Świat kolejek wąskotorowych

NIECZYNNE => Sompolińska Kolej Dojazdowa => Wątek zaczęty przez: grzybek on 25 Grudzień 2013, 18:07:44



Tytuł: Szanse na reaktywację
Wiadomość wysłana przez: grzybek on 25 Grudzień 2013, 18:07:44
Witam, ostatnio zainteresowałem się trochę losem tej kolejki i bardzo żałuję że obecnie nie funkcjonuje i nie są podejmowane żadne działania, żeby chociaż odnowić jakiś mały szlak na którym okazyjnie kursowałyby pociągi, okolica jest piękna a taka zabytkowa kolejka uatrakcyjniła by nasz region. Moim zdaniem szanse na odbudowę są bo nawet na linii Koło-Dąbie która została rozebrana w 1968r. pozostała znaczna część pasu zieleni po której biegła kolejka i teren ten jest zagospodarowany może jedynie w 15%. Przede wszystkim powinny zaangażować się w to samorządy i przejąć od PKP tereny po kolejce, nie bardzo jestem zorientowany ale tereny te należą do PKP a wynika to z powojennej nacjonalizacji jeśli dobrze rozumuję, dla jakiegoś urzędnika w Warszawie ta kolejka znaczenia nie ma a samorząd wspólnie z mieszkańcami mógłby zadbać o to wszystko ;) Te okolice gdzie istniała kolejka mogłyby zdecydowanie zyskać na atrakcyjności dzięki jej ponownemu uruchomieniu. O reaktywacji regularnych kursów osobowych albo towarowych na pewno nie ma mowy ale taka kolejka mogłaby być żywym muzeum, w wakacyjne weekendy pociągi mogłyby jeździć z Koła przez Sompolno nad jeziora w Ślesinie, Anastazewie, Powidzu i tak samo z Gniezna w kierunku Sompolna i Koła, wycieczki szkolne mogłyby jeździć do Gniezna, gdzie chyba wybierają się każde szkoły a taki przejazd kolejką mógłby być dodatkową atrakcją ;) Myślę że szanse na reaktywacje są także na linii Koło - Dąbie, tą trasą wożono więźniów do obozu zagłady w Chełmnie w trakcie drugiej wojny światowej, odbudowanie chociaż szczątkowe jakiegoś fragmentu linii byłoby na pewno jakimś "świadectwem" i z pewnością byłoby zainteresowanie, z tego co zaobserwowałem to tereny po kolejce są nie zagospodarowane zupełnie na odcinku Przybyłów - Dąbie i tam z pewnością można by coś zbudować i pokazywać wycieczkowiczom jak odbywał się transport więźniów. Myślę że problemu z taborem czy szynami jest do rozwiązania, takie zabytki techniki coraz częściej są odrestaurowane i z pewnością gdyby gdzieś tu ktoś odbudował kawałek trasy i użytkował taki parowóz z taborem byłoby to znacznie korzystniejsze niż stanie i gnicie takiego sprzętu, myślę ze także z szynami nie powinno być problemu bo np na kolejce parowej Maltanka w Poznaniu leży sporo takich szyn, część torów nie została rozebrana, część czytałem że leży gdzieś w Powidzu, część gdzieś by się znalazła na pewno. Właśnie przykład Maltanki jest idealnym przykładem że takie coś może mieć powodzenie, szczególnie u najmłodszych dla których parowóz jest czymś nieznanym ;) Napiszcie co wy myślicie o szansach reaktywacji, myślę że jest w Polsce wielu zapaleńców którzy by pomogli a i o zainteresowanie nie trzeba się martwić ;)


Tytuł: Odp: Szanse na reaktywację
Wiadomość wysłana przez: Brood.K on 25 Grudzień 2013, 18:16:08
Kolejny utopista...
http://750mm.pl/index.php?topic=3861.msg63766#msg63766 (http://750mm.pl/index.php?topic=3861.msg63766#msg63766)
wpierw zdobądź informacje ile kosztowałoby położenie 1 km bieżącego toru 750mm (choć w sumie szerokość mogłaby być już w tej chwili dowolna...) - podejrzewam,że już w tym momencie Ci przejdzie. Zupełnie pomijam, kto miałby tam jeździć, czym i co, bądź kogo wozić, bo do tego etapu nie dojdziemy nawet. Szans nie ma, żal jest. I tyle. Kujawy odjechały do historii wraz z całym XX wiekiem. Szkoda że na naszych oczach, ale ... e tam, powtarzam się. Ile można o tym pisać. Nie rozdrapujmy już tego, bo mnie też cholera bierze jak o tym piszę. Zwłaszcza że pamiętam Sompolno zatłoczone Wddx-ami - i takie właśnie chciałbym pamiętać.


Tytuł: Odp: Szanse na reaktywację
Wiadomość wysłana przez: grzybek on 25 Grudzień 2013, 18:57:39
Z pewnością są wysokie ale przeglądając zdjęcia wrzucane do internetu widzę że szyny zachowały się w wielu miejscach, w dodatku wrzucane są zdjęcia gdzie leżą podkłady, szyny itd, więc jeśli ktoś się tym zainteresuje to moