/FCKeditor/upload/Image/ciuch%204.jpg)

Wokół omawianego projektu zgromadziło się wielu hobbistów i entuzjastów techniki kolejowej - i tej zabytkowej i tej nowoczesnej, dla których nasza ciuchcia jest jednym z najważniejszych celów społecznych. Z całego serca im dziękujemy i szczerze podziwiamy.

Dziś jesteśmy w Grójcu, zakładamy, że w przyszłym roku dojedziemy do Mogielnicy, a w nieodległym czasie do Nowego Miasta nad Pilicą. Liczymy na dalsze i jeszcze większe zaangażowanie samorządów i lokalnych społeczności. Wyrażam takie oczekiwanie w imieniu Piaseczyńskiego Towarzystwa Kolei Wąskotorowej; wiem też, że takie oczekiwania żywią społeczności żyjące wzdłuż linii grójeckiej kolejki. Wierzę w sukces naszego wspólnego przedsięwzięcia i życzę tego nam wszystkim.”

(http://www.okolica.wgr.pl/includes/FCKeditor/upload/Image/ciuch%205.jpg)

Rozkład jazdy:
Piaseczyńska Kolej Wąskotorowa kursuje regularnie w każdą BABOL DZIENNIKARSKI! niedzielę na trasie Piaseczno - Grójec - Piaseczno. Wyjazd godz 10.00  Szczegółowe informacje można uzyskać pod nr tel 0 607 155 188, 022 756 76 38 Następne kursy 6-09-2009 i 13-09-2009. Rezerwacji można dokonać przez internet: http://www.kolejka-piaseczno.com


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: andrzej2110 on 02 Wrzesień 2009, 18:29:44
Za rok Mogielnica?? i niedługo  Nowe miasto?? czy to jest realne czy tylko tak napisali..


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Jerzy Ch. on 05 Wrzesień 2009, 19:22:16
Jeżeli samorządy grójeckie ( gmina i starostwo ) pomogą nam w odchwaszczeniu odrobinkę, to lepiej będzie jeżeli dojedziemy z sukcesem do Małej Wsi, gdzie ćwiczyliśmy już oblotkę i udostępnić turystom do zwiedzania piękny obiekt pałacowy. Jego nowi ( starzy) właśiciele są nam bardzo sprzyjający. Sami się odezwali do nas i rozmowy z nimi na temat udostępnienia parku i pałacu do zwiedzania dla turystów są szalenie obiecujące. Lepiej więc z sukcesem do Małej Wsi, aniżeli bez sukcesu do Mogielnicy.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: andrzej2110 on 05 Wrzesień 2009, 19:24:43
A czy w tej Mogielnicy jest coś ciekawego?? Było by po co tam wozić ludzi??


Ćwiczyliście już?? był tam jakiś pojazd szynowy ostatnio??


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Romas on 05 Wrzesień 2009, 20:00:12
Dworzec w Mogielnicy jest spory kawałek przed miejscowością, więc zwiedzanie samej Mogielnicy jest raczej problematyczne. Poza tym jakoś sobie nie przypominam co by tam można było zwiedzać.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Jerzy Ch. on 05 Wrzesień 2009, 20:16:05
W ładnym, małym rynku ( około 3 km od stacji) są trzy sklepy monopolowe. Kościół całkiem ciekawy, ale trudno wyczuć co pierwsze do zwiedzania.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: andrzej2110 on 05 Wrzesień 2009, 20:32:08
Cytat: "Romas"
Dworzec w Mogielnicy jest spory kawałek przed miejscowością, więc zwiedzanie samej Mogielnicy jest raczej problematyczne. Poza tym jakoś sobie nie przypominam co by tam można było zwiedzać.


Po napisaniu posta otworzyłem geoportal i sprawdziłem układ lini & miasto. I faktycznie. Linia omija miasto szerokim łukiem.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Leśny Dziadek on 06 Wrzesień 2009, 23:23:58
Cytat: "Jerzy Ch."
( około 3 km od stacji) są trzy sklepy monopolowe.


Bocznicę, koniecznie bocznicę ! Bo kto by tam z buta 3 km darł...


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: konrad on 16 Wrzesień 2009, 20:07:41
A to widzieliście?
http://www.youtube.com/kolejtv1#
szczególnie w 6 minucie ciekawe :)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: gajos on 29 Październik 2009, 00:44:20
Za strony klubu piłkarskiego Perła Złotokłos:
http://katalog.ndc.pl/perla/index.php?id=32&prod=419
http://katalog.ndc.pl/perla/index.php?id=32&prod=420
nawet Wilcze Tułowskie się zaplątało :)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Jacekglm on 11 Listopad 2009, 09:03:07
Przyszłość Piaseczna - prezentacja wizji rozwoju centrum (http://www.powiat-piaseczynski.info/informacja-przyszlosc-piaseczna-prezentacja-wizji-rozwoju-centrum,2117.html)

Polecam część dotyczącą kolejki wąskotorowej (http://www.piaseczno.eu/images/stories/pdf/PIASECZNO-STACJA%20KOLEJKI%20WASKOTOROWEJ%202009.pdf).


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: gajos on 11 Listopad 2009, 10:49:29
No super pomysł!! Widać że pisał to wrażliwy miłośnik szczególnie znający klimat kolejek. Już po obejrzeniu tego projektu poczułem się żywcem przeniesiony w lata 30. To szkło...stal...tak to jest to co kolej stosuje od zawsze! Pomysł bomba! No jak dla mnie nowa hala to wypisz wymaluj od razu kojarzy się z halą napraw parowozów!! Prawda że Wam też się podoba? No i będą nowe miejsca pracy!! Np. w empiku za 800 netto, czyli idealne połączenie wspominanych sal dla pasjonatów no bo w końcu stoiska z muzyką czy literaturą są dla pasjonatów, prawda? A na 40 stronie na zdjęciu 2A jest taki mały biały budyneczek na końcu torów... Podobno stacjonują tam drezyniarze. A co to za jedni? A podobno i tak nie jeżdżą więc po co im ten budynek? Czyż nie lepiej postawić w tym miejscu czegoś ala zjeżdżalnia dla naszych dzieci, ku zadowoleniu rowerzysty z rysunku 2B?

P.S. Dobra trawka nie jest zła przy takim projektowaniu


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Phinek on 11 Listopad 2009, 11:02:39
a


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: andrzej2110 on 11 Listopad 2009, 11:22:20
A mi jak na zabytkowo kolejkę to ten nowy szklany budynek nie pasuje...


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Marcin117 on 11 Listopad 2009, 11:24:13
Fakt, koncepcja zrobiona z głową i na miarę XXI wieku ale widzę kilka problemów:
-Drezyniarnia nie istnieje na tych planach.
-Tory aktualnie wykorzystywane do manewrów na stacji (przed restauracjami) też nie istnieją na planie. Jak wyglądałyby manewry przy takim zagospodarowaniu przestrzeni?
-Plac zabaw od strony Sienkiewicza - świetne miejsce dla małych dzieci, zaraz obok torów manewrowych. Każdy kto widział jak wyglądają manewry przed zestawieniem składu i po powrocie z wycieczki wie jak bardzo tamten tor jest wykorzystywany. Nie wyobrażam sobie placu zabaw w takim miejscu.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: buczek_pkp on 11 Listopad 2009, 12:00:47
Fajnie by musiało wyglądać przedstawienie w tym teatrze jak za ścianą na hali silnik by na maxymalnych obrotach pracował.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Phinek on 11 Listopad 2009, 12:15:23
a


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Jacekglm on 11 Listopad 2009, 12:19:43
Za bardzo na szczegółach się skupiacie Koledzy.

Zapodajcie "ziarnko fantazji"(w końcu autorem opracowania są Holendrzy) i pomyślcie o tym,że wreszcie ktoś by zrobił porządek z tym całym bałaganem.

No bo co teraz jest:
-kocie łby na których można połamać nogi
-opuszczone budynki,którymi ktoś się interesuje(duże wzięcie ma Olejarnia),ale ze względu na ich stan techniczny nikt nie chce tego guana ruszyć

Miejsce ma potencjał ale bez radykalnych zmian nic z tego nie wyniknie.

Nie jest to projekt zmian tylko luźna propozycja co można zrobić z terenem kolejki.
Dopiero przy bardziej zaawansowanych rozmowach można zacząć ustalać takie fakty jak nowe miejsce dla wózkarzy czy pozostawienie torów manewrowych.

A jak kogoś nie stać na ziarenko fantazji i realnie(oby nie za bardzo bo to nudne na dłuższą metę) patrzy na życie to polecam wybrać się do Konstancina i zobaczyć co zrobiono ze Starą Papiernią (http://www.starapapiernia.pl/).

"Tu na razie jest ściernisko ale będzie San Fransisko..."

W temacie wszystko.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 11 Listopad 2009, 12:33:00
Właśnie, właśnie...

Grunt to ziarnko fantazji! Od 0:55 http://www.youtube.com/watch?v=xF0ISrMFliY


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: konrad on 11 Listopad 2009, 15:29:15
strona 28- lodowisko z parowozem, Kucykowi na pewno się spodoba :)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: 2xm on 11 Listopad 2009, 18:48:34
Jako, że to moja działka (http://klub.chip.pl/gekon/emots_m/faja02.gif)  ... znaczy się, dziedzina:
Bardzo dobrze, że Piaseczno zdecydowało się na uporządkowanie problemów urbanistycznych "od ogółu do szczegółu" a nie tak jak bywa zazwyczaj na zasadzie pojedynczych "akcji". Jest to jakiś punkt wyjścia do dalszej dyskusji. Omawiane opracowanie nie jest konkretnym projektem lecz rodzajem studium ze zbiorem propozycji do ewentualnego dalszego opracowania i tak należy na nie patrzeć. W związku z tym nie przejmowano się "szczegółami" typu drezyniarnia (niech się inni o to martwią - ważne żeby było kolorowo...). Niektóre pomysły są wrzucane na zasadzie: na pewno nie przejdzie, ale mogłoby być fajnie... Należy też pamiętać, że nie robili tego kolejarze tylko urbaniści, którzy o pewnych problemach nie mają pojęcia. Na tym etapie nie jest to jeszcze istotny problem.
No, to teraz czas się do czegoś przyczepić:
Cytuj
Istniejąca zabudowa jest jakością samą w sobie, dlatego nowa struktura zabudowy nie powinna być w tym układzie dominującą i przyćmiewać istniejącej. Rezultat to połączenie stali i szkła w prostej formie.
Ładnie to brzmi, pytanie tylko, czy zaproponowane rozwiązanie spełnia ten warunek. Moim zdaniem jest dokładnie odwrotnie. Nowa część "pożera" starą zabudowę dominując nad całym założeniem. O ile utrzymanie podziału na "część otwartą i zabudowaną" (jedno z głównych założeń projektu) można uznać za słuszne, to jego realizacja w zaproponowany sposób wydaje się być chybiona. Wzmocnienie podziału wydaje się zbyt radykalne a granica sztuczna.
Co rozwiązań architektonicznych - minimalistyczna kompozycja stali i szkła bardzo dobrze pasuje do starych murów ceglanych z licznymi detalami, tyle że konieczne jest przy tym zachowanie odpowiedniej skali i tutaj mam poważne wątpliwości. Zaproponowana bryła wydaje mi się zbyt krzykliwa (choć na wizualizacjach prezentuje się już nieco lepiej, w ciekawy sposób wykorzystując motyw łuku hali napraw). Dodatkowo lokalizacja głównego wejścia od Nadarzyńskiej powoduje, że nowy budynek będzie miał kolejkę nie przymierzając w...

Niepokoi mnie również cześć dotycząca propozycji programowych. Zbyt pięknie to brzmi aby było prawdziwe: teatr, organizacje pozarządowe, kluby dyskusyjne, rozbudowane muzeum kolei, integracja społeczności lokalnej, "dobre" sklepy itd. Obawiam się, że przedsięwzięcie (zwłaszcza przy proponowanym rozmachu architektonicznym) jest zbyt kosztowne jak na zaproponowany program (i możliwości samorządu, który musiałby być głównym inwestorem). Obawiam się, że w praktyce skończy się na typowo komercyjnym przedsięwzięciu typu "Złote Tarasy dla ubogich". Obym się mylił  :wink: .

Cytat: "buczek_pkp"
Fajnie by musiało wyglądać przedstawienie w tym teatrze jak za ścianą na hali silnik by na maxymalnych obrotach pracował.
Ostatnio modne rozwiązanie... Pytanie tylko, czy teatr w Piasecznie nie będzie jeszcze większą utopią niż:
Cytuj
...z myślą o dowozie młodzieży do szkół oraz tzw. przewozach pracowniczych, zakłada się uruchomienie szynobusu spalinowego i ruchu do Nowego Miasta nad Pilicą.

Ogólnie opracowanie ciekawe, przedstawione w atrakcyjny i (przede wszystkim) czytelny sposób. Zawiera sporo trafnych obserwacji i ciekawych pomysłów. Zrobione jest na "zachodni sposób" wyprzedzając pod pewnymi względami nasze rodzime myślenie o rozwoju regionalnym i urbanistyce. Czy okaże się to jego zaletą, czy wadą? - Okaże się.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 11 Listopad 2009, 19:17:51
Właśnie, właśnie...

Pragnę Kolegom zabierającym krytyczny głos zwrócić uwagę na zdane Kolegi 2xm: (Opracowane) zrobione jest na "zachodni sposób" wyprzedzając pod pewnymi względami nasze rodzime myślenie o rozwoju regionalnym i urbanistyce.

Koledzy, może czas przestać myśleć jak kocmołuch z wiochy co cały rok chodzi w gumofilcach i niemożliwie brudnej marynarce od garnituru ślubnego? To jest koncepcja zagospodarowania terenu w centrum jednej z najbogatszych gmin w Polsce, gdzie obecnie w otoczeniu nowych osiedli krzaczory rosną a budynki przypominają rudery z planu filmowego o wyzwoleniu Warszawy. Co Wy się czepiacie o jakąś drezyniarkę, klimat z lat '60, czy tor do oblotu składu. To na tym etapie nie ma najmniejszego znaczenia. Jedyne co ma znaczenie, to możliwość uporządkowania wreszcie terenu stacji i stworzenia centrum kulturalno-handlowego na miarę wieku w którym żyjemy. Tam kolej będzie tylko dodatkiem, ale za to jakim! Gdyby urzeczywistnić koncepcję, to ilość przewożonych pasażerów wzrosła by niebotycznie. Ponadto zaistniała by możliwość przeprowadzenia gruntownych remontów i adaptacji istniejących obiektów, które lada chwila się ze starości zaczną walić, bo obecnie nikt nie chce dać złamanego grosza na ich łatanie. Mówię wprost: realizacja takich koncepcji jest jedynym obecnie możliwym rozwiązaniem uratowania tego kolosa na glinianych nogach jakim jest kompleks stacji Piaseczno. Raz poprzez możliwość remontu obiektów, dwa zapewnienie nowych lokali dla działalności kulturalno handlowej z których kolej będzie się utrzymywać, pomijając już zwiększenie potoków podróżnych. Jest jeszcze jedna sprawa, do tej pory pomoc ze strony samorządu była, użyję eufemizmu, symboliczna. Taka inwestycja łatwiej znajdzie poparcie rządzących niż dofinansowanie kolejki, które zawsze było traktowane jako rozgrywka polityczna, wszak radni mają gdzieś kolejkę na co dzień (przed wyborami to się zmienia) bo wolą kasę przeznaczać na inne inwestycje za które medale będą im przyznawane. Tu mamy do czynienia z ogromną inwestycją o znaczeniu dla całego miasta i okolic, co z pewnością uprości sposób myślenia, często bezmyślnych radnych...

Panowie, to jest życie, a nie zabawa w ciuchcię...


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: konrad on 11 Listopad 2009, 20:56:44
zastanawia mnie taka jedna mała nieistotna rzecz.... ciekaw jestem jakie kłęby dymu może z siebie wyrzucić czajnik i jak ta sadza zawarta w dymie będzie się prezentować na tym szkle i metalu...
tak, wiem ze narzekam :)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: 2xm on 11 Listopad 2009, 21:53:21
Cytat: "konrad"
ciekaw jestem jakie kłęby dymu może z siebie wyrzucić czajnik i jak ta sadza zawarta w dymie będzie się prezentować na tym szkle i metalu...

To zależy od kierunku wiatru   :razz:
Tak na serio, to produkowane są obecnie przeszklenia samoczyszczące (brud nie przywiera i jest spłukiwany przez deszcz). W najgorszym wypadku raz do roku ekipa alpinistów... Wiem, wszystko kosztuje, ale "dasie".

Mnie zastanowił natomiast brak parkingów. Zakładam, że umieszczono je pod nowym budynkiem. Pytanie tylko, czy na taką koncentrację różnych funkcji to wystarczy...

Jeszcze raz powtórzę. Ważne, że takie opracowanie powstało, jeszcze ważniejsze (szczególnie dla nas), że stacja Kolejki znalazła się pośród najistotniejszych elementów pod względem rozwoju miasta. Cieszy, że uznano ją za element nie tylko "na eksport" (dla turystów), ale również jako  istotny punkt w życiu i tworzeniu tożsamości samego miasta. O konkretnych propozycjach można będzie jeszcze nie raz podyskutować.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Ptr on 12 Listopad 2009, 13:05:35
Cytat: "2xm"
Mnie zastanowił natomiast brak parkingów. Zakładam, że umieszczono je pod nowym budynkiem. Pytanie tylko, czy na taką koncentrację różnych funkcji to wystarczy...


Pisali o możliwości utworzenia miejsc parkingowych pod nowymi budynkami mieszkalnymi planowanymi do wybudowania w pobliżu - dla mieszkańców i odwiedzających stacje. Ciekawe czy gmina będzie też inwestorem tego osiedla czy będzie płacić zarządcy za te miejsca parkingowe (lub ew. może planują że to będzie płatny parking).


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: 2xm on 12 Listopad 2009, 14:04:17
Cytat: "Ptr"
Pisali o możliwości utworzenia miejsc parkingowych pod nowymi budynkami mieszkalnymi planowanymi do wybudowania w pobliżu - dla mieszkańców i odwiedzających stacje.

Tylko ile poziomów przewidziano, bo jeden to ledwie dla mieszkańców starczy...
Oczywiście, są to problemy, które jeszcze na tym etapie nie są kluczowe, ale...
- tworzy się strefę centrum, gdzie preferowany ma być ruch pieszy (10 min. spaceru), co oznacza konieczność zapewnienia odpowiedniej ilości miejsc postojowych (najlepiej bezpłatnych) na jej obrzeżach.
- do istniejących (stacja), dodaje się kolejne funkcje wymagające wielu miejsc postojowych (teatr, miejsca spotkań, muzeum itp.).
- likwiduje się istniejące parkingi (na terenie stacji)
Wcześniej, czy później trzeba będzie o tym pomyśleć i może się okazać, że bez radykalnych rozwiązań całość będzie kulała.

No, ale to już nie na forum kolejowym...


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Jacekglm on 12 Styczeń 2010, 23:23:18
Wczoraj na TVP1 w Teatrze Telewizji wyświetlono "Prymasa w Komańczy".
Przez chwilę można było zobaczyć Pxa 3917 oraz Ojca Dyrektora.
Nagranie marnej jakości posiadam i niedługo udostępnię :cool:


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: tomek242 on 13 Styczeń 2010, 20:21:32
Że tak wtrącę. A co będzie jak potencjalny inwestor będzie chciał jedynie postawić kolejna galerę handlową a kolejka będzie hmm jak to ktoś napisał: "w d.... tej galerii???" Prosty przykład z Karkowa. Na miejscu fabryki Bonarka gdzie były 19 wieczne budynki też miano pozostawić to i tamto i owamto, dużo pisano mówiono jak to zaadaptują stare hale fabryczne na przestrzenie handlowe itp. A teraz mamy kolejny architektoniczny koszmarek w Krakówku a z zabytków został tam tylko komin na którym są mocowane bazy telefonii komórkowej, tak że rzeczonego zabytku nie widać ;/


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 12 Luty 2010, 15:55:31
Kurier Południowy nr 329. 2010-02-12
Wojna o kolejkę

Tomasz Wojciuk


Po tym jak powiat wypowiedział gminie Piaseczno umowę użyczenia Piaseczyńsko-Grójeckiej Kolei Wąskotorowej na dobre rozgorzała batalia o zarządzanie kolejką. Wszystko wskazuje na to, że sprawa znajdzie swój finał w sądzie.

Powiat piaseczyński niespodziewanie wypowiedział gminie Piaseczno umowę użyczenia Piaseczyńsko-Grójeckiej Kolei Wąskotorowej. Swoją decyzję tłumaczył tym, iż spółka PKP S.A. użyczająca mienie powiatowi uznała, że nie ma on jej zgody na użyczanie majątku kolejki dalszym podmiotom.
- PKP nie zażądało od powiatu rozwiązania z gminą umowy użyczenia, a uregulowania stosunków formalno-prawnych - uważa Jerzy Chmielewski, prezes Piaseczyńskiego Towarzystwa Kolei Wąskotorowej, któremu kolejkę użyczyła gmina.
Jerzy Chmielewski twierdzi, że spółce chodziło o to, aby starostwo oficjalnie wystąpiło do PKP S.A. z prośbą o zaakceptowanie umowy między gminą a powiatem.
- Starostwo powinno zapytać PKP, czy może użyczyć ten majątek gminie, ale nie zapytało. Stąd wziął się błąd prawny - mówi prezes PTKW.


Kto działa zgodnie z prawem?

Pomimo kontrowersji związanych z różną interpretacją pisma wystosowanego przez PKP S.A. do władz powiatu, wicestarosta Marek Gieleciński podtrzymuje stanowisko zarządu powiatu, że umowa użyczenia majątku kolejki gminie przestała obowiązywać z dniem 31 stycznia 2010 roku.
- Taki jest stan faktyczny i prawny na dziś - podkreśla Gieleciński. PTKW się z tym nie zgadza. Dlatego wniosło 29 stycznia tego roku pozew do Sądu Rejonowego w Piasecznie o ustalenie istnienia umowy użyczenia wraz z wnioskiem o zabezpieczenie powództwa.
- Chcemy, aby sąd uznał za istniejącą i obowiązującą umowę między gminą Piaseczno, a Piaseczyńskim Towarzystwem Kolei Wąskotorowej - mówi Jerzy Chmielewski - Chcemy też, aby sąd uznał wady, które nastąpiły z winy starosty. To on bowiem nie uzyskał zgody PKP na zawarcie umowy użyczenia z gminą.
- W tej nowej sytuacji powiat piaseczyński nie stał się jedynym podmiotem użyczającym ten majątek od PKP S.A., ponieważ o tym musi zdecydować sąd prawomocnym wyrokiem - informuje wiceprezes zarządu PTKW - Zdzisław Gosk - Powiat jednak zaczął robić własne porządki niezgodne z prawem.
Mówiąc o nowych porządkach wiceprezes Gosk ma na myśli to, że podmioty wydzierżawiając na terenie stacji w Piasecznie lokale oraz powierzchnię reklamową zaczęły otrzymywać wezwania do starostwa w celu zawierania nowych umów na wynajem.
- Pisma te nie zawierają żadnej podstawy prawnej za to w treści można znaleźć elementy szantażu i groźby karalnej. Nie rozumiem, jakim prawem powiat chce wydzierżawiać coś, co nie jest jego własnością i o co od lat nie dba, bo użyczył gminie Piaseczno, a w konsekwencji PTKW - dziwi się Jerzy Chmielewski.
- Chcieliśmy uświadomić dzierżawcom, kto jest uprawniony do gospodarowania tym majątkiem - mówi Marek Gieleciński, wicestarosta powiatu piaseczyńskiego. - Teraz będą określane procedury, które ewentualnie doprowadzą do podpisania nowych umów między dzierżawcami i powiatem. Chciałbym jeszcze raz to podkreślić: powiat jest uprawniony do kroków, które podejmuje.
„Uświadomienie”, o którym mówi wicestarosta jest dla przedsiębiorców mających umowy z PTKW dość niepokojące. W pismach wysyłanych listem poleconym za potwierdzeniem odbioru powiat wzywa do skontaktowania się z urzędem w celu zawarcia umowy określającej zasady odpłatnego użytkowania w ciągu 7 dni. W przypadku braku zawarcia umowy nakazuje niezwłoczne usunięcie reklamy, a gdy to nie nastąpi do 25 lutego, straszy opłatami za bezumowne korzystanie z nieruchomości.


Kto przejmie majątek po PKP S. A.

W tej chwili właścicielem majątku Grójeckiej Kolei Dojazdowej są PKP S.A. oraz Skarb Państwa. Niedługo jednak zakończy się trwający wiele lat proces regulowania stanu prawnego i kwestii własnościowych. Gdy to się stanie, nowym właścicielem tego majątku zostanie PKP S.A. - spółka skarbu państwa, która o zgodę na przekazanie majątku „dalej“ musi wystąpić do ministra infrastruktury. Po jej otrzymaniu PKP S.A. może przekazać notarialnie ten majątek dowolnemu podmiotowi samorządowemu, który o ten majątek wystąpi i racjonalnie umotywuje swój wniosek. Równie dobrze może to być powiat piaseczyński, jak i lokalne samorządy, w tym gmina Piaseczno. Kwestia, kto przejmie schedę po PKP (tych podmiotów może być kilka) i zostanie wpisany do księgi wieczystej wyjaśni się najprawdopodobniej w ciągu kilku najbliższych miesięcy.
- Powiat piaseczyński chciałby zostać właścicielem tego majątku - deklaruje wicestarosta Marek Gieleciński - Zamierzamy podjąć współpracę z samorządami, przez których teren przechodzi szlak kolei.
Jednak chrapkę na kolejkę mają też inni, w tym gmina Piaseczno.


Radni i burmistrz popierają PTKW

W środę 10 lutego w biurze rady miejskiej odbyło się spotkanie, w którym wzięli udział przedstawiciele Piaseczyńskiego Towarzystwa Kolei Wąskotorowej, burmistrz Józef Zalewski oraz radni - członkowie komisji prawa i porządku. Na spotkaniu zabrakło przedstawicieli starostwa, którzy nie zostali zaproszeni.
- Zebraliśmy się tu po to, aby porozmawiać o kolejce wąskotorowej - otworzyła dyskusję przewodnicząca komisji, Teresa Borowska. - Chcielibyśmy, aby ten teren mógł należeć do gminy. Tymczasem pan starosta wymówił gminie umowę użyczenia.
- Tak, bo jak powiedział, został zmuszony do tego przez PKP S.A. - zabrał głos Jerzy Chmielewski - Tymczasem to nieprawda, bo PKP prosiło tylko starostę o uregulowanie czynności formalno-prawnych. Tak więc rozwiązanie umowy było bezprawne.
- Pięć jednostek samorządowych potwierdziło na piśmie w formie umowy, że chce współpracować z naszą gminą w celu zarządzania tym majątkiem - mówił burmistrz Józef Zalewski - Jako gmina mamy pakiet dokumentów niezbędny do kompleksowego zagospodarowania trasy kolejki.
Słysząc to Jerzy Chmielewski, poprosił burmistrza, aby robił wszystko w celu skonkretyzowania wniosku o przejęcie majątku po PKP S.A. na rzecz gminy.
- W podejmowanych działaniach staroście chodzi tylko o to, aby wyrugować gminę Piaseczno z tego całego przedsięwzięcia - wyraził swój pogląd prezes PTKW.


Projekt wniosku komisji

Spotkanie w biurze rady zakończyło się odczytaniem przyjętego jednogłośnie wniosku komisji do burmistrza o udzielenie PTKW poparcia w toczącym się postępowaniu. Wnioskowano także, aby Towarzystwo mogło korzystać z przedmiotu umowy użyczenia do czasu wydania przez sąd wyroku w tej sprawie. Komisja domaga się również przyspieszenia działań zmierzających do przejęcia od PKP S. A. na własność gminy obszaru użytkowanego przez PTKW.


(http://www.kurierpoludniowy.pl/img/art_5076.jpg)

FOTO: W spotkaniu w biurze rady miejskiej oprócz członków komisji prawa wzięli udział przedstawiciele PTKW oraz burmistrz, Józef Zalewski.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: arti281 on 13 Luty 2010, 08:51:42
To miło że tyle podmiotów ma chęć tyle ze co dany podmiot oferuje po przejęciu?Bo chyba nie złote góry?Pozdrawiam


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Harry Potter on 14 Luty 2010, 13:40:09
No i właśnie tu jest problem- każdy widząc jak kolejka prężnie działa chce ją mieć.
Zupełnie inna sytuacja była na MKD- każdy miał wizje (czasem nawet jakby był po ziołach :sad: )ale tylko na tym się kończyło czyli, chciało by się wieś a pieniądze gdzieś...
Szkoda by było gdyby kolejka ucierpiała przez te spory...
Pozdrawiam


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kajetan on 14 Luty 2010, 14:34:23
Jedna rzecz w tym artykule się nie zgadza: Z jednej strony powiat argumentuje, że nie dostał od PKP zgody na użyczanie "dalej" (przypuszczam, że idzie tu o Art. 712 Kodeksu Cywilnego*), z drugiej jednak nie przeszkadza mu to we wzywaniu dzierżawców lokali do zawierania nowych umów o wynajem.

Myślę więc, że tu nie tyle o kolejkę chodzi, co o dochód z dzierżawy lokali. Czyli mamy powtórkę z Krośniewic.

*) Czy leci z nami ktoś po studiach prawniczych?


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Jerzy Ch. on 14 Luty 2010, 16:32:01
Tutaj chodzi o nienawiść pana starosty piaseczyńskiego do ludzi, którzy z totalnej zapaści reanimowali tę kolejkę i w dodatku mają sukcesy..... Człowiek, który na ten teren przy :mrgreen: jechał ze Starachowic (4.8 km od Wąchocka) wypił z mlekiem matki nienawiść do tego, że krowa Kowalskiego jest zdrowa i daje coraz więcej mleka. Chodzi więc o to, aby ta krowa zdechła, aby zachorowała lub żeby Kowalski tę krowę "dobrowolnie" - niekoniecznie zgodnie z prawem" oddał panu staroście.
To jest człowiek, który zgodnie z doniesieniami prasy lokalnej ma sprawę karną z doniesienia prokuratorskiego za składanie fałszywych zeznań przed sądem, to również uczestnik sylwestrowej bójki w restauracji własnej żony, to krótko mówiąc facet, który robi i mówi to co chce, dopóki mu się udaje........ tym razem się pomylił i dlatego to nie on osobiście podpisuje oświadczenia zawierające nieprawdę, ale jego zastępca i członek.....zarządu.
Całe szczęście, że PTKW posiada zdecydowanie lepszych radców prawnych aniżeli starosta i teraz spokojnie możemy i musimy czekać na prawomocne orzeczenie sądu.
A do tej pory....możemy jeździć i opiekować sie majątkiem dawnej GKD, ponieważ chroni nas prawo.  :lol:


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Harry Potter on 14 Luty 2010, 16:57:10
Powodzenia i sporo stalowych nerwów na ww człeka życzę :grin:


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 14 Luty 2010, 20:21:20
Ja jestem spokojny o przyszłość GrKD. A dlaczego? Bo GrKD to nie starosta, burmistrz, urzędas. GrKD to ludzie pełni pasji i poświęcenia dla sprawy ratowania kolei. Ich nic nie powstrzyma ani nie zniechęci, bo starosta jest starostą gdyż tak wyborcy zadecydowali. A pasjonat jest pasjonatem z głębi serca.

Za pół roku wybory samorządowe. W urzędach zmienią się tabliczki na gabinetach. Ci z lewej strony przejdą na prawą, PO przetasuje się z LiD, kaczory poczłapią w szuwar zapomnienia, z Głoskowskich bagien wypełzną nowe-stare monstra, krystalicznie czyści (przynajmniej w deklaracjach) zasiądą na tronach...
Tylko jedno się nie zmieni. Kolejka - która będzie dalej istnieć. A czemu? Bo życie wszystkie zapędy weryfikuje. Czy można walczyć z rzeczywistością - można, ale przegrana jest pewna. Kto o zdrowych zmysłach będzie chciał zniszczyć taki dorobek ludzi poświęcających się dla sprawy kolei ten sam popełni samobójstwo swego wizerunku w oczach nie tylko mieszkańców Piaseczna, ale całej Polski. Nie karmi się świń perłami.

Pasji która skupia wokół kolejki garstkę ludzi nie da się zmierzyć, zabrać, przenieść, bo są to uczucia których nikt nie jest właścicielem. Nie można ich kupić, bo czy prawdziwą miłością można handlować? Można handlować pozorami, jednak przez 10 lat pracy na GrKD zdążyłem poznać co powoduje u tych zapaleńców siłę do zmagania się z przeciwnościami. Nie jest to żadna rzecz materialna, ani fałszywie pojęta chęć posiadania i stania na piedestale. To jest prawdziwa miłość do tego magicznego tysiąca milimetrów(+5/-2) zawartego pomiędzy dwoma kawałkami kutej stali. I żaden starosta nie zniszczy tego.

Kolejka to ludzie. Oni byli, są i będą. I kolejka nie zginie, choć czasem jest ją ratować bardzo ciężko. W Piratach z Karaibów pada takie zdanie:

Cytat: "Will Turner"
Sprawa nie jest przegrana dopóki istnieje choć jeden głupiec który o nią walczy.


I ja w to wierzę.

Kuc


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: arti281 on 15 Luty 2010, 09:21:10
Ale czasami można walczyć z wiatrakami!


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 15 Luty 2010, 09:46:58
Lecz gdy się poddasz, to przegrałeś z kretesem.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: arti281 on 15 Luty 2010, 09:51:23
Zgadza się ale wszystko ma swoje granice!


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Jacekglm on 27 Luty 2010, 12:15:26
Kurier Południowy
numer 8(331)/2010

Kolejka zabezpieczona

Piaseczyńskie Towarzystwo Kolei Wąskotorowej,postanowieniem Sądu Rejonowego w Piasecznie,nadal może realizować przejazdy pasażerskie i korzystać z majątku ruchomego i nieruchomego tworzącego infrastrukturę kolejki wąskotorowej.

Dwa tygodnie temu w artykule "Wojna o kolejkę" pisaliśmy,że umowa użyczenia majątku kolejki wąskotorowej gminie Piaseczno przez starostwo powiatowe wygasła 31 stycznia 2010 roku.Piaseczyńskie Towarzystwo Kolei Wąskotorowej,które użyczało kolejkę od gminy,nie przyjęło tego do wiadomości,wnosząc 29 stycznia pozew do Sądu Rejonowego w Piasecznie o ustalenie umowy użyczenia wraz z wnioskiem o zabezpieczenie powództwa.
-Chcemy,aby sąd uznał za istniejącą i obowiązującą umowę między gminą Piaseczno,a Piaseczyńskim Towarzystwem Kolei Wąskotorowej-mówił Jerzy Chmielewski,prezes PTKW.
We środę 17 lutego Sąd Rejonowy w Piasecznie postanowił zabezpieczyć żądanie pozwu,umożliwiając tym samym powodowi,czyli Piaseczyńskiemu Towarzystwu Kolei Wąskotorowej,korzystanie z majątku ruchomego oraz nieruchomości wraz z naniesieniami i infrastrukturą kolei wąskotorowej zgodnie z umową użyczenia zawartą 20 sierpnia 2008 roku z gminą Piaseczno.
-Sąd zgodził się z nami,że do czasu wydania wyroku w tej sprawie i rozstrzygnięcia o słuszności umowy zawartej między gminą a PTKW,majątkiem kolejki nadal powinno zarządzać Towarzystwo-mówi Jerzy Chmielewski.
-Będzie to zarówno z korzyścią dla tego majątku,który nie będzie rozkradany,jak i dla pasażerów,chcących korzystać z oferowanych przez nas przejazdów.

Wszystko po staremu.

Co postanowienie sądu oznacza dla mieszkańców?
Tylko tyle,że wszystko zostaje po staremu.Do czasu rozstrzygnięcia przez sąd rejonowy sporu o to,kto ma prawo zarządzać majątkiem kolejki,mieniem nadal będzie zarządzać PTKW.Towarzystwo będzie realizować przewozy pasażerskie,jak również czerpać korzyści z tytułu dzierżawy lokali usługowych i powierzchni reklamowej,znajdującej się na terenie stacji w Piasecznie.
W obecnej chwili trudno prognozować ile potrwa proces.Biorąc jednak pod uwagę,że niezadowolone  z wyroku strony będą się odwoływać,może on ciągnąć się latami.

Post Harrego Pottera o kompromisie w sprawie przekazania częśći gryfickiej ekspozycji Muzeum Kolejnictwa do szczecińskiego Muzeum Narodowego przeniesiony do wątku poświęconego Muzeum Kolejnictwa // PN


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Jacekglm on 19 Marzec 2010, 18:49:05
Parking na kolejce? (http://kurierpoludniowy.pl/?wyd=pno&page=artykul&id=5261)

W poniedziałek, 15 marca w urzędzie gminy odbyło się spotkanie, w którym wzięli udział wiceburmistrz Dariusz Malarczyk oraz przedstawiciele mieszkańców osiedla „Orężna”. Rozmawiano o lokalizacji parkingu, który pomógłby rozwiązać kryzysową sytuację związaną z niekontrolowanym ruchem pojazdów po drugiej stronie dworca PKP

Przypomnijmy. Podczas ostatniej sesji rady miejskiej radni zdjęli z porządku obrad projekt uchwały w sprawie wydzierżawienia przez gminę działki przy ulicy Kasprowicza 8 z przeznaczeniem pod tymczasowe miejsca parkingowe. Powstania parkingu, odciążającego okolice dworca PKP, nie chciała część mieszkańców osiedla „Orężna”. - Chcemy stworzyć tymczasowe miejsca postojowe przy ulicy Chełmońskiego tylko na okres budowy docelowych parkingów wzdłuż ulicy Dworcowej, co potrwa maksymalnie dwa lata - przekonywał wiceburmistrz Dariusz Malarczyk. - To ma być tylko rozwiązanie tymczasowe. Ta argumentacja na niewiele się jednak zdała, bowiem reprezentacja mieszkańców osiedla „Orężna” miała zupełnie inne zdanie na ten temat i w konsekwencji to ich głos okazał się decydujący. Z budowy tymczasowych miejsc postojowych w okolicach Chełmońskiego zrezygnowano, ale problem parkujących w tamtej części miasta samochodów pozostał. Dlatego też wiceburmistrz i przedstawiciele mieszkańców, zgodnie z deklaracjami, postanowili raz jeszcze spotkać się, aby wypracować jakiś kompromis.

To dopiero początek dyskusji

- Musimy wreszcie rozwiązać ten problem - zadeklarowali na początku spotkania mieszkańcy, a Artur Męcina podszedł do tablicy, aby przedstawić wiceburmistrzowi wypracowaną przez ostatnie dni alternatywę. - Chcemy przedyskutować możliwość zlokalizowania parkingu na terenie kolejki wąskotorowej za czym opowiedziała się większość mieszkańców. Uważamy, że zaadoptowanie pod tymczasowy parking nieużywanej przez nikogo bocznicy z wjazdem od ulicy Sienkiewicza jest rozsądnym pomysłem - mówił Artur Męcina.
- To rzeczywiście dobry pomysł. Gmina od dawna myśli, aby zrobić tam parking, ale wszystko rozbija się o własność gruntów - tłumaczył wiceburmistrz Dariusz Malarczyk.
- Poza tym proszę pamiętać, że kolej wąskotorowa to zabytek...
Jednak parking to nie wszystko. Tradycyjnie powrócił temat zabezpieczenia osiedla „Orężna” przed nasilającym się ruchem samochodów, zarówno tych parkujących, jak i dojeżdżających do dworca. Mieszkańcy upomnieli się o znaki zakazujące parkowania, ale przede wszystkim o poszerzenie strefy osiedlowej oraz „osłupkowanie” skrzyżowań. - Warto by także podjąć rozmowy z PKP S. A. w celu wydzierżawienia pod parking placu przeładunkowego przy ulicy Towarowej - mówił inny przedstawiciel grupy mieszkańców, Jarosław Wąsowski. - Jeśli PKP zgodzi się wydzierżawić ten teren pod parking, to ja nie widzę problemu - zadeklarował wiceburmistrz Malarczyk.

Jaki będzie finał?

Stanęło na tym, że mieszkańcy sami, choć przy pełnym poparciu wiceburmistrza Malarczyka, zwrócą się do starostwa powiatowego w sprawie zaadoptowania pod parking nieużywanej bocznicy oraz do PKP S.A. w kwestii wydzierżawienia placu przeładunkowego przy ulicy Towarowej. W razie, gdyby udało im się coś uzyskać, liczą na wsparcie urzędu miasta, który zapłaci za ewentualną dzierżawę oraz poszerzy strefę osiedlową na osiedlu „Orężna”. - Najważniejsza była dla nas deklaracja wiceburmistrza, że gmina nie zrobi nam parkingu w środku osiedla - mówi Artur Męcina. - Co zaś się tyczy rozmów z PKP S. A. to na tę chwilę mogę powiedzieć, że są one bardzo obiecujące... Oczywiście na ostateczne rozwiązania trzeba będzie jeszcze trochę poczekać.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Jerzy Ch. on 20 Marzec 2010, 01:29:15
Już to widzę oczami wyobraźni....to pismo Generalnego Konserwatora Ochrony Zabytków wyłączające ten teren spod ochrony i wyrażającego zgodę na urządzenie na tym terenie parkingu.
Podobnie wyobrażam sobie zgodę PKP S.A. na likwidację połączenia linii normalnotorowej z wąskotorową  :lol:  :lol:


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Harry Potter on 20 Marzec 2010, 11:44:24
Ale niestety, w tym kraju wszystko możliwe, więc bym realizacji i takich pomysłów spodziewał :twisted:


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: andrzej2110 on 20 Marzec 2010, 15:29:50
Ale parking tymczasowy nie musi znaczyć rozbiórkę stacji przeładunek. Wystarczy syny zasypać piaskiem tak jak zrobiono to w Wiślicy.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Jacekglm on 20 Marzec 2010, 16:19:06
Widzę,że kolega Andrzej ma kolejny rewolucyjny pomysł :mrgreen:

Tylko nie tędy droga.
Przeładunek jest położony w takim miejscu,że dojazd do niego i tak musiałby być poprowadzony przez osiedle "Orężna".
Więc mieszkańcy dużo na tym nie wygrają,a mogą jeszcze stracić przez to,że parking to więcej samochodów a co za tym idzie większy ruch.

Parking tak ale tylko po wschodniej stronie torów przy ul.Towarowej.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: andrzej2110 on 20 Marzec 2010, 16:54:14
Cytat: "Jacekglm"
Widzę,że kolega Andrzej ma kolejny rewolucyjny pomysł :mrgreen:

Takie coś już zostało zrobione. Szyny zostały a samochody jeżdżą bez przeszkód. http://www.expres-ponidzie.k-ow.net/galeria/adamo/02/b12.htm


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 20 Marzec 2010, 20:53:30
Słuchajcie, ten parking może być kołem ratunkowym dla Przeładunku.

Wyobraźmy sobie taką sytuację: obecnie nieruchomości są jedynie użyczone samorządowi. Nadchodzi czas przekazywania ich na własność. PKP wiadomo - oddaje tylko to, co jest niezbędne dla funkcjonowania kolejki, i co nie jest - ale nie da się opchnąć. Ale 3ha gruntów o szerokości do 100m, położone tuż przy stacji PKP, na pewno są warte hoho, albo i jeszcze więcej. Łatwo będzie dowieść, że ów teren nie jest konieczny do funkcjonowania GrKD - wszak Piaseczno Przeładunkowa była stacją stricte towarową, a ruch towarowy od 14 lat nie istnieje. Skreślenie z rejestru zabytków - nic prostszego - vide Jędrzejów. Wiec co pozostaje...?

He, wykorzystać zapisy ustawy o restrukturyzacji PKP mówiące: mienie PKP SA może być przekazane nieodpłatnie, w drodze umowy, na własność jednostkom samorządu terytorialnego, na cele związane z inwestycjami infrastrukturalnymi służącymi wykonywaniu zadań własnych tych jednostek w dziedzinie transportu.

Urządzamy parking - niewątpliwie będący inwestycją infrastrukturalną w dziedzinie transportu - i mamy krycie.

Parking można wykonać z nawierzchni rozbieralnej (kostka Bauma) tak, aby zachować torowiska wtopione weń i dwie pieczenie mamy na jednym ogniu przygrzane...

Co Wy na to Towarzysze?


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: andrzej2110 on 20 Marzec 2010, 21:37:35
Kucyk myślisz ze chcieli by bawić się w układanie kostki w poziomie torowiska?? Co ze zwrotnicami?? Ja myślałem o zasypanie torów nad główki szyn a jako utwardzenie płyty betonowe (takie 2x1m). Po dwóch latach płyty wystarczy zdjąć i odkopać szyny. Jedynie zwrotnik trzeba zdemontować bo by wystawały nad powierzchnie. Przy okazji wycięte by zostały drzewa które tam się zadomowiły.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: janeczek on 20 Marzec 2010, 22:00:59
Cytat: "Kucyk"
Parking można wykonać z nawierzchni rozbieralnej


Tory to też nawierzchnia rozbieralna, w ostatnim okresie mamy okazję coraz częściej to zobaczyć ...... gorzej, że coraz trudniej układalna  :cry:


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Jerzy Ch. on 20 Marzec 2010, 23:36:47
W Gminie Piaseczno leży do dnia dzisiejszego projekt obywatelski, aby odcinek Piaseczyńskiej Kolei Wąskotorowej od Piaseczna do Grójca zlikwidować , a na jego powierzchni wykonać "autostradę im. Jana Pawła II". Gdybym nie widział, to bym nie uwierzył. Podobno urzędnik zaprosił do siebie pomysłodawcę, aby uzyskać chociaż odpowiedź na pytanie dlaczego proponuje taką właśnie nazwę ?????
I obywatel odpowiedział - bo tą drogą łatwiej by było chodzić pieszym pielgrzymkom do Rzymu i Częstochowy.
Są świadkowie tej rozmowy !!!!!!!
Inna sprawa to moja własna pamięć, kiedy Urząd Skarbowy w Piasecznie chciał "wyciąć" działkę graniczącą ze stacją Piaseczno Miasto Wąskotorowe i przyłączyć do terenu urzędu.
PTKW złożyło protest  do Generalnego Konserwatora Zabytków i na tym się skończyło. Wiem, bo sam to gotowałem ...i żyję  :roll:
Planów związanych z terenem Przeładunku znam kilka - między innymi przeniesienie Muzeum Kolejnictwa z Warszawy, ponadto osiedle budynków socjalnych, specjalna rampa dla kontenerowców, itd. itp.
Dopóki jednak ten teren nie stanie się własnością Gminy Piaseczno, żadna akcja z tym miejscem związana nie ma najmniejszych szans.
Prognozowanie, że teren ten ( w interpretacji wskazanej dla parkingu ) może być odłączony przez PKP S.A. od majątku dawnej GrKD jest zbyt proste do realizacji. Nieistnienie przewozów towarowych nie ma aż tak dużo wspólnego z przydatnością tego miejsca do działalności Piaseczyńskiej Kolei Wąskotorowej, że nie widzę zagrożenia do likwidacji funkcji tego terenu bez poważnych konsultacji i uzgodnień w tym zakresie.
Co do przewidywanej akcji zwrócenia się przez mieszkańców do Starostwa Powiatowego w Piasecznie, to chciałbym poinformować, że ono już zwróciło się pismem do PKP S.A. o wyrażenie zgody na rozpoczęcie działalności gospodarczej na terenach tejże kolei. Uzyskało odpowiedź negatywną. Poza tym lada tydzień umowa pomiędzy PKP S.A. a Starostwem wygasa i odnoszenie sie do tego samorządu będzie bezproduktywne.
OCZYWISTĄ SPRAWĄ JEST PARKING DLA AUT OSOBOWYCH NA TERENIE DAWNEGO "żeberka", bo to jest teren idealnie nadający się na tego rodzaju obiekt towarzyszący stacji.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Jacekglm on 28 Marzec 2010, 16:59:10
Kolejne dwa artykuły,które się ukazały ostatnio na temat piaseczyńskich wąskich torów.

"Nad Wisłą"
numer 6

Dokąd kolejka ta zmierza. (http://www.nadwisla.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=3844&Itemid=147)

Piaseczno

Komu przypadnie majątek zabytkowej kolei wąskotorowej? Ani starostwo, ani gmina Piaseczno nie chcą stracić nad nim kontroli.

Spór o ciuchcię, ale przede wszystkim o majątek z nią związany, ożywa przed każdymi wyborami samorządowymi. Tym razem jednak jest on o tyle wyjątkowy, że trafił na salę sądową.

Skomplikowany system zależności

Przez ostatnie lata spółka PKP stację wąskotorówki w Piasecznie, tory i wagony użyczała (czyli bezpłatnie dawała w zarząd) samorządowi powiatu piaseczyńskiego. Ten użyczał nieruchomość gminie Piaseczno, a ta użyczała ją Piaseczyńskiemu Towarzystwu Kolei Wąskotorowej. PTKW z kolei – jako ostatnie w tym łańcuchu – odpłatnie wydzierżawiało część pomieszczeń przy piaseczyńskim dworcu m.in. dwóm restauracjom. Taki stan miał – w zamierzeniu – trwać mniej więcej do czasu, kiedy PKP uwłaszczy się na majątku wąskotorówki należącym do Skarbu Państwa.

Ale w połowie ubiegłego roku starostwo otrzymało pismo, w którym polecono mu uporządkowanie istniejącej sytuacji. Włodarze powiatu zdecydowali, że rozwiążą umowę z gminą, aby ta rozwiązała z Towarzystwem, a następnie sami przejmą dzierżawców pomieszczeń na stacji wąskotorówki.

Na prośbę gminy proces ten został odsunięty o pół roku. 31 stycznia wygasła umowa użyczenia majątku wąskotorówki pomiędzy powiatem a gminą – i starostwo wezwało najemców lokali na dworcu do bezpośredniego podpisania umów z powiatem, grożąc konsekwencjami finansowymi.

Ale zanim do czegokolwiek doszło, PTKW w ostatnich dniach stycznia złożyło pozew do sądu o uznanie dotychczasowych umów użyczenia za obowiązujące i zwróciło się z wnioskiem o zabezpieczenia majątku kolejki – także taboru – jako przedmiotu sporu. Sąd przychylił się do wniosku Towarzystwa i dzięki temu w ostatnią niedzielę PTKW mogło otworzyć nowy sezon przewozów ciuchcią. W zeszłym roku skusiło się na nie rekordowe 20 tys. ludzi.

Powiat zaskoczony, Towarzystwo milczy

Postanowienie sądu o zabezpieczeniu majątku ciuchci starostwo uważa za „zaskakujące”. Dlatego złożyło apelację i z niecierpliwością oczekuje na jej rozpatrzenie. – Decyzja sądu jest co najmniej dziwna, ponieważ dał on możliwość korzystania stowarzyszeniu także z części taboru, który jest własnością powiatu. Bez naszej zgody – zgłasza zastrzeżenia wicestarosta Marek Gieleciński.

Przedstawiciele Towarzystwa, ze względu na spór sądowy ze starostwem, powściągliwie wypowiadają się na temat obecnej sytuacji. – Nie wypada nam tego komentować – ucina Zdzisław Gosk, wiceprezes PTKW.

Tymczasem, jak ustaliło „NW”, powiat planuje stworzyć spółkę samorządową, w skład której wejdą wszystkie gminy, przez które przebiegają tory wąskotorówki. Podmiot ten przejąłby we władanie cały majątek kolei.

– Na początek zarezerwowaliśmy 500 tys. zł na wydatki związane z konserwacją i utrzymaniem kolejki, a w perspektywie na jej rewitalizację z udziałem pieniędzy z zewnątrz – mówi Gieleciński. Zdaniem starostwa kolejka mogłaby wozić ludzi nie tylko turystycznie, ale nowoczesnym szynobusem lub tramwajem również na co dzień do pracy czy szkoły.

Niemal identyczny pomysł ma burmistrz Józef Zalewski. Z tą różnicą, że w związku gmin, który miałby przejąć kolejkę od PKP, nie widzi on miejsca dla powiatu.

– Kolejka wąskotorowa jest nierozerwalnie związana z gminą Piaseczno. Stanowi jedną z największych atrakcji turystycznych naszego rejonu i posiada wielki, niewykorzystany jeszcze potencjał rozwojowy – tłumaczy. Jego zdaniem to samorząd gminy, ze swoją stabilną sytuacją ekonomiczną oraz przygotowanymi projektami na rewitalizację kolejki, powinien przyjąć na siebie rolę lidera programu odnowy wąskotorówki.

Piotr Chmielewski



Kurier Południowy
wydanie 335


Linia do modernizacji. (http://kurierpoludniowy.pl/?page=artykul&id=5280)[/b]

Małgorzata Kawka

PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. modernizację popularnej „ósemki” rozpoczęły w 2006 roku. Inwestycja, podzielona na kilka etapów, została przeprowadzona do tej pory na odcinku Warszawa Zachodnia- Warszawa Okęcie. Obecnie trwają prace związane z przygotowaniem dokumentacji do kolejnego etapu prac obejmującego m. in. powiat piaseczyński

Linia kolejowa nr 8 łącząca Warszawę Zachodnią z Krakowem wykorzystywana w ruchu pasażerskim i towarowym. Ma prawie 317 km, 76 stacji i przystanków osobowych. Obok pasażerskich i towarowych, kursują nią również podmiejskie pociągi Kolei Mazowieckich łączące Warszawę z m.in. Piasecznem.
Modernizacja linii obejmie wymianę wszystkich elementów torowisk wraz z sieciami trakcyjnymi. Powstaną nowe perony dostosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych. W planach są systemy drenażowe i rowy odprowadzające. Pomyślano też o zabezpieczeniu przejść dla zwierząt i zamontowaniu urządzeń odstraszających. Jest to tym ważniejsze, że linia przebiega przez liczne obszary chronione lub sąsiaduje z nimi. Efektami działań będzie zwiększenie bezpieczeństwa na przejazdach kolejowych, ograniczenie hałasu dzięki m.in. budowie ekranów akustycznych oraz możliwość zwiększenia prędkości pociągów do 160 km/h.
Etap pierwszy tej inwestycji PKP zakończyło w 2008 roku. Po ponad rocznych zmaganiach zmodernizowano 8,4 km linii od Warszawy Zachodniej do Warszawy Okęcia. Kolejny etap to budowa załącznicy Warszawa Służewiec - Lotnisko Okęcie. W tym roku, w styczniu podpisano umowę na nadzór i zarządzanie robotami budowlanymi. Równocześnie w latach 2010-2011 opracowywana będzie dokumentacja projektowa obejmująca odcinek Warszawa Okęcie-Radom. Obecnie zakończono postępowanie administracyjne dotyczące lokalizacji linii kolejowej.
- Działki przewidziane pod inwestycję zostaną wskazane na etapie opracowania dokumentacji projektowych. Pozyskiwanie nieruchomości odbywać się będzie w oparciu o zapisy ustawy o transporcie kolejowym - wyjaśnia Robert Kuczyński, rzecznik prasowy Centrum Realizacji Inwestycji. Dopiero po zakończeniu przejmowania działek rozpoczną się prace budowlane. - Szczegółowe terminy rozpoczęcia robót będzie można określić po zakończeniu trwającej procedury wykonawców dokumentacji projektowych - mówi.
Na pewno pierwsze prace obejmą radomskie Lokalne Centrum Sterowania, którego zadaniem jest zarządzanie ruchem kolejowym na przydzielonym obszarze, zdalne sterowanie urządzeniami na stacjach, przejazdach kolejowych. LCS zastępuje kilka tzw. górek rozrządowych i kilkadziesiąt budek dróżników. - Zastosowanie takiego rozwiązania usprawni prowadzenie ruchu kolejowego i zwiększy poziom bezpieczeństwa - zapewnia Kuczyński. Potem przyjdzie czas na kolejne prace. Na szlaku stacji Warszawa Okęcie po Piaseczno zmodernizowane zostaną przystanki osobowe Warszawa Dawidy, Warszawa Jeziorki, Nowa Iwiczna, Piaseczno, Zalesie Górne, Ustanówek, Czachówek Górny i Południowy. W Piasecznie obok modernizacji układów torów i peronu przewidziano likwidację wiaduktu kolei wąskotorowej.
Z obiecywaną prędkością pociągi na odcinku Warszawa-Radom zaczną poruszać się dopiero na przełomie 2014 i 2015 roku. Koszt robót przewidywany jest na 2 mld zł. Pieniądze pochodzą z funduszy unijnych, z budżetu państwa oraz z funduszu kolejowego i środków własnych PKP.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Jerzy Ch. on 28 Marzec 2010, 22:34:37
Istotnie. Nie wypada komentować wypowiedzi Pana Wicestarosty Gielecińskiego.........zabrania tego Kodeks Honorowy Władysława Boziewicza. Zarząd PTKW i jego pracownicy zapoznali się z tym kodeksem w przeciwieństwie do Pana Gielecińskiego i jego zwierzchnika, który posiada prokuratorski zarzut składania przed sądem fałszywych oświadczeń.
Trzeba chyba będzie jasno i klarownie wyjaśnić w lokalnej prasie to jak bardzo z tygodnia na tydzień wydłużają się nosy panom starostom - ZWŁASZCZA PRZED WYBORAMI NA STOŁKI, KTÓRE W TEJ CHWILI ZAJMUJĄ.  
Nawiasem mówiąc pracownicy gminy , z której pochodzi pan Gieleciński nie widzą gdzie jest położona stacja kolei wąskotorowej o nazwie TARCZYN. Ów Gieleciński - Tarczynianin ( z miejsca zamieszkania ) przez 6 lat nie widział biedak, że na zabytkowym budynku tej stacji wisi zardzewiała tablica z napisem TARCZYN.
Wstyd i podręcznikowe chamstwo - zabezpieczone 500 tysi a zardzewiała tablica na stacji wisi - no już nie wisi, bo zmusiliśmy podległy panu Gielecińskiemu Urząd Gminy do wymiany tej tablicy. Kosztowało to 200,- PLN
A redaktorek ( nazwisko kompletnie bieżne ) karmi tymi głupotami swoich czytelników i bierze swoją wierszówkę.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Jacekglm on 11 Kwiecień 2010, 07:31:20
Kurier Południowy
wydanie 337

Trwa batalia o kolejkę (http://kurierpoludniowy.pl/?page=artykul&id=5361)

Tomasz Wojciuk

Sąd Rejonowy w Piasecznie postanowił odrzucić pozew Piaseczyńskiego Towarzystwa Kolei Wąskotorowej skierowany przeciwko starostwu piaseczyńskiemu, wstrzymać wykonanie postanowienia dotyczącego zabezpieczenia powództwa (majątku ruchomego i nieruchomego tworzącego infrastrukturę kolejki wąskotorowej) na rzecz PTKW oraz zasądzić od powoda (PTKW) na rzecz starostwa piaseczyńskiego 2400 zł tytułem kosztów postępowania

Umowa użyczenia majątku kolejki wąskotorowej gminie Piaseczno przez starostwo powiatowe wygasła 31 stycznia 2010 roku. Piaseczyńskie Towarzystwo Kolei Wąskotorowej, które użyczało kolejkę od gminy, nie przyjęło tego do wiadomości, wnosząc 29 stycznia pozew do Sądu Rejonowego w Piasecznie o ustalenie umowy użyczenia wraz z wnioskiem o zabezpieczenie powództwa.
- Chcemy, aby sąd uznał za istniejącą i obowiązującą umowę między gminą Piaseczno, a Piaseczyńskim Towarzystwem Kolei Wąskotorowej - mówił Jerzy Chmielewski, prezes PTKW.
We środę, 17 lutego Sąd Rejonowy w Piasecznie postanowił zabezpieczyć żądanie pozwu, umożliwiając tym samym powodowi, czyli Piaseczyńskiemu Towarzystwu Kolei Wąskotorowej, korzystanie z majątku ruchomego oraz nieruchomości wraz z naniesieniami i infrastrukturą kolei wąskotorowej zgodnie z umową użyczenia zawartą 20 sierpnia 2008 roku między gminą Piaseczno, a PTKW. Wyrok ten nie był prawomocny i starostwo piaseczyńskie się od niego odwołało, a Sąd Rejonowy odwołanie uwzględnił.

Zwrot przez rufę


W wyniku postanowienia z 30 marca (nieprawomocnego!) sąd zdecydował się wstrzymać wykonanie postanowienia z 17 lutego. Oznacza to, że postanowienia wzajemnie się znoszą, w związku z czym majątkiem kolejki ma prawo administrować starostwo powiatowe. Zapytaliśmy starostę Jana Dąbka, co oznacza postanowienie sądu w praktyce i co teraz stanie się z majątkiem kolejki. - Na razie, do chwili uprawomocnienia wyroku, wszystko zostaje po staremu. Na pewno nie będę blokował odjazdu kolejki w najbliższy weekend - zapewnia starosta. - Nie jest moim celem pozbycie się symbolu powiatu piaseczyńskiego i robienie zbędnych afer, tylko uporządkowanie spraw majątkowych - zaznacza, dodając, że najważniejsze jest postępowanie zgodnie z literą prawa. A ta mówi, że jeśli wygasa umowa użyczenia majątku kolejki gminie, to PTKW powinno ten majątek zwrócić, ponieważ znajduje się on we władaniu powiatu.
Jan Dąbek uważa, że PTKW nie powinno także pobierać żadnych opłat od dzierżawców wynajmujących lokale i powierzchnię reklamową na terenie stacji w Piasecznie. - Proponuję tym osobom założenie depozytów sądowych i wpłacanie na nie pieniędzy z tytułu dzierżawy. Sąd potem zdecyduje, komu je przyznać. Każdy z dzierżawców powinien wiedzieć, że wpłacając pieniądze do PTKW robi to na własne ryzyko - mówi starosta.

Przyszłość w rękach samorządu

Starosta Dąbek od samego początku deklarował, że chce porozumieć się z lokalnymi samorządami (z niektórymi powiat piaseczyński zawarł już umowy) w celu wypracowania pewnych rozwiązań dotyczących majątku kolejki. Zapewnia, że powiat chętnie, pod pewnymi warunkami, użyczy majątek gminom, aby mogły nim gospodarować. Wcześniej jednak musi stać się jego właścicielem. - Cały czas rozmawiamy z PKP i ministrem infrastruktury. Kiedy zostaniemy właścicielem majątku Grójeckiej Kolei Dojazdowej wówczas utworzymy nowy podmiot, posiadający zdolność prawną i wybierzemy nowego operatora. To samorządy zdecydują, czy zostanie nim Piaseczyńskie Towarzystwo Kolei Wąskotorowej, czy może ktoś inny - podsumowuje starosta.
O komentarz dotyczący postanowienia sądu z 30 marca poprosiliśmy prezesa PTKW.
- Nie otrzymałem jeszcze tego postanowienia, więc trudno jest mi się do niego odnieść - mówi Jerzy Chmielewski. - Jeśli rzeczywiście wstrzymuje ono wykonanie postanowienia z 17 lutego dotyczącego zabezpieczenia powództwa na rzecz PTKW, to złożymy od niego sprzeciw do sądu wyższej instancji.

Na razie wszystko po staremu


W ostatnim artykule dotyczącym kolejki pisaliśmy, że do czasu rozstrzygnięcia przez sąd rejonowy sporu o to, kto ma prawo zarządzać majątkiem kolejki, mieniem tym nadal będzie zarządzać PTKW (wynikało to z postanowienia o zabezpieczeniu powództwa). Teraz, choć sytuacja formalna zmieniła się o 180 stopni i sąd rejonowy wstrzymał wykonanie wcześniejszego postanowienia, od strony faktycznej - przynajmniej na razie - wszystko zostaje po staremu.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 16 Kwiecień 2010, 22:33:12
Nastał czas na ripostę ze strony PTKW

(http://farm5.static.flickr.com/4024/4526098367_19f265cc92_o.jpg)



Natomiast i starostwo postanowiło prasówkę zapodać:

Kurier Południowy nr 338 (http://www.kurierpoludniowy.pl/?page=artykul&id=5378) tak oto doniósł:

Kolejka wciąż gorąca

2010-04-16 Adam Braciszewski

(http://www.kurierpoludniowy.pl/img/art_5378.jpg)

Podczas poniedziałkowego posiedzenia komisji polityki gospodarczej gośćmi radnych byli starosta powiatu piaseczyńskiego Jan Dąbek oraz wiceburmistrz Piaseczna, Dariusz Malarczyk. Starosta przedstawił wizję zagospodarowania i rozwoju piaseczyńskiej kolejki wąskotorowej. Radni zgodzili się, że w związku z aktualnymi problemami finansowymi gminy, a także ze względu na specyfikę samorządu powiatowego, najlepszym pomysłem jest, aby starostwo przejęło majątek kolejki do czasu powołania spółki samorządowej

Na początku spotkania starosta Jan Dąbek przedstawił radnym aktualną sytuację, związaną z próbą uporządkowania spraw własnościowych kolejki wąskotorowej.
- Powiatowi majątek został użyczony przez PKP, my użyczyliśmy go gminie Piaseczno, a ta - Piaseczyńskiemu Towarzystwu Kolei Wąskotorowej - mówił starosta Dąbek. - Wówczas wydawało nam się, że gmina jako samorząd z większymi możliwościami finansowymi poradzi sobie dobrze z tym majątkiem. Kolej jednak radykalnie zażądała od nas byśmy uporządkowali te sprawy, co było warunkiem pozwalającym na przejęcie majątku na własność samorządu powiatowego. 31 grudnia ubiegłego roku powiat przejął tereny od Tarczyna do Nowego Miasta. Odcinek piaseczyński mieliśmy przejąć 31 stycznia 2010 roku. Gmina zgodziła się na rozwiązanie umowy użyczenia, ale problemy zaczęło robić Piaseczyńskie Towarzystwo Kolei Wąskotorowej. Gmina niby postąpiła fair, bo wypowiedziała umowę towarzystwu, ale jak się okazało, była to tylko gra na czas. Towarzystwo skierowało sprawę do sądu, a burmistrz odmówił nam podpisania protokołów przejęcia majątku, tłumacząc się postępowaniem sądowym. Sąd 30 marca przyznał nam rację.

Spółka samorządowa zadecyduje o kolejce?

- Co starostwo chce zrobić z przejętym majątkiem kolejki? - dopytywali radni.
- Chciałbym, by została powołana spółka samorządowa składająca się z gmin, przez które przebiega szlak kolejki wąskotorowej - odpowiedział starosta Dąbek. - Każda z gmin dostałaby w użyczenie nieruchomości przy stacji, które mogłaby zagospodarować i wykorzystać według własnego uznania. Jedynym warunkiem byłoby zapewnienie funkcjonowania stacji i kas biletowych. Samorządy zdecydowałyby też kto zostanie przewoźnikiem.
- Dlaczego gmina swoimi działaniami komplikuje przejęcie przez starostwo kolejki? - zapytał przewodniczący komisji polityki gospodarczej, Krzysztof Tarchalski.
- Starostwo nie musiało zrywać żadnych umów, wystarczyło tylko zmienić kilka drobiazgów w zapisach już istniejących - odpowiedział wiceburmistrz Dariusz Malarczyk.
- Starostwo nie jest właścicielem kolejki i to nie jest tak, że tylko powiat może ubiegać się o jej przejęcie. Takie starania mogą czynić wszystkie samorządy, także gmina Piaseczno. Burmistrz podjął rozmowy z innymi gminami, które wyraziły chęć współpracy w utworzeniu spółki komunalnej, która mogłaby w przyszłości zarządzać kolejką.
- Chcieliśmy, żeby do czasu powołania takiej spółki rolę operatora dalej pełniło Piaseczyńskie Towarzystwo Kolejki Wąskotorowej - powiedział starosta Dąbek. - Przedłożyliśmy im nawet propozycję umowy, ale się nie zgodzili bo im nie wystarczy rola przewoźnika, ich interesuje majątek - nieruchomości, które są dzierżawione restauracjom.

Politycznie czy ekonomicznie?

- Obecnie jesteśmy w tragicznej sytuacji finansowej, a chcemy władać kolejką jakbyśmy byli jakimiś milionerami - zauważył radny Tarchalski.
- Dlaczego gmina tak bardzo boi się, by majątek kolejki przejął powiat? - dopytywał radny Andrzej Hubl. - Mam wrażenie, że przemawiają za tym racje polityczne, a nie ekonomiczne.
Wiceburmistrz Malarczyk zwrócił uwagę, że przez ostatnie lata to właśnie gmina, a nie starostwo, przeznaczała pieniądze na utrzymanie majątku kolejki.
- Przez ostatnie lata mieliśmy czas, by wyprowadzić wszystkie sprawy prawne związane z procedurą przejęcia kolejki. To były ciężkie lata pracy dla starostwa, nie jest więc tak że się dotychczas kolejką nie interesowaliśmy - podkreślił starosta Dąbek.
- Zainwestowaliśmy na pewno więcej niż starostwo - mówił wiceburmistrz Malarczyk. - Wy zamierz-acie dać ileś pieniędzy, ale na razie są to tylko prognozy i obietnice. Nie ma żadnych gwarancji, że się spełnią. Kolejka wymaga dużych nakładów, by mogła funkcjonować, choćby tylko w takim zakresie jak dotychczas. Boimy się, że ten majątek zostanie po prostu zniszczony.
- To właśnie działania, które wy podjęliście niszczą ten majątek
- zarzucał starosta Dąbek. - Trzeba wreszcie podjąć męską decyzję i przeznaczyć konkretne środki finansowe na rozwój kolejki. Jeśli gmina zobowiąże się, że w ciągu najbliższych pięciu lat przeznaczy na kolejkę 10 mln złotych to ja odstąpię.

Powiat - koordynatorem?

- Tan majątek w ciągu ostatnich lat, już popadł w ruinę - ocenił radny Krzysztof Tarchalski. - Przy obecnej sytuacji finansowej gmina nie podoła jakiemukolwiek udziałowi w tej kolejce. Jaki mamy interes w tym, żeby ją przejmować? - pytał retorycznie radny.
- Starostwo ma jakąś koncepcję, dlaczego więc gmina utrudnia jej realizację? To na pewno nie służy mieszkańcom - dodał radny Ryszard Podlaski.
- Ta kolejka to obraz nędzy i rozpaczy. Możemy się cieszyć, że w ogóle jest, ale przecież te wagoniki wyglądają fatalnie, jakby wyszły spod młota kowala i nie mam tu bynajmniej na myśli szlachetnego rękodzieła - powiedział radny Jarosław Choiński. - Czy nie można oddzielić grubą kreską tego, co już było i zacząć wszystkiego od początku?
- Piaseczno zawsze interesowało się kolejką, ale zaangażowanie środków w jej rozwój warunkowało przejęcia majątku na własność - powiedział radny Józef Wierzchowski.
- Największą głupotą jest, żeby dwa samorządy chodziły ze sobą do sądu. Martwi mnie, że samorząd gminny i powiatowy nie potrafią ze sobą rozmawiać. Cieszy mnie, że starosta pokazuje jakąś wizję przyszłości tej kolejki.
- To powiat, ze względu na swoją specyfikę, powinien być koordynatorem działań zmierzających do rozwoju kolejki - podsumowała radna Magda Woźniak. Pozostali radni z komisji polityki gospodarczej również zgodzili się, że więcej argumentów leży po stronie starostwa, które w przyszłości jako lider, wspólnie z samorządami gminnymi powinno zadecydować o przyszłości linii kolejowej ciągnącej się od Piaseczna do Nowego Miasta nad Pilicą.

FOTO: Starosta Jan Dąbek przekonywał radnych gminy, że najlepszym rozwiązaniem będzie przejęcie majątku kolejki przez powiat


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Jacekglm on 25 Kwiecień 2010, 21:29:20
http://www.youtube.com/watch?v=aINVQdg5Afc


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Jacekglm on 11 Maj 2010, 21:10:08
http://www.youtube.com/watch?v=hQ-SS7ZXkus

Od 3 minuty 44 sekundy...


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Phinek on 11 Maj 2010, 21:19:32
.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 11 Maj 2010, 21:37:04
No, za te trąbienie gwizdawką i wrzucenie łopaty do paleniska Michała spotka kara sroga...

Natomiast dla chwili rozmarzenia :roll: i odprężenia proponuję taką chwilkę w 4:54


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: gajos on 11 Maj 2010, 22:55:02
Takich chwil jak ta w 4:54 było wtedy duuużo :)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: buczek_pkp on 12 Maj 2010, 17:43:06
Kazali mi coś na wariata wymyśleć, to wymyslałem :mrgreen:   Pech chciał, że zapaliła mi się lampka RED ALERT(wtajemniczeni wiedzą o co chodzi). Oprócz tych gwizdków i łopat węgla mówiłem o całym przebiegu wycieczki, ale niestety wycieli to.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: AXEL on 12 Maj 2010, 19:44:43
Cytuj
No, za te trąbienie gwizdawką i wrzucenie łopaty do paleniska Michała spotka kara sroga...


nie wierzę... to się da?


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 25 Maj 2010, 15:45:10
W ostatnim numerze periodyku piaseczyńskiego "Co i jak?" pod redakcją Magdaleny Woźniak ukazał się artykuł Łukasza Krawczyńskiego (radnego powiatowego) dotyczący przyszłości kolejki. Dla porównania umieszczam również wpis z blogu Krzysztofa Trachalskiego (dla odmiany radnego gminy) we wspomnianej sprawie - tylko nie wiem czy dla śmiechu, czy dla płaczu i smutnej refleksji nad jakością materiału ludzkiego pozyskiwanego w wyborach samorządowych.
 
CO Z TĄ KOLEJKĄ!?
Ostatnia sesja rady miejskiej przyniosła zażartą dyskusję na temat piaseczyńskiej kolejki wąskotorowej. Przyczyną była wniesiona przez radnego Tarchalskiego propozycja, by anulować podjętą w 2002 roku uchwałę zobowiązującą gminę do podjęcia działań zmierzających do przejęcia terenów kolejki na własność od skarbu państwa (PKP). Podjęcie takiej uchwały oznaczałoby oddanie tematu starostwu, które ze swej strony proponuje zawarcie porozumienia pon
ad gminnego w tej sprawie.

Powiem szczerze, że nie rozumiem, o co chodzi z piaseczyńską kolejką wąskotorową. Niby wszyscy chcą jej dobra i rozwoju tej niewątpliwej atrakcji turystycznej Piaseczna. Chcą tego dobra tak dalece, że pomiędzy powiatem (który jest zarządcą majątku w imieniu Skarbu Państwa) a gminą, (która ma ten majątek w użyczeniu od powiatu na 10 lat, z czego 8 lat właśnie minęło) trwa nieustający spór w tej sprawie. A w rezultacie na samej kolejce nic konkretnego się nie dzieje.
Co moim zdaniem przemawia za przekazaniem spraw związanych z kolejką powiatowi? Po pierwsze, nie wchodząc w szczegóły, pragnę zauważyć, że gmina Piaseczno jest w fatalnej kondycji finansowej, a utrzymywanie kolejki nie jest zadaniem własnym gminy. Zadłużenie sięga już prawie ustawowo dopuszczalnego limitu i jest mało prawdopodobne, że w najbliższych latach gminę stać będzie na inwestowanie potężnych pieniędzy potrzebnych na rewitalizację tego terenu. Po drugie: gmina na mocy użyczenia od powiatu, zarządza majątkiem kolejki już od 8 lat i jak do tej pory niewiele z tego w praktyce wynikło., Argumentem przeciw inwestowaniu większej kasy był bowiem zawsze nieuregulowany stan własnościowy, jednak z drugiej strony działania w sprawie uregulowania tego stanu były raczej pozorowane. W rezultacie skończyło się na kosmetycznym dofinansowywaniu, które miało na celu nie tyle rozwój, co podtrzymanie obiektu w ogóle przy życiu (a tak naprawdę największą zasługę w niedopuszczeniu obiektu do ruiny ma działające tu Piaseczyńskie Towarzystwo Kolejki Wąskotorowej). Owszem, gmina poczyniła pewne nakłady finansując przygotowanie karty zabytków, dokumentację oraz opracowanie holenderskiej firmy RDH, która przygotowała wizję zagospodarowania centrum miasta, rzeczywiście czyniąc z kolejki główną jego atrakcję. Należy jednak zauważyć, że w momencie ewentualnego przystąpienia gminy do porozumienia ze starostwem powstałe dokumenty i opracowania nie tracą swojej ważności i stają się wkładem gminy w to przedsięwzięcie. Tak samo jak nie tracą ważności plany zagospodarowania tego terenu czy wpis obiektu do rejestru zabytków. Po trzecie, nie należy ulegać emocjom i fałszywym ambicjom typu „nie dodamy ani guzika”. Przekazanie dowodzenia w sprawie kolejki starostwu nie oznacza przecież, że jej obiekty zostaną zabrane i znikną z terenu gminy Piaseczno - wszelkie działania tam poczynione, np. stworzenie centrum kultury, przysłużą się jego uatrakcyjnieniu i poprawie wizerunku naszego miasta.
Po czwarte: gmina Piaseczno w przeszłości poniosła już olbrzymie, sięgające dziesiątek mln zł nakłady na budowę sądu rejonowego i komendy powiatowej policji i choć zadania te miały charakter ponadgminny, gros kosztów związanych z tymi inwestycjami poniosła sama bez udziału innych gmin i starostwa. W rezultacie powstały obiekty obsługujące mieszkańców całego powiatu. Taka była wola i decyzja ówczesnych władz, ale równie dobrze, a może i nawet lepiej, te miliony mogły być zainwestowane w poprawę stanu dróg, czy inną infrastrukturę, a nie w zadania powiatowe. Zgoda, kondycja finansowa gminy była wtedy lepsza, a powiatu gorsza. Obecnie jednak jest odwrotnie i gmina powinna skoncentrować swój wysiłek na wykonywaniu podstawowych zadań własnych takich jak utwardzenie i odwodnienie dróg czy budowa nowej szkoły dla miasta, a nie starać się łapać wszystkich srok za ogon, na dodatek nieskutecznie. Po piąte, za koordynacją działań kolejkowych przez starostwo przemawia prosty fakt, że grunty kolejkowe leżą na terenach kilku gmin, a nawet powiatów więc to właśnie starostwo wydaje się naturalnym koordynatorem wszelkich działań z kolejką związanych. Po szóste wreszcie, cały spór wydaje się fikcyjny o tyle, że rezygnując z ubiegania się - w konkurencji z powiatem - o przejęcie majątku kolejki na własność,  gmina rezygnuje z czegoś, co ma niewielkie szanse powodzenia i jest patykiem na wodzie pisane…
Ze wszystkich wyżej wymienionych powodów, racjonalnym wydaje się przejęcie tematu przez samorząd powiatowy. Podkreślmy - nie dla siebie - jak mówią oponenci tego rozwiązania, a celem stworzenia porozumienia samorządów gminnych i powiatowych, przez które przejeżdża kolejka. Za pomysłem tym stoi jeszcze jeden bezsprzeczny argument, jakim jest możliwość pozyskiwania pieniędzy zewnętrznych. W nowej perspektywie 2020r., czyli budżecie Unii Europejskiej bardzo duża pula pieniędzy będzie zarezerwowana na projekty tzw. subregionów, czyli właśnie porozumień samorządów. Projekt rewitalizacji i rozwoju Kolejki Wąskotorowej stworzony przez kilka samorządów miałby w tej sytuacji  ogromną szansę na realizację dzięki środkom uzyskanym z UE. Niestety w Piasecznie brak jest takiego realistycznego myślenia, umiejętności planowania działań strategicznych. Zamiast szukania najlepszych rozwiązań nasi obecni włodarze wdają się w bezsensowne ambicjonalne wojenki. Na domiar złego można zauważyć również nowe pomysły. Na stronie Mariusza Słowika możemy przeczytać "…lub wchodząc w porozumienie z inwestorem prywatnym przekształcić zapyziały dworzec w podobny do np. Dworca Wileńskiego, wyposażony w parkingi, zaplecze rozrywkowe, gastronomiczne i handlowe".  Stojąc w korkach w Piasecznie myślałem, że gorzej być nie może. Jednak pomysł nowej nieformalnej koalicji w Radzie Gminy, którą tworzą Stowarzyszenie Centrum burmistrza Zalewskiego oraz Klub Rozwoju Mariusza Słowika, jeżeli zostanie zrealizowany, spowoduje paraliż centrum Piaseczna. Czy wyobrażają sobie Państwo centrum handlowe w tej części Piaseczna??? Wielki moloch, który będzie generował dodatkowy ruch samochodów osobowych. W tym pomyśle sama kolejka schodzi na plan dalszy, a o sobie daje znać żarłoczna piaseczyński developerka.
ŁUKASZ KRAWCZYŃSKI




A teraz Tarchalski z http://krzysztoftarchalski.pl/index.php?news&nid=221 (pisownia oryginalna).

Jaki los czeka Grójecką Kolejkę Dojazdową?.
22-05-2010

Walka o kolejkę, czy o własny interes?


Każdy mieszkaniec Piaseczna widzi słabość finansową obecnego użytkownika Grójeckiej Kolejki Dojazdowej. Użytkownikiem tym jest Piaseczyńskie Towarzystwo Kolei  Wąskotorowej, które w 2002 roku otrzymało ten majątek w użyczeniu od gminy. Gminie natomiast wcześniej użyczył ten majątek powiat. Burmistrzem wtedy był Józef Zalewski, a starostą Jerzy Kongiel obaj z Centrum, czyli PSL. Prezesem  powołanego Towarzystwa był Jerzy Chmielewski radny powiatowy, który nie mógł z tego powodu otrzymać wtedy majątku bezpośrednio od powiatu. Podpadłby wtedy pod ustawę korupcyjną. Ale jak widać znalazł rozwiązanie.

Przez te 8 lat majątek ten popadał w ruinę. Zostało zlikwidowane wiele wydziałów: np kuźnia, elektrownia, magazyn paliwa.  Ewentualne zyski z działalności pochłaniał właściciel parowozu pan Chmielewski. Tak panie i panowie, właścicielem parowozu jest pan Chmielewski, który wypożycza  ją Towarzystwu, oczywiście nie charytatywnie. Przez te 8 lat Towarzystwo doiło Gminę i starostwo na różne zadania remontowe, to na remont wykonanego już wcześniej remontu mostu, to na wymianę podkładów kolejowych., czy na wymianę świetlików w hali  remontowej. Dochodziło do tego, że Towarzystwo wynajmowało pomieszczenia Gminie /Ośrodkowi Kultury/, oczywiście nie za darmo Pan starosta Dąbek, do którego mam z innego powodu wiele zastrzeżeń,  postanowił  przeciąć ten węzeł gordyjski, a właściwie dojną krowę. Wypowiedział umowę użyczenia gminie i zażądał zwrotu majątku. I tu zaczęły się schody. Gmina i Towarzystwo powiedziało:-„Nie”. Sprawa oparła się o sąd. Odbyło się kilka rozpraw z różnymi sprzecznymi wyrokami, Obecnie  wygrywa nieprawomocnie starosta http://www.kurierpoludniowy.pl/?page=artykul&id=5361 Komisja Polityki Gospodarczej przy Radzie Miejskiej w Piasecznie postanowiła przyjrzeć się obecnej sytuacji Grójeckiej Kolejki Dojazdowej i zaprosiła na posiedzenie starostę Jana Dąbka, oraz burmistrza Józefa Zalewskiego. Na spotkanie przyszedł osobiście starosta, oraz wiceburmistrz D.Malarczyk.

Dyskusja była burzliwa, opisywał ją Kurier Południowy http://www.kurierpoludniowy.pl/?page=artykul&id=5378 . Stanowiska poszczególnych radnych komisji / przedstawicieli ze wszystkich kół w Radzie / były jednoznaczne - majątek kolejki powinien wrócić do powiatu, aby ten mógł doprowadzić do  powołania odpowiedniej struktury zarządzającej tym majątkiem. Przez 8 lat gmina nie była w stanie odpowiednio zadbać o ten majątek, a obecnie w obliczu bankructwa i wiele pilnych zadań /m.in. budowy nowych szkół, czy dróg/ gmina nie ma możliwości finansowej na utrzymanie tego majątku.

Konsekwencją tych wniosków wyrażanych przez radnych komisji było wprowadzenie na posiedzenie Rady projekt uchwały o unieważnieniu uchwały z 2002 roku zobowiązującą zarząd gminy do przejęcia majątku kolejki. Na tą uchwałę powoływał się burmistrz blokując rozmowy z starostą o wspólnym działaniu na rzecz kolejki. Obecna uchwała została wprowadzona na Sesji  Rady jako dodatkowa. Mimo to  na pomoc burmistrzowi został ściągnięty cały Zarząd Towarzystwa Kolejkowego. Po stronie  burmistrza stanął  też cały Klub Rozwoju, który od sesji budżetowej jest koalicjantem burmistrza. Przybył też starosta Jan Dąbek, aby wyrazić publicznie swoje zamierzenia co do dalszych losów tego zabytku. Potwierdził to wszystko, co już wcześniej na komisji oznajmił:-. „Chce wprowadzić na tory dwóch operatorów, jednego dla obsługi turystycznej, drugiego do prowadzenia normalnych przewozów pasażerskich w ramach wspólnego biletu. Natomiast pozostały majątek nie związany bezpośrednio z przewozami chce przekazać gminom” / i właśnie o ten majątek bije się Towarzystwo i pomaga mu w tym burmistrz i radni z  Klubu Rozwoju z Mariuszem Słowikiem na czele/.. Jednak aby  starosta mógł to dokonać, musi jako jedyny właściciel zinwentaryzować całość , dokapitalizować, a na to przeznaczył już w budżecie powiatu trzy miliony zł. „Dlaczego nasza kolejka nie może być perełką regionu tak jak to się dzieje np w Wielkopolsce?. Jeżeli majątek zostanie rozgrabiony przez poszczególne gminy, jak do tego niektórzy dążą, to kolejka przestanie istnieć! Czy jesteśmy gorsi od innych?”  - pytał retorycznie starosta. Burmistrz i przedstawiciele kolejki nie mając mocnych  merytorycznych argumentów, atakowali personalnie radnych z Klubów PiS,  PO czy starostę Dąbka. Po długiej pyskówce ze strony burmistrza i przedstawicieli Towarzystwa  projekt uchwały został odrzucony między innymi głosami Mariusza Słowika i jego kolegów z Klubu Rozwoju. Czy to oznacza koniec wizji rozwoju kolejki?

Mam nadzieję że starosta znajdzie sposób na wykonanie zamierzeń powiatu

Niemniej przykre jest to, że osoby którzy głoszą, że chcą dobra gminy, dla własnych korzyści blokują cenne inicjatywy. Sami przez 8 lat nic nie zrobili, a teraz innym nie pozwalają Sami nie zjedzą  i innym nie dadzą.

A najbardziej przykre jest to, ze działania burmistrza  i Mariusza Słowika wynikają z nienawiści do starosty co było na sesji widoczne. Taka postawa powoduje odwet starosty poprzez przedłużanie  różnych procedur. Zgoda buduje, niezgoda rujnuje Panowie !!

Mam nadzieję, że wyborcy na jesieni odpowiednio to ocenią.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: obserwator on 26 Maj 2010, 18:11:43
Skąś to znamy - aż cisnie mi się na usta że znajomy "TAJNOS AGENTOS" mówił mi że to dojenie gminy przez towarzystwo to prawda  :wink:


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 28 Maj 2010, 16:46:23
Wojna o kolejkę na dobre się zaczęła.
Dziś na rozgrzewkę artykuły omawiające zdarzenia na sesji Rady Gminy z 19 maja w prezentacji dwóch lokalnych gazet. No to jedziemy!

Nad Wisłą nr 10 (300) - 27 maja 2010 (http://www.nadwisla.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=3994&Itemid=147)

Walka o prestiż, honor i wielkie pieniądze. Burmistrz apeluje o rozsądek.

Przemożny pociąg do ciuchci

(http://www.nadwisla.pl/images/stories/numery/300/duze/300ciuchcia.jpg)

Włodarze gminy i powiatu znów pokłócili się o to, kto ma prawo mieć apetyt na majątek kolejki wąskotorowej.

Kij w mrowisko włożyła szóstka radnych PiS i PO na czele z Krzysztofem Tarchalskim. Pod obrady ostatniej sesji rady miejskiej Piaseczna wnieśli projekt uchwały, która miała cofnąć burmistrzowi upoważnienie do starania się o przejęcie majątku Grójeckiej Kolei Wąskotorowej. A wiadomo, że wkrótce PKP ma go przekazać samorządowi. Pytanie tylko: któremu?

Kolejka to nie tylko zabytek

Chrapkę na kolejkę ma bowiem nie tylko gmina, ale i piaseczyńskie starostwo.

Przez niemal dekadę PKP użyczały majątek ciuchci powiatowi, ten z kolei użyczał go gminie, a gmina Piaseczyńskiemu Towarzystwu Kolei Wąskotorowej. Ten łańcuszek z początkiem bieżącego roku został przez starostwo zerwany, a umowy wypowiedziane. Starosta tłumaczył, że PTKW wykorzystuje przekazany majątek niezgodnie z celem, na jaki go otrzymało, gdyż wynajęło budynki stacyjne na cele komercyjne.

19 maja grupa radnych Piaseczna, ku zaskoczeniu kolegów, próbowała zadziałać na rzecz powiatu i wykluczyć z wyścigu o majątek kolejki jego najsilniejszego konkurenta, czyli samorząd gminy. – Nie stać nas na utrzymywanie kolejki. A powiat zamierza stworzyć spółkę komunalną z gminami, przez teren których kolejka przejeżdża, także z Piasecznem. Spółka zajmie się rewitalizacją majątku i utrzyma ruch turystyczny oraz uruchomi pasażerski – argumentował Krzysztof Tarchalski.

Prawa gminy o ubieganie się o majątek kolejki bronił wiceszef rady Mariusz Słowik. – Kolejka to nie tylko tory, po których jeździ ciuchcia. To także 5 ha terenu przy piaseczyńskim dworcu PKP. Ziemia ta warta jest 20–30 mln zł. Po przejęciu tego majątku możemy tam wybudować np. duży parking wielopoziomowy i zbudować dworzec z prawdziwego zdarzenia – przekonywał.

Na fanaberie nas po prostu nie stać

Projekt uchwały zgłoszony przez szóstkę radnych „nie mieścił się w głowie” burmistrzowi Józefowi Zalewskiemu. – Ciągle słyszę, że nie poprawiam wizerunku centrum Piaseczna. A gdy została opracowana koncepcja, która ma służyć uatrakcyjnieniu miasta, to chce się odebrać teren, którego opracowanie dotyczy. Proszę o rozsądek przy głosowaniu tej uchwały – tłumaczył.

Z argumentacji Tarchalskiego kpiła radna Katarzyna Hernik-Biernadska. – Jeśli gmina tymczasowo nie ma pieniędzy, to może z ich braku mamy powiatowi oddać kościół św. Anny albo ratusz? Ciuchcia to jeden z symboli miasta, chciałabym, żebyśmy mieli wpływ na jej losy – mówiła.

– Jak słucham tej dyskusji, to mam wrażenie, że przekazanie kolejki powiatowi sprawi, że ona przestanie istnieć – mówiła z kolei Magdalena Woźniak. – Starostwo proponuje, żeby ono było koordynatorem, bo my przez osiem lat się nie wykazaliśmy. Chciałabym, żeby zwolennicy pozyskania kolejki przez gminę przedstawili perspektywy jej finansowania, bo to ogromne pieniądze – ostrzegała.

– Nie szukajmy koordynatorów, gdzie ich nie trzeba – obruszał się na jej słowa Zalewski. – Gminy wiedzą, jak wspólnie poprowadzić kolejkę.

Do tematu finansów wrócił wiceszef rady Andrzej Swat. – Żeby zrobić wielki biznes, trzeba mieć pieniądze. My ciągle mamy na głowie a to budowę sądu, a to komendy policji, teraz proponuje nam się kolejny biznes, na który gminy nie stać. Proszę zapytać ludzi, czy się zgadzają na takie fanaberie – proponował.

Dąbek wszystko zlikwiduje

Słów radnych cierpliwie słuchał starosta Jan Dąbek. Potem uderzył, głównie w Józefa Zalewskiego. – Mówicie państwo, że gmina wykonała z pięć projektów rewitalizacji kolejki. Ale one leżą na półkach, a ja bym chciał, żeby to miasto zaczęło się zmieniać. Nie ma sensu, żeby dwa samorządy się spierały. Wy macie kłopoty z płynnością, my mamy pieniądze; w zadaniach wieloletnich przeznaczyliśmy na kolejkę 3 mln zł – przekonywał.

Burmistrz: – A jak pan zagospodarował ośrodek Wisła w Zalesiu, panie starosto?

Dąbek: – Wisła nie jest zagospodarowana, bo pan burmistrz od sześciu lat nie raczy wydać warunków zagospodarowania, za to dużo wydaje na wysokie budynki w różnych miejscach tej gminy.

Przeciw rezygnacji samorządu Piaseczna ze starań o majątek kolejki opowiedzieli się też członkowie zarządu PTKW. Tadeusz Warsza mówił: – To jest ambicjonalna sprawa pana Dąbka, on wszystko zlikwiduje. Jerzy Walasek dodawał: – W starostwie nie widziałem żadnych planów rozwoju kolejki. Za to ma je gmina.

Przeciwko uchwale było 12 radnych, za 8. (pc)





A teraz Kurier Południowy (wydanie nr 344, 2010-05-28) (http://www.kurierpoludniowy.pl/?page=artykul&id=5601)

Walka o skórę nieupolowanego niedźwiedzia    (Powiat) Adam Braciszewski
 

Podczas ostatniej sesji rady miejskiej odbyła się gorąca dyskusja na temat przyszłości mienia kolejki wąskotorowej. Poprzedzała ona głosowanie uchwały, która miałaby unieważnić uchwałę z 2002 roku, zobowiązującą zarząd gminy do pozyskania mienia Grójeckiej Kolejki Wąskotorowej

(http://www.kurierpoludniowy.pl/img/art_5601.jpg)
FOTO: - Twierdzenie, że na kolejce postępuje degradacja jest dla nas obraźliwe - grzmiał Jerzy Walasek z Piaseczyńskiego Towarzystwa Kolejki Wąskotorowej

- Uchwała z 2002 roku była podjęta po użyczeniu majątku Grójeckiej Kolei Dojazdowej gminie Piaseczno, przez powiat. Przez osiem lat burmistrz nie wykonał określonego w uchwale celu. Obecnie, po wypowiedzeniu umowy użyczenia przez powiat, uchwała stała się bezprzedmiotowa - podano w uzasadnieniu uchwały, pod projektem której podpisało się sześciu radnych.
- Powinniśmy przejąć ten teren - namawiał radny Mariusz Słowik.
- To nie tylko kolejka, ale przede wszystkim 5 ha terenów, o wartości kilkudziesięciu milionów złotych. Ogromny majątek, z którego gmina nie może rezygnować na rzecz powiatu. Jest on nam potrzebny, chociażby na cele komunikacyjne.
Mariusz Słowik zwrócił się także do radnych z Platformy Obywatelskiej, z którymi do niedawna tworzył koalicję: - Rządziliście razem z burmistrzem przez kilka miesięcy tej kadencji i byliście zdania, że gmina powinna przejąć kolejkę. Teraz nastąpił zwrot i zaczęliście wspierać dążenia starostwa, zmierzające do przejęcia majątku. Skąd ta zmiana stanowiska? Czy to dlatego, że wasz były wiceburmistrz Zdzisław Lis, po tym jak został odwołany ze swojej funkcji przez burmistrza Zalewskiego, został przyjęty przez starostę Dąbka do pracy w zarządzie dróg powiatowych? - dopytywał prowokacyjnie Słowik, ale radni Platformy nie dali wciągnąć się w dyskusję.
- W głowie mi się nie mieści, że coś nad czym pracowaliśmy przez tyle czasu, tworząc koncepcję wizerunku Piaseczna, dziś chcecie zaprzepaścić. Czy koncepcja architektów z RDH, która brała pod uwagę zagospodarowanie także terenów kolejki ma trafić na półkę? - pytał retorycznie burmistrz Zalewski.
- Jestem zdumiona tą uchwałą. To, że gmina nie ma teraz pieniędzy na kolejkę nie oznacza, że tak już będzie zawsze - powiedziała radna Katarzyna Hernik. - Czy tylko dlatego, że teraz nie mamy pieniędzy to wkrótce oddamy też powiatowi kościół św. Anny i ratusz?
- Tak się tę sprawę przedstawia jakby oddanie starostwu kolejki miało oznaczać, że ona przestanie istnieć. Przecież przejęcie jej przez powiat wcale nie oznacza, że planów, które do tej pory mieliśmy, nie da się już zrealizować - przekonywała radna Magdalena Woźniak. - Starosta nie zabierze tych gruntów, gmina dalej będzie miała wpływ na ich zagospodarowanie. Tak przecież proponuje starosta w porozumieniu, które przekazał gminie.
- Żaden projekt porozumienia ze strony powiatu nie wpłynął do gminy - obruszył się burmistrz Józef Zalewski.
- To proszę sobie zrobić porządek w dokumentach - zripostował obecny na sali starosta Jan Dąbek, a chwilę później radny Piotr Obłoza przeczytał treść porozumienia zaproponowanego przez starostwo, na które, jak się okazało, burmistrz nawet odpisał.
- Odpisał pan na pismo, którego pan nie widział. Dziwnie organizuje pan pracę w tym urzędzie - skwitował starosta Jan Dąbek.
- Kolejka w Piasecznie się tylko zaczyna, a kończy się dopiero w Nowym Mieście nad Pilicą. Gmina nie da rady koordynować i finansować jej działania - podnosił radny Krzysztof Tarchalski i stwierdził, że gmina nie ma pieniędzy na rozwój kolejki, która jego zdaniem w ciągu ostatnich lat popadła w ruinę.
- Mamy już dość zadań powiatowych. Ile milionów utopiliśmy już w budową sądu i prokuratury? Teraz znów się nam proponuje interes, do którego będziemy musieli dokładać mnóstwo pieniędzy, których nie mamy - mówił wiceprzewodniczący rady miejskiej Andrzej Swat.
- Nikt wam nie chce niczego zabierać, bo to przecież nie jest wasze - zauważył starosta Jan Dąbek. Później rozpętała się kilkunastominutowa ostra wymiana zdań pomiędzy Dąbkiem a Zalewskim.
Wypowiadali się także przedstawiciele Piaseczyńskiego Towarzystwa Kolejki Wąskotorowej. Tadeusz Warsza przekonywał, że nie jest prawdą iż w ostatnich latach kolejka popadła w ruinę. - To jest złote jabłko dla Piaseczna - mówił Warsza. - Dziś stało się ambicjonalną sprawą pana Dąbka, żeby kolejkę zlikwidować.
- Twierdzenie, że na kolejce postępuje degradacja jest dla nas obraźliwe - grzmiał Jerzy Walasek z PTKW.
Wiceprezes PTKW Zdzisław Gos odpierał zarzuty starostwa jakoby ktoś z towarzystwa miał na kolejce zarabiać. - Z tytułu swojej funkcji nie mam żadnych korzyści, pracuję społecznie.
Na zakończenie kilkugodzinnej burzliwej dyskusji radni przystąpili do głosowania. 12 było przeciwko unieważnieniu uchwały z 2002, 8 za, a jedna osoba wstrzymała się od głosu. Wszystko wskazuje na to, że żaden z samorządów nie ustąpi i jeśli po najbliższych wyborach samorządowych nie dojdzie do zmian personalnych, zarówno gmina, jak i powiat będą walczyć o kolejkę wąskotorową do ostatniej kropli krwi. Warto zwrócić uwagę, że także i inne samorządy będą miały prawo ubiegać się o przejęcie majątku. Może się więc okazać, że tam gdzie dwóch się bije, skorzysta ktoś trzeci.

A na koniec PTKW:

(http://farm4.static.flickr.com/3399/4647734180_0890b0419e_o.jpg)

P.S. Osobiście przysłuchiwałem się zmaganiom na sesji. Niestety mam smutne spostrzeżenie. Forma dyskusji radnych zaczyna już odbiegać do określenia użytego przez Staszewskiego w "Nie mogę istnieć bez narzekania" (http://www.youtube.com/watch?v=p8d9tMOeHJs) Aż, to była kłótnia, niespokojne rozmowy... zmierzając raczej ku zawartym w utworze "Spowiedź święta" (http://www.youtube.com/watch?v=QWAjVKkmmDs) opisie - Gorzej się robi, oni się kłócą. Po ryjach chyba zaraz sobie dadzą...


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Ogoniasty on 28 Maj 2010, 23:17:21
Szkoda tylko że sami takich debili wybieramy na radnych :mad:  Nawet jak starostwo czy tam dziadostwo bedzie chciało usunąć kolejke celem budowy czegoś tam, to ludzie mogą nie dopuścić do rozbiórki kolejki. Jeżeli taka akcja bedzie kiedyś organizowana to napewno na niej bede , a wtedy przemówi w moim przypadku prawo pięści :twisted: ( jeszcze nie klepałem urzędasów)
 Ja uznaje zasade "Pawlakową" czyli" Sąd sądem a sprawiedliwość musi być po naszej stronie" :mrgreen:


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: olgutek on 27 Czerwiec 2010, 15:38:05
Proszę zapytać ludzi, czy się zgadzają na takie fanaberie – proponował[Andrzej Swat].

Miałam okazję rozmawiać z mieszkańcami Piaseczna. Nie są oni zadowoleni, ze kolejka biegnie wzdłuż drogi. Czemu? Bo oni chcą drogę poszerzyć , żeby ludziom mieszkało się lepiej a kolejka tylko przeszkadza. Nie jest im do niczego potrzebna a tylko zawadza. Przykro mi było jak słuchałam przytyków na temat kolejki, nikt nie chciał słuchać, że to atrakcja dla warszawiaków i dużo chętnych.

 Mam nadzieje, że uda się jakoś dojść do porozumienia.

No cóż nie wiem, czy za jakiś czas ktoś nie zacznie sabotować kolejki. Szkoda by było. W sumie jest to symbol Piaseczna, punkt rozpoznawczy i miejsce do którego odsyłam warszawiaków z dziećmi żeby sobie PXa popodziwiali  ;D. Blisko od Wawy frajda dla dzieciaków jest.

miejmy nadzieje, że rozwiązanie tego problemu będzie korzystne dla kolejki. Zawsze można zastosować jakąś innowację, ze na drugim pasie który by wybudowali będą tory kolejki i w weekend będzie to pas tylko dla niej ;)
Ale czas pokaże.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: andrzej2110 on 27 Czerwiec 2010, 15:47:49
I będzie jak w Gliwicach ze przez torowisko jest dziurawa droga. Lepiej tego nie łączyć w jedno.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: olgutek on 27 Czerwiec 2010, 19:38:02
Nie wiem jak jest w Gliwicach. Wiem, że w Warszawie jest parę ulic po których  jeżdżą tramwaje i auta, z wrażeń jazdy po tych uliczkach nie pamiętam ,zęby było specjalnie dziurawo. Zauważam, że wy macie troszkę węższy tor niż tramwajowy.
W Oslo tramwaje wieżdżają nie tylko na ulice ale też na chodniki i nikomu to ie przeszkadza. Niestety Polacy tylko narzekają i zawsze szukają winnego.

Poza tymto była tylko luźna propozycja, ale technicznych wad to ja nie znam  ;)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Phinek on 27 Czerwiec 2010, 20:10:52
Płyta węgierska i wio.. dziur nie będzie :)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: OczeQ on 27 Czerwiec 2010, 20:31:01
Nie wiem jak jest w Gliwicach.


W Gliwicach jest tak:
http://my.opera.com/OczeQ/albums/showpic.dml?album=689124&picture=53279122
(fotka świeża, dzisiejsza)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: olgutek on 28 Czerwiec 2010, 10:04:28
o kurna a kto taki booordel na jezdni zrobił? że to niby tramwaje?
Ech


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 09 Lipiec 2010, 17:27:34
Kurier Południowy nr 349 (http://www.kurierpoludniowy.pl/?wyd=pno&page=artykul&id=5810) 2010-07-09

Wojny wąskotorowe

Grzegorz Traczyk

(http://www.kurierpoludniowy.pl/img/art_5810.jpg)

Trwa batalia o majątek Grójeckiej Kolei Dojazdowej. Kolejne postanowienia sądu, dotyczące zabezpieczenia mienia kolejki do czasu rozstrzygnięcia sporów sądowych, prawdopodobnie nie przyniosą żadnych zmian i Piaseczyńskie Towarzystwo Kolei Wąskotorowej nadal będzie mogło korzystać z majątku. Podczas sesji rady powiatu starosta Jan Dąbek poinformował, że towarzystwo nie posiada świadectwa bezpieczeństwa, bez którego nie powinno przewozić pasażerów

Majątek Grójeckiej Kolei Dojazdowej został użyczony przez PKP starostwu powiatowemu, które użyczyło go gminie Piaseczno, a ta z kolei Piaseczyńskiemu Towarzystwu Kolei Wąskotorowej. Jednak kolej zażądała od starostwa, by uporządkowało sytuację, przed definitywnym przejęciem majątku na własność. Starostwo miało odzyskać tereny kolejki 31 stycznia 2010 roku. Gmina wstępnie zgodziła się na rozwiązanie umowy użyczenia, ale Piaseczyńskie Towarzystwo Kolei Wąskotorowej skierowało sprawę do sądu. Wtedy burmistrz Piaseczna odmówił podpisania protokołów przejęcia majątku, do czasu rozstrzygnięcia sporu przez sąd. Piaseczyńskie Towarzystwo Kolei Wąskotorowej, nie uznając rozwiązania umowy z gminą, złożyło do sądu pozew przeciwko starostwu i gminie o ustalenie umowy użyczenia wraz z wnioskiem o zabezpieczenie powództwa. 17 lutego sąd postanowił przychylić się do wniosku o zabezpieczenie majątku, gwarantując tym samym towarzystwu możliwość korzystania z majątku do czasu rozstrzygnięcia sporu.

Jedno postanowienie, dwie interpretacje

Podczas niejawnego posiedzenia, które odbyło się 7 maja, sąd uwzględnił zażalenie starostwa i postanowił zwrócić wniosek o zabezpieczenie oraz zasądził od PTKW 90 złotych na rzecz starostwa tytułem zwrotu kosztów postępowania zażaleniowego.
- Postanowienie sądu oznacza, że wniosek o zabezpieczenie majątku zostaje wycofany z obiegu prawnego - podczas ostatniej sesji rady powiatu stwierdził starosta Jan Dąbek. - W tej chwili towarzystwo powinno przekazać majątek gminie, a ona nam. Już zwróciliśmy się do pana burmistrza z prośbą, aby podpisał protokół przejęcia - dodał.
Zupełnie inaczej zaistniałą sytuację prawną interpretuje pełnomocnik Piaseczyńskiego Towarzystwa Kolei Wąskotorowej. - Orzeczenie Sądu Okręgowego w Warszawie w przedmiocie zwrotu wniosku o zabezpieczenie nie zmienia istotnie stanu prawnego zaistniałego przed wydaniem orzeczenia - uważa Tomasz Komor, radca prawny towarzystwa. - W dalszym ciągu prawomocne jest postanowienie o zabezpieczeniu w stosunku do gminy Piaseczno wydane dnia 17 lutego 2010 roku, co powoduje iż w dalszym ciągu PTKW posiada tytuł prawny do dysponowania i korzystania z majątku Grójeckiej Kolei Dojazdowej wskazanego w postanowieniu. Ostatnio wydane postanowienie Sądu Okręgowego posiada skutek tylko w stosunku do relacji starostwo-PTKW i nie obejmuje stosunku gmina-PTKW. Orzeczenie nie wyklucza, także po spełnieniu dodatkowych warunków, ponownego złożenia wniosku o zabezpieczenie przeciwko starostwu - dodaje Tomasz Komor.

W sądach 1:1

Pod koniec ubiegłego miesiąca, 23 czerwca sąd okręgowy wydał postanowienie w innej sprawie, tym razem z powództwa starostwa o wydanie ruchomości i nieruchomości. Starostwo ubiegało się przed sądem o zakazanie towarzystwu udostępniania majątku osobom trzecim do czasu rozstrzygnięcia spraw sądowych. Jednak sąd zarówno rejonowy, jak i okręgowy, po zażaleniu starostwa, uznał, że samorząd powiatu nie wykazał interesu prawnego w udzieleniu zabezpieczenia (zakazu udostępniania nieruchomości przez towarzystwo). Sąd stwierdził, że brak wspomnianego zabezpieczenia nie utrudni postępowania w sprawie ani nie uniemożliwi wykonania orzeczenia, które zapadnie. Można więc powiedzieć, że jeśli chodzi o potyczki sądowe między starostwem, a towarzystwem jest remis, który niczego nie zmienia.

Kursuje bez świadectwa bezpieczeństwa

Podczas wspomnianej już sesji starosta Jan Dąbek przytoczył także fragmenty pisma Mirosława Antonowicza, wiceprezesa Urzędu Transportu Kolejowego, z którego wynika, że PTKW nie uzyskało świadectwa bezpieczeństwa, potrzebnego do przewozu osób i rzeczy. Zgodnie z przepisami Urząd Transportu Kolejowego w kwietniu 2004 roku na czas nieokreślony udzielił PTKW licencji na wykonywanie przewozów kolejowych osób oraz rzeczy. „Jednakże sama licencja nie upoważnia przedsiębiorcy do dostępu do infrastruktury kolejowej” - pisze wiceprezes UTK. Towarzystwo nie posiada świadectwa bezpieczeństwa, o które, zdaniem Mirosława Antonowicza, „dotychczas nie wystąpiło”. „Piaseczyńskie Towarzystwo Kolei Wąskotorowej w trybie pilnym powinno podjąć aktywne działania niezbędne do uzyskania świadectwa bezpieczeństwa, które potwierdza zdolność bezpiecznego prowadzenia ruchu kolejowego i wykonywanie przewozów kolejowych” - pisze wiceprezes UTK i informuje, że w przeciwnym wypadku towarzystwu grożą kary finansowe, ponieważ nie spełnia obligatoryjnego, ustawowego wymogu.
- O tym piśmie powiadomiliśmy już burmistrza Piaseczna, z którym towarzystwo podpisywało umowę. Z uwagi na bezpieczeństwo pasażerów, a przede wszystkim dzieci, które wozi kolejka, zastanawiamy się także, czy nie należy zawiadomić innych organów, mogących rozstrzygnąć czy transport jest legalny - podczas obrad Jan Dąbek informował radnych.

Wymaga, ale nie wydaje

- Powinniśmy natychmiast wezwać towarzystwo do uzupełnienia braków w dokumentacji - mówiła radna Maria Mioduszewska. - Musimy dbać przede wszystkim o pasażerów, przecież są wakacje i kolejka powinna jeździć i być bezpieczna. Do „rewelacji”, które podczas sesji ogłosił starosta, ze spokojem podchodzi Jerzy Chmielewski, prezes Piaseczyńskiego Towarzystwa Kolei Wąskotorowej. - Wystąpiliśmy do UTK o takie świadectwo, ale go nie otrzymaliśmy, ponieważ to czysta formalność, na którą przeważnie nikt tam nie ma czasu - bagatelizuje prezes PTKW. - Żadna kolej wąskotorowa nie posiada takich świadectw, bo UTK zazwyczaj ich nie wydaje. Posiadamy wszystkie niezbędne dokumenty, zatwierdzone przez UTK, który dodatkowo przeprowadza także kontrole. Nie ma żadnych przeciwwskazań do prowadzenia kursów. Gdyby brak świadectwa uniemożliwiał transport osób, to przedstawiciele UTK już dawno nałożyliby kary na towarzystwo, albo zamknęliby kolejkę - przekonuje Jerzy Chmielewski, który dodaje, że nie należy mieć żadnych obaw o bezpieczeństwo podczas przejazdów kolejki.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: maciej96 on 10 Lipiec 2010, 08:59:05
Robi się coraz ciekawie, natomiast mam wrażenie, że z artykułu płyną następujące wnioski:
-władze samorządowe powinny się dokształcać przynajmniej w kwestiach prawnych, wszak one mają obowiązek działać w granicach prawa
-sieją populizmem na prawo i lewo
Nie rozumiem stwierdzenia i podejścia władz, że zastanawiają się nad poinformowaniem organów, aby sprawdziły legalność funkcjonowania Kolejki Wąskotorowej. Kolejka działa legalnie, bo jako stowarzyszenie ma statut i jest zarejestrowana w KRSie. Przy rejestracji sąd sprawdza legalność stowarzyszenia. Kwestie licencji i innych papierów, w których wypowiedziało się UTK, to szczerze mówiąc chiałbym zobaczyć całą korespondencję starostwa z UTK, czy jest ktoś we posiadaniu takowej? UTK chyba ma też problemy z czytaniem ustaw - mówi się o przedsiębiorcy prowadzącym przewozy, tzn. prowadzącym działalność czysto komercyjną, która stanowi podstawę funkcjonowania. Stowarzyszenie jak mniemam takiej działalności nie prowadzi, a jeżeli prowadzi to w celu realizacji celów statutowych nie osiągając zysków.
Generalnie chyba radni i inni wszelkiej maści samorządowcy powinni przyswoić sobie trochę wiedzy z zakresu Kodeksu Postępowania Administracyjnego, ze szczególnym naciskiem zasad ogólnych rządzących tą gałęzią prawa. Może byłoby to bolesne, ale doczytaliby, że to oni są dla ludzi. Niestety ten artykuł pokazuje, że reprezentują społeczeństwo i mają znikomą wiedzę o tym co robią i po co robią.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Misiek_K on 13 Lipiec 2010, 13:39:08
A do tego PLK chce zlikwidować wiadukt kolejki wzdłuż ulicy Sienkiewicza
http://www.siskom.waw.pl/komunikacja/kolej/LK8/LCS-Warszawa-Okecie_uklad-torow_zal3_plany-sytuacyjne.pdf
Na 4 planszy, przy p.o. Piaseczno znajdujemy informację: "likwidacja wiaduktu kolejki wąskotorowej"...



Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Jerzy Ch. on 13 Lipiec 2010, 20:45:55
Jacku - Miśku ! Jeżeli dzwonisz do PTKW i otrzymujesz odpowiedź od miarodajnych osób, to nie umieszczaj już na forum tych materiałów, bo one są stare jak świat i nie mają sie nijak do rzeczywistości :-)
Lepiej zrób naprawdę coś dobrego dla tej Piaseczyńskiej Kolei , coś lepszego od sensacji. Proszę :-)
Jurek


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: andrzej2110 on 13 Lipiec 2010, 20:58:36
To jak wygląda rzeczywistość??


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Jerzy Ch. on 13 Lipiec 2010, 23:52:33
Rzeczywistość wygląda tak, że właściciel tego obiektu, który wg. koncepcji przebudowy maiłby być zlikwidowany nic na ten temat nie wie, a tym samym nie wyrażał zgody na przerwanie szlaku kolejowego, który zgodnie ze złożonymi wnioskami , będzie przekazywał do wybranego przez siebie samorządu.
Oprócz tego nie wyraził na takie likwidowanie obiektu wpisanego do rejestru zabytków Mazowieckie Wojewódzki Konserwator Zabytków. Nie wiedzą o tym nic władze samorządowe, które ( jedna z nich będzie niebawem nowym właścicielem) składały ww. wnioski o przekazanie linii na własność.
Szanowni koledzy ! Od koncepcji do realizacji jest bardzo długa droga. Dla ułatwienia dodam, że w Gminie Piaseczno powstała, przygotowywana przez holenderską firmę koncepcja zagospodarowania terenu m.in. stacji Piaseczno Miasto Wąskotorowe. Według tej koncepcji na terenie stacji mają pozostać ( o ile pamiętam ) dwa tory oraz likwidacji ma być poddane 70 procent zabytkowych budynków :-)
Ale to jest tylko koncepcja.
Na szersze informacje zapraszam do biura kolei, bo cały aspekt przebudowy linii radomskiej znany jest już nam od kilku lat i na tym sprawa się kończy. Przecież logicznie rzecz analizując - takie uzgodnienia powinny były być uzgadniane z obecnymi i przyszłymi ( potencjalnymi) właścicielami, a o takowych nic nie wiadomo.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: 2xm on 14 Lipiec 2010, 00:04:13
Oba tematy zostały już swego czasu przedyskutowane na niniejszym forum:

Wiadukt:
http://750mm.pl/index.php?topic=2772.0

Koncepcja zagospodarowania terenu stacji (w tym wątku, tylko nieco wcześniej):
http://750mm.pl/index.php?topic=2555.40


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Jerzy Ch. on 14 Lipiec 2010, 07:49:37
no właśnie. Też jestem zwolennikiem nie wracania do starych tematów.  :) ;)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Misiek_K on 14 Lipiec 2010, 16:10:15
Jeśli było - przepraszam za duplikat.

Cytat: Jerzy Ch.
Jacku - Miśku ! Jeżeli dzwonisz do PTKW i otrzymujesz odpowiedź od miarodajnych osób, to nie umieszczaj już na forum tych materiałów, bo one są stare jak świat i nie mają sie nijak do rzeczywistości :-)

To są oficjalne materiały PLK, których nikt nadal nie zmienił (pytałem właściwych osób w PLK przed publikacją linku). Zapisy specustawy kolejowej pozwalają na takie numery jak wywalanie obcych przepraw nad budowaną nawierzchnią torową. Natomiast w skreślaniu obiektów z rejestru zabytków PLK jest bardzo skuteczne (niestety).
W każdym razie dziękuję za wyczerpującą odpowiedź 2 posty niżej.

Cytat: Jerzy Ch.
Lepiej zrób naprawdę coś dobrego dla tej Piaseczyńskiej Kolei , coś lepszego od sensacji. Proszę :-)

Robię bardzo dużo dla zabytków szynowych - na Piaseczyńską już mi czasu nie starczy - może kiedyś Prezesie...



Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 14 Lipiec 2010, 16:21:00
Rzeczywistość wygląda tak, że właściciel tego obiektu...

...jest nieustalony. Hehehe. Do wiaduktu nie przyznaje się zarówno właściciel działki 1/4 (http://maps.geoportal.gov.pl/webclient/Default.aspx?crs=EPSG%3A2180&bbox=638167.9984912026,468398.50443688594,638510.9940926756,468550.3431234653&variant=) czyli ciągnące prostopadle dołem swe tory PKP, ani MZDW mający na górze drogę 722 - równolegle i na tym samym poziomie do torów GrKD, choć na oddzielnym już wiadukcie. Z resztą o historii pisałem już w poście http://750mm.pl/index.php?topic=2772.msg34240#msg34240, więc zanim będzie można wiadukt rozpieprzyć, będzie należało ustalić właściciela, co potrwa tak ze 25 lat, a w tym czasie to na linii radomskiej zostanie ruch jednym torem (drugi ze względu na stan nawierzchni będzie zamknięty) z trakcją spalinową (zezbójowano trakcję) i ilością pociągów zredukowaną do dwóch par na dobę z braku kasiory i chętnych do jazdy, ciągniętych przez rozklekotaną "Tamarę" z niegdyś pięknymi wagonami "Pusz-Pul" w którym wybite okna zastąpiono dyktą. I nie trzeba będzie rozbierać. To na tyle śmichów-hihów.

Inna sprawa, że raczej wątpliwym wydaje się zlikwidowanie wiaduktu czynnej linii wąskotorowej. O wiele bardziej realna będzie jego przebudowa, która była by dla GrKD baaardzo korzystna.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: andrzej2110 on 14 Lipiec 2010, 16:30:13
Dla GrKD korzystna ale dla PKP nie. Oczywiście chodzi o kase....
Ale czynna linia + rejestr zabytków powinien ochronić wiadukt.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Misiek_K on 14 Lipiec 2010, 16:52:17
Cytat: Kucyk
będzie należało ustalić właściciela, co potrwa tak ze 25 lat

Otóż niekoniecznie. Specustawa pozwala rozwalić przy braku właściciela pod warunkiem zdeponowania na kilka lat w sądzie środków, które mogłyby zostać wypłacone jako ew. odszkodowania.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: 2xm on 14 Lipiec 2010, 20:31:31
Cytat: andrzej2110
Ale czynna linia + rejestr zabytków powinien ochronić wiadukt.
Wiem, że nad Wisłą nie ma rzeczy niemożliwych, a rozsądek jest w urzędach pojęciem obcym, ale...
Nie wierzę, że Konserwator zezwoliłby na rozbiórkę wiaduktu w sytuacji gdy kolejka jako całość jest czynna. Mimo wszystko było ostatnio kilka przypadków dość stanowczej reakcji z jego strony (wiaty na linii otwockiej, Nasielsk, parowozownia na Pradze). Jak wiadomo różnie się to kończy, ale nie można powiedzieć, że Konserwator temat olewa.

Martwi mnie natomiast "brak właściciela".
Potencjalnie może być to źródłem poważnych problemów w przyszłości (niezależnie od poczynań PLK).
Na logikę (tak, wiem - prawdziwy urzędnik nie zna tego słowa), jeśli faktycznie brak dokumentów mówiących inaczej, obiekt powinien należeć do właściciela terenu. Nie widzę innej opcji. Oczywiście ewentualne dochodzenie co i jak w tym całym bajzlu może potrwać...

Mimo "specustaw" przy realizacji tego typu inwestycji i tak jest sporo uzgadniania z samorządami różnego szczebla. W tej sytuacji przepchnięcie przy okazji niewielkiego w sumie (patrząc na skalę całości) obiektu nie powinno być wielkim problemem. Wymaga to jedynie odpowiedniej taktyki negocjacyjnej i przede wszystkim... właściciela, który upomni się o kolejkę. W tym kontekście szybkie zakończenie przekazywania majątku samorządowi (nie oceniam, któremu) jest szczególnie istotne.

Cytuj
To są oficjalne materiały PLK, których nikt nadal nie zmienił (pytałem właściwych osób w PLK przed publikacją linku).
I nikt ich nie zmieni - "Do czego mogłoby to doprowadzić :o". Po pierwsze, zapewne nikt jeszcze oficjalnie problemu nie zauważył, nie zgłosił "pismem nr... z dn. ..." więc sprawy nie ma. Po drugie, jak już się któryś urzędas dopatrzy (albo Konserwator wezwie Polucję w celu zatrzymania rozbiórki  ;)), napisze się aneks i po sprawie. Jak pisałem daawno, daawno  temu w poprzedniej odsłonie wątku (a dotyczyło to tego samego dokumentu), są to materiały do "przetargu nieograniczonego na wykonanie dokumentacji projektowej" - normalne, że w międzyczasie różne sprawy wychodzą na jaw i ostatecznie trzeba to i owo zmienić.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: andrzej2110 on 14 Lipiec 2010, 20:36:44
A tak wogóle to co ten wiadukt przeszkadza?? Według tych planów torowisku w tym miejscu jest w tym samym miejscu.
Modernizacja lini zapewne odetnie stacje przeładunek od torów 1435...


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: 2xm on 14 Lipiec 2010, 21:36:27
Kucyk już dawno na to pytanie odpowiedział (i link do tego posta podał przed chwilą ::)).
http://750mm.pl/index.php?topic=2772.msg34240#msg34240


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: andrzej2110 on 14 Lipiec 2010, 21:40:07
Przegapiłem ten post ::) ::)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: 2xm on 14 Lipiec 2010, 21:47:29
Bywa ;)

A co do stacji stycznej, to paradoksalnie rozjazd na teren przeładunku na planie jest zaznaczony jako projektowany...


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: andrzej2110 on 14 Lipiec 2010, 21:56:04
 I gdzie tu logika?? Projektować rozjazd do nieczynnej stacji a likwidować wiadukt na czynnej lini.

Hoć może jest pewna logika.....

Stacja Piaseczno wask do przeniesienia na stacje przeładunek. Wtedy wiadukt niepotrzebny....


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Jerzy Ch. on 14 Lipiec 2010, 23:43:35
Chyba sobie tak gadamy, aby sobie pogadać. Temat jak widzę odżywa od czasu do czasu i nic z tej wymiany poglądów nie wynika......a ty trzeba Panowie na 30-go każdego miesiąca przygotować wypłaty bez większego dyskutowania o tym czy wiadukt będzie czy nie. Nie bardzo wiem, jaki cel ma powracanie do tematu ? Troska o kolej, czy o wiadukt, czy                     o " poddjerżenie razgawora" ? Trosk Ci u nas dostatek, ale ......przyjmiemy jeszcze tę jedną - kiedy się realnie pojawi :-)
Proponuje zakończyć temat , przynajmniej na kilka miesięcy.  :)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Bartosz Uryga on 15 Lipiec 2010, 01:53:07
Cytuj
Zapisy specustawy kolejowej pozwalają na takie numery jak wywalanie obcych przepraw nad budowaną nawierzchnią torową. Natomiast w skreślaniu obiektów z rejestru zabytków PLK jest bardzo skuteczne (niestety).
Wydaje mi się na chłopski rozum, że ideą art 9s ust 3 (jeżeli o to Ci chodzi :) ) UoTK jest wywłaszczanie tego rodzaju nieruchomości, które są przeszkodą absolutną, tj. nie da się ich ominąć, ani z nowej linii z nimi zgrać - np. domy mieszkalne stojące sobie bezczelnie w pasie kolejowym planowanej linii. W przypadku obiektów inżynieryjnych (prawie) zawsze da się postawić nowy obiekt. Owszem, wszystko jest kwestią złej/dobrej woli przy interpretowaniu zapisów i zawsze istnieje ryzyko, że ktoś zapragnie z takich zapisów skorzystać w "złej wierze". Nasze górnośląskie doświadczenia z zarządcami dróg raczej wskazują na to, że im większy inwestor (relacja większości: miejski zarząd dróg < wojewódzki < GDDKiA), tym poważniejszy partner w rozmowach. A budowano / będzie się budować 3 obiekty mostowe kolidujące z naszą trasą: na Północnej Obwodnicy Bytomia, na DK11 i na autostradzie A1. O ile przy budowie obwodnicy Bytomia (inwestor: UM Bytom) nie chciano nawet z nami rozmawiać o problemie opóźnienia przy budowie trasy (terminy zachodziły na sezon), o tyle wykonawca autostrady A1 chciał nam budować jakieś terminale przesiadkowe / bajpasy byśmy mogli jeździć na dwóch odcinkach linii kolejowej przerwanej budową :D


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 26 Lipiec 2010, 18:44:10
O uświęcającej wizycie pisze Kurier Południowy w numerze 351.

(http://farm5.static.flickr.com/4149/4830700203_9727e7d603_b.jpg)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Bogdan_KRK on 26 Lipiec 2010, 18:56:38
Witam!  Czy teraz podczas przejazdu bedzie ktoś chodził z tacą?  ;)  Pozdrawiam! Bogdan.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Jacekglm on 28 Lipiec 2010, 00:14:34
http://radiowarszawa.com.pl/?p=784


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: marekus on 28 Sierpień 2010, 22:09:57
A czy ktoś powie coś więcej o reklamie Konkursu TVP, w której Agnieszka Szulim wsiada do Bxhpi z napisem PTKW z walizką (czyżby miała to być normalna podróż?) i jedzie sobie?


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Jerzy Ch. on 29 Sierpień 2010, 07:30:55
Jakaż tam reklama ?????????? u nas co niedziela wsiadają z walizkami pełnymi pieniędzy i jadą sobie na piknik do Runowa .........bez względu na pogodę :-)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Harry Potter on 01 Wrzesień 2010, 11:50:07
W sumie M.Rodowicz śpiewała wsiąść do pociągu byle jakiego... ( nie o stan techniczny chodzi- dla przypomnienia ;D).
Osobiście miło mi było widzieć "Rumunki"w TV...
Pozdrawiam z MMz 


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: KLAN PALUCHOWSKICH on 05 Wrzesień 2010, 13:46:00
http://www.tvnwarszawa.pl/1672166,wycieczka_waskotorowka,bawsie.html (http://www.tvnwarszawa.pl/1672166,wycieczka_waskotorowka,bawsie.html)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: 2xm on 05 Wrzesień 2010, 14:13:17
I tak oto po raz kolejny Rogów zmienił swoje miejsce na mapie. Tym razem nie dość, że wylądował "pod Warszawą", to przy okazji przekuto go na 1000mm ;D.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Ogoniasty on 05 Wrzesień 2010, 21:10:06
Ale ten pan szybko mówi :) A gdzie kropki i przecinki? :))) Ja też tak dużo mówie , kiedy zachęcam do pracy przy torach ;D


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kajetan on 05 Wrzesień 2010, 22:26:26
Nasuwa mi się pytanie, dlaczego zdjęcia z Rogowa mają służyć w reklamie telewizyjnej Piaseczna...


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Phinek on 05 Wrzesień 2010, 22:27:40
Chyba należy zwiąć duży szablon i na każdym wagonie napisać wołami "KOLEJROGOWSKA.PL"


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Ogoniasty on 06 Wrzesień 2010, 18:35:47
Oj tam ... ;) Kiedyś może w rewanżu ktoś zrobi reportaż o waszej kolejce i wstawi tabor z Piaseczna  :D
Musimy sobie pomagać prawda?  ;)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Phinek on 07 Wrzesień 2010, 00:35:57
O i to jest dobre rozwiązanie... wmontować Px w Rogowski materiał ;D


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: gajos on 08 Listopad 2010, 21:21:33
65 lat po czasie ale lepiej pużno niż wcale :)
Od 1:18
http://www.youtube.com/watch?v=4lLDnzkwi8k&feature=related


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Jsz on 09 Listopad 2010, 00:28:09
Super zwłaszcza te Lilpopy na końcu filmu.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Hypnos on 03 Grudzień 2010, 12:01:41
Jacek Stolarski
Burmistrz Grójca

15 listopada 2010

Grójecka Kolej Dojazdowa

I have a dream....
Trzeba mieć marzenia! Od tego wszystko się zaczyna.

Kolejka z Piaseczna do Nowego Miasta to plan na lata. Wymaga skomplikowanych kroków organizacyjnych, technicznych, bardzo dużego dofinansowania. Mam nadzieję, że będzie to możliwe i że znajdziemy na ten cel fundusze unijne. Niestety, na niektórych odcinkach Piaseczyńskiej Kolejki Dojazdowej, z której zostało do dzisiaj już tylko 71 km, z torowiska skradziono nawet szyny kolejowe.

Moim pierwszym celem jest przejęcie majątku kolejki na odcinku Piaseczno - Grójec. Odbyły się już wstępne rozmowy i wygląda to obiecująco. Mamy sojusznika w gminie Piaseczno.

Drugi krok to zorganizowanie regularnych przejazdów turystycznych. Możemy mieć znakomitą atrakcję dla warszawiaków i nie tylko.

Jednocześnie rozpocznę poszukiwanie środków na przekształcenie kolejki w szybki tramwaj do Piaseczna. Burmistrz Piaseczna w swoim programie wyborczym obiecuje utworzenie szybkiego tramwaju z Piaseczna do Warszawy. Nasze plany uzupełniają się.

Odtworzenie całego szlaku kolejki grójeckiej nie będzie szybko możliwe i musimy działać metodą małych kroków. Może kiedyś szybkie tramwaje połączą z Warszawą i Nowe Miasto i Mogielnicę, Jasieniec, Tarczyn, a nawet Górę Kalwarię i Konstancin, bo tworzyły one kiedyś sieć podmiejskich kolejek wąskotorowych na południu Warszawy. W XIX wieku potrzeba było do ich wybudowania pieniędzy księcia Lubomirskiego i wizji hrabiego Zamoyskiego, a dzisiaj funduszy unijnych i wytrwałości. Trzeba marzyć!
 
Połączenie szybkim tramwajem Grójca z Warszawą jest ostatecznym celem tych działań. W diametralny sposób zmieni to naszą komunikację z Warszawą, ułatwi ją i spowoduje, że będziemy "bliżej" Warszawy. To najtrudniejszy, najbardziej skomplikowany i dalekosiężny punkt moich planów na najbliższe cztery lata.

Ale może "Now is the time..."

źródło: http://jacekstolarski.blog.onet.pl/Grojecka-Kolej-Dojazdowa,2,ID417161689,n (http://jacekstolarski.blog.onet.pl/Grojecka-Kolej-Dojazdowa,2,ID417161689,n)

 ::)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Harry Potter on 03 Grudzień 2010, 12:30:39
Gdyby nie załączone źródło to bym pomyślał, że to Martin Luter King made in Poland...
Ale chłopina ma racje- trza marzyć ;D


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 19 Grudzień 2010, 15:25:28
W Piasecznie po wyborach samorządowych AD 2010 na scenie politycznej wymieniono część aktorów.
W prawdzie starosta pozostał ten sam, ale zmienił się burmistrz. Został nim Zdzisław Lis który do tej pory dał się poznać jako kompetentny urzędnik.
Pojawiła się szansa na lepszą przyszłość GrKD, gdyż nowo-wybrany burmistrz deklaruje chęć współpracy ze starostą i starosta również nie ukrywa nadziei na dialog. Sytuacja ta jest zgoła odmienną od tej która panowała przez ostatnie 4 lata, gdy rozmowy między zwierzchnikami tych dwóch urzędów (mieszczących się w oddaleniu 1 km od siebie) polegały na... Właściwie to ich nie było.

Poniżej fragment artykułu z ostatniego Kuriera Południowego (http://www.kurierpoludniowy.pl/?wyd=pno&page=artykul&id=6576):
(...)
Red. T. Wojciuk: Deklaruje pan współpracę ze starostwem powiatowym. To nowość w porównaniu z tym, co działo się w poprzedniej kadencji.

Z. Lis: Będziemy współpracować ze starostwem, bo takie jest oczekiwanie mieszkańców i moja wola. Oczekuję ze strony starostwa współpracy i rozwiązań kompromisowych w kwestiach spornych. A proszę mi wierzyć, że jest o czym rozmawiać. Chociażby nierozstrzygnięta kwestia parku miejskiego czy kolejki wąskotorowej. Nie upieram się, żeby kolejka była w rękach gminy. Chcę mieć po prostu gwarancję, że podmiot który kolejkę przejmie będzie w nią inwestował i w ciągu kilku lat ją zrewitalizuje.

Pożyjemy, zobaczymy...


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Jacekglm on 25 Styczeń 2011, 18:34:27
http://vod.onet.pl/prosto-w-serce,prosto-w-serce,7554,0,7708,odcinek.html (http://vod.onet.pl/prosto-w-serce,prosto-w-serce,7554,0,7708,odcinek.html)

10 minuta,25 sekunda.

Znajoma ta kasa biletowa...


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Harry Potter on 11 Luty 2011, 21:56:18
Panowie, przy porządkowaniu starych wycinków trafiłem na takie oto coś-totalne archiwum.
Pozdrawiam.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 18 Kwiecień 2011, 14:05:39
Kurier Południowy donosi: (http://www.kurierpoludniowy.pl/?wyd=gro&page=artykul&id=7112)

2011-04-08
Po ciuchci pozostaną tu tylko wspomnienia?     (Belsk Duży)

Leszek Świder

BELSK DUŻY Do redakcji nadeszła alarmująca informacja: z grójeckiego pejzażu znika kolejka wąskotorowa! Zaintrygowani, zatelefonowaliśmy do mieszkańca Belska, od którego otrzymaliśmy sygnał. Okazało się, że na długości kilku kilometrów torowisko jest zawalone karpami po wyrwanych z sadów pniach starych jabłoni, a szyny zasypane lub rozkradzione

Dojeżdżamy do Belska. Zabieramy naszego przewodnika i zapuszczamy się w teren. Nie wszędzie oczywiście dojedziemy samochodem. Tory kolejki na odcinku od Grójca do Małej Wsi biegną przez sady. Była to kiedyś podróż wśród owocowych drzew jabłoni, wiśni, czereśni i śliw. Ale od kilkunastu lat nikt tu już wagoników ciągniętych przez zasapaną lokomotywę nie widział. Powolutku zacierała się pamięć o kolejce wąskotorowej. Znikały też tory, zarastane przez trawy i krzaki. Z roku na rok coraz trudniej było dostrzec kolejowy szlak, który wtapiał się w sielski krajobraz sadowniczych wsi. Okoliczni rolnicy zaczynali traktować torowisko, jak podręczny magazyn rzeczy niepotrzebnych, a właściwie śmietnik, którego nikt nie pilnuje, a więc i nie oczyszcza. Dzisiaj rzeczywiście szlak jest w tej okolicy zdewastowany, chyba do poziomu trudnego do odbudowy.

Karpy na torach

W „wycieczce do przeszłości” towarzyszył nam wiceprezes Piaseczyńsko-Grójeckiego Towarzystwa Kolejki Wąskotorowej, Zdzisław Gosk. Był przerażony stanem torowiska i kolejowej infrastruktury. Widok był rzeczywiście przygnębiający. Mieszkaniec Belska Małego zaprowadził nas na skraj wsi. Kilku rolników ma tu swoje sady. Kilkanaście metrów od przejazdu tory są w obie strony zawalone starymi, już wysuszonymi karpami i stertami nowych, dopiero co usuniętych z sadów.
Jedziemy odnaleźć właścicieli. Okazuje się, że sadownika odnajdujemy już na pierwszej posesji. Jego sad rozciąga się na odcinku kilkuset metrów i większość karp z niego pochodzi. Z początku reaguje dość nerwowo na informację, że za zajęcie i zdewastowanie własności PKP, może zostać ukarany. Po chwili jednak proponuje polubowne załatwienie sprawy.
Idziemy przez sad, aż do nasypu. Okazuje się, że właściwie tylko na niewielkich odcinkach widać, że przebiegają tu tory. Na pozostałych również powstały wysypiska odpadów z sadów. W jednym miejscu widać pozostałości ogniska. Później dowiedzieliśmy się, że spalano tu krzaki i gałęzie. Przy okazji jednak spłonęło kilkanaście podkładów. Prezes Gosk szybko obliczył, że ognisko może kosztować jednego z mieszkańców wsi około 1 500 zł (koszt podkładów, transportu i robocizny). Odnalezienie go nie sprawiło najmniejszych trudności.
Po rozmowie z sołtysem, prezes Gosk postanowił dojść do porozumienia z sadownikami. Mieszkańcy wsi mają sami oczyścić teren PKP, doprowadzić na tym odcinku torowisko do stanu używalności.

Zamiast toru - nasyp

Kilkaset metrów dalej, w stronę Belska Dużego, po obu stronach torowiska rozciągają się tereny po byłym PGR. Teraz są one prywatną własnością. Właściwie można się tylko domyślać, że biegną tędy tory. Dzisiaj to dwumetrowy, miejscami nawet wyższy nasyp powstały z wyrwanych drzew i krzewów, kamieni różnej wielkości ściągniętych z pól i masy ziemi. Z daleka widać tzw. myśliwską ambonę, którą również usytuowano między torami.
Właściciel terenu pojawił się niemal natychmiast po telefonie, że na spotkanie zaprasza go wiceprezes kolejki wąskotorowej. Powitanie bardzo nas jednak zaskoczyło.
- Wreszcie pojawił się ktoś z PKP, po 20 latach. Szkoda, że dopiero teraz, gdy po kolejce nie ma tu co zbierać... Wszyscy byliśmy przekonani, że tak już pozostanie. Trudno się dziwić, że torowisko wygląda, jak wygląda
- mówi właściciel terenu. Szybko jednak rozmowa nabrała innego charakteru, gdy właściciel pól dowiedział się, że wstępnie straty PKP można oszacować na ponad milion złotych.
- Popełniłem błąd - muszę go teraz naprawić. Nie dopilnowałem operatora spychacza, który wszystko zepchnął z pól na torowisko. Mam jednak prośbę - usłyszeliśmy - najlepszy czas po temu będzie po żniwach. Zobowiązuję się, że oczyszczę torowisko. Na tym odcinku trasa na pewno będzie przejezdna - zapewnił gospodarz.

Szyny na złomie

Na całej długości trasy z Grójca do Belska tor istnieje. Wprawdzie zasypany i porośnięty, ale szyn można się wśród karp i gałęzi doszukać. Natomiast tuż za dawną stacją w Małej Wsi, gdy szlak zagłębia się w las - szyny znikają na dobre. Po prostu ich nie ma, zostały ukradzione. Jak twierdzi wiceprezes Gosk, sprawców złapano i osądzono, ale o procesach nie było w powiecie głośno. A szkoda, bo może w ten sposób odstraszonoby ewentualnych amatorów elementów zabytkowego szlaku. Należy bowiem pamiętać, że cała kolejka wąskotorowa jest wpisana do rejestru zabytków i odpowiednio w związku z tym chroniona.

Platini tu nie przyjedzie

- Właściwie musimy uderzyć się we własne piersi - mówi Gosk. - Przez ostatnie cztery lata zajmowaliśmy się przede wszystkim przywracaniem do życia szlaku Piaseczno - Grójec, a właściwie odcinka z Tarczyna do Grójca. Odrestaurowanie trasy z Grójca do Nowego Miasta nad Pilicą, pozostawiając na następne lata. Mimo to sprawdzaliśmy odcinek do Małej Wsi kilkakrotnie, nie zapuszczając się jednak głębiej w teren. Przejazd drezyną nie wchodził bowiem w rachubę. Okazało się, że popełniliśmy błąd. Przygotowanie tego szlaku do użytku będzie nas kosztowało o wiele więcej sił i pieniędzy, niż sądziliśmy. A plany mieliśmy piękne. Zamierzaliśmy, wspólnie z właścicielami pałacu w Małej Wsi, zorganizować tu przyjęcie grup wycieczkowych podczas mistrzostw Europy w piłce nożnej. Istnieje już piękny pałac, jest wspaniały park. Zorganizowanie pikniku nie nastręczałoby żadnych trudności. Poza tym podróż salonką przez grójeckie sady miałaby swój niepowtarzalny urok. Niedaleko jest też park Modrzewina. Po tym jednak, co widzę, chyba nie zdołamy przygotować tego „wypadu za miasto” familii UEFA z prezesem Michelem Platinim na czele. Zapewne dojedziemy do Runowa...

Wójt Piątkowski jest na tak

Wizytę w Belsku Dużym kończyliśmy spotkaniem z wójtem Władysławem Piątkowskim. Z góry zastrzegł, że zastał budżet gminy w katastrofalnym stanie i na kolejkę nie wyda ani centa. Wiadomość, że chodzi raczej o wsparcie działań Towarzystwa, przychylność urzędu i mobilizację mieszkańców w czasie odnowy szlaku kolejki wąskotorowej, przyjął pozytywnie i obiecał daleko idącą pomoc.

(http://www.kurierpoludniowy.pl/img/art_7112.jpg)

FOTO: Zdewastowany odcinek torów między Grójcem a Małą Wsią


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: andrzej2110 on 18 Kwiecień 2011, 15:04:55
Szkoda ze tak daleko bo te karpy bym sobie wziął. Na zimę miał bym darmowy opał.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 17 Czerwiec 2011, 18:53:40
Kurier Południowy donosi (http://www.kurierpoludniowy.pl/?wyd=pno&page=artykul&id=7444):

2011-06-17

Trwa spór o majątek kolejki

Tomasz Wojciuk

(http://www.kurierpoludniowy.pl/img/art_7444.jpg)

PIASECZNO W ubiegły piątek, w urzędzie gminy Piaseczno odbyło się spotkanie przedstawicieli samorządów, przez których teren przebiega trasa kolejki wąskotorowej. Samorządy te od lat usiłują nawiązać współpracę w celu rewitalizacji kolejki. Spotkanie nie zakończyło się konkretami, następne planowane jest na 1 lipca

W spotkaniu brali udział m.in. radni powiatowi, Arkadiusz Strzyżewski i Katarzyna Obłąkowska-Kubiak, wicestarosta Marek Gieleciński, Teresa Pyzik, reprezentująca spółkę PKP SA, burmistrzowie Grójca, Piaseczna, Błędowa, sekretarz Tarczyna. Tematem był dalszy los kolejki wąskotorowej, będącej jedną z największych atrakcji (jeśli nie największą) powiatu piaseczyńskiego.

Współwłasność rozsądnym rozwiązaniem

Już wkrótce właścicielem majątku kolejki stanie się spółka PKP SA, ponieważ kończy się proces uwłaszczenia. Gminy Piaseczno i Grójec oraz powiat piaseczyński już wystąpiły do PKP, zgłaszając chęć przejęcia majątku. Propozycja takiego rozwiązania wyszła od PKP. - I nadal jest ona aktualna – potwierdziła Teresa Pyzik. - Chcemy przekazywać samorządom takie linie kolejowe, ponieważ sami ich nie eksploatujemy.
Pytanie tylko, kto ma przejąć majątek kolejki, skoro chętnych jest co najmniej trzech. Teresa Pyzik poinformowała, że starostwo wyraziło chęć przejęcia wszystkich nieruchomości związanych z linią kolejową i nie chce się nimi dzielić na współwłasność. - Trochę mnie takie stanowisko dziwi – mówiła przedstawicielka PKP SA. - Współwłasność pozwala bowiem rozłożyć niemałe przecież koszty na kilka podmiotów. Możecie przecież państwo rozmawiać o podziale tych udziałów.
Z argumentacją tą zgodził się burmistrz Piaseczna, Zdzisław Lis: - Kolejka wymaga poniesienia wielu nakładów, aby odegrała swą rolę turystyczną, komunikacyjną i kulturalną.

Powiat chce być jedynym właścicielem

Ze zdaniem samorządów i PKP nie zgadza się starostwo powiatowe. - Powiat piaseczyński stoi na stanowisku, że najlepszym rozwiązaniem dla skutecznej modernizacji kolejki jest jej przejęcie na własność przez jeden podmiot – mówił wicestarosta Marek Gieleciński. - Naszym zdaniem współwłasność spowolni pewne procedury i tym samym modernizację całego szlaku. Spowoduje, że nie będzie można szybko reagować na różne sytuacje, wymagające pilnych decyzji. Powiat piaseczyński nie mówi, że chce zagarnąć majątek kolejki dla siebie. Jesteśmy otwarci na współpracę, choć chcemy, aby pod względem formalnym był jeden właściciel. Deklarujemy wolę współpracy z samorządami, niektóre wstępną wolę takiego współdziałania już wyraziły.
Przed laty PKP podpisało z powiatem piaseczyńskim porozumienie, na mocy którego majątek ruchomy kolejki został przekazany powiatowi na zasadzie darowizny, zaś nieruchomy został przekazany w użyczenie. - Z umowy użyczenia nie można wysnuć roszczenia przyrzeczenia – przypomniała Teresa Pyzik. - Jak widzimy chętnych zainteresowanych rewitalizacją kolejki jest więcej, a ja nie mam przykrych doświadczeń, jeśli chodzi o działania na zasadzie współwłasności.

Utknęli w martwym punkcie

Jacek Stolarski, burmistrz Grójca, przypomniał zebranym, że spór o majątek kolejki trwa od lat, podczas gdy szlak niszczeje. Podkreślił, że najlepiej byłoby, gdyby wszystkie samorządy zaangażowały się w rewitalizację kolejki. Tym bardziej, że nikt nie zainwestuje pieniędzy, nie będąc współwłaścicielem tego majątku. Ze stanowiskiem tym zgodził się wiceburmistrz Piaseczna, Daniel Putkiewicz, przypominając, że tylko własność daje możliwość inwestowania. Podkreślił też, że stanowiska gmin i powiatu są w gruncie rzeczy zbieżne: wszyscy mówią o powołaniu spółki, jako wspólnego podmiotu realizującego zadania. Rozbieżność dotyczy „jedynie” tytułu własności i o to w tej chwili toczy się gra. W miarę jak dyskusja wydłużała się, porozumienie wydawało się coraz mniej realne. - Należy zacząć od deklaracji chęci partycypowania w tym projekcie. Dopiero potem będziemy określać poszczególne udziały samorządów – zaproponował burmistrz Zdzisław Lis. - Zacznijmy od zadeklarowania woli przejęcia majątku PKP.
Taką wolę przejęcia muszą wyrazić radni, a więc ciało uchwałodawcze samorządu. Wiadomo, że rady miejskie w Piasecznie i Grójcu wyraziły aprobatę dla przejęcia części majątku, rady w poszczególnych miastach i gminach zadeklarowały luźną chęć współpracy przy rewitalizacji kolejki. Wójt gminy Błędów Marek Mikołajewski zwrócił zebranym uwagę, że podobne przedsięwzięcia w kraju były już realizowane, więc z naszą kolejka może być podobnie. W odpowiedzi Zdzisław Lis zaproponował kolejne spotkanie w sprawie kolejki 1 lipca. Wówczas samorządowcy mają podpisać treść porozumienia. Piaseczno i Grójec zadeklarują prawdopodobnie chęć współwłasności, zaś powiat piaseczyński będzie obstawał za przejęciem majątku kolejki na własność. Jak zachowają się inne samorządy pozostaje na razie zagadką, ponieważ trwają w tej kwestii ustalenia. Czy zaplanowane spotkanie przyniesie przełom w rewitalizacji szlaku, okaże się wkrótce.

FOTO: Jerzy Walasek (w środku), prezes Piaseczyńskiego Towarzystwa Kolei Wąskotorowej, poinformował zebranych, że gmina Piaseczno od 2005 roku zainwestowała w kolejkę około 500 tys. zł, zaś powiat piaseczyński jedynie około 20 tys. zł

Majątkiem kolejki, pomimo wielu perturbacji, nadal administruje Piaseczyńskie Towarzystwo Kolei Wąskotorowej. Niestety, ostatnimi czasy popsuł się parowóz, więc zabytkowe wagony ciągnie lokomotywa spalinowa. W parowozie trzeba naprawić walczak i dokonać przeglądu rewizyjnego kotła, co w sumie może kosztować około 200 tyś. zł. PTKW na razie na taki wydatek nie stać, więc parowóz, zamiast ciągnąć wagony ,stoi w garażu.

Słowo Kuco-komentarza: uważam że i tym razem paluchy polityków poprawiać chcą delikatny mechanizm. Efekt tego może być tylko jeden: rozpierducha, bo nie widzę jak ma owa współwłasność wyglądać. Chyba jak w starym dowcipie:
Stado krów jest "eksportowane" do ZSRR. Jedna mućka stanęła na granicy polsko-radzieckiej i nie chce się ruszyć ani w tę ani w tę. W końcu zdesperowany "pogranicznik" mówi do polaka:
- Niech już tak zostanie, będzie to krowa przyjaźni: wy ja będziecie karmić, a my doić.




Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 23 Czerwiec 2011, 10:12:58
Kolejne wywody polityków kto jest najlepszym opiekunem (czytaj: komu te Hektaaary się należą):

Co dalej z Piaseczyńską wąskotorówką ?? (http://www.youtube.com/watch?v=BgCbm9EaH9M#ws)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 01 Lipiec 2011, 20:34:26
Kurier Południowy (http://www.kurierpoludniowy.pl/?wyd=pno&page=artykul&id=7467) z 2011-07-01 donosi:

Trwa spór o majątek kolejki    

POWIAT Podczas ostatniej sesji rady powiatu jak bumerang powrócił temat przejęcia przez powiat majątku Grójeckiej Kolei Dojazdowej. Opozycyjni radni starali się złagodzić stanowisko zarządu, który działając na podstawie uchwały podjętej w 2002 roku chce przejąć majątek kolejki na własność. Radni PO chcieliby, aby powiat przejął ten majątek na zasadzie współwłasności z innymi samorządami

Dyskusja na temat podziału majątku kolejki, który ma przekazać samorządom spółka PKP SA trwa od lat. Trzy tygodnie temu w urzędzie gminy Piaseczno odbyło się spotkanie przedstawicieli samorządów, przez których teren przebiega trasa wąskotorówki. Spotkanie to nie zakończyło się żadnymi konkretami, następne zaplanowane jest na dzisiaj (1 lipca).
Już wkrótce właścicielem majątku kolejki zostanie spółka PKP SA (kończy się proces uwłaszczenia), która, jako że kolejka nie jest przedsięwzięciem komercyjnym, chce przekazać go samorządom. Przejęciem tego majątku zainteresowane są na zasadzie współwłasności gminy Piaseczno i Grójec. Powiat piaseczyński natomiast, jak oświadczył wicestarosta Marek Gieleciński, chciałby przejąć majątek kolejki na własność.

Czy Unia pomoże?

Stanowisko zarządu powiatu w tej sprawie, bazujące na uchwale podjętej w 2002 roku, próbowali podczas ostatniej sesji złagodzić opozycyjni radni – zwolennicy koncepcji współwłasności. - Zarząd powiatu chce kolejkę na wyłączność, a według moich informacji to żądanie nie będzie mogło zostać spełnione – mówiła radna Katarzyna Obłąkowska-Kubiak. - Przypominam, że kierunki działań zarządu powiatu wyznacza rada – mówił Łukasz Krawczyński. - Rada tej kadencji kolejką się jeszcze nie zajmowała, a dyskusja w tej sprawie jest niezbędna. Ważny jest czas, bo od 2014 roku będą rozdzielane nowe dotacje z Unii Europejskiej. W pierwszej kolejności otrzymają je projekty regionalne. Rewitalizacja szlaku kolejki ma szanse na dofinansowanie. Mamy niewiele czasu aby się porozumieć, korzystajmy z tego, że jest ku temu wola Skarbu Państwa i PKP.
- Decyzja o tym, komu przypadnie majątek kolejki zapadnie w ministerstwie infrastruktury – przekonywał radny Józef Zalewski. - Dajmy najpierw wypowiedzieć się samorządom. Wkrótce dowiemy się, którym zależy na współwłasności i przejęciu tego majątku, a którym nie.
Uchwała w sprawie przejęcia majątku kolejki wąskotorowej nie weszła ostatecznie do porządku obrad. Obowiązuje więc uchwała sprzed 9 lat o przejęciu tego majątku na własność. Być może dzisiejsze spotkanie samorządowców przyniesie jakiś przełom w tej sprawie.

(http://www.kurierpoludniowy.pl/img/art_7467.jpg)


Od Kuca słów kilka:
Czyli mamy dalszy ciąg walki kto w przyszłości bardziej będzie pomagał kolejce. Jak na razie, oczywiście, nikt jeszcze fizycznie nie pomógł ani się nie zadeklarował konkretnie, ale obietnice są iście politykierskie. Wieeelkie, ogromne i pot z nich spływa...
I jeszcze słowo o współwłasności: to jakby kilka osób miało samochód - najpierw kłótnia kto ma nim w danej chwili jeździć, potem że ktoś mniej zatankował i kto olej ma wymienić, a na końcu czy kierowca któremu zgasła żarówka ma ją naprawić na swój koszt, czy wszyscy współwłaściciele się mają zrzucić. Panowie politycy: przypomnę, że ten system przez 45 lat się nie sprawdził.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 13 Lipiec 2011, 11:42:11
W ostatnim wydaniu gminnego publikatora Gazety Piaseczyńskiej znalazła się kolejna porcja informacji z cyklu: I w tym cały jest ambaras aby samorządy chciały na raz.


Coraz bliżej porozumienia w sprawie kolejki

W piątek 1 lipca, w ratuszu miejskim w Grójcu odbyło się drugie spotkanie przedstawicieli samorządów, na których terenie znajduje się majątek kolejki wąskotorowej. Dotyczyło ono przekazania nieruchomości, które dziś są w dyspozycji PKP S.A. na rzecz lokalnych samorządów. Choć stanowiska niektórych samorządów są albo niejasne albo różne od siebie, to porozumienie jest coraz bardziej realne.

W ratusz miejskim w Grójcu stawili się przedstawiciele większości samorządów, przez które przebiega ponad siedemdziesięciokilometrowa linia kolejki wąskotorowej. Oprócz reprezentantów gmin: Belsk Duży, Grójec, Nowe Miasto nad Pilicą, Piaseczno, Tarczyn obecni byli przedstawiciele władz powiatu piaseczyńskiego, a także przedstawiciele PKP S.A. oraz Piaseczyńskiego Towarzystwa Kolei Wąskotorowej. Zabrakło przedstawicieli z Mogielnicy, Błędowa oraz powiatu grójeckiego, który od dłuższego czasu nie jest zainteresowany przejęciem majątku kolejki. Inicjatorami spotkania byli: burmistrz Piaseczna Zdzisław Lis oraz burmistrz Grójca Jacek Stolarski.

Warto przypomnieć, że nieruchomości, o których mowa, wciąż należące do skarbu Państwa, zostały przekazane przed laty w użyczenie na rzecz powiatu piaseczyńskiego, ten przekazał go gminie Piaseczno, ta z kolei zarządzanie nimi przekazała Piaseczyńskiemu Towarzystwu Kolei Wąskotorowej. Jedną z przesłanek do podjęcia obecnych rozmów na temat przyszłości kolejki wąskotorowej jest dobiegający końca proces uwłaszczenia majątku PKP. Dlatego już wkrótce właścicielem majątku piaseczyńskiej kolejki zostanie spółka akcyjna PKP. Ta chce przekazać go na rzecz samorządów zainteresowanych współpracą na rzecz rozwoju kolejki. Chęć przejęcia od spółki nieruchomości do dziś zapowiadały oficjalnie samorządy gminy Piaseczno, gminy Grójec oraz powiatu piaseczyńskiego.

Zgodne w kwestii przejęcia majątku na współwłasność pomiędzy zainteresowane samorządy są gminy Piaseczno i Grójec, co już na pierwszym spotkaniu w Piasecznie podkreślili burmistrzowie obu samorządów. Powiat grójecki od lat nie jest zainteresowany przejmowaniem majątku. Odmienne stanowisko zaprezentował wicestarosta piaseczyński Marek Gieleciński, który potwierdził, że powiat piaseczyński jest zainteresowany przejęciem majątku kolejki w całości i na własność. Gmina Tarczyn zapowiedziała chęć przejęcia majątku leżącego na terenie gminy, co raczej nie będzie możliwe. Pozostałe gminy nie sprecyzowały jasno swoich stanowisk, ponieważ ich przedstawiciele nie zdążyli porozumieć się z Radami Gmin lub nie mają jeszcze sprecyzowanych stanowisk. 

– Zadaniem spółki PKP jest zrestrukturyzować to mienie, przekazując je samorządom. Najlepszą formą przejęcia majątku jest współwłasność – jasno wyraziła stanowisko spółki pani Teresa Pyzik, pełnomocnik zarządu PKP S.A. ds. nieruchomości. - Chcemy uszanować wolę większości i zachęcamy do współpracy wszystkie samorządy – dodała na spotkaniu. Z tym stanowiskiem zgodny jest Zdzisław Lis, burmistrz Piaseczna, który chce, aby gmina Piaseczno przejęła majątek kolejki na współwłasność z innymi gminami oraz powiatem piaseczyńskim. - Zasadnym jest, aby samorządy na terenie,  na którym znajduje się linia kolejowa miały wpływ co się z nią dzieje – zachęcał gminy do wyrażenia woli przejęcia nieruchomości burmistrz Stolarski. Proponował zadeklarowanie choćby w małym stopniu (symboliczny 1 %) udziału w przyszłym podmiocie, który mógłby zarządzać majątkiem kolejki i stanowił własność zainteresowanych samorządów.

Wiele uwagi poświęcono także historii powstania linii wąskotorowej, jej dużym znaczeniu gospodarczym przed laty. Kolejka to nie tylko możliwość rozwoju turystyki i szansa na promocję naszego regionu, ale to także doskonałe miejsce na zlokalizowanie różnego rodzaju infrastruktury, choćby teleinformatycznej czy rozwój transportu pasażerskiego – jednym głosem podkreślali przedstawiciele lokalnych samorządów
Być może kolejne spotkanie pozwoli zakończyć negocjacje i podpisać porozumienie, na podstawie którego PKP przekaże go samorządom. Zaplanowano je na początek września. Gospodarzem ma być starostwo powiatowe w Piasecznie.

Arkadiusz Strzyżewski


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 14 Lipiec 2011, 16:29:22
Tak to oficjalna gazeta Urzędu Miasta i Gminy Piaseczno relacjonowała atmosferę szczęścia i wszelakiej pomyślności dotyczącą GrKD.
A teraz proponuję opis spotkania i nastrojów w wydaniu niezależnego medium gazety Nad Wisłą (http://www.nadwisla.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=5096&Itemid=159).

Ciuchcia: wszystko albo nic

Polskie Koleje Państwowe chcą obdarować lokalne samorządy majątkiem kolejki wąskotorowej.

W grójeckim ratuszu zebrali się po raz drugi przedstawiciele gmin (i powiatu piaseczyńskiego), przez teren których przebiega torowisko Grójeckiej Kolei Dojazdowej, oraz reprezentanci spółki Polskie Koleje Państwowe. Spotkali się po raz drugi; wcześniej, w Piasecznie, bo dali sobie trzy tygodnie na zastanowienie, czy chcą wspólnie przejąć cały majątek ciuchci, od stacji początkowej w Piasecznie po 70-kilometrowy pas z szynami, ciągnący się aż do lotniska w Nowym Mieście nad Pilicą.

PKP mają wkrótce rozpocząć procedurę przekazywania nieruchomości lokalnym władzom. Obecna na spotkaniach z włodarzami dyrektor Teresa Pyzik przekonywała, że najlepiej, jeśli samorządy staną się współwłaścicielami wąskotorówki w takich proporcjach, jakie ustalą w podpisanym przez siebie porozumieniu.

Starostwo chce samo

Ale jest pewien szkopuł. Powiat piaseczyński interesuje przejęcie kolejki w całości na wyłączność (co w jego opinii usprawni zarządzanie majątkiem), a dopiero potem chce ewentualnie rozmawiać z wójtami i burmistrzami o wspólnym inwestowaniu w ciuchcię i jej wykorzystaniu.

Z kolei niektóre gminy postanowiły zdystansować się od sąsiadów. Teresa Sitarek, sekretarz Tarczyna oświadczyła, że samorząd, który reprezentuje, chce być właścicielem, ale tylko tego terenu, który leży w gminie Tarczyn. – Temat współwłasności nas nie interesuje – stwierdziła.

Barbara Gąsiorowska, burmistrz Nowego Miasta nad Pilicą poinformowała natomiast, że radni uważają, iż gmina nie powinna przejmować terenów kolejki. Podobne podejście do tej sprawy mają władze Mogielnicy. Nieokreślone jest jeszcze stanowisko włodarzy Belska Dużego. – Jak zostaną nam przedstawione warunki, na jakich dojdzie do uwłaszczenia na tym majątku, podejmiemy decyzję – powiedział Władysław Piątkowski, wójt tej gminy. Nie wiadomo też, czy do porozumienia przystąpi Błędów, bo na spotkaniu nikt tej gminy nie reprezentował.

Gorącymi zwolennikami współwłasności kolejki i niejako lokomotywami współpracy samorządów w tej sprawie są burmistrzowie najbogatszych gmin na naszym terenie, czyli Piaseczna i Grójca.

Symbolicznie to na piwo

Po wysłuchaniu słów samorządowców Teresa Pyzik nie kryła: – Jestem lekko zawiedziona i zdziwiona tym, że gminy tak blisko ze sobą sąsiadujące nie wyrażają chęci współpracy.

Zdaniem Pyzik mniej zasobne samorządy nie powinny na razie obawiać się konsekwencji finansowych powołania spółki, bo mogą objąć w niej jedynie symboliczny udział. Później zakpił z jej słów Władysław Piątkowski, wójt Belska Dużego. – Symbolicznie nie dam więcej niż 1000 zł, na piwo dla jadących wagonikami – powiedział. Zdradził też, że nie wierzy, aby kolejka w „najbliższych kadencjach ruszyła”.

– Apeluję ponownie, proszę jeszcze raz przemyśleć swoje stanowisko – kontynuowała dyrektor Pyzik. – Tak czy siak, jesteście skazani na współpracę, bo kolejka w jednej gminie nie będzie działać – zwracała się do uczestników spotkania.

– Mogę tylko przyklasnąć temu, co mówi pani dyrektor – zareagował Zdzisław Lis, burmistrz Piaseczna. – Szatkowanie kolejki, gdy celem jest jej reaktywacja, nie ma sensu – wtórował mu Jacek Stolarski, burmistrz Grójca.

Włodarze obiecali, że jeszcze raz – do początku września – przedyskutują kwestię wspólnego przejęcia majątku kolejki z radnymi w swoich gminach. – Mało wiemy na ten temat, choćby jakie to będą dla nas koszty – nie kryła wątpliwości Barbara Gąsiorowska.

Temat na pewno wywoła gorącą dyskusję w radzie powiatu piaseczyńskiego. Opozycyjni wobec starosty Jana Dąbka radni Platformy Obywatelskiej próbują nakłonić samorząd do zmiany zdania. Komisja Promocji, Kultury, Sportu i Turystyki, którą kieruje Katarzyna Obłąkowska-Kubiak z PO, przyjęła stanowisko, że powiat powinien stać się właścicielem kolejki wespół z innymi zainteresowanymi samorządami. Rada będzie głosować to stanowisko prawdopodobnie pod koniec sierpnia.

Klub PO w radzie w wystosowanym we wtorek oświadczeniu „prosi pana starostę i zarząd powiatu o przeanalizowanie swojego stanowiska i jego zmianę”.

Zabytek na kółkach

Po co gminom licząca 113 lat ciuchcia z niekompletnymi torami? Nie tylko jako atrakcja turystyczna. Podczas spotkania włodarze snuli wizję alternatywnego szybkiego połączenia komunikacyjnego pomiędzy stacjami kolei szerokotorowej a miejscowościami, które coraz bardziej przypominają wielkie podmiejskie osiedla. – Ta nieruchomość to duża gratka. Trzeba tylko trochę fantazji – podsycał apetyt niezdecydowanych Jacek Stolarski.

W jego przekonaniu pas z torami ułatwiłby samorządom budowę najróżniejszych inwestycji publicznych: magistrali kanalizacyjnych, energetycznych, telekomunikacyjnych i innych. Obecnie poprowadzenie ich po prywatnych terenach rodzi konflikty.

Ciuchcia jeszcze do lat 80. woziła do Nowego Miasta węgiel i nawozy. Od 13 lat o kolejkę dba Piaseczyńskie Towarzystwo Kolejki Wąskotorowej.

PIOTR CHMIELEWSKI

P.S. Przypomina mi się sytuacja z KrKD gdzie samorządy tak chciały ów "światowej skali zabytek" jakim miała być tamtejsza kolejka, że aż... oddały go z powrotem do PKP. Bo kto chciałby rozkradzione tory których nie można rozebrać, a trzeba jeszcze utrzymywać? Oby i GrKD tak nie zakończyła swego istnienia.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 22 Lipiec 2011, 17:58:30
Skurier Południowy (http://www.kurierpoludniowy.pl/?wyd=&page=artykul&id=7576) z 2011-07-22 donosi:


Powstała koncepcja rewitalizacji kolejki

(http://www.kurierpoludniowy.pl/img/art_7576.jpg)

Młody architekt Tomasz Waszczuk opracował koncepcję zrewitalizowania dworca kolejki wąskotorowej. Koncepcja, będąca jednocześnie pracą magisterską, została oceniona bardzo wysoko. Czy skorzystają z niej lokalni samorządowcy?

O potrzebie zrewitalizowania kolejki wąskotorowej mówi się od lat. Pomimo to, jak dotychczas, lokalne władze poprzestały jedynie na deklaracjach, nie podejmując w tym kierunku żadnych konkretnych działań. Przeszkodą były także kwestie własnościowe. Majątkiem kolejki przez ostatnich 10 lat władał powiat piaseczyński, który stara się obecnie o przejęcie go na własność. Jednak inne podmioty samorządowe również są zainteresowane przejęciem majątku wąskotorówki. Jako, że decyzje w tej sprawie jeszcze nie zapadły, trudno rozmawiać o rewitalizacji szlaku.

Sanacja centrum, zmiana organizacji ruchu

Mimo, że rewitalizacja kolejki to póki co pieśń przyszłości, młody architekt Tomasz Waszczuk postanowił stworzyć jej koncepcję, połączoną z koncepcją odnowy centrum miasta. Jak sam mówi, dostrzegł potencjał tkwiący w Piasecznie i w kolejce – jednej z największych atrakcji turystycznych powiatu piaseczyńskiego. Prace nad stworzeniem koncepcji trwały około 6 miesięcy. Poprzedził je szereg rozmów i sond społecznych, zmierzających do tego, aby stworzyć miejsce przyjazne mieszkańcom, nawiązujące do historii, przyciągające turystów i promujące miasto. Architekt, przed przystąpieniem do pracy, dokonał oceny i analizy terenów przylegających do dworca, skatalogował istniejące zabudowania i zasięgnął informacji o ich przeznaczeniu. Przeanalizował też połączenia komunikacyjne w bezpośrednim sąsiedztwie dworca, stacji, głównych miejskich placów i skwerów. Efektem była propozycja, aby ograniczyć w centrum Piaseczna ruch kołowy i stworzyć ciąg pieszy, który stałby się atrakcyjną przestrzenią publiczną łączącą dworzec PKP, stację wąskotorówki, rynek i skwer Kisiela. - Spowoduje to, że centrum zostanie pozbawione uciążliwego i nadmiernego hałasu – mówi Tomasz Waszczuk. - Zamiast tego proponuję promocję systemu Park&Ride, wprowadzenie ekologicznego, publicznego środka transportu oraz zachęcanie mieszkańców do częstszego korzystania z roweru lub rolek.

Rewitalizacja stacji kolejki wąskotorowej

Architekt proponuje zachowanie istniejącej zabudowy i części zieleni, jako przestrzeni rekreacyjno-wypoczynkowej. Proponuje także dokonanie nowych nasadzeń oraz wybudowanie nowych budynków od strony zachodniej istniejącego kompleksu, które będą miały od jednej do czterech kondygnacji. Wyższa (20 m) ma być jedynie projektowana w północnej części placu wieża widokowa. Wszystkie nowe naniesienia mają wpisywać się w zabytkowe położenie stacyjki. Po stronie zachodniej autor widziałby natomiast przyjazny plac, będący miejscem spotkań, wystaw, przedstawień, koncertów w połączeniu z funkcją usługową i gastronomiczną (np. ogródki piwne). Partery nowych budynków miałyby otwarty charakter i stonowaną kolorystykę współgrającą z sąsiednią zabudową. Rewitalizowanym, istniejącym już obiektom zostałyby przypisane nieco inne funkcje. Mieściłyby się w nich ośrodki pracy twórczej, galerie, muzea. Autor zaproponował także stworzenie w obrębie istniejącej stacji wypożyczalni rowerów, ekspozycji taboru kolejowego, punktów promocji miasta, małej gastronomii, sanitariatów, a nawet hostelu. Nowe obiekty w zachodniej części placu zastałyby natomiast przeznaczone pod funkcje komercyjne, a więc galerie handlowe, biura, sklepy. Na wyższych kondygnacjach budynków mogłyby znaleźć się sale konferencyjne oraz zaaranżowane apartamenty przeznaczone pod wynajem. Parkingi naziemne oraz zatoczki miałyby powstać wzdłuż przylegających do kompleksu ulic: Nadarzyńskiej, Czajewicza i Sienkiewicza. Zrewitalizowane centrum Piaseczna i tereny wokół stacji stałyby się zdaniem autora miejscem przyjaznym różnym grupom społecznym, przyczyniłyby się do dalszego rozwoju i promocji miasta, usprawniłyby komunikację i spowodowały, że Piaseczno stałoby się ważnym ośrodkiem turystycznym Mazowsza. Jednak sanacja centrum Piaseczna i rewitalizacja terenu stacji to nie wszystko. Tomasz Waszczuk nakreślił także koncepcję rewitalizacji całego szlaku kolejki. Generalnie bazuje ona na stworzeniu jak największej liczby atrakcji, które mogłyby zainteresować podróżnych i umilić im czas. - Jest to koncepcja ofertowa – podkreśla architekt. - Jeśli spotka się ona z zainteresowaniem urzędników, wówczas będę mógł ją uszczegółowić.

Czy koncepcja ma szanse wejść w życie?

Tomasz Waszczuk cały czas stara się zainteresować koncepcją lokalne władze. Przedstawił swoje pomysły w gminie, wybiera się też do starostwa. - Cieszę się, że powstają tego typu projekty – mówi wiceburmistrz Piaseczna Daniel Putkiewicz, który zaznacza, że nie zapoznał się jeszcze z koncepcją. - Świadczą one o tym, że nawet ludzie z zewnątrz widzą potencjał, jaki tkwi w tym kompleksie. Oczywiście jesteśmy zainteresowani wykorzystywaniem dobrych pomysłów, ale wcześniej trzeba doprowadzić do końca kwestie własnościowe.

FOTO: Koncepcja rewitalizacji stacji kolejki wąskotorowej wydaje się bardzo nowoczesna. Czy wzbudzi zainteresowanie urzędników?


Słowo od Kuca: znów mamy wizje napalonego gościa. Wizję piękną, jednak czemu nazywa się ona "koncepcja rewitalizacji kolejki" skoro jest to koncepcja wykorzystania działki 3/9, obr. 39 miasta Piaseczno, czyli tereny stacji Piaseczno Miasto? Na terenie kolejowym, tam gdzie są tory, staną szklane centra handlowe, a tam gdzie teraz Buczek leje (jak nie wceluje) olej do kanału - będą ośrodki pracy twórczej, galerie, muzea. Oczywiście padają też ogólnikowe słowa: Tomasz Waszczuk nakreślił także koncepcję rewitalizacji całego szlaku kolejki. Generalnie bazuje ona na stworzeniu jak największej liczby atrakcji, które mogłyby zainteresować podróżnych i umilić im czas. - Jest to koncepcja ofertowa – podkreśla architekt. - Jeśli spotka się ona z zainteresowaniem urzędników, wówczas będę mógł ją uszczegółowić. Jednak tak na prawdę wszystko rozbije się o te miliony które ktoś musiałby wyłożyć na budowę obiektów. Mając jednak na uwadze zapisy art. 39 ust. 3 ustawy z dnia 8 września 2000 r. o komercjalizacji, restrukturyzacji i prywatyzacji przedsiębiorstwa państwowego "Polskie Koleje Państwowe", które nie zezwalają na sprzedaż otrzymanego majątku prywatnym inwestorom, raczej nie będzie to łatwe bo w Piasecznie jest 100 innych, ważniejszych inwestycji do wykonania przez jednostki samorządu terytorialnego, a już widzę, jak np. gmina Grójec chętnie sponsoruje stworzenie w obrębie stacji Piaseczno Miasto wypożyczalni rowerów, ekspozycji taboru kolejowego, punktów promocji miasta, małej gastronomii, sanitariatów, a nawet hostelu. No, może z tymi sanitariatami to przesadziłem - Toj Toja zawsze można ustawić.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: emibe on 23 Lipiec 2011, 02:01:14
Słowo od Kuca: znów mamy wizje napalonego gościa. Wizję piękną, jednak czemu nazywa się ona "koncepcja rewitalizacji kolejki" skoro jest to koncepcja wykorzystania działki 3/9, obr. 39 miasta Piaseczno, czyli tereny stacji Piaseczno Miasto?
Kucyk, wrzuć na luz, czy tam jak to się fachowo nazywa.
Student wziął sobie temat na pracę magisterską. Żebyś widział jaką fantazję mają dyplomanci wydziałów architektury... To nie projekt złożony do pozwolenia na budowę, ani finansowany przez samorząd tudzież inwestora czyhającego na atrakcyjną działkę. Po prostu projekt jakich setki. Równie dobrze na tematem takim dyplomie mógłby być budynek dworca kolejowego normalno-wąskotorowego i autobusowego z przejazdem drogi wojewódzkiej w środku, oczywiście w miejscu piaseczyńskiego wiaduktu. No bo dlaczego nie?

To właśnie jest plus, że jeszcze są młodzi ludzie, którzy widzą potencjał jaki drzemie w wąskotorówkach, a przy okazji można puścić wodze fantazji, ale tak żeby nie było całkowicie od czapy. Bez wnikania, bo po jednym obrazku trudno stwierdzić - ten projekt może taki być.

Poza tym nie wiesz jak naprawdę praca się nazywała, redaktor nazwał to po swojemu (tym bardziej, że wspomniano o powiązaniach z miastem i koncepcji rewitalizacji całego szlaku kolejki), a wyjeżdżasz z numerami działek i najeżdżasz na biednego świeżo upieczonego magistra  ;)

Jedyne z czym bym na podstawie artykułu dyskutował, to nazwa "rewitalizacja". Ale trzeba byłoby wiedzieć kto co rozumie przez tą nazwę...


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 23 Lipiec 2011, 14:14:38
Ja oczywiście pytanie o nazwę skierowałem do Tomasza Wojciuka - redaktora. Za zamieszanie przepraszam.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: 2xm on 23 Lipiec 2011, 14:51:22
Zgadzam się z emibe. Nie ma co się podniecać. Projekty studenckie (przynajmniej na architekturze) z definicji muszą być co najmniej lekko "pojechane". Sam swego czasu robiłem jako projekt semestralny z przemysłu "zaplecze techniczne lokalnego przewoźnika kolejowego na terenie dawnej lokomotywowni w Olecku" czy jakoś tak i jakbyś zobaczył, co spłodziliśmy - tarzałbyś się ze śmiechu. Oczywiście była też i nieśmiertelna restauracja w wieży ciśnień i element muzeum i inne cuda wianki. Takie prawa naszych studiów - niech się młodziaki wyszaleją - pójdą do roboty to im głupie pomysły ze łba wybiją.

Wracając do projektu. Szans na realizację nie ma (oj ciekawe, co powiedziałby Konserwator na takie eksperymenty - wszak chronione są nie tylko poszczególne budynki, torowisko, perony, ale również cały teren i "układ przestrzenny"*), ale zawsze to jakiś ruch w interesie.

* Dec. wyjasniona postanowieniem MWKZ nr 1218/2001 z dn. 27-06-2001: wpisem do rej. zab. objęte są: hala dniówka, pompownia ze studnią, budynek dworca, hala główna, hala obrabiarek z podłogą z drewnianej kostki, spawalnia, kuźnia, budynek magazynowy, torowisko, plac postojowy, perony wraz z terenem; granice na zał. graf.; w granicach od stacji Piaseczno-Miasto z odgałęzieniami do stacji Piaseczno-Przeładunkowa


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Hal9 on 24 Lipiec 2011, 20:51:22
Puki nie zmieni się mentalność konserwatorów że zabytek służy nie tylko do patrzenia ale i używania i ma żyć a nie wegetować (w najlepszym wypadku) lub zdychać (co częściej się zdarza) to nic się nie poprawi. Chodzi mi o to że w naszym kraju nikt nie chce mieszkać / posiadać zabytkowego budynku - bo to same kłopoty. Na zachodzie już dawno odeszli od muzealnego podejścia do zabytków bo wtedy one marnieją. Czasami trzeba wprowadzić sensowne zmiany żeby obiekt żył. Nie oznacza to że jakiś wariat ma zburzyć secesyjną kamienicę i zostawić z niej portyk znad bramy wmurowany potem w supermarket. Ale może pozwolić zrobić remont i dostosować taki budynek do współczesnych wymogów.

Może stacja wymaga przebudowy / remontu z którym może wiązać się wyburzenie np. jakiegoś budynku zabytkowego - o zgrozo, ale dzięki temu powstanie przestrzeń do wyeksponowania czegoś innego lub po prostu miejsce na parking żeby turyści mieli się gdzie zatrzymać i dać zarobić zabytkowi.

Wielokrotnie w swojej pracy spotykałem się z celowym niszczeniem zabytków przez ich właścicieli bo dzięki panu konserwatorowi nic nie mogli ze swoją własnością zrobić. Nierzadkie też są przypadki fałszowania dokumentacji i "odzabytkawiania".

Ortodoksyjne podejście do wszelkich tematów spycha nas w absurd, czego najlepszym dowodem są fanatycy religijni.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: 2xm on 24 Lipiec 2011, 22:49:05
Fakt - posiadanie zabytku oznacza zdecydowanie więcej obowiązków niż praw, ale sprawa nie jest taka prosta.
Oczywiście mentalność urzędnicza ma swoje znaczenie, ale problemem jest również mentalność właścicieli. Nie jest tak, że Konserwator z zasady na nic się nie zgadza. Po prostu nazbyt często Inwestor kupuje obiekt zabytkowy myśląc głównie o atrakcyjnym kawałku gruntu. Wówczas jakiekolwiek zapisy są dla niego przeszkodą i jakoś nie widzę pola do kompromisu.

Każdy przypadek jest zresztą inny. Podstawą do decyzji Konserwatora jest wpis do Rejestru, a z kolei ten opiera się na ekspertyzach, które wskazują co i dlaczego powinno być chronione.
Zwróć uwagę, że jeśli ochronie podlega "układ przestrzenny" to wprowadzanie jakiejkolwiek znaczącej zabudowy jest z definicji wykluczone. Można co najwyżej uzupełnić całość o drobne elementy, ewentualnie zastosować jakieś niekonwencjonalne rozwiązania typu "zejście do podziemia", które pozwolą wprowadzić nowe funkcje nie burząc dotychczasowego ładu. Problem w tym, że wszelkie niekonwencjonalne pomysły są na tyle kosztowne, że skutecznie zniechęcają inwestorów (na zachodzie są oni ciągle bogatsi). Lepiej rozkręcić kampanię propagandową, że byłoby cudownie, zabytek kwitłby jak nigdy, ale Konserwator się nie zgadza i próbować przepchnąć korzystne dla siebie rozwiązanie.

Można zastanawiać się, czy ochrona urbanistyczna nie jest w naszym kraju nadużywana - czasem próbuje się nią chyba zastępować planowanie przestrzenne. Jest to jednak temat na poważniejszą dyskusję na innym forum.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 25 Lipiec 2011, 11:48:20
rozkręcić kampanię propagandową, że byłoby cudownie, zabytek kwitłby jak nigdy


I to jest to do czego piję. Wokół GrKD znów mamy szum. Tym razem ktoś zapragnął zachwycania się kolejną koncepcją architektoniczną. Poprzednio, mowa o koncepcji (http://750mm.pl/index.php?topic=2555.msg32678#msg32678) zaprezentowanej przez Jacentego, dzieło wyszło z pod dłuta firmy profesjonalnej. Obecna rzeźba jest "jedynie" pracą magisterską, ale również jej nie można zarzucić rozmachu i atrakcyjności. Słowem cieszy oczy i duszę przeciętnego czytelnika tej bezpłatnej gazetki rozdawanej w sklepach spożywczych jaką jest Kurier Południowy.
Oczywiście jeśli ktoś zna realia to wie, że w obecnej patowej sytuacji spraw własnościowych, która to jest prawdziwym zagrożeniem dla funkcjonowania GrKD choćby w obecnym - dość skromnym wydaniu, owe prezentacje futurystycznych koncepcji są kadzidłem mającym pomóc odzyskać witalność kolesiowi w stanie wegetatywnym.
Gazeta Kurier Południowy zastosowała zasadę dziennikarską że periodyk nie może podawać samych złych wiadomości, i po dziewięciu artykułach o pożarach, potopach, wybuchach gazu, chybionych inwestycjach i wystrychnięciu na dudka rady gminy zamieściła na osłodę taki lukrowany rodzyneczek. Można się pocieszyć, można rozkręcić kampanię propagandową, że byłoby cudownie, zabytek kwitłby jak nigdy, można odpłynąć od fali ogólnego "przerąbania" w Piasecznie. Śmiem twierdzić, że swój udział w publikacji artykułu mieli lokalni politycy, którzy użyją na początku września ładnych, wygenerowanych komputerowo zdjęć stalowo-szklanych hal do walki o to kto przejmie majątek kolei. A po przejęciu... ech, nie będę się rozwodził.
Skąd moje "hiobowe wieści"? Otóż z empirycznych doświadczeń. Już kilka razy samorządy wykładały niemałe pieniądze na różne kolorowe "koncepcje" rewitalizacji. Nigdy jednak nie spróbowały wyłożyć pieniędzy na... rewitalizację! Choćby w wersji piko czy nano. Dla urzędników zadrukowany papier jest więcej wart od realnego działania, gdyż papier nie traci wartości. Były burmistrz Zalewski wielokrotnie, właściwie za każdym razem, jako argumentu za tym, że to gmina Piaseczno jest godna przejąć majątek wąskotorówki używał stwierdzenia że gmina... opracowała projekt rewitalizacji (ten od Jacentego)!
Ja uważam, że projekt, na realizację którego nie ma nawet cienia szansy, jest zwykłą kiełbasą przetargowo-wyborczą o długim terminie ważności, którą będzie się częstować spółkę PKP w nadziei na otrzymanie hektarów. Dlaczego piszę hektarów a nie kolei? Bo na chwilę obecną nikt: ani powiat, ani gmina taka czy inna, ani towarzystwo nie ma biznesowego (czytaj: mającego realne fundamenty ekonomiczne przekładające się na związki przyczynowo-skutkowe dla poszczególnych jednostek samorządowych) pomysłu na zagospodarowanie GrKD. Są pomysły na zagospodarowanie terenu (tu zbudujemy ulicę, tam szkołę, a po terenie pociągniemy kanalizację), są pobożne życzenia: (Unia da nam $$$ na to, czy tamto), są wizje (szybkie tramwaje albo tłumy jeżdżące do Nowego Miasta), i... to tyle. Problem polega na tym, że ci, którzy mogli by (ale wcale nie muszą!) dać kasiorę na kolej to są stare wróble co się nie dają nabierać na końskie boby. Nie burmistrz, nie wójt, nie starosta, ale radni przyznają kasę, a najczęściej tak jest że radnymi zostają ludzie mający łeb na karku których futurystyczne wizje zachwycać mogą, ale liczyć potrafią, i pieniądz dzielą na potrzebniejsze rzeczy, ot choćby takie aby znów za rok Kurier Południowy nie musiał poświęcać 10 pierwszych stron na pisanie o pożarach, potopach, wybuchach gazu, chybionych inwestycjach i wystrychnięciu na dudka rady gminy. Resztę zostawiam przemyśleniom Waszym.

Wszystkich, którzy przetrwali, szczerze podziwiając za wytrzymałość, serdecznie pozdrawiam!


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Brood.K on 26 Lipiec 2011, 13:26:01
Wielokrotnie obserwowaliśmy takie procesy - najlepszym przykładem mój Poznań, gdzie od wielu lat ładuje się pieniądze ( grube!) w Stadion Miejski ( doszło już nawet do zaliczenia meczu do "imprez kulturalnych" przez jednego z kandydatów na prezydenta miasta...) - a z bólami wreszcie po latach ruszyła budowa 2 km linii tramwajowej do największego centrum handlowego w okolicy, a wiaduktu w miejscu przejazdu kolejowego na Gruwaldzkiej (dla nietutejszych: przejazd na peryferiach miasta generujący kilometrowy korek czasem na 45min. stania...) doczekać się nie można od ilu lat już... Ale "zlecono badania" ruchu na tamtym odcinku - widziałem je na własne oczy, były prowadzone w niedzielę w południe... Korek stoi tam regularnie, w stronę do miasta od 7do 8 rano,w stronę na osiedla od 15 do 17, w dni robocze oczywiście,a jakoś nikt nie zauważył że w ciągu ostatnich 5 lat wybudowało się tam osiedle na 4000 mieszkańców, a droga jakoś się nie chce poszerzyć sama z siebie.. Ale Stadion na Euro ( i jeden czy dwa mecze eliminacji ) ważniejszy..
PS: Prawdziwy powód jest oczywiście taki, że na torach przebiega granica miasta, i miastu nie opłaca się fundować usprawnień dojazdu mieszkańcom tego osiedla - odprowadzającym podatki już do gminy...
Ok, popsioczyłem sobie nie na temat- mieszkam w tamtej okolicy i za każdym razem wnerwiają mnie ogólniki i mało konkretne wymijające opowieści w tej sprawie - i widzę że Piaseczno ( i nie tylko ) ma dokładnie ten sam problem - wygodnych sybarytów na decydenckich stołkach ci u nas w kraju dostatek...


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Hal9 on 26 Lipiec 2011, 20:32:56
Można zastanawiać się, czy ochrona urbanistyczna nie jest w naszym kraju nadużywana - czasem próbuje się nią chyba zastępować planowanie przestrzenne. Jest to jednak temat na poważniejszą dyskusję na innym forum.

W pewnym małym miasteczku przez dłuższy czas pracowałem w wydziale budownictwa. W tym że mieście bardzo starym zresztą blisko osiemsetletnim funkcjonuje "Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego". Istnieje tam tylko kilka fragmentarycznych Miejscowych Planów Zagospodarowania Przestrzennego, obejmujących od kilku do kilkunastu działek + nowe osiedla domów co w sumie jest bez znaczenia dla miasta w jego granicach historycznych. Otóż ktoś wpisał całą miejscowość w obszar historyczny miasta X zaś ścisłe centrum w obszar ścisłej ochrony konserwatorskiej chroniącej układ przestrzenny.

Skutki chcąc budować / remontować należy uzyskać uzgodnienie z Konserwatorem który z definicji ma to gdzieś i klepie tą samą zgodę z Worda zmieniając tylko nr działek i nazwiska często zresztą z błędami. To jeśli chodzi o ścisłe centrum (ochrona ładu) co się tyczy reszty miasta (obszar historyczny) konserwator uprzejmie poprosił by mu nie wysyłać bzdur bo go to guzik obchodzi.

Efekt facetowi nie pozwolili wybudować piętrowego domu mimo że jego działka przylega do ulicy jest w zwartej piętrowej zabudowie, tylko parterowy z poddaszem. Przebudowano przy okazji zupełnie zmieniając ład przestrzenny (zabudowano wolny teren) inny okoliczny budynek. Nawiasem mówiąc bardzo dobrze bo powstał dość ładny budynek w miejsce slamsa.

Wniosek całkowity burdel legislacyjno - kompetencyjno - logiczny, co się komu uda to zrobi.

Czemu tak jest to nie wina ani urzędników, ani prawa, ani ludzi to wina całego systemu wyżej wymienionego który sam się napędza. Takie perpetum mobile: złe prawo (bo robione przez nieuków/niechlujów/kombinatorów) -> niedouczeni/niechlujni urzędnicy, ludzie nauczeni dziadostwa i kombinatorstwa.

Pominąłem jeden ważny szczegół >> korupcja, kumoterstwo, itd << nawet bez niego to perpetum mobile działa, ale z w/w na pewno na wyższych obrotach.  ;D


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: 2xm on 26 Lipiec 2011, 21:19:34
Hal9, mamy podobne doświadczenia, choć z różnych stron ;)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 05 Sierpień 2011, 08:42:46
A oto wyżej wymieniona KONCEPCJA (http://www.powiat-piaseczynski.info/informacja-piaseczno-miasto-waskotorowe-w-koncepcji-mieszkanca,3339.html). Patrzta i podziwiajta!

(http://www.powiat-piaseczynski.info/zdjecia-aktualnosci-2011/miasto-waskotorowe-w-koncepcji-mieszkanca-1.jpg)


...eee, jeszcze TAMOJ (http://piaseczno24.net/news-kolej-na-jego-wizje,243.html) popatrzta!

(http://piaseczno24.net/pliki/image/newsy/2011/kolejka-net.jpg)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Ojciec Dyrektor on 16 Sierpień 2011, 17:01:08
na cos takiego to juz chyba bede z góry patrzył :P


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Jsz on 17 Sierpień 2011, 13:34:57
Oby ten syfiaszczy i niszczący historyczne zaplecze kolejki projekt wylądował w miejscu dla niego przeznaczonym...śmietniku.
A ten debil co to wymyślił powinien dostać w nagrodę co najmniej 1000podkładów do wymiany pod bacznym okiem Ogona,co by mu się odechciało głupich pomysłów ;)
Dla mnie szopa czy wagonówka powinny służyć do tego do czego zostały zbudowane tj.do napraw taboru.
(http://750mm.pl/Themes/750mm/images/warnwarn.gif) Pkt 8. regulaminu: "Przed wysłaniem postu na forum użytkownik powinien upewnić się czy: (...)treść postu nie jest dla kogokolwiek obraźliwa,(...)" Określenie "debil" to nie jest merytoryczny argument w dyskusji.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Brood.K on 18 Sierpień 2011, 14:16:50
No co chcecie, lokomotywownia w  Poschiavo na Bernina bahn też cała w kafelkach...  ;D


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Jsz on 19 Sierpień 2011, 14:39:50
Oby ten syfiaszczy i niszczący historyczne zaplecze kolejki projekt wylądował w miejscu dla niego przeznaczonym...śmietniku.
A ten ktoś co to wymyślił powinien dostać w nagrodę co najmniej 1000podkładów do wymiany pod bacznym okiem Ogona,co by mu się odechciało głupich pomysłów ;)
Dla mnie szopa czy wagonówka powinny służyć do tego do czego zostały zbudowane tj.do napraw taboru.
([url]http://750mm.pl/Themes/750mm/images/warnwarn.gif[/url]) Pkt 8. regulaminu: "Przed wysłaniem postu na forum użytkownik powinien upewnić się czy: (...)treść postu nie jest dla kogokolwiek obraźliwa,(...)" Określenie "debil" to nie jest merytoryczny argument w dyskusji.


Usunąłem te obrazliwe słowo na literę /d/i zastąpiłem je słowem /ktoś/,aby nie budziło ono dalszych kontrowersji wśród adminów,moderatorów  i wszystkich innych zacnych forumowiczów.
Jeżeli kogoś uraziłem swoim poprzednim postem, z góry przepraszam.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 19 Sierpień 2011, 19:59:02
Kurier Południowy pisze:

(http://farm7.static.flickr.com/6090/6059830252_f465c4e1cd_b.jpg)

I w związku z tym zapraszam (za chwilę) do Wiecznego Konkursu. ;D


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 17 Listopad 2011, 14:58:58
Nad Wisłą (http://www.nadwisla.pl/index.php?pokaz=tekst&id=265) donosi:

Ciuchcia w ręce gmin

Sześć samorządów porozumiało się, żeby wspólnie przejąć od PKP majątek grójeckiej kolei wąskotorowej

Ciągnący się od lat projekt przekazania mienia kolejki wkracza na ostatnią prostą. Samorządowcy z Piaseczna, Grójca, Tarczyna, Mogielnicy, Błędowa i Belska Dużego tydzień temu, podczas wycieczki ciuchcią, zawarli porozumienie, które toruje im drogę do pozyskania majątku wąskotorówki, której dzieje sięgają roku 1889. To ponad 70 km torowiska od stacji w Piasecznie do Nowego Miasta nad Pilicą, przystanki i kilkadziesiąt hektarów ziemi.

(http://www.nadwisla.pl/pliki/archiwum/355-linek-kolejka.jpg)

Po co gminom wąskotorówka? Może stać się ogromną atrakcją turystyczną promującą region. Jednocześnie, po remoncie torowiska i zakupie autobusów szynowych, mogłaby być wykorzystana jako jeden z elementów transportu publicznego na obszarze Piaseczna i okolic. Zaletą jest też teren pod torowiskiem, gdzie w przyszłości można by przeprowadzać magistrale kanalizacyjne czy telekomunikacyjne.

Powiat niezadowolony

Ciuchcią zainteresowane były także władze powiatu piaseczyńskiego. Jednak starostwo chciało przejąć majątek na wyłączność, a dopiero później tworzyć strukturę, do której weszłyby pozostałe samorządy. W rezultacie takiego podejścia powiat piaseczyński całkowicie pominięto w czwartkowym porozumieniu. Natomiast starosta grójecki – w liście do PKP – wyraził swoje zadowolenie z tego, że gminy się sprzymierzyły.

Na poprzednim, zorganizowanym w Grójcu spotkaniu samorządowców poświęconym kolejce przedstawicielka PKP podkreślała, że pierwszeństwo w przejęciu majątku kolejki będą mieć samorządy, które się porozumieją. Teresa Pyzik nadal podtrzymuje swoje słowa. – Decyzję o przekazaniu tego mienia ostatecznie podejmie minister, ale będziemy wnioskować o to, aby stało się ono własnością samorządów, które postanowiły działać razem – oświadcza.

Wicestarosta piaseczyński Marek Gieleciński fakt podpisania porozumienia kwituje krótko: – Staliśmy na stanowisku, że kolejkę przejąć powinien jeden samorząd, by później współpracować z innymi. Naszym zdaniem przyjęte rozwiązanie nie jest dobre i pewnie za kilka lat zobaczymy, że jedynym jego efektem będą przebudowane tory na kilku odcinkach – przewiduje.

Powiatowa opozycja, która zarzucała zarządowi nieumiejętność porozumienia się z gminami, nie kryje gorzkiej satysfakcji. – Przez pół roku staraliśmy się, żeby powiat uczestniczył w tym partnerstwie, ale zarząd odrzucał nasze propozycje – mówi „NW” Katarzyna Obłąkowska-Kubiak (PO). – To duża strata dla powiatu, bo mogliśmy uczestniczyć w rozwoju kolejki – dodaje.

Kolej na rozwój

Największy udział w zawartym porozumieniu ma gmina Piaseczno, która przejmie majątek w 42 proc. Trochę mniej, bo 30 proc., otrzyma Grójec, później Tarczyn – 25 proc., i reszta samorządów po 1 proc.

Obecnie, od 13 lat, o całą kolejkę dba Piaseczyńskie Towarzystwo Kolejki Wąskotorowej (PTKW). Jak to będzie wyglądać po przejęciu? – Najprawdopodobniej całym tym przedsięwzięciem będzie zarządzać spółka celowa lub stowarzyszenie, które zajmie się organizacją pracy kolejki. Wtedy samorządy objęłyby w nich po tyle udziałów, ile zawarto w porozumieniu – tłumaczy koordynator porozumienia z ramienia Piaseczna i zarazem radny powiatu piaseczyńskiego Arkadiusz Strzyżewski (PO).

Swoją wizją na temat przyszłości ciuchci dzielili się podczas podróży także wolontariusze i członkowie PTKW. – Kolejka mogłaby tworzyć objazdowy teatr czy organizować różnego typu imprezy. Możemy w każdym miejscu przy torach zrobić spory koncert, który przyciągnie wiele osób – wybiegał w przyszłość Piotr Nowicki.

Gdy delegacja samorządowców wracała ciuchcią z Tarczyna do Piaseczna, doszło do kolizji na przejeździe kolejowym. Kierujący nissanem qashqai zatrzymał się tuż przed samymi torami, przez co jadąca lokomotywa zahaczyła o jego maskę, rozrywając przód samochodu. Na szczęście nikomu nic się nie stało, ale zdarzenie wywołało później dyskusję nad inwestycjami, jakich wymaga kolejka, żeby nie stanowiła zagrożenia.

(http://www.nadwisla.pl/pliki/archiwum/355-linek-kolejka-kolizja2.jpg)

– Ważne jest, żeby zsynchronizować światła drogowe z naszymi przejazdami – mówił Kazimierz Piasecki, kierownik pociągu. – Często zdarza się też, że tory są po prostu rozkradane, ale jedyną radą, żeby to powstrzymać, są... jak najczęstsze wycieczki kolejką – dodawał.

KAROL STRÓŻ



A Jabłonka (http://www.jablonka.info/artykuly/wydarzenia/1327-czas-na-grojeck-kolej-dojazdow) wtóruje:

Czas na Grójecką Kolej Dojazdową

Czwartek  10  listopada to istotna data dla losów Grójeckiej Kolei Dojazdowej. Tego dnia o godzinie 14.15 sześć samorządów podpisało porozumienie, które jest deklaracją podjęcia współpracy w zakresie propagowania i upowszechniania oferty turystycznej oraz ochrony zabytku techniki kolejowej na szlaku Piaseczno – Nowe Miasto nad Pilicą.

Spotkanie odbyło się w Piasecznie w biurze Piaseczyńsko – Grójeckiej Kolei Wąskotorowej o godzinie 13.00.  Na miejsce przybył zarząd towarzystwa oraz samorządowcy  sześciu gmin: Belska Dużego, Błędowa, Grójca, Mogielnicy, Piaseczna oraz Tarczyna.  Pierwszym punktem była prezentacja makiety  imitującej ruch pociągów, która jest w trakcie budowy. Po zakończeniu projektu planowane jest kilka przedsięwzięć z jej wykorzystaniem. Urządzenia  sterowane są za pomocą komputera, a na jednym z pociągów zamontowano kamerę.
- Chcemy stworzyć tutaj stanowisko dowodzenia na kształt  tego z lokomotywy – mówił Piotr Nowicki, szef sekcji modelarzy PGTKW - Dzieci będą mogły sterować pociągami.  Planujemy, aby obraz z kamery emitowany był do Internetu. Użytkownicy mogliby z odległości  sterować pociągami. Jeśli pomysł się przyjmie, a koszt takiego przejazdu wynosiłby np. 5 złotych, to byłby to ciekawy sposób na finansowanie dalszej rozbudowy makiety.

Dodatkowym  pomysłem byłyby warsztaty dla modelarzy oraz dla dzieci.  Towarzystwo Piaseczyńsko – Grójeckiej Kolei Wąskotorowej gromadzi również stare elementy kolei w celu stworzenia izby pamięci oraz biblioteki dokumentacji technicznej.

Kolejnym punktem spotkania był przejazd kolejką na odcinku szlaku z Piaseczna do Tarczyna. O trasie przejazdu opowiadał gościom kierownik pociągu Kazimierz Piasecki. W salonce,” Wernigerode” którym  podróżowali samorządowcy  w miejscowości Tarczyn Ruda doszło do podpisania porozumienia. Paragraf drugi porozumienia przedstawia jego zakres. „ Strony deklarują wolę przejęcia na współwłasność majątku dawnej Grójeckiej Kolei Dojazdowej. Biorą za niego pełną odpowiedzialność i deklarują dbać o niego w należyty sposób pod warunkiem zabezpieczenia środków pieniężnych przez poszczególne Rady Gmin. […].”

Samorządy zadeklarowały chęć przejęcia udziałów w wartości  majątku dawnej Grójeckiej Kolei Dojazdowej w  wielkościach: Belsk Duży, Błędów oraz Mogielnica po 1 %, Grójec 30 %, Tarczyn 25 %, Piaseczno 42 %.  Jeden egzemplarz porozumienia będzie przekazany PKP S.A.

(http://www.jablonka.info/images/stories/kolejka_-_porozumienie_1.jpg)

Inicjatywę samorządów poprał Starosta Powiatu Grójeckiego, Marian Górski. W dokumencie z dn. 9 listopada pisze: „ Od lat Starostwo stoi na stanowisku, że kwestie kolejki powinny być rozstrzygane na poziomie gminy, tym bardziej kilku gmin, bo to daje większą gwarancję na odpowiednie  finansowanie […] Dlatego jako Starosta Grójecki wyrażam się pozytywnie na temat podpisanego pomiędzy 6 samorządami gminnymi Porozumienia.”

Podpisanie porozumienia poprzedzały trzy spotkania z samorządowcami. Pierwsze odbyło się w czerwcu.  W spotkaniach udział brali również przedstawiciele PKP S.A. Przejęciem majątku nie był zainteresowany samorząd Nowego Miasta nad Pilicą.

- Przy przekazywaniu majątku chcemy uszanować wolę większości samorządów – mówiła podczas lipcowego spotkania w Grójcu Teresa Pyzik, dyrektor -  pełnomocnik zarządu  PKP S.A. ds. nieruchomości.

Podpisanie porozumienia to dopiero początek drogi do reaktywacji Grójeckiej Kolei Dojazdowej.
- Samorządy zawiążą np. spółkę celową – mówił Arkadiusz Strzyżewski, koordynator projektu. – Mogą również stworzyć związek gmin bądź utworzyć stowarzyszenie.  Następnym krokiem będzie przekazanie majątku. Potem zabezpieczenie pierwszych środków finansowych zw budżetach. Będzie to tematem kolejnych spotkań.

Porozumienie nie określa jeszcze kto będzie głównym operatorem majątku.

- Priorytetowym zadaniem po przejęciu Grójeckiej Kolei Dojazdowej będą prace remontowe na szlaku zPiaseczna do Grójca a następnie do Nowego Miasta – przyznaje Zdzisław Gosk, wiceprezes PGTKW. – Trzeba uzupełnić tory, które są rozkradzione, zrobić przegląd trasy. Cieszę się, że gminy potrafiły dojść do porozumienia i wspólnie chcą realizować tak ambitny projekt jak odtworzenie Grójeckiej Kolei Dojazdowej. W pierwszej kolejności niezbędne będzie opracowanie projektu rewitalizacji i zabezpieczenie środków finansowych kolejną istotną sprawą jest, czy przyśli właściciele będą mieli wole  wykorzystania 13 letnich doświadczeń oraz posiadanych niezbędnych uprawnień kolejowego operatora jakim jest Piaseczyńsko-Grójeckie Towarzystwo Kolei Wąskotorowej.

Na zakończenie spotkania samorządowcy otrzymali kalendarze PGTKW na 2012 rok.

Paulina Omen


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Leśny Dziadek on 17 Listopad 2011, 16:50:55
"Kierujący nissanem qashqai zatrzymał się tuż przed samymi torami, przez co jadąca lokomotywa zahaczyła o jego maskę, rozrywając przód samochodu."
Znaczy się lokomotywa przeciwpancerna. Kierowca miał szczęście, że nie odłamkowa.
Na froncie celny strzał zaznaczalim   nacięciem na kolbie, tankisty zaś  paskiem na lufie.
A lotnicy to takie malutkie samolociki malowali. A jak tam u Was?


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Marcin117 on 17 Listopad 2011, 17:50:31
Hmm, historia zna już takie przypadki że pisma były podpisywane przez oficjeli w wagonach-salonkach. Oby ten raz był inny....


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 17 Listopad 2011, 19:07:41
A jak tam u Was?

Stosujemy znakowanie odwrotne: zamiast samochodzików na loku (zabrakło by miejsca) urywamy przody, gniemy boki, odłączamy zawieszenia w ofiarach które w ten sposób oznakowane stanowią żywą pamiątkę po spotkaniach III stopnia z koleją wąskotorową.

@Marcin
Zauważ, że nawet wagon ma podobny kształt:

(http://histmag.org/grafika/articles3/kapitulacja.jpg) (http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/6/60/Bundesarchiv_B_145_Bild-P50287,_Compi%C3%A8gne,_Waffenstillstandvertrag,_Keitel.jpg/250px-Bundesarchiv_B_145_Bild-P50287,_Compi%C3%A8gne,_Waffenstillstandvertrag,_Keitel.jpg)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: agneskate on 18 Listopad 2011, 14:51:52
Dzisiejszy Kurier Południowy:
(http://img214.imageshack.us/img214/5504/page12by.jpg)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: AXEL on 18 Listopad 2011, 15:43:22
Prawo własności rzecz święta. Jeśli spadkobiercy mają prawo do Px-a nikomu nic do sprzedaży. ZTCW Towarzystwo nie ułatwi wywozu parowozu, przypominają mi się Krośniewice i MBxd1 hehe... Ideały jednak schowałbym za kołnierz gdy w grę wchodzi kasa i święte, wcześniej wspomniane prawo własności.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Ogoniasty on 18 Listopad 2011, 17:24:43
Ciekawe skąd się wzieła kwota 220 tys zł ?
Czyżby spadkobierca był na tyle chytry i pazerny na kase, wystawiając go za taką cene? A może w ten parowóz zamieszane są osoby trzecie  ??? . Śmierdzi mi tu belzebubem .
Prawo pierwokupu według mnie powinna mieć gmina ale nie za takie pieniądze !


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Jacek 83218 on 18 Listopad 2011, 18:22:33
Ciekawe skąd się wzieła kwota 220 tys zł ?
Czyżby spadkobierca był na tyle chytry i pazerny na kase, wystawiając go za taką cene? A może w ten parowóz zamieszane są osoby trzecie  ??? . Śmierdzi mi tu belzebubem .
Prawo pierwokupu według mnie powinna mieć gmina ale nie za takie pieniądze !

A coś Ty myślał? Jasne że są pazerni i chytrzy. No niby mają "święte" prawo własności tegoż parowozu, co nie zmienia faktu że nie są w stanie uszanować woli zmarłego członka rodziny. A wolę rzecz jasną miał on taką aby ten parowóz pozostał w Piasecznie. Kasa to jedna sprawa, przyzwoitość inna. Coś o tym wiem dlatego jestem na to cięty.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: konrad on 18 Listopad 2011, 18:49:48
Ciekawe skąd się wzieła kwota 220 tys zł ?

a po ile zazwyczaj chodzą na allegro używane PX-y?
To jest tak nieszablonowy produkt do sprzedania, że ciężko go wycenić, ale żeby nie brać cen z sufitu, przypomnijcie sobie ostatni duży projekt, w którym był handel taborem wąskotorowym....


najlepiej jeszcze parowozami....


no zasadniczo będzie ciężko...


ale ale zaraz... ostatnio, całkiem niedawno Milicz coś kupował, ale to nie był parowóz... ale też nie było tam pojazdów trakcyjnych* (nie licząc MBxd1 ale jego "trakcyjność" raczej atrakcyjna nie była...) sporo tych ale, i mimo tych ale jakie były ceny?
to co, parowóz powinien zostać sprzedany za tyle samo co wagon, czy za mniej niż wagon?

*-a nie sorki, był pojazd trakcyjny, Lydka...


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Heinz Ketchup on 19 Listopad 2011, 21:58:05

@Marcin
Zauważ, że nawet wagon ma podobny kształt:

([url]http://histmag.org/grafika/articles3/kapitulacja.jpg[/url]) ([url]http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/6/60/Bundesarchiv_B_145_Bild-P50287,_Compi%C3%A8gne,_Waffenstillstandvertrag,_Keitel.jpg/250px-Bundesarchiv_B_145_Bild-P50287,_Compi%C3%A8gne,_Waffenstillstandvertrag,_Keitel.jpg[/url])


Wagony są podobne ponieważ, Adolf H. zażyczył sobie, by Francuzi w 1940 podpisali kapitulację dokładnie w tym samym wagonie w którym Niemcy musieli podpisać kapitulację w 1918 roku.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: gajos on 19 Listopad 2011, 22:08:01
Chodziło o podobieństwo wagonu w Tarczynie do tych z archiwalnych zdjęć. :P


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Sputnik on 21 Listopad 2011, 13:14:54
Cytuj
Po co gminom wąskotorówka ? Może stać się ogromną atrakcją turystyczną promującą region.

Jeśli już atrakcją turystyczną, to tylko i wyłącznie w sezonie turystycznym, który na kolejach wąskotorowych w Polsce trwa bardzo krótko, czyli od końca kwietnia do początku października. Kolejne pół roku to martwy tzw. martwy sezon, na wąskotorówkach nic się specjalnie nie dzieje. Turystów ze względu na pogodę jest niewielu.

Dlatego poza sezonem turystycznym trzeba pomyśleć głównie o transporcie towarów w wagonach normalnotorowych na transporterach. Tak jak ma to miejsce na Kaliskiej KD, gdzie operatorem jest SKPL. Ciekawe tylko czy znajdzie się wzdłuż trasy Grójeckiej Kolei Dojazdowej jakiś przedsiębiorca chętny do odbioru kontenerów na wagonach, cystern z paliwem lub gazem, itd. ?
Tak jak miało to mieć miejsce w pewnym okresie czasu na Mławskiej KD, kiedy operatorem był SKPL.

Od nowa trzeba będzie też przywrócić do życia stację Piaseczno Przeładunek, gdzie odbywał się kiedyś załadunek wagonów normalnotorowych na transportery i gdzie Grójecka K.D. miała połączenie z resztą linii kolejowych PLK. Jak też stanowiła ona okno na świat dla kolei wąskotorowej, jeśli chodzi o wysyłanie lokomotyw Lxd2 do zakładów naprawczych czy przyjazd nowych wagonów pasażerskich prosto z fabryki w Rumunii. 

Cytuj
Jednocześnie, po remoncie torowiska i zakupie autobusów szynowych, mogłaby być wykorzystana jako jeden z elementów transportu publicznego na obszarze Piaseczna i okolic.

Hmm... Pomysł nawet całkiem niezły, pytanie tylko skąd wydzierżawić lub kupić używane szynobusy na szerokość toru 1000 mm za granicą ?
Zawsze można też przekuć nowe szynobusy z PESY Bydgoszcz, ale wtedy zawsze wzrasta koszt zakupu:
http://www.mazowieckie.com.pl/site.php5/article/4/1911.html (http://www.mazowieckie.com.pl/site.php5/article/4/1911.html)

Obsługę spalinowych autobusów szynowych na Grójeckiej K.D. najlepiej byloby powierzyć pracownikom spółki Koleje Mazowieckie, którzy mają już odpowiednie doświadczenie w tym zakresie.
Cytuj
Zaletą jest też teren pod torowiskiem, gdzie w przyszłości można by przeprowadzać magistrale kanalizacyjne czy telekomunikacyjne.

Brrr... czyli chcą specjalnie rozkopać tory tylko po to, żeby położyć ludziom we wsi kanalizację lub wkopać w ziemie światłowody. Nie odbudowując później już torowiska, bo gminy dojdą do wniosku, że i tak już nic tędy więcej nie pojedzie :'(


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: buczek_pkp on 21 Listopad 2011, 19:35:27
Co Ty człowieku piszesz... My nie zamierzamy prowadzić żadnego ruchu towarowego bo po kiego wuja on nam potrzebny. Aby same kłopoty mieć??? Tak się składa, że z wynajmu lokali, powierzchni reklamowych oraz organizacji mikołajek i sylwestra na wszystko starcza pieniędzy w okresie zimowym. Poza sezonem można spokojnie ponaprawiać lokomotywy oraz odkrzaczyć szlak na tip top. Na którejś wycieczce w październiku był gościu zainteresowany transportem śmieci do Grójca za pomocą kolejki(otwiera jakąś spalarnie śmieci czy coś takiego). Ale jak sobie wszystko poobliczał to potwierdził nasza teorię, że taniej będzie kupić sobie ciągnik siodłowy z naczepą i wozić to takim zestawem. Ruch towarowy na GrKD skończył się i raczej nie powróci ponieważ taniej jest przewieźć ładunek ciężarówką niż pociągiem. No ale jeżeli chcemy znowu dywagować o dupie Maryni to prosze bardzo, chodź ja nie widze sensu.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: andrzej2110 on 21 Listopad 2011, 20:04:35
Pytanie ceny wasza oferta był ustawiona tak aby go zniechęcić czy faktyczne koszty.

Ja tez mogę powiedzieć ze za prasowanie wezmę 250zł/h i wtedy żadnego klienta nie będę miał bo realna cena jest 140.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 21 Listopad 2011, 20:36:42
Dobra, zanim zacznie się gruchotrzepnictwo proszę o przeczytanie/przypomnienie sobie tematu http://750mm.pl/index.php?topic=2430.msg26878#msg26878 (http://750mm.pl/index.php?topic=2430.msg26878#msg26878) w którym wszystko zostało wyjaśnione jeśli chodzi o przywrócenie funkcji transportowej na GrKD.






Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Jezier on 21 Listopad 2011, 23:48:25
Trochę się przez te 2,5 roku zmieniło. Nie ma prywaciarza z Tarczyna, Roi Busa i PKS-u prawie a samorządy aby istniała komunikacja publiczna na ich terenie muszą dopłacać z budżetu i to robią lub szukają pieniędzy.  A mieszkańców wzdłuż kolejki przybywa. To nie oznacza, że regularne połączenia lada dzień ruszą ale klimat dla takich dywagacji jest odrobinę lepszy.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: agneskate on 22 Listopad 2011, 08:58:59
Gminy to raczej wolałyby zaorać tory i normalną ulicę zrobić plus może drogę rowerową, a najchętniej sprzedać za grubą kasę. Wyjdzie taniej niż odbudowa, a jeszcze zarobią.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: andrzej2110 on 22 Listopad 2011, 10:09:20
Jak to?? Przecież gminy podpisały porozumienie odnośnie rewitalizacji kolejki.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: agneskate on 22 Listopad 2011, 10:16:04
A myślisz, że oficjalnie ktokolwiek by coś powiedział? Pewnie pobawią się trochę kolejką, ale jak zwykle zacznie brakować kasy... a dalej to już chyba znany każdemu scenariusz.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Hypnos on 23 Listopad 2011, 08:02:30
"Duma Piaseczna" wystawiona na sprzedaż

Dumą Piaseczyńsko-Grójeckiego Towarzystwa Kolei Wąskotorowej jest parowóz Px48. Wszyscy chcą żeby jeździł,
ale nikt nie kwapi się, aby wyłożyć na ten cel pieniądze. Obecny właściciel wystawił parowóz na sprzedaż.
O planach sprzedaży lokomotywy, która jeździła od 1997 roku, poinformował "Kurier Południowy".

Uratować kolej

Piaseczyńska Kolej Wąskotorowa pod koniec lat dziewięćdziesiątych podupadała coraz bardziej. Aby ją uratować zostało w 1998 roku
założone stowarzyszenie, na czele którego stanął Jerzy Chmielewski. - Parowóz Px48 przyjechał do Piaseczna w 1997 roku.
W 2005 roku właścicielem parowozu został Jerzy Chmielewski, natomiast jego utrzymaniem zajmowało się Towarzystwo
– wyjaśnia Marta Osińska z Piaseczyńsko Grójeckiego Towarzystwa Kolei Wąskotorowej. Parowóz był wykorzystywany jako atrakcja
turystyczna i ciągnął wagony do lipca 2010, kiedy to uległ awarii. - Pękł kocioł i nie było funduszy na naprawę.
Potrzeba na to 200.000 złotych – mówi Osińska.

Parowóz na sprzedaż

W lutym 2011 zmarł prezes Chmielewski. Jego spadkobiercy postanowili sprzedać uszkodzony parowóz. Jak mówi Osińska
nie oferowali oni lokomotywy Towarzystwu. - Chcieliśmy rozmawiać, ale nie otrzymaliśmy żadnej oferty – mówi.
Inaczej sytuację przedstawia Adam Danecki, aktualny właściciel Px48. - Wielokrotnie proponowaliśmy Towarzystwu rozmowy
na temat parowozu. Z ich strony nie było jednak żadnego odzewu - mówi. Danecki zwraca też uwagę na fakt, iż lokomotywa
uległa awarii jeżdżąc dla Piaseczyńsko Grójeckiego Towarzystwa Kolei Wąskotorowej. - Parowóz od lipca 2010 stoi zepsuty.
Niestety Towarzystwo nie ma funduszy na naprawę, ani pomysłu co dalej z parowozem – mówi Danecki. – A teraz stoi
i niszczeje – ubolewa.

Wszyscy chcą jeździć

Co do jednego wszyscy są zgodni: parowóz powinien jeździć. - Chcemy, aby zabytkowy parowóz Px48, jeździł nadal na trasie
dawnej Grójeckiej Kolei Dojazdowej i był wizytówką naszego miasta, powiatu i województwa – mówi Osińska.

Takie samo zdanie ma Danecki. Zwraca on jednak uwagę na kwestie finansowe. - My również byśmy chcieli, żeby parowóz jeździł.
Jednak wszyscy mówią, że to symbol Piaseczna, a nikt nie chce dać na niego pieniędzy – mówi.
Kolejka piaseczyńska mogłaby wciąż wozić ludzi. Nie ma co do tego wątpliwości Karol Trammer, ekspert kolejowy.
– W Polsce niesłusznie odchodzi się od kolei wąskotorowych. Mogą one wciąż dowozić ludzi, a w weekendy stanowić atrakcję turystyczną – mówi.
Za Piasecznem autobusy jadą wzdłuż torów, a pociągi mogłyby je z powodzeniem zastąpić – zauważa.
Szanse na rozwój kolejki Osińska upatruje w zawiązanym porozumieniu gmin. - Gminy, przez teren których przebiega trasa kolejki
podpisały porozumienie o przejęciu jej od PKP. Gminy stały by się właścicielem kolejki, dzięki czemu było by więcej pieniędzy
na utrzymanie infrastruktury i taboru – mówi Osińska. - Teraz czekamy na odpowiedź PKP – dodaje.
Być może wtedy znajdą się pieniądze na kupno parowozu, który był juz dwukrotnie wystawiany na portalu aukcyjnym.


źródło: http://www.tvnwarszawa.pl/informacje,news,-quot-duma-piaseczna-quot-wstawiona-na-sprzedaz,327928.html (http://www.tvnwarszawa.pl/informacje,news,-quot-duma-piaseczna-quot-wstawiona-na-sprzedaz,327928.html)

 ::)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: agneskate on 25 Listopad 2011, 17:21:16
A oto oświadczenie Agnieszki Daneckiej w dzisiejszym "Kurierze Południowym".
(http://farm7.staticflickr.com/6060/6400241043_6dc6bce4ef_b.jpg)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: feyg on 11 Grudzień 2011, 18:54:58
W dzisiejszej "Publicznej TV" na TVN 24 mignął mi piaseczyński peiks. Niestety trafiłem na ostatnie sekundy materiału. Oglądał ktoś całość?


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Harry Potter on 11 Grudzień 2011, 21:14:10
a więcej szczegółów?? np godzina??
Pozdrawiam


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: feyg on 11 Grudzień 2011, 22:19:05
A proszę bardzo: :D
http://tv.wp.pl/name,PublicznaTV,prid,23558883035,opis.html?ticaid=1d8a7 (http://tv.wp.pl/name,PublicznaTV,prid,23558883035,opis.html?ticaid=1d8a7)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Jacek 83218 on 11 Grudzień 2011, 23:34:21
Nie oglądałem ale "szczelam" że pokazali urywek z Pxem jako przeciwieństwem tych szybkich kolei co to je obiecali a teraz nie zbudują. Albo było coś na temat nowego rozkładu.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 23 Grudzień 2011, 13:48:38
Wojny czajnikowej ciąg dalszy...

Jak donosi (http://www.kurierpoludniowy.pl/?page=artykul&id=8257) Kurier Południowy:

Policja zabezpieczyła parowóz

Tomasz Wojciuk

PIASECZNO W połowie listopada pisaliśmy o próbie sprzedaży parowozu Px48, największego symbolu kolejki wąskotorowej. Dziś jednak nie do końca wiadomo kto jest pełnoprawnym właścicielem ciuchci, w związku z czym 15 grudnia policja na zlecenie prokuratury zabezpieczyła lokomotywę, sporządzając dokumentację zdjęciową i procesową

Lokomotywę, za pośrednictwem jednego z portali aukcyjnych, wystawili na sprzedaż spadkobiercy zmarłego w lutym Jerzego Chmielewskiego, wieloletniego prezesa Piaseczyńskiego Towarzystwa Kolei Wąskotorowej. Obecny prezes Towarzystwa, Jerzy Walasek, od początku twierdził, że nie mają do tego prawa. Mówił, że jest w posiadaniu dokumentów, które wskazują na to, że spadkobiercy nie są jedynymi właścicielami zabytkowej lokomotywy. Swoje zdanie podtrzymuje do dziś, twierdząc, że obszerne zeznania w tej sprawie połączone z przekazaniem zawieranych na przestrzeni ostatnich lat umów, złożył już na policji.

Na stację wkracza policja

Spadkobiercy Jerzego Chmielewskiego od początku uważali parowóz Px48 za swoją własność. Gdy 30 listopada zjawili się na stacji, zastali zamknięte biuro i garaże.
- Tego dnia nie pracowaliśmy, a na stacji był tylko personel techniczny – mówi Jerzy Walasek. Wkrótce potem, tego samego dnia, pojawili się ponownie, już w towarzystwie policji. Zepsuty parowóz znajdował się w garażu, w którym stoi do dziś. W czwartek, 15 grudnia policjanci z wydziału dochodzeniowo-śledczego raz jeszcze odwiedzili siedzibę Piaseczyńsko-Grójeckiego Towarzystwa Kolei Wąskotorowej. Tym razem mieli do wykonania konkretne zadanie. - Zabezpieczyliśmy lokomotywę, działając na zlecenie prokuratora w związku z toczącym się postępowaniem związanym z zawiadomieniem o przywłaszczeniu mienia – mówi st. asp. Maciej Piotrowski z KPP w Piasecznie. - Zrobiliśmy dokumentację zdjęciową i procesową. To mienie jest teraz do dyspozycji prokuratury.

Czy parowóz wyjedzie z Piaseczna?

Obecnie każda próba zawładnięcia stojącą w hangarze lokomotywą byłaby złamaniem prawa. - Teraz prokuratura będzie dochodziła, kto jest właścicielem ciuchci – mówi Maciej Piotrowski. - Obydwie strony przedstawiły policji swoje dokumenty – wyjaśnia Jerzy Walasek. - Jednocześnie zaczęliśmy pracować nad ugodą. Mam nadzieję, że zostanie ona zawarta w ciągu najbliższych dni. Gdyby jednak tak się nie stało, kwestię własności rozstrzygną uprawnione do tego organy. Jerzy Walasek uważa, że zepsuta lokomotywa (szacuje się, że jej naprawa będzie kosztować około 200 tys. zł) warta jest w tej chwili tyle ile waży (cena złomu), a więc około 30 tys. zł. Tę kwotę traktuje więc jako punkt wyjścia w ewentualnych negocjacjach, dotyczących spłaty zobowiązań Towarzystwa. Jeśli jednak nie uda się osiągnąć porozumienia i okaże się, że prawo do lokomotywy ma córka Jerzego Chmielewskiego, Px48 najprawdopodobniej opuści Piaseczno. Pojawiły się pogłoski, że chcą kupić go władze powiatu milickiego (województwo dolnośląskie). To właśnie tam – konkretnie w Dolinie Baryczy - planowana jest budowa ścieżki rowerowej o długości 20 km, która miałaby przebiegać trasą dawnej kolejki wąskotorowej. Po co więc władzom powiatu milickiego piaseczyńska ciuchcia? Chcą ustawić ją obok szlaku tak, aby podkreślała charakter miejsca i jego unikatowość. Paradoksalnie, takie rozwiązanie mogłoby być wielu osobom na rękę. Raz, że dziś nikt nie kwapi się, aby naprawić parowóz, dwa, że jego eksploatacja jest niezwykle kosztowna, a na ponoszenie tych kosztów nikogo póki co nie stać.

(http://www.kurierpoludniowy.pl/img/art_8257.jpg)

FOTO: Zepsuty parowóz Px48 od prawie dwóch lat stoi w garażu. Od kilkunastu dni lokomotywa znajduje się w gestii prokuratury

Taki mój komentarz do podpisu: nie od dwóch lat, ale od lipca 2010 r.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Leśny Dziadek on 23 Grudzień 2011, 13:57:54
  Pojawiły się pogłoski, że chcą kupić go władze powiatu milickiego (województwo dolnośląskie).

A nie kupiły już czasem?


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 23 Grudzień 2011, 14:04:51
Żeby ktoś mógł kupić, ktoś musi sprzedać. Aby sprzedać trzeba mieć własność. Obawiam się jednak, że tak jak redaktor pisał, ta ostatnia kwestia będzie rozstrzygana przez ludzi w togach. :(


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: 2xm on 23 Grudzień 2011, 15:11:50
Cytuj
Spadkobiercy Jerzego Chmielewskiego [...] zjawili się na stacji, zastali zamknięte biuro i garaże. [...] Wkrótce potem, tego samego dnia, pojawili się ponownie, już w towarzystwie policji. [...]- Zabezpieczyliśmy lokomotywę, działając na zlecenie prokuratora w związku z toczącym się postępowaniem związanym z zawiadomieniem o przywłaszczeniu mienia
Moje pytanie: Kto?
Kto zawiadomił a kto miałby przywłaszczyć?

Tekst wskazuje, że spadkobiercy zawiadomili a Towarzystwo rzekomo przywłaszczyło.

30 000 to raczej kiepski punkt wyjścia do negocjacji (szczególnie, że Milicz faktycznie potwierdził wartość deklarowaną przez spadkobierców).


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: AXEL on 23 Grudzień 2011, 16:09:54
A ja myślę że było odwrotnie. Towarzystwo złożyło doniesienie, jak czytamy w tekście " [...]  że obszerne zeznania w tej sprawie połączone z przekazaniem zawieranych na przestrzeni ostatnich lat umów, złożył już na policji." po tym właśnie wszystkim zajęła się prokuratura. A ja się tylko zastanawiam czy oby ktoś tu nie strzelił sobie w kolano bo wartość parowozu jako uszkodzonego oceniono na 30 000 a więc teraz spadkobiercy mają dużo większą szansę by to ten obiekt stał się rekompensatą (i to częściową !!!) długu jaki Towarzystwo miało wobec śp Chmiela.

EDYTA:  Jednak po zasięgnięciu języka okazuje się że było jak pisał 2xm


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: 2xm on 23 Grudzień 2011, 16:13:53
No więc właśnie... ;)

Nie ma to jak walnąć sążnisty tekst, z którego nie da się jednoznacznie odczytać podstawowych informacji.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: buczek_pkp on 08 Styczeń 2012, 00:48:23
Na samym końcu materiału o zmianie rozkładu jazdy puścili migawke z Pxem. A więc te pare sekund to wszystko co było z Pxem w tym programie.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 06 Marzec 2012, 13:35:11
Jak niektórzy wiedzą, a inni się dowiedzą,w niedługim czasie majątek nieruchomy w postaci gruntów wraz z naniesieniami wchodzących w skład linii GrKD ma być przekazywany jednostkom samorządowym. Z jednej strony na majątek łakomie patrzy 6 gmin chcących go posiąść na współwłasność, z drugiej, będące obecnym użytkownikiem, starostwo w Piasecznie.
Do tej pory w mediach brylował ów związek gmin, teraz starosta się wypowiedział (minuty 6:58- 10:54):
http://www.itvpiaseczno.pl/wywiady,1,6.11,1209 (http://www.itvpiaseczno.pl/wywiady,1,6.11,1209)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 21 Marzec 2012, 22:47:47
My tu sobie gadu-gadu a ostatni Świat Kolei donosi:

(http://farm8.staticflickr.com/7234/6857964794_5058385b7f_b.jpg)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: gajos on 21 Marzec 2012, 23:31:46
Janku, jeśli częstujesz kogoś, to Po a nie PRZED napisaniem do poczytnej gazety :)

A przy okazji mojego okrągłego 666 postu:
(http://images38.fotosik.pl/1437/e5c1178ed6467346.jpg)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: buczek_pkp on 21 Marzec 2012, 23:33:40
Brawa dla zarządu PTKW... wróc  P-GTKW... Ale nazwy powymyslali...   Hehe, ale jak narazie do tego Grojca nie ma jak dojechać bo podkładki i wkręty zaje... zabrali...:)  Oczywiście nie licząc rozpieprzonych mostów.  Jeszcze raz brawa dla zarządu...
(http://750mm.pl/Themes/750mm/images/warnmute.gif) Buczek, po raz kolejny niewyparzony język. Dlatego od razu uciszam na dłuższy czas.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Ariel Ciechański on 22 Marzec 2012, 10:06:02
Janku, jeśli częstujesz kogoś, to Po a nie PRZED napisaniem do poczytnej gazety :)

Sądząc bo ilości byków to Janek zaopatrzył Marka solidnie na drogę :evil:


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 22 Marzec 2012, 10:07:13
jak narazie do tego Grojca nie ma jak dojechać bo podkładki i wkręty zaje... zabrali...


I na potwierdzenie tych słów dzisiejsze wydanie gazety Nad Wisłą (http://www.nadwisla.pl/index.php?pokaz=archiwum_tekst&id=746) uprzejmie donosi:

Złomiarskie trio
22 marca 2012 r.

Szajkę okradającą torowisko kolejki wąskotorowej łączącej Piaseczno z Grójcem zatrzymał w poniedziałek patrol złożony z tarczyńskiego policjanta oraz strażnika miejskiego.

Smaczku sprawie dodaje fakt, że w trzyosobowej grupie złodziei były dwie kobiety (48 i 22 lata) oraz 18-letni chłopak, wszyscy spowinowaceni.

Około godz. 14 dyżurny komisariatu w Tarczynie został anonimowo poinformowany, że sprawcy jadą fiatem punto z kolejną partią elementów torowiska. Gdy funkcjonariusze zatrzymali auto w Mariance, w środku znaleźli śruby, łączniki i inne metalowe elementy. Znacznie więcej elementów znajdowało się na posesji złodziei, która została przeszukana. – Zatrzymani przyznali się, że dokonywali kradzieży metalowych elementów od października – informuje asp. Maciej Piotrowski, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Piasecznie. Użytkownik kolejki wąskotorowej oszacował straty na 5 tys. zł.

– To pierwszy przypadek kradzieży na trasie kolejki z Piaseczna do Grójca od kilku lat. Wcześniej było ich sporo – komentuje Jerzy Walasek, prezes Piaseczyńskiego Towarzystwa Kolei Wąskotorowej. – Znacznie więcej takich przypadków jest na odcinku z Grójca do Nowego Miasta nad Pilicą, po którym obecnie nie jeździmy. Tam miejscami brakuje szyn – dodaje. Prezes cieszy się, że mieszkańcy nie są obojętni i zgłaszają policji przypadki kradzieży elementów torowiska zabytkowej ciuchci.

Obecnie cały majątek wąskotorówki przejmuje od PKP spółka sześciu gminnych samorządów z powiatów piaseczyńskiego i grójeckiego. (pc)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Skruczaly on 23 Marzec 2012, 17:52:07
To się Ogon ucieszy...
Co raz bardziej nikłe szanse wznowienia ruchu do Nowego Miasta bo wszyscy się skupią na uratowaniu szlaku do Grójca przed złomiarzami i naturą...


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kajetan on 06 Czerwiec 2012, 09:42:44
No i Zielone Mazowsze planuje Was przebudować :D
http://www.zm.org.pl/?a=program_rozwoju_szynowego-115#8._Zagospodarowanie_linii_waskotorowych (http://www.zm.org.pl/?a=program_rozwoju_szynowego-115#8._Zagospodarowanie_linii_waskotorowych)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: gajos on 06 Czerwiec 2012, 10:53:00
Myślę że w pierwszym członie nazwy tejże organizacji, kiełkują takie pomysły :)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kajetan on 06 Czerwiec 2012, 11:18:36
A w sumie wystarczyło pojechać flamastrem po mapie kawałek dalej i już hop i mielibyśmy Szybką Kolej Pozamiejską z Grójca do Rawy (fakt, że w Łódzkiem, ale wszak Mazowieckiej) przez Białą.

Nie byłoby to w niczym gorsze niż postulowana budowa połączenia nieistniejącej Nasielskiej z upadłą Mławską...

Jak byłem mały, tez lubiłem malować flamastrami takie mapy...


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Ariel Ciechański on 06 Czerwiec 2012, 11:37:27
Myślę że w pierwszym członie nazwy tejże organizacji, kiełkują takie pomysły :)

Green grass :->??


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: 2xm on 06 Czerwiec 2012, 12:48:07
Bo fantazja jest od tego, aby bawić się na całego :D.

Fasolki fantazja parodia (+18 lat ) (http://www.youtube.com/watch?v=VTBCmFnbENQ#)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 16 Czerwiec 2012, 10:00:29
Kurier Południowy 2012-06-15 donosi (http://www.kurierpoludniowy.pl/?page=artykul&id=9131):

Kolizja z wąskotorówką    

PIASECZNO W sobotę, 2 czerwca w Głoskowie doszło do nietypowego zdarzenia – jadąca ulicą Millenium toyota zderzyła się z lokomotywą kolejki wąskotorowej. W kolizji nikt nie ucierpiał, a kierowca toyoty został ukarany mandatem.

(http://www.kurierpoludniowy.pl/img/art_9131.jpg)

Tuż po godzinie 15 ulicą Millenium w kierunku ulicy Szkolnej jechała terenowa toyota. Dojeżdżając do przejazdu kolejowego, kierowca nie zastosował się do znaku STOP. Pech chciał, że akurat w tym momencie przez Głosków przejeżdżał pociąg kolejki wąskotorowej. Terenówka uderzyła w bok lokomotywy i wylądowała na poboczu. Zarówno pechowy kierowca, jak i maszynista byli trzeźwi. Za nieustąpienie przejazdu kolejce sprawca kolizji został ukarany mandatem w wysokości 500 zł i otrzymał sześć punktów karnych.



Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Leśny Dziadek on 18 Czerwiec 2012, 21:44:39
Pech chciał, że  (...)


No i mamy winnego wielu tajemniczych zdarzeń/zderzeń , ha!


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Piottr_tt on 20 Czerwiec 2012, 14:48:31
Dojeżdżając do przejazdu kolejowego, kierowca nie zastosował się do znaku STOP. Pech chciał, że akurat w tym momencie przez Głosków przejeżdżał pociąg kolejki wąskotorowej.

Do kodeksu drogowego powinna zostać dodana tabliczka pod znak STOP i/lub krzyż św Andrzeja:

"UWAGA: Kolejka jeździ rzadko, ale celnie trafia!"


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 19 Październik 2012, 14:33:33
Pamiętacie jak rok temu podpisywano słynne porozumienie (http://750mm.pl/index.php?topic=2555.msg50747#msg50747)?
He, już mamy pierwszego zrezygnowanego: Mogielnicę (http://www.bip.mogielnica.pl/upload/uchwa%C5%82a%20nr%20163%20w%20sprawie%20odst%C4%85pienia.pdf)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: tomasz11 on 19 Październik 2012, 15:55:56
I ten przypadek pokazuje jakich półgłówków mamy w radach miasta.I jeszcze pytanie czy to ci sami radni co podpisali poprzednią uchwałę,a widać że te postanowienia są tyle warte co ten papier na którym są napisane >:(


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: grzegorz_sykut on 19 Październik 2012, 16:40:09
@tomasz11, przypominam regulamin, punkt 8:

" ...treść postu nie jest dla kogokolwiek obraźliwa, nie jest oskarżeniem o czyny, których z reguły nie da się udowodnić na forum, oraz nie zawiera argumentów odnoszących się do osoby adwersarza miast do tematu rozmowy..."

Zaakceptowałeś regulamin więc mam nadzieje, że rozumiesz na czym polega jego stosowanie?
Zanim zaczniesz kogoś nazywać półgłówkiem, zastanów się czy sam nie dajesz powodów do takiej oceny własnego postępowania.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: buczek_pkp on 19 Październik 2012, 23:23:49
I ten przypadek pokazuje jakich półgłówków mamy w...

zarządach kolei myślących, że tu gdzie jest ściernisko będzie San Francisco...


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 20 Październik 2012, 22:37:30
Kolega Tomasz zapewne użył nazwy "półgłówek" dla określenia osób mających o połowę wolniejsze umysły niż przeciętny Kowalski. I bardzo dobrze zauważył ową cechę samorządowców.

To dowcip na początek mający korzenie jeszcze w latach gdy język rosyjski był obowiązkowym przedmiotem w szkołach.

Przed sądem staje gość oskarżony o wymyślenie dowcipu który zabija. Sędzia każe mu opowiedzieć ten dowcip. Koleś ostrzega że nie powinien tego robić, jednakże sędzia nalega... Po wysłuchaniu treści kawału wszyscy na sali umierają ze śmiechu oprócz... milicjanta. Minęło pół roku i widzimy tego samego milicjanta który idąc ulicą nagle ze śmiechu umarł.

Co to ma wspólnego z gminami, koleją i Mogielnicą? Otóż to, że niektórzy zrozumieli szybciej od innych czym jest kolej, a dokładnie co można z niej mieć. Niektórzy zaś jeszcze nie rozumieją że z takiej kolei nie będzie nic, prócz kłopotów.
Ziemia piaseczyńska czy grójecka to nie wybrzeże Bałtyku z masą turystów. Mrzonki o których mój Przedpiśca pisze, czyli góry złota jakie przyniesie kolej, to są końskie boby na które się stare wróble nie dadzą nabierać. Samorządowcy widzą, że nawet jak by te hektary dostali, to nie będą ich mogli sprzedać, zaorać, spożytkować rozsądnie pod względem służenia społecznościom lokalnym. Dostaną "straszny dwór" który jeszcze będą musieli sprzątać i utrzymywać, a z którego będzie tyle pożytku co z dziury w drodze na załatanie której będzie braknąć pieniędzy bo poszły na ową kolejkę.

Myślę, że zanim majątek zostanie przekazany jeszcze kilku chętnych się zrezygnuje z takiego kukułczego jajeczka.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Sputnik on 07 Styczeń 2013, 03:26:50
W programie TVP.INFO "Raport z Polski" z 04.01.2013 pojawił się też reportaż z Piaseczna:
http://tvp.info/raport-z-polski/wideo/04012013-1600/9438244 (http://tvp.info/raport-z-polski/wideo/04012013-1600/9438244)

Cytuj
                                                                                                         POWRÓT DO ŚWIETNOŚCI
5 mazowieckich gmin wzdłuż trasy kolejki Piaseczyńsko - Grójeckiej chce przywrócić dawną świetność wąskotorówce. Samorządy podpisały porozumienie i wystąpiły do PKP o przekazanie majątku kolejki. Od 15 lat zarządcą nieruchomości i taboru jest Piaseczyńskie Towarzystwo Kolei Wąskotorowej. Opiekuje się terenem dworca z końca XIX wieku i urządza przez cały rok wycieczki dla turystów. Dużych dochodów to nie przynosi. Są to niewielkie sumy, przeznaczamy wszystkie pieniądze na utrzymanie naszej kolei - mówi Pani Ewa Szala z Zarządu Piaseczyńskiej Kolei Wąskotorowej.
Zabrakło np. pieniędzy by wykupić z rąk właścicielki ostatni parowóz - symbol Piaseczyńskiej kolejki. W grudniu lokomotywka na specjalnej lawecie na zawsze opuściła stację.
Trudno, takie jest życie. Tu akurat nie ma co żałować, tu trzeba by pomyśleć, co trzeba zrobić, żeby taki parowóz z powrotem tutaj wrócił - mówi sędziwy maszynista Janusz Sędzicki
Szansą dla kolejki może być przejęcie przez samorządy. W tej sprawie porozumienie podpisało: Piaseczno, Tarczyn, Grójec, Belsk Duży i Błędów.
Po ewentualnym przejęciu przez samorządy tego całego terenu od PKP, chcemy ten teren z rewitalizować, odnowić i odbudować - mówi Zdzisław Lis, burmistrz Piaseczna
Piaseczyńska wąskotorówka to jedna z dwóch kolejek w Polsce, która jeździ po torach 1000 mm. Wozi ona turystów z Piaseczna do Tarczyna na trasie o długości 28 km. Ale samorządy chcą, aby trasa była dłuższa. Z Piaseczna do Nowego Miasta ponad 70 km, chcielibyśmy systematycznie wydłużać funkcjonowanie kolejki wąskotorowej - odpowiada Arkadiusz Strzyżewski, z UMiG Piaseczno
Decyzję o nieodpłatnym przekazaniu wąskotorówki samorządom musi podjąć zarząd PKP.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: 2xm on 07 Styczeń 2013, 08:34:24
Cytuj
...sędziwy maszynista Janusz...
Made my day! (http://forum.dawnygdansk.pl/images/smiles/ha_ha_ha.gif)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: grzegorz_sykut on 07 Styczeń 2013, 09:07:34
Kucyk, czas zapuścić siwą brodę i każdy post zaczynać od słów "a za moich czasów ...." :D


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 07 Styczeń 2013, 10:08:35
Swoją drogą to osobiście uważam że zaliczam się do młodzieży. No, może nie tej najmłodszej, ale wciąż młodzieży. ;D
Lecz skoro prasa, radio i telewizja podają co innego, to znaczy że czas zrewidować poglądy i wejść na właściwy ton:

...drogie dziatki, kiedy was jeszcze nie było na świecie, ja... (http://smileys.on-my-web.com/repository/Thinking/old-025.gif)



Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Brood.K on 07 Styczeń 2013, 18:13:42
"Jeszcze tylko parę wiosen,
Jeszcze parę przygód z losem,
Jeszcze tylko parę zim,
i refrenem zabrzmisz tym." :D


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 26 Marzec 2013, 20:52:13
Przegląd Piaseczyński z dnia 26 marca donosi co się odprawiało na kolejce w niedzielę 24 marca:

(http://farm9.staticflickr.com/8505/8593517216_81375abc08_b.jpg)

A tu jeszcze kilka ujęć w wykonaniu Kolegi Andrzeja Łapczyńskiego (nie mylić z 2110).

Grzanie wagonu pługiem
(http://farm9.staticflickr.com/8531/8592417265_81a7a12dbc_b.jpg)

Zjazd nagrzanego wagonu
(http://farm9.staticflickr.com/8086/8593517402_ca6606a202_b.jpg)

Dyżurna i dyżurny
(http://farm9.staticflickr.com/8106/8593517496_2c997cf254_b.jpg)

Nigdy nieee zagaśnie!
(http://farm9.staticflickr.com/8232/8593517332_173541aa72_b.jpg)

Tarczyn
(http://farm9.staticflickr.com/8381/8592416701_b206009786_b.jpg)

Ja bym do poematu (nieco sztywnego) dodał gdzieś między zwrotkami coś takiego:

...I sam maszynista z bardzo dumną miną
By się hajcowała podlał ją benzyną.
 
Gdy zebrana na mostku gawiedź się cieszyła
Od Marzanny trawa wnet się zapaliła.
 
Płonie cała łąka - perspektywy marne -
Pożar gaszą twardo trzy straże pożarne.
 
Pół Głoskowa ogniem czerwonym się pali -
Tak to na kolejce wiosnę przywitali!


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Ogoniasty on 26 Marzec 2013, 22:20:38
Twój wiersz jest po stokroć lepszy :) Od pierwszego wyrazu dzieje się jakaś akcja  ;D A Marzanna płynęła czy łyżwy jej założyliście? :)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: andy on 31 Marzec 2013, 15:24:10
Trzeźwy maszynista z dumną miną
by się hajcowała podlał benzyną

Płonie cała łąka - perspektywy marne
spłonęła bimbrownia - bo strażaki marne


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 14 Czerwiec 2013, 19:27:09
Kurier Południowy nr 487 z dnia 2013-06-14 pod nieco dwuznacznym tytułem donosi (http://www.kurierpoludniowy.pl/wiadomosci.php?art=11341):

Ostatnie takie towarzystwo

POWIAT/PIASECZNO POWIAT/PIASECZNO Operatorem piaseczyńskiej wąskotorówki jest od 2002 roku Piaseczyńsko-Grójeckie Towarzystwo Kolei Wąskotorowej. Z prezesem Towarzystwa Jerzym Walaskiem i jednym z jego założycieli, Tadeuszem Warszą rozmawia Tomasz Wojciuk

(http://kurierpoludniowy.pl/img/art_11341.jpg)

Kiedy powstało towarzystwo miłośników wąskotorówki?

Tadeusz Warsza: Wszystko zaczęło się w 1997 roku. Założycieli było siedmiu. Najpierw byliśmy zarejestrowani jako Towarzystwo Restauracji Grójeckiej Kolei Wąskotorowej. Wtedy kolejka wąskotorowa jeździła sporadycznie. Chodziło o to, aby udrożnić szlak, rozpocząć przewozy turystyczne, ale na początku zabezpieczyć to wszystko, co pozostało po PKP. Niby była tu ochrona, ale wszystko powoli rozkradano.

Kim byli założyciele towarzystwa?

T.W.: Na pewno wielkimi społecznikami i pasjonatami. Jurek Chmielewski późniejszy prezes towarzystwa, prowadził wtedy „Lato z Radiem”, ja byłem przewodniczącym rady miejskiej, do tego doszli Marek Jakubowski, Jurek Madej, Waldek Witkowski, Adam Gertsmann i Janusz Satkowski (oczywiście mowa tu o Januszu Sankowskim - ówczesnym dyrektorze Muzeum Kolejnictwa - uwaga Kuca), potem Waldek Kossakowski.

Od czego zaczęliście?

T.W.: Od statutu. Pierwsze zebranie odbyło się w liceum u Waldka Kossakowskiego. Potem w sądzie zarejestrowaliśmy statut i zaczęliśmy odrestaurowywać wszystko, co się dało. Zaczęliśmy od peronu. Ten peron, który dziś możemy podziwiać na stacji, był wąską ścieżką składającą się z kilku płytek. Reszta, to był piach. Latem na stacji strasznie się kurzyło.

Skąd mieliście fundusze?

T.W.: Problem polegał na tym, że nie mieliśmy. Część materiałów otrzymaliśmy w formie darowizny. Jurek Chmielewski z własnej kieszeni płacił robotnikom. Budynek w którym dziś mieści się towarzystwo na początku był w ruinie, spotykaliśmy się w jednym pokoju, w którym dziś mieści się PCK.
Jerzy Walasek: Jurek Chmielewski był wtedy znaną postacią, część pieniędzy zdobywał od sponsorów. Namawiał ludzi, aby inwestowali w ten projekt, np. replikę jednego z wagonów zasponsorował nam Bank Spółdzielczy w Piasecznie.
T.W.: Tutaj, gdzie w tej chwili jesteśmy, były kiedyś warsztaty. Zaczęliśmy odbudowywać wagony, remontować lokomotywy, parowóz Px48 pojawił się jeszcze za czasów PKP. Potem wzięliśmy się za naprawianie strasznie wyeksploatowanych torów. Dziś mało kto o tym pamięta, ale na początku mieliśmy tu dwa niegroźne wykolejenia, w Gołkowie i przy ul. Pomorskiej, w fatalnym stanie były nie tylko szyny, ale także podkłady, których często zresztą brakowało. Pamiętam, że pierwsze podkłady kupiła nam gmina. Część robiliśmy też sami. Mieliśmy wanny z olejem, w których je namaczaliśmy.
J.W.: Wyremontowaliśmy dach w głównej hali, zrobiliśmy świetliki. Potem na dalsze remonty budynków, m.in. tego w którym dziś znajduje się modelarnia, został wzięty kredyt. I tak powoli wszystko zostało odrestaurowane.
T.W.: Pamiętam, że szlak do Grójca udrażnialiśmy cztery miesiące, to była katorżnicza praca. Potem, gdy trasa była już przejezdna, zaczęli nam kraść tory. Cały czas coś się działo.

W czyim imieniu towarzystwo administrowało majątkiem kolejki?

J.W.: Powiaty powstały dopiero w 2001 roku, przejmując majątek skarbu państwa. Wcześniej nie było tu psa z kulawą nogą. Powiat otrzymał ten majątek w użyczenie od PKP. Nie bardzo wiedział co z tym zrobić, więc podpisał umowę z towarzystwem. Potem starostwo przekazało kolejkę w użyczenie gminie. A potem zaczęły się różne rozgrywki personalne. Dziś sytuacja jest taka, że o majątek kolejki stara się konsorcjum pięciu gmin i powiat piaseczyński. Decydujące rozwiązania dopiero przed nami.

A jaką funkcję pełni dziś towarzystwo?

J.W.: W tej chwili jesteśmy tu trochę prawem kaduka, ale co by się stało gdybyśmy z dnia na dzień stąd odeszli? Mimo, że nie wiadomo jak się to wszystko potoczy, cały czas dbamy o ten majątek, inwestujemy, jednym słowem zachowujemy się tak, jak by to była nasza własność.
T.W.: Jakby wszystkie zakłady w Polsce pracowały tak jak my, to byśmy mieli w Polsce dobrobyt. Mamy tu zatrudnionych na stałe sześć osób, które robią różne rzeczy począwszy od prostych prac fizycznych, a skończywszy na specjalistycznych naprawach technicznych, będąc jednocześnie wzorem i skarbnicą wiedzy dla młodych ludzi interesujących się kolejnictwem. W sezonie zatrudniamy jeszcze pracowników z urzędu pracy.
J.W.: A prosperujemy chyba nienajgorzej, bo w ubiegłym roku mieliśmy około 900 tys. zł obrotu. Dochody czerpiemy nie tylko z biletów, ale także z reklam i wynajmowanych pomieszczeń.

Jakie macie plany na przyszłość?

J.W.: Chcemy, żeby wyjaśniły się kwestie własnościowe, żebyśmy mieli wreszcie swojego pana. Chcemy też aby pewnego dnia kolejka dojechała do Nowego Miasta nad Pilicą. Nie stanie się to w najbliższym czasie, ale może kiedyś...

Czego wam życzyć?

J.W.: Tego samego co kolejce, kolejnych 115 lat.

Tomasz Wojciuk


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Bogdan_KRK on 14 Czerwiec 2013, 20:28:12
Witam Januszu! Podesłałeś bardzo interesujące informacje.Ale czy gdzieś jest tam mowa o wolontariuszach? Nie chcę przytaczać cytatów,ale gadanie":zrobiliśmy, naprawiliśmy ,uratowaliśmy" :(kolejność dowolna) brzmi dla mnie trochę celebrycko. Gdzie podziali się w tym wywiadzie ludzie,którzy zrobili tyle dla PKW za darmo? Pozdrawiam. Bogdan.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 14 Czerwiec 2013, 20:49:49
Obawiam się że przeminęli...
W większości zryw powstania stowarzyszenia, którego początek znajduje się w 1997 roku, był szczery i iście wolontariacki. Jednak nawet w powyższym artykule nie znajdziemy choć jednego nazwiska zapaleńca kolejowego. Chmielewski tworząc stowarzyszenie bazował na ludziach tych, którzy mogą mu się przydać. Stąd politycy, naczelnik GrKD, dyrektor DKD. Później, z resztą, drogi tych założycieli bardzo się rozeszły.
Prawda jest taka, że wolontariuszy w tym czasie zwyczajnie nie było. Jedynym wyjątkiem był Tadeusz Warsza który po prostu lubił fizycznie działać - a to malował wagon, innym razem kosił zielsko. I może dobrze że w wywiadzie nie "pojawiły" się tłumy hobbystów, gdyż nie było by to prawdą.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Bogdan_KRK on 14 Czerwiec 2013, 21:00:03
Dziękuję za odpowiedź. I traktujmy to, jako Post Scriptum dla artykułu. Pozdrawiam.Bogdan


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Wądzio on 16 Czerwiec 2013, 22:34:28
http://www.rynek-kolejowy.pl/45886/115_lat__rojeckiej_Kolei_Dojazdowej.htm (http://www.rynek-kolejowy.pl/45886/115_lat__rojeckiej_Kolei_Dojazdowej.htm)

Cytuj
Program uroczystości:

11.00 – pierwszy wyjazd pociągu jubileuszowego
13.00- oficjalne rozpoczęcie uroczystości: powitanie gości, wytępienie władz PGTKW, przemówienia okolicznościowe
13.30 – dugi wyjazd pociągu jubileuszowego
14.00- 19.30 – piknik okolicznościowy w miejscowości Runów


Cały RK :)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 20 Czerwiec 2013, 22:26:20
Kurier Południowy, wydanie grójeckie (nr 487), 2013-06-14 donosi (http://www.kurierpoludniowy.pl/wiadomosci.php?art=11316):

Kolejką jak za dawnych lat...

W czwartek, 23 czerwca obchodzić będziemy 115-lecie powstania dawnej Grójeckiej Kolei Dojazdowej. Niestety, uroczystości ominą Grójec - odbędą się w Piasecznie i Runowie pod Tarczynem, dokąd dzisiaj dociera kolejka. Lwia część trasy (dawniej końcowym przystankiem było Nowe Miasto nad Pilicą) pozostaje zamknięta ze względu na zły stan torowiska. To trochę wstydliwa sytuacja, gdy weźmie się pod uwagę, że Piaseczyńsko-Grójecka Kolej Wąskotorowa została wpisana w 1994 r. do rejestru zabytków Mazowsza.
O tym dlaczego tak się dzieje, jaki jest obecny stan prawny i perspektywy na przyszłość rozmawiamy z wiceprezesem Piaseczyńsko-Grójeckiego Towarzystwa Kolei Wąskotorowej Zdzisławem Goskiem.


- Nasze towarzystwo ma przygotowaną koncepcję obudowania i przywrócenia do życia całego szlaku i infrastruktury kolejki - mówi Zdzisław Gosk. - W przypadku jej przejęcia przez samorządy, przedstawimy nasze propozycje rewitalizacji kolejki i współpracy z przyszłymi właścicielami, z którymi zresztą jesteśmy w stałym kontakcie. Jeżeli te zamierzenia dojdą do skutku, jest szansa, że w 2014 r kolejka ponownie dojedzie do Grójca.

Jaki jest stan prawny Piaseczyńsko - Grójeckiej Kolei Wąskotorowej?

Polskie Koleje Państwowe zakończyły w 2012 r. uwłaszczenie majątku kolejki dojazdowej. Są złożone dwa wnioski o przejęcie majątku - przez starostę piaseczyńskiego i grupę pięciu gmin: Piaseczna, Tarczyna, Grójca, Belska Dużego i Błędowa. Niestety, z porozumienia wycofała się Mogielnica, choć początkowo zgłosiła akces. Przeciwko opowiedziała się rada miasta i gminy. Spowodowało to spore zamieszanie, gdyż trzeba było przeprowadzać procedurę aneksowania umów. Od początku odmówiło natomiast udziału Nowe Miasto nad Pilicą.

Czego obawiały się te dwie gminy?

Twierdziły, że nie znajdą funduszy na odbudowę infrastruktury kolejki na swoim terenie. Nie pomogły wyjaśnienia, że nie będziemy szukać pieniędzy w gminnych kasach, tylko spodziewamy się uzyskać je z funduszy unijnych. Taka możliwość istnieje, gdyż inne kolejki w Polsce otrzymały takie dotacje. My zamierzamy taki wniosek złożyć wspólnie z podobną kolejką ze Świętokrzyskiego.

Grójecka Kolej Dojazdowa liczy 72 km i przebiega przez siedem gmin. Dlaczego starosta piaseczyński złożył wniosek o przejęcie jej majątku w całości?

Nie chcę snuć nieuprawnionych w tym momencie przypuszczeń. Złożenie wniosku starosta uzasadniał tym, że właścicielem powinien być jeden podmiot. Chciałbym tylko dodać, że ze wspomnianych 72 km szlaku, aż 50 km leży na terenie powiatu grójeckiego. Tymczasem starosta grójecki scedował wszelkie prawa na rzecz gmin. Ciekawe, czy starosta piaseczyński tak chętnie inwestowałby w infrastrukturę na terenie Grójca... Poza tym władze samorządowe Grójca nie mogłyby wykonać żadnych prac na nie swoim terenie... Można więc przywidywać, że żaden z podmiotów nie byłby zainteresowany - w tej sytuacji - dbaniem o infrastrukturę kolejki i jej otoczenia.

Ale nie można przecież podzielić szlaku na mniejsze odcinki, zarządzane przez każdą z gmin. Mogłoby to doprowadzić do chaosu...

Oczywiście. Porozumienie gmin przewiduje oddanie eksploatacji szlaku jednemu operatorowi. Nie wierzę, aby partykularne interesy gmin w tym przypadku okazały się nie do pokonania. Przecież 115 lat temu prywatni właściciele oddali swoje grunty, aby stworzyć drogę dla kolejki wąskotorowej. Czy teraz, po tylu latach mamy być gorsi?

Rzeczywiście byłoby grzechem zlikwidowanie tego szlaku. Może on w przyszłości posłużyć do stworzenia szybkiego tramwaju, czegoś na wzór Warszawskiej Kolei Dojazdowej.

Myślimy o stworzeniu takiego żelaznego bajpasa po południowej stronie Warszawy. Jest modernizowana kolejowa trasa nr 8. Marzy nam się połączenie szybką kolejką Nowego Miasta nad Pilicą z Piasecznem, gdzie można by było przesiąść się na podmiejski pociąg do Warszawy. Z naszych obliczeń wynika, że zajęłoby to około 1,5 godziny.

Z powstaniem nowej GKD wiązały by się olbrzymie koszty...

Zdajemy sobie sprawę, że to duża inwestycja. Przed kilku laty zleciliśmy profesjonalnej firmie wykonanie takiego projektu i obliczenie kosztów. Wtedy wyszło, że nowy szlak dla GKD kosztowałby około 19-20 mln zł. Teraz zapewne koszty byłyby o kilka milionów wyższe. Wiązałoby się to nie tylko z całkowitą przebudową torowiska, ale też z zakupem nowych lokomotyw i wagonów.

Mówimy o przebudowie, modernizacji, tymczasem są odcinki szlaku, gdzie z trudem można rozpoznać, że jeździła tamtędy kolejka wąskotorowa. Zniknęły nie tylko szyny, ale również podkłady...

To rzeczywiście plaga. Najbardziej bolesne dzisiaj są kradzieże na terenie gminy Tarczyn. Ostatnio mieliśmy taki przypadek na terenie miejscowości Kopana. Złodzieje wystawili nawet ognisko ostrzegawcze, aby nie doprowadzić do katastrofy. Dopóki organa ścigania będą kwalifikować te czyny, jako przestępstwa o niskiej szkodliwości społecznej, będziemy je mieli nagminnie. Udało nam się złapać trzech złodziei na gorącym uczynku, w tym jednego właściciela punktu złomu. Zdarzenie miało miejsce w listopadzie, a sprawa nadal się toczy. Zresztą przy zbliżającym się jubileuszu wolałbym bardziej mówić o przyszłości naszej kolejki, niż o tak bulwersujących sprawach.

Czy stowarzyszenie, które pan reprezentuje, jest gotowe przyjąć obowiązki operatora Grójeckiej Kolejki Dojazdowej?

Od wielu lat (stowarzyszenie istnieje już 15 lat) wykonujemy to zadanie i jesteśmy pod każdym względem do tego przygotowani. W 2012 r. osiągnęliśmy, mimo wcześniejszego zawieszenia przejazdów z Tarczyna do Grójca, przychód rzędu 900 tys. zł. Regularnie organizujemy wycieczki szkolne i eventy dla firm. Doskonałą bazą dla tego rodzaju działalności jest Runów, gdzie mamy bazę leśną i miasteczko country. Tam właśnie odbywa się większość tego rodzaju imprez. Poza tym nasza kolejka wystąpiła w kilku filmach. Wynajmujemy też pomieszczenia.

Czy jest znany termin podjęcia przez PKP decyzji przekazania majątku kolejki?

Oczywiście śledzimy z uwagą tę sprawę i sądzę, że to już raczej tygodnie, niż miesiące.

Rozmawiał Leszek Świder


Ze swej strony odniosę się do jednego fragmentu. Dawno, dawno temu, patrząc z pozycji człowieka zajmującego się eksploatacją kolei, i widząc że fizycznie nie jest możliwe nadzorowanie szlaku o długości 72 km, zaproponowałem aby wykorzystując gminne ośrodki kultury, zainicjować drezynowania po linii. Zamysł był taki: niech się znajdą świrusi, macie tory i działajcie jak wam dusza podpowiada! Macie wolną rękę. Dzięki temu byłby ktoś kto by fizycznie doglądał szlaku.
Wiecie - bazy hobbystów w Grójcu, Mogielnicy, Nowym Mieście...

Jednak stanowisko stowarzyszenia było (i jest) nieugięte: jeden operator i chooj. Nie oddamy nawet metra toru by ktoś inny się po nim turlał. Niech go rozbiorą ale my nie oddamy!
A ja twierdzę że właśnie w takim zagospodarowaniu linii (choć już niewiele jej pozostało) gdzie da się jakimś zapaleńcom do ogarniania nawet krótkie odcinki, ale na takich zasadach by się czuli tam gospodarzami a nie parobkami, tkwi ostatnie szansa na zachowanie GrKD. Skąd to wiem - z autopsji.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Jacekglm on 21 Czerwiec 2013, 17:52:25
O tym jak spotkało się dwóch Januszów S.,"jeden nie buchał" i co z tego wynikło...

(https://fbcdn-sphotos-a-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/935929_10200350173700890_2099890595_n.jpg)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 21 Czerwiec 2013, 18:55:21
A właśnie że buchał! Właściwie buchnął. Raz, a porządnie. W skodziankę.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: arti281 on 21 Czerwiec 2013, 19:53:19
Ciekawe czy ten 88 letni Pan miał badany wzrok i kiedy?


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: AXEL on 21 Czerwiec 2013, 22:25:03
Jasiek, znów nie trąbiłeś!!! A.G. Cię opinkoli :P


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Ogoniasty on 21 Czerwiec 2013, 22:40:24
Jeden Janusz S prowadził Skodzianke a drugi Janusz S prowadził pociąg :) ;D ;D ;D


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Sadek on 22 Czerwiec 2013, 09:17:36
Skoda leży w rowie więc Kucyk jednak buchnął ;D


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Brood.K on 22 Czerwiec 2013, 09:49:10
Która lokomotywa i jakie uszkodzenia? Tak pro forma pytam, bo pewnie znikome ;)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: OczeQ on 22 Czerwiec 2013, 11:54:15
co?!
uszkodzenia?!?
chyba największą stratą w maszynie było żeliwo starte podczas nieplanowanego hamowania :)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 22 Czerwiec 2013, 18:41:51
Dziadek dostał strzała ze zderzaka i zawinął się na latarni. Dodatkowo słynny stopień bydlaka dopomniał się o swoją porcję metalu w postaci błotnika. Strat na taborze żadnych poza zdjęciem warstwy smaru z tarczy bufora i małym obtarciem farby loka, ale to nie ma znaczenia.
Jasiek, znów nie trąbiłeś!!!
A właśnie że nie! Dziadek dostał strzała z K3H. Był akurat po właściwej stronie także cała siła syren była dana mu do delektowania się. Skodę zaliczyła maszyna 465.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: AXEL on 22 Czerwiec 2013, 19:42:41
Wziąłeś Sobie znaczek z maski na pamiątkę?


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 22 Czerwiec 2013, 19:47:29
A miałem go zostawić by ktoś inny wziął!?...


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Hal9 on 23 Czerwiec 2013, 12:24:56
Wziąłeś Sobie znaczek z maski na pamiątkę?

Przypinaj takie fanty na lokomotywach jak piloci co malowali "trofea" wojenne na samolotach.  ;D


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 27 Czerwiec 2013, 21:34:35
"Nad Wisłą" donosi (http://www.nadwisla.pl/index.php?pokaz=tekst&id=1878):

Urodziny wąskotorówki

W niedzielę piaseczyńska kolejka hucznie świętowała podwójny jubileusz.

115 lat minęło od utworzenia Grójeckiej Kolei Dojazdowej, natomiast Piaseczyńsko-Grójeckie Towarzystwo Kolei Wąskotorowej powołano do życia 15 lat temu. Z tej okazji na stacji w Piasecznie pojawili się wicepremier Janusz Piechociński, samorządowcy oraz mieszkańcy.

(http://www.nadwisla.pl/pliki/duze_okno/kolejkaur3.jpg)

Historię powstania Towarzystwa przybliżył zebranym jego pierwszy prezes Tadeusz Warsza. – Było nas „siedmiu wspaniałych”, jak wówczas pisała gazeta „Nad Wisłą” – wspominał. – Naszym celem było ratowanie tego, co zostało po zamkniętej kolejce. Mimo że żaden z nas nie znał się na kolejnictwie.

Po przemowach i wręczeniu okolicznościowych dyplomów ciuchcia z zaproszonymi gośćmi ruszyła do Runowa na piknik.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: hugwa on 28 Czerwiec 2013, 09:08:14
A tak z ciekawości - czy nowa świecka tradycja tulenia się w awatarach do nasmarowanych na taborze kutasów to manifest, tęsknota, pochwała zwyczaju smarowania taboru czy coś jeszcze innego?
Osobiście nic do wizerunku fujary nie mam ale jakoś nie pojmuję istoty zjawiska.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: janeczek on 28 Czerwiec 2013, 09:34:15
To nie tulenie się. To obrazkowy komunikat .... co z tego wszystkiego będzie. :-[


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Romas on 28 Czerwiec 2013, 10:56:54
A może to "Karny K.....s" za złe parkowanie ?


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Fisz on 28 Czerwiec 2013, 13:15:28
Bardziej za nieprzepisowe wjeżdżanie na przejazd - swoją drogą ciekawe odczucia musi mieć kierowca takiego trzaśniętego pojazdu, widząc wielkiego fallusa zmierzającego wprost ku niemu na przejeździe ;D


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: AXEL on 28 Czerwiec 2013, 21:18:38
To nie tulenie się. To obrazkowy komunikat .... co z tego wszystkiego będzie. :-[

Forumowy malkontent ma swoją teorię???


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 29 Czerwiec 2013, 16:38:18
Kurier Piaseczyński - wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 489), 2013-06-28 donosi (http://www.kurierpoludniowy.pl/wiadomosci.php?art=11415):

Jaki piękny jubileusz
Tomasz Wojciuk

PIASECZNO W ubiegłą niedzielę odbyły się uroczystości związane ze 115. rocznicą powstania dawnej Grójeckiej Kolei Dojazdowej oraz 15-leciem powstania Piaseczyńsko-Grójeckiego Towarzystwa Kolei Wąskotorowej. W obchodach wzięli udział m.in. wicepremier Janusz Piechociński i wicemarszałek województwa mazowieckiego, Krzysztof Strzałkowski

Część oficjalna uroczystości odbyła się na peronie dworca kolejki wąskotorowej w Piasecznie, na którym zebrało się tego dnia kilkaset osób. Po podstawieniu platformy, zaproszonych na obchody gości powitał prezes Piaseczyńsko-Grójeckiego Towarzystwa Kolei Wąskotorowej, Jerzy Walasek.
- 115 lat to szmat czasu, a wyjeżdżająca z Piaseczna kolejka wąskotorowa jest jednym z największych zabytków Mazowsza – mówił Jerzy Walasek. - Chylę czoła przed Tadeuszem Warszą i Jerzym Chmielewskim, którzy tworzyli nasze towarzystwo. To ich zasługa, że kolejka nadal jeździ.
Zaraz potem Tadeusz Warsza, pierwszy prezes towarzystwa, opowiedział o jego początkach. O tym, jak starano się ocalić rozkradany w latach 90. majątek wąskotorówki, a potem własnymi siłami zaczęto remontować szlak. - To były pionierskie czasy, w których wszystko odbywało się na zasadzie wolontariatu – dodał Tadeusz Warsza.

Pielęgnujmy pozostawione dziedzictwo

W ciepłych, podniosłych słowach zwrócił się do członków towarzystwa i zaproszonych gości wicepremier Janusz Piechociński: - Cieszę się, że w tak licznym gronie chcemy wsiąść do tego wcale nie byle jakiego pociągu, który przez pokolenia woził mieszkańców tej ziemi – mówił. - Ale pociąg wąskotorowy woził przede wszystkim przyjaźń, pamięć, wzajemne dobre relacje, tych, którzy budowali naszą przeszłość z myślą o następnych pokoleniach. To wielka odpowiedzialność, aby tę piękną tradycję pielęgnować, powtarzać i wzbogacać. Bo przecież idziemy przez pokolenia, zmieniają się lokomotywy, ale nie zmienia się mundur i misja kolejarza oraz radość pasażera, który wsiada do tego pociągu, aby przeżyć coś na nowo.
Premier podziękował ludziom, którzy sprawili, że piękna historia wąskotorówki może mieć swój dalszy ciąg. Wspomniał także o potrzebie budowania i dbania o wspólnotę. - Cieszę się, że dziś świętujemy 115-lecie tej starej duchem, ale jakże młodej piaseczyńsko-grójeckiej kolei - dodał. - Na tej rampie możemy powiedzieć z całą mocą: chcemy wsiadać do tego pociągu, chcemy jechać w lepszą przyszłość, pamiętając o tym, co za nami i o tych, którzy przekazują nam swoje dziedzictwo, swoją pracę, swoją troskę o to, co wspólne. Nie liczmy godzin i lat, to życie mija nie my, siadajmy do tych pociągów z myślą o przeszłych pokoleniach i dbajmy o to, aby następne pokolenia z tego wielkiego dziedzictwa mogły korzystać ku wspólnemu dobru.

Piaseczno jak Opole Lubelskie?

Krzysztof Strzałkowski, wicemarszałek województwa mazowieckiego, zapewnił, że samorząd województwa stara się kultywować tradycje polskiego kolejnictwa. - Miło jeździć tymi rumuńskimi składami z rumuńskimi lokomotywami - mówił. - Niedawno byłem na bocznicy, gdzie widziałem spalone, zniszczone przez wandali składy. Cieszę się, że tu w Piasecznie wysiłkiem towarzystwa ta historia może się odwracać. Bardzo liczymy, że uda się wreszcie skomunalizować teren kolejki, a gmina Piaseczno, inne gminy i towarzystwo będą mogły stać się gospodarzami szlaku i właściwie kultywować tę tradycję, aplikując o środki unijne. Bardzo liczymy na wsparcie pana premiera w tym zakresie.
Krzysztof Strzałkowski wyraził nadzieję, że kolejka jeżdżąca w powiecie piaseczyńskim już niedługo będzie przypominała tę wyjeżdżającą z Opola Lubelskiego (Nadwiślańska Kolejka Wąskotorowa), gdzie trasa wąskotorówki ma 50 km, a na szlaku rozsianych jest 11 stacji. Następnie wicemarszałek przekazał na ręce prezesa towarzystwa, Jerzego Walaska, dyplom uznania za kultywowanie tej pięknej tradycji.

Piaseczno chce majątku kolejki

- Kolejka jest symbolem Piaseczna, których nie mamy tu zbyt wielu – mówił wiceburmistrz Daniel Putkiewicz. - Jest częścią tożsamości, którą musimy mozolnie budować. To trudne w mieście, w którym w ostatnich 20 latach liczba mieszkańców się podwoiła. Dlatego należy się uznanie tym, którzy w porę przypomnieli sobie o kolejce.
Wiceburmistrz poinformował, że tydzień temu odbyło się spotkanie koalicji samorządów, podczas którego padło zapewnienie, że w tym roku okaże się, kto przejmie majątek wąskotorówki. Ubiegają się o to koalicja gmin i powiat piaseczyński. - Gratuluję jubileuszu a wszystkim członkom towarzystwa i współpracownikom życzę sukcesów w pracy, która służy zachowaniu tego zabytkowego szlaku – mówił Dariusz Malarczyk, członek zarządu powiatu piaseczyńskiego. Następnie Krzysztof Strzałkowski wręczył dyplomy uznania osobom, które przyczyniły się do tego, że kolejka wąskotorowa nadal istnieje i może pełnić funkcję turystyczną.

Piknik w Runowie

Po zakończeniu części oficjalnej uroczystości wszyscy goście i mieszkańcy wsiedli do pociągu i pojechali w kierunku Runowa, gdzie zorganizowano wiele atrakcji. Był piknik, ognisko, konkurs historyczny, przewozy lokomotywą spalinową i drezynami, przejażdżki na kucykach, występy zespołów muzycznych. Impreza zakończyła się przed godz. 20.

(http://kurierpoludniowy.pl/img/art_11415.jpg)

FOTO: Zaproszonych na obchody rocznicowe gości powitał Jerzy Walasek (pierwszy z lewej), prezes Piaseczyńsko-Grójeckiego Towarzystwa Kolei Wąskotorowej


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: isiek200 on 11 Lipiec 2013, 20:37:36
115 leciem kolejki zainteresowała się też KolejTV:  http://kolejtv.pl/odcinki/odcinek/kolejtv-08072013-226/ (http://kolejtv.pl/odcinki/odcinek/kolejtv-08072013-226/)  od 07:47


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Harry Potter on 11 Lipiec 2013, 23:30:09
Cóż, zdjęcia archiwalne( Px48...) z przebitkami z oficjalnego jubla i całkiem fajny materiał...


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: isiek200 on 12 Sierpień 2013, 16:55:32
http://www.kurierkolejowy.eu/aktualnosci/15390/Piaseczynska-Kolej-Waskotorowa-wczoraj-i-dzis.html (http://www.kurierkolejowy.eu/aktualnosci/15390/Piaseczynska-Kolej-Waskotorowa-wczoraj-i-dzis.html)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: grzegorz_sykut on 12 Sierpień 2013, 20:26:27
Po artykule w kolejowym periodyku, można by się było spodziewać nieco więcej rzeczowego podejścia.
Czynnych kolejek w okolicach Warszawy jest raptem 2 - Piaseczno i Sochaczew. I czy jest sens stopniować która jest większa?
No i po co przyozdabiać artykuł o Piasecznie zdjęciem z Krośniewic?  No ale podobno nieważne co piszą, ważne że piszą :)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 12 Sierpień 2013, 20:59:39
Ja inaczej sformułował bym pytanie: co to znaczy większa? No, szersza - to rozumiem.  :P


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Harry Potter on 31 Sierpień 2013, 21:10:13
No to taki miły memu oku akcent na koniec wakacji:
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,14526513,Parada_drezyn_na_moscie_srednicowym__Zobacz_zdjecia.html#TRLokWarsTxt (http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,14526513,Parada_drezyn_na_moscie_srednicowym__Zobacz_zdjecia.html#TRLokWarsTxt)

Gratulacje dla uczestników za wytrwałość - szczególnie tym pompującym ;D ;D ;D
Pozdrawiam z MMz

PS. proszę o relacje z pierwszej ręki


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 03 Październik 2013, 22:18:13
Skurier Południowy, wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 502) z 3 października donosi (http://www.kurierpoludniowy.pl/wiadomosci.php?art=11958):

(http://kurierpoludniowy.pl/img/art_11958.jpg)

Trwa walka o kolejkę

Tomasz Wojciuk

PIASECZNO Od lat trwa spór o majątek kolejki wąskotorowej, który jest własnością PKP SA. Kilka dni temu starostwo powiatowe, które uważa że ma prawo władać tym majątkiem w imieniu skarbu państwa, przedstawiło swoje warunki operatorowi wąskotorówki, którym jest Piaseczyńsko Grójeckie Towarzystwo Kolei Wąskotorowej

Spór o majątek kolejki trwa na dobre od 2009 roku, kiedy to starostwo postanowiło wycofać się z umowy użyczenia kolejki gminie, która z kolei użyczała go towarzystwu. Potem rozpoczęła się batalia sądowa, która nic jednak nie zmieniła jeśli chodzi o stan faktyczny – towarzystwo wciąż administrowało majątkiem kolejki wożąc pasażerów, wynajmując lokale i udostępniając powierzchnie reklamowe na terenie stacji i wzdłuż torów. Kilkanaście dni temu najemcy otrzymali jednak pisma od starostwa wzywające do rozwiązania umów z towarzystwem i zawarcia ich ze starostwem. Pod pismem podpisał się m.in. członek zarządu starostwa powiatowego, ale też członek PGTKW, Dariusz Malarczyk.

Starostwo właścicielem wąskotorówki?
W piśmie jest mowa o tym, że jedynym podmiotem uprawnionym do gospodarowania majątkiem wąskotorówki jest powiat piaseczyński. - Dysponujemy potwierdzającym to postanowieniem sądu – mówi Dariusz Malarczyk. - Apelacja towarzystwa, które starało się o zabezpieczenie majątku kolejki, została odrzucona. Jeśli własność nieruchomości wraca do powiatu, wszystkie umowy zawarte z towarzystwem zostają rozwiązane, bo nie mają już mocy prawnej. PKP nam użyczyło ten majątek, więc to my mamy go we władaniu. Towarzystwo nadal jest operatorem wąskotorówki i chcemy, aby nim pozostało.

Rozbieżne oceny spotkania
W ubiegły wtorek w siedzibie starostwa odbyło się spotkanie zarządu powiatu z przedstawicielami towarzystwa. Rozmawiano o przyszłości wąskotorówki i ramach prawnych, w jakich będzie one w najbliższym czasie funkcjonowała. - To było bardzo owocne spotkanie – uważa Dariusz Malarczyk. - Ustaliliśmy, że starostwo będzie pobierać pieniądze z tytułu najmu lokali na terenie stacji, ale w zamian to my będziemy dokonywać wszystkich niezbędnych napraw i inwestycji. To dobre rozwiązanie dla każdej ze stron. W najbliższym czasie majątek wąskotorówki zostanie też zinwentaryzowany.
Zupełnie inne wrażenia po zakończonym spotkaniu miał Jerzy Walasek, prezes Piaseczyńsko-Grójeckiego Towarzystwa Kolei Wąskotorowej. - Nic nie zostało jeszcze przesądzone, rozmowy cały czas trwają – mówi. - Na razie sąd zdjął z nas rolę strażnika tego majątku. Sprawa sądowa o prawo własności cały czas trwa i nie została jeszcze zakończona wyrokiem. Namawiam dzierżawców lokali, aby na razie nie rozwiązywali umów z towarzystwem. A tak w ogóle to odnoszę wrażenie, że starosty nie obchodzi kolejka, tabor, tylko pieniądze które zarabiamy. Uważa się za właściciela kolejki, którym jeszcze nie jest. Nie jestem zadowolony z przebiegu dotychczasowych rozmów, propozycje starostwa są nie do przyjęcia.

Gangsterskie metody starostwa?
Wczoraj na terenie stacji kolejki wąskotorowej zjawiła się delegacja ze starostwa, która miała dokonać inwentaryzacji. Prawnik starostwa Arkadiusz Prusaczyk poprosił o umowy zawierane przez towarzystwo i związane z prowadzoną przez stowarzyszenie działalnością gospodarczą oraz klucze od pomieszczeń. - Odmówiłem przekazania dokumentów i kluczy, po czym szybko pożegnałem się z przedstawicielami starostwa – mówi Jerzy Walasek. - To gangsterskie metody, na które nie mogę się zgodzić. Na dziś trudno mi powiedzieć jaka będzie przyszłość kolejki wąskotorowej w Piasecznie i naszego stowarzyszenia.



A ja dodam coś od siebie: byłem dziś na owym starciu (inaczej nie można tego nazwać) władz stowarzyszenia z przedstawicielami starostwa. Patrząc z boku widziałem jedno: totalny brak dogadania stron jak ma wyglądać owo przekazanie majątku, nie mówiąc już o dalszej współpracy. Jedni mówili że ustalili to, druga strona twierdziła że było inaczej. Ci którzy mogli coś rozstrzygnąć, jak również ci co byli przekonani że mają rację, byli nieobecni... Jak tak ma wyglądać współpraca na linii samorząd - stowarzyszenie to ja osobiście nie mam wątpliwości - kolej na tym dostanie po dupie. Bo jak nie ma możliwości dogadania się, to da się o czymkolwiek gadać?
Panowie, siądźcie razem do rozmów, choćby miały one przebiegać w wyjątkowo ciężkiej atmosferze, bo taktyka strusia która przeistacza się okresowo w zamiatanie spraw pod dywan, po raz kolejny się kładzie na całokształcie funkcjonowania kolei grójeckiej. Nie stowarzyszenia, czy starostwa, ale tej ostatniej podwarszawskiej kolei wąskotorowej.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 05 Październik 2013, 09:53:39
Artykuł - artykułem, ale całkiem ciekawie robi się w komentarzach pod nim... Aby mieć jasność kto się wypowiada, dodam że Malarczyk reprezentuje powiat (jest wicestarostą) i jednocześnie jest członkiem PGTKW.

Malarczyk:
Pan Prezes myli pojęcia gdyż własność to podstawowe prawo rzeczowe, pozwalające właścicielowi korzystać z rzeczy i rozporządzać nią z wyłączeniem innych osób. Oznaką korzystania z rzeczy są uprawnienia do posiadania, używania, pobierania pożytków i innych dochodów z rzeczy ( np. czynsz z tytułu dzierżawy lub najmu) oraz dysponowania faktycznego rzeczą (przetwarzanie rzeczy, zużycie, a nawet zniszczenie). To Starostwo posiada umowę z PKP, a nie Towarzystwo.

Oburzony:
Nie rozumiem dlaczego starostwo zwraca się do przedsiębiorców, którzy zamiaszaczają reklamy wzdłóź torowiska o ich zdjęcie a nie do Towarzystwa, które z tymi przedsiębiorcami podpisało umowy? Przecież to jakiś absurd. Teraz przedsiębiorca ma rozstrzygać, która strona w tym konfilkcie ma rację i decydować o tym komu za reklamy płacić? Jeśli starostwo uważa, że reklamy są nielegalne to niech je pościąga, a kosztami obarczy Towarzystwo...

Luksa:
Oburzony masz rację , tak starostwo powinno zrobić. Gansterskie metody to stosuje od lat towarzystwo które pobiera kożysci z nie swojego majątku.

Oburzony:
Nie rozumiem tego - skoro rzeczywiście nie mają praw do tego majątku to dlaczego powiat nie wejdzie tam z policją i nie wyprowadzi Pana Walaska w kajdankach? Co to jest? Dziki Zachód? To może je też wejdę w starostwie do jakiegoś pomieszczenia na parterze i otworzę sobie tam sklepik? Też będę spokojnie handlował, a starostwo ograniczy się do wysyłania pism do moich klientów, żeby za kawę, paluszki i pączki płacić im a nie mi, bo to oni w rzeczywistości mają prawa to tego pomieszczenia? Chyba jednak sprawa tak nie wygląda i towarzystwo ma jakieś prawa do tego terenu.

Malarczyk:
Powodem grzecznego przejmowania majątku jest m.in. to, że jesteśmy mieszkańcami Piaseczna i awantury nie są nam potrzebne. Drugim powodem jest fakt, iż również ja jestem członkiem Towarzystwa. Jakiekolwiek przepychanki, w tym medialne, nie są nam do niczego potrzebne. Uważałem, że dżentelmeńska umowa zawarta na koniec spotkania w Starostwie ma moc obowiązującą, cóż myliłem się. Przykro.

Dziki Zachód:
Podobno awantura jest spowodowana wątpliwościami czy pieniądze zarabiane przez kolejkę idą w całości na utrzymanie kolejki a nie do kieszeni zarządu.

Malarczyk:
Może teraz mój wpis wejdzie. Nie chcieliśmy akcji z Policją gdyż zrozumiałem, że Towarzystwo (Zarząd) zgadza się na inwentaryzacje i będzie respektował dżentelmeńską umowę o bezbolesnym dla Kolejkowiczów przejściu majątku do Powiatu. Drugim aspektem był fakt, iż również jestem członkiem Towarzystwa (po tej akcji chyba tylko do Walnego w przyszłym tygodniu). Nie rozumiem decyzji Pana Prezesa i ubolewam nad tym, że na październikowej sesji Powiatu nie będzie punktu o finansowaniu działalności kolejki. Szkoda...


Mój komentarz do komentarzy:
Tutaj zaczyna trochę wychodzić kwestia, która wywołała niezgodę. Otóż powiat powiedział: wszystko zostaje po staremu. Pracownicy zarówno utrzymania ruchu zakładu jak i biura zostają, robią dokładnie to samo za takie same pieniądze, stowarzyszenie dalej kieruje kolejką tak jak to robiło do tej pory mając do dyspozycji owych pracowników, wszystkie zarobione przez kolej pieniądze zostają na niej. Jedyna różnica to że przepływ tych finansów (czytaj sposoby wydatkowania) ściśle kontroluje starostwo. Dodatkowo powiat popatrzy na własne finanse i postara się na najbliższej sesji pokombinować aby w budżecie wygospodarować coś na dofinansowanie kolei. Na taki układ stowarzyszenie nie chciało się zgodzić, choć wydaję się że w sytuacji krytycznej nie jest on głupi a przede wszystkim zapewnia ciągłość działania kolei oraz... pozycję stowarzyszenia.
Oczywiście można powiedzieć że powiat pieniądze weźmie i tyle je będzie kolej widziała, ale z drugiej strony, jeśli będzie się dalej tak sytuacja rozwijała, to wątpię że jakiekolwiek finanse stowarzyszenie na działalność kolei uzyska, gdyż... no co tu więcej pisać - każdy niech sobie dopowie finał.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Harry Potter on 06 Październik 2013, 18:41:08
"Money" - Liza Minnelli, Joel Grey (http://www.youtube.com/watch?v=rkRIbUT6u7Q#ws)
i wszystko jasne ;)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 09 Październik 2013, 18:27:55
W dzisiejszym numerze Przeglądu Piaseczyńskiego (PDF) (http://www.przegladpiaseczynski.pl/images/PDFY/www_pp_15.pdf) ukazał się artykuł pióra Krzysztofa Dynowskiego. Polecam jego lekturę, gdyż autor stojąc całkowicie z boku całego zamieszania, stara się opisać stan tego bałaganu jakim go widzi. I moim zdaniem jest to bardzo obiektywne spojrzenie.

Emocje na wąskotorówce

(http://farm8.staticflickr.com/7390/10172714583_a4cebd99b0_o.jpg)

Narasta konflikt pomiędzy starostwem a Towarzystwem Przyjaciół Kolejki. W skrajnym przypadku grozi nam bądź paraliż wyjazdów turystycznych, ale może się też skończyć tylko na przekształceniach formalno - administracyjnych.

Majątek kolejki od lat stanowi przedmiot sporu. W pozyskanie go zaangażował się zarówno powiat jak i związek gmin, z Piaseczyńskim urzędem na czele. W dosyć niefortunnej sytuacji postawiło to Towarzystwo, które - choć cały czas zarządzało majątkiem - musiało rozmawiać z obiema stronami, próbując zachować status quo i nie dać się pożreć. Ot, taka Polska sprzed drugiej wojny światowej, zależna od dwóch potężnych sąsiadów.

Własnościowy pat

Niedawno udało się zakończyć niezbędne procedury i oto mamy nowego właściciela terenu - starostę. Czysto teoretycznie, to rozwiązanie lepsze, niż przejęcie kolejki przez związek gmin - jeden właściciel jest zazwyczaj sprawniejszym administratorem niż ciało złożone z kilku równoprawnych partnerów, którzy najpierw muszą się dogadać między sobą, zanim podejmą jakąkolwiek decyzję. W praktyce jednak okazuje się, że to nie do końca najlepsze rozwiązanie.

Po pierwsze, gmina Piaseczno ma pieniądze (których powiatowi brak). Ma też koncepcję (wszędzie tylko te koncepcje, ale dobre i to) zagospodarowania terenu stworzoną przez holenderskie biuro RDH znane z rozsądnych i estetycznych propozycji. Można też odnieść wrażenie, że samo Towarzystwo wolałoby współpracować z gminą niż z powiatem, cóż jednak z tego, skoro dziś nie mają wyboru.

Nowy właściciel miał już kilkakrotnie do czynienia z Towarzystwem, jeszcze za czasów byłego prezesa, zmarłego Jerzego Chmielewskiego. Tenże, obdarzony ogromną charyzmą i siłą przebicia często, nawet w nieco arogancki czy bezczelny sposób, potrafił wiele dla kolejki ugrać. Spokojniejszy i mniej emocjonalny język obecnych władz nie był już tak skuteczny, przynajmniej do czasu.

Trudna wizyta

W ubiegłym tygodniu odbyło się w starostwie spotkanie, na którym ustalano pewne szczegóły dotyczące dalszej współpracy obu podmiotów. W czysto teoretycznym założeniu, które udało nam się ustalić po rozmowach z kilkoma stronami, zmiany miały być czysto papierowe. Wszyscy pracownicy jak pracowali, tak pracować będą, tyle że zatrudnić ich musi powiat. Podobnie umowy z najemcami czy reklamodawcami muszą być zmienione i sygnowane przez prawnego właściciela terenu. Kolejka dalej ma działać, razem można skuteczniej walczyć o środki z zewnątrz i trochę podobnych frazesów.

Wszystko zmieniło się diametralnie podczas spotkania na kolejce w ubiegły czwartek. Trudno dojść dzisiaj do prawdy, krążą bowiem rozbieżne wersje przebiegu spotkania - wszystko zależy od tego, której strony zapytać. Jedni twierdzą, że przedstawiciel starostwa w ostrych słowach zażądał wydania kluczy do obiektu i udostępnienia wszystkich dokuemntów. Z drugiej strony padają stwierdzenia, że była to jedynie sugestia - “zgodnie z prawem moglibyśmy teraz zażądać wydania kluczy, ale nie będziemy tego robić...”. Jedno jest pewne - poziom emocji przekroczył w pewnym momencie granice zdrowego rozsądku i zaczęła się mała wojna.

Przyparci do muru

Starostwo ma pełne prawo do władania terenem. Może dokonać wspomnianych wcześniej zmian administracyjnych. Może wyrzucić wszystkich z kolejki i zamknąć obiekt na cztery spusty. Może żądać od Towarzystwa zadośćuczynienia za bezprawne użytkowanie i czerpanie zysków. Może naprawdę wiele.

Z drugiej strony Towarzystwo jest właścicielem nowej lokomotywy zakupionej z cementowni Odra czy silnika w jednym z “rumunów”, jak popularnie nazywa się dwie duże lokomotywy. “Ok, zabieramy się stąd, ale razem z nami wyjeżdża nowa ciuchcia, ciągnąc za sobą wymontowany silnik”. Nastraszenie, nastawienie przeciw czy w ogóle zabranie z kolejki całej wykwalifikowanej kadry byłoby tragiczne w skutkach zarówno dla starostwa jak i dla przyszłości wąskotorówki jako takiej.

Po czwartkowym spotkaniu obie strony poczuły się przyparte do muru, okopały się więc w najgłębiej zakopanych bunkrach i zastanawiają się, co dalej. Najgorsze jest to, że przy tym poziomie emocji możliwe są w zasadzie same złe rozwiązania, bo nikt nikomu już nie uwierzy, bo już się ktoś na kogoś obraził i nie bezie z nim rozmawiał, bo starosta ma rację jako "właściciel", bo Towarzystwo ma rację jako "zarządca"...

Niepewne jutro

Kiedy okazało się, że wyjazd w niedzielę jest odwołany, przez chwilę myśleliśmy w redakcji, że oto na naszych oczach dokonuje się koniec wąskotorówki. Szczęśliwie nie chodziło tym razem o spory czy animozje, a o zbyt małą liczbę chętnych, więc można było odetchnąć z ulgą. Mimo to, nadal czekają nas dni czy tygodnie trudnych rozmów i decyzji.

Obie strony mają swoje ograniczenia, punkty, poza które dalej nie mogą się już cofnąć. Mają też argumenty, którymi stosunkowo łatwo przyprzeć przeciwników do muru i które - niestety - po części zostały już użyte. Kontynuacja takich działań może prowadzić tylko do eskalacji konfliktu, zaś z punktu widzenia mieszkańców - do wstrzymania na dłuższy czas jakichkolwiek kursów turystycznych i działalności kolejki jako takiej. Czy zarówno staroście jak i Towarzystwu starczy rozwagi, by ustąpić pola przeciwnikowi, wykonać jakiś gest dobrej woli i spróbować - po wcześniejszym zażyciu waleriany czy innych środków uspokajających - zasiąść jeszcze raz do stołu i porozmawiać o przyszłości kolejki? Tego możemy sobie na razie tylko życzyć.

Dopisek Kuca:
Fotografia autorstwa Ojca Krzysztofa wykonana na początku lat 70 przedstawia parowóz Tyn6-3633 z pociągiem w stronę Grójca tuż za przystankiem Piaseczno Zalesie. Na uwagę zasługują widniejące przed i za pociągiem kształty węglarek. Na dwóch torach odstawczych (dawna ładownia) przystanku Zalesie w miarę przejmowania przez pociągi transporterowe pracy przewozowej gromadzono zbędne węglarki na które na stacji Piaseczno Przeładunek nie było miejsca. Potem wagony te złomowano. Do połowy lat 80 zachowało się na przystanku jedno żeberko odstawcze które zostało rozebrane wraz z torem mijankowym. Drugie żeberko zlikwidowano wcześniej, być może na poszerzenie ulicy Stołecznej.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 10 Październik 2013, 09:12:33
Reportaż na stronie prywatnej telewizji ITV Piaseczno: http://itvpiaseczno.pl/wywiady,1,6.11,1467 (http://itvpiaseczno.pl/wywiady,1,6.11,1467)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Hal9 on 10 Październik 2013, 09:19:12
Nieszczęściem reformy administracyjnej było powstanie powiatów, tworu zupełnie sztucznego, niepotrzebnego, szkodliwego i pasożytniczego względem gmin.

Jako były pracownik samorządu wiem o tym doskonale ....

Pewnie się nie da, ale wg. mnie to kolejka powinna funkcjonować ja przedsiębiorstwo prywatne. Mieć majątek, prawa i obowiązki, nic nie stoi na przeszkodzie (a wręcz powinna ) być kontrolowana i dofinansowywana i wspierana przez konserwatora zabytków, oraz gminę.



Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: andrzej2110 on 10 Październik 2013, 10:52:39
Jako przedsiębiorstwo to kolejkę zjadły by podatki....


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: brok on 10 Październik 2013, 13:51:36

 W dosyć niefortunnej sytuacji postawiło to Towarzystwo, które - choć cały czas zarządzało majątkiem - musiało rozmawiać z obiema stronami, próbując zachować status quo i nie dać się pożreć. Ot, taka Polska sprzed drugiej wojny światowej, zależna od dwóch potężnych sąsiadów.
Jeśli odwołujemy się do historii, żeby tylko nie wcielono w życie słów Marszałka: Balansujcie dopóki się da, a gdy się już nie da, podpalcie świat! :-\
Jako przedsiębiorstwo to kolejkę zjadły by podatki....
I kontrole urzędników...


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Harry Potter on 10 Październik 2013, 15:34:53
Chyba jednak to drugie by zarżnęło kolejkę...niestety Rzeczpospolita Urzędnicza ma się najlepiej i bezkarnie...


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Hal9 on 10 Październik 2013, 18:46:34
Jako przedsiębiorstwo to kolejkę zjadły by podatki....

Właśnie tak najlepiej samorząd mógłby pomóc - Umarzając Podatek - jako działalności społecznie pożytecznej itd.
Mógłby sporządzić odpowiednie studium i plany zagospodarowania.
Mógłby wysłać pracowników z robót publicznych na których gminy otrzymują dotacje do prac na koleje.
Mógłby wreszcie reklamować, wspierać, nie przeszkadzać i się nie wtrącać.

Gospodarka sobie poradzi, a rynek zweryfikuje ....

Primum non nocere tą maksymą powinni się kierować nie tylko lekarze.

PS. Powiat to twór pasożytniczy w chwili swego powołania nie posiadał żadnego majątku w przeciwieństwie do gmin i województw. Dlatego wyrywa co się komu da i rozrasta się jak hydra. Nawiasem mówiąc to konstytucja wyraźnie mówi że podstawą Polski samorządowej jest gmina. Inne organizacje terytorialne mogą być, ale nie muszą to kwestia ustawy (a więc aktu niższego rzędu).


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 11 Październik 2013, 08:01:51
Starosta się wypowiedział, wysłuchajmy teraz racji drugiej strony... http://itvpiaseczno.pl/wywiady,1,6.11,1468 (http://itvpiaseczno.pl/wywiady,1,6.11,1468)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 23 Październik 2013, 10:43:57
Kolejny artykuł patrzącego z boku Sołtysa Krzysztofa Dynowskiego przynosi dzisiejsze wydanie Przeglądu Piaseczyńskiego (PDF (http://www.przegladpiaseczynski.pl/images/PDFY/www_pp_16.pdf))

Emocje na wąskotorówce – cz. 2

Temat przejęcia majątku PKP bądź jego przekazania na rzecz jednego z lokalnych podmiotów powoli się klaruje. Podczas walnego zgromadzenia Towarzystwa Przyjaciół Kolejki udało się nieco ostudzić emocje i wypracować w miarę wspólny front. Wiadomo tez już, jaka – zdaniem PKP – powinna być przyszłość wąskotorówki. Zdaniem kolei, majątek należy przekazać w ręce gmin a nie starostwa.

Najważniejszą informacją przekazaną na zwołanym niedawno nadzwyczajnym walnym zebraniu członków Towarzystwa była deklaracja PKP – wolą przekazać majątek kolejki w ręce samorządów gminnych, wskazując na większe możliwości finansowe tych podmiotów. Nie bez znaczenia był zapewne także fakt, że tory sięgają daleko poza granice powiatu piaseczyńskiego. Z takim rozstrzygnięciem sprawy przez kolej wszystkie strony wiedzą już, mniej więcej, jak będzie wyglądać ich przyszłe zaangażowanie w funkcjonowanie wąskotorówki.

W rozkroku

Osobą, która mogła w tym wszystkim po części najwięcej – zarówno naprawić jak i napsuć – był Dariusz Malarczyk, który pełni funkcję zarówno członka zarządu powiatu, jak też należy do Towarzystwa. Stojąc w tym swoistym rozkroku, powinien reprezentować interesy obu stron bądź też żadnej. Szczęśliwie, z pomocą dobrej woli prezesa Walaska, obu panom udało się ostudzić emocje, przedstawić wszystkie racje i odpowiednie dokumenty na ich poparcie.

W takim „rozkroku” od dawna znajduje się też Towarzystwo, które wiedząc o planach PKP siłą rzeczy większą uwagą i atencją darzyło gminę Piaseczno, jako przyszłego partnera do rozmów, niż starostwo, z którym „współpraca dobiegała końca”. Mimo wszystko z obiema stronami trzeba było rozmawiać, ważyć słowa, argumenty i zobowiązania, czego efektem było status quo w oczekiwaniu na sfinalizowanie decyzji PKP. Gdyby nie ostatnie „zawirowania” związane z umowami i interpretacją przepisów pomiędzy starostwem a Towarzystwem, wszyscy grzecznie czekalibyśmy na działania kolei. Stało się jednak inaczej, stąd też nadzwyczajne walne zgromadzenie.

W siną dal

Choć przez moment wydawało się, że zebrani rozpoczęli przysłowiowe palenie czarownic, szybko udało się przekonać delegatów, że znaleźć winnych i rozpalić stos zawsze można, ale na zgliszczach trudno cokolwiek znowu zbudować. Stanęło na tym, że jednak współpracować trzeba, obie strony udadzą, że nic się nie stało i porozmawiają jeszcze raz. Można to ubrać w ładniejsze słowa, niemniej do tego sprowadza się cały zamysł i o to tak naprawdę chodziło. Starosta Dąbek i prezes Walasek już wiedzą, do czego może doprowadzić zacietrzewienie obu partnerów i chyba żaden z nich nie będzie chciał zostać „ojcem paraliżu kolejki”. Można więc tylko życzyć obu Panom rozwagi i spokoju w nadchodzących rozmowach.

Na dziś sytuacja wygląda więc na opanowaną. Zasadnicze pytanie sprowadza się jednak do nieco dalszej przyszłości, kiedy to już związek gmin, z Piasecznem na czele, przejmie od PKP majątek wąskotorówki. Jak uda się pogodzić interesy gminy Belsk z naszymi? Kto będzie dbał o kilkadziesiąt kilometrów torów, skoro tak naprawdę jeździ się do Runowa? Czy burmistrz i radni stworzą nową, atrakcyjną i realną wizję rozwoju kolejki? I jaką rolę odegra w tym wszystkim starostwo, które – choć co do majątku nie będzie już miało wiele do powiedzenia – zazwyczaj ma co najmniej jednego asa w rękawie? Odpowiedzi zaczniemy poznawać niestety dopiero wtedy, gdy Piaseczno już formalnie będzie sprawować władzę nad wąskimi torami.




Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Harry Potter on 23 Październik 2013, 15:25:04
Czyli jak mawiają Rosjanie: Pożiwiom uwidim...
Swoją drogą i tak i tak wszelkie decyzje zapadają w gabinetach władnych osób, a Ty Żuczku czekaj w swoim gnoju...i czekaj... i czekaj...


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 06 Listopad 2013, 09:40:51
W dzisiejszym wydaniu Przeglądu Piaseczyńskiego (PDF (http://www.przegladpiaseczynski.pl/images/PDFY/www_17.pdf)) znalazła się propozycja nazwania jednego z nowo-powstałych rond imieniem Chmiela - by uczcić pamięć o zmarłym prezesie PGTKW który bezsprzecznie jest powodem że GrKD wciąż istnieje. Jednak polecam co innego, szczególnie tym którzy w przejęciu majątku kolei wąskotorowej na współwłasność przez ileś-tam samorządów widzą szczyt marzeń i jedyną słuszną drogę do wiekuistej chwały. Kto nie pamięta, temu przypomnę: powiat piaseczyński jest właścicielem taboru i maszyn GrKD, i miał zostać jedynym właścicielem nieruchomości gdy PKP majątek ten przekaże. W kontrze stanęły gminy, którym nagle też zachciało się gruntów i chcą je wziąć na współwłasność gdyż "w kupie siła". Poczytajcie zatem co Piaseczyńska Kura wydrapała pazurem. Zbieżność zdarzeń czy postaci jest całkowicie przypadkowa i nie należy jej łączyć z konkretnymi podmiotami:

Jazda na 4 ręce

Cudów Ci u nas dostatek, i w kraju jako takim i w bliższej rzeczywistości. A że ostatnio cud nad cudy po prostu widziałam, to Wam muszę wszyściutko opowiedzieć.

Było sobie czterech znajomych, którzy mieszkali nie tak znowu daleko od siebie. Kilka miesięcy temu ktoś im zrobił „prezent” i dostali w spadku auto, mniejsza o model i markę. Ów darczyńca sprytnie jednak, jeśli tak to można ująć, określił zasady użytkowania pojazdu – otóż mogli oni jeździć tylko za obopólną zgodą, a do tego każdy miał mieć wpływ na to, jak porusza się pojazd. Pomysł wydawał się być zgoła fantasmagorią, dopóki sąsiedzi nie zobaczyli owego wehikułu – z zewnątrz normalny wóz, w środku za to szok – cztery fotele, cztery kierownice, cztery zestawy pedałów, pokręteł i innych kontrolek. Cud techniki normalnie.

Jako że pojazd miał pewien potencjał, bo wnętrze – choć dziwne – to klasyczne i eleganckie, pod maską też ponoć jakieś wybitne parametry, więc koledzy od razu wsiedli do środka, każdy zasiadł za kierownicą i dawaj! Cóż jednak z chęci, skoro już ruszyć z miejsca ciężko. Każda kierownica i każdy hamulec tylko do jednego koła przywiązane, co poruszanie się czyniło niezmiernie trudnym. Wszyscy kierownicą w lewo, każdy lekko gazu i auto owszem, jedzie, ale bokiem w lewo. Jeden się przestraszył, hamulec wcisnął, to machina wokół tego jednego koła jęła się obracać. Z przodu się jednemu słabo zrobiło, stwierdził że wysiada, to auto tylko do przodu by szło, bo przy skręcie koło trze i się zaraz urwać może. To i wszyscy wysiedli, silnik zgasili i zaczęli radzić.

Że zgoda potrzebna, widomym było od początku, ale i technikę jazdy dopracować trzeba, bo ten co z tyłu siedzi, to nawyk ma przy skręcie skręcać, a tu prosto kierownicę trzymać musi. Ci co obok siebie siedzą, ruchy idealnie muszą dopasować, żeby auto skręciło tam, gdzie chcą, a jeden to i nawet więcej gazu czasem musi, jak po zewnętrznej siedzi. I tak długie godziny przegadane, jak wspólnie prowadzić, żeby się w ogóle jechać dało...

Po długich debatach model jazdy wypracowano i sąsiedzi zasiedli raz jeszcze do pojazdu, by po placu chwile pokręcić i sprawdzić słuszność wypracowanych rozwiązań. „Na sucho” wszystko szło gładko, ale gdy tylko wyjechali na drogę, zaraz znów zgrzyty i dyskusje, bo każden jeden gdzie indziej chce jechać. A na sam koniec, gdy już harmonogram i marszrutę ustalili, koncepcje rozrysowali, każdy podpis złożył, ruszać chcą, a koła w miejscu trą. Z bagażnika wyłonił się tedy jeszcze jeden człowiek i rzecze, że on tam ręczny hamulec ma, i jak z nim nie ustalą, to nie pojadą, bo jemu też się głos należy...

Wniosek z tego, choć smutny, to prosty i jeden w dodatku: na cztery ręce jeździć się nie da, na pięć tym bardziej. Albo się zgodzimy na to, że ktoś jest kierowcą a ktoś pasażerem, albo – jak sąsiedzi i gość z bagażnika – rozejdziemy się pieszo, każdy w swoją stronę, pozostawiając wehikuł na pastwę losu...

Kura Pazurem


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Łukasz1983 on 17 Grudzień 2013, 19:46:02
Szybki tramwaj połączy Grójec i Piaseczno? (http://www.grojec24.net/news-szybki-tramwaj-polaczy-grojec-i-piaseczno,475.html)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: gajos on 17 Grudzień 2013, 20:48:39
Można prosić o przeniesienie powyższego postu do działu rail fiction, ewentualnie o przypomnienie go 1 kwietnia? :)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: andrzej2110 on 17 Grudzień 2013, 20:54:31
Gajos niby czemu?? Rewal zrobił kapitalny remont torowiska, Koszalin się do tego przymierza. Piaseczno jest następne w kolejności jeśli chodzi o 1000mm. Gliwice-Racibórz może gdzieś po drodze się załapie :)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: aronek on 17 Grudzień 2013, 21:02:33
Dlatego że.
1) większość ludzi jedzie do Warszawy a nie Piaseczna.
2) godzina do Piaseczna i 40 minut pociągiem z Piaseczna do Warszawy, który do tego jest za...ny ludźmi.
3) za 1,5 planuje się otworzenie trasy Salomea-Wolica co w dużej mierze zlikwiduje problem przejazdu przez Raszyn, a na pewno skróci dojazd PKSem na dw. Zachodni.
4) za daleko stacja jest od centrum. musiałby być to prawdziwy tramwaj wpuszczony na ulice Grójca. pociąg na ulicy? zapomnij.

I niestety szybki tramwaj przegrywa z komunikacją autobusową.
chyba żeby jechał 120km/h i tyle samo jechałby pociąg z Piaseczna. W piasecznie zrobiliby tor postojowy dłużący do zmiany kierunku jazdy i ew część pociągów kończyłaby trasę w Piasecznie lub uruchomiono SKM.
W zasadzie trasa ekspresowa na Kraków zabiła jakiekolwiek znaczenie komunikacyjne dla kolejki piaseczyńskiej


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 17 Grudzień 2013, 21:10:35
Andrzeju, z uporem rolnika przerzucasz po raz kolejny ten obornik.
Poczytaj sobie, tak dla przypomnienia, temat założony cztery lata temu przez Ciebie: 750mm.pl/index.php?topic=2430 (http://750mm.pl/index.php?topic=2430) (trzeba przewinąć do połowy strony i potem jeszcze dalej, dalej, dalej...).


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: gajos on 17 Grudzień 2013, 21:23:21
Gajos niby czemu??
Ano temu że nigdy nie byłeś na kolejce. Jakiejkolwiek zresztą.
Jak na razie między Grójcem a Piasecznem ma jazdy próbne tramwaj co to posiada kilka nastawników, jeszcze więcej maszynistów i każdy chce jechać z inną stronę.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: brok on 18 Grudzień 2013, 11:43:42
Jacek Stolarski poinformował, iż wszystkie gminy, od Piaseczna do Błędowa, starają się o przejęcie majątku po Grójeckiej Kolejce Dojazdowej. - Jeżeli zostanie on przekazany przez PKP samorządom, jest pomysł budowania szybkiego tramwaju z Grójca do Piaseczna – ujawnił burmistrz.


Idą wybory? Czy ktoś dąży do wariantu z Brześcia Kujawskiego (zrobimy kawiarenki, tramwaje a tym czasem)...


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Sputnik on 21 Grudzień 2013, 00:59:02
Panowie, chyba będę zmuszony ostudzić udzielające się wam wszystkim przedświąteczne emocje ;)

Cała istniejąca sieć kolei wąskotorowej z Piaseczna przez Tarczyn do Grójca i dalej przez Mogielnicę aż do Nowego Miasta nad Pilicą, podobnie jak Kolej Wąskotorowa Rogów - Rawa - Biała, jest wpisana do rejestru zabytków. I raczej żadna z przytoczonych tutaj wcześniej kolei wąskotorowych nie zostanie z takiej listy wykreślona tylko dlatego, że samorządy chcą z elektryfikować część wąskiego toru na odcinku Piaseczno Miasto - Grójec. Wojewódzki Konserwator Zabytków nigdy się na to nie wyrazi zgody. Przypominam, że cała Grójecko-Piaseczyńska Kolej Wąskotorowa jest zabytkiem chronionym prawem, tak jak Pałac w Wilanowie czy Zamek Królewski. W Urzędzie Konserwatora Zabytków w Warszawie są na to odpowiednie dokumenty.

A jeśli samorządom Piaseczna i Grójca cały czas marzy się tramwaj elektryczny, to niech pomyślą o przywróceniu na terenie Piaseczna zlikwidowanych trolejbusów do Warszawy. Gdyby komuna w całej Polsce potrwała o kilka lat dłużej, to plany rozbudowy sieci trolejbusowej zakładały, że połączy ona również gminę Konstancin-Jeziorna, Powsin i ulicą Powsińską dotrze aż do pętli w Wilanowie. Tak więc trolejbusy jeździłyby wzdłuż zlikwidowanego i rozebranego obok odcinka wąskich torów, po których do lat 60-tych kursowały w ruchu planowym przedwojenne wagony motorowe produkcji Lillpopa. Niestety nic z tych planów nie wyszło. Władze Warszawy obraziły się na trolejbusy, które z pętli Wilanowska wyruszały ul. Puławską do Piaseczna i służyły w codziennych dojazdach do szkoły, pracy mieszkańcom z poza Warszawy. Zamiast wymienić sypiący się tabor trolejbusowy, postanowiono zastąpić go zwykłymi autobusami produkcji Ikarus (obecnie Solaris), które tkwią w godzinach szczytu razem w korku z samochodami rano w kierunku Warszawy, po południu do Piaseczna. A żeby było jeszcze ciekawiej, to teren po zajezdni trolejbusowej w Piasecznie MSWiA przekazało Kościelnej Komisji Majątkowej (powołanej do rewindykacji bezprawnie zagarniętych dóbr kościelnych) zamiast z powrotem gminie Piaseczno. Bo to właśnie władze miasta Piaseczna w latach 80-tych zdecydowały o przekazaniu 10 ha gruntu o wartości ok. 40 mln zł pod budowę zajezdni trolejbusowej, które miały obsługiwać komunikację miejską ze stolicy do Piaseczna. Oczywiście atrakcyjny teren po zajezdni trolejbusowej w Piasecznie dostał w posiadanie Zakon Bonifratrów i Dominikanek z Nowego Miasta, który jak można było przypuszczać całą nieruchomość wartą 115 mln zł sprzedał później tajemniczej spółce Provo Investment. Stoi za nią deweloper, który zamierza zbudować w tym miejscu kolejne wielkie centrum handlowe. Kilka lat temu wybuchła z tego powodu wielka afera, ponieważ decyzja MSWiA zaskoczyła zarówno samorządowców z Piaseczna, jak i Warszawy. Zwrot dawnej zajezdni uniemożliwił bowiem budowę nowej linii tramwajowej do Piaseczna, która znajdowała się w planach inwestycyjnych Tramwajów Warszawskich na lata 2010 - 2020. Takie rzeczy są możliwe tylko w Polsce, w Niemczech czy w Wielkiej Brytanii byłoby to nie do pomyślenia :o


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: andy on 21 Grudzień 2013, 10:58:58
Wojewódzki Konserwator Zabytków nigdy się na to nie wyrazi zgody.
Kwestia czasu. Jakoś Pińczów - Wiślica wyleciało z rejestru...


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: OczeQ on 21 Grudzień 2013, 11:26:23
Kilka ostatnich przypadków przekonuje mnie do zdania, że w Polsce niestety łatwiej coś z rejestru zabytków usunąć, niż wpisać.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: andrzej2110 on 21 Grudzień 2013, 12:31:15
Wojewódzki Konserwator Zabytków nigdy się na to nie wyrazi zgody.
Kwestia czasu. Jakoś Pińczów - Wiślica wyleciało z rejestru...
Tylko że ten odcinek jest od dawna nieprzejezdny a tor w Piasecznie jest cały czasu używany.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: aronek on 22 Grudzień 2013, 19:30:04
powtórzę za przedmówcami, że wpisanie do rejestru nie stanowi wiecznej ochrony, przed rozebraniem.
dodatkowo należy sprawdzić co jest przedmiotem ochrony całej linii. poszczególne podkłady, szyny i śruby?
więc nie dopuszcza się jakiejkolwiek modyfikacji? nie można dodatkowej śrubki wkręcić?
chyba nie. ochronie podlega układ torów. więc jego modernizacja z zachowaniem pierwotnego układu jest jak najbardziej możliwa. dokładnie tak samo jak w żyrardowie zabytkowe budynki fabryki adaptuje się do celów mieszkalnych.
stosując analogię zabytkowy układ torowy można by adoptować do celów elektryfikacji. przy czym nie jestem specjalistą w tej dziedzinie i tylko opieram się na posiadanej wiedzy ogólnej


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 22 Grudzień 2013, 20:44:14
wpisanie do rejestru nie stanowi wiecznej ochrony, przed rozebraniem

He, he, zwłaszcza nie stanowi żadnej ochrony gdy rozbiera złodziej.
GrKD na odcinku od Tarczyna to kolej która umarła. Dziesiątki tysięcy spróchniałych podkładów, dziesiątki kilometrów kilometrów szyn bez przytwierdzeń, kilometry bez szyn, walące się mosty. Tu nie ma co udrażniać, reaktywować, rewitalizować. Jeśli GrKD ma jeszcze żyć dalej niż na odcinku na którym obecnie działa, potrzeba całkowitej odbudowy. Ale by tego dokonać musi powstać istotna potrzeba. Tą potrzebą może być jedynie transport publiczny, bo funkcja turystyczna w rolniczej krainie jabłkiem i burakiem płynącej, nie posiadającej żadnych wyraźnych atrakcji turystycznych zwyczajnie nie przejdzie. A czemu? Bo koszty są jasne: kilometr odbudowy linii - jeden milion, jeden przejazd na drodze krajowej czy wojewódzkiej - pół bańki; szynobus - 10 melonów. Nawet licząc że Unia "da" to pozostaje wkład własny, który, liczony w milionach, może nie być do udźwignięcia dla biednych gmin.
W tej sytuacji konserwator na pewno nie będzie miał zastrzeżeń co do modernizacji, gdyż w tej chwili już właściwie nie ma on czego konserwować...

@aronek
Szifta używaj, bo mi się odechciewa czytać. Jak Ci się zepsuł, to drugi jest po przeciwnej stronie klawiatury. 8)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: aronek on 22 Grudzień 2013, 21:09:59
Nie marudź i ciesz się że używam prawego alta :)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: andrzej2110 on 22 Grudzień 2013, 21:16:41
Elektryfikacja nie jest konieczna. Może tu chodzić o tramwaj spalinowy.
Jakiś czas temu słyszałem o pomyśle przedłużenia lini tramwajowej z Warszawy do Piaseczna wiec będzie alternatywa dla PKS, busów i pociągów.
Stacja w Grójcu leży trochę z boku ale tylko 650m od PKS. Obwodnica Grójca częściowo powstrzyma rozwój miasta w tamtą stronę. Rozbudowa posunie się w stronę kolejki. Gdyby ruszyło stałe połączenie to ten proces się przyśpieszy.

PS: Kiedy wycięto przejazd tuż za stacją w Grójcu w stronę Nowego Miasta??


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: aronek on 22 Grudzień 2013, 23:44:49
Tramwaj do Piaseczna został zabity lata temu przez wybudowanie wiaduktów do Auchan, które zajęły rezerwę przeznaczoną pod tramwaj. Niby nie ma rzeczy niemożliwych, ale te budowle dosyć skutecznie blokują powstanie tramwaju.
Nadzieją jest przebudowa torów za Piasecznem tak żeby pociągi mogły zmieniać kierunek jazdy, bo obecnie stacja w Piasecznie ma charakter przystanku przelotowego, tak bym to określił. Wtedy pewnie zaczną rozważać uruchomienie jakiejś SKMki. Piaseczno jakoś nie wyłamało się ze wspólnego biletu, bo w zasadzie nie ma alternatywy. Trasa S79 może powstanie za 15 lat.
Ale nawet teraz nie jest źle. Pociągiem na dw. zachodni jedzie się 30 minut. Samochodem w porannym ruchu potrzeba ponad godzinę. A obawiam się, że tramwaj (długi, czerwony i często staje) nie pobije rekordów szybkości, mając przystanek co 500 metrów i w związku z tym średnią prędkość jazdy 15km/h podróż do centrum trwałaby ponad godzinę


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: andrzej2110 on 22 Grudzień 2013, 23:59:20
O tym tramwaju słyszałem w tym roku więc jakoś ten problem muszą obejść.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: oelka on 26 Grudzień 2013, 23:50:50
Wojewódzki Konserwator Zabytków nigdy się na to nie wyrazi zgody. Przypominam, że cała Grójecko-Piaseczyńska Kolej Wąskotorowa jest zabytkiem chronionym prawem, tak jak Pałac w Wilanowie czy Zamek Królewski. W Urzędzie Konserwatora Zabytków w Warszawie są na to odpowiednie dokumenty.
To wyrazi zgodę na rozbiórkę linii czy jej wybranych obiektów, jeśli okaże się, że są w złym stanie technicznym lub straciły walory zabytkowości. Przykładów takich działań jest pełno dokoła.

Cytuj
A jeśli samorządom Piaseczna i Grójca cały czas marzy się tramwaj elektryczny, to niech pomyślą o przywróceniu na terenie Piaseczna zlikwidowanych trolejbusów do Warszawy. Gdyby komuna w całej Polsce potrwała o kilka lat dłużej, to plany rozbudowy sieci trolejbusowej zakładały, że połączy ona również gminę Konstancin-Jeziorna, Powsin i ulicą Powsińską dotrze aż do pętli w Wilanowie.

Rozbudowa sieci trolejbusów rozbiła się o brak poszerzonej al. Wilanowskiej. Bo cała sieć miała tworzyć krąg. Odcinek do Piaseczna powstał pod hasłem dojazdu robotników do Polkoloru inaczej szanse byłyby znikome. Na budowę trolejbusu w Konstancinie nie było szans w kryzysowych latach 80.
Warto o tym pamiętać.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Sputnik on 07 Styczeń 2014, 17:08:44
Link do artykułu - http://www.rynek-kolejowy.pl/50172/trzecia_szyna_czyli_nowe_zycie_waskotorowek.html (http://www.rynek-kolejowy.pl/50172/trzecia_szyna_czyli_nowe_zycie_waskotorowek.html)

Warto poczytać sobie komentarze, jakie pojawiły się po tym artykule na Rynku Kolejowym. Wywiązała się miejscami bardzo gorąca i ożywiona dyskusja odnośnie przyszłości GrKD pomiędzy jednym z długoletnich pracowników P-GTKW a zwykłym MK-lem ;)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Ariel Ciechański on 07 Styczeń 2014, 17:37:03
Link do artykułu - [url]http://www.rynek-kolejowy.pl/50172/trzecia_szyna_czyli_nowe_zycie_waskotorowek.html[/url] ([url]http://www.rynek-kolejowy.pl/50172/trzecia_szyna_czyli_nowe_zycie_waskotorowek.html[/url])

Warto poczytać sobie komentarze, jakie pojawiły się po tym artykule na Rynku Kolejowym. Wywiązała się miejscami bardzo gorąca i ożywiona dyskusja odnośnie przyszłości GrKD pomiędzy jednym z długoletnich pracowników P-GTKW a zwykłym MK-lem ;)


Janusz Ty to masz zdrowie...


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: AXEL on 07 Styczeń 2014, 18:42:11
Zbawiciel świata i nawracacz mikoli... Mam konkurencję :P


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: dobrzyn on 07 Styczeń 2014, 22:45:38
Czytam właśnie te komentarze i dobrze że mam na podorędziu schłodzony Namysłów, bo na trzeźwo się nie da. Popieram przedpiścę: Kuc, masz zdrowie. Swoją drogą: Twoje zdrowie!


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Harry Potter on 07 Styczeń 2014, 23:39:16
No Kuc... Twoje zdrowie, do dna ;D ;D ;D

swoją drogą "dżizas..." a ja myślałem, że ja mam wizje i jestem fantasta...znakiem tego, hurra nie jest ze mną tak aż źle ;D


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 17 Styczeń 2014, 19:22:44
Kurier Południowy, wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 513), 2014-01-17, donosi (http://www.kurierpoludniowy.pl/wiadomosci.php?art=12510):

Kolejkowa zimna wojna

POWIAT W tym tygodniu uprawomocnił się wyrok sądu nakazujący Piaseczyńsko-Grójeckiemu Towarzystwu Kolei Wąskotorowej wydanie majątku starostwu powiatowemu. - Mam nadzieję, że szybko do tego dojdzie i nie będziemy musieli zlecić sprawy komornikowi – mówi starosta Jan Dąbek. - Jesteśmy gotowi do wydania majątku w każdej chwili. Tylko co dalej? - pyta retorycznie prezes towarzystwa, Jerzy Walasek

(http://kurierpoludniowy.pl/img/art_12510.jpg)

- Chcielibyśmy, żeby kolejka dalej funkcjonowała – twierdzi starosta Jan Dąbek. - Ale zdecydowanie nie na takich zasadach jak dotychczas – podkreśla. - Chcemy większej transparentności finansowej. Dlatego zaproponowaliśmy Towarzystwu, by wszystkie środki finansowe, które pozyskuje ze swojej działalności, przepływały przez samorząd powiatowy.
- Tylko w jakim trybie starostwo wypłacałoby by te środki Towarzystwu? To jakiś enigmatyczny pomysł – ocenia prezes Jerzy Walasek, który odrzucił propozycję starosty. - Poza tym starosta zażądał od nas wydania kluczy do wszystkich pomieszczeń. Jeśli, tak jak dotychczas, mamy brać pełną odpowiedzialność za swoją działalność, to nie możemy być w swoich działaniach ograniczani i ubezwłasnowolniani.
Starosta grozi, że jeśli pomimo wyroku sądowego Towarzystwo nie wyda majątku, to wkrótce może spodziewać się egzekucji komorniczej.
- Jesteśmy gotowi wydać majątek w każdej chwili. Naszym pracownikom już wręczyłem wypowiedzenia – mówi Jerzy Walasek. - Tylko co dalej? Nasz długoletni dorobek, dzięki któremu kolejka sprawnie funkcjonowała, stając się jedną z większych atrakcji turystycznych regionu, ma zostać zaprzepaszczony?
Starosta uważa, że w wypadku braku wypracowania kompromisu z Piaseczyńsko-Grójeckim Towarzystwem Kolei Wąskotorowej powiat jest w stanie zapewnić dalsze funkcjonowanie kolejki.
- Rozmawialiśmy już z kilkoma operatorami zewnętrznymi, którzy z przyjemnością zajmą się piaseczyńską kolejką – twierdzi Jan Dąbek.
- Ciekawe z kim? - dziwi się Jerzy Walasek. - Takich kolejek, jak nasza jest w kraju raptem trzy. Aby móc prowadzić działalność, trzeba mieć szereg uprawnień, koncesji i zezwoleń. Nasze Towarzystwo jest przygotowane nie tylko pod względem formalno-prawnym, ale dysponuje także doświadczeniem, które jest niezbędne przy tego typu działalności. Jesteśmy gotowi przystąpić do rozmów ze starostwem i zajmować się dalej kolejką, ale na zdrowych zasadach.
Jak ostatecznie skończy się spór o kolejkę? Czy uda się wypracować kompromis umożliwiający dalsze jej funkcjonowanie? Na te pytania prawdopodobnie uda się odpowiedzieć w ciągu kilku najbliższych tygodni, gdy dojdzie do spotkania obu stron i poznamy ostateczny wynik negocjacji.

Adam Braciszewski


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 24 Styczeń 2014, 23:09:40
Dalszy ciąg MMA (http://www.tvp.pl/warszawa/informacyjne/kurier-mazowiecki/wideo/24012014/13765518):
Obserwować na samej końcówce.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: andy on 25 Styczeń 2014, 09:43:53
Do poprawnego odtwarzania materiału wideo, niezbędna jest zainstalowana wtyczka (plug-in) SIlverlight.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 25 Styczeń 2014, 09:58:39
Widać aplikacja do odtwarzania stwierdziła masz oryginalne, pirackie oprogramowanie operacyjne...  :P


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: dobrzyn on 25 Styczeń 2014, 10:24:32
Za to chyba odpowiada DRM czy ten inny DMR. Silverlighta powinno dać się pobrać bez problemu


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: sarna on 25 Styczeń 2014, 13:00:50
Chyba że się jedzie na linuksie, wtedy jest problem


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 31 Styczeń 2014, 18:18:50
Kolejny artykuł w sprawie stowarzyszenie vs starostwo, czyli wąskotorowe MMA.
Kurier Południowy, wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 515) z dnia 2014-01-31, donosi (http://www.kurierpoludniowy.pl/wiadomosci.php?art=12599):


Adam Braciszewski
Gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta?

POWIAT Po kilku latach konfliktów i sporów, sąd postanowił, że kolejkę wąskotorową, dzierżawioną od PKP przejmie starostwo powiatowe, odbierając majątek administrowany dotychczas przez Piaseczyńsko-Grójeckie Towarzystwo Kolei Wąskotorowej. Tymczasem zarząd PKP S.A. podjął uchwałę, by kolejkę przekazać samorządom gminnym...

(http://kurierpoludniowy.pl/img/art_12599.jpg)

Kilka tygodni temu wydawało się, że prawomocny wyrok sądu ostatecznie rozstrzygnął spór pomiędzy starostwem powiatowym i towarzystwem. Majątek ma powrócić do powiatu.
- Aktualnie trwa przejmowanie majątku od towarzystwa, myślę, że do poniedziałku zakończymy procedury – mówi starosta piaseczyński Jan Dąbek.

Przyszłość kolejki w rękach ministerstwa

Tymczasem już w grudniu zarząd PKP S.A. podjął uchwałę rozwiązania umowy użyczenia ze starostwem i przekazania Grójeckiej Kolei Dojazdowej na współwłasność pięciu samorządom gminnym (Piaseczno, Tarczyn, Grójec, Belsk Duży, Błędów).
- Pod koniec roku złożyliśmy wniosek do Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju o pozwolenie na realizację uchwały – mówi Aleksandra Dąbek z biura prasowego PKP. - Do przekazania nieruchomości zajętych pod Grójecką Kolej Dojazdową będzie mogło dojść po uzyskaniu odpowiedzi z ministerstwa. Decyzja w tej sprawie powinna zapaść do końca lutego.
- Oficjalnie nic nie wiemy o uchwale PKP, dotarły do nas tylko plotki – mówi starosta Jan Dąbek. - Mam nadzieję, że minister odpowiednio oceni sytuację i kolejka pozostanie w powiecie. Jeśli jednak zostanie nam odebrana, to wystąpimy o zwrot kosztów, które ponieśliśmy w związku z uregulowaniem spraw własnościowych.

Opłata za opiekę nad kolejką

Na tym jednak konflikt starostwa z Piaseczyńsko-Grójeckim Towarzystwem Kolei Wąskotorowej się nie kończy. Starostwo zwróciło się do towarzystwa z roszczeniem za bezumowne wykorzystywanie majątku, w kwocie 180 tys. złotych.
- To absurdalne – oburza się Jerzy Walasek, prezes zarządu towarzystwa. - Przez lata włożyliśmy ponad 5 mln złotych w infrastrukturę i jej utrzymanie. Gdyby nie nasza praca, kolejka by nie funkcjonowała. Teraz jesteśmy w trudnej sytuacji, bo nie mamy dochodów, a wciąż obowiązują nas długoterminowe umowy, których zawarcie było niezbędne, by kolejka mogła jeździć.
Starosta grozi, że w przypadku braku porozumienia z towarzystwem znajdzie innego operatora. Zarząd towarzystwa uważa, że to czcze pogróżki, bo oprócz PGTKW nikt nie ma stosownych zezwoleń, uprawniających do organizowania przejazdów piaseczyńską wąskotorówką.

Powiat czy gminy?

Czy przekazanie majątku gminom to dobry pomysł? Starosta uważa, że nie.
- Czasami trudno podjąć decyzję w ramach jednego samorządu. Nie wyobrażam sobie, by pięć gmin, które mają różne priorytety i możliwości finansowe, potrafiło w sposób sprawny i szybki zarządzać tym majątkiem – mówi starosta Dąbek.
- Boję się, że brak decyzyjności gminnych samorządów może stać się istotną przeszkodą nie tylko w rozwoju kolei wąskotorowej, ale także w jej utrzymaniu.
- Tylko 20 kilometrów kolejki wąskotorowej biegnie przez powiat piaseczyński, pozostałe 50 km to już powiat grójecki – podkreśla Arkadiusz Strzyżewski, koordynator ds. kolejki z ramienia pięciu gmin. - Celem gminnych samorządów jest reaktywowanie kolejki na całej trasie. Nie sądzę, by starosta piaseczyński był zainteresowany częścią grójecką. Z decyzyjnością nie powinno być problemów – gminy mogą powołać organ, który będzie zarządzał kolejką i podejmował decyzje, związanej z jej bieżącym funkcjonowaniem. Poza tym projekty ponadlokalne są bardziej premiowane przy okazji pozyskiwania środków unijnych. Pięć współpracujących ze sobą samorządów gminnych ma większą szansę skutecznie ubiegać się o dofinansowanie niż jeden powiat piaseczyński, zarządzający majątkiem, który w większości nie leży w jego granicach.

Dobra wola czy pusta deklaracja?

Czy możliwe, że toczące się spory i konflikt starostwa z towarzystwem doprowadzi do całkowitego upadku kolejki?
- Nie ma takiej możliwości, by wraz z rozpoczęciem sezonu wąskotorówka nie wznowiła kursowania
– uspokaja starosta. - Zapewnimy jej funkcjonowanie, albo we współpracy z towarzystwem albo z innym operatorem. Wszystko zależy od dobrej woli zarządu towarzystwa. Moim celem nie jest niszczenie efektów pracy ludzi, którzy włożyli dużo serca w to, by kolejka mogła funkcjonować.
Niestety dobrej woli starosty nie dostrzega zarząd towarzystwa, który uważa iż starostwo powinno wstrzymać działania do czasu ostatecznego rozstrzygnięcia spraw własnościowych przez Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju. Roszczenie starostwa dotyczące bezumownego użytkowania kolejki jest postrzegane jako próba ostatecznego zniszczenia Piaseczyńsko-Grójeckiego Towarzystwa Kolei Wąskotorowej, które dotąd zatrudniało kilkanaście osób i którego zarząd pracował społecznie.

----------

Słowo mojego komentarza do artykułu, gdyż jak zwykle to bywa, zawiera on pewne nieścisłości wynikające zapewne z tego, że redaktor trochę nie był w temacie, a problem jest złożony.

Po pierwsze przetłumaczę nieszczęśliwie połamane logicznie, stylistycznie i interpunkcyjnie zdanie: sąd postanowił, że kolejkę wąskotorową, dzierżawioną od PKP przejmie starostwo powiatowe, odbierając majątek administrowany dotychczas przez Piaseczyńsko-Grójeckie Towarzystwo Kolei Wąskotorowej
Prawidłowo powinno ono brzmieć: sąd postanowił, że nieruchomości tworzące kolejkę wąskotorową, którą PKP użycza starostwu, Piaseczyńsko-Grójeckie Towarzystwo Kolei Wąskotorowej ma zwrócić do powiatu.
W skrócie: powiat użyczył majątek stowarzyszeniu, gdy zażądał zwrotu stowarzyszenie nie chciało oddać, sąd nakazał majątek zwrócić.

Drugie zdanie do poprawki: Starostwo zwróciło się do towarzystwa z roszczeniem za bezumowne wykorzystywanie majątku, w kwocie 180 tys. złotych.
Powinno brzmieć: Starostwo zwróciło się do towarzystwa z roszczeniem za bezumowne wykorzystywanie majątku ruchomego, w kwocie 180 tys. złotych.
Starostwo jest właścicielem taboru i maszyn które zostały przekazane przez PKP w 2002 r. Żądanie powstało w związku z tym, że stowarzyszenie jeździło lokomotywami i wagonami będącymi własnością starostwa oraz używało obrabiarek powiatowych. Nie ma ono nic wspólnego z bezumownym użytkowaniem gruntów.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Ogoniasty on 01 Luty 2014, 17:57:28
Czyli ile mam czasu na usunięcie mojego "koczowiska" z lokomotywowni?   :)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 01 Luty 2014, 19:12:58
Czy stowarzyszenie dostanie kopa? To nie jest do końca takie proste - zakładając że starostwo chce by kolej ruszyła w marcu. Wiadomo przeca, że przepisy wewnętrzne przewoźnika czy zarządcy, podobnie jak świadectwa typu, a w rozliczeniu totalnym, świadectwa bezpieczeństwa, są wydawane dla danego podmiotu na dane warunki miejscowe - linię, pojazdy. Zatem aby nie jeździć "na rympał", przynajmniej do czasu uzyskania przez inny podmiot chcący działać na GrKD owych świadectw, trzeba będzie się jakoś fraternizować z P-GTKW. Czy strony się dogadają - czas pokaże. Ja mam nadzieje że pokaże, a nie pokarze.
Póki co, Ogonku, nie ma potrzeby pośpiechu. Twoje koczowisko zostało już jakiś czas temu zutylizowane. ;)



Pozostałe posty przeniesione: http://750mm.pl/index.php?topic=4517.0 (http://750mm.pl/index.php?topic=4517.0) / Agneskate


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 20 Luty 2014, 10:40:16
Gazeta "Nad Wisłą" z dnia 20 lutego 2014 r. donosi (http://www.nadwisla.pl/index.php?pokaz=tekst&id=2677):

Kolejkowe weto za pięć dwunasta

(http://www.nadwisla.pl/pliki/archiwum/462dworzec.jpg)

Tydzień temu pięć gmin miało przejąć majątek Grójeckiej Kolejki Dojazdowej.
Porozumienia jednak nie podpisano, ze względu na wątpliwości Tarczyna.


Właścicielem wąskotorówki pozostają więc Polskie Koleje Państwowe.

Przez kilkanaście lat ten majątek dzierżawił powiat piaseczyński, użyczając go Piaseczyńsko-Grójeckiemu Towarzystwu Kolejki Wąskotorowej (PGTKW). Kilka lat temu starostwo i Towarzystwo popadły w konflikt. Sprawa trafiła do sądu. Zawyrokował on, że rację mają władze powiatu, i nakazał PGTKW zwrot użyczanego mienia.

Starostwo oczekiwało, że zostanie właścicielem kolejki. Tak się jednak nie stało. PKP rozwiązały umowę dzierżawy z powiatem i zdecydowały, że przekażą majątek związkowi pięciu samorządów (Piaseczno, Tarczyn, Grójec, Belsk Duży i Błędów), ponieważ zaprezentowały one spójny program rozwoju wąskotorówki. Powiat na otarcie łez dostał tabor.

13 lutego w Piasecznie miało dojść do podpisania aktu notarialnego kończącego negocjacje gmin z PKP. Jednak nieoczekiwanie burmistrz Tarczyna Barbara Galicz odmówiła złożenia podpisu. – W ostatniej chwili pojawiły się wątpliwości. Musimy mieć czas na ich wyjaśnienie – tłumaczy.

Galicz wyjaśnia nam, że jej obawy dotyczą przede wszystkim dodatkowych kosztów, które mogą się wiązać z utrzymaniem kolejki.

– Pani burmistrz nie ma się czego obawiać. Przepisy jednoznacznie wskazują, że grunty zajęte pod infrastrukturę kolejową są zwolnione z opłat z tytułu użytkowania wieczystego – uspokaja Arkadiusz Strzyżewski, który w imieniu samorządów koordynuje sprawę przejęcia mienia.

Czy możliwe jest porozumienie bez Tarczyna? – To mało prawdopodobne – uważa Strzyżewski. Burmistrz Galicz wyraża nadzieję, że niejasności zostaną rozwiane.

Wyznaczono już kolejną datę podpisania aktu: 12 marca.

DOMINIK GÓRECKI

FOTO: Tory wąskotorówki ciągną się od Piaseczna do Nowego Miasta nad Pilicą. Na zdjęciu opuszczona stacja w Grójcu.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Hal9 on 20 Luty 2014, 20:09:20
Znaczy może gminy będą miały kolejkę do poziomu szyn, a powyżej zaczyna się powiat.

Co za szambo ....

Przecież teraz zacznie się spór o nowa. Bo czym jeździć ?


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 20 Luty 2014, 21:04:15
Skwituję to tak kuchennie: gdzie kucharek sześć...

Ze spotkania u notariusza wszyscy wyszli zniesmaczeni. Ale dobrze - niech się zainteresowani oswajają z nowymi wrażeniami kulinarnymi, gdyż stawiam, że grymas niesmaku na twarzach pojawi się jeszcze nie raz, nie dwa, nie trzy razy.
Ci, którzy święcie wierzyli że im więcej samorządów tym lepiej, poznali właśnie smak współwłasności.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Harry Potter on 20 Luty 2014, 23:09:35
Lepiej porównać to do wspólnoty mieszkaniowej tzn:
A bo ta spod 7 to cały czas to tylko tego tam tego..., a spod 19 to ło Panie, co łona wyprawia...
Wystarczy, że ktoś coś źle zobaczy/ wyspie się/ wstanie nie tą nogą i wszystkie ustalenia  w łeb.

Po prostu polskie piekiełko...


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 26 Luty 2014, 21:14:23
Przegląd Piaseczyński w swym 23 numerze (link (http://www.przegladpiaseczynski.pl/spoeczestwo-i-biznes/wydarzenia/306-samorzdowcow-kolejka-do-kolejki)) zawiera bardzo trafny artykuł redaktora Grzegorza Szestowickiego o całości zamieszania opisujący sprawę widzianą "z boku":

Samorządowców kolejka do Kolejki

Wszyscy znamy wieloletnie perypetie z Grójecką Koleją Dojazdową. O nieruchomości należące do PKP walczą, konkurując ze sobą, Starosta Powiatu Piaseczyńskiego z jednej strony, z drugiej pięć gmin skupionych w porozumieniu, do którego dołączyły Belsk Duży, Błędów, Grójec, Piaseczno i Tarczyn.

Gminy, przez które wiedzie szlak kolejowy, jeszcze nie zdążyły przejąć zarządzania majątkiem, a już pojawił się niedowład decyzyjny blokujący dalsze działania.
Pod koniec zeszłego roku krążyła po Piasecznie informacja, że w PKP ostatecznie podjęto decyzję o przekazaniu majątku Grójeckiej Kolei Dojazdowej wszystkim gminom, które podpisały się pod wspólnym porozumieniem. W międzyczasie trwały intensywne zabiegi Starostwa skierowane na odebranie całości majątku od Piaseczyńsko-Grójeckiego Towarzystwa Kolei Wąskotorowej, które od piętnastu lat zawiaduje obiektami i taborem. Dziś już wiemy, że decyzja o nieodpłatnym przekazaniu majątku gminom Piaseczno, Tarczyn, Grójec, Błędów i Belsk Duży została podjęta uchwałą zarządu PKP 17 grudnia ubiegłego roku. Ostateczny podpis pod decyzją (31 stycznia 2014) złożył Minister Infrastruktury i Rozwoju.
W dniu 12 lutego zostały przez PKP wypowiedziane zawarte w 2002 roku umowy użyczenia Starostwu gruntów stanowiących linię kolejową wąskotorową wraz z budynkami i budowlami służącymi eksploatacji tej linii. W okresie obowiązywania wypowiedzianych umów majątkiem zarządzało Piaseczyńskie Towarzystwo Przyjaciół Kolei Wąskotorowej (PTKW), później przekształcone w Piaseczyńsko-Grójeckie Towarzystwo Kolei Wąskotorowej, które przez ostatnie lata toczyło spór prawny ze Starostą o możliwość prowadzenia działalności wspomnianego majątku.
Ostatecznie, Stowarzyszenie mające ogromne zasługi w ratowaniu i utrzymaniu piaseczyńskiej kolejki przy życiu, wszystkie procesy przegrało. Lecz mimo tego nadal opiekuje się majątkiem i utrzymuje linię kolejową w stanie umożliwiającym przewozy turystyczne.
Aby dopełnić obrazu trudnej sytuacji, nie można nie wspomnieć, że właścicielem prawie całego wykorzystywanego dotychczas taboru, w tym lokomotyw i wagonów, jest, cały czas pozostawało i nadal pozostaje Starostwo Powiatowe. Na stacji w Piasecznie parkowane są pojazdy należące tylko do stowarzyszenia PGTKW.

Akt niezgody

Dzień po wypowiedzeniu Starostwu umów użyczenia, miało dojść do podpisania aktu notarialnego, na mocy którego pięć gmin powinno zostać współwłaścicielami kolejowych nieruchomości. Najwięcej udziałów miały przejąć gminy Grójec i Piaseczno, trochę mniej Tarczyn. Symboliczny udział w przejęciu miały zaznaczyć gminy Błędów i Belsk Duży.
U notariusza zebrali się wszyscy zainteresowani, jednak tuż przed zawarciem umowy doszło do zgrzytu. Pani Barbara Galicz, burmistrz gminy Tarczyn, wyraziła wiele wątpliwości, by ostatecznie po kilku godzinach dyskusji odstąpić od zawarcia umowy. Główny zarzut pani burmistrz dotyczył niejasnych relacji i niedoprecyzowanych obowiązków pomiędzy przyszłymi współwłaścicielami. W dyskusji pojawił się też argument, że zawarcie umowy bez właściciela taboru, czyli Starosty, jest nieuzasadnione i wywoła niepotrzebnie dodatkowe animozje.

Starosta mógł, ale nie przystąpił

Jednak jak wskazało PKP S.A. w piśmie przesłanym w dniu 12 lutego do Starostwa, przekazanie mienia Grójeckiej Kolejki Dojazdowej samorządom na współwłasność zwiększa możliwość pozyskania zewnętrznych oraz zadysponowania własnych środków finansowych na rewitalizację i dalsze funkcjonowanie zabytkowej wąskotorówki. We wszystkich rozmowach, trwających około dwóch lat, pomiędzy samorządami uczestniczyło Starostwo Piaseczyńskie, które miało możliwość przystąpienia do inicjatywy i nabycia na współwłasność mienia GKD.
Podkreślono również, że propozycje wspólnego przejęcia majątku były Starostwu wielokrotnie składane przez PKP S.A.
W dalszej części pisma wskazano, że samorządy gminne zawarły porozumienie o współpracy w zakresie propagowania i upowszechniania oferty turystycznej i transportu kolejowego poprzez wykonywanie przewozów kolejowych oraz ochronę zabytku techniki kolejowej.
PKP wskazały również na pozytywną, wieloletnią działalność Piaseczyńsko-Grójeckiego Towarzystwa Kolei Wąskotorowej.

I co dalej?

Ostatecznie na 12 marca ustalono nowy termin podpisania aktu notarialnego. Do tego czasu maja trwać rozmowy. Trudno jednak oczekiwać, aby mogły przynieść jakiekolwiek rezultaty. Zatwierdzona przez Ministerstwo decyzja przekazania majątku gminom nie przewiduje możliwości dołączenia do umowy kolejnych samorządów, ani odstąpienia któregokolwiek z nich. Jeśli do 12 marca burmistrz Tarczyna nie zmieni zdania, to decyzja PKP nie będzie mogła być wykonana.

Plan awaryjny

Niezadowoleni z posunięcia Pani burmistrz z Tarczyna piaseczyńscy samorządowcy zaczęli głośno mówić o nowym rozwiązaniu. Podobno na 12 marca mają być przygotowane dwa teksty aktu notarialnego. Jeden jak dotychczas ma uwzględniać gminę Tarczyn w podziale majątku, a drugi będzie wykluczał tarczyński samorząd spośród grona beneficjentów.
Sęk w tym, że decyzja PKP o przekazaniu majątku zakłada, że to wszystkie pięć gmin przystąpi do przejęcia nieruchomości. Wyłączenie z podziału chociaż jednego samorządu zgodnie z ustawą powinno skutkować rozpoczęciem procedury wydania nowej decyzji w oparciu o nowy wniosek, tym razem czterech gmin.

Należy również pamiętać, że w PKP cały czas leży i czeka na pozytywne rozpatrzenie wniosek Starosty Piaseczyńskiego, który na razie nie uzyskał poparcia kolejarzy. Chichotem historii i władz gminy Piaseczno byłaby sytuacja, gdyby po niemożności przekazania majątku gminom kolejka jednak trafiła w ręce Starostwa Powiatowego.

Zamieszanie wokół spraw własnościowych będzie miało swój ciąg dalszy i nie wiadomo, kiedy się zakończy. Tymczasem zbliża się nowy sezon wycieczkowy, a operator obiektu pozostaje w swoistym stanie zawieszenia. Tabor należący do Starostwa został odebrany Towarzystwu i zamknięty w halach na terenie stacji. Nie obowiązuje umowa użyczenia nieruchomości powiatowi. Również gminy nie przejęły majątku. W tej sytuacji PGTPKW zobowiązał się do bezumownego dbania o nieruchomości do czasu ostatecznego zakończenia kwestii własnościowych.
Przygotowania do nowego sezonu wycieczkowego jednej z największych atrakcji naszej okolicy powinny się zacząć już dawno. Przez konflikty samorządowców prawdopodobieństwo, że pierwszy dzień wiosny przywitamy tradycyjnym topieniem Marzanny wrzuconej do Głoskówki przez wycieczkowiczów jest raczej nikłe.

Osobiście odnoszę wrażenie, że naszym niektórym samorządowcom zabrakło instynktu samozachowawczego, a innym zdolności przewidywania. Być możne zapomnieli, że właśnie trwa rok wyborczy. Jesienne wybory samorządowe mogą być dla niektórych włodarzy wielką przegraną.
Oby się nie okazało, że wyborcy wywiozą na przysłowiowej drezynie tych, którzy w spawie Kolejki po prostu nie potrafili się dogadać.

(https://farm8.staticflickr.com/7324/12799252255_a838313b67_o.jpg)

FOTO: Starosta "plombuje" wrota hali lokomotyw kartkami z napisem "Mienie powiatu piaseczyńskiego"


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Sputnik on 26 Luty 2014, 21:50:15
Cytuj
Starostwo oczekiwało, że zostanie właścicielem kolejki. Tak się jednak nie stało. PKP rozwiązały umowę dzierżawy z powiatem i zdecydowały, że przekażą majątek związkowi pięciu samorządów (Piaseczno, Tarczyn, Grójec, Belsk Duży i Błędów), ponieważ zaprezentowały one spójny program rozwoju wąskotorówki. Powiat na otarcie łez dostał tabor.
Czyli można się spodziewać, że na GrKD będzie niezły galimatias po rozwiązaniu umowy dzierżawy przez PKP majątku kolejki z powiatem piaseczyńskim. Za stan techniczny całego taboru wąskotorowego (remontów wagonów, badań technicznych lokomotyw) będzie wyłącznie odpowiadać starostwo powiatowe w Piasecznie, a nie również w Grójcu (a przecież GrKD przebiega przez teren dwóch powiatów). Lokomotywownia na tyłach stacji Piaseczno Miasto, gdzie do tej pory stacjonował tabor kolejki wąskotorowej przejdzie na własność Urzędu Miasta i Gminy Piaseczno, a tabor znajdujący się w środku już nie. Oprócz lokomotywy Lyd2-04, która jest w 100 % własnością P-GTKW. Jakoś trzeba będzie też rozwiązać problem rozliczeń pomiędzy powiatem a sąsiednimi gminami za używanie torów przez pociągi turystyczne kursujące na razie tylko do Tarczyna i na polanę w Runowie. Ciekawe co zrobi np. UMiG w Grójcu z dwoma gminami Belsk Duży i Błędów, przez które też przechodzą tory grójeckiej kolei wąskotorowej, żeby pojawiały się w sezonie turystycznym specjalne pociągi dla okolicznych mieszkańców. A skoro związek pięciu gmin przedstawił spójny program rozwoju GrKD, to można liczyć na to, że Unia Europejska ze swoich funduszy unijnych sypnie jakimś groszem na remont rozsypującego się torowiska kolejki, budynków dworców, wieży wodnej w Tarczynie, itd.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 26 Luty 2014, 22:06:16
Kolega Sputnik leje miód w moje uszy. Tego dokładnie ja się osobiście obawiam: kto będzie tego byka karmił, kto drzwi w oborze naprawi, kto zgodzi się kupy sprzątać, a kto go wydoi, komu wydojoną śmietanę sprzeda, i za jaką cenę, i kto zyski ze sprzedaży owej śmietany rozdzielał będzie?
(http://smileys.on-my-web.com/repository/Animals/cow15.gif)

...skoro związek pięciu gmin przedstawił spójny program rozwoju GrKD...


Nie ma do tej pory czegoś takiego jak wspólny, spójny program rozwoju. Jeden jest program wspólny, choć, jak widać, niespójny: przejąć za bezdurno GrKD, a potem się zobaczy...
Ale to takie nasze swojskie, narodowe. Takie nasze, że niedługo Polacy będą mogli zastrzec owe działanie w jakimś europejskim urzędzie ochrony dziedzictwa jako Markowy Produkt Regionalny.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 28 Luty 2014, 17:17:20
Kolejna gazeta, tym razem Kurier Południowy - wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 519) z dnia 2014-02-28 - pisze o zamieszaniu przy podpisywaniu aktu (http://www.kurierpoludniowy.pl/wiadomosci.php?art=12793):

Tarczyńskie liberum veto

TARCZYN
PKP S.A. zdecydowało się przekazać majątek kolejki wąskotorowej pięciu samorządom gminnym. W czwartek, 13 lutego włodarze Piaseczna, Tarczyna, Grójca, Belska Dużego i Błędowa wraz z dyrekcją PKP S.A. spotkali się, by podpisać akt notarialny. Nie doszło jednak do tego na skutek wątpliwości burmistrz Tarczyna Barbary Galicz


Burmistrz Tarczyna na spotkaniu poruszyła kwestię opłat za wieczyste użytkowanie przejmowanego mienia oraz wyroku sądowego z 15 lutego, który zapadł w sporze piaseczyńskiego starostwa powiatowego z Piaseczyńsko-Grójeckim Towarzystwem Kolei Wąskotorowej. Sąd nakazał towarzystwu wydanie mienia samorządowi powiatowemu.
Obie kwestie wyjaśniła naczelnik Anna Sokołowska z PKP S.A. informując, że zgodnie z ustawą o transporcie kolejowym tereny kolejowe są zwolnione z opłat za wieczyste użytkowanie. Jedynym obiektem niekolejowym na obszarze kolejki jest budynek mieszkalny w Grójcu.
Anna Sokołowska podkreśliła, że sposób przekazania majątku był znany od dawna i był wyrażony w parafowanym projekcie aktu notarialnego, który zaakceptowali wszyscy burmistrzowie i wójtowie 5 grudnia 2012. Parafowany projekt aktu notarialnego precyzował sposób przekazania mienia kolejki. Zgodnie z ustaleniami, mienie na rzecz samorządów ma przekazać i wydać Piaseczyńsko-Grójeckie Towarzystwo Kolei Wąskotorowej.
Zdaniem PKP S.A. podpisanie aktu przez samorządy gminne znacząco ułatwi przejmowanie tego mienia pomimo wyroku sądu, nakazującego przekazanie majątku powiatowi.
- Wyrok sądu w sprawie pomiędzy Towarzystwem a starostwem opiera się o umowę z 2002 roku, która w dniu 11 lutego br. została wypowiedziana przez PKP S.A. Stał się on już bezprzedmiotowy – twierdzi Arkadiusz Strzyżewski, pełnomocnik gmin mających przejąć kolejkę.
Przedstawiciele Gminy Piaseczno, Gminy Grójec, Błędów i Belsk Duży byli zdecydowani podpisać akt notarialny. Nie udało im się jednak przekonać burmistrz Tarczyna Barbary Galicz, która oświadczyła, że w takiej sytuacji aktu nie podpisze i potrzebuje więcej czasu na analizę dokumentacji. Następny termin podpisania aktu notarialnego wyznaczono na 12 marca.

Adam Braciszewski


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 08 Marzec 2014, 19:44:01
Kurier Południowy - wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 520) z dnia 2014-03-07 uprzejmie donosi (https://farm8.staticflickr.com/7375/13014008513_b60b2c1394_o.jpg):

Kręte tory wąskotorówki

POWIAT Pomyślnie zakończyły się negocjacje burmistrz Tarczyna Barbary Galicz ze starostwem powiatowym w sprawie wydania majątku Grójeckiej Kolejki Dojazdowej. Starostwo deklaruje gotowość przekazania kolejki. Nie wiadomo tylko komu i kiedy, bo wciąż nie jest podpisany akt notarialny, który przypieczętowałby przejęcie nieruchomości od PKP S.A. przez pięć samorządów gminnych

PKP S.A. podjęło decyzję o przekazaniu majątku kolejki wąskotorowej pięciu samorządom gminnym (Piaseczno, Tarczyn, Grójec, Belsk Duży, Błędów) oraz o rozwiązaniu umowy użyczenia ze starostwem powiatowym. Tymczasem w styczniu
uprawomocnił się wyrok, na mocy którego Piaseczyńsko-Grójeckie Towarzystwo Kolei Wąskotorowej zostało zobowiązane do wydania majątku kolejki powiatowi piaseczyńskiemu.

Powiat odda kolejkę

Przedstawiciele pięciu samorządów gminnych spotkali się 13 lutego z dyrekcją PKP S.A. w celu podpisania aktu notarialnego. Do tego jednak nie doszło ze względu na wątpliwości burmistrz Tarczyna Barbary Galicz, związane głównie z wyrokiem sądu decydującym o przejęciu majątku kolejki przez powiat piaseczyński. Następny termin podpisania aktu wyznaczono na 12 marca. Burmistrz Tarczyna w imieniu pięciu samorządów zobowiązała się do negocjacji ze starostwem powiatowym w sprawie przejęcia prawa użytkowania wieczystego nieruchomości Grójeckiej Kolejki Dojazdowej i faktycznego wydania mienia.
- Okazało się, że starostwo jest właścicielem nie tylko mienia ruchomego, ale także jest faktycznym posiadaczem większości nieruchomości kolejki wąskotorowej – informuje burmistrz Tarczyna. - Nasze rozmowy zakończyły się bardzo pozytywnie. Starostwo wyda pozostające w jego posiadaniu nieruchomości kolejki, wcześniej użyczane od PKP S.A., a także udostępni mienie ruchome (lokomotywy i wagony – przyp. red.) pozostające jego własnością.

Tarczyn żąda konkretów!

Czy to oznacza, że Tarczyn 12 marca wraz z pozostałymi czterema gminami przystąpi do podpisania aktu notarialnego i kolejka ostatecznie stanie się własnością samorządów gminnych?
- Celem moich działań jest doprowadzenie do podpisania aktu, ale jako burmistrz jestem odpowiedzialna za skutki z tego wynikające – mówi burmistrz Barbara Galicz. - Przejęcie mienia nakłada na mnie obowiązek zabezpieczenia przejmowanego majątku i racjonalnego nim gospodarowania. Dlatego przed podpisaniem aktu muszę dokonać analizy aktualnego stanu prawnego i faktycznego posiadania, które ostatnio uległy zmianie. Porozumienie, które gminy zawarły w 2011 r., przewidywało ustalenie zasad współpracy samorządów w zakresie odpowiedzialności i gospodarowania przejmowanym mieniem
wspólnym. Sądzę, że jest to właściwy moment na wypełnienie zapisów tego porozumienia.

Kto przywita wiosnę?

Wydaje się, że oprócz Tarczyna pozostałe gminy chciałyby jak najszybciej przejąć majątek, a dopiero później ustalać szczegóły związane ze sposobem jego funkcjonowania. Władze Tarczyna zachowują ostrożność, by nie powiedzieć powściągliwość
w podjęciu ostatecznej decyzji, popartej podpisaniem aktu notarialnego. Można odnieść wrażenie, że mimo iż o przejęciu majątku kolejki przez samorządy mówiło się już dawno, nieoczekiwana decyzja PKP trochę zaskoczyła międzygminne porozumienie i wizja współpracy pomiędzy pięcioma gminami jest dość mglista. Tymczasem już za dwa tygodnie kolejka powinna tradycyjnie wyruszyć na przywitanie wiosny, inaugurując w ten sposób sezon wycieczkowy. Czy do tego czasu samorządy ustalą szczegóły współpracy, które przekonają Tarczyn do podpisania aktu notarialnego? Mało prawdopodobne. Co w takim wypadku zrobi PKP? Być może zdecyduje się przekazać kolejkę powiatowi, do czasu aż gminy wypracują szczegółową koncepcję zarządzania nieruchomością.

Adam Braciszewski


Mój komentarz:
Gdy podpisywano 10 listopada 2011 r. porozumienie będące deklaracją chęci przejęcia majątku GrKD w dokumencie znalazły się następujące stwierdzenia: o wzięciu odpowiedzialności i zadeklarowaniu dbania o majątek w oparciu o fundusze zabezpieczone przez poszczególne Rady Gmin, oraz o tym, że szczegóły współpracy będą przedmiotem odrębnego postępowania. Obie sprawy czyli "jak" i "za co" to kluczowe dla GrKD kwestie. Gminy czeka bardzo trudne (o ile w ogóle możliwe) zadanie - dogadanie się. Taki jest gorzki smak współwłasności w której trzeba by współwłaściciele jednomyślnie podchodzili do kluczowych kwestii. Obawiam się że jednak może stać się to niewykonalne, choćby z tego powodu że biegunowo różne będą priorytety gmin, bo "przydatność" kolei wożącej Warszawę, a jeżdżącej z Piaseczna nawet dla sąsiedniego Tarczyna (w której to gminie "zawraca") jest obecnie zerowa. Nie mówię już o Belsku czy Błędowie, w których nieżywa od 13 lat linia kolejowa przecinająca sady jest zwykłym kłopotem w codziennym życiu rolników.
Ponadto odnoszę wrażenie że przedstawiciele gmin nie zdają sobie sprawy na jakich warunkach ów majątek jest przekazywany - przez 10 lat nie będzie go można rozebrać, zaorać, sprzedać - ma być prowadzony ruch kolejowy, a to wiąże się z wydawaniem milionów na odbudowę infry.

A teraz coś o gender. Galiczowa jest jedyną, z pośród sygnatariuszy porozumienia, osobą która dziś, 8 marca, dostaje kwiaty. Tu chylę czoła przed burmistrzynią za rozsądne podejście, którego jak widać brak reszcie zazwyczaj korzystającej z kabin z trójkącikiem. System "najpierw przejąć (byle jak, byle szybko), potem myśleć co z tym zrobić" już trenowaliśmy na większości kolejek w kraju, zaś Mława i Krośniewice - te miejscowości są aż nader znane. Wielokrotnie zachęcałem do zapoznania włodarzy ze stanem kolei grójeckiej, jej możliwościami, szansami i dużą ilością słabych stron. Odnosiłem jednakże wrażenie że ten temat jest bardzo niewygodny bo stawia wprost pytania: Czy macie pomysł czemu miało by to służyć? oraz Czy na pewno dacie radę to utrzymać?
W piątek odbyło się spotkanie zainteresowanych stron, na którym podjęto (podobno nie bez zgrzytów) pierwsze wspólne ustalenie: przed podpisaniem aktu należy powołać komisję inwentaryzacyjną do zbadania co, gdzie, w jakim stanie jest i do czego się to może nadawać po przejęciu. Szkoda tylko że przez te 2,5 roku nie uczyniono tego, ale z drugiej strony zdaje sobie sprawę, że prawdopodobnie były naciski aby tego nie czynić, bo jeszcze (nie daj św. Katarzyno!) samorządowcy poznają jaki "towar" dostaną, a co gorsze, dowiedzą się ile milionów trzeba w tego nieboszczyka wpompować aby choć częściowo życie wróciło.
Jest też inna, pozytywna sprawa: teraz samorządy będą miały nóż na gardle zmuszający je do konkretnego określenia jak będą współpracować i ile każdy będzie dawał - bez tego z podpisania aktu nici. Może to poskutkować zarówno twardymi zapisami w umowach kto, ile i za co, jak również, jeszcze przed meczem, eliminacją tych zawodników, którzy nie będą chcieli, bądź mogli, się dogadywać tak by grać do jednej bramki.
Czy uda się wypracować wspólną drogę do kolei? No, pożyjemy - zobaczymy...


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: andrzej2110 on 08 Marzec 2014, 20:03:58
Cytuj
przez 10 lat nie będzie go można rozebrać, zaorać, sprzedać - ma być prowadzony ruch kolejowy,
Czyli kolejka po przejęciu musi być udrożniona na całym odcinku??
Kuc wiesz jak duże są tam ubytki??


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 08 Marzec 2014, 20:37:08
Majątek nieruchomy będzie przekazywany inaczej niż w przypadku wszystkich innych kolei. Ma to, moim zdaniem, podłoże w postaci "wojny" samorządów gminnych ze starostwem piaseczyńskim o to, kto przejmie nieruchomości. PKP asekuracyjnie zastosowało inną podstawę prawną ograniczającą mocno sposób użytkowania przekazywanego mienia.

Normalnie grunty przekazywano na podstawie art. 39, ust. 3 ustawy z dnia 8 września 2000 r. o komercjalizacji, restrukturyzacji i prywatyzacji przedsiębiorstwa państwowego Polskie Koleje Państwowe. "Mienie PKP SA może być przekazane nieodpłatnie, w drodze umowy, na własność jednostkom samorządu terytorialnego, na cele związane z inwestycjami infrastrukturalnymi służącymi wykonywaniu zadań własnych tych jednostek w dziedzinie transportu.". Część kolei wąskotorowych wykorzystała zapis o celu i rozebrała (bądź rozbierze) zbędne linie by zrobić na nich ścieżkę rowerową a za sprzedany złom np. wyasfaltować drogę - obie inwestycje są stricte przykładami zadań własnych samorządu w dziedzinie transportu.

Tutaj zmiana użytkownika wieczystego ma nastąpić na podstawie art. 18a ww. ustawy: "Linie kolejowe niebędące liniami o znaczeniu państwowym mogą być przez PKP SA, za zgodą ministra właściwego do spraw transportu, przekazywane nieodpłatnie na własność jednostce samorządu terytorialnego w celu wykonywania przewozów kolejowych. Zmiana sposobu wykorzystania przekazanych linii kolejowych przez jednostkę samorządu terytorialnego w okresie 10 lat od dnia ich przekazania wymaga uzyskania zgody ministra właściwego do spraw transportu. W przypadku niewyrażenia zgody, jednostka samorządu terytorialnego jest obowiązana zwrócić tę nieruchomość PKP SA w stanie niepogorszonym, a w przypadku wyrażenia zgody – jest obowiązana przekazać PKP SA kwotę za nieruchomość obliczoną według wartości rynkowej."
Po 10 latach i jednym dniu linię można zaorać, ale do tego czasu trzeba przynajmniej chcieć jeździć, a jak się nie chce jeździć to trzeba działki kupić jak każde inne na wolnym rynku.
Dodatkową "ciężką" kwestią wymagającą prawdopodobnie uzyskania solidnej opinii prawnej z ministerstwa będzie możliwość komercyjnego wykorzystania nieruchomości innego niż ruch kolejowy (wynajem pomieszczeń, miejsc reklamowych, placów etc. oraz przeprowadzanie po terenie różnorakich mediów czy to kablowych czy rurowych).

Co do ubytków to na całej linii (72km) brakuje w sumie 3500 m toru (dokładność 50m) ale głównym problemem nawierzchni są kradzieże podkładek ciągnące się kilometrami, oraz fakt zaistnienia "biologicznego zużycia" podkładów na całej długości linii. No, nic dziwnego - ostatnie remonty przeprowadzone pod Nowym Miastem miały miejsce w końcu lat 80, a trwałość sosnowego podkładu nasyconego wynosi 25 lat, więc jeśli ktoś zezbójował wkręty i podkładki, to z takiej szpały pożytku już nie będzie - trzeba ją wymienić na nową.
Problemem który będzie najbardziej rzutował na kosztach ewentualnego uruchamiania linii są jednak budowle inżynieryjne - mosty i przepusty które się po prostu sypią - mam na myśli głównie przyczółki które, wykonane z cegły, jeśli nie są właściwie konserwowane i zabezpieczone przed wilgocią, pod wpływem aury się rozsypują. I tu właśnie widzę problem nr 1.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: andrzej2110 on 08 Marzec 2014, 21:01:39
Na całej lini są podkłady drewniane czy są tez odcinki na betonowych??
3,5 km na całej ale ile na odcinku na którym będzie przejęty??
Uważasz że jest realne aby pociąg pojechał za Grójec ??


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 08 Marzec 2014, 21:21:28
Odpowiedz na pytanie pierwsze:
Na całej linii są drewniane podkłady - ruch pociągów transporterowych uniemożliwiał, przy standardach jakościowych zagęszczenia kruszyw stosowanych w roli podsypki na GrKD, stosowanie podkładów strunobetonowych. Na kilku z odcinków eksperymentalnych na których próbowano betoniaki (okolice Golian oraz Mogielnicy) do dziś widać mnóstwo owych podkładów leżących w okolicach toru. Wszystkie mają wspólną cechę - są popękane na środku.

2. Przejęcie dotyczyło będzie całości szlaku z Piaseczna do Nowego.

3. Uważam, że w obecnej sytuacji - ze względu na stan techniczny nawierzchni i obiektów inżynieryjnych oraz, szczególnie ze względu na bezcelowość jeżdżenie turystycznego dalej niż za Tarczyn, nie ma żadnych szans na wznowienie ruchu na nieczynnym odcinku.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Harry Potter on 13 Marzec 2014, 08:37:06
Wie ktoś może, czy nastąpiło podpisanie aktu notarialnego czy nie??


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 13 Marzec 2014, 12:09:48
Oczywiście że nie nastąpiło. Na wczorajszym spotkaniu, po długiej i burzliwej dyskusji, ustalono, że najpierw majątek zostanie porządnie zinwentaryzowany celem określenia co to jest i do czego służy, potem gminy wymyślą sposób współpracy i zagospodarowania i podpisany zostanie glejt określający to. Po tych czynnościach nastąpi skrobanie u notariusza.
Swoją drogą to niewiele czasu pozostawiono sobie na te prace do wykonania w pocie czół - kolejny termin podpisania aktu wyznaczono na 11 kwietnia.

Teraz coś z innej beczki - w Przeglądzie Piaseczyńskim (nr 25) autorka J. Grela opisuje historię stacji Piaseczno Przeładunkowa (http://www.przegladpiaseczynski.pl/spoeczestwo-i-biznes/wspomnienia-i-historia/313-piaseczno-przeadunkowa). Może nie jest to majstersztyk pod względem oryginalności i trochę dodano "historii autorskiej", ale pod koniec jest coś o tym zacnym forum:

Piaseczno Przeładunkowa

(http://www.przegladpiaseczynski.pl/images/05-fot.1-budynek_stacyjny_z_1938_roku_wsp%C3%B3%C5%82cze%C5%9Bnie._Fot._Joanna__Grela.jpg)

Jest takie miejsce w Piasecznie – obrośnięte krzakami, lecz również legendą. Tajna baza wojskowa, tajne przeładunki, tajne cysterny, tajne transporty paliwa do tajnego lotniska w Nowym Mieście nad Pilicą w czasie „zimnej wojny”. To wszystko tam było, tyle że nie tajne. Gdzie? Po przeciwnej niż dworzec stronie torów, w Zalesiu, tam gdzie pasażerowie kolei parkują dzisiaj samochody, często na szynach dawnego „przeładunku”, wcale nie zastanawiając się po co tyle torów w chaszczach.

W czasach kiedy powstawała kolej grójecka (sięgająca wówczas do Warszawy) na terenie Warszawy istniała Kolej Warszawsko-Wiedeńska (normalnotorowa), a w 1902 roku uruchomiono Kolej Warszawsko-Kaliską (szerokotorową), należy bowiem pamiętać pod jakim zaborem znajdowała się wtedy stolica. Trzy rodzaje torów na terenie jednego miasta powodowały pewien problem logistyczny. Kolej była wtedy wszak najpopularniejszym środkiem transportu towarów.

W 1911 roku w pobliżu dzisiejszego placu Zawiszy w Warszawie wybudowano stację przeładunkową dla wyżej wymienionych kolei normalnotorowej oraz szerokotorowej. Kolej grójecka połączona była z „dużymi” kolejami linią dowozową, do której dobudowano trzecią szynę. Dzięki temu kolej grójecka uzyskała dostęp do wszelkich towarów sprowadzanych ze wschodu jak i z zachodu. Można też było wysyłać płody rolne z ziemi grójeckiej oraz towary produkowane przy linii grójeckiej, poza Warszawę.

W lutym 1935 roku Sąd Okręgowy wydał wyrok nakazujący usunięcie torów kolei wilanowskiej i grójeckiej z ulic Warszawy. W lipcu rozebrano linię dowozową przez miasto oraz odcinek torów od Placu Unii Lubelskiej do ulicy Odyńca róg Puławskiej. W ten sposób kolejka grójecka straciła połączenie z koleją normalnotorową.

W 1934 roku wybudowano kolej Warszawa-Radom przebiegającą przez Piaseczno, o normalnym rozstawie torów.

Po rozebraniu połączenia z torami PKP w Warszawie, rozpoczęto w październiku 1935 roku budowę stacji przeładunkowej w Piasecznie, od strony Zalesia. Kolej grójecka odzyskała dostęp do świata.

W roku 1936 kolej grójecka (po włączeniu do niej kolejki wilanowskiej) posiadała 128,21 kilometrów torów głównych oraz 11 bocznic do licznych cegielni, młynów i magazynów, było więc co przewozić.

W latach trzydziestych kolej grójecka posiadała 180 wagonów towarowych, wapniarki oraz zakupione w 1902 roku dwie cysterny do przewozów nafty (jedna z nich stoi na terenie stacji Piaseczno Miasto do dzisiaj).

Mimo tego co może sugerować jej dzisiejszy wygląd, nie była to stacja byle jaka. Można powiedzieć, że Piaseczno Przeładunkowa była stacją wręcz nowoczesną. Wybudowano dwupoziomowe rampy oraz rampę czołową. Budynek istniejący do dzisiaj (znajdują się tam obecnie mieszkania komunalne) zbudowano w 1938 roku.

W miejscu gdzie dzisiaj znikąd wychodzą tory, znikając nigdzie, tam gdzie w krzakach łatwiej znaleźć butelki po winie, niż ślad doskonale prosperującej kolejki, gdzie wystają jakieś śmieszne zakrzywione rurki (kiedyś lampy, dzisiaj pozostało ich kilka bo metalowe rurki dla lokalnych złomiarzy to towar deficytowy), kilkadziesiąt lat temu w dzień i w nocy pracowały parowozy, gwiżdżąc i sapiąc, kilka lat później spalinowozy hałasując silnikami i smrodząc ropą, a w pocie czoła morderczą pracę wykonywali pracownicy kolei. Przeładunek do 1976 roku odbywał się bowiem ręcznie, co oznacza, że tony między innymi węgla przerzucano własnymi rękami z wagonów do wagonów.

Państwo Bagieńscy w opisie Piaseczna z 1949 roku wspomnieli o utworzonej ekspedycji na stacji przeładunkowej. Ekspedycja kolejowa był to taki twór na kolei zajmujący się odbieraniem i przesyłaniem towarów – jak biuro spedycyjne.

W 1957 roku powstała bocznica do lotniska w Nowym Mieście nad Pilicą. O budowie lotniska w tym miejscu zadecydowano zresztą dzięki istnieniu torów kolejki grójeckiej. Przewożono nią cysternami (będącymi własnością Ministerstwa Obrony Narodowej) paliwo lotnicze, które przepompowywano na stacji przeładunkowej w Piasecznie. Podobno różnica poziomów na odpowiednich torach zapewniała przelewanie grawitacyjne, gdyby wysiadło zasilanie pomp przelewowych.

Można z tego faktu wysnuć wniosek, że Ludowe Wojsko Polskie uratowało istniejący odcinek kolei grójeckiej – bez transportów paliwa niewątpliwie kolejka zostałaby zlikwidowana dużo wcześniej*, a tak dotrwała do roku 1996, w którym świadomość wartości takich zabytków była dużo większa niż wcześniej – tak więc została wpisana do rejestru zabytków i istnieje do dzisiaj.

Przepompownia paliw MON znajdowała się w okolicy dawnego magazynu Ikei, między trasą na Magdalenkę, a ulicą Orężną.

W 1976 roku wprowadzono wagony transportery i wtedy zbudowano dodatkowe tory oraz (co oczywiste) urządzenia do wstawiania i zestawiania wagonów z kolei normalnotorowej na transportery (takie pociągi pamiętam nawet ja).

Na forum 750mm.pl człowiek o nicku Kucyk – czyli znany wszystkim maszynista naszego utraconego parowozu – zwraca uwagę na bujną trawę, która co roku porasta tereny dawnej stacji przeładunkowej. Twierdzi on, że kolej grójecka przewoziła nawozy sztuczne (azot, fosfor i potas), a biorąc pod uwagę sposób przeładunku wiele takiego towaru wysypywało się na ziemię. Dzięki temu rośnie tu (faktycznie) piękna trawa. Sposób przeładunku zmienił się jednak w 1976 roku, czyli 38 lat temu, na taki który powodował minimalne rozsypywanie się towaru. Możliwe jednak, że coś w tym jest...

W 1996 roku definitywnie zamknięto ruch towarowy, w z związku z czym stacja przeładunkowa stała się zbędna i porosła chwastami. Kompletnie zapomniana funkcjonuje jako parking – pozostałe tory w dodatku bardziej przeszkadzają, niż wzruszają kierowców.


*) kwestię roli WP w zachowaniu GrKD omówiłem dawno temu w drugiej części tego posta (http://750mm.pl/index.php?topic=2430.msg26953#msg26953).


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: gajos on 13 Marzec 2014, 12:39:48
Wszystko fajnie, nawet kojarzę Autorkę (chyba że zbieżność nazwisk) tylko skąd ta trzecia szyna niby się wzięła? Bo pierwszo słyszę.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Jezier on 13 Marzec 2014, 16:05:55
Oczywiście że nie nastąpiło. Na wczorajszym spotkaniu, po długiej i burzliwej dyskusji, ustalono, że najpierw majątek zostanie porządnie zinwentaryzowany celem określenia co to jest i do czego służy, potem gminy wymyślą sposób współpracy i zagospodarowania i podpisany zostanie glejt określający to. Po tych czynnościach nastąpi skrobanie u notariusza.
Swoją drogą to niewiele czasu pozostawiono sobie na te prace do wykonania w pocie czół - kolejny termin podpisania aktu wyznaczono na 11 kwietnia.
A jak to wpływa na niefunkcjonowanie kolejki? Czy wszyscy czekają aż skończą się przepychanki pomiędzy lokalnymi politykami?


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Ariel Ciechański on 13 Marzec 2014, 16:33:29
A jak to wpływa na niefunkcjonowanie kolejki? Czy wszyscy czekają aż skończą się przepychanki pomiędzy lokalnymi politykami?

Myślę, że na pewno nie czekają okoliczni menele i zaraz ochoczo ruszą na "nieczynny" szlak...


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: aronek on 13 Marzec 2014, 20:33:42
Wszystko fajnie, nawet kojarzę Autorkę (chyba że zbieżność nazwisk) tylko skąd ta trzecia szyna niby się wzięła? Bo pierwszo słyszę.
chyba chodzi o odcinek między placem Unii Lubelskiem a dworcem zachodnim. Na fragmencie ulicy litrowej tory kolejki musiały iść w splocie z bocznicą na lotnisko na polu mokotowskim.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 14 Marzec 2014, 09:16:14
Dzisiejszy Kurier Południowy wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 521), 2014-03-14 donosi (http://www.kurierpoludniowy.pl/wiadomosci.php?art=12894):

Czy kolejka powita wiosnę?

(http://kurierpoludniowy.pl/img/art_12894.jpg)

PIASECZNO Nie doszło do podpisania aktu notarialnego w sprawie przekazania wieczystej dzierżawy przez PKP S.A. pięciu samorządom gminnym. Następny, ostateczny już termin podpisania aktu wyznaczono na 11 kwietnia. Do tego czasu ma zostać przygotowane porozumienie pomiędzy gminami oraz sporządzona inwentaryzacja majątku

- Jeśli 11 kwietnia samorządy gminne (Piaseczno, Tarczyn, Grójec, Belsk Duży, Błędów) nie przystąpią do podpisania aktu, nasze wystąpienie o wieczyste użytkowanie majątku kolejki przestanie być wiążące dla PKP – mówi Arkadiusz Strzyżewski, koordynator ds. kolejki z ramienia pięciu gmin. - Aktualnie wszystkie samorządy były gotowe do podpisania aktu, oprócz Tarczyna, który zażądał wcześniejszej inwentaryzacji majątku oraz podpisania międzygminnego porozumienia. Inwentaryzacja już trwa, treść porozumienia ma zaproponować Tarczyn.

Czy to oznacza, że w tym roku w Dzień Wiosny nie odbędzie się pierwszy przejazd kolejki, inaugurujący początek sezonu wycieczkowego?
- Wystąpiliśmy do starostwa z propozycją dzierżawy, by przejazd się odbył – mówi prezes Piaseczyńsko-Grójeckiego Towarzystwa Kolei Wąskotorowej, Jerzy Walasek. - Teraz wszystko w rękach starosty. Jestem dobrej myśli.
Jak się okazuje starosta też jest dobrej myśli, ale swoją decyzję uzależnia od dobrej woli ...towarzystwa.
- Chcemy by kolejka jeździła. Zarząd ustalił, że wydzierżawi majątek, ale pod pewnymi warunkami – mówi starosta Jan Dąbek. - Chcemy podpisać taką umowę dzierżawy, by interesy powiatu zostały zabezpieczone i żebyśmy nie musieli toczyć z towarzystwem kolejnej batalii o zwrot mienia.

Znając już historię trudnych negocjacji starostwa z towarzystwem, proponujemy przed Dniem Wiosny kosze piknikowe
zamontować na rowerach. Tak na wszelki wypadek, gdyby kolejka jednak z Piaseczna nie wyjechała...

Adam Braciszewski


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 21 Marzec 2014, 09:11:20
Kurier Południowy, wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 522), 2014-03-21, donosi (http://www.kurierpoludniowy.pl/wiadomosci.php?art=12928): Wielkanoc idzie - zapowiadają się niezłe jaja!

Pojedzie czy nie pojedzie; oto jest pytanie

(http://kurierpoludniowy.pl/img/art_12928.jpg)

POWIAT Fiaskiem zakończyły się rozmowy Piaseczyńsko-Grójeckiego Towarzystwa Kolei Wąskotorowej z Powiatem Piaseczyńskim, w sprawie wynajęcia kolejki na najbliższy sezon turystyczny. Samorząd chce wydzierżawić, ale żąda pieniędzy. - Oczekiwania finansowe starosty są kuriozalne – kwituje Jerzy Walasek, prezes Towarzystwa

Towarzystwo oczekiwało, że z powodu wciąż przeciągającego się zawarcia aktu notarialnego pomiędzy PKP S.A. a pięcioma gminami, którym ma zostać przekazane mienie na wieczyste użytkowanie, starostwo wydzierżawi kolejkę Towarzystwu, by bez przeszkód mógł rozpocząć się sezon wycieczkowy. Starosta wykluczył dzierżawę i zaproponował najem do 30 czerwca. Za dwie lokomotywy i pięć wagonów zażądał zapłaty 20 tysięcy złotych netto (połowy kwoty z góry, drugiej połowu do 30 kwietnia) oraz dodatkowo wpłacenia zwrotnej kaucji w wysokości 10 tys. złotych na wypadek roszczeń starostwa, spowodowanych ewentualnymi zniszczeniami powierzonego mienia.

- Po wszystkich zawirowaniach formalno-prawnych, które miały miejsce w ciągu ostatnich miesięcy, nie mamy pieniędzy na uregulowanie zaległych rachunków – mówi prezes Jerzy Walasek. - Nie wiem czy nawet starczy mi na wypłatę pensji dla pracowników. Sądziłem, że naszym wspólnym celem jest zapewnienie mieszkańcom możliwości korzystania z oferty wycieczkowej kolejki. Widzę jednak, że starostwo zachowuje się jak bezduszny finansowy rekin, biorąc pod uwagę doraźny
zysk, a nie społeczne dobro.

Jak informuje Towarzystwo, na najbliższy niedzielny przejazd inaugurujący sezon zapisało się ponad 200 osób. Prezes Jerzy Walasek nie składa jeszcze broni. - Napisałem pismo do starosty, wyjaśniając, że zaproponowana kwota jest dla nas zupełnie
nierealna. Nie mam pojęcia na jakiej podstawie ją przyjęto – mówi Jerzy Walasek. - Poza tym dziwi mnie zaproponowany okres
najmu. Dlaczego do 30 czerwca? A co będzie jeśli gminy już w kwietniu podpiszą akt notarialny z PKP S.A. i będą miały inny pomysł na funkcjonowanie kolejki? - pyta retorycznie prezes Walasek.

Kolejka pojedzie czy nie pojedzie? - pytanie wręcz hamletowskie. Na wszelki wypadek, w najbliższą niedzielę o godzinie 11 warto pojawić się na piaseczyńskiej stacji. Jeśli powiat nie udostępni taboru, to zawsze można wyruszyć na wycieczkę po wąskich torach z pieśnią na ustach i Marzanną na plecach. Piechotą. Tak jak w czasach, gdy kolei jeszcze nie wynaleziono.

Adam Braciszewski


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Harry Potter on 21 Marzec 2014, 14:00:53
Ot mentalność polskiego chłopa pańszczyźnianego....Chciało by się wieś, a pieniądze gdzieś(, czyli u Towarzystwa).
Chyba starosta na te miliony chce się połasić ( o których tylko Towarzystwo mogło by pomarzyć...).

Spokojności...


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Ariel Ciechański on 21 Marzec 2014, 14:30:51
Ot mentalność polskiego chłopa pańszczyźnianego....Chciało by się wieś, a pieniądze gdzieś(, czyli u Towarzystwa).
Chyba starosta na te miliony chce się połasić ( o których tylko Towarzystwo mogło by pomarzyć...).

Spokojności...

Tomek Janiszewski powinien zebrać nowe towarzycho i stanąć w szranki o kolejkę ;-).


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: andy on 21 Marzec 2014, 17:09:02
Cytuj
Za dwie lokomotywy i pięć wagonów zażądał zapłaty 20 tysięcy złotych netto (połowy kwoty z góry, drugiej połowu do 30 kwietnia) oraz dodatkowo wpłacenia zwrotnej kaucji w wysokości 10 tys. złotych na wypadek roszczeń starostwa, spowodowanych ewentualnymi zniszczeniami powierzonego mienia.

Prosta droga do ścieżki rowerowej Piaseczno - Nowe Miasto...


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Cordylus on 21 Marzec 2014, 18:46:14
Przydałoby się na tej marzannie wywiesić nazwisko starosty...

Marzanna naszych czasów!


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 23 Marzec 2014, 21:20:32
http://itvpiaseczno.pl/reportaze,1,13.18,1537 (http://itvpiaseczno.pl/reportaze,1,13.18,1537)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Harry Potter on 23 Marzec 2014, 22:50:15
No to hurra...
Miejmy nadzieję, że jednak wszystka makulatura w końcu zostanie uporządkowana i w końcu się to wszystko uspokoi...

Pozdrowienia z MMz


ps. fajne trąbki  ;D


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Brood.K on 23 Marzec 2014, 23:04:31
A, czyli tak wyglądają te trąby :D Pozdrówka i gratulacje :)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 28 Marzec 2014, 14:21:34
Kurier Południowy, wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 523), 2014-03-28 donosi (http://www.kurierpoludniowy.pl/wiadomosci.php?art=12970):

Kolejka pojechała!

(http://kurierpoludniowy.pl/img/art_12970.jpg)

POWIAT Ostatecznie starostwo powiatowe wynajęło lokomotywy i wagony Piaseczyńsko-Grójeckiemu Towarzystwu Kolei Wąskotorowej i w ostatnią niedzielę kolejka wyjechała na tradycyjną wycieczką przywitania wiosny

Starostwo zaproponowało Towarzystwu najem taboru do końca czerwca za kwotę 20 tys. zł netto. Dodatkowo zażądano 10 tys. zł kaucji. Prezes Towarzystwa Jerzy Walasek określił oczekiwania finansowe powiatu jako kuriozalne i pod koniec ubiegłego tygodnia nic nie wskazywało no to, że kolejka jednak pojedzie. Doszło jednak do kompromisu i ostatecznie starosta wynajął kolejkę do 30 czerwca, ale nie za kwotę 20 tys. zł tylko za 1800 zł (to nie pomyłka – tysiąc osiemset złotych).
- W sytuacji, w której się znaleźliśmy uznałem, że najważniejsze jest dobro społeczne – mówi starosta Jan Dąbek. - Dbam o interesy powiatu, ale nie mogłem dopuścić do tego, by mieszkańcy zostali pozbawieni możliwości korzystania z kolejki. Zarówno mi, jak i Towarzystwu zależy przede wszystkim na tym, żeby kolejka jeździła.
- Nie powiem, że ciężar spadł mi z serca, ale na pewno ujęto z tej sztangi, która mnie przygniata kilka ładnych kilogramów – mówi prezes Jerzy Walasek. - Czekamy teraz aż gminy podpiszą akt notarialny i przejmą kolejkę od PKP.
- Trzymam kciuki za podpisanie aktu notarialnego przez gminy – dodaje Jan Dąbek. - Cieszę, się, że burmistrz Tarczyna Barbara Galicz przed podpisaniem aktu chce ustalić szczegóły związane z funkcjonowaniem międzygminnego porozumienia. Jeśli teraz wypracuje się zasady, to jest szansa na konstruktywną współpracę. W przeciwnym razie może się okazać, że brak jednomyślności pięciu samorządów gminnych doprowadzi do paraliżu decyzyjnego i zagrozi przyszłości kolejki.

Adam Braciszewski


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 03 Kwiecień 2014, 18:25:22
Gazeta "Nad Wisłą" z 3 kwietnia 2014r. donosi (http://www.nadwisla.pl/index.php?pokaz=archiwum_tekst&id=3458):

Kolejka pojeździ do... wakacji
Joanna Ferlian-Tchórzewska

Starostwo wydzierżawiło lokomotywę i wagony wąskotorówki dotychczasowym użytkownikom tylko do końca czerwca.

Do ostatniej chwili nie było wiadomo, czy kolejka zgodnie z tradycją rozpocznie sezon pierwszego dnia wiosny. Powód: sprawy własnościowe. Otóż Piaseczyńsko-Grójeckie Towarzystwo Kolei Wąskotorowej (PGTKW), które organizuje przejazdy turystyczne, korzysta z taboru należącego do powiatu (tory i zabudowania są własnością PKP).

W marcu starostwo powiatowe zaoferowało PGTKW użytkowanie lokomotywy i wagonów do końca czerwca, ale za 20 tysięcy złotych oraz po wniesieniu 10 tys. zł kaucji na wypadek uszkodzenia mienia. Towarzystwo, dla którego to zawrotne pieniądze, poprosiło o „urealnienie” kwot i... nie czekając na odpowiedź, zdecydowało się zorganizować pierwszą w tym roku przejażdżkę.

– Zaryzykowaliśmy – mówi Ewa Szala z PGTKW. – Pojechało ponad 200 osób. Dawno nie mieliśmy tylu pasażerów – podkreśla.

Władze powiatu nie wyciągnęły konsekwencji. Przeciwnie, postanowiły znacznie obniżyć opłaty za korzystanie z taboru – do 600 zł za miesiąc. – Nie chcemy, aby jakiekolwiek wątpliwości czy spory niekorzystnie wpływały na tradycyjny model rekreacji w powiecie piaseczyńskim – tłumaczy starosta Jan Dąbek.

Dlaczego PGTKW może jeździć tylko do końca czerwca? – To wyraz nadziei, że do tego czasu uda się zainteresowanym gminom porozumieć w sprawie przejęcia mienia kolejki należącego do PKP – mówi Dąbek. Przypomnijmy, że tory i zabudowania mają trafić w ręce pięciu samorządów.

– Cieszymy się, że chociaż do wakacji możemy urządzać wycieczki – komentuje Ewa Szala.

----------

Teraz słowo komentarza: porównajcie, proszę, ten artykuł z poprzednim, z Kuriera Południowego. Tam widnieje informacja że na Marzannę starostwo zezwoliło na jazdę. Tutaj czytamy że stowarzyszenie pojechało jednak bez umowy. Takie to mamy media. Zatem zapytajmy naszego eksperta, co sądzi po przeczytaniu obu artykułów: czy Marzanna to był wypadek, czy zamach?

Mmmm...! A więc jednak zamach!  ;D
(http://i.iplsc.com/-/000179WNYOKQ0T32-C20-F4.jpg)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 11 Kwiecień 2014, 09:00:21
Kurier Południowy, wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 525) z dnia 11 kwietnia 2014r. donosi (http://www.kurierpoludniowy.pl/wiadomosci.php?art=13066):

Kolejny pat na kolejce

(http://kurierpoludniowy.pl/img/art_13066.jpg)

POWIAT W czwartek, 10 kwietnia odbyła się trzecia nieudana próba zawarcia aktu notarialnego, na mocy którego samorządy gminne miałyby przejąć majątek Grójeckiej Kolejki Dojazdowej. Tym razem Barbara Galicz, burmistrz Tarczyna stwierdziła, że przed podpisaniem aktu wszystkie zajmowane bezumownie nieruchomości na terenie kolejki muszą być przejęte od ich obecnych użytkowników. A to może zająć nawet kilka lat

Minister wyraził zgodę na to, by PKP przekazało majątek kolejki wąskotorowej pięciu samorządom gminnym (Piaseczno, Tarczyn, Grójec, Belsk Duży, Błędów) oraz o rozwiązaniu umowy użyczenia ze starostwem powiatowym. Wydawało się, że to skończy kilkunastoletnie spory o mienie kolejki. Samorządy podczas długich negocjacji uzgodniły treść aktu i ustaliły termin jego podpisania. Jednak dotychczas nie doszło do jego zawarcia, mimo że samorządowcy spotykali się u notariusza już trzykrotnie – w lutym, marcu i ostatni raz w ubiegły czwartek. Zapisy w akcie kwestionuje Barbara Galicz, burmistrz Tarczyna. - Przejęcie mienia nakłada na mnie obowiązek zabezpieczenia przejmowanego majątku i racjonalnego nim gospodarowania. Dlatego przed podpisaniem aktu muszę dokonać analizy aktualnego stanu prawnego i faktycznego posiadania, które ostatnio uległy zmianie – w marcu na łamach Kuriera Południowego wyjaśniała burmistrz Tarczyna. Samorządowcy przychylili się do prośby burmistrz.
- Zdecydowaliśmy się zrobić inwentaryzację majątku kolejki, w której uczestniczyli przedstawiciele towarzystwa, gmin i starostwa – mówi Zdzisław Lis, burmistrz Piaseczna.
W czwartek, 10 kwietnia przedstawiciele wszystkich pięciu gmin spotkali się po raz trzeci, by podpisać akt notarialny. Jednak kolejny raz do tego nie doszło – ponownie nie zgodziła się burmistrz Galicz. - Kiedy sporządziliśmy tę inwentaryzację, okazało się, że wiele ze składników majątku kolejki zostało zajętych przez użytkowników, którzy korzystają z nieruchomości bez umów najmu – mówi Zdzisław Lis. - Podczas dzisiejszego spotkania została sporządzona notatka, która determinuje podpisanie aktu przez panią burmistrz – podczas czwartkowej sesji rady powiatu relacjonował burmistrz. Notatka stwierdza, że przed podpisaniem aktu notarialnego musi nastąpić fizyczne przejęcie wszystkich zajmowanych nieruchomości. - Pani burmistrz życzy sobie, żebyśmy przynieśli jej na biurko klucze do wszystkich pomieszczeń, pokazali wszystkie umowy i oczyścili teren ze wszystkich podmiotów, które zajmują go bezumownie. To nie jest możliwe, ponieważ bez aktu własności nie możemy nikogo eksmitować. Może to zająć nawet 10 lat, a my nie mamy tyle czasu. W majątek kolejki trzeba szybko zainwestować, by nie popadł w ruinę i właśnie teraz jest czas, by ubiegać się o środki unijne na ten cel i jako porozumienie gmin mielibyśmy olbrzymie szanse, by takie dofinansowanie uzyskać – podczas sesji dodał Zdzisław Lis.
- Bardzo żałuję, że nie udało się podpisać aktu, ponieważ majątek kolejki pozostaje bez opieki – stwierdził starosta Jan Dąbek, który zapewnił burmistrza, że będzie wspierał gminy, a winą za całą sytuację obarczył PKP. - Do dzisiaj PKP nawet nie upoważniło starostwa do przekazania majątku kolejki, co jest sprawą elementarną – mówił starosta, który wytknął PKP również wieloletnie zaniedbania, opieszałość i brak zdecydowanych działań. - Zarządzanie tym majątkiem wymaga spokoju oraz rozwagi i olbrzymich nakładów finansowych. Niestety to wszystko w tej chwili jest poza samorządem powiatu – dodał starosta.
Burmistrz Zdzisław Lis uważa, że jest kilka wyjść z patowej sytuacji, ale wymagają one czasu. Jednym z nich jest wyłączenie Tarczyna z porozumienia gmin i przejęcie kolejki przez cztery samorządy. Jeśli samorządom ostatecznie nie uda się przejąć majątku,w grze ciągle pozostaje także samorząd powiatu. Kolejka na pewno będzie kursowała do 30 czerwca na mocy umowy starostwa z Piaseczyńsko-Grójeckiem Towarzystwo Kolei Wąskotorowej. Co będzie dalej? Jeszcze nie wiadomo.

Grzegorz Traczyk

FOTO: Tuż po kolejnej nieudanej próbie zawarcia aktu notarialnego w sprawie majątku kolejki wąskotorowej burmistrz Zdzisław Lis wziął udział w obradach rady powiatu piaseczyńskiego


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Harry Potter on 11 Kwiecień 2014, 18:25:18
Miejmy nadzieję, że tym razem nie wyskoczy jak wielkanocny zając z kapelusza jakiś inny problem.
Fakt, inwentaryzacja tu jak najbardziej jest wskazana, ale czy znów się coś nie okaże jakiś brak/ przeszkoda...

Pozdro z MMz


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Paweł Niemczuk on 12 Kwiecień 2014, 15:31:09
Pani burmistrz kolejki nie chce, ale też nie ma odwagi pierdyknąć sobie w kolano przed wyborami. Zatem nie powie jasno i wyraźnie: "wsadźcie sobie to tam i ówdzie", ale będzie pleść duby smalone, że to w trosce o przyszłe mienie gminy, poprawne gospodarowanie i dobro publiczne. Będzie tak mówiła "nie", żeby wszyscy myśleli, że mówi "tak". Jakoś nie mam szczególnych wątpliwości, że jak rozwiążę się problem bezumownych użytkowników, to kreatywność pani gburmistrz podsunie jej kolejny pomysł, jeszcze bardziej nie do rozwiązania....


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Harry Potter on 12 Kwiecień 2014, 18:20:38
Cóż... z drugiej strony obawiał się, że możesz mieć rację.
Już kiedyś też na własnej skórze przerabiałem takie obiecanki cacanki.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Paweł Niemczuk on 13 Kwiecień 2014, 01:27:59
Ok, zostałem oświecony, że pani burmistrz swoje racje ma. Niemniej jednak pi-ar ma fatalny. Bez znajomości przygarści szczegółów można dojść do takiego wniosku, do jakiego doszedłem w swoim poprzednim poscie. Inna rzecz - nie można wykluczyć, że jednak nie mylę się tak bardzo, jak może mi się wydawać....


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 17 Kwiecień 2014, 22:45:22
Krzysztof Dynowski na portalu piaseczno4u donosi (http://www.piaseczno4u.pl/wiadomosci/item/27921-burmistrz-w%C4%85skotorowy-temat-tygodnia#.U1A5k6I-beB):

Dziś o wąskotorówce, porozumieniach i ich braku, decyzjach Tarczyna oraz współpracy, mniej lub bardziej potencjalnej, pomiędzy gminą a powiatem, porozmawiamy z burmistrzem Piaseczna, Zdzisławem Lisem.

(http://www.piaseczno4u.pl/media/k2/items/cache/399f6cc04344a86c5aad091d4d42724a_L.jpg)

- Im więcej gmin przejmie majątek kolejki, tym lepiej pod kątem pozyskiwania środków zewnętrznych na inwestycje, które dzisiaj ostrożnie można szacować na około 60 milionów – mówi burmistrz Piaseczna, tłumacząc koncepcję przejęcia majątku nieruchomego przez związek pięciu gmin. Niestety, ta koncepcja definitywnie upadła w zeszły czwartek, podczas ostatniego terminu wyznaczonego przez PKP na podpisanie aktu notarialnego.

Tarczyn niezgody?

Po załatwieniu wszystkich formalności, zgodach zarządu PKP, podpisach ministrów i innej biurokracji, wielu oczekiwało już tylko formalności, jaką miało być podpisanie stosownych dokumentów przez władze pięciu gmin. Pierwszym „problemem” jawiła się prośba burmistrz Tarczyna o przeprowadzenie inwentaryzacji. Prośba, dodajmy, jak najbardziej zasadna, warto wszak wiedzieć, co i z jakimi obciążeniami się przejmuje. Ba, Pani burmistrz w inwentaryzacji uczestniczyła osobiście i jak to ujął jeden z uczestników „w tych swoich pantofelkach dziarsko przemaszerowała osiem kilometrów po podkładach”. Brawo. Inwentaryzacja zakończona została stworzeniem właściwych dokumentów, które przedłożono na kolejnym spotkaniu.

I znów pojawiły się dodatkowe żądania ze strony Tarczyna, które nie są już tak jednoznaczne. Prośba, aby pozałatwiać wszystkie sprawy formalne (usunąć bezumownych najemców, wykwaterować, czyli znaleźć mieszkania zastępcze, bezdomnym koczującym w budynkach wąskotorówki, itp.) przed podpisaniem aktu odebrano dwojako. Z jednej strony można to traktować jako bardzo zasadnicze dbanie o interesy własnej gminy, z drugiej, jak mówi burmistrz Piaseczna, w ten sposób moglibyśmy spokojnie spotkać się za cztery czy pięć lat, bo tyle może zająć „wyczyszczenie” kolejki ze wszystkich innych podmiotów. A przez ten czas majątek będzie niszczał, bo nie będzie środków ani na niezbędne remonty, ani tym bardziej na inwestycje.

Czterech za jednego

W chwili obecnej w PKP znajduje się wniosek starostwa o przejęcie majątku, niemniej Piaseczno już zapowiada nowe porozumienie, tym razem czterech gmin, podobno już wstępnie konsultowane z PKP. Są już pierwsze plany inwestycyjne – burmistrz chce skupić się na rozciągnięciu trasy i torach, jednocześnie z optymizmem patrzy na współpracę z powiatem, który cały czas jest właścicielem ruchomości, czyli m.in. lokomotyw i wagonów. - Pan starosta otrzymał ten majątek za darmo, więc nie widzę powodu, aby nie udostępnił go za darmo, zwłaszcza, że zgodnie z umową starostwa z PKP, jednym z warunków użyczenia jest wykorzystywanie składów. Jeżeli starosta zażąda astronomicznej sumy lub postawi niemożliwe warunki, kolejka nie pojedzie, a ruchomości wrócą do PKP – dodaje.

W całej sytuacji martwi, czy też zastanawia, stwierdzenie starosty z ostatniej sesji, który odpowiadając burmistrzowi w temacie kolejki i porozumienia czterech gmin wyraził nadzieję, że sytuacja się nie powtórzy i że kolejna gmina nie zrezygnuje z takiej formy współpracy...

To był artykuł pióra Kolegi Dynowskiego, ja zaś dodam od siebie że... a właściwie nie dodam.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Skruczaly on 19 Kwiecień 2014, 00:14:44
Ja mam tylko jedno odczucie takie iż gminy z powiatem wzajemnie się przerzucają winą za status quo ponieważ nie mają absolutnie żadnej koncepcji co dalej zrobić wspólnie z tym majątkiem...


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 19 Kwiecień 2014, 22:04:04
Ależ Kolego Kruku, ja również mam takie dziwne wrażenie, że ogrom majątku GrKD przerasta nawet pomysłowe fantazje polityków w fazie przedwyborczej - garść liczb: 106 hektarów rozciągniętych na 72 kilometrach, przebiegających przez 7 gmin i 2 powiaty. 75 działek ewidencyjnych, najczęściej o szerokości 11 m. 15 kilometrów czynnej linii, pozostałe 56 nieprzejezdne, zarośnięte, pokradzione.
Warunek przekazania: prowadzenie ruchu kolejowego przez 10 lat - kto na to się zgodzi?
Jeszcze jakby majątek był przekazywany na podstawie art. 39, ust. 3 ustawy o restrukturyzacji, to nie ma sprawy: bierzemy, wypisujemy nieczynną część z rejestru zabytków ze względu na nieodwracalną utratę walorów, a potem wzorujemy się na powiecie nowodworskim i liczymy łatwo: (56.000m - 3.800m)* 2 * 42kg/m * 1zł = cztery miliony trzystaosiemdziesiątcztery tysiące osiemset złotych. Tyle dostaniemy za złom - niezły grosz.
Ale tu takiej możliwości nie ma - trzeba jeździć, a popalić szyny i sprzedać działki będzie można dopiero za trzy kadencje.

Coś mi się czuje, że samorządom tak chce się przejąć tę kolej, jak psu orać.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 04 Maj 2014, 17:14:26
Z lekkim opóźnieniem zapodaję - Kurier Południowy, wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 528), 2014-04-30, donosi (http://www.kurierpoludniowy.pl/wiadomosci.php?art=13175):

Wąskotorówka ma nowego gospodarza

(http://kurierpoludniowy.pl/img/art_13175.jpg)

POWIAT/PIASECZNO Piaseczyński samorząd do końca roku wydzierżawił mienie kolejki wąskotorowej w Piasecznie. W piątek, 25 kwietnia gmina podpisała umowę z Polskimi Kolejami Państwowymi S.A. Umożliwi to nie tylko kontynuowanie przewozów przez Piaseczyńsko-Grójeckie Towarzystwo Kolei Wąskotorowej, lecz także pozwoli uporządkować kwestie formalne przed ostatecznym przejęciem nieruchomości przez gminy

Minister wyraził zgodę na to, by PKP przekazały majątek kolejki wąskotorowej pięciu samorządom gminnym (Piaseczno, Tarczyn, Grójec, Belsk Duży, Błędów) oraz o rozwiązaniu umowy użyczenia ze starostwem powiatowym. Wydawało się, że to skończy kilkunastoletnie spory o mienie kolejki. Samorządy podczas długich negocjacji uzgodniły treść aktu i ustaliły termin jego podpisania.
Jednak dotychczas nie doszło do jego zawarcia, mimo że samorządowcy spotykali się u notariusza już trzykrotnie. Podpisania aktu odmówiła Barbara Galicz, burmistrz Tarczyna. - Podkreślam, że w pełni popieram przejęcie kolejki, a wszystkie moje dotychczasowe inicjatywy takie jak inwentaryzacja stanu mienia kolejki, czy przegląd umów dzierżawy, najmu mają na celu uporządkowanie stanów prawnych – uzasadnia Barbara Galicz. - Z satysfakcją informuję także, że dokonano już inwentaryzacji stanu mienia. Z posiadanej przeze mnie wiedzy wynika, że także rozpoczął się proces przeglądu umów związanych z nieruchomościami, które samorządy mają przejąć. To ogromny sukces wszystkich gmin, które porządkują kwestie prawne w celu sprawnego przejęcia i gospodarowania mieniem zgodnie z celem na jaki ma nastąpić nabycie – dodaje burmistrz Tarczyna.
Wydawało się, że trzecia nieudana próba podpisania aktu doprowadzi do długotrwałego pata. Jednak pojawiło się światełko w tunelu i jest szansa, że samorządowcom uda się sprostać oczekiwaniom gminy Tarczyn. W piątek, 25 kwietnia Polskie Koleje Państwowe S.A. i gmina Piaseczno podpisały umowę dzierżawy na mienie kolejki wąskotorowej w Piasecznie, która ma obowiązywać do końca roku. Umożliwi to nie tylko kontynuowanie przewozów przez Piaseczyńsko-Grójeckie Towarzystwo Kolei Wąskotorowej, lecz także pozwoli uporządkować sprawy formalne i przygotować mienie do przejęcia przez gminy.
- Wierzymy, że w tym okresie uporamy się z kwestiami formalnymi dotyczącymi przejęcia mienia kolejki na współwłasność i zakończymy kilkuletnie starania o ten majątek sukcesem – mówi Zdzisław Lis, burmistrz Piaseczna. - Dziś ważne jest, żeby majątek kolejki nie był zawieszony w próżni, by miał gospodarza, ale i zarządcę, a przede wszystkim, aby służył naszym mieszkańcom - dodaje burmistrz, który był inicjatorem takiego rozwiązania. Za prawie ośmiomiesięczne użytkowanie terenów kolejowych gmina zapłaci PKP S.A. około 11 tys. złotych, ale tylko w wtedy, kiedy do końca roku samorządom nie uda się podpisać aktu notarialnego i przejąć kolejki. Umowę w piaseczyńskim magistracie podpisali burmistrz Zdzisław Lis oraz Agata Ograbek i Anna Sokołowska z Wydziału Współpracy z Samorządami PKP S.A.

FOTO: Umowę w piaseczyńskim magistracie podpisali Zdzisław Lis oraz Agata Ograbek i Anna Sokołowska z Wydziału Współpracy z Samorządami PKP S.A.

Grzegorz Traczyk


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: andy on 04 Maj 2014, 18:00:30
11 kzł. No cóż...


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: andrzej2110 on 04 Maj 2014, 18:03:41
No ale do zapłaty będzie tylko wtedy gdy samorządy nie przejmą do końca roku kolejki.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Harry Potter on 05 Maj 2014, 04:06:48
Co jeżeli dobrze pamiętam pozwoli Towarzystwu oszczędzić potencjalnie kasę za dzierżawę taboru od starostwa...
Dobre i to na początek...


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Paweł Niemczuk on 05 Maj 2014, 20:24:51
11 kpln za sezon to na prawdę cena wyjątkowo korzystna. PKP NZ ma raczej tendencję do zdzierania skóry. A tu: tysiąc z haczykiem za miesiąc.
Np. od TOZKioS (czyli skansen w Pyskowicach) za halę wagonówki, gdzie trzymają swoje skarby i za tory przed nią życzyli sobie tysiące złotych, ale miesięcznie, a nie rocznie.
Zaś gdy chciałem wynająć opuszczoną nastawnię bramową GLA1 w Gliwicach, to za wynajęcie pół-ruiny bez części okien, bez przyłącza energetycznego itp. zażyczyli sobie 3000 kpln miesięcznie. Kilkanaście lat temu. W ostatecznym rozrachunku nastawnię podcięli złomiarze i sama się zawaliła.

Powiadam zatem - te 11 kpln to jak za darmo, heh....


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Harry Potter on 05 Maj 2014, 23:41:18
PKP NZ z ludzką twarzą??


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Harry Potter on 09 Maj 2014, 06:05:41
No dobra... Post pod postem, ale cóż..." Rynek Kolejowy" punktualny jak Cię mogę. Info z wczoraj:
http://www.rynek-kolejowy.pl/52187/piaseczno_gmina_wydzierzawila_waskotorowke.html (http://www.rynek-kolejowy.pl/52187/piaseczno_gmina_wydzierzawila_waskotorowke.html)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 02 Lipiec 2014, 20:45:18
Lokalna gazeta o nazwie Kurier Południowy czasem napisze coś o wąskotorówce. Oto dwa artykuły: jeden przedstawiający sytuację z przekazaniem majątku, drugi o tym jak się bezpański budynek stacyjny hajcował.

Wydanie grójeckie (nr 528), 2014-05-09

Kolejka znów na wstecznym biegu

GRÓJEC Kiedy przed pięcioma laty kolejka wąskotorowa znów dotarła do Grójca, wydawało się, że nic już nie powstrzyma jej pędu do reaktywacji na całej trasie z Piaseczna do Nowego Miasta nad Pilicą. Ale niemal tak szybko, jak dojechała do stacji w Grójcu, o jej regularnych rejsach przez grójeckie sady zaczęliśmy zapominać

Coraz częściej natomiast docierały informacje, że Skarb Państwa wprawdzie przekazał już majątek kolejki PKP, ale te zastanawiają się, co z tym fantem dalej zrobić. Czas uciekał, tymczasem majątek ginął w oczach rozgrabiany, niszczejący i rozkradany. Znikały całe kilometry szyn, podkładów, a nawet rozebrano zabytkową stacyjkę w Złotokłosie...

PKP uwłaszczone

Aż wreszcie ogłoszono, że Polskie Koleje Państwowe zdecydowały się przekazać majątek gminom, przez które przebiega szlak kolejki. Szybko okazało się, że nie wszystkie gminy są tym zachwycone. Nowe Miasto nad Pilicą od razu stwierdziło, że nie jest takim podarunkiem zainteresowane. Inne postanowiły zaryzykować...

Mogielnica koniem trojańskim

Oddajmy jednak głos wiceprezesowi Piaseczyńsko - Grójeckiego Towarzystwa Kolei Wąskotorowej, Zdzisławowi Goskowi.
- Pięć lat zajęły starania PKP o uwłaszczenie Grójeckiej Kolei Dojazdowej z Piaseczna do Nowego Miasta przez Skarb Państwa. Gdy zaistniała możliwość przejęcia tego majątku przez samorządy gminne, bardzo szybko sześć z nich oraz powiat piaseczyński (samodzielnie) wystąpiło o nieodpłatne przejęcie kolejki. Kiedy sprawa była już finalizowana (projekt miał być złożony do podpisu ministrowi), nagle zrezygnowała gmina Mogielnica. Burmistrz Sławomir Chmielewski zakomunikował, że radni jeszcze raz przemyśleli sprawę i postanowili nie wchodzić w ten „interes”. Dwa lata negocjacji, starań, zatwierdzania decyzji przez rady gminne – poszły na marne. Cały proces trzeba było rozpoczynać na nowo.

3 razy „nie” Tarczyna

Przygotowania nowych dokumentów zajęły półtora roku. W listopadzie 2012 r. podpisano w tej sprawie odpowiednie porozumienie między gminami, które też podzieliły między sobą udziały w przedsięwzięciu: Piaseczno (42 proc.), Tarczyn (26), Grójec (30), Belsk(1), Błędów(1). 17 grudnia 2013 r. zarząd PKP podjął decyzję o nieodpłatnym przekazaniu majątku Grójeckiej Kolei Dojazdowej wspomnianym gminom. Wydawało się, że sprawa dobiega szczęśliwego finału. Wniosek został przekazany do ministra infrastruktury. 31 stycznia 2014 r. minister zaakceptował uchwałę PKP. Ale radość była przedwczesna...
Przygotowany był już oczywiście projekt aktu notarialnego, parafowany 5 grudnia 2012 r. przez wszystkie zainteresowane strony. Po drodze nanoszone były, za wiedzą wszystkich gmin, drobne poprawki. 12 lutego 2014 r. PKP wypowiada skutecznie staroście piaseczyńskiemu umowę użyczenia majątku ­kolejki. Następnego dnia wszystko jest przygotowane do podpisania u notariusza umowy między PKP a gminami.
Do podpisania umowy jednak nie dochodzi. Gmina Tarczyn zgłasza szereg wątpliwości, których dotychczas nie miała. Chodzi o podatki od nieruchomości i gruntów, jakie będzie musiała ponieść. Wyjaśniliśmy od razu, że są one zwolnione od podatków, z wyjątkiem budynku dworca PKP w Grójcu (tu opłata roczna będzie wynosić ok. 3 700 zł). Wszystkie gminy chcą podpisać umowę, jednak ­Tarczyn – mimo naszych wyjaśnień – odmawia, prosząc o sporządzenie inwentaryzacji majątku kolejki. Piaseczyńsko – Grójeckie Towarzystwo Kolei Wąskotorowej było oczywiście przygotowane na taką ewentualność – mieliśmy sporządzoną inwentaryzację już po tygodniu, z udziałem przedstawicieli 5 gmin i starostwa.
Następna próba podpisania umowy notarialnej odbyła się miesiąc później. Historia się powtórzyła – gmina Tarczyn odmawia podpisania umowy, motywując to tym, że nie zdążyła zapoznać się z umowami handlowymi z podnajemcami. Sprawa zostaje przełożona na kolejny miesiąc. 10 kwietnia burmistrz Tarczyna Barbara Galicz znów odmawia złożenia podpisu pod dokumentem. Tłumaczyła to tym, że w niektórych sprawach trudno stwierdzić, kto jest faktycznym posiadaczem nieruchomości; nie wiadomo, jaki jest stan obciążeń, ani jakie umowy obowiązują w stosunku do niektórych ­części mienia.
Obaw tych nie podzielali ­pozostali burmistrzowie i wójtowie, którzy gotowi byli podpisać umowę o przejęciu mienia i dopiero później wyjaśniać wszystkie ewentualne wątpliwości. Ich rozwianie bowiem w tej fazie zajęłoby prawdopodobnie następny rok, a może nawet więcej.
Zakończona została więc – ze skutkiem negatywnym - procedura przekazywania majątku Grójeckiej ­Kolei Dojazdowej gminnym samorządom. PKP zastrzegły sobie prawo do ­innego rozwiązania sprawy.

Co dalej?

Jaką więc mamy sytuację? Przed dwoma tygodniami gmina Piaseczno podpisała z PKP ­umowę dzierżawy całego ­majątku ­kolejki i miała zawrzeć porozumienie z ­Piaseczyńsko - Grójeckim Towarzystwem Kolei Wąskotorowej, które nadal byłoby operatorem szlaku. Towarzystwo ma podpisaną umowę o użyczenie taboru z powiatem piaseczyńskim do końca czerwca br. Dodajmy, że Towarzystwo zakupiło z własnych środków motowóz. Były bowiem sygnały, że może on szybko zniknąć z naszego terenu.
Gminy zapowiedziały już, że nie spoczną, aż doprowadzą do przejęcia majątku kolejki. Wszystko też wskazuje, że mają już dość fochów Tarczyna – jak nazwał to jeden z przedstawicieli gmin. Obawiają się też, że Tarczyn celowo opóźniał, a następnie blokował podpisanie umowy notarialnej, działając w ten sposób na korzyść powiatu piaseczyńskiego*, który - jak słyszeliśmy – jeszcze nie zrezygnował z samodzielnego przejęcia schedy po Grójeckiej Kolei Dojazdowej.

Leszek Świder


--------------------------------


Wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 535), 2014-07-01

Dworzec wąskotorówki w płomieniach

TARCZYN W środę, 26 czerwca wybuchł pożar w budynku dawnego dworca Grójeckiej Kolei Dojazdowej, który znajduje się na granicy miejscowości Kopana i Pawłowice. Zabytkowy obiekt był opuszczony i nikomu nic się nie stało. Spłonęło poddasze murowanego budynku

(http://kurierpoludniowy.pl/img/art_13535.jpg)

Straż pożarna otrzymała zgłoszenie o godz. 14.34. Na miejsce przybyło cztery zastępy straży pożarnej oraz policja. Pożar wybuchł w niezamieszkanym, opuszczonym trzykondygnacyjnym, murowanym budynku dawnego dworca kolejki wąskotorowej. Ogień ogarnął jego poddasze oraz drewnianą konstrukcję krytego blachą dachu. Akcja, w której wzięło udział 18 strażaków, trwała niespełna trzy godziny. Strażacy opanowali i ugasili pożar, a następnie po częściowej rozbiórce dachu dogasili tlące się drewniane elementy. Spłonęła część poddasza wraz z konstrukcją krytego blachą dachu. - Ratownicy musieli pracować w aparatach tlenowych z uwagi na duże zadymienie – relacjonuje kpt. Mieczysław Pękala z Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Piasecznie. - Podczas pożaru nikt nie ucierpiał – dodaje strażak. Ogień nie zagrażał żadnym pobliskim zabudowaniom. - Przypuszczalną przyczyną pożaru było podpalenie – informuje kpt. Pękala. Dość nieoczekiwanie kilka godzin później, po godz. 17 strażacy znów musieli interweniować w tym samym miejscu. W budynku drugi raz pojawił się ogień, który został szybko opanowany.
Cały zespół dworca Grójeckiej Kolei Dojazdowej wraz z budynkiem stacji, wieżowego zbiornika wodnego ze studnią, magazynem służby drogowej oraz peronami jest wpisany do rejestru zabytków. Powstał po 1914 roku w związku z przeprowadzeniem wąskotorowej linii kolejowej z Piaseczna do Grójca. Dworzec został zbudowany prawdopodobnie w 1925 roku według projektu K. J. Jakimowicza. Wcześniejszy budynek z 1913 został zniszczony podczas I wojny światowej. Zabytek nawiązuje do stylu dworkowego, który był popularny w architekturze budynków użyteczności publicznej początku XX wieku. Dworzec nie pełni już swoich pierwotnych funkcji. Od wielu lat znajdowały się w nim mieszkania komunalne. Niedawno lokatorzy zostali wykwaterowani i zabytkowy budynek stał opuszczony, narażony na chuligańskie wybryki.
Częściowo spłonął właśnie teraz, kiedy samorządy starają się przejąć nieruchomości wąskotorówki od PKP, by przywrócić turystycznej linii kolejowej dawną świetność. Jeśli spory własnościowe potrwają jeszcze dłużej, zabytkowa infrastruktura kolejki na całej trasie między Piasecznem i Grójecem będzie popadała w coraz większą ruinę.

Grzegorz Traczyk

*) czuć wyraźnie sPiSek!!!


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Harry Potter on 03 Lipiec 2014, 16:11:53
Może to moja nadinterpretacja , ale czy to może być celowa robota??
Bo to jakoś dziwnie się zbiega wszystko w czasie...


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 03 Lipiec 2014, 16:15:06
"Celową robotę" upatrujesz w pierwszym, czy drugim artykule?


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: andrzej2110 on 03 Lipiec 2014, 19:32:57
Raczej w obu.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Harry Potter on 04 Lipiec 2014, 15:45:15
Szczerze pisząc to miałem na,myśli przypadek drugi.
A, pierwszy to hmmm..., sam nie wiem.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: andrzej2110 on 04 Lipiec 2014, 21:16:31
Teraz władze Tarczyna stwierdzą że inwentaryzacja jest nie kompletna bo dworzec spłonął. Do tego zażądają ekspertyzy czy budynek nadaje się do remontu oraz kosztorysu...
PS: Kiedy ma być kolenia próba podpisania aktu przez 5 gmin??


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 12 Lipiec 2014, 16:45:45
"Kurier Południowy", wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 536), 2014-07-11, donosi (http://www.kurierpoludniowy.pl/wiadomosci.php?art=13628):

Starostwo kontratakuje

POWIAT Gdy w styczniu uprawomocnił się wyrok sądu nakazujący Piaseczyńsko-Grójeckiemu Towarzystwu Kolei Wąskotorowej wydanie majątku starostwu powiatowemu wydawało się, że oznacza to koniec batalii sądowych samorządu ze stowarzyszeniem. Tymczasem powiat skierował kolejny pozew, domagając się od stowarzyszenia ponad 150 tys. złotych

Powiat Piaseczyński wniósł pozew o zapłatę 150 tys. złotych wraz z odsetkami za korzystanie z ruchomości będących jego własnością. Zarząd Piaseczyńsko-Grójeckiego Towarzystwa Kolei Wąskotorowej jest oburzony roszczeniami powiatu.

Samorządowy zamach na kolejką?

- Do wymienionych w pozwie ruchomości zaliczono nie tylko tabor kolejowy, ale i różnego rodzaju sprzęt, który nigdy nie był przez stowarzyszenie używany – mówi prezes Towarzystwa, Jerzy Walasek.
- Powiat rości sobie płatność za korzystnie ze sprzętów, które są niesprawne i mają jedynie wartość muzealną – dodaje Tadeusz Warsza, członek zarządu Towarzystwa. - Z tego pozwu wynika, że samorząd chyba nie bardzo zdaje sobie sprawę z tego, co wchodzi w skład jego majątku i w jakim jest stanie.
Zarząd Piaseczyńsko-Grójeckiego Towarzystwa Kolei Wąskotorowej zwrócił się do rady powiatu piaseczyńskiego, by spowodowała wycofanie powództwa zarządu powiatu przeciwko stowarzyszeniu.
- „Stowarzyszenie powinno raczej spotkać się ze wsparciem swej działalności przez powiat, a już na pewno nie powinien on nam tej działalności utrudniać” - czytamy w piśmie Towarzystwa. - „Takim wsparciem ze strony powiatu byłoby niewątpliwie dążenie do polubownego usankcjonowania pod względem prawnym tego mienia ruchomego, którego dotyczy powództwo. Tymczasem od kilku lat działalność powiatu w tym samym zakresie sprowadza się do występowania przeciwko stowarzyszeniu z coraz to nowymi roszczeniami, czego dobitnym przykładem jest pozew. Można odnieść wręcz wrażenie, że celem powiatu nie jest wsparcie lokalnej inicjatywy społecznej jaką jest stowarzyszenie, ale jej zniszczenie”.

Starosta nie wyklucza ugody, ale przed sądem

Zarząd kolejki podkreśla, że ruchomości, które przejął od powiatu, były w tak złym stanie technicznym, że praktycznie nie były zdatne do użytku. To właśnie dzięki staraniom i nakładom poniesionym przez stowarzyszenie wyremontowano dwie lokomotywy i pięć wagonów pasażerskich, które były wykorzystywane do przewozów turystycznych. Wskazuje, że w latach 2008-2013 wydano na naprawy i remonty ponad 740 tys. złotych.
- Nie chcę niczego niszczyć – tonuje emocje starosta Jan Dąbek. - Zależy mi i zawsze mi zależało na tym, żeby kolejka jeździła. Jako starosta muszę jednak być dobrym gospodarzem i dbać o interesy powiatu, który reprezentuję.
Na pytanie czy bierze pod uwagę wycofanie pozwu starosta odpowiada ostrożnie: - Wszystko zależy od postawy Towarzystwa. Nie wykluczam ugody, ale ta ugoda będzie musiała zostać zawarta przed sądem – mówi starosta Dąbek.
Towarzystwo zwraca też uwagę na fakt, iż samorząd powiatowy przejął nieodpłatnie majątek ruchomy od PKP w 2002 roku pod warunkiem, że wykorzysta go na cele transportowe. W przeciwnym wypadku majątek miałby być zwrócony.
- Gdyby nie nasza działalność to nie dość, że do tej pory mienie uległoby całkowitemu zniszczeniu, to starostwo musiałoby go zwrócić – mówi prezes Jerzy Walasek. - Całkowicie niezrozumiała jest wysokość roszczenia samorządu, skoro powiat nie miał możliwości wykorzystania mienia w celach komercyjnych.

Piaseczyńska wąskotorówka jest chlubą zarówno Piaseczna jak i całego powiatu piaseczyńskiego. Oba samorządy na stronach internetowych, w kalendarzach i materiałach promocyjnych chętnie chwalą się kolejką i trzeba przyznać, że jest czym – nasza wąskotorówka jest unikalna nie tylko w skali lokalnej. Można jednak odnieść wrażenie, że gdyby nie determinacja i bezinteresowna praca grupy osób od lat działających w stowarzyszeniu, dziś o kolejce moglibyśmy czytać tylko w książkach historycznych. Dlaczego o przyszłości naszej wąskotorówki muszą decydować wyroki sądowe, a nie partnerskie ustalenia pomiędzy samorządami a stowarzyszeniem?

Adam Braciszewski


A teraz coś z innej bajki, czyli "Nad Wisłą" z dn. 10 lipca 2014r. donosi (http://www.nadwisla.pl/index.php?pokaz=tekst&id=3197):

Nowa droga, stare tory

Jeden z dwóch nieczynnych przejazdów kolejowych krzyżujących się z drogą 728 nie zostanie przebudowany w ramach remontu szosy.

(http://www.nadwisla.pl/pliki/archiwum/481droga.jpg)

Tory kolejki wąskotorowej przecinają modernizowany odcinek drogi 728 w dwóch miejscach: w Odrzywołku (gm. Belsk Duży) i Kozietułach (gm. Mogielnica). Projekt modernizacji szosy zakłada jednak remont tylko tego drugiego przejazdu.

– W rozmowie z Piaseczyńsko-Grójeckim Towarzystwem Kolejki Wąskotorowej [operatorem kolejki – red.] zaproponowaliśmy demontaż przejazdu w Odrzywołku. PGTKW jednak nie wyraziło na to zgody. W związku z tym, aby nie wstrzymywać prac, wyłączyliśmy ten odcinek z projektu – tłumaczy Monika Burdon z Mazowieckiego Zarządu Dróg Wojewódzkich.

– Nie zgodziliśmy się na rozebranie torów w tym miejscu – potwierdza Zdzisław Gosk, wiceprezes PGTKW. – Dla mnie to chora sytuacja. Remont drogi kosztuje 65 mln zł, a nie ma kilkuset tysięcy na to, by wyremontować jeden przejazd – komentuje.

Dlaczego drogowcy postanowili jeden przejazd przebudować, a drugi chcieli zdemontować? Na to pytanie nikt w MZDW nie był nam w stanie odpowiedzieć.

Co ciekawe, w biurze prasowym Polskich Kolei Państwowych (do których należą tory) usłyszeliśmy, że nikt się z nimi nie konsultował w tej sprawie.

Teraz nie ma już szans na remont przejazdu w Odrzywołku w ramach modernizacji „728”. Wszystko więc wskazuje na to, że kierowcy będą musieli pokonywać kilkunastometrowy odcinek starego asfaltu.

DOMINIK GÓRECKI

Słowo komentarza: dlaczego dochodzi do absurdalnej sytuacji że remontowany będzie jeden (dalszy przejazd) a ten bliższy nie? Wystarczy spojrzeć na choćby e-mapę: działka na której leży przejazd w Kozietułach (http://grojecki.e-mapa.net?x=621485&y=431983&zoom=11&group=2,3,8,5&service=2,3,4,21,17,22,6,16,18,9&alllayers=3,4,21,17,22,7,20,6,18,8,9,11,12,13&layer=2,3,215,216,92,109) to działka drogowa, zaś przejazd na Odrzywołku (http://grojecki.e-mapa.net?x=625966&y=443198&zoom=12&group=2,3,8,5&service=2,3,4,21,17,22,6,16,18,9&alllayers=3,4,21,17,22,7,20,6,18,8,9,11,12,13&layer=2,3,215,216,92,109) leży na działce kolejowej.
Drogowcy "przymknęli oko" zatem na zapisy art. 28 ustawy o drogach mówiącego że "budowa, przebudowa, remont, utrzymanie i ochrona skrzyżowań dróg z liniami kolejowymi w poziomie szyn, wraz z zaporami, urządzeniami sygnalizacyjnymi, znakami kolejowymi, jak również nawierzchnią drogową w obszarze między ro-gatkami, a w przypadku ich braku – w odległości 4 m od skrajnych szyn, należy do zarządu kolei" dla kozietulskiego przejazdu będącego na "ich" działce. Dla przejazdu w Odrzywołku już się nie odważyli na taki myk proponując że mogą wykonać remont skrzyżowania, ale pod warunkiem że ktoś (znów magiczny Ktoś) za to zapłaci.
Oczywiście cały artykuł wypełnia sensacyjna treść jakoby na środku modernizowanej drogi miała pozostać dziura w której będą rozbijać się samochody. Rzeczywistość jest jednak taka, że z drogowcami zostało ustalone, iż przejazd pozostanie bez ingerencji w tor, niweleta drogi zostanie projektowo doprowadzona i zrównana z główką szyny, natomiast nową nawierzchnię asfaltową drogowcy wykonają własnym staraniem w czynie społecznym dla uczczenia święta 22 lipca, zaś materiał wezmą z nadwyżek. Cóż tu pisać - wszystkim chodzi o to żeby rozwiązać ten problem tak aby było dobrze i sztuka nie cierpiała.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 29 Sierpień 2014, 17:00:39
Kurier Południowy, wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 542) z dn. 2014-08-29 donosi (http://www.kurierpoludniowy.pl/wiadomosci.php?art=13846):

Lokomotywa jak malowanie

(http://kurierpoludniowy.pl/img/art_13846.jpg)

PIASECZNO Przed kilkoma dniami garaż opuściła świeżo odmalowana, spalinowa lokomotywa wąskotorowa – Lxd2-454. Ponad 40-letnia ciuchcia robi naprawdę niesamowite wrażenie, wyglądając tak, jakby przed chwilą opuściła fabrykę

Pierwsze lokomotywy spalinowe serii Lxd2, produkowane w rumuńskich zakładach 23 August w Bukareszcie, pojawiły się na trasie Grójeckiej Kolei Dojazdowej w 1969 roku i od razu zrewolucjonizowały transport z uwagi na ogromną, jak na warunki wąskotorowe, moc i siłę pociągową oraz komfort obsługi. Ogółem w Piasecznie stacjonowało 8 maszyn, z których do dziś dotrwała tylko połowa. Z tych czterech tylko dwie zostały przekazane w 2002 r. przez PKP starostwu piaseczyńskiemu i są nadal eksploatowane, pozostałe dwa wraki czekają na nowego właściciela.

Moc, siła, piękno

Świeżo odmalowana Lxd2-454 została wyprodukowana w 1971 roku. Waży 32 tony i ma 12-cylindrowy, zasilany przez dwie turbosprężarki silnik diesla o pojemności 26,6 l i mocy 485 KM, który został wyprodukowały w Zakładach Mechanicznych im. Marcelego Nowotki na licencji Henschla. Lokomotywa rozwija prędkość 40 km/h i może ciągnąć skład wagonów o masie 200 t. Jako że maszyna była w nie najlepszym stanie, w ciągu ostatnich 5 miesięcy przeszła przegląd i została polakierowana. Teraz wygląda o niebo lepiej i z pewnością będzie służyć jeszcze przez długie lata.

Nowy symbol piaseczyńskiej wąskotorówki?

Same przygotowania do malowania trwały ponad dwa miesiące. Najpierw usunięto słabe, skorodowane powłoki, następnie wszystko dokładnie oczyszczono, naprawiono uszkodzone elementy, odtłuszczono powierzchnię lokomotywy. - Kolejną czynnością było szpachlowanie i szlifowanie powierzchni – wyjaśnia Janusz Sędzicki, który był pomysłodawcą odmalowania lokomotywy i koordynował prace renowacyjne.
W drugim etapie, trwającym dwa tygodnie, zastosowano wysokiej jakości farby poliuretanowe zarówno podkładowe, jak i nawierzchniowe. Wszystko po to, aby uzyskać trwałą powłokę odporną na ciężkie warunki eksploatacji. Aby uzyskać na pudle lokomotywy właściwy wzór, konieczne było kilkukrotne precyzyjne oklejenie płaszczyzn taśmami malarskimi w celu oddzielenia kolorów. Chodziło też o to, aby zabezpieczać uprzednio polakierowane powierzchnie przed zabrudzeniem inną farbą.
- Chcieliśmy zrobić tę pracę raz, a dobrze. Chyba się to udało, bo lokomotywa wygląda naprawdę niesamowicie... - mówi z dumą Janusz Sędzicki.

Najpierw burza mózgów

Janusz Sędzicki przyznaje, że sporo czasu zajęło opracowywanie wzoru, według którego została pomalowana lokomotywa. Znacznie odbiega on od typowej kolorystyki stosowanej przez PKP. - Wzór powstał w wyniku „burzy mózgów” zainspirowanej na portalu 750mm.pl – przyznaje Sędzicki. - W zamyśle miał on być nowoczesny, dawać maszynie dodatkową dynamikę, a jednocześnie nawiązywać do tradycji malowania tych lokomotyw. Myślę, sądząc po komentarzach, że zamierzony efekt został osiągnięty.
Oficjalna „prezentacja” odnowionej lokomotywy planowana jest na niedzielę, 31 sierpnia, kiedy to będzie ją można zobaczyć prowadzącą skład turystyczny.

Tomasz Wojciuk


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: gajos on 29 Sierpień 2014, 19:21:54
Nie omieszkam się pojawić i obejrzeć :)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Piottr_tt on 29 Sierpień 2014, 21:31:35
Ja też się wybieram, w końcu to o rzut beretem...


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Harry Potter on 29 Sierpień 2014, 22:35:26
Z antenką czy bez... ;D
A sam rumun ładnie się prezentuje.
Gratuluje osiągniętego efektu ekipie remontowej ;D


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: 2xm on 30 Sierpień 2014, 01:42:27
Na takie zdjęcie czekałem.
Jest dobrze 8)

Przy okazji obok jest artykuł o przyszłości kolejki:
Ciuchcia wjeżdża na samorządowe tory (http://www.kurierpoludniowy.pl/wiadomosci.php?art=13834)
Cytuj
POWIAT Prawdopodobnie 11 września zostanie podpisana umowa notarialna, w której Polskie Koleje Państwowe przekażą nieodpłatnie gminom: Piaseczno, Grójec, Belsk Duży i Błędów majątek pozostały po Grójeckiej Kolei Dojazdowej. Tym samym zakończony zostanie ekscytujący, kilkunastoletni serial o uwłaszczeniu tego kolejowego zabytku.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Piottr_tt on 31 Sierpień 2014, 19:15:31
Maszyna sie po remoncie prezentuje przepięknie. Moje dzieci i żona zachwyceni.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: AmaSoft on 02 Wrzesień 2014, 16:01:17
Mój filmik z niedzieli:

https://www.youtube.com/watch?v=xlif4O0WxSI& (https://www.youtube.com/watch?v=xlif4O0WxSI&)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 12 Wrzesień 2014, 09:00:50
Kurier Południowy, wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 544), 2014-09-11 donosi (http://www.kurierpoludniowy.pl/wiadomosci.php?art=13898):

Samorządy przejęły wąskotorówkę

PIASECZNO Dziś, 11 września doszło do podpisania aktu notarialnego, który przypieczętował przejęcie od PKP S.A. Grójeckiej Kolejki Dojazdowej przez cztery samorządy gminne: Piaseczno, Grójec, Błędów oraz Belsk Duży

(http://kurierpoludniowy.pl/img/art_13898.jpg)

Wcześniej samorządy przystępowały do podpisania aktu już trzy razy – w lutym, marcu i kwietniu. Za każdym razem nie dochodziło do ostatecznego podpisania aktu notarialnego ze względu na zastrzeżenia burmistrz Tarczyna Barbary Galicz. Ostatecznie zdecydowano się na wyłączenie Tarczyna z z porozumienia gmin i przejęcie kolejki przez cztery samorządy. Największe udziały przejęły Piaseczno (68 proc.) i Grójec (30 proc.). Gminy Błędów i Belsk Duży mają po jednym procencie udziałów.
- W ciągu dwóch tygodni zwołamy konferencję prasową, na której przedstawimy państwu szczegóły współpracy pomiędzy samorządami – zapowiedział burmistrz Piaseczna, Zdzisław Lis.
- Poczułem ulgę – przyznał prezes Piaseczyńsko-Grójeckiego Towarzystwa Kolei Wąskotorowej, Jerzy Walasek. - Pozostaje jeszcze kwestia taboru. Mam nadzieję, że wkrótce dojdzie do porozumienia pomiędzy powiatem (właścicielem taboru kolejowego – przyp. red.) i nowymi właścicielami kolejki.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Marcin117 on 12 Wrzesień 2014, 14:34:40
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,16630425,Samorzady_przejely_od_PKP_waskotorowke_Piaseczno_Grojec.html#LokWawTxt (http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,16630425,Samorzady_przejely_od_PKP_waskotorowke_Piaseczno_Grojec.html#LokWawTxt)

Najbardziej mnie rozwala tekst na końcu:

Cenisz dobre dziennikarstwo?
Prenumerata cyfrowa Wyborczej dostępna przez internet, telefon, tablet i na czytniku e-booków,
Wypróbuj teraz za 0,99 zł za miesiąc


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: emibe on 12 Wrzesień 2014, 17:11:51
Zaznaczasz tytuł artykułu. Ctrl+C. Przechodzisz do paska adresu. Ctrl+V. Enterujesz. Pokazują się wyniki u wujka G. Wchodzisz w pierwszy link i.... czary mary... artykuł jest dłuższy i nie kończy się powyższą informacją, tylko inną (ale to nieważne). U mnie działa.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Marcin117 on 12 Wrzesień 2014, 19:04:45
Mnie też się cały artykuł pokazał, mi chodziło o poziom rzetelności. Nie mam ochoty wymieniać wszystkich bubli od tytułu zaczynając.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 16 Wrzesień 2014, 19:03:41
Kurier Południowy, wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 545), 2014-09-15 donosi (http://www.kurierpoludniowy.pl/wiadomosci.php?art=13926):

Street Art Jam Piaseczno 2014

PIASECZNO W sobotę, 20 września na stacji kolejki wąskotorowej przy ul. Sienkiewicza 14 odbędzie się pierwsza edycja Street Art Jam, wydarzenia artystycznego podczas którego na industrialnym terenie powstanie labirynt sztuki ulicznej

(http://kurierpoludniowy.pl/img/art_13926.jpg)

Wydarzenie ma na celu upiększenie miasta i zaszczepienie potrzeby dbania o przestrzeń publiczną w mniej konwencjonalny sposób. Tego dnia Piaseczno gościć będzie kilkudziesięciu najbardziej znanych artystów street artowych z całej Polski. Tworzeniu dzieł sztuki będzie towarzyszyła wspaniała muzyka. Oprócz tego w programie m.in. warsztaty graffiti dla dzieci (w godz.10-13), bmx street course, strefa chillu, występ Grawitacji. Wszyscy głodni będą mogli posilić się w gastrostrefie i odpocząć w ogródku piwnym. Start imprezy zaplanowano na godz. 10.


Dodam od siebie, że będzie to pierwsze publiczne wykorzystanie zaplecza za halą główną. Mam nadzieję że teren ten, do tej pory wykorzystywany głównie przez chwasty, ożyje i stanie się z czasem przestrzenią publiczną z prawdziwego zdarzenia...


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: agneskate on 25 Wrzesień 2014, 19:00:27
Są też reportaże z imprezy Street Art. :)

Street Art Jam
https://www.youtube.com/watch?v=Cn9kzllAe0Q (https://www.youtube.com/watch?v=Cn9kzllAe0Q)

"15 lat czekałem..."
http://itvpiaseczno.pl/reportaze,1,13.18,1611 (http://itvpiaseczno.pl/reportaze,1,13.18,1611)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Ptr on 25 Wrzesień 2014, 19:13:21
"No... Przyszłyśmy tutaj reklamować swoją markę."
 ;D


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 17 Październik 2014, 20:52:21
Dwa artykuły z Kuriera Południowego - pierwszy trochę starszy, drugi świeży:

Wydanie grójeckie (nr 546), 2014-09-26 donosi (http://www.kurierpoludniowy.pl/wiadomosci.php?art=13981):

Kolejka wąskotorowa nabiera rozpędu

GRÓJEC/POWIAT Do niedawna były w Grójcu jedynie tory i budynek dawnego dworca oraz wizerunek lokomotywy na jednym z domów przy ul. Piłsudskiego – co nawet sugerowało, że miasto posiada kolejkę wąskotorową. Tym bardziej, że nazwa dawnego szlaku z Piaseczna do Nowego Miasta głosiła: Grójecka Kolej Dojazdowa. Od 11 września marzenia wielu osób związanych sentymentalnie z kolejką, a zapewne i wielu mieszkańców zostały spełnione. Podpisano wreszcie umowę notarialną, w której Polskie Koleje Państwowe nieodpłatnie przekazały czterem gminom majątek, jaki jeszcze pozostał po GKD

(http://kurierpoludniowy.pl/img/art_13981.jpg)

Piasecznu, które dysponuje bazą kolejki, przekazano 68 proc. udziałów, Grójcowi – 30 proc., a Belsk Duży i Błędów zadowoliły się 1 proc. W najbliższym czasie udziałowcy mają szczegółowo uzgodnić, jakie obowiązki dotyczące zasad współpracy i zarządzania szlakiem będą spoczywać na poszczególnych gminach.

Cztery odważne

- Z wielką ulgą przyjęliśmy fakt przekazania majątku kolejki gminnym samorządom – mówi wiceprezes Piaseczyńsko-Grójeckiego Towarzystwa Kolei Wąskotorowej Zdzisław Gosk. - Jest on tym większy, że udało się pogodzić – chyba po raz pierwszy w Polsce - interesy aż czterech gmin (jak pamiętamy, gdy było pięć - Tarczyn - do zgody nie doszło). W najbliższym czasie podpisana będzie też tymczasowa umowa z naszym Towarzystwem, jako operatorem, na zarządzanie kolejką. Przecież bez przerwy organizowane są w niedziele turystyczne wyjazdy, a ich szczyt przypada właśnie na te miesiące – wyjaśnia Zdzisław Gosk.

Ciuchcia z nazwy

Niestety, przed nowymi właścicielami i Towarzystwem już piętrzy się masa problemów. W dyspozycji gmin znajduje się na razie znikoma część taboru. Większość jest w posiadaniu powiatu piaseczyńskiego. Czy trafi on w ręce nowych właścicieli? Wydaje się to sprawą oczywistą, gdyż PKP, które przekazało tabor starostwu, zastrzegło, że nie może on być sprzedany, a jeżeli będzie zbędny – powinien wrócić do PKP. Oczywiście gminy oczekują, że mimo wcześniejszej walki z powiatem piaseczyńskim o kolejkę, starosta Jan Dąbek w tej sytuacji przekaże im tabor nieodpłatnie. Niestety, na grójeckim szlaku nie pojawi się na razie lokomotywa parowa. Ta, która dojechała w 2009 r. do Grójca, została sprzedana (zabrakło pieniędzy na jej wykup z prywatnych rąk). Wiceprezes Gosk mówi wprawdzie, że jest szansa na sprowadzenia takiej lokomotywy (lub wyremontowanie eksponatu muzealnego), ale z pewnością nie jest to sprawa najbliższych miesięcy. Na Mazowszu do niedawna jeździły dwa takie parowozy, w Sochaczewie i Piasecznie. Po piaseczyńskim ślad zaginął, a sochaczewski stoi unieruchomiony przez awarię. Ciuchcia więc będzie tylko z nazwy...
Obecnie w dyspozycji Towarzystwa są trzy lokomotywy, pięć wagonów pasażerskich, salonka wernigerode i dwa wagony towarowe oraz bardzo potrzebna do prac technicznych drezyna.

Zaproszenie dla tarczynian

Niestety, ze szlaku Piaseczno – Nowe Miasto nad Pilicą przejezdny jest jedynie odcinek z Piaseczna do Tarczyna Ruda. Dalej skradziono około 300 m szyn, tak jak w Kopanej. Ale tam już torowisko odbudowano. W lipcu podpalono budynek stacyjny w Pawłowicach Kopanej. To duża strata, gdyż stacyjka pochodziła z okresu międzywojennego, a wybudowana została w stylu secesyjnym. Zniszczeniu uległo całe piętro łącznie z dachem. Stacja leży na terenie gminy Tarczyn, która nie przystąpiła do umowy o przejęciu majątku kolejki. Mimo to nowi właściciele liczą, że samorządowcy tej gminy wcześniej czy później przyłączą się do umowy (w różnych formach współpracy). Ryszard Surała z Janówka (gm. Tarczyn) oraz Stanisław Kiljańczyk z Mrokowa (gm. Lesznowola) byli przecież członkami założycielami filii grójeckiej PGTKW.

Złodziejski szlak

Jakie są najpilniejsze prace związane z odbudową szlaku? Z pewnością trzeba położyć brakujące 300 m szyn, aby dojechać do Tarczyna. Następnie naprawić most na Tarczynce, potem na Jeziorce. Odcinek z Tarczyna do Grójca jest bardzo mocno zdewastowany przez złodziei. Wprawdzie zostali złapani, ale ze względu na niską szkodliwość społeczną czynu (robili to zapewne wielokrotnie, ale tego im – zdaniem sądu - nie udowodniono)- uniknęli kary. Tymczasem odbudowa szlaku pochłonie mnóstwo pieniędzy. Tak więc śrub, podkładek i pokładów kolejowych potrzeba będzie wiele tysięcy. Jest jednak szansa, że operator kolejki pozyska brakujące elementy od PKP, z innych remontowanych właśnie odcinków torów. W podobnym stanie, albo jeszcze gorszym znajduje się szlak z Grójca do Nowego Miasta nad Pilicą.
Ostatnią przeszkodą do pokonania, w drodze do Grójca, jest przejazd na drodze nr 50. Przed dwoma laty został on zlikwidowany, gdyż groził bezpieczeństwu ruchu na tym odcinku. Teraz trzeba go odbudować.

Baza turystyczna w Małej Wsi

Ten etap prac zakończy się zapewne na odbudowaniu torów do Małej Wsi i rezerwatu Modrzewina. Bardzo przychylnie nastawiony do odrestaurowania kolejki na tym odcinku jest nowy właściciel pałacu w Małej Wsi – Agrosimex. Można więc liczyć na pomoc firmy w budowie nowej bazy turystycznej w tym miejscu. Pomysł, to już zdecydowane, będą popierać również samorządy, współwłaściciele szlaku. Liczą one także na rozsądek Mazowieckiego Zarządu Dróg Wojewódzkich, który wybudował nową drogę nr 728 w Odrzywołku, ale pozostawił stary przejazd w tej miejscowości. Proponujemy, aby kierowcy pokonujący te 12 m wysyłali swoje uwagi, opinie i komentarze do wspomnianego MZDW. Może to odniesie skutek..?

Taki majątek, to... kłopot

Ciekawi byliśmy, jaki majątek po Grójeckiej Kolei Dojazdowej przejmują gminy. Pojechaliśmy na ul. Przedstacyjną w Grójcu. Budynek dawnego dworca jeszcze stoi, ale miejsce to z pewnością do reprezentacyjnych w mieście nie należy. Odrapane, odpadające tynki, przyozdobione malunkami jakiegoś domorosłego graficiarza, drzwi zamykane na kłódkę, ze złuszczoną odpadającą płatami farbą, wyszczerbione, jedno z okien zabite deskami – wszystko sprawia wrażenie opuszczenia i kompletnego zaniedbania. Jeżeli natychmiast gmina nie zabezpieczy budynku przed dalszą dewastacją – trzeba go będzie po prostu rozebrać.
Jeszcze gorszy widok przedstawia torowisko, które miejscami można dostrzec. Ślad po peronach bowiem zaginął. W miejscu, gdzie kiedyś wsiadało się do ciuchci, bujnie wyrosło zielsko.
Do wieży ciśnień prowadzi wąziutka ścieżka wydeptana – jak objaśnił nam starszy pan, spacerujący wśród zieleni (lubi tu przychodzić i powspominać, jak kiedyś dworzec tętnił życiem) – przez miejscowych meneli. Po prostu w wieży znaleźli doskonałe miejsce na libacje. – Pies z kulawą nogą tu nie zagląda, mają więc spokój – skomentował starszy pan.
Wieża z zewnątrz jeszcze nieźle się trzyma, ale wewnątrz wygląda jakby osoby tam przebywające traktowały pomieszczenie jako sypialnię, pokój gościnny i toaletę jednocześnie. Opisywać, co tam zastaliśmy, chyba nie trzeba.
Trudno powiedzieć, w jakim stanie jest unikalna na europejską skalę tzw. obrotnica z pierwszych lat XX w., a więc z początków budowy linii Grójeckiej Kolei Wąskotorowej. Trudno, bowiem widać jej tylko metrowy fragment. Reszta dokładnie zarosła krzewami i różnego rodzaju zielskiem.
Gdy w 2009 r. kolejka znów dotarła do Grójca – obrotnica została uruchomiona. I działała! Brakowało kilku drobnych elementów, ale mechanizm był sprawny. Obrotnica ma długość 11,5 m. Napęd ręczny. Nośność: 30 t. Niestety, jesteśmy przekonani, że dzisiaj, choć tego stwierdzić nie możemy, brakuje znacznie więcej części, zwłaszcza metalowych...

Leszek Świder



Teraz drugi artykuł (http://www.kurierpoludniowy.pl/wiadomosci.php?art=14134):

Bitwa rozpoczęta!

POWIAT W tym tygodniu obyła się pierwsza rozprawa z powództwa starostwa powiatowego, które domaga się od Piaseczyńsko-Grójeckiego Towarzystwa Kolei Wąskotorowej odszkodowania za bezumowne korzystanie z taboru kolejowego

Powiat chce by stowarzyszenie zapłaciło 150 tys. złotych wraz z odsetkami za bezumowne korzystanie z taboru kolejowego w okresie od 10 marca 2010 do 28 stycznia 2014 roku. Zarząd Towarzystwa nie kryje rozgoryczenia. - Gdyby nie nasza praca w tym czasie, to kolejka w ogóle by nie jeździła – mówi prezes Towarzystwa Jerzy Walasek. - Starosta zamiast nam podziękować idzie do sądu z roszczeniami.

Kto pierwszy wyciągnie rękę?

- Po rozmowach ze starostą oczekiwaliśmy propozycji ugodowego zakończenia sporu – mówi Jerzy Walasek. - Jeszcze na dzień przed rozprawą byliśmy utwierdzani w przekonaniu, że starosta wycofa się ze swoich roszczeń. Tymczasem na sali sądowej obyła się pierwsza rozprawa i o żadnej ugodzie nie ma mowy.
- Deklarowałem chęć ugodowego rozstrzygnięcia sprawy i wciąż swoją deklarację podtrzymuję – mówi starosta Jan Dąbek. - Jednak propozycja ugody musi wyjść ze strony Towarzystwa. My określiliśmy w pozwie kwotę swoich roszczeń, a stowarzyszenie nie przedstawiało żadnej propozycji, ani wcześniej, ani podczas pierwszej rozprawy.
Władze Towarzystwa uważają, że roszczenie starostwa jest próbą zaprzepaszczenia wielu lat pracy umożliwiającej funkcjonowanie piaseczyńskiej wąskotorówki.

Jerzy Walasek: Dąbkowi już dziękujemy!

- Działając w ten sposób, pan Dąbek niszczy inicjatywę społeczną – nie kryje wzburzenia Jerzy Walasek. - Niszczy organizację pożytku publicznego, która przekazuje wszystkie wypracowane zyski na cele statutowe.
- Nikomu nie odmawiam zasług – odpiera starosta Dąbek. - Żyjemy jednak w pewnym porządku prawnym i ja, jako starosta muszę tego porządku pilnować. Nie może być tak, że ktoś bezprawnie wykorzystuje majątek powiatu, działając niezależnie i na własny rachunek.
- Jan Dąbek nie powinien pełnić żadnej funkcji w samorządzie bo tak naprawdę nie rozumie jakie cele samorząd powinien realizować – denerwuje się Jerzy Walasek. - Samorząd powinien wspierać i aktywizować takie stowarzyszenia jak nasze, a tymczasem pod wodzą Jana Dąbka zachowuje się jak drapieżna korporacja, której bilans zysków i strat przesłania interes społeczny. Starostwo przejęło od PKP tabor kolejowy, ale tylko pod warunkiem, że będzie go wykorzystywać zgodnie z przeznaczeniem. W przeciwnym razie samorząd powinien mienie zwrócić. I tak by się właśnie stało i gdyby nie nasza działalność, to być może dziś kolejki w ogóle by nie było – mówi Jerzy Walasek. - Na pewno w najbliższych wyborach samorządowych nie poprzemy kandydatury Jana Dąbka do rady powiatu i wszystkim będziemy odradzać, by na niego głosowali.

Dąbek: za mało kolejki za dużo polityki

- To mit. PKP zapowiadało już różne rzeczy – Jan Dąbek bagatelizuje kwestię warunków użyczenia starostwu taboru przez PKP. - Po uregulowaniu spraw własnościowych tereny wąskotorówki miały trafić do powiatu, a jak się okazało ostatecznie znalazły się w rękach samorządu gminnego. PKP różne rzeczy obiecywało i rożne realizowało. Gdyby Towarzystwo oddało nam tabor w 2010 roku, to zapewniam, że dziś byłby w lepszym stanie niż obecnie. Mielibyśmy czas na znalezienie nowego przewoźnika, a on by miał czas na zdobycie niezbędnych uprawnień. Ja szanuję pasję niektórych członków Towarzystwa, ale uważam, że stowarzyszenie zrobiłoby więcej, gdyby pozostało tylko przy swoich celach statutowych, a nie angażowało się w rozgrywki polityczne.

Jaka będzie przyszłość taboru kolejowego?

- Na razie jako powiat będziemy mienie wydzierżawiać za niewielką opłatą, a z czasem, gdy gminy wypracują formę wzajemnej współpracy nie wykluczam całkowitego przekazania taboru – mówi Jan Dąbek. - Chciałbym, żeby nasza wąskotorówka dalej służyła mieszkańcom i była wizytówką Piaseczna. Jestem jednak pełen obaw, czy samorządom gminnym uda się wypracować wspólną i zgodną politykę w tym zakresie.

Adam Braciszewski


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Harry Potter on 18 Październik 2014, 15:20:28
Po drugim artykule wnioskuje, iż starosta  chce się mścić za to, że cztery gminy do spółki z PKP wzięły się dogadały bez jego błogosławieństwa.
Cóż, wybory za pasem :(...


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 05 Luty 2015, 14:29:34
"Nad Wisłą" z dnie 5 lutego 2015r. donosi (http://www.nadwisla.pl/index.php?pokaz=tekst&id=3892):

Ciuchcia blisko stacji „zgoda”

Nowy zarząd powiatu chce się porozumieć z operatorem wąskotorówki.

(http://www.nadwisla.pl/pliki/archiwum/509kolejka4.jpg)

Jesienią ub.r. rozpoczął się sądowy spór między starostwem powiatowym a Piaseczyńsko-Grójeckim Towarzystwem Kolei Wąskotorowej (operatorem kolejki).

Powiat, który w 2013 r.* został właścicielem mienia ruchomego wąskotorówki, zażądał od Towarzystwa 150 tys. zł za „utracone korzyści” w latach 2010–13 (okres, kiedy trwały przepychanki, do kogo należy ów majątek). Starostwo uznało, że kolejka wówczas na siebie zarabiała i operator powinien przekazać zyski właścicielowi.

Zmiana powiatowych władz przyniosła jednak szansę na „pokojowe” załatwienie sprawy. – Chcemy się porozumieć, przecież nie będziemy ciągać po sądach społeczników, dzięki którym kolei wąskotorowa funkcjonuje – oświadcza wicestarosta Arkadiusz Strzyżewski. Prezes Towarzystwa Jerzy Walasek też jest dobrej myśli: – Mam nadzieję, że wreszcie zakończymy ten idiotyczny spór.

Termin kolejnej rozprawy wyznaczono na 10 lutego, do tego czasu strony chcą podpisać porozumienie.

JOANNA FERLIAN-TCHÓRZEWSKA

*) jest to oczywisty błąd - powiat jest właścicielem taboru od 2002r.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 19 Luty 2015, 11:50:47
"Nad Wisłą" (http://www.nadwisla.pl/index.php?pokaz=tekst&id=3924) znów donosi:

Przyszła kolej na ugodę

(http://www.nadwisla.pl/pliki/archiwum/510kolejka2.jpg)
Od lewej: Tadeusz Warsza, prezes PGTKW Jerzy Walasek, wicestarosta Arkadiusz Strzyżewski i starosta Wojciech Ołdakowski (fot. Danuta Samek)

Koniec sądowego sporu o wąskotorówkę między operatorem kolejki a powiatem piaseczyńskim, do którego należy tabor.

Piaseczyńsko-Grójeckie Towarzystwo Kolei Wąskotorowej (PGTKW) i władze powiatu podpisały w ubiegły wtorek ugodę w sprawie zobowiązań finansowych Towarzystwa wobec samorządu za lata 2010–2013.

Poprzedni starosta Jan Dąbek w maju zeszłego roku wniósł pozew przeciw PGTKW o zapłatę 150 tys. zł (plus odsetki) „za utracone korzyści w okresie bezumownym”, czyli za używanie mienia ruchomego kolejki (głównie lokomotywy i wagonów) w czasie, kiedy trwał sądowy spór o to mienie. Prezes PGTKW Jerzy Walasek uznał żądanie za bezzasadne.

Sąd rozprawę odroczył i oczekiwał, że stronom uda się porozumieć. Poprzedni zarząd powiatu nie chciał jednak ustąpić, a i zarząd Towarzystwa twardo stał na swoim stanowisku. Zmiana władz powiatowych po jesiennych wyborach otworzyła nowe możliwości.

Zgodnie z podpisanym w czwartek porozumieniem operator kolejki zapłaci starostwu 28 200 zł w pięciu rocznych ratach. – To zamyka wieloletnie spory o tabor – mówi wicestarosta Arkadiusz Strzyżewski. –  Mam nadzieję, że nawiążemy owocną współpracę z gminami, które przejęły kolejkowe nieruchomości i wspólnie zadbamy o rozwój wąskotorówki – dodaje.

Wprawdzie Jerzy Walasek nadal uważa, że powiat nie powinien oczekiwać od Towarzystwa pieniędzy, bo od 2002 roku to PGTKW opiekuje się taborem, w tym inwestuje w remonty i naprawy. Jednak uznał takie warunki ugody za akceptowalne (choć ma nadzieję, ze uda się jeszcze wynegocjować jakieś ustępstwa w przyszłości). – Wreszcie skończyła się nasza gehenna z powiatem i mam nadzieję, że nowej nie będzie – podsumowuje Walasek.

JOANNA FERLIAN-TCHÓRZEWSKA

Komentarz: zwróćcie uwagę na podkreślone dni. Wnioskuję ze zgoda zapanowała krakowskim targiem - we środę.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: arti281 on 19 Luty 2015, 14:01:26
A jednak się da  ;)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 19 Marzec 2015, 19:25:51
Jak donosi dzisiejsze (z 19 marca 2015 r.) wydanie gazety Nad Wisłą, w Mogielnicy coś się sfajczyło (http://www.nadwisla.pl/index.php?pokaz=tekst&id=4021)...

Śmiertelny ogień na stacji

Jedna osoba zginęła i jedna została ranna w pożarze dawnej stacji kolejki wąskotorowej w Izabelinie-Górkach.

(http://www.nadwisla.pl/pliki/archiwum/514smiertelny_pozar.jpg)

W sobotę tuż przed północą żywioł zaatakował w jednym z mieszkań urządzonych na parterze.

Strażacy najpierw udzielili pomocy poparzonemu mieszkańcowi płonącego lokalu. W momencie ich przybycia mężczyzna znajdował się już na dworze. Trafił do szpitala. W mieszkaniu straż znalazła kobietę – żyła, ale była nieprzytomna. Pomimo reanimacji po 30 minutach zmarła. Wszystko wskazuje na to, że przyczyną śmierci było zatrucie dymem.

Na razie nie jest znana przyczyna pożaru. Określi ją biegły powołany przez prokuratora.

Płomienie uszkodziły dwa inne lokale. Jedna rodzina przeniosła się do bliskich, drugiej pomogła gmina. – Tymczasowo zakwaterowaliśmy cztery osoby na zapleczu budynku Klubu Sportowego Mogielanka. Zastanawiamy się, jak im dalej pomóc – mówi burmistrz Sławomir Chmielewski. Mogielnicka parafia zorganizowała zbiórkę pieniędzy i darów na rzecz pogorzelców.

Na pytanie, czy te dwie rodziny będą mogły wrócić do swoich mieszkań, odpowie ekspertyza zlecona przez Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego. Obejmie ona też lokal, w którym wybuchł pożar. Tu jednak zniszczenia są poważniejsze, m.in. nadpaliła się belka podtrzymująca strop.

DOMINIK GÓRECKI


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 08 Maj 2015, 19:18:10
Pamiętacie z poprzednich stron wzniosłe artykuły mówiące iż 4 samorządy przejęły GrKD i jakie to jest cudowne, jak to będzie wspaniale i że już kolejka nabiera rozpędu? Pewnie nie. A czy pamiętacie moje sceptyczne stwierdzenie o tym że wśród 4 właścicieli nie będzie pomysłu kto tego darowanego byka będzie karmił, kto drzwi w oborze naprawi, kto zgodzi się kupy sprzątać, a kto go wydoi, komu wydojoną śmietanę sprzeda, i za jaką cenę, i kto zyski ze sprzedaży owej śmietany rozdzielał będzie? Tego na pewno nie. Co nie zmienia faktu że rzeczywistość takie pytania zadaje.

Polecam niezły wywiad z burmistrzem Grójca zawarty w Kurierze Południowym który ukazał się (http://www.kurierpoludniowy.pl/wiadomosci.php?art=15106) w wydaniu grójeckim (nr 574) z 2015-05-08.

Kolejce brakuje pary...

POWIAT 11 września ubiegłego roku podpisano umowę notarialną, w której Polskie Koleje Państwowe nieodpłatnie przekazały gminom Piaseczno (68 proc. udziałów), Grójec (30 proc.), Belsk Duży i Błędów (po 1 proc.) majątek, jaki jeszcze pozostał po Grójeckiej Kolei Dojazdowej. Od tamtego czasu odbyły się dwa spotkania przedstawicieli samorządów i... nic się nie dzieje

(http://kurierpoludniowy.pl/img/art_15106.jpg)

Udziałowcy zaraz po przejęciu majątku kolejki mieli uzgodnić, jakie obowiązki dotyczące zasad współpracy i zarządzania szlakiem będą spoczywać na poszczególnych gminach. Później zdecydowano, że lepiej poczekać na wybory i pozostawić decyzje nowym radom. Od kilku miesięcy mamy już nowe władze, a mimo to w sprawie kolejki panuje dziwna, by nie powiedzieć, przejmująca cisza. Zapytaliśmy burmistrza Grójca Jacka Stolarskiego dlaczego?

Iskrzy między włodarzami

- Przyznam, że jestem trochę zaniepokojony całą sytuacją. Minęło już prawie osiem miesięcy, a my nadal stoimy przed dylematem – jaki kształt organizacyjny nadać związkowi naszych czterech gmin, aby w przyszłości można było sprawnie zarządzać kolejką wąskotorową.
Opracowanie najbardziej optymalnej formy współpracy naszych samorządów zleciliśmy firmie w Piasecznie. W założeniu niejako jest, że gmina ta będzie wiodła pierwsze szkrzypce – w końcu dysponuje prawie 70-procentowym udziałem. Przejmując majątek chyba nie do końca zdawaliśmy sobie sprawę z trudności, jakie nas czekają. Na razie nie możemy odpowiedzieć na tak proste pytanie, czy Błędów, który ma zaledwie 1 proc. udziałów, ma takim sam głos, jak Grójec czy Piaseczno – stwierdza Stolarski.
Jak się dowiedzieliśmy, to właśnie jest powodem „iskrzenia” między włodarzami gmin. Miano ustanowić służebność dla rury gazowej ułożonej w pasie torowiska dla Kozietuł i Ferrero w Belsku, co wiązało się z konkretnymi pieniędzmi – kilkaset tysięcy złotych. Kto je ma otrzymać? W jaki sposób, skoro gminy nie mają jeszcze nawet wspólnego konta...
- Dla gminy Grójec ważniejsza jest kwestia własności majątku kolejki na naszym terenie – kontynuuje Stolarski. - Budynek dworca przy ul. Stacyjnej niszczeje w zastraszającym tempie. Szybkiej naprawy, a przynajmniej prowizorycznego zabezpieczenia, wymaga dach. Zacieka przy każdych większych opadach, co może powodować zawilgocenie i w konsekwencji zagrzybienie budynku. Chętnie weszlibyśmy tam z pracami remontowymi, ale zgodnie z przepisami, gminie nie wolno inwestować w coś, co nie jest jej własnością. Tymczasem nie ma jasno określonej formy prawnej – wyjaśnia burmistrz Stolarski.

Stracone 8 miesięcy

To dość zaskakujące, że przez osiem miesięcy zaledwie cztery gminy nie doszły w tej kwestii do porozumienia. Tym bardziej, że odbyły się już dwa spotkania w tej sprawie. Czyżby doszło do kolejnego sporu o majątek?
- Rzeczywiście doszło do dwóch spotkań (przedstawicielem Grójca w rozmowach jest wiceburmistrz Karol Biedrzycki) – bez wiążących decyzji – wyjaśnia Stolarski. - Jednak bez jasno sformułowanej formy prawnej związku gmin, trudno cokolwiek wiążącego ustalić. Dlatego musimy poczekać na operat kancelarii z Piaseczna. Dzisiaj nie wiem, czy to ma być spółka, związek, czy stowarzyszenie gmin. Być może oddamy kolejkę w drodze przetargu operatorowi na czas określony, ograniczając się jedynie do funkcji kontrolnej. Przyznaję, że jesteśmy dzisiaj w stanie zawieszenia. Mam więc trochę żalu do gminy Piaseczno, która miała być liderem naszego związku, nadawać bieg sprawom związanym z rewaloryzacją kolejki wąskotorowej – dodał burmistrz Stolarski.
Do czerwca majątkiem kolejki, jako operator dysponuje Piaseczyńsko - Grójeckie Towarzystwo Kolei Wąskotorowej. Prawdopodobnie przed upływem tego terminu nie nastąpią żadne zmiany. Wprawdzie burmistrz Stolarski sugeruje, że już w maju ogłoszony zostanie konkurs na operatora szlaku, ale wydaje się to mało prawdopodobne, skoro nie wiadomo, kto taki konkurs miałby ogłosić...

Wspomnienia po ciuchci

Przypomnijmy, że bez przerwy organizowane są w niedziele turystyczne wyjazdy, a ich szczyt przypada właśnie na te miesiące. Przed nowymi właścicielami piętrzy się masa problemów. W dyspozycji gmin znajduje się na razie znikoma część taboru. Większość jest w posiadaniu powiatu piaseczyńskiego. Czy trafi on w ręce nowych właścicieli? Wydaje się to sprawą oczywistą, gdyż PKP, które przekazało tabor starostwu, zastrzegło, że nie może on być sprzedany, a jeżeli będzie zbędny – powinien wrócić do PKP. Gminy są już niemal pewne, że mimo wcześniejszej walki z powiatem piaseczyńskim o kolejkę, nowy starosta przekaże im tabor nieodpłatnie. Niestety, na grójeckim szlaku nie pojawi się na razie lokomotywa parowa. Ta, która dojechała w 2009 r. do Grójca, została sprzedana (zabrakło pieniędzy na jej wykup z prywatnych rąk). Jest wprawdzie szansa na sprowadzenia takiej lokomotywy (lub wyremontowanie eksponatu muzealnego), ale z pewnością to sprawa dalszej perspektywy. Na Mazowszu do niedawna jeździły dwa takie parowozy, w Sochaczewie i Piasecznie. Po piaseczyńskim ślad zaginął, a sochaczewski stoi unieruchomiony przez awarię. Ciuchcia więc będzie tylko z nazwy...
Obecnie w dyspozycji Towarzystwa są trzy lokomotywy spalinowe, pięć wagonów pasażerskich, salonka wernigerode i dwa wagony towarowe oraz bardzo potrzebna do prac technicznych drezyna.

Dojechać do Modrzewiny

Niestety, ze szlaku Piaseczno – Nowe Miasto nad Pilicą przejezdny jest jedynie odcinek z Piaseczna do Tarczyna Ruda. Jakie są najpilniejsze prace związane z odbudową szlaku? Z pewnością trzeba położyć brakujące 300 m szyn, aby dojechać do Tarczyna. Następnie naprawić most na Tarczynce, potem na Jeziorce. Odcinek z Tarczyna do Grójca jest bardzo zdewastowany przez złodziei. Jego odbudowa pochłonie więc mnóstwo pieniędzy. Jest szansa, że operator kolejki pozyska brakujące elementy od PKP, z innych remontowanych właśnie odcinków torów. W podobnym stanie, albo jeszcze gorszym, znajduje się szlak z Grójca do Nowego Miasta nad Pilicą.
- Nie sądzę – mówi burmistrz Grójca Jacek Stolarski - aby w najbliższych latach można było uruchomić cały szlak kolejki. Do odtworzenia są nie tylko mosty i wiadukty, ale także tory. Z wielu odcinków zniknęły szyny, a nawet podkłady. W wielu miejscach torowisko zostało zdewastowane. Do odtworzenia są również przejazdy, które po prostu zlikwidowano, jak choćby na drodze nr 50 w Janówku (przed dwoma laty, gdyż zagrażał bezpieczeństwu ruchu). Sądzę więc, że Piaseczno będzie się starało w pierwszym etapie odtworzyć linię do Tarczyna, a my bardzo byśmy chcieli uruchomić szlak turystyczny z Grójca do Małej Wsi i rezerwatu Modrzewina. Można w tamtej okolicy stworzyć ośrodek, który przyciągałby turystów i był dla nich bazą. Wiem, że chętnie wsparłby nas w tym zamyśle właściciel pałacu w Małej Wsi – Agrosimex – zakończył burmistrz Stolarski.

Leszek Świder


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Wądzio on 08 Maj 2015, 21:42:00
Cytuj
Na Mazowszu do niedawna jeździły dwa takie parowozy, w Sochaczewie i Piasecznie. Po piaseczyńskim ślad zaginął, a sochaczewski stoi unieruchomiony przez awarię. Ciuchcia więc będzie tylko z nazwy...

"Fachowy" dziennikarz. Pewno nawet się nie zorientował, że Sochaczew ma węższy tor.

I co by nie mówić, ale wkurza mnie ilekroć dziennikarzyny piszą, że każde usłyszane "czeka na naprawę zastępują "unieruchomiony przez awarię".



Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 17 Grudzień 2015, 17:54:35
Jeśli Czytelnik popatrzy dwa posty wyżej natknie się na mój wstęp do artykułu Kuriera Południowego. Dokładnie taki sam akapit powinienem przekleić tu, i pewnie jeszcze nie raz gdy prezentował będę kolejny artykuł o tym co dalej z GrKD.

"Nad Wisłą" z dn. 17 grudnia 2015 r donosi (http://www.nadwisla.pl/index.php?pokaz=tekst&id=4876):

Postój na stacji „porozumienie”

Wciąż nie ma pełnego porozumienia między gminami, do których od zeszłego roku należy dawna Grójecka Kolej Dojazdowa.

Gmina Piaseczno, największy z udziałowców, przygotowała porozumienie w sprawie powierzenia jej zadań związanych z zarządzaniem wąskotorówką. Pismo zostało przedłożone pozostałym współwłaścicielom, czyli gminom Grójec, Belsk Duży i Błędów.

– Nadrzędnym celem dokumentu jest uproszczenie formalności. Na tę chwilę w każdej kwestii uchwałę muszą podjąć wszystkie cztery samorządy, co zajmuje bardzo dużo czasu. Po przyjęciu porozumienia nie będzie to już konieczne, ponieważ reprezentantem współwłaścicieli będzie gmina Piaseczno – tłumaczy Daniel Putkiewicz, pełnomocnik burmistrza Piaseczna ds. rozwoju gminy. – Oczywiście wszelkie kwestie będą konsultowane z pozostałymi samorządami – zapewnia.

Jako pierwsza wspomniane porozumienie przyjęła rada miejska Piaseczna (23 września). To samo zrobili rajcy Grójca (23 listopada). Wciąż jednak takiej decyzji nie podjęli radni Belska Dużego i Błędowa. – Nie zgadzamy się na zaproponowaną treść dokumentu. W porozumieniu jest mowa o rewitalizacji budynków kolejowych w Piasecznie i Grójcu, a nie ma nic o nadrzędnym celu całego przedsięwzięcia, czyli o oddaniu do użytku nieczynnych aktualnie odcinków torów – oznajmia Marek Mikołajewski, wójt gminy Błędów.

Burmistrz Grójca Jacek Stolarski wyjaśnia, że w dokumencie znalazły się zapisy dotyczące budynków w Piasecznie i Grójcu, ponieważ piaseczyńskie i grójeckie władze planują przeprowadzić ich renowację. – Przecież inne gminy nie będą inwestować w obiekt znajdujący się w naszym mieście – uspokaja.

A co z brakiem zapisu o wydłużeniu trasy? – Nie chcieliśmy o tym wspominać, gdyż chwilowo, gdy nie mamy koncepcji i dokumentacji technicznej,  trudno nam określić konkretne daty – tłumaczy Daniel Putkiewicz. Podaje, że gmina Piaseczno chce w przyszłym roku sporządzić projekt remontu linii z Piaseczna do Nowego Miasta n. Pilicą.

Wkrótce mają się odbyć kolejne spotkania burmistrzów i wójtów gmin, które są właścicielami kolejki.

DOMINIK GÓRECKI

----------------------------

Absolutnie nie przychodzi mi przez myśl, iż władze decydując się na wzięcie kolei na współwłasność nie miały świadomości że za każdym razem gdy trzeba ważną decyzję podejmować wszyscy muszą się zebrać i jednogłośnie zgodzić, jednak w ramach komentarza zacytuję Braci Figo Fagot:
"Może i Polak mądry jest po szkodzie
Dlatego tyle mądrości jest w tym narodzie!"


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: andy on 19 Grudzień 2015, 00:22:47
Kilku właścicieli... Skądś to znam...


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Harry Potter on 26 Grudzień 2015, 19:28:13
No i zaskoczenie ... oglądam wiadomości na Polsacie i wzmianka o "pociągu do polityki" kręconym na kolejce w Piasecznie. Oczywiście były zamieszczone  drużyny  pociągowej  ;D


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: tomasz11 on 26 Grudzień 2015, 20:21:49
Powtórka na Polsat 2 właśnie oglądam :)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: LXD2-454 on 26 Grudzień 2015, 21:15:50

http://www.ipla.tv/2015-12-26-polityka-z-innej-strony/vod-6441675 (http://www.ipla.tv/2015-12-26-polityka-z-innej-strony/vod-6441675)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 29 Styczeń 2016, 18:54:12
Kurier Południowy, wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 608), 2016-01-29 donosi (http://www.kurierpoludniowy.pl/wiadomosci.php?art=16241):

Kolejka do remontu

PIASECZNO W budżecie gminy na ten rok zaplanowano 450 tys. zł na prace związane z rewitalizacją kolejki wąskotorowej. Urząd zlecił m.in. wykonanie koncepcji zagospodarowania Miasteczka Wąskotorowego w Piasecznie oraz szlaku kolejowego do Nowego Miasta nad Pilicą

Koncepcję zagospodarowania zaniedbanej stacji kolejki wąskotorowej w Piasecznie u zbiegu ulic Nadarzyńskiej, Wojska Polskiego i Sienkiewicza przygotowuje gminny wydział inwestycji. - Chcemy zabezpieczyć funkcje transportowe i turystyczne tego miejsca, czyli zaplecze techniczne kolejki – mówi Daniel Putkiewicz, pełnomocnik burmistrza ds. rozwoju. Ale to nie wszystko, bo gmina chciałaby także poszerzyć ofertę tego znakomicie zlokalizowanego, posiadającego ogromny potencjał terenu. Istnieją plany, aby Miasteczko Wąskotorowe pełniło funkcje kulturalne (aktualnie trwa analiza, w jakim zakresie byłoby to możliwe) i muzealne. Na stacji miałaby powstać także sala teatralna, której w Piasecznie bardzo brakuje. - Na razie cały projekt jest na etapie koncepcji i studium wykonalności – zastrzega Daniel Putkiewicz. - Sporządzamy dokumentację wymaganą do aplikowania o fundusze zewnętrzne. Koncepcja zagospodarowania terenu ma być gotowa do końca kwietnia.

Doprowadzą do ładu szlak kolejowy
Część pieniędzy zarezerwowanych w tegorocznym budżecie ma pójść także na wykonanie dokumentacji szlaku kolejowego od Piaseczna do Nowego Miasta nad Pilicą. Chodzi o zinwentaryzowanie torów i przygotowanie się do ich ewentualnej modernizacji (odcinek miałby pełnić funkcję transportową o charakterze turystycznym). Na koncepcję i studium wykonalności torów w budżecie gminy zarezerwowano 100 tys. zł. Kolejne 20 tys. zł ma „pójść” na opracowanie geodezyjne związane ze szlakiem kolejowym.

Gmina zabezpieczy infrastrukturę
Prace porządkowe i zabezpieczające na stacji kolejki w Piasecznie mają rozpocząć się jeszcze w tym roku. W głównej mierze chodzi o zabezpieczenie budynków, poprawienie ogrodzenia i uprzątnięcie całego terenu. Celem wszystkich gmin współużytkowników majątku jest także zadbanie o porządek i oczyszczenie całego szlaku kolejowego do Nowego Miasta nad Pilicą. Znaczna część tych zadań jest realizowana dzięki pieniądzom uzyskanym z opłat od firm technicznych korzystających z kolejowego gruntu.

Tomasz Wojciuk

Słowo komentarza: jak można wyczytać, pomimo szumnego tytułu, niestety raczej nie uświadczymy na szlaku np. ekip remontujących tory, poza pracownikami P-GTKW którzy jak co dzień mozolnie wymieniać będą po te 15 szpał, aby tor do Tarczyna się nie rozleciał. Tutaj właściwie wszystkie pieniądze idą też na produkt drzewny, mianowicie papier. Mam na myśli koncepcje różnorakie.
Osobiście mam niejaki żal do właścicieli gruntów kolejowych, że mija półtora roku od kiedy przejęli majątek nieruchomy GrKD, a poza pieniędzmi które same wpłynęły do gminnych kas za pozostawienie różnych podziemnych urządzeń wzdłuż linii, z budżetów nie dano nie więcej. Skąd ten żal? Bo świadczy to o tym, że jednak nikomu ta kolej nie jest potrzebna jako kolej.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: aronek on 03 Luty 2016, 08:26:03
Jak przeczytałem że 450k, a potem, że "opracowanie koncepcji" to nie czytając dalej już wiedziałem, że ta koncepcja będzie kosztować 450k.
Jedyne na co możecie liczyć to to, że to Wy, a nie firma szwagra, załapiecie się na sporządzenie inwentaryzacji szlaku.
Oj Kucyk, Kucyk. Już w jakimś poście produkowałem się na temat roli kolejki w przyszłości. I tutaj sprawdza się zasada, że "jeśli nie będziesz myślał o sobie, to nikt za ciebie o tobie nie pomyśli".
Pozostaje wam te 15 szpał (co to?) robić. 15 dziennie, tygodniowo czy miesięcznie? :)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Ptr on 03 Luty 2016, 14:18:15
szpał (co to?)

Inna nazwa szweli ;)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 03 Luty 2016, 17:59:48
Inna nazwa szweli ;)
...w którą bije się kostyle  :P


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: aronek on 03 Luty 2016, 23:30:07
15? to roczna wydajność? ;)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 04 Luty 2016, 09:03:20
Nie roczna a półtora roczna. Przecież o logiczne:
15
1 i 5
Jeden i pięć
Jeśli "i" skrócimy to powstanie ","
1,5 czyli półtora.
Zatem robimy tylko pół tora - obijamy szwele szyniakami z jednej stron, potem jeden szpał bez kostyla i jeden z jednym kostylem. Jeśli zaś mają być w szwele bite kostyle to toromistrz musi przewiesić ubranie na niższy kołek.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 13 Luty 2016, 17:54:06
Kurier Południowy, wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 610) z dn. 2016-02-12 donosi (http://www.kurierpoludniowy.pl/wiadomosci.php?art=16286):

Samorząd utrudnia zamiast wspierać?

PIASECZNO Piaseczyńsko-Grójeckie Towarzystwo Kolei Wąskotorowej miało nadzieję, że po zmianach personalnych, które zaszły po ostatnich wyborach samorządowych, zmieni się również stosunek lokalnych władz do działalności towarzystwa. Po roku sympatycy piaseczyńskiej kolejki czują się jednak nieco rozczarowani

Wyrazem rozczarowania polityką nowych władz powiatu wobec kolejki wąskotorowej jest pismo, które pod koniec grudnia ubiegłego roku wpłynęło do przewodniczącego rady powiatu. Jak dotąd pozostało bez odpowiedzi.

Stowarzyszenie wyremontowało, a teraz płaci
Starostwo powiatowe przekazało stowarzyszeniu tabor kolejowy oraz różnego rodzaju sprzęt – często niesprawny, albo o charakterze muzealnym albo wręcz o wartości złomu. W lutym ubiegłego roku przed sądem została zawarta ugoda – stowarzyszenie zostało zobowiązane do zapłaty 28 200 zł na rzecz powiatu za bezumowne korzystanie z taboru kolejowego. Aktualnie towarzystwo płaci miesięcznie czynsz w wysokości 800 zł netto za wykorzystywanie taboru kolejowego. W piśmie do radnych prezes stowarzyszenia wnosi o umorzenie zobowiązań finansowych oraz zrewidowanie opłat za dzierżawę.
- Jesteśmy organizacją non-profit, działamy jako oddolna inicjatywa mieszkańców, dzięki którym kolejka funkcjonuje i służy naszej lokalnej społeczności – podkreśla prezes Piaseczyńsko-Grójeckiego Towarzystwa Kolei Wąskotorowej, Jerzy Walasek. - Tymczasem samorząd powiatowy wciąż traktuje nas jak komercyjną firmę. Zamiast wspierać nasze działania, wciąż mnoży trudności i wysuwa roszczenia.
W piśmie do radnych Jerzy Walasek podkreśla, że stowarzyszenie przejęło tabor w złym stanie technicznym, który uniemożliwiał jego funkcjonowanie. Dzięki zaangażowaniu własnych środków finansowych udało się towarzystwu wyremontować dwie lokomotywy oraz pięć wagonów pasażerskich, które obecnie wykorzystuje do przewozów turystycznych. Stowarzyszenie twierdzi, że remonty i naprawy taboru pochłonęły ok. 750 tys. zł, na poparcie czego dysponuje stosownymi dokumentami księgowymi.
- Teraz powiat próbuje się wzbogacić na naszym stowarzyszeniu żądając opłat za tabor, który przejął bezpłatnie i który był niesprawny w momencie, gdy nam go przekazywano – nie kryje rozgoryczenia Jerzy Walasek.

Powiat otwarty na rozmowy, ale nie ma z kim
- Przekazałem dokument właściwiej komisji problemowej – mówi przewodniczący rady Daniel Putkiewicz. - O współpracy z towarzystwem decyduje jednak zarząd i to najlepiej z nim rozmawiać.
- Ja wiem, że towarzystwo jest organizacją non-profit, ale jednocześnie jakieś opłaty za swoją działalność pobiera i nie wozi naszych mieszkańców za darmo - podkreśla wicestarosta piaseczyński Arkadiusz Strzyżewski. - Na razie przedłużyliśmy umowę ze stowarzyszeniem na dotychczasowych zasadach, ale oczywiście temat nie jest zamknięty. Jeśli zostanie powołana jakaś struktura, która będzie zarządzać mieniem kolejki wąskotorowej w imieniu jej właścicieli, a więc samorządów gminnych, to jesteśmy skłonni do renegocjacji umowy i ustalenia nowych zasad współpracy.

W 2014 roku, 11 września doszło do podpisania aktu notarialnego, który przypieczętował przejęcie od PKP S.A. Grójeckiej Kolejki Dojazdowej przez cztery samorządy gminne: Piaseczno, Grójec, Błędów oraz Belsk Duży. Póki co nic nie zapowiada, by samorządy w najbliższym czasie zamierzały powołać jednostkę, która w ich imieniu będzie zarządzać majątkiem.
- W ciągu dwóch tygodni zwołamy konferencję prasową, na której przedstawimy państwu szczegóły współpracy pomiędzy samorządami – zapowiadał burmistrz Piaseczna, Zdzisław Lis chwilę po podpisaniu aktu notarialnego.
Zamiast dwóch tygodni minęły już dwa lata i póki co szczegółów międzysamorządowej współpracy nie ujawniono.

Adam Braciszewski

------------------------------------------

Cytat: "Piaseczyńsko-Grójeckie Towarzystwo Kolei Wąskotorowej miało nadzieję, że po zmianach personalnych, które zaszły po ostatnich wyborach samorządowych, zmieni się również stosunek lokalnych władz do działalności towarzystwa."

Opowiem Wam dziś przypowieść o mechaniku marnotrawnym.

Był raz jeden człowiek, któremu rodzice dali nazwisko Kowalski, który, jako prawdziwy, prawy i sprawiedliwy Polak, miał wroga strasznego - sąsiada swego który urodził się pod nazwiskiem Nowak.
Ów Kowalski jako prawdziwy, prawy i sprawiedliwy Polak, ze wszystkich sił swoich, ze wszystkich myśli swoich i we wszystkich modlitwach swoich pragnął by Nowakowi nic się nie udawało, żeby chorował, żeby go komornik gnębił i żeby jego życiowa droga usłana była psimi gównami.
Raz Nowakowi spsuł się samochód i oddał go do warsztatu prowadzonego przez mechanika Wiśniewskiego - kuzyna Kowalskiego.
Ów mechanik miał talent do paprania roboty. Nowak zżymał się że naprawa długo trwa, potem wściekał że mechanik zażądał jakiejś sumy z kosmosu, a gdy kur po trzykroć zapiał kurwić zaczął bluźnierczo gdy okazało się że Wiśniewski zamiast naprawić jeszcze popsuł i zasyfił nowakowe auto jako w niebie tak i na ziemi.
Dowiedział się o tym Kowalski i wielka radość zapanowała w jego domu. Bo jak się nie cieszyć gdy serce radością przepełnia świadomość że temu ujowi Nowakowi mechanik trzymał w naprawie samochód długo, zażądał jakiejś sumy z kosmosu i zamiast naprawić jeszcze popsuł i zasyfił auto jako w niebie tak i na ziemi!?
I Wiśniewski cieszył się z radości swego kuzyna Kowalskiego, dobre słowo od niego usłyszawszy że zacnie postąpił ciągnąc długo naprawę, waląc sumę z kosmosu i zasyfienie czyniąc jako w niebie tak i na ziemi.
Zdarzyło się jednak że i Kowalskiemu samochód się spsuł. Gdy tak się stało Kowalski oddał go do serwisu w ASO. Dowiedział się o tym Wiśniewski i z wyrzutem do kuzyna swego przemówił:
- Zaprawdę powiadam ci kuzynie: tyś jest niewdzięcznym kuzynem bo auto swe do ASO przez żydów opanowanej oddałeś zamiast wspomóc kuzyna swego i naprawę powierzyć temu, który wrogowi twemu Nowakowi długo naprawę ciągnął, przywalił sumę z kosmosu i zasyfił szczodrze tapicerkę jako w niebie tak i na ziemi.
Na to Kowalski odparł:
- Odejdź w podskokach kuzynie, albowiem ja auto potrzebuję do jazdy mieć, a nie jak Nowak długo w naprawie, zapłacić sumę z kosmosu i musieć jeszcze czyścić wnętrze zasyfiałe jako w niebie tak i na ziemi.
Zasmucił się Wiśniewski, albowiem myślał że skoro Nowakowi przykrość sprawił to Kowalski da mu zarobić, i odszedł w podskokach.
Zaprawdę powiadam wam: łatwiej przejść wielbłądowi przez ucho igielne niż by mechanik marnotrawny zaufanie zdobył ludzi co go znają.

Koniec czytania na dzisiaj.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 24 Marzec 2016, 08:52:53
Przegląd Piaseczyński donosi (http://www.przegladpiaseczynski.pl/aktualnosci/piaseczno-miasto-koncepcja-rewitalizacji-kolejki):

Piaseczno Miasto – koncepcja rewitalizacji kolejki

Koncepcja zagospodarowania terenu stacji kolejki wąskotorowej w Piasecznie jest w końcowej fazie przygotowań. Stacja ma łączyć ze sobą funkcje kulturalne, komercyjne oraz turystyczne, ale przede wszystkim ma być otwartą przestrzenią zintegrowaną z miastem.

Stacja kolejki wąskotorowej to teren, którego granice wyznaczają ulice Wojska Polskiego, Nadarzyńska oraz Sienkiewicza. Sąsiaduje on także z działkami przy ulicy Czajewicza. Aktualnie dostępny on jest dla pasażerów kolejki wąskotorowej oraz klientów restauracji mieszczących się na terenie stacji. Zlokalizowane są tutaj także pracownie fotograficzna i architektoniczna (architekci z tej pracowni są autorami koncepcji).
Budynek dworca, aktualnie mieszkalny, projektu Konstantego Sylwina Jakimowicza powstał w 1914 roku. Pozostałe ceglane budynki, które powstały po połączeniu Kolejki Wilanowskiej z Grójecką w 1935 roku, zaprojektował Zygmunt Kochman.
Ważną częścią koncepcji jest zabezpieczenie funkcji transportowych w postaci usług turystycznych kolejki. Piaseczyńsko-Grójeckie Towarzystwo Kolei Wąskotorowej miało w niej swój czynny udział. Zaprezentowali oni swój program funkcjonalno-użytkowy tego terenu, wzięty pod uwagę w opracowywaniu koncepcji.

Część północna – funkcja kultury

Dodatkowo gmina chciała wzbogacić teren kolejki o funkcje kulturalne, ale na tej części, na której do tej pory nic się nie działo. Dlatego industrialne tereny w północnej części obszaru kolejki zamienione zostały w koncepcji na miejsce otwarte dla ludzi.
Założeniem rewitalizacji terenu stacji jest odbudowanie spalonej kilkadziesiąt lat temu hali lokomotywowni. Aktualnie istnieje tylko jej część. Spalona hala usytuowana była między istniejącą a budynkiem nazywanym olejarnią (będącym jednak w czasach swojego funkcjonowania magazynem) stojącym przy ulicy Nadarzyńskiej.
Tzw. olejarnia wkomponowana zostanie w szklaną ścianę nowego budynku, a z dwóch jej stron usytuowane zostaną wejścia do części kulturalnej kompleksu. To rozwiązanie poza oczywistą wygodą dla użytkowników, zintegruje także centrum miasta z kolejką. Od Nadarzyńskiej do ścisłego centrum miasta jest o wiele bliżej niż od ulicy Sienkiewicza.
W tej części powstanie sala teatralno-widowiskowa Centrum Kultury na ok. 400 osób (o konieczności jej powstania pisaliśmy w grudniu w numerze 84 PP). W kompleksie znajdą się także pomieszczenia biurowe dla Centrum Kultury.
Jak powiedział nam Jerzy Walasek, prezes PGTKW, w olejarni na jednej z kondygnacji powstać ma tak potrzebne muzeum kolejki wąskotorowej.
Istniejący budynek starej kuźni (aktualnie nie jest zagospodarowany) zostanie odrestaurowany i pozostawiony w środku szklanego kompleksu. Przeznaczony on zostanie prawdopodobnie na mniejszą salę np. konferencyjną.

Część południowa – funkcja turystyki

Budynek obecnej drezyniarni zostanie wyburzony, jako nie posiadający żadnych wartości, powstały jako komórka na potrzeby kolejki już w latach powojennych. Drezyniarnia zyska nowe miejsce od strony ulicy Sienkiewicza między bramą wjazdową dla pociągów, a bramą dla turystów. Obok powstać ma również wieża widokowa. Odbudowanie wieży ciśnień, która istniała kiedyś, nie miałoby większego sensu z uwagi na brak pełnienia dzisiaj jakiejkolwiek funkcji, zwiększałoby jednak koszty realizacji koncepcji.
Białe baraki w których dzisiaj funkcjonuje kasa kolejki, modelarnia oraz pomieszczenia służbowe także zostaną wyburzone. Koncepcja zakłada wybudowanie w jego pobliżu nowych budynków spełniających funkcję kas, poczekalni, toalet etc.
Tory kolejki, perony oraz istniejące hale lokomotywowni zostaną na swoim miejscu, chociaż dokonane zostaną potrzebne remonty. Interesującym rozwiązaniem wydaje się pomysł, aby część hali północnej była oszklona. I choć środek nie będzie dostępny dla zwiedzających to będzie on przez to szkło widoczny.
Pozostanie na swoim miejscu także mały, okrągły budynek pompowni zlokalizowany między torami od strony ulicy Sienkiewicza.

Skąd pieniądze?

W tym roku gmina w swoim budżecie zabezpieczyła na wykonanie koncepcji i potrzebną dokumentację 450 tys. złotych. Jak mówi nam Daniel Putkiewicz, wiceburmistrz, 350 tys. zł pozyskane zostało ze służebności położonej nitki gazu na szlaku kolejki, a jak ustalono wcześniej – pieniądze pozyskane z kolejki nie będą zasilać budżetów poszczególnych gmin, tylko zostaną przeznaczone właśnie na kolejkę. 100 tysięcy dołożyła gmina Piaseczno z własnych środków z przeznaczeniem na wykonanie koncepcji i potrzebną dokumentację.
Z zabezpieczonych w budżecie pieniędzy 100 tys. zł wydane zostanie na koncepcję i studium wykonalności szlaku kolejowego do Nowego Miasta nad Pilicą, 250 tys. na tzw. prace bieżące, np. zabezpieczenie dachu głównej hali, a 20 tys. na opracowanie geodezyjne, aby możliwe było uporządkowanie szlaku.
Na realizację koncepcji gmina starać się będzie o pozyskanie funduszy zewnętrznych.
Kolejka była niegdyś najważniejszym zakładem pracy w Piasecznie, dzisiaj natomiast jest wraz z Zamkiem w Czersku jedną z najważniejszych atrakcji turystycznych powiatu. Industrialny charakter tego terenu od dawna przyciąga artystów i fotografów – przeznaczenie go na miejsce dla kultury, jest niejako naturalne. Otworzenie go dla mieszkańców zaktywizować ich może bardziej niż wyremontowanie rynku.

Joanna Grela


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Harry Potter on 24 Marzec 2016, 18:40:52
Posiłkując się planami i wizjami popuszczę swe WODZE FANTAZJI...a co ;D ;D ;D
Dodatkowo teren Piaseczna Przeładunkowego(?) wykorzysta się jako teren nowej bazy zaplecza technicznego, gdzie będzie stacjonować tabor niskopodłogowy obsługujący zmodernizowaną linię oraz znajdzie się węzeł przesiadkowy oraz ewentualnie parking P+R. Tabor to jakieś wąskotorowe GTW  lub Vesuvio...

No dobra, a teraz bolesny powrót do rzeczywistości...

Pozdro...


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Tomek Janiszewski on 01 Kwiecień 2016, 08:07:40
Fajnie Kucyk kręci! Ale dziunia którą miał zaszczyt wieźć - kręci jeszcze lepiej  ;D

http://www.polsatnews.pl/wideo-program/pociag-do-polityki-kinga-gajewska_6363806/ (http://www.polsatnews.pl/wideo-program/pociag-do-polityki-kinga-gajewska_6363806/)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Sputnik on 03 Kwiecień 2016, 23:47:35
Cytuj
Koncepcja zagospodarowania terenu stacji kolejki wąskotorowej w Piasecznie jest w końcowej fazie przygotowań. Stacja ma łączyć ze sobą funkcje kulturalne, komercyjne oraz turystyczne, ale przede wszystkim ma być otwartą przestrzenią zintegrowaną z miastem.
Wszystko w przedstawionym dokumencie papierowym wygląda ładnie i pięknie. Ale czy ktoś w ogóle z urzędników Piaseczna konsultował koncepcje zagospodarowania terenu stacji wąskotorowej Piaseczno Miasto z nowym mazowieckim wojewódzkim konserwatorem zabytków - P. Barbarą Jezierską?

Bo może okazać się, że nic z planów koncepcji zagospodarowania terenu stacji Piaseczno Miasto nie wyjdzie. Ponieważ nowy konserwator zabytków - P. Jezierska po ostatnich decyzjach w Warszawie, może te wszystkie plany pokrzyżować :(

Osobiście chciałbym, żeby cała linia kolejowa Piaseczyńskiej Kolei Wąskotorowej z Piaseczna do Nowego Miasta nad Pilicą znajdowała się pod szczególną ochroną wojewódzkiego konserwatora zabytków w Warszawie. Może pojawią się częściej wizytację P. konserwator w terenie i pisma do wszystkich właścicieli PKW do zabezpieczenia zabytku techniki kolejowej przed postępującą dewastacją. Może uda się też w końcu namówić PKP S.A., żeby pozostałą część odcinka linii kolei wąskotorowej od Mogielnicy i Nowego Miasta nad Pilicą przekazała na własność samorządowi województwa mazowieckiemu oraz powiatowi grójeckiemu?

Na ciekawe projekty turystyczne na Mazowszu, jakim niewątpliwie jest Piaseczyńska Kolej Wąskotorowa, jest bardzo dużo środków finansowych z funduszy unijnych. Najlepszym przykładem niech będzie Muzeum Kolei Wąskotorowej w Sochaczewie. W sezonie turystycznym uruchamiane pociągi są zawsze pełne pasażerów i to z bardzo odległych miejscowości. Kolej wąskotorowa jest magnesem przyciągającym całe rodziny, które chcą odpocząć w weekend od miasta. Największy problem widzę jednak ze ściągnięciem na PKW dodatkowego taboru o prześwicie 1000 mm. Do Nowego Miasta nad Pilicą lub Mogielnicy potrzeba kilku lokomotyw spalinowych oraz kilku wagonów pasażerskich lub wagonów letniaków. Oprócz tego potrzebne będzie jeszcze jakieś zaplecze techniczne w postaci tymczasowej lokomotywowni i hali dla wagonów zlokalizowane obok stacji Nowe Miasto nad Pilicą. W każdym razie potencjał turystyczny PKW ma bardzo duży na całej linii kolejowej, a nie tylko do Tarczyna i na polane w Runowie.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: AndrzejPx48 on 04 Kwiecień 2016, 08:31:23
Sputnik, już temat długości trasy do pokonania był dyskutowany. W dużym skrócie powtórzę że do Grójca i dalej możesz zawieść raz w
m-cu wąskotorowych maniaków z aparatami fot. A polana w Runowie to kres wytrzymałości emocjonalnej dzieciaków w wagonie i spragnionych browarka z kiełbaską tatusiów.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Tomek Janiszewski on 04 Kwiecień 2016, 08:51:38
Sputnik, już temat długości trasy do pokonania był dyskutowany. W dużym skrócie powtórzę że do Grójca i dalej możesz zawieść raz w
m-cu wąskotorowych maniaków z aparatami fot. A polana w Runowie to kres wytrzymałości emocjonalnej dzieciaków w wagonie i spragnionych browarka z kiełbaską tatusiów.
I tak właśnie się robi w Rogowie: "tatusiów" do Jeżowa, "maniaków" do Rawy, zaś wyjątkowo maniakalnych maniaków plus spragnionych jazdy kolejką (bo już nie ogniska, piwa i kiełbasek których w tym etapie wycieczki brak) mieszkańców tego ostatniego miasta - do Białej Rawskiej.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Tomek Janiszewski on 04 Kwiecień 2016, 08:55:01
Bo może okazać się, że nic z planów koncepcji zagospodarowania terenu stacji Piaseczno Miasto nie wyjdzie. Ponieważ nowy konserwator zabytków - P. Jezierska po ostatnich decyzjach w Warszawie, może te wszystkie plany pokrzyżować :(
Co do p. Barbary Jezierskiej - jest to ostatnia osoba której miłośnicy kolejki piaseczyńskiej mogliby się obawiać. Przeciwnie, w niej cała nadzieja że pokrzyżuje plany... zagospodarowania przejętych przez zatarczyńskie gminy pokolejkowych terenów, gdy upłynie umowny czas od chwili zawieszenia ruchu, po którym będą mogli zrobić z tymi terenami co im się żywnie podoba. Np. wybudować drogę.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 08 Kwiecień 2016, 18:09:38
Kurier Południowy, wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 618) z dnia 2016-04-08 donosi (http://www.kurierpoludniowy.pl/wiadomosci.php?art=16545):

Stacja wąskotorówki w nowej odsłonie

PIASECZNO We wtorek zaprezentowano koncepcję zagospodarowania terenu stacji kolejki wąskotorowej w Piasecznie, gdzie w przyszłości powstanie prawdopodobnie sala teatralno-widowiskowa. Teraz gmina, która cały czas porządkuje teren, ma przygotować studium wykonalności zadania, co z kolei umożliwi aplikowanie o fundusze unijne

(http://kurierpoludniowy.pl/img/art_16545.jpg)

Prezentację zatytułowaną „Modernizacja Zespołu Budynków Stacji Piaseczno Miasto Wąskotorowe” przedstawili Przemysław Wielądek i Jacek Ciećwierz z firmy PDV Architekci, która ma swoją siedzibę w jednym z pomieszczeń na terenie stacji. - Pracujemy w budynku kolejki, więc nie mogliśmy przegrać przetargu na koncepcję zagospodarowania tego terenu – zażartował Jacek Ciećwierz.

Wszystko zaczyna się od koncepcji
- Chcemy poszerzyć ten obszar o funkcje kultury i udostępnić go mieszkańcom – mówił Daniel Putkiewicz, wiceburmistrz Piaseczna. - Projekt nie ma jeszcze finansowania. Najpierw trzeba opracować studium wykonalności, do czego potrzebna jest zlecona koncepcja zagospodarowania.
Na wstępie architekci przedstawili mieszkańcom krótką charakterystykę terenu kolejki, na którym znajduje się w sumie kilkanaście, będących w różnym stanie obiektów. Wiele z nich kwalifikuje się do wyburzenia, inne będzie można zaadoptować na nowe funkcje, modernizując je lub rozbudowując. - Generalnie mamy tu do czynienia z prostym budownictwem kolejowo-przemysłowym – podsumował Jacek Ciećwierz. - Chcemy zachować m.in. halę główną, w której są przechowywane wagony, budynek zaplecza socjalno-warsztatowego, magazyn WMD oraz budynek hali tzw. „dniówki”, w której parkują lokomotywy. Hala główna zostanie rozbudowana. Na froncie proponujemy dobudowanie wiaty z kanałami, gdzie będzie odbywał się przegląd taboru.
Do wyburzenia ma być natomiast budynek starej drezyniarni, którego funkcje przejmie parter wieży widokowej. Wieża taka stała na terenie stacji jeszcze do lat 90. Teraz ma zostać odtworzona w nowoczesnej formie. Zrewitalizowany ma zostać także znajdujący się na terenie stacji niewielki park. Założono, że wejście na teren kolejki ma znajdować się u zbiegu ulic Nadarzyńskiej i Wojska Polskiego.

Sala teatralno-widowiskowa
Jedną z głównych bolączek Piaseczna jest brak sali widowiskowej z prawdziwego zdarzenia. Jak się jednak okazuje, są duże szanse, że powstanie ona właśnie na terenie kolejki. Jednym z głównych zadań architektów było przeanalizowanie, czy taki obiekt się tam zmieści. Okazało się, że tak. Jacek Ciećwierz poświęcił sporo czasu na omówienie funkcji głównego budynku, który ma stanowić centralny punkt stacji. W jego podziemiach zaplanowano miejsca parkingowe dla 38 samochodów i kilkunastu rowerów. Na kolejnym poziomie znajdą się m.in. kasy, informacja, szatnie, foyer, kawiarnia. Wyżej zaplanowano małą salę widowiskową na 190 miejsc, salę konferencyjną usytuowaną w dawnym budynku kuźni, zaplecze magazynowe i toalety. Na pierwszej kondygnacji znajdzie się wielofunkcyjna sala teatralno-widowiskowa na 500 osób ze sceną i wyposażeniem, zaś najwyższej zaplanowano biura. Całość zamknie zielony dach. Architekci podkreślili, że zależało im na zachowaniu industrialnego charakteru tego miejsca.

Co z parkingami?
- A co z parkingami? - dopytywali obecni na prezentacji mieszkańcy. - 38 miejsc na halę, do której może zmieścić się 500 osób to trochę mało...
Jak się okazało, wiele miejsc parkingowych znajduje się na obrzeżach terenu stacji. I tak na znajdującym się parkingu przy ulicy Kniaziewicza (naprzeciwko stacji) zmieści się około 50 samochodów, a kolejnych 60 – na parkingu przy ulicy Czajewicza (dawny teren urzędu skarbowego). Kolejne 250 samochodów ma zmieścić się na planowanym parkingu przy ul. Nadarzyńskiej. - Nie zapominajmy, że większość imprez będzie odbywać się po południu, gdy zwolnią się miejsca parkingowe przy sądach oraz przy ul. Kościuszki – dodał Daniel Putkiewicz. - Piaseczno to niewielkie miasto, a stacja znajduje się praktycznie w samym centrum, do którego można szybko dostać się piechotą – przekonywał Jacek Ciećwierz.
Koncepcja zagospodarowania terenu kolejki bardzo przypadła do gustu piaseczyńskiemu kronikarzowi Jerzemu Duszy. - To założenie jest bardzo ładne. Mam nadzieję, że doczeka się ono realizacji, bo Piaseczno zasługuje na salę widowiskową z prawdziwego zdarzenia – podsumował prezentację.

Długa droga do rewitalizacji
Zaprezentowana koncepcja pozwala określić koszty modernizacji stacji, co z kolei jest potrzebne do zrobienia studium wykonalności i aplikowania o środki zewnętrze. Jeśli uda się zdobyć dofinansowanie, gmina będzie mogła zlecić przygotowanie dokumentacji projektowej, a w dalszej kolejności wyłonić wykonawcę, który zajmie się realizacją inwestycji. Jak wszystko dobrze pójdzie teren doczeka się modernizacji do roku 2023. Jak podkreśla Daniel Putkiewicz, proces przywracania stacji wąskotorówki miastu już się rozpoczął. Teren jest na bieżąco porządkowany, a zagrożone zawaleniem obiekty są zabezpieczane.

TOMASZ WOJCIUK


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Tomek Janiszewski on 11 Kwiecień 2016, 11:04:52
A co to właściwie kufa ma być? >:( Terminal międzynarodowego portu lotniczego, czy może wejście do panteonu tradycji Komunistycznej Partii Polski, zlokalizowanego w sąsiedztwie obiektu pod patronatem zdechlaka którego pająki wlekły po wszystkich ścianach? Podobne bryły ze szkła i stali witają turystów i melomanów pragnących odwiedzić rodzinne miejsce Fryderyka Chopina w Żelazowej Woli - szok! :o I tylko co do roli znajdującego się dalej pudełkowatego sarkofagu nie mam najmniejszych wątpliwości: ma on udaremnić wszelkie plany odbudowy przynajmniej fragmentu kolejki w kierunku północnym, oczywiście na okoliczność przywrócenia jej funkcji komunikacyjnych (marzyłaby się dwupoziomowa stacja pod wiaduktem normalnotorowej linii siekierkowskiej przy ul Puławskiej gdzie można by się przesiąść w szynobus do Warszawy lub Konstancina). Więc to na stawianiu takich szkaradnych gargameli (jakby jeszcze było ich mało w całym Piasecznie, od piekutowiska po osiedle któremu patronuje radny S., swego czasu autor pomysłu wyburzenia całego kompleksu stacji Piaseczno Miasto pod developerkę i przeniesienia zaplecza na... Przeładunkową) ma polegać tzw. rewitalizacja kolejki? Ordynarny developerski biznes, nie żadna rewitalizacja! >:(
Nie od dziś na samo zestawienie pojęć "Piaseczno" oraz "pracownia architektoniczna" nóż otwiera mi się w kieszeni. Jest wśród Was Autor tego oto filmiku https://www.youtube.com/watch?v=mIB0lOdpgcc (https://www.youtube.com/watch?v=mIB0lOdpgcc) przedstawiającego Port Czerniakowski, który musiałem opuścić na zawsze mając w perspektywie ustanowiony właśnie podatek denny na rzecz bufetu oraz rozpisany już konkurs na zagospodarowanie tego urokliwego, choć zapuszczonego miejsca, w którym zwyciężyć miał ten oto urwany z Marsa projekt, przewidujący pawilony mające w chorej wyobraźni autora nasuwać skojarzenie z... żaglem, za to wkopane na trzy piętra w nasiąknięte wodą jak gąbka nadbrzeżne, niestabilne grunty:
http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/1,34889,8945302,Z_Warszawy_lodzia_do_Paryza__To_mozliwe__Potrzebny.html (http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/1,34889,8945302,Z_Warszawy_lodzia_do_Paryza__To_mozliwe__Potrzebny.html)
Nawet miałem okazję zamienić parę słów z autorem tego gniota z innej piaseczyńskiej (zakładając rzecz jasna że to nie ta sama pracownia pod zmienioną nazwą - jakiś urodzaj na pracownie architektoniczne zapanował akurat w Piasecznie?) pracowni "Tomcat", oczadziałym wizją "łodzi i barek turystycznych za setki tysięcy euro z całej Europy". Zapytałem czy kiedykolwiek żeglował, szczególnie po rzekach tak zaniedbanych i zagruzowanych jak Wisła, skoro myśli że właściciele tych jednostek zechcą narażać je na rozbicie w drodze do luxusowego portu w 100lycy. Przyznał że owszem. W roli pasażera komercyjnych rejsów w Chorwacji ::) Ostatecznie zagospodarowanie portu przybrało zupełnie inną postać, bez futurystycznych pawilonów ze squashem oraz SPA, choć betonu (marnej jakości zresztą) i tak nie pożałowano. I tylko łącznie ćwierć bańki publicznej kasy poszło się kichać na nagrody dla młodych wykształciuchów. :(


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: aronek on 13 Kwiecień 2016, 08:41:35
@Tomek Janiszewski
Świat się zmienia. Nie da się wszędzie zachować skansenów, bo nie będzie miejsca na zmiany.
W podanym przez Ciebie przykładzie Portu Czerniakowskiego, boli (Ciebie?) to że zrobiono nabrzeże, podciągnięto media, w związku z tym barki mieszkalne będą płacić więcej, za luksus, zamiast dalej stać w krzakach i chodzić po błocie.
A jednak z punktu widzenia mieszkańców miasta, ucywilizowano zdziczały kawałek przestrzeni miejskiej.
Tego samego frazesu można użyć do terenu stacji w Piasecznie. Że w obecnej formie, jest to zdziczały, zapuszczony i nie odwiedzany przez ludzi kawał terenu, prawie w centrum miasta.
Koncepcja zbudowania sali widowiskowej urywa spory kawał tej stacji i go zagospodarowuje.
Nie chcę napisać, że fajnie, iż powstanie hala widowiskowa w miejsce garażu dla drezyn.
Napiszę więcej: nie wiem jak bardzo używana jest ta część stacji. Można odnieść wrażenie, że nie bardzo skoro zaraz na końcu peronu (przed knajpą) jest płot i "furtka", który wytycza granicę terenu używanego przez kolejkę. Tak mam świadomość, że dalej też czasami lokomotywa pojedzie zrobić oblot, ale na pierwszy rzut oka, "kolejka" kończy się na furtce.
Czy kolejka w jakiś sposób używa terenów za wagonownią. I nie chodzi o to czy traktuje je jako składnicę złomu, tylko czy w jakiś sposób dba o ten teren, a przede wszystkim czy jest pomysł na ich wykorzystanie. Dlaczego? Bo jest wrażenie, że tamte budynki nie są potrzebne dla obsługi kolejki. Więc pan wiceburmistrz kombinuje, że w takim razie wywalmy to w kosmos i postawmy salę widowiskową.
CHYBA (podkreślam słowo chyba) zawsze jest tak, że dochodzi do starcia wizji racjonalnego wykorzystania terenu, z wizją ideową którą rozumiem, jako chęć zachowania dla samego zachowania. Żeby wygrać z osobami mającymi wizję racjonalnego wykorzystania pustych budynków, należy odebrać im argument. A w tym przypadku jest to "pustych budynków". Czy jest jakiś pomysł? Jakikolwiek inny na wykorzystanie nieużywanych budynków i pustych placów (prawie) w centrum miasta?


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Bart on 13 Kwiecień 2016, 11:39:50
Bo może okazać się, że nic z planów koncepcji zagospodarowania terenu stacji Piaseczno Miasto nie wyjdzie. Ponieważ nowy konserwator zabytków - P. Jezierska po ostatnich decyzjach w Warszawie, może te wszystkie plany pokrzyżować :(
Co do p. Barbary Jezierskiej - jest to ostatnia osoba której miłośnicy kolejki piaseczyńskiej mogliby się obawiać. Przeciwnie, w niej cała nadzieja że pokrzyżuje plany... zagospodarowania przejętych przez zatarczyńskie gminy pokolejkowych terenów, gdy upłynie umowny czas od chwili zawieszenia ruchu, po którym będą mogli zrobić z tymi terenami co im się żywnie podoba. Np. wybudować drogę.
Pamiętając jak Pani Jezierska (za poprzedniej kadencji) bez mrugnięcia okiem, na wniosek PKP, wykreśliła z rejestru Nasielską KD to nie wydaje mi się, żeby miała ona jakiś szczególny stosunek do wąskotorówek, a szczególnie do ich nieczynnych odcinków.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Tomek Janiszewski on 14 Kwiecień 2016, 14:02:01
Pamiętając jak Pani Jezierska (za poprzedniej kadencji) bez mrugnięcia okiem, na wniosek PKP, wykreśliła z rejestru Nasielską KD to nie wydaje mi się, żeby miała ona jakiś szczególny stosunek do wąskotorówek, a szczególnie do ich nieczynnych odcinków.
A czy ktokolwiek zwrócił się wtedy z apelem aby kolejkę zachować, nawet jeśli w danej chwili nie miał kasy na jej odbudowę i utrzymanie? Bo jeżeli nie, to czego należało się spodziewać, skoro zdaniem PKP Nasielska KD stanowiła już tylko zarośnięty i częściowo rozkradziony tor, wywieziony tabor, ruiny zaplecza technicznego w Nasielsku i zaorany odcinek miejski w Pułtusku, bez jakichkolwiek perspektyw na wznowienie ruchu ponieważ pies z kulawą nogą się tym nie interesuje? Z kolejką grójecką tak łatwo nie pójdzie, nawet gdyby samo Towarzycho oficjalnie wyrzekło się wszelkich zamiarów odbudowy i exploatacji odcinka za Tarczynem. Pani Jezierska jest bowiem wysoko postawioną członkinią Ładu na Mazowszu, organizacji bardzo silnie związanej z Piasecznem poprzez osobę Prezesa, dr Grzegorza Kostrzewę-Zorbasa, żywotnie zainteresowanego nie tylko zachowaniem kolejki ale i przywróceniem jej funkcji komunikacyjnej. Że nie są to mrzonki - pokazał przykład normalnotorowej kolei która po 15 latach przerwy połączyła Warszawę z Górą Kalwarią.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Tomek Janiszewski on 14 Kwiecień 2016, 14:30:05
W podanym przez Ciebie przykładzie Portu Czerniakowskiego, boli (Ciebie?) to że zrobiono nabrzeże, podciągnięto media, w związku z tym barki mieszkalne będą płacić więcej, za luksus, zamiast dalej stać w krzakach i chodzić po błocie.
Ja tam po błocie nie chodziłem, jacht od początku stał przy pływającym pomoście ŻKT PTTK "Rejsy". I nie widzę powodu abym nagle oprócz normalnych opłat na rzecz klubu miał zacząć płacić jeszcze podatek denny na rzecz bufetu, tylko dlatego że ci zadeklarowali że zrobią coś na rzecz squotersów mieszkających na barkach zrzucających swoje goowna do wody. >:( Ten problem już dawno powinien rozwiązać Sanepid, policja i firma złomiarska. Tymczasem odholowano barki w mniej widoczne miejsce, wybetonowano brzegi, i tylko większość członków ŻKT "Rejsy" woli teraz trzymać swoje łodzie na placu, i wywozić je na Mazury lub nad Zegrze samochodami. Bo za postój przy tych wybetonowanych brzegach musieliby dodatkowo zapłacić.
Cytuj
A jednak z punktu widzenia mieszkańców miasta, ucywilizowano zdziczały kawałek przestrzeni miejskiej.
To ja teraz czekam na ucywilizowanie Lasu Kabackiego. Tam też tyle przestrzeni się marnuje, jak się wytnie połowę a nawet 3/4 drzew aby pomiędzy tymi pozostawionymi zbudować exkluzywne miasteczko "Eko-Kabaty" to szkody nie będzie, a jakie zyski i prestyż!
Cytuj
Tego samego frazesu można użyć do terenu stacji w Piasecznie. Że w obecnej formie, jest to zdziczały, zapuszczony i nie odwiedzany przez ludzi kawał terenu, prawie w centrum miasta
.
To w budynku dworcowym nikt już nie mieszka? No tak, jeżeli nawet to są to ze dwie rodzinki na krzyż. Można by było na jego miejsce pindryknąć gargamela z luxusowymi miniapartamentami 23mkw, to zamieszkałoby co najmniej kilkanaście leminżych rodzin.
Cytuj
Koncepcja zbudowania sali widowiskowej urywa spory kawał tej stacji i go zagospodarowuje.
Nie chcę napisać, że fajnie, iż powstanie hala widowiskowa w miejsce garażu dla drezyn..
Bo też i drezyny są najważniejsze. Jak Towarzycho wyrzuciło drezyniarzy - to było be, że nawet sam CAr się srożył. Teraz gdy drezyniarze mogą działać - jest cacy, be natomiast byłyby plany przywrócenia kolejce funkcji komunikacyjnych, bo to oznaczałoby koniec drezyniarstwa.
Cytuj
Napiszę więcej: nie wiem jak bardzo używana jest ta część stacji. Można odnieść wrażenie, że nie bardzo skoro zaraz na końcu peronu (przed knajpą) jest płot i "furtka", który wytycza granicę terenu używanego przez kolejkę. Tak mam świadomość, że dalej też czasami lokomotywa pojedzie zrobić oblot, ale na pierwszy rzut oka, "kolejka" kończy się na furtce
W takim razie umówmy się że o kolejce wiesz żenująco mało. Istotnie, nie tylko wtedy gdy lokomotywa musi oblecieć skład, ale i wtedy gdy trzeba ustawić na stacji lub wjechać pociągiem złożonym z rumuna, sześciu Bxhpi, Wernyhory, brankarda i może jeszcze extra pługu odśnieżnego (a co sobie odmawiać? ;D) to nie ma mowy aby zmieścił się bez otwarcia furtki. Ale co takim wykształciuchom z pracowni archiotektonicznej których owszem nauczono snuć wizje ale używać mózgu to już niekoniecznie wnikać w takie trzeciorzędne szczegóły? Wszystko jedno czy chodzi o wycinkę "mało używanych" torów na stacji, czy też o mostki piesze przez Wisłę półtora metra nad lustrem wody.
Cytuj
Czy kolejka w jakiś sposób używa terenów za wagonownią. I nie chodzi o to czy traktuje je jako składnicę złomu, tylko czy w jakiś sposób dba o ten teren, a przede wszystkim czy jest pomysł na ich wykorzystanie. Dlaczego? Bo jest wrażenie, że tamte budynki nie są potrzebne dla obsługi kolejki. Więc pan wiceburmistrz kombinuje, że w takim razie wywalmy to w kosmos i postawmy salę widowiskową..
Burmistrzowie i wiceburmistrzowie Piaseczna nie od dziś kombinują. Swego czasu wykombinowali, aby zdziczałą dolinkę Perełki, gdzie jeszcze przed wojną przewidywano miejski park - zabudować developerką. Efektem była tragikomiczna powódź w czerwcu 2010 roku, wywołana oberwaniem chmury.
Cytuj
CHYBA (podkreślam słowo chyba) zawsze jest tak, że dochodzi do starcia wizji racjonalnego wykorzystania terenu, z wizją ideową którą rozumiem, jako chęć zachowania dla samego zachowania. Żeby wygrać z osobami mającymi wizję racjonalnego wykorzystania pustych budynków, należy odebrać im argument. A w tym przypadku jest to "pustych budynków". Czy jest jakiś pomysł? Jakikolwiek inny na wykorzystanie nieużywanych budynków i pustych placów (prawie) w centrum miasta?.
Puste (prawie) to się okazały przede wszystkim łby tfu!rców zaprezentowanego gniota.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: aronek on 15 Kwiecień 2016, 09:12:46
W podanym przez Ciebie przykładzie Portu Czerniakowskiego, boli (Ciebie?) to że zrobiono nabrzeże, podciągnięto media, w związku z tym barki mieszkalne będą płacić więcej, za luksus, zamiast dalej stać w krzakach i chodzić po błocie.
Ja tam po błocie nie chodziłem, jacht od początku stał przy pływającym pomoście ŻKT PTTK "Rejsy". I nie widzę powodu abym nagle oprócz normalnych opłat na rzecz klubu miał zacząć płacić jeszcze podatek denny na rzecz bufetu, tylko dlatego że ci zadeklarowali że zrobią coś na rzecz squotersów mieszkających na barkach zrzucających swoje goowna do wody. >:( Ten problem już dawno powinien rozwiązać Sanepid, policja i firma złomiarska. Tymczasem odholowano barki w mniej widoczne miejsce, wybetonowano brzegi, i tylko większość członków ŻKT "Rejsy" woli teraz trzymać swoje łodzie na placu, i wywozić je na Mazury lub nad Zegrze samochodami. Bo za postój przy tych wybetonowanych brzegach musieliby dodatkowo zapłacić.
Jak pragniesz schodzenia na trawkę to zapraszam nad Zalew Zegrzyński na Flautę. Tam nie ma wybetonowanego nabrzeża.
Cytuj
Cytuj
A jednak z punktu widzenia mieszkańców miasta, ucywilizowano zdziczały kawałek przestrzeni miejskiej.
To ja teraz czekam na ucywilizowanie Lasu Kabackiego. Tam też tyle przestrzeni się marnuje, jak się wytnie połowę a nawet 3/4 drzew aby pomiędzy tymi pozostawionymi zbudować exkluzywne miasteczko "Eko-Kabaty" to szkody nie będzie, a jakie zyski i prestyż!
Las kabacki jest zagospodarowany. Alejki utwardzone, śmietniki, wiaty, barierki. Oczywiście ktoś mógłby wyciąć bo zasłania widok na pałac kultury :P
Ale podchodzisz pod paranoję. Wycięty las przestanie być lasem. Zarośnięty port, nie jest portem. W tej chwili przywrócono portowi pierwotną rolę, na miarę naszych czasów. I widzę że tobie nie podoba się to, że na skutek podniesienia komfortu musisz więcej zapłacić, bo wolałeś cumować w (przysłowiowych) krzakach w centrum miasta.
Zresztą znaczną część polskiego wodniactwa cechuje miłość do żeglarstwa szuwarowo-bagiennego. I sam takie lubię. Ale moim zdaniem zagospodarowanie Portu Czerniakowskiego było tylko kwestią czasu i walka mogła tylko toczyć się o zachowanie istniejących resztek stoczni - pochylni, a nie o to czy robić, czy nie.
Cytuj
Cytuj
Tego samego frazesu można użyć do terenu stacji w Piasecznie. Że w obecnej formie, jest to zdziczały, zapuszczony i nie odwiedzany przez ludzi kawał terenu, prawie w centrum miasta
.
To w budynku dworcowym nikt już nie mieszka? No tak, jeżeli nawet to są to ze dwie rodzinki na krzyż. Można by było na jego miejsce pindryknąć gargamela z luxusowymi miniapartamentami 23mkw, to zamieszkałoby co najmniej kilkanaście leminżych rodzin.
Cytuj
Koncepcja zbudowania sali widowiskowej urywa spory kawał tej stacji i go zagospodarowuje.
Nie chcę napisać, że fajnie, iż powstanie hala widowiskowa w miejsce garażu dla drezyn..
Bo też i drezyny są najważniejsze. Jak Towarzycho wyrzuciło drezyniarzy - to było be, że nawet sam CAr się srożył. Teraz gdy drezyniarze mogą działać - jest cacy, be natomiast byłyby plany przywrócenia kolejce funkcji komunikacyjnych, bo to oznaczałoby koniec drezyniarstwa.
Cytuj
Napiszę więcej: nie wiem jak bardzo używana jest ta część stacji. Można odnieść wrażenie, że nie bardzo skoro zaraz na końcu peronu (przed knajpą) jest płot i "furtka", który wytycza granicę terenu używanego przez kolejkę. Tak mam świadomość, że dalej też czasami lokomotywa pojedzie zrobić oblot, ale na pierwszy rzut oka, "kolejka" kończy się na furtce
W takim razie umówmy się że o kolejce wiesz żenująco mało. Istotnie, nie tylko wtedy gdy lokomotywa musi oblecieć skład, ale i wtedy gdy trzeba ustawić na stacji lub wjechać pociągiem złożonym z rumuna, sześciu Bxhpi, Wernyhory, brankarda i może jeszcze extra pługu odśnieżnego (a co sobie odmawiać? ;D) to nie ma mowy aby zmieścił się bez otwarcia furtki. Ale co takim wykształciuchom z pracowni archiotektonicznej których owszem nauczono snuć wizje ale używać mózgu to już niekoniecznie wnikać w takie trzeciorzędne szczegóły? Wszystko jedno czy chodzi o wycinkę "mało używanych" torów na stacji, czy też o mostki piesze przez Wisłę półtora metra nad lustrem wody.
Cytuj
Czy kolejka w jakiś sposób używa terenów za wagonownią. I nie chodzi o to czy traktuje je jako składnicę złomu, tylko czy w jakiś sposób dba o ten teren, a przede wszystkim czy jest pomysł na ich wykorzystanie. Dlaczego? Bo jest wrażenie, że tamte budynki nie są potrzebne dla obsługi kolejki. Więc pan wiceburmistrz kombinuje, że w takim razie wywalmy to w kosmos i postawmy salę widowiskową..
Burmistrzowie i wiceburmistrzowie Piaseczna nie od dziś kombinują. Swego czasu wykombinowali, aby zdziczałą dolinkę Perełki, gdzie jeszcze przed wojną przewidywano miejski park - zabudować developerką. Efektem była tragikomiczna powódź w czerwcu 2010 roku, wywołana oberwaniem chmury.
Cytuj
CHYBA (podkreślam słowo chyba) zawsze jest tak, że dochodzi do starcia wizji racjonalnego wykorzystania terenu, z wizją ideową którą rozumiem, jako chęć zachowania dla samego zachowania. Żeby wygrać z osobami mającymi wizję racjonalnego wykorzystania pustych budynków, należy odebrać im argument. A w tym przypadku jest to "pustych budynków". Czy jest jakiś pomysł? Jakikolwiek inny na wykorzystanie nieużywanych budynków i pustych placów (prawie) w centrum miasta?.
Puste (prawie) to się okazały przede wszystkim łby tfu!rców zaprezentowanego gniota.

No i właśnie chodzi o to starcie wizji. Tylko w opozycji do "sala widowiskowa" stawia się w tej chwili "zostawmy tak jak jest". Bo co? Bo te ruiny są takie malownicze? Bo w krzakach fajne komary się legną?
Nic nie stoi na przeszkodzie, aby architekt-miłośnik kolejki zaproponował inne wykorzystanie terenu. Zaadoptowanie budynków na cele.. jakie cele? więzienne? No poważniej, to budynek użytkowy, w którym może zainstalować się pracownia. artystyczna? architektoniczna? Byleby nie warsztat samochodowy, bo te strasznie degradują przestrzeń wokół siebie. A puste budynki kują w oczy włodarzy, skutkiem tego ci siedzą i kombinują jak tu wykorzystać teren na którym stoi ruinka i kupa krzaków.
Nie musi tego robić towarzystwo. Może to zrobić Tomek Janiszewski przedstawiając wizję, wizualizację, projekt. I po ew akceptacji uczestniczyć w poszukiwaniu najemcy. Możesz przejść z etapu "niech ktoś coś zrobi" do etapu "mam pomysł, pomogę"


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Tomek Janiszewski on 15 Kwiecień 2016, 16:50:45
Jak pragniesz schodzenia na trawkę to zapraszam nad Zalew Zegrzyński na Flautę. Tam nie ma wybetonowanego nabrzeża.

Dziękuję za propozycję, na razie w zupełności mi odpowiada obecny port macierzysty WKW. Też PTTK, i też nad Wisłą, tylko że na prawym jej brzegu i na terenie zalewowym, a więc państwowym, pozostającym tym samym poza zasięgiem pulchnych i lepkich łapsk Bufetowej. Tam schodzi się nie na beton lecz na trawkę, ale też i nie w błoto. Po pływających pomostach i trapach: http://www.wkw.waw.pl/component/content/article/67-widok-portu (http://www.wkw.waw.pl/component/content/article/67-widok-portu)
Nad Zegrzem zaś korzystam ze znanej mi od 1978 roku przystani SWOS (szczególnie przed i po rejsie na Mazury), gdzie jednak również nie ma nadbrzeżnego betonu, lecz trawka i pływające pomosty. Tak Ci tęskno za betonem we Flaucie?
Cytuj
Las kabacki jest zagospodarowany. Alejki utwardzone, śmietniki, wiaty, barierki.

Ale zdajesz sobie sprawę z tego że teren obiektu zwanego w latach komuny Ośrodkiem Wczasów Świątecznych w Powsinie - to jeszcze nie cały Las Kabacki?
Cytuj
Oczywiście ktoś mógłby wyciąć bo zasłania widok na pałac kultury :P

No i przecież wycięto: drzewa i krzewy w Porcie Czerniakowskim. Bo zasłaniały widok na port z Wisłostrady, wskutek czego spieszący do roboty warszawiacy nie mogli widzieć jak HGW dba o rozwój miasta.
Cytuj
Ale podchodzisz pod paranoję. Wycięty las przestanie być lasem.

No ale za to postawionemu na miejscu wyciętego lasu reżimówkowi można nazwać piękną nazwę, aby kojarzyła się z troską o ochronę przyrody. Na przykład Eko-Sękocin.
Cytuj
Zarośnięty port, nie jest portem

Byłeś w dawnym Porcie Czerniakowskim skoro twierdzisz że był on zarośnięty? Owszem, był on zamulony, do czego przyczynili się zarówno barkarze zrzucający swoje goowna do wody, jak i były prezio Warszawy Piskorski (ten od ostatniej afery z rajami POdatkowymi) gdy podczas stawiania pomnika tamtej ekipy nazywanego Water Gate w pośpiechu zrzucono pozostałą na brzegu qpę ziemi i gruzu do wody w sam środek kanałku aby zdążyć na przecięcie wstęgi. Ale przeciw odmuleniu portu, tj doprowadzeniu go do stanu z czasów gdy regularnie korzystały z niego barki i pchacze (jeszcze pod koniec lat 70-tych) nie protestował nawet Przemek Pasek z fundacji "Ja Wisła". Protestował zaś jedynie przeciw megalomaństwu wyrażającego się w nagrodzonych projektach.
Cytuj
W tej chwili przywrócono portowi pierwotną rolę, na miarę naszych czasów.

To jest miś na miarę naszych potrzeb i możliwości, tak to zdaje się szło. Czemu i komu mają służyć np. ucha cumownicze odkute z pręta na oko fi 40mm(!) skoro za sprawą wspomnianej wyżej Water Gate nie wpłynie tam jakakolwiek jednostka szersza niż 5m? Jak mają dopłynąć do Warszawy luksusowe jachty za setki tysięcy euro z całej Europy skoro ich właściciele mają do dyspozycji dużo bliżej siebie miejsca którym płytka, mętna i kapryśna rzeka nie dorówna pod względem atrakcyjności nawet w ułamkach promila? No, chyba że uważasz iż port na miarę naszych czasów to taki gdzie jachty trzyma się wprawdzie na wodzie lecz przywozi i wywozi samochodami i nigdzie się nimi nie wypływa bo i po co skoro mamy do czynienia z najbardziej exluzywnym portem w najbardziej prestiżowym miejscu kraju, gdzie na właścieli jachtów czeka moc atrakcji w postaci SPA, sauny, kortów tenisowych, sqasha i HGW czego jeszcze.
Cytuj
I widzę że tobie nie podoba się to, że na skutek podniesienia komfortu musisz więcej zapłacić, bo wolałeś cumować w (przysłowiowych) krzakach w centrum miasta

Czyli podzielasz ideę rugów bufetowych: za centralność i stoliczność należy się extra opłata (nie tylko zresztą w przypadku portu ale i mieszkań w Śródmieściu)?

Cytuj
Zresztą znaczną część polskiego wodniactwa cechuje miłość do żeglarstwa szuwarowo-bagiennego. I sam takie lubię

Są jednak i tacy którzy przejawiają miłość do zarabiania na żeglarstwie innych. Najjaskrawiej przejawiło się to w latach 2004-2005 kiedy to leśne dziadki z PZŻ wylobbowały sobie w zdominowanym przez postkomunę sejmie ustawę poddającą prywatne jachty ich nadzorowi. Oczywiście, za ciężką kasę. Kolejna ekipa zniosła w połowie roku 2007 te skandaliczne przepisy a przy okazji i obowiązkowe patenty na jachty do 7,5m. Pamiątką po tamtych złych czasach jest nazwa mojego jachtu. ;D
Cytuj
Ale moim zdaniem zagospodarowanie Portu Czerniakowskiego było tylko kwestią czasu i walka mogła tylko toczyć się o zachowanie istniejących resztek stoczni - pochylni, a nie o to czy robić, czy nie.

Walka powinna się toczyć o takie zagospodarownie portu aby woda w basenie portowym była czysta, adekwatne do istniejącego w Warszawie akwenu jednostki pływające miały gdzie wygodnie zacumować nie szorując o dno, a ich załogi w razie takiego życzenia odświeżyć się pod prysznicem. Do tego wystarczyło wyegzekwowanie istniejących przepisów zabraniających zrzutu goowien do wody z jednostek pływających, wspomniane odmulenie portu, odbudowa walących się umocnień brzegowych (choć niekoniecznie połączona z budową gigantycznego betonowego amfiteatru na całą wysokość skarp) oraz niewielka modernizacja obiektów ŻKT Rejsy. Cóż jeśli dla kierownictwa tamtego klubu sprawą życia i śmierci było pozyskiwanie wszelkimi środkami kasy (np. za stawiane na miejskim terenie billboardy oraz media odsprzedawane lokatorom barek) na utrzymanie morskiego jachtu "Syrenka". Dlatego Bufet miał tamten klub na widelcu a ja straciwszy wszelkie nadzieje na zmianę tej sytuacji ewakuowałem w końcu jacht do WKW.

Cytuj
No i właśnie chodzi o to starcie wizji. Tylko w opozycji do "sala widowiskowa" stawia się w tej chwili "zostawmy tak jak jest". Bo co? Bo te ruiny są takie malownicze? Bo w krzakach fajne komary się legną?
Nic nie stoi na przeszkodzie, aby architekt-miłośnik kolejki zaproponował inne wykorzystanie terenu. Zaadoptowanie budynków na cele.. jakie cele? więzienne? No poważniej, to budynek użytkowy, w którym może zainstalować się pracownia. artystyczna? architektoniczna?

Roztrząsanie pojęcia wizji proponuję pozostawić... no właśnie, komu? Wizjonerom? Psychoanalitykom? Dla mojej przyjemności mogą na tym terenie i najszkaradniejszego gargamela pełnego najtandetniejszych klitek mikroapartamentów pindryknąć, pod jednym wszakże warunkiem. Że nie będzie to wymagało wycięcia choćby centymetra toru (a już na pewno toru obecnie używanego) ani też nie zablokuje możliwości odbudowy/rozbudowy kolejki, gdyby to okazało się celowe. Panteon im. Mazowieckiego ani też sarkofag w osi obecnej stacji tego podstawowego warunku nie spełniają.
Cytuj
Byleby nie warsztat samochodowy, bo te strasznie degradują przestrzeń wokół siebie

Nawet potrafię taki warsztat wskazać. Chodzi o warsztat Peugeota, zlokalizowany dla odmiany w osi Perełki, który w 2010 roku dołożył swoje podczas POwodzi. Gdyby chciało się odbudować odcinek kolejki w kierunku dawnego Piaseczna Przemysłowego (Laminy) trzeba by go usunąć, i w ten sposób za jednym zamachem zrobiłoby się dwie dobre rzeczy.
Cytuj
A puste budynki kują w oczy włodarzy, skutkiem tego ci siedzą i kombinują jak tu wykorzystać teren na którym stoi ruinka i kupa krzaków.

I tylko żal że mieszkańców Piaseczna co najmniej od trzech kadencji nie kłują w oczy włodarze miasta, którzy nie mają innych koncepcji zarządzania, jak tylko wyprzedaż kolejnych terenów pod developerkę, tak że nawet na niekorkujące się drogi, pozwalające na sprawny przejazd przynajmniej autobusom komunikacji publicznej (o pojazdach szynowych już nie mówiąc) nie pozostaje już miejsca. Gdy ta paranoja się kiedyś skończy - na przykładzie Piaseczna architekci całego świata będą mogli szkolić się jak nie powinna wyglądać miejska zabudowa.
Cytuj
Nie musi tego robić towarzystwo. Może to zrobić Tomek Janiszewski przedstawiając wizję, wizualizację, projekt. I po ew akceptacji uczestniczyć w poszukiwaniu najemcy. Możesz przejść z etapu "niech ktoś coś zrobi" do etapu "mam pomysł, pomogę"

Na obecnym etapie ograniczę się do bacznego przyglądania się czy ktoś nie próbuje przy tej okazji robić wałów. Bo jak znów Perełka wyleje - to żadne wały nie pomogą.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Misza on 16 Kwiecień 2016, 00:46:17
Terminal międzynarodowego portu lotniczego - dobre porównanie!

Zastanawia mnie jedno: budowle E Gierka, łudzaco podobne do koszmarów jakie sie teraz stawia zmieniły się w ruiny i smętnie wygladające szkaradztwa po 30 latach.
Wiem, wiem, wyjątkiem jest pawilon Emilia i dworzec WC.

W życiu zawodowym sporo czsu spędzam w tych EKo budach i widzę na przestrzeni lat, jak "coś" co 10 lat temu było hiperduperEko jest smutne i przygnębiające.
Myśle ze to samo spotka te pseudo nowoczesne Centrum Kultury Piaseczno.

Wiem, wiem, 120 lat temu wszystko się budowało podobnie do siebie, z tej samej czerwonej cegły klinkierowej..;)

Co do Portu Czerniakowskiego, za czasów p Paska sporo się tam działo i jakoś ta "dzikosć" mnie nie odstraszała, ona odstraszała publikę na wysokim obcasie, która to i tak woli dyskotekę w Centrum


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 08 Czerwiec 2016, 17:34:43
Zachęcam do obejrzenia materiału, filmiku, czy jakby to nazwać: https://www.youtube.com/watch?v=1IVBx45p8_g (https://www.youtube.com/watch?v=1IVBx45p8_g)
Nie chodzi mi bynajmniej o "promocję" GrKD, bo przekaz historyczny czy reklamowy jest tam do dupy, ale o to że ten utwór zrealizowały od początku do końca te, widoczne na nim, dziewczyny (no może i kilka innych). I jest to przykład że jak się ma wyobraźnię, pomysł, chęci i umiejętności obsługi podstawowych mówimejkerów, to i mając 13 lat można fajne rzeczy robić.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Dariusz on 08 Czerwiec 2016, 18:40:04
Janusz, co by nie mówić - zaćmiłeś wszystkich  ;D


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Piottr_tt on 08 Czerwiec 2016, 22:39:46
Dziewczyny wymiatają.
Jeśli to jest pokolenie z którego będą się rekrutować geriatrzy którzy będą się mną opiekować na starość, to nie ma się czego bać.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: MBd1-138 on 08 Czerwiec 2016, 22:43:14
Janusz, a gdzie koszula, krawat...?


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Zgroza on 08 Czerwiec 2016, 23:47:21
Odpowiadając na pytanie retoryczne, w sezonie bieżącym 29 miast będzie miało w swoich granicach kursującą kolejkę wąskotorową. Nie liczymy Gniezna (nie jedzie), Przasnysza (bo jeszcze nie ogłoszone) ani Rybnika (brakuje im ze 100 m). Liczymy Środę Wlkp (trochę na wyrost, bo nie wiadomo czy pojedzie).


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 14 Czerwiec 2016, 21:04:50
A tu coś takiego wypłynęło: https://www.youtube.com/watch?v=QKxedYhnnXk (https://www.youtube.com/watch?v=QKxedYhnnXk)

He, he - Stryjo w 3:04!


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: gajos on 14 Czerwiec 2016, 22:30:15


He, he - Stryjo w 3:04!

Stryjo mistrz! A kto idzie po bimber w 2:24?

Swoją drogą świat jest mały, następnym razem napomnę chłopaków by chwalili się gdzie planują kręcić klipy :)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 23 Lipiec 2016, 20:16:38
Kurier Południowy, wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 632), 2016-07-22 donosi (http://www.kurierpoludniowy.pl/wiadomosci.php?art=16982):

Rewitalizacja zacznie się od ogrodzenia

PIASECZNO W kwietniu zaprezentowano koncepcję zagospodarowania terenu stacji kolejki wąskotorowej w Piasecznie, gdzie w przyszłości powstanie być może sala teatralno-widowiskowa z prawdziwego zdarzenia. Teraz gmina, która cały czas porządkuje teren, planuje remont ogrodzenia i budowę chodnika wzdłuż ul. Wojska Polskiego. W związku z planowaną inwestycją napotkano już niestety pierwsze trudności...

- Już cieszyliśmy się, że będziemy mieli nowe ogrodzenie i chodnik, a tu okazało się, że projekt ogrodzenia nie spodobał się konserwatorowi zabytków, a grunt, na którym miał powstać ciąg pieszy, należy do PKP – załamuje ręce Jerzy Walasek, prezes Piaseczyńsko-Grójeckiego Towarzystwa Kolei Wąskotorowej, które administruje terenem stacji.

Trudne rozmowy z konserwatorem
Jak się okazało, podczas uzgadniania projektu ogrodzenia konserwator zażyczył sobie, aby zachowywało ono charakter planowanej w przyszłości inwestycji i tworzyło z nią spójną całość. - Wytłumaczyliśmy konserwatorowi, że budynek nie powstanie w ciągu najbliższych kilku lat – mówi Łukasz Wyleziński z gminnego biura promocji. - Trwają dopiero uzgodnienia koncepcji, a sama realizacja ma kosztować kilkadziesiąt milionów złotych, których na razie nie mamy. Dlatego konserwator po wyjaśnieniach przystał na obecny projekt ogrodzenia, zaznaczając, że w przyszłości należałoby go dostosować do charakteru inwestycji.
Gmina złożyła już dokumentację remontu ogrodzenia w starostwie powiatowym. Na ustosunkowanie się do zgłoszenia starostwo ma 30 dni. Prawdopodobnie pod koniec sierpnia rozpocznie się procedura wyłaniania wykonawcy zadania. Same prace powinny ruszyć jesienią.

Będzie remont Hali Głównej*
Remont czeka też największy budynek na terenie kompleksu stacji – Halę Główną, która służy jako garaż dla taboru kolejowego. Tu w szczególnie złym stanie znajduje się drewniany dach. Jak się dowiedzieliśmy, gmina cały czas uzgadnia z konserwatorem projekt wykonawczy prac. Jesienią ma zostać wyłoniona firma, która wzmocni konstrukcję dachu, na co zarezerwowano w budżecie 120 tys. zł. - Dźwigary główne, mimo wykonania w 1989 roku wzmocnień, nie posiadają wystarczającej nośności zapewniającej bezpieczne użytkowanie obiektu – mówi Łukasz Wyleziński. - Planowane prace remontowe skupią się na podparciu dźwigarów łukowych dachu. W tym celu wykonane zostaną nowe słupy, które zostaną posadowione na nowych ławach fundamentowych.

Skomplikowana sytuacja z drogą
Nieco większym problemem może być natomiast budowa chodnika wzdłuż terenu stacji od strony ul. Wojska Polskiego. Pierwotnie inwestycja ta była planowana razem z budową ogrodzenia. Podczas przygotowywania dokumentacji okazało się jednak, że teren pod drogą należy do Skarbu Państwa i jest w wieczystym użytkowaniu PKP. Gdy gmina zwróciła się do PKP z prośbą o zgodę na wykonanie chodnika, otrzymała decyzję odmowną. - Dlatego postanowiliśmy na razie skupić się na ogrodzeniu – dodaje Łukasz Wyleziński. - Realizacja zadania będzie możliwa i jest planowana po uregulowaniu stanu prawnego gruntów.

Tomasz Wojciuk


*) nie remont, tylko (jak dalej można przeczytać) wykonanie awaryjnego wzmocnienia istniejącej konstrukcji aby zapobiec zawaleniu.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Sputnik on 29 Lipiec 2016, 01:17:44
Kurier Południowy, wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 631), 2016-07-15
Cytuj
Stare słupy na kolejowym szlaku

PIASECZNO Na szlaku kolejki wąskotorowej zostało kilka grożących przewróceniem, starych drewnianych słupów. - Są one sukcesywnie usuwane – zapewnia Jerzy Walasek, prezes Piaseczyńsko-Grójeckiego Towarzystwa Kolei Wąskotorowej

Drewniane, po części spróchniałe słupy stojące równolegle do torowiska służyły kiedyś za oparcie linii telefonicznej. Kiedy jednak linia została pociągnięta po nowych słupach, stojące obok stare pozostały. Większość z nich usunięto. Te, o których zapomniano, dziś znajdują się w bardzo złym stanie technicznym, grożąc zawaleniem.

Usuwają w miarę potrzeb

Stare słupy znajdują się m.in. w rejonie wiaduktu przy dworcu PKP oraz przy ulicy Pomorskiej. Wbrew plotkom, nie są one objęte opieką konserwatora. Wcześniej ich właścicielem była Telekomunikacja Polska, teraz są własnością firmy Orange.
- My zajmujemy się ich konserwacją – dodaje Jerzy Walasek. - Stare słupy usuwamy jak mamy więcej czasu. Nasze priorytetowe działania to wymiana podkładów, naprawa torowiska oraz utrzymanie w dobrym stanie taboru.
Po naszej interwencji prezes Walasek obiecał przyjrzeć się będącym w najgorszym stanie słupom i - jeśli będzie taka potrzeba – je usunąć.

Stacyjka czeka na kolejny remont

Przemierzając szlak kolejki wąskotorowej od Piaseczna w kierunku Zalesia Dolnego nie sposób nie zauważyć urokliwej drewnianej stacyjki. Równo siedem lat temu został przeprowadzony jej gruntowny remont. Dach budynku pokryto drewnianym gontem, wymieniono spróchniałe deski i legary, wnętrze stacyjki wysprzątano, a cały budynek odmalowano. Uzupełniono też zewnętrzne zdobienia i ornamenty. Początkowo planowano urządzić w budynku muzeum, jednak zmieniła się koncepcja i stacyjka została zamknięta na cztery spusty. Przez kolejne lata niszczała, tak, że dziś znowu domaga się remontu.
- Niestety, na ponowną rewitalizację stacyjki towarzystwo nie ma pieniędzy – mówi wprost Jerzy Walasek. - Nikt nas obecnie nie dotuje, więc z remontem budynku będzie trzeba jeszcze trochę poczekać.
Link do źródła - http://www.kurierpoludniowy.pl/wiadomosci.php?art=16956 (http://www.kurierpoludniowy.pl/wiadomosci.php?art=16956)



Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Sputnik on 29 Lipiec 2016, 01:27:17
Kurier Południowy, wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 629), 2016-07-01
Cytuj
Rzadko jeździ, często trafia

PIASECZNO Do groźnego wypadku doszło w poniedziałek, na ul. Gołkowskiej, na przejeździe kolejowym w Gołkowie. Toyota avensis wjechała wprost pod drezynę, która nadjeżdżała od strony Tarczyna. Na szczęście w samochodzie nie podróżował nikt na przednim siedzeniu pasażera, bo wtedy wypadek mógłby skończyć się tragicznie

Tory kolejki wąskotorowej nie są uczęszczane zbyt intensywnie, co usypia czujność kierowców i sprawia, że kilka razy w roku dochodzi do kolizji i wypadków. Bywa, że przejeżdżając tory kierowcy ignorują znak „stop” i w ogóle się nie zatrzymują. Tym razem tak nie było. Toyota zatrzymała się przed torami, po czym nieoczekiwanie ruszyła i zajechała drogę nadjeżdżającej drezynie. Prędkość nie była zbyt duża, ale wystarczyła by drezyna zmiażdżyła bok samochodu od strony pasażera i wypadła z torowiska.

- Zatrzymałem się, spojrzałem czy nic nie jedzie, ale drezyny w ogóle nie zauważyłem – powiedział nam kierowca toyoty, kilka minut po zdarzeniu. W tym miejscu tory przecinają się z ulicą pod dość ostrym kątem, być może kierowca zerknął kątem oka trochę dalej, podczas gdy niespodziewana przeszkoda była już kilka metrów od niego. Na szczęście obyło się bez ofiar – wraz z kierowcą podróżowało dziecko, które bezpiecznie siedziało z tyłu w foteliku. Na miejsce kolizji przyjechał specjalny dźwig, który przetransportował drezynę Wmc z powrotem na tory.

Dwa tygodnie temu na wiadukcie przy ul. Dworcowej, na przejeżdżającą drezynę wpadł też pijany mężczyzna. Do spektakularnego wypadku, który na szczęście również obył się bez ofiar doszło rok temu – 25 czerwca 2015 r. na przejeździe w ciągu ulicy Milenium w Głoskowie. Wówczas przejeżdżająca kolejka wąskotorowa uderzyła w przejeżdżające Audi tak mocno, że samochód rozpadł się w połowie na dwie części.
Link do źródła - http://www.kurierpoludniowy.pl/wiadomosci.php?art=16915 (http://www.kurierpoludniowy.pl/wiadomosci.php?art=16915)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: spibuba on 26 Sierpień 2016, 13:13:43
Ktoś coś wie więcej w tym temacie?

Cytuj
Gmina Piaseczno przystąpiła do aktualizacji programu rewitalizacji. Na ten cel pozyskane zostały środki z Unii Europejskiej w ramach Programu Operacyjnego Pomoc Techniczna.

Celem rewitalizacji centrum Piaseczna jest ożywienie gospodarcze i społeczne miasta oraz zwiększenie jego potencjału turystycznego i kulturalnego. Obserwowany w ostatnich latach dynamiczny rozwój gminy i niektórych jej obszarów wyraźnie kontrastuje z problemami z jakim boryka się ścisłe centrum miasta, gdzie wciąż występują zaniedbane budynki mieszkalne oraz zdegradowana przestrzeń publiczna.
- Aby utrzymać usługi, które coraz częściej wyprowadzają się na obrzeża gminy oraz zachęcić lokalnych przedsiębiorców do większej aktywności, chcemy zaproponować szereg działań angażujących mieszkańców, wspólnoty oraz inwestorów, właścicieli nieruchomości i przedstawicieli różnych instytucji - mówi wiceburmistrz Daniel Putkiewicz, Pełnomocnik ds. Rewitalizacji. - We wszystkich działaniach musimy też mieć na względzie zachowanie tożsamości miasta poprzez pielęgnowanie jego elementów historycznych - dodaje.

Wspólne działanie, którego koordynatorem jest gmina realizowane będzie poprzez odnowę zdegradowanych obszarów, uzupełnianie infrastruktury, bazy lokalowej wsparcie inicjatyw oddolnych, zachęcanie lokalnej społeczności do rozwijania nowych form aktywności gospodarczej.

Aby przeprowadzić rzetelną analizę oraz zaproponować konkretne rozwiązania w urzędzie miasta powołany został specjalny Zespół Zadaniowy złożony z pracowników różnych wydziałów merytorycznych urzędu. - Z uwagi na fakt, że większość niezbędnych danych do aktualizacji programu znajduje się w urzędzie, aktualizację przeprowadzą sami pracownicy, wcześniej przeszkoleni przez ekspertów z zewnątrz, eksperci zaopiniują również przygotowany dokument - mówi kierownik projektu Honorata Kalicińska.

- Wcześniej przeprowadzimy ankiety "rewitalizacyjne", będziemy rozpowszechniać informacje nt. rewitalizacji za pomocą środków masowego przekazu, stworzymy grupy doradcze złożone z mieszkańców, liderów społeczności lokalnych, zwieńczeniem dyskusji będzie zaś konferencja podsumowująca cały projekt - wyjaśnia Kalicińska

Referat ds. Pozyskiwania Środków Zewnętrznych przygotował wniosek do konkursu organizowanego przez Województwo Mazowieckie oraz Ministerstwo Rozwoju, na podstawie którego projekt pod nazwą "Piaseczno - Miasto Wąskotorowe" otrzymał 49 600 zł dofinansowania ze środków Unii Europejskiej w ramach Programu Operacyjnego Pomoc Techniczna.

Projekt zakończy się na koniec października 2016 roku, a zaktualizowany dokument będzie podstawą do ubiegania się o środki zewnętrzne na realizację konkretnych programów rewitalizacyjnych w naszym mieście.


Źródło : http://naszepiaseczno.pl/news/106483/piaseczno-miasto-waskotorowe (http://naszepiaseczno.pl/news/106483/piaseczno-miasto-waskotorowe)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: gajos on 06 Wrzesień 2016, 10:18:24
Byłbym zapomniał się polansić :) Nagrali trzy razy tyle i fajniejsze rzeczy ale nie zostały wyemitowane.
http://pytanienasniadanie.tvp.pl/26697772/drezyniarze-z-piaseczna-cz-1 (http://pytanienasniadanie.tvp.pl/26697772/drezyniarze-z-piaseczna-cz-1)
http://pytanienasniadanie.tvp.pl/26697793/drezyniarze-z-piaseczna-cz-2 (http://pytanienasniadanie.tvp.pl/26697793/drezyniarze-z-piaseczna-cz-2)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 01 Listopad 2016, 17:43:52
Radio Zet spełniło marzenia Pana Zbigniewa - wprawdzie chciał poprowadzić parowóz lub elektrowóz, ale trafił Mu się spalinowóz.

Zapowiedź: KLIK (http://www.radiozet.pl/Radio/Programy/Dzien-Dobry-Bardzo/Spelniamy-marzenia.-Kolejka-waskotorowa.-Poprowadzenie-pociagu-00030821)

Swoją drogą Pan Zbigniew ma niesamowitą pamięć - zarówno do historii i szczegółów technicznych, jak i do jazdy maszyną. Wystarczyło krótkie szkolenie z hamulca i już potem graniczyłem się jedynie do ewentualnych małych korekt związanych z bakiem znajomości szlaku. No cóż, Pan Zbigniew to prawdziwy maszynista - a nie licencjonowany "operator" lokomotywy jakich dziś się masowo produkuje aby było komu pociągi prowadzić.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Tomek Janiszewski on 02 Marzec 2017, 15:57:38
A taki niemile pachnący kfiatek znalazłem:



Cytuj
Czy na kolejce palą podkładami?

Autor : Tomasz Wojciuk 2017.02.28 | godz. 15:55

PIASECZNO Jeden z mieszkańców poskarżył się, że na stacji kolejki wąskotorowej do ogrzewania wykorzystuje się zużyte podkłady

Choć prezes Jerzy Walasek zapewnia, że na kolejce palą węglem, w poniedziałek obok pieca leżały pocięte podkłady kolejowe

Rafał Nowicki przy ulicy Czajewicza, znajdującej się na tyłach stacji kolejki wąskotorowej, mieszka od niedawna. Od jakiegoś czasu zastanawiał go dolatujący z zachodu smród, jakby palonych opon zmieszanych z drewnem. – Postanowiłem zlokalizować jego źródło – mówi.

Węch doprowadził pana Rafała do hal na terenie stacji, w których znajdują się ogrzewające pomieszczenia piece. Jak twierdzi, jedna z pracujących w biurze pań przyznała mu się, że na stacji rzeczywiście pali się starymi podkładami.

Jerzy Walasek, prezes zawiadującego stacją Piaseczyńsko-Grójeckiego Towarzystwa Kolei Wąskotorowej przekonuje jednak, że do ogrzewania pomieszczeń używa się tylko węgla i drewna.
– Stare podkłady idą na sprzedaż – przekonuje.
 Dziwnym zbiegiem okoliczności następnego dnia problem dolatującego od strony kolejki śmierdzącego dymu zniknął. – Mam nadzieję, że na stałe – cieszy się mieszkaniec.


Za: http://piasecznonews.pl/czy-na-kolejce-pala-podkladami/ (http://piasecznonews.pl/czy-na-kolejce-pala-podkladami/)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Paweł Niemczuk on 02 Marzec 2017, 17:18:53
Cierpiący mieszkaniec zapomniał dodać, że widział tez na stacji tajemniczą postać w czymś, co przypomina jarmułkę, cyrkiel i kielnię w podejrzanej konfiguracji oraz kilka zaparkowanych rowerów.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 15 Marzec 2017, 20:29:51
Czujne oko Niezłomnego wywąchało ukryte w czeluściach Piaseczna podkłady. Ale nie masz prawa włożyć na swą skroń wiklinowej korony Tomku. Nie byłeś pierwszy. Już we wojnę wiedziano, co kryją wnętrza hali głównej. A oto dowód:

https://www.youtube.com/watch?v=au5G2_pdOB4&feature=youtu.be (https://www.youtube.com/watch?v=au5G2_pdOB4&feature=youtu.be)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 27 Marzec 2017, 19:46:50
Wczoraj tradycyjnym topieniem Marzann (http://piasecznonews.pl/waskotorowka-wystartowala/) odbyła się inauguracja ogólnodostępnych pociągów turystycznych w roku 2017. Ogólnie, to spaliliśmy parę suk:

(http://piasecznonews.pl/wp-content/uploads/2017/03/waskotorowka-topienie-marzanny1.jpg)

Następna wycieczka odbędzie się za miesiąc - na majówkę. Trzeba bowiem przyznać, że lepiej jest robić pociągi, niż je odwoływać, w czym kwietniowe jazdy, z uwagi na mało piknikową aurę, wiodły prym w poprzednich latach.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Jsz on 27 Marzec 2017, 23:48:16
A ja chciałbym podziękować Kucykowi panu Henrykowi i Kazikowi za wczorajszą wspólną podróż.Nasza ekipa była tym razem bardzo mocna bo było nas aż 14 chłopa i dwie kobitki plus sabaka.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: tomasz11 on 19 Kwiecień 2017, 18:19:08
https://www.facebook.com/Mazowsze-na-dawnej-fotografii-732001350144698/?hc_ref=NEWSFEED&fref=nf (https://www.facebook.com/Mazowsze-na-dawnej-fotografii-732001350144698/?hc_ref=NEWSFEED&fref=nf) 


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Brood.K on 25 Czerwiec 2017, 17:49:42
Znowu bum jebut?
http://warszawawpigulce.pl/waskotorowka-w-piasecznie-wjechala-w-samochod/ (http://warszawawpigulce.pl/waskotorowka-w-piasecznie-wjechala-w-samochod/)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Bogdan_KRK on 25 Czerwiec 2017, 19:41:54
Witam! Po dzisiejszym "trafieniu" wychodzi na to,że kolejka Piaseczyńska jest najcelniejsza w Polsce :D. Może ktoś prowadzi statystykę,który to już dzwon? Dobrze,że nikomu nic się nie stało,a i nowy samochód któryś z salonów sprzeda,bo z tego to już raczej nic nie będzie.Pozdrawiam.Bogdan


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: dobrzyn on 25 Czerwiec 2017, 20:24:05
Tja nie będzie... Od kiedy obracam się w środowisku blacharzy samochodowych twierdzę, że nie ma takiego dzwona, którego nie da się wyklepać :-) artykuł swoją drogą ciekawy. Bo i określenie przejazd turystyczny jest ciekawe. Kolejowy to rozumiem, ale turystyczny? ;-) auto dla odmiany wygląda jakby zatrzymało się na środku torów a nie "zbyt blisko" tychże.
Pozdrawiam weekendowo B-)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 03 Sierpień 2017, 14:03:28
Kurier Południowy, wydanie piaseczynsko-ursynowskie nr 679 z 2017-07-28 donosi (http://www.kurierpoludniowy.pl/wiadomosci.php?art=18610):

Nowe ogrodzenie wokół stacji. Priorytetem remont hali głównej

PIASECZNO Kilkanaście dni temu wymieniono ogrodzenie wzdłuż stacji kolejki wąskotorowej w Piasecznie od strony ulic Sienkiewicza i Wojska Polskiego. Jest to jeden z pierwszych etapów rewitalizacji całego terenu, który za kilkanaście lat ma zmienić się nie do poznania

(http://kurierpoludniowy.pl/img/art_18610.jpg)

W kwietniu ubiegłego roku gmina przedstawiła koncepcję zagospodarowania terenu stacji kolejki wąskotorowej, na którym ma stanąć sala teatralno-widowiskowa. - Chcemy poszerzyć ten obszar o funkcje kultury i udostępnić go mieszkańcom – mówił Daniel Putkiewicz, wiceburmistrz Piaseczna. - Projekt nie ma jeszcze finansowania. Najpierw trzeba opracować studium jego wykonalności.
Trudno powiedzieć, kiedy obszar doczeka się rewitalizacji. Na razie gmina postanowiła zacząć od jego posprzątania i odświeżenia. W ubiegłym roku przeprowadzono doraźny remont dachu na hali głównej. Teraz wymieniono na nowe znajdujące się w najgorszym stanie ogrodzenie. - Gmina uznała, że należy rozpocząć modernizację stacji właśnie od ogrodzenia – mówi Jerzy Walasek, prezes zawiadującego wąskotorówką Piaseczyńsko-Grójeckiego Towarzystwa Kolei Wąskotorowej.
- Cały czas przymierzamy się do kompleksowego remontu hali głównej, na razie jesteśmy na etapie wykonywania ekspertyz i szacowania kosztów. Chcemy też zrobić remont dachu nad jedną z restauracji, ponieważ dość mocno przecieka.
Niedługo skończy się też modernizacja siedliska w Runowie, gdzie obok ośmiu odnowionych wiat stanęły jeszcze trzy dodatkowe. - No i cały czas remontujemy szlak kolejowy – dodaje Jerzy Walasek. - Ostatnio udało nam się zrobić kilka ważnych odcinków o łącznej długości około 4 km.
Kolejka wąskotorowa z Piaseczna do Tarczyna jeździ w każdą niedzielę do końca października.

Tomasz Wojciuk


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Paweł Niemczuk on 23 Luty 2018, 22:30:37
W związku z tym, że dyskusja w sprawie przymiarek do zmiany sposobu zagospodarowania stacji Piaseczno Miasto zeszła (zjechała?) na złe tory i odbiegła od tematu wątku, jakim jest przegląd prasy, postanowiłem ją wydzielić z niniejszego wątku i zamknąć. To, co było w tej dyskusji rzeczowego do powiedzenia - zostało powiedziane. A naparzanki "ad personam" nie są tym, co tygrysy lubią najbardziej.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 25 Marzec 2018, 18:33:44
Serwis PiasecznoNews znów donosi: (http://piasecznonews.pl/zaplonely-marzanny-nadeszla-wiosna-zima-poszla-precz/) Spaliliśmy tradycyjnie kilka suk.

(http://piasecznonews.pl/wp-content/uploads/2018/03/topienie-marzanny-kolejka31.jpg)

Pamiętajcie: skręcać, palić, legalizować. Oczywiście przejście zimy we wiosnę.  :P


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 25 Kwiecień 2018, 18:20:20
Przegląd Piaseczyński z 25 kwietnia 2018 r. donosi (http://www.przegladpiaseczynski.pl/spoleczenstwo/oddac-kolejke-mieszkancom):

Oddać kolejkę mieszkańcom

(http://www.przegladpiaseczynski.pl/media/k2/items/cache/5b75bc403643fa71c32291e5c30d6c36_L.jpg)

Najbardziej urokliwe miejsce w samym centrum Piaseczna ma odżyć i otworzyć się przede wszystkim na mieszkańców. Taki jest plan nowego zarządu.

W styczniu Piaseczyńsko-Grójeckie Towarzystwo Kolei Wąskotorowej (PGTKW) wybrało nowy zarząd. Prezesem został Piotr Nowicki, który do tej pory zajmował się modelarnią, a jednym z wiceprezesów Michał Duraj, zajmujący się drezyniarnią.

Ożywić teren stacji

Ich pomysł na nową kolejkę jest prosty. Zwiększenie atrakcyjności przejazdów pociągiem i zwiększenie ilości turystów, ale także – a może przede wszystkim – otwarcie terenu stacji dla mieszkańców Piaseczna. Jak chcą to osiągnąć?

– Zdajemy sobie sprawę, że mieszkańcy nie jeżdżą naszą kolejką co tydzień. Dlatego chcemy ożywić teren stacji, na przykład zrobić bal na peronie, przejażdżki drezyną, żeby modelarnia była regularnie otwarta – mówi nam Piotr Nowicki.

Teren kolejki to jednak nie tylko perony. Zarząd chce odbudować stalową wiatę, która stoi na zadbanym, ale nieuczęszczanym terenie od ulicy Nadarzyńskiej.

– Centrum Kultury mogłoby organizować tutaj jakieś wydarzenia, małe i duże koncerty, wystawy, projekcje, a nawet imprezy oficjalne, np. jakieś jubileusze gminy. Pod wiatą mogłyby stać stoły, ławki, fotele, aby ludzie mogli tu sobie usiąść z kawą. Można rozstawić leżaki – mówi Piotr Nowicki.

Na temat odbudowy wiaty trwają rozmowy z gminą. Z kolei już niedługo mieszkańcy będą mieć dobry powód, aby odwiedzić teren kolejki.

– 19 maja będziemy organizować pierwszą Piaseczyńską Noc Muzeów. Angażujemy do tego wszystkich tych, którzy są na stacji, czyli nie tylko restauracje, ale też pracownie artystyczne, oni też przygotują różne atrakcje i pokazy – mówi Michał Duraj. – Zaangażujemy też powstające w Zalesiu Górnym muzeum techniki Radka Brzozowskiego, który ma sporą kolekcję samochodów klasycznych. Będzie je można podziwiać u nas podczas Nocy Muzeów. Będą przejażdżki drezyną i pociągiem. Jednak odwracamy kolejność – do tej pory pociąg z pasażerami wyjeżdżał od nas, a teraz według rozkładu, który będziemy niebawem ogłaszać, będzie można przyjechać pociągiem do nas. Z Tarczyna, Złotokłosu, Głoskowa, Gołkowa, Zalesinka i Zalesia Dolnego.

Wejście na Piaseczyńską Noc Muzeów będzie darmowe, za to podróż pociągiem na tę Noc ma kosztować ok. 10 zł. Biorąc pod uwagę, że nasza kolejka utrzymuje się wyłącznie ze sprzedaży biletów, warto skorzystać z tej formy transportu.

Na kolejkę będzie też można przyjechać muzealnym autobusem z Warszawy, ale także udać się nim z Piaseczna na warszawską Noc Muzeów.

Niedługo zostanie ogłoszony cały program Piaseczyńskiej Nocy Muzeów.

- Ta stacja ma wszelkie predyspozycje do tego, żeby stać się w dzień kulturalnym centrum Piaseczna, a w nocy uprawiać clubbing, czyli chodzić od Szarej Eminencji do Zawrotnicy przez Odjazd,  i gdyby jeszcze coś powstało, można będzie wykorzystywać tę wiatę  – mówi Piotr Nowicki.

Łatwiejszy dostęp

Zarząd myśli także nad udostępnieniem tego terenu od ulicy Nadarzyńskiej, chociaż jest z tym związanych kilka formalnych problemów.

– Do Nocy Muzeów ma być za to gotowe przejście dla pieszych na Wojska Polskiego. Po naszej stronie nie ma chodnika, na środku płotu jest brama, ale ani legalnie ani bezpiecznie nie da się przez nią wejść, dlatego tak nam zależało na tym przejściu – mówi Michał Duraj.

Piotr i Michał chcą również wykorzystać „martwy” tabor. M.in. przetoczyć zza wagonowni spalinową lokomotywę, doprowadzić ją wizualnie do stanu wartego pokazania i postawić koło starego dębu, czyli dokładnie na rogu Wojska Polskiego i Nadarzyńskiej, tak aby była widoczna z miasta. W planie jest podłączenie jej do prądu i oświetlenie. Oświetlona ma także zostać zielona lokomotywa, która stoi na rogu Wojska Polskiego i Sienkiewicza.

Plany i chęci są, nowy zarząd jest otwarty na różne miejskie inicjatywy, jednak do zrobienia na kolejce jest wszystko, tylko na wszystko może zabraknąć sił i pieniędzy. Najważniejsze jest utrzymanie linii i jeżdżącego taboru, bo bez tego nasza wąskotorówka nie istnieje. Drezyna z ekipą, która wymienia kupowane przez gminę podkłady na całej trasie, jeździ niemal codziennie. Cały czas utrzymywany i naprawiany jest tabor. I to pochłania większość energii członków PTGKW.

Niemniej jeżeli Piotrowi i Michałowi uda się osiągnąć to, co mają w zamyśle, otrzymamy w centrum Piaseczna coś między Stacją Muzeum (dawne muzeum kolejnictwa w Warszawie), a Nocnym Marketem na peronach Warszawy Głównej.

Joanna Grela


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Marcin117 on 02 Maj 2018, 18:21:08
Zapraszamy Was serdecznie do udziału w IV Piaseczyńskim Rajdzie pojazdów zabytkowych oraz motopikniku charytatywnym. Podczas pikniku będziemy zbierać pieniądze dla dzieci z domu dziecka w Łbiskach.

Mamy zamiar stworzyć wystawę niepowtarzalnych aut, która będzie podzielona na strefy.
Począwszy od aut zabytkowych, klasycznych i autach rodzimej produkcji, poprzez auta sportowe, rajdowe i wyczynowe oraz auta terenowe a skończywszy na motocyklach, motorowerach oraz przyczepkach i kamperach.
Dodatkowo przewidujemy dla was koncert na żywo, liczne atrakcje dla dzieci oraz wiele innych.

Udział w motopikniku jest BEZPŁATNY zarówno dla uczestników jak i odwiedzających.
Zachęcamy jednak do wsparcia celu w jakim ten piknik organizujemy.

Przy wejściu na teren targowiska, gdzie odbędzie się motopiknik, będziemy zbierać do puszek datki na rzecz Domu Dzieci w Łbiskach/Pęcherach. Zebrane środki zostaną przekazane na zorganizowanie dzieciakom wakacyjnego wyjazdu. Bez Waszej pomocy i wsparcia to się nie uda. Zatem zapraszamy serdecznie do hojności a my postaramy się Wam to wynagrodzić organizując , mamy nadzieję, fajną imprezę motoryzacyjną.


Szczegółowe informacje znajdziecie na stronie wydarzenia:

www.facebook.com/events/1919698768062607/ (http://www.facebook.com/events/1919698768062607/)
http://automobilklubpiaseczynski.pl/
 (http://automobilklubpiaseczynski.pl/)https://www.youtube.com/watch?v=U8UofmOflP8 (https://www.youtube.com/watch?v=U8UofmOflP8)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Marcin117 on 08 Maj 2018, 09:40:53
http://piasecznonews.pl/noc-muzeow-na-kolejce/ (http://piasecznonews.pl/noc-muzeow-na-kolejce/)

PIASECZNO W tym roku piaseczyńska wąskotorówka po raz pierwszy weźmie udział w Nocy Muzeów, która odbędzie się 19 maja. – Atrakcji na pewno nie zabraknie – zapowiada Michał Duraj, wiceprezes zawiadującego kolejką Piaseczyńsko-Grójeckiego Towarzystwa Kolei Wąskotorowej
(http://piasecznonews.pl/wp-content/uploads/2017/03/waskotorowka-topienie-marzanny5.jpg)
Na początku roku walne zgromadzenie członków opiekującego się kolejką stowarzyszenia wyłoniło nowe władze. Zarówno wybrany wówczas prezes Piotr Nowicki jak i wiceprezes Michał Duraj, zajmujący się wcześniej drezyniarnią, zapowiadali daleko idące zmiany oraz inicjatywy, mające na celu pobudzenie do życia terenu kolejki.

Bilety przez internet i nowe pociągi
Nowe pomysły są już realizowane. I nie chodzi tu wcale o rewitalizowany cały czas teren stacji, który za kilka lat ma doczekać się gruntownej przebudowy, ale bardziej o kwestie organizacyjne, mające usprawnić podróż wąskotorówką już teraz.

– Wdrażamy system sprzedaży biletów przez internet, który niedługo zacznie działać – zdradza Michał Duraj. – To będzie znaczne ułatwienie dla podróżnych.

Innym ukłonem w kierunku turystów jest zwiększenie liczby wycieczkowych pociągów. Dzięki trzem parom składów, każdy podróżny będzie mógł indywidualnie określić czas trwania podróży. Wcześniej nie było takiej możliwości i wycieczka, od wyjazdu ze stacji w Piasecznie do powrotu trwała około czterech godzin. Teraz, dzięki dodatkowym pociągom, będzie mogła trwać od 80 min do 5 godzin.

Szalona Noc Muzeów
Jednak najbardziej elektryzują plany towarzystwa i piaseczyńskiego Centrum Kultury, dotyczące zorganizowania po raz pierwszy na terenie stacji (i nie tylko) Nocy Muzeów. Impreza rozpocznie się 19 maja o godz. 16 od historycznej gry terenowej „Od Ziuka do Marszałka” oraz wystawy kilkunastu zabytkowych pojazdów. Od godz. 18 będzie można natomiast zwiedzać z przewodnikiem zabytkową stację, modelarnię oraz hale – główną i lokomotywownię. Zostaną także otwarte wszystkie znajdujące się na terenie stacji pracownie – w tym fotograficzna, złotnicza, krawiecka i ceramiczna, które dodatkowo mają przygotować dla gości specjalne atrakcje. O godz. 20 na spacer po Piasecznie śladami wąskotorówki zaprosi historyk Stanisław Hofman. Spacer potrwa około 2 godzin. Od 19 ma miejscu, za drezyniarnią od strony ul. Nadarzyńskiej, będą odbywały się występy zespołów muzycznych. Będzie też można odpocząć na leżaku, coś zjeść (czynne będą obydwie restauracje, dodatkowo ma przyjechać food truck) i potańczyć w wagonie zwanym potocznie „tancbudą”. Cały czas, aż do godz. 24, na stację będą wjeżdżać pociągi, zbierające gości na trasie od Tarczyna do Piaseczna.
– Wszyscy, którzy nimi przyjadą, zostaną też potem odwiezieni – mówi Michał Duraj. – Dodatkowo tego dnia będzie aktywowane połączenie zabytkowym autobusem z Warszawą. Dlatego liczymy na udział w naszej imprezie także gości ze stolicy.

Tomasz Wojciuk


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Radek B. on 24 Maj 2018, 13:55:07
Działo się na stacji, kto nie był niech żałuje! Nocne przejazdy do Tarczyna, drezyny kursujące non stop, nysa 522 wożąca pasażerów po piasecznie, koncerty i jak zawsze nieoceniony Kucyk w roli przewodnika. Szacunek też za szybką naprawę Faura, dzięki czemu załapałem się na ostatni nocny przejazd do Tarczyna !
http://www.przegladpiaseczynski.pl/wydania-online/przeglad-piaseczynski-wydanie-196 (http://www.przegladpiaseczynski.pl/wydania-online/przeglad-piaseczynski-wydanie-196)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Radek B. on 24 Maj 2018, 14:33:31
Garstka zdjęć. Bo zapomniałem aby je robić.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Radek B. on 24 Maj 2018, 14:34:18
;-)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Radek B. on 25 Maj 2018, 09:11:50
Filmik z imprezy https://www.youtube.com/watch?v=pE1lQmBkp1E (https://www.youtube.com/watch?v=pE1lQmBkp1E)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Radek B. on 29 Maj 2018, 11:02:34
Tym razem relacja z wspólnego rajdu szlakiem PGTKW:
http://radekbrzozowski.pl/2018/05/29/dopadlismy-faura-czyli-rajd-sie-udal/ (http://radekbrzozowski.pl/2018/05/29/dopadlismy-faura-czyli-rajd-sie-udal/)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: buczek_pkp on 26 Sierpień 2018, 17:44:44
Krótki materiał filmowy obrazujący Kolejkę w Piasecznie zrealizowany przez ekipę "Polska To Więcej".  https://www.tvp.info/38644627/polskatowiecej-ten-pociag-szmuglowal-zywnoscdo-warszawy-teraz-daje-radosc-dzieciom (https://www.tvp.info/38644627/polskatowiecej-ten-pociag-szmuglowal-zywnoscdo-warszawy-teraz-daje-radosc-dzieciom)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 29 Sierpień 2018, 15:53:21
Portal Piaseczno News 28.VIII.2018 r. donosi (https://piasecznonews.pl/parowoz-wroci-do-piaseczna-wszystko-wskazuje-na-to-ze-tak/):

Parowóz wróci do Piaseczna? Wszystko wskazuje na to, że tak!

PIASECZNO Radni postanowili przeznaczyć 20 tys. zł na przetransportowanie do Piaseczna zabytkowego parowozu Px48, który Piaseczyńsko-Grójeckie Towarzystwo Kolei Wąskotorowej chce użyczyć od Stacji Muzeum w Warszawie

– Dzięki współpracy ze Stacją Muzeum (dawne Muzeum Kolejnictwa – przyp. red.) pojawiła się możliwość zawarcia umowy trójstronnej między stacją, towarzystwem i gminą na wydzierżawienie parowozu do 2030 roku – mówi Michał Duraj, wiceprezes towarzystwa. – Okres użyczenia będziemy mogli potem przedłużyć. Za dzierżawę parowozu nie będziemy płacić, pokryjemy natomiast koszty jego naprawy i eksploatacji.

W służbie piaseczyńskiej wąskotorówki już kiedyś jeździł parowóz Px48, który stał się symbolem miasta. Niestety, w 2012 roku lokomotywa została z Piaseczna zabrana i sprzedana bo jak się okazało, była własnością nieżyjącego już, dawnego prezesa towarzystwa Jerzego Chmielewskiego. Teraz pojawiła się szansa, aby identyczna maszyna wróciła na szlak między Piasecznem, a Tarczynem.
– Parowóz znajduje się w Rewalu i jest w naprawdę dobrym stanie – mówi Michał Duraj. Chcemy, żeby jeszcze w tym roku trafił do Piaseczna. Jak wszystko dobrze pójdzie, na szlaku mógłby pojawić się w przyszłym roku.

Tomasz Wojciuk

----------------------------- o ---------------------------

I o tym samym, ale szerzej, Przegląd Piaseczyński też dziś pisze (https://www.przegladpiaseczynski.pl/aktualnosci/parowoz-trafi-do-piaseczna/):

Pojawiła się szansa, aby na stację kolejki wąskotorowej trafił parowóz Px48. Radni zadecydują, czy wyrażą zgodę na podpisanie umowy, dzięki której niedługo będzie można podziwiać w Piasecznie parowóz.

Radni będą głosować nad uchwałą, w której rada miejska wyraża zgodę na podpisanie trójstronnej umowy użyczenia parowozu Px48 do 2030 r., z możliwością jej przedłużenia. Umowa zostanie zawarta pomiędzy Stacją Muzeum (dawne Muzeum Kolejnictwa), Piaseczyńsko-Grójeckim Towarzystwem Kolei Wąskotorowej (PGTKW), a gminą Piaseczno.

– Stajemy przed ogromną szansą pozyskania na Piaseczyńsko-Grójecką Kolejkę Wąskotorową parowozu. Parowóz ten nie będzie oczywiście od razu gotów do jazdy – będzie wymagał remontu, jednak jest on w bardzo dobrym stanie, co znacznie ułatwi jego przygotowanie do prowadzenia pociągów na naszych torach – mówi Michał Duraj, wiceprezes PGTKW. – To wyjątkowa okazja, która może więcej się nie powtórzyć: szerokość toru na naszej kolejce jest rzadka w Polsce, więc niewiele jest zachowanego taboru historycznego, który można na niej eksploatować. Od kiedy weszliśmy do zarządu PGTKW, bardzo zabiegaliśmy, aby pojawił się na piaseczyńskiej stacji parowóz. Dzięki współpracy ze Stacją Muzeum staje się to możliwe.

W kwietniu pisaliśmy o planach nowego zarządu, który chciał otworzyć niedostępną do tej pory stację dla ludzi. W maju razem z Centrum Kultury PGTKW zorganizowało Noc Muzeów, pojawiły się pociągi tematyczne, cykl pociągów do gwiazd cieszy się ogromnym zainteresowaniem, już w najbliższą sobotę odbędzie się pociąg do chmur, gdzie będzie można dowiedzieć się, co kształtuje pogodę i jak się ją prognozuje.

– Od wiosny wiele zmieniło się na stacji Piaseczno Miasto: zostały odmalowane budynki, dzięki gminie Piaseczno trwa remont dachów na hali głównej i lokomotywowni, które były już w bardzo złym stanie technicznym. Dzięki pomocy Banku Spółdzielczego w Piasecznie wyremontowaliśmy wagon Wernigerode. Odnowiony został też wagon bagażowy. Już wkrótce na dwóch końcach stacji staną odmalowane lokomotywy, które upiększą ten teren i najbliższą okolicę – mówi Piotr Nowicki, prezes PGTKW. – Biblioteka Publiczna organizuje tegoroczne Narodowe Czytanie na kolejce, przy naszym współudziale. To dobrze, że Piaseczyńsko-Grójecka Kolejka Wąskotorowa cieszy się rosnącym zainteresowaniem i zdobywa nowych fanów i przyjaciół, którym leży na sercu jej przyszłość.

Parowóz na pewno stałby się dużą atrakcją turystyczną Piaseczna.

– Nie ukrywamy, że większość osób odwiedzających naszą kolejkę jest zawiedzionych, że mamy do dyspozycji tylko lokomotywy o napędzie dieslowskim. Dla większości osób skojarzenie jest oczywiste: wąskotorowa ciuchcia, to znaczy parowóz – tłumaczy Piotr Nowicki. – Ten parowóz będzie nie tylko symbolem naszej kolejki, ale stanie się symbolem Piaseczna, który może wyróżniać nasze miasto w całej aglomeracji warszawskiej.

– Powrót parowozu to nie tylko dodatkowa atrakcja piaseczyńskiej kolejki, to symbol miasta i element jego tożsamości. Dlatego grzechem byłoby nie skorzystać z propozycji Stacji Muzeum – mówi Daniel Putkiewicz, wiceburmistrz Piaseczna. – To szansa i dla Towarzystwa, i dla gminy Piaseczno, a jednocześnie kolejny etap rewitalizacji kolejki.

Joanna Grela


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: velarik on 29 Sierpień 2018, 22:05:25
Jeśli uda się sprowadzić do Piaseczna parowóz to szacun, szacun, szacun!!! Tyle, że przyszły rok jako przypuszczalny termin pojawienia się parowozu na szlaku jest mocno dyskusyjny. i nie chodzi tu o chęci czy fachowość, tylko sprawy proceduralne. Na początek radni musza przegłosować, musi być uchwała, ale najważniejszy pod względem czasowym będzie ogłoszony przetarg na remont parowozu lub co najmiej kotła. Kłania sie tu prawo zamówień publicznych. Ale jak mówi mój serdeczny przyjaciel - aby twoje słowo w gówno się zamieniło. W tym przypadku nie mam nic przeciwko.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 25 Styczeń 2019, 19:30:12
Kurier Południowy, wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 750) z dn. 2019-01-25 donosi (http://www.kurierpoludniowy.pl/wiadomosci.php?art=20923):

Po sześciu latach parowóz wrócił do Piaseczna

(http://kurierpoludniowy.pl/img/art_20923.jpg)

PIASECZNO Śmiało można powiedzieć, że miasto odzyskało swoją tożsamość, ponieważ parowóz bez wątpienia był jednym z jego symboli. Mimo że nie jest to ten sam egzemplarz, który jeździł wcześniej na szlaku między Piasecznem a Tarczynem, ciuchcia wygląda niemal identycznie

– Poprzedni Px48, który był naszą wielką chlubą, opuścił Piaseczno dokładnie 6 lat, 1 miesiąc i 1 tydzień temu – wspominał w poniedziałek z nostalgią Janusz Sędzicki z zawiadującego wąskotorówką Piaseczyńsko-Grójeckiego Towarzystwa Kolei Wąskotorowej (PGTKW). – Nasza stara lokomotywa miała numer 3917, nowa ma 3916. Dobrze ją znam, bo jako młody maszynista jeździłem na niej w 2002 roku.

Poprzedni parowóz wyjechał z Piaseczna w grudniu 2012 roku. Został zabrany przez spadkobierców nieżyjącego, pierwszego prezesa PGTKW Jerzego Chmielewskiego, który – jak orzekł sąd – był właścicielem ciuchci. Wówczas lokomotywa, która służyła w Piasecznie od 1997 roku była już zepsuta i od dwóch lat nie wyjeżdżała na szlak. Teraz pełni rolę eksponatu muzealnego, stojąc na terenie jednej z firm w Grodzisku Mazowieckim.

Hojny dar Stacji Muzeum

Sprowadzenie parowozu do Piaseczna było możliwe dzięki zawarciu trójstronnej umowy między gminą Piaseczno, PGTKW oraz Stacją Muzeum (dawne Muzeum Kolejnictwa w Warszawie), która jest właścicielem ciuchci. – Parowóz został wydzierżawiony do roku 2030, potem jest możliwość przedłużenia tej dzierżawy – mówi Piotr Nowicki, prezes towarzystwa. – Użyczyliśmy go bezpłatnie, co również nie jest bez znaczenia. Zapłacimy natomiast za jego naprawę i będziemy ponosić koszty eksploatacji.

Px48 przywieziono do Piaseczna z Gryfic w województwie zachodniopomorskim na lawecie (za jego transport zapłaciła gmina). Na piaseczyńskie tory zjechał w poniedziałek rano. Tej operacji towarzyszyło spore zainteresowanie mieszkańców i mediów. Na miejscu był również burmistrz Daniel Putkiewicz, który z ciekawością obejrzał nowy nabytek. – Lokomotywa jest w bardzo dobrym stanie – ocenia Michał Duraj, wiceprezes towarzystwa. – Oczywiście wymaga pewnych napraw, których zakres zostanie określony podczas szczegółowego przeglądu. Trzeba będzie zrobić także wymagany przepisami przegląd kotła.

Jeden z ostatnich egzemplarzy

Parowóz został wyprodukowany w fabryce Fablok Chrzanów w 1950 roku. Ma moc 180 KM, zabiera około 4 ton węgla (do lokomotywy doczepiany jest tender) i rozpędza się do 35 km/h. Swą służbę zaczynał we Włocławku na torze 750 mm, jednak w 1974 roku został przebudowany na tor 1000 mm. Px48 trafił już do hali dniówkowej, w której będzie oczekiwał na naprawę. Kiedy ma szansę wyjechać na szlak? Trudno powiedzieć, jednak najprawdopodobniej stanie się to dopiero w przyszłym roku.

Tomasz Wojciuk


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 29 Styczeń 2019, 17:13:17
I już ostatnia prasówka, tym razem filmówka:

https://www.youtube.com/watch?v=uJ6zO4goTy8 (https://www.youtube.com/watch?v=uJ6zO4goTy8)

Ostatnia, bo się z tego przybycia parowozu robi jak z tym Leninem z dowcipu, ze strach otworzyć konserwę aby tam nie spotkać Wodza.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Marcin117 on 15 Luty 2019, 21:26:42
https://www.przegladpiaseczynski.pl/historia/katastrofa-przez-oszczednosc/?fbclid=IwAR1XKrhAdvwnkB65ODvQeK_wtS4mYBDexk0gi237DA-HBygVHXv3RTmRd4E (https://www.przegladpiaseczynski.pl/historia/katastrofa-przez-oszczednosc/?fbclid=IwAR1XKrhAdvwnkB65ODvQeK_wtS4mYBDexk0gi237DA-HBygVHXv3RTmRd4E)

Katastrofa przez oszczędność

Tuż przed wybuchem wojny, 16 lipca 1939 roku, w niedzielny wieczór o godz. 21.30 pod Powsinem wydarzyła się na torach Kolejki Wilanowskiej katastrofa, w wyniku której poniosło śmierć 7 osób. Rannych było około 150 pasażerów, w tym wielu ciężko. Zderzyły się motorowe pociągi osobowe z kompletem podróżnych, jadące po jednym torze w przeciwnych kierunkach. Widok był przerażający, część wagonów w wyniku zderzenia została pozbawiona nadwozia.

Według oficjalnego komunikatu, przyczyny katastrofy przedstawiały się następująco: Wobec opóźnienia pociągu jadącego z Iwicznej, zawiadowca stacji w Warszawie, Zenon Kaczyński, zatelefonował do Konstancina, prosząc kasjera p. Olszewskiego, aby zawiadomił kierownika pociągu, iż powinien minąć się z pociągiem warszawskim nie – jak przewidywał rozkład jazdy – w Powsinie, lecz w Klarysewie. Kasjer przyjął do wiadomości tę zmianę, ale wskutek nawału pracy w kasie zapomniał o otrzymanym poleceniu. Był tak zajęty, iż nawet nie widział, kiedy pociąg przyszedł na stację i odszedł. Stanowisko kasy w Konstancinie było tak usytuowane, że zajęty sprzedażą biletów pan Olszewski, nie mógł widzieć pociągu, ale też nie interesował się tym, co się działo na torach. Stacja nie posiadała kierownika ruchu.

Zawiadowca stacji w Warszawie Kaczyński został aresztowany. Nie czuł się winny, twierdził, że gdyby pozostawił mijankę zgodnie z planem, pasażerowie z pociągu z Warszawy czekaliby 15 minut w Powsinie na przejazd pociągu z Iwicznej. Niestety kierownik pociągu jadącego z Iwicznej nic nie wiedział o zmianie stacji, na której miała się odbyć mijanka.

Tak zdumiewający opis organizacji pracy na stacjach, uświadomił wszystkim, że polityka oszczędnościowa dyrekcji WKD była przyczyną skandalicznych warunków, w jakich przyszło pracować kolejarzom. Analiza warunków pracy na stacjach jest wstrząsająca. Oto ich opis z 1939 roku:

Marcelin jest pierwszym przystankiem za Warszawą. Na przystanku nie ma telefonu. Stacją i szlabanem opiekuje się pan Lasak. Uposażenie jego wynosi miesięcznie około 80 zł. Kasy na tym przystanku nie ma; bilety kupuje się u konduktora w pociągu.

Czerniaków – tu znajduje się mijanka, w budynku stacyjnym jest telefon. Zawiadowcą stacji jest Jan Trzewik. Do jego obowiązków należy także naprawa torów, a że odcinek jest długi, a tory w nienadzwyczajnym stanie, wiele godzin spędza on poza przystankiem. Telefon jest właściwie nieczynny, skoro zawiadowca jest stale poza stacją. Za wszystkie te funkcje p. Trzewik otrzymuje miesięczną pensję 120 zł brutto.

Fort I – przystanek położony w odległości 5 km od stacji belwederskiej. Przystanek pozbawiony jest jakiejkolwiek obsługi i dozoru. Dosłownie nie ma nikogo: bilety kupuje się w pociągu. Bezpieczeństwo? Przykład: aby na tym przystanku wejść do pociągu o własnych siłach, trzeba być akrobatą. Między „peronem” a pierwszym schodkiem wagonu różnica poziomów wynosi prawie metr. Wskutek braku jakichkolwiek zabezpieczeń i stałego dozoru, na odcinku tym było już kilkanaście wypadków śmiertelnych, szczególnie u zbiegów ul. Goraszewskiej i Powsińskiej oraz Zielonej i Powsińskiej. Nie ma tu, oczywiście, żadnego szlabanu ani sygnałów świetlnych.

Fort II – przystanek bez jakiejkolwiek obsługi, bez urządzeń, bez budynku. Słowem – nie ma nic, co by świadczyło, iż tu zatrzymuje się pociąg. Bilety kupuje się u konduktora w pociągu.

Wilanów – stacja węzłowa. Posiada mijankę, mimo to nie ma kasjera i zawiadowcy stacji. Kasę zlikwidowano w 1934 roku. Do tego czasu była tu kasjerka zarabiająca 50 zł miesięcznie.

Powsinek – stacja bez opieki, nie ma tu zawiadowcy i kasjera. Dawniej pracował na tej stacji Wojciech Kanabus, który dbał o odcinek torów i stację, za co otrzymywał wynagrodzenie 100 zł miesięcznie.

Powsin – ważna stacja, posiadająca mijankę. Mijanka jest oddalona od stacji o około 1 km. Można przybliżyć mijankę, ale wtedy należałoby odkupić od gospodarzy ziemię, niestety dyrekcja twierdzi, że tymczasem nie ma na to funduszy.

Klarysew – dość duży budynek stacji, ale zawiadowcy też nie ma. W budynku mieści się bufet, poczekalnia i mieszkania pracowników. Poczekalnia opiekuje się pani Kupisiewiczowa, która sprząta i wieczorem zapala światła, wynagrodzenie – 20 zł miesięcznie. W Klarysewie spotykamy drugiego od Warszawy, a więc na przestrzeni 15 km, funkcjonariusza kolejek pana Kupisiewicza, który jako przodownik drogowy ma powierzoną opiekę nad torem od Warszawy do Konstancina (17 km). Uposażenie jego wynosi 180 zł miesięcznie. Podlega mu zawiadowca stacji z Czerniakowa, obchodowy Trzewik i Golik z Jeziorny. Podczas urlopu pana Kupisiewicza, który jest właściwie nadzorcą nad panem Trzewikiem i panem Golikiem, zastępuje go Stanisław Pęconka z Wilanowa.

Jeziorna – 16 km od Warszawy. Pani Gieniuszowa zbudowała w 1931 r. ze swych funduszy dom, przeznaczony na stację. Gdy w 1937 r. kontrakt się skończył, władze kolejki nie odnowiły umowy. Stację zlikwidowano. Dom został sprzedany Stanisławowi Rowińskiemu. Od 1937 r. za stację służy ustawiony kilkaset metrów dalej stary, wycofany z obiegu wagon osobowy. „Stacja” w Jeziornie posiada kasę. Pracuje w niej Janina Retczakówna, zamieszkała w Jeziornie. Posiada niezwykle oryginalny kontrakt, jeśli chodzi o uposażenie. Oto nie ma stałej pensji, lecz pracuje „na akord”, otrzymuje 1,5% od sumy za sprzedane bilety. Od biletów nabywanych w dyrekcji (miesięcznie) procentu już nie otrzymuje. W czasie wielkiego nasilenia ruchu zarabia do 70 złotych miesięcznie. Ponadto spełnia inne obowiązki, za co nie dostaje ani grosza dodatku. Ze swojej pensji musi utrzymywać rodzinę.

Konstancin – ruch, szczególnie w lecie, bardzo duży, w święta ogromny. Stację obsługuje jeden człowiek – kasjer Olszewski, bardzo miły pan, liczący 60 lat. Jego głównym zajęciem jest

sprzedawanie biletów i opieka nad stacją. Pan Olszewski w związku z katastrofą znajduje się pod nadzorem policji.

Skolimów – duży, ładny budynek stacyjny zbudowany w 1925 roku. Do 1930 roku była tu kasa. W budynku mieszka pan Michał Włodyga. Opiekuje się torami od Konstancina do Żabieńca.

Są jeszcze stacje dwie stacje Chylice, Chyliczki i Piaseczno Wilanowskie. Nie ma tu kas i oświetlenia.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Radek B. on 21 Luty 2019, 11:16:51
W sobotę 23.02.2019 od godziny 9.05 nadana zostanie audycja pt. Jedyne takie miejsce w Polsce. Program 1 Polskiego Radia.
 Tym razem na być poświęcona Piasecznu oraz Piaseczyńskiej kolei Wąskotorowej.

ramówka:
https://www.polskieradio.pl/Portal/Schedule/Schedule.aspx?pid=11513 (https://www.polskieradio.pl/Portal/Schedule/Schedule.aspx?pid=11513)


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 29 Marzec 2019, 20:02:39
Znów w Piasecznie wywąchano kraulinę (https://piasecznonews.pl/czy-skladowane-na-terenie-stacji-podklady-kolejowe-moga-byc-niebezpieczne/)! Tym razem jednak nie była to jednak nielegalna palarnia tego specyfiku...

Czy składowane na terenie stacji podkłady kolejowe mogą być niebezpieczne?

(https://piasecznonews.pl/wp-content/uploads/2019/03/podk%C5%82ad.jpg)

PIASECZNO – Na znajdującej się w centrum miasta stacji zalegają pryzmy podkładów kolejowych – alarmuje nasza czytelniczka. – Są one nasączone rakotwórczym olejem, który zanieczyszcza wody gruntowe. To tykająca bomba ekologiczna!

Pani Marzena (imię naszej czytelniczki zostało na jej prośbę zmienione) przejeżdża obok stacji wąskotorówki kilka razy w tygodniu.
– Jak mam otwarte okno, czuję bijący od podkładów specyficzny zapach – opowiada.
– Wyczytałam gdzieś, że są one nasączone toksycznym olejem kreozotowym. Podejrzewam, że jest on wypłukiwany przez deszcz i wsiąka w grunt. Czy tych podkładów naprawdę nie można trzymać w innym miejscu – na przykład pod dachem, na wybetonowanych podłożu? Pomijam już fakt, że hałdy podkładów przy ruchliwej drodze są bardzo wątpliwą ozdobą zarówno miasta, jak i samej stacji…
Michał Duraj, wiceprezes zawiadującego wąskotorówką Piaseczyńsko-Grójeckiego Towarzystwa Kolei Wąskotorowej wyjaśnia, że drewniane, odpowiednio zaimpregnowane podkłady są wykorzystywane do remontu linii kolejowej.

(https://piasecznonews.pl/wp-content/uploads/2019/03/podk%C5%82ad2.jpg)
Nowe podkłady czekają na montaż

– Jest to materiał będący w powszechnym użyciu – dodaje. – Większość podkładów znajdujących się na terenie stacji zostało jakiś czas temu zdemontowanych. Są to elementy stare, często spróchniałe, które przeleżały w ziemi nawet 50 lat. Sukcesywnie poddajemy je utylizacji. Te podkłady nie wydzielają już żadnego zapachu. Mamy też trochę nowych podkładów, które dopiero czekają na wymianę. Są one na bieżąco montowane, więc długo na terenie stacji nie leżą. Pragnę podkreślić, że kupowane przez nas nowe podkłady spełniają wszystkie normy i są używane do konkretnego celu, a mianowicie naprawy linii kolejowej. Jeśli z olejem kreozotowym nie wejdzie się w bezpośredni kontakt, to nie stanowi on zagrożenia – podkreśla wiceprezes Duraj.

Tomasz Wojciuk


P.S.
Ja zawsze zastanawiałem się, czy więcej szkód powstaje dla ludzkości od kreozotu (którym akurat już się nie nasącza podkładów), czy od tego że kreozot nie zadziałał, podkłady spróchniały i pociąg się wykoleił. Ale rozstrzygnięcie tego sporu zostawiam takim Marzenom jak ze wstępu.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Juras XR4Ti on 29 Marzec 2019, 20:36:50
Kucyku, przewieź tą kobietę raz porządnie na lokomotywie, to albo załapie bakcyla albo sie .... uspokoi.


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: gajos on 29 Marzec 2019, 22:00:32
Tak, tylko panie będące od dawna wątpliwymi ozdobami dla mężczyzn mogą tworzyć taką poezję. Znaczy się dawno nie była porządnie przewieziona... Wybaczcie za moje słowa ale takich ludzi niestety przybywa...


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 24 Kwiecień 2019, 21:44:03
Przegląd Piaseczyński, wydanie z dn. 24.IV.2019r. donosi (https://www.przegladpiaseczynski.pl/aktualnosci/wroci-linia-51/):

Wróci linia 51

(https://www.przegladpiaseczynski.pl/wp-content/uploads/2019/04/03-linia-51-fot-1.jpg)

Od 1 maja do końca września, w każdą sobotę, w ramach Warszawskich Linii Turystycznych, uruchomione zostanie specjalne połączenie – trasą dawnej Kolei Grójeckiej.

Pasażerowie będą mogli wsiąść do uruchamianej specjalnie na tę okazję linii 51, obsługiwanej przez zabytkowego Ikarusa. Numer linii nawiązuje do numeru linii trolejbusowej miedzy Warszawą a Piasecznem, istniejącej w latach 1983-1995. Autobus ruszy z Warszawy z przystanku Centrum, przejedzie przez pl. Unii Lubelskiej, gdzie 120 lat temu bieg swój zaczynała Kolej Grójecka. Następnie zatrzyma się na przystanku Metro Wilanowska, gdzie dawniej istniała stacja Szopy (znana później jako Dworzec Południowy), skąd do 1969 roku ruszały pociągi wąskotorowe do Piaseczna. Następnie autobus pojedzie wzdłuż dawnej linii kolejowej – ul. Puławską do stacji Piaseczno Miasto Wąskotorowe, gdzie pasażerowie przesiądą się do pociągu i będą kontynuować podróż do Złotokłosu wagonami. Podczas postoju w Runowie będzie czas na piknik.

– Autobus linii 51 i pociąg piaseczyńskiej wąskotorówki w ramach Warszawskich Linii Turystycznych to efekt współpracy Zarządu Transportu Miejskiego m.st. Warszawy i Piaseczyńsko-Grójeckiego Towarzystwa Kolei Wąskotorowej – mówi nam Piotr Nowicki, prezes PGTKW. – Autobusy i pociągi będą kursować 1 maja, a następnie w każdą sobotę do końca września.

– Oczywiście oferta ta skierowana jest również do mieszkańców Piaseczna i okolic, na sobotni pociąg można kupić bilety dokładnie tak samo jak na pociąg niedzielny, w tej samej cenie, na naszej stronie internetowej www.kolejka-piaseczno.pl (http://www.kolejka-piaseczno.pl). Przejazd autobusem jest dla chętnych i wiąże z dodatkową opłatą. Dzięki Warszawskim Liniom Turystycznym rozszerzamy naszą ofertę o przejazdy w soboty, w innych godzinach niż pociągi niedzielne – dodaje Michał Duraj, wiceprezes PGTKW.

Autobus linii 51 odjedzie z przystanku Centrum w Warszawie o 13.00. Pociąg ze stacji Piaseczno Miasto Wąskotorowe rusza o 14.20. Powrót przewidziany jest na godzinę 17.40.

– Liczymy, że dzięki Warszawskim Liniom Turystycznym więcej mieszkańców Warszawy dowie się o naszej kolei wąskotorowej i jej nierozerwalnym związku z Warszawą – mówi Michał Duraj. – Zachęcamy również mieszkańców Piaseczna do zapoznania się z ofertą WLT, która jest niezwykle bogata.

Warszawskie Linie Turystyczne w sezonie wiosenno-letnim uruchamiane są od wielu lat. W ramach WLT można popłynąć statkiem z Warszawy do Serocka: Wisłą, przez śluzę i kanał Żerański, jezioro Zegrzyńskie. Można przeprawić się na drugą stronę Wisły promem. To również zwiedzanie Warszawy zabytkowymi autobusami i tramwajami. Wszystkie te atrakcje cieszą się ogromnym zainteresowaniem, a na statek do Serocka trzeba rezerwować bilety z dużym wyprzedzeniem. W tym roku w Warszawskich Liniach Turystycznych do rejsów statkami i promami, zwiedzania miasta zabytkowymi autobusami i tramwajami dołączają pociągi piaseczyńskiej wąskotorówki!

Joanna Grela


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 17 Maj 2019, 19:03:26
Kurier Południowy, wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 765) z 2019-05-17 donosi (http://www.kurierpoludniowy.pl/wiadomosci.php?art=21224):

Noc muzeów na kolejce

(http://kurierpoludniowy.pl/img/art_21224.jpg)

PIASECZNO Już w najbliższą sobotę na stacji kolejki wąskotorowej odbędzie się II Piaseczyńska Noc Muzeów. Zaplanowano przejazdy specjalnych pociągów, autobusów oraz wiele wydarzeń kulturalnych

Impreza na stacji wąskotorówki rozpocznie się o godz. 18. Pół godziny później w kierunku Złotokłosu odjedzie pierwszy z czterech pociągów (będą kursowały co 75 min). Zasiądzie w nim Stanisław Hofman, który opowie o historii kolejki. Koszt wycieczki: 10 zł. Tego dnia pociągi będą zatrzymywać się na żądanie także na stacjach Zalesie Dolne, Zalesinek, Gołków, Głosków oraz Szczaki-Złotokłos, a mieszkańcy będą mogli dojeżdżać nimi także do Piaseczna.

Kolejną atrakcją jest przejazd zabytkowym autosanem, który będzie poruszał się po śladzie dawnej Kolei Wilanowskiej. Godzinna wycieczka (z przewodnikiem) obejmie Chyliczki, Konstancin-Jeziorną i Klarysew. Koszt – również 10 zł. Pierwszy autobus wyjedzie ze stacji około godz. 18. Cały czas na linii Warszawa (Metro Wilanowska) – Piaseczno (stacja kolejki) będzie jeździł także specjalny, bezpłatny autobus linii P (zacznie kursować po godz. 19).

Sporo będzie działo się także na terenie samej stacji. Warto obejrzeć wystawę zabytkowych samochodów, przygotowaną przez Muzeum Techniki im. Władysława Drybsa. Dla osób lubiących militaria nie lada gratką będzie natomiast wystawa przygotowana przez Grupę Historyczną „Szare Szeregi”, która zaprezentuje m.in. repliki samochodów pancernych i przeprowadzi warsztaty dla najmłodszych.

Jednak nie będzie to jedyna atrakcja dla dzieci, które w godz. 17-18 będą mogły posłuchać opowieści i legend, ale także wraz z rodzicami zwiedzić zabytkowe hale i zaplecze kolejki (do godz. 23). Na miejscu będą odbywały się także przejazdy drezynami. Na rozstawionej od strony ronda scenie zagrają m.in. „Afekt”, „Together”, „JAMMerZ” i „Manaus”, a także Piaseczyńska Orkiestra Dęta.

Na stacji będą działały także dwie restauracje i grill, więc nikt nie powinien wyjść z imprezy głodny.

Tomasz Wojciuk

P.S.
Osobiście serdecznie wszystkich Was zapraszam do wpadnięcia choć na chwilę na stację - bo będzie solidna jazda pociągami (nawet nowe turbosprężarki w 465 założyliśmy z tej okazji), a racji tego że znów zapowiedziane jest "zwiedzanie zabytkowych hal" w których nic specjalnie ciekawego nie ma, no może za wyjątkiem historycznych gołębich gówienek, oraz że mnie tradycyjnie wyznaczono na ochotnika abym pełnił honory gospodarza, postaram się aby zwiedzający nie poczuli się zawiedzeni, zatem zamierzam serwować solidne porcję kolejowych opowieści. Wiecie, takich po których nic nie będzie jak przed usłyszeniem. ;D


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 19 Maj 2019, 10:18:44
Portal PiasecznoNews z 19.V.2019 r. donosi (https://piasecznonews.pl/sukces-piaseczynskiej-nocy-muzeow/):

Sukces Piaseczyńskiej Nocy Muzeów

PIASECZNO Choć przedpołudniowa aura zapowiadała katastrofę, po południu wiatr rozgonił deszczowe chmury, a wraz z nimi obawy organizatorów o frekwencję na tegorocznej Piaseczyńskiej Nocy Muzeów. Wczoraj piaseczyńska wąskotorówka tętniła życiem

(https://piasecznonews.pl/wp-content/uploads/2019/05/piaseczy%C5%84ska-noc-muze%C3%B3w6.jpg)

Bogaty program imprezy przyciągnął mieszkańców nie tylko powiatu piaseczyńskiego.
– Przyjechaliśmy tu z Ursynowa – powiedział nam pan Grzegorz, którego z małżonką i trójką dzieci spotkaliśmy na stacji piaseczyńskiej wąskotorówki. – O imprezie dowiedziałem się z gazety „Kurier Południowy”, która dociera do naszego osiedlowego sklepiku. W planach mieliśmy kilka warszawskich muzeów, ale uznaliśmy, że tam mogą być tłumy, a w Piasecznie może być równie ciekawie i nieco spokojniej.
Ciekawie z pewnością było, ale czy spokojniej? Tego nie wiemy. Już pierwsza wycieczka pociągiem wyprzedała się do ostatniego miejsca. W rolę przewodnika wcielił się Stanisław Hofman – pasjonat historii Piaseczna, dysponujący ogromną wiedzą i potrafiący przekazywać ją w sposób barwny i ciekawy. Historie opowiadane podczas przemierzania szlaku piaseczyńskiej wąskotorówki zawierały nie tylko mnóstwo historycznych faktów, ale także anegdot i opowieści, których próżno szukać w literaturze.

(https://piasecznonews.pl/wp-content/uploads/2019/05/piaseczy%C5%84ska-noc-muze%C3%B3w7.jpg)

– Gdy widzę ile osób nas dziś odwiedziło i jak nasza piaseczyńska stacja tętni życiem, to aż łzy wzruszenia nabiegają mi do oczy – zwierzył nam się Michał Duraj, wiceprezes zawiadującego wąskotorówką Piaseczyńsko-Grójeckiego Towarzystwa Kolei Wąskotorowej.
Rzeczywiście tego dnia Towarzystwo mogło być dumne z efektów swojej codziennej pracy i mozolnego i długoletniego budowania tożsamości wąskotorówki jako jednej z głównych atrakcji turystycznych naszego regionu.
Spotkania z autorami publikacji o Piasecznie, spacer miejski z przewodnikiem przy świetle lamp kolejowych, zwiedzanie zabytkowych hal i zaplecza technicznego Kolei Wąskotorowej, przejazdy pociągami, drezynami czy ekspozycja zabytkowych samochodów z kolekcji Muzeum Techniki im. Władysława Drybsa to tylko część atrakcji, które przygotowano na sobotnie popołudnie i wieczór.

(https://piasecznonews.pl/wp-content/uploads/2019/05/piaseczy%C5%84ska-noc-muze%C3%B3w12.jpg)

– Dzieje się! – skwitował burmistrz Daniel Putkiewicz, który choć pod krawatem i w marynarce dojechał na stację wąskotorówki rowerem. Powiedział nam, że jest zachwycony społeczną aktywnością wielu osób w naszym mieście.

(https://piasecznonews.pl/wp-content/uploads/2019/05/piaseczy%C5%84ska-noc-muze%C3%B3w32.jpg)

Atrakcji muzycznych nie zabrakło na rozstawionej scenie gdzie zagrali m.in. „Afekt”, „JAMMerZ” i „Manaus” oraz na kameralnej scenie w restauracji „Odjazd”. Na peronie kolejki zagrała Piaseczyńska Orkiestra Dęta. Gdy w promieniach zachodzącego słońca rozbrzmiało „Heal the world” było naprawdę magicznie.

Adam Braciszewski


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 22 Wrzesień 2019, 21:36:06
Grójecka gazeta Jabłonka donosi (https://jablonka.info/index.php/gazeta/item/6998-kolejkowe-rozbieznosci):

Kolejkowe rozbieżności

(https://jablonka.info/media/k2/items/cache/e58a9d98eb9f7a0f70192a5a9803aa50_L.jpg)

Kolejny rozdźwięk między burmistrzem a większością rady. Tym razem przedmiotem sporu było przeznaczenie pieniędzy, które gmina otrzymała od spółki Ferrero Polska.

Ferrero Polska zasiliło gminną kasę kwotą 277 tys. zł. Jest to opłata za umieszczenie i korzystanie z linii energetycznych umieszczonych w pasie kolejki wąskotorowej. Do gruntów tych samorząd Grójca, wraz z trzema innymi gminami: Piasecznem, Belskiem Dużym i Błędowem, posiada prawo użytkowania wieczystego.

Ile na oczyszczenie?
Zdaniem burmistrza Dariusza Gwiazdy wspomniane 277 tys. zł powinno zostać wydatkowane na oczyszczenie pasa kolejowego, a zwłaszcza terenów wokół dworca znajdującego się przy ul. Przedstacyjnej w Grójcu. Uchwała zakładająca taką alokację środków została przedłożona radnym na sesji rady miejskiej, która odbyła się 2 września.
Karol Biedrzycki, przewodniczący rady miejskiej, w imieniu klubu radnych zaproponował jednak, by rozdzielić te środki na 3 zadania: 57 tys. na porządkowanie terenu kolejki wąskotorowej, 100 tys. zł na projekt ścieżki rowerowej wzdłuż torów oraz 120 tys. zł na projekt rozbudowy szkoły podstawowej w Lesznowoli.

Granie na emocjach
Do propozycji Karola Biedrzyckiego krytycznie odniósł się burmistrz Dariusz Gwiazda. W jego opinii cała kwota powinna zostać przeznaczona jedynie na prace na terenie kolei wąskotorowej. – Nie możemy projektować ścieżki rowerowej w pasie kolejowym, bo musimy liczyć się z głosem pozostałych gmin będących współwłaścicielami tych gruntów. Musimy razem opracować jeden plan zagospodarowania terenów kolejki – stwierdził. – Ustaliłem z burmistrzem Piaseczna, że jeśli my przeznaczymy całą kwotę na porządkowanie terenu kolejki, to on przeznaczy część swoich środków na porządkowanie pasa kolejowego także na terenach gminy Grójec i Belsk Duży.
Natomiast propozycję przeznaczenia 120 tys. zł ze środków, które gmina otrzymała od Ferrero, na sporządzenie projektu rozbudowy szkoły w Lesznowoli burmistrz nazwał „graniem na emocjach”. – Zobowiązuje się, że te środki na projekt rozbudowy szkoły znajdę z innych źródeł – oznajmił.
 
Czyszczenie i co dalej?
Do dyskusji włączył się radny Dariusz Prykiel. – Przeznaczymy 277 tys. zł na czyszczenie pasa kolejowego? I co dalej? Dalej będzie taki efekt, że poczekamy 5 lat i znów ten teren zarośnie. Pan burmistrz nie wspominał o żadnym planie, który nam pokaże, co dalej będzie się działo z tym terenem. Wiemy jedynie, że gmina stara się o środki zewnętrzne na odbudowę dworca. Natomiast jeśli chodzi o sam pas kolejowy, to dopiero dziś się dowiadujemy, że są jeszcze jakieś plany – stwierdził.
Później Dariusz Prykiel dodał: – Nie neguję pomysłu odnowienia budynku kolejki wąskotorowej. Rację bytu miałaby tam ścieżka rowerowa. Dzięki niej w pasie kolejki byłby większy porządek. Natomiast sam pomysł wykarczowania drzew, które i tak niebawem odrosną, niewiele nam daje.
– Nie chodzi tylko o wykarczowanie drzew, ale o oczyszczenie terenu wokół dworca. Zamysł mój jest taki, żebyśmy te środki, które pozyskaliśmy, przeznaczyli w 100% na kolejkę i ratowanie terenów przy dworcu – odpowiedział radnemu Dariusz Gwiazda. Dodał również, że w jego planach jest budowa ścieżki rowerowej wzdłuż torów kolejki wąskotorowej.

Apel wiceprezesa
W debacie na temat przeznaczenia środków wziął udział także Michał Duraj, wiceprezes, Piaseczyńsko-Grójeckiego Towarzystwa Kolejki Wąskotorowej. Jego zdaniem cała kwota powinna zostać zainwestowana w tereny kolejki wąskotorowej. – Mamy pomysł uruchomienia kolei drezynowej. Do realizacji tego projektu będzie potrzebne uporządkowanie pasa kolejowego – wyjaśniał.
Zaapelował też do radnych: – Apeluję do państwa, aby pozostać przy tej dobrej praktyce, która zakłada, że środki, które zostały wypracowane na kolei, pozostały na kolei. Ja nie mówię, żebyście państwo przeznaczali na kolej pieniądze z innych pozycji budżetowych.
Większość radnych przychyliła się jednak do wniosku Karola Biedrzyckiego. Jego propozycję poparło 11 radnych, 3 osoby były przeciw, a 5 wstrzymało się od głosu.

Dominik Górecki


Tytuł: Odp: Prasówka
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 30 Wrzesień 2019, 22:54:56
W ostatnich dniach odbyły się dwa wydarzenia kulturalno-historyczne na terenie stacji Piaseczno Miasto.

Pierwsze (https://piasecznonews.pl/kolej-polowa-w-czasach-wojny-i-pokoju/) to organizowana przez Stację Muzeum prezentacja

Kolej polowa w czasach wojny i pokoju

PIASECZNO W piątek na stacji kolejki wąskotorowej w centrum miasta odbyła się konferencja poświęcona kolei polowej. Były to składy, które poruszały się po bardzo prostym, często składanym z gotowych modułów torze o prześwicie 600-760 mm

(https://piasecznonews.pl/wp-content/uploads/2019/09/kolejka1.jpg)

Konferencję poświęconą kolei polowej zorganizowała warszawska Stacja Muzeum. Podobne mają odbyć się jeszcze w Nieporęcie i Sochaczewie. Zaproszonych gości powitali Bożena Żelazowska ze Stacji Muzeum i Piotr Nowicki, prezes Piaseczyńsko-Grójeckiego Towarzystwa Kolei Wąskotorowej. Jako pierwszy głos zabrał Michał Budnik z Poznania, który przedstawił ciekawą prezentację dotyczącą sposobów wykorzystywania kolei polowej na frontach I wojny światowej.
– Kolej polowa była wykorzystywana w 1915 roku przez Niemców, którzy planowali inwazję na carską Rosję – opowiadał. – Sprawdzała się ona zwłaszcza przy ofensywach i szybkich ruchach wojsk, ponieważ zapewniała ciągłość dostaw zaopatrzenia dla walczącej armii.
Okazuje się, że pomysł Paula Decauville’a, który wynalazł tor patentowy z powodzeniem był wykorzystywany nie tylko przez Niemców, ale także Austriaków i Rosjan. W każdym rejonie Europy kolej polowa wyglądała jednak nieco inaczej. Niekiedy wagoniki były ciągnięte przez konie, innym razem przez parowozy, a jeszcze innym przez lokomotywy spalinowe. Tor patentowy miał tę zaletę, że dzięki gotowym modułom, można było bardzo szybko rozkładać (nawet do kilkunastu kilometrów na dobę), a potem demontować i przenosić w inne miejsce. Jego wadą było natomiast to, że był mało stabilny, miał niską zdolność przewozową (nacisk na osie nie mógł przekraczać 5 ton) i niską trwałość.

Poniżej: Michał Duraj pokazuje fragment ocalałego toru patentowego na terenie stacji

(https://piasecznonews.pl/wp-content/uploads/2019/09/kolejka4.jpg)

W okresie pokoju, już od końca XIX wieku kolej polowa pełniła inne funkcje. Bardzo ciekawie opowiadał o tym Michał Duraj, wiceprezes Piaseczyńsko-Grójeckiego Towarzystwa Kolei Wąskotorowej. Często budowano ją w rejonie kopalni torfu oraz cegielni, których na naszym terenie było kilkanaście.
– Cegły wożono głównie do Warszawy, która na początku XX wieku bardzo intensywnie się rozbudowywała – mówił Michał Duraj. – Fragment toru patentowego można znaleźć także na terenie naszej stacji. Z tego toru akurat nie korzystamy, ale mamy inny, przenośny o długości 39 m, który da się rozłożyć w dowolnym miejscu. Ostatnio zmontowaliśmy go na piaseczyńskim rynku i jeździliśmy po nim drezyną.


Drugie (https://piasecznonews.pl/prawdziwa-wojna-w-centrum-miasta/) wydarzenie to rekonstrukcja historyczna.

Prawdziwa wojna w centrum miasta

PIASECZNO W niedzielę na stacji kolejki wąskotorowej odbyła się inscenizacja historyczna, podczas której odtworzono kilka epizodów związanych z II wojną światową

(https://piasecznonews.pl/wp-content/uploads/2019/09/wojna.jpg)

Inscenizację zatytułowaną „Wrześniowe Dni Pamięci” przygotowała Grupa Historyczno-Edukacyjna „Szare Szeregi”. Odbyła się ona w chyba najlepszym możliwym miejscu, a mianowicie na stacji kolejki wąskotorowej, której stare zabudowania idealnie wpisują się w klimat połowy XX wieku.

Zaczęło się od inwazji Niemców na Polskę 1 września 1939 roku. Niemieckie oddziały przy huku wystrzałów i eksplozji granatów wdarły na terytorium II RP, taranując szlaban graniczny. Za eksplozje odpowiadał sprowadzony na miejsce doświadczony pirotechnik i trzeba przyznać, że były one naprawdę realistyczne i widowiskowe. Do tego stopnia, że niektóre dzieci zaczęły płakać myśląc, że… inwazja na Polskę dokonuje się naprawdę.

(https://piasecznonews.pl/wp-content/uploads/2019/09/wojna3.jpg)

– I to ma być fajne? – powtarzał tulący się do mamy 6-letni chłopiec.
– Ja chcę do domu – wtórowała mu stojąca obok dziewczynka.
– Nie bójcie się, oglądajcie to jak film, to nie dzieje się naprawdę – uspokajał maluchy Zbigniew Rowiński, prezes stowarzyszenia, które zorganizowało wydarzenie.
Po rozpoczęciu wojny nastąpiły kolejne epizody – obrona Westerplatte, agresja Sowietów z 17 września, która była pokłosiem paktu Ribentrop-Mołotow, wywózki na wschód wziętych do niewoli polskich żołnierzy.

(https://piasecznonews.pl/wp-content/uploads/2019/09/wojna4.jpg)

Pokazano też działania w ramach małego sabotażu i odtworzono łapankę, do której doszło w Piasecznie w 1942 roku. Inscenizację zakończył wybuch Powstania Warszawskiego i scena zdobycia przez powstańców budynku PAST-y 20 sierpnia 1944 roku.

(https://piasecznonews.pl/wp-content/uploads/2019/09/wojna7.jpg)

Trzeba przyznać, że inscenizacji towarzyszył naprawdę duży rozmach. Zaangażowało się w nią aż 75 rekonstruktorów, którzy dysponowali 42 sztukami różnego rodzaju broni ręcznej. Na placu były także moździerze, armata (z identycznej strzelali żołnierze podczas Powstania Warszawskiego) i dwa samochody pancerne – polski wz. 34 oraz niemiecki Sd. Kfz 221.

– Wszystko udało się znakomicie, a mieszkańcy Piaseczna którzy przybyli na pokaz byli zachwyceni – podsumowuje Zbigniew Rowiński. – Razem z naszym partnerem, którym jest administrujące stacją Piaseczyńsko-Grójeckie Towarzystwo Kolei Wąskotorowej zamierzamy organizować podobne imprezy w przyszłości.

Dla portalu Piaseczno News sprawy relacjonował Tomasz Wojciuk


Słowo komentarza: Zaręczam - ja pierwszy raz widziałem tak perfekcyjnie zorganizowany pokaz. Rekonstrukcja którą oglądałem była dosłownie jak walka o Bagdad. Rekonstruktorzy nie oszczędzali ani siebie, ani pirotechniki, ani publiczności. Jak wybuchała mina to czuć było falę uderzeniową i wszyscy byli obsypywani ziemią wywaloną przez eksplozję, jak Niemcy ładowali do wagonu Polaków, to naprawdę tłukli ich kolbami, jak była walka wręcz, to była walka wręcz, jak ktoś padał to leżał już do końca. Ba! nawet mi radzieccy żołnierze wyzwoleńczej armii rower znacjonalizowali! Ale odzyskałem, dobrze, że jeszcze trochę zapasów el bimberro mam w tajnej skryjówce stworzonej na wypadek okupacji.  ;D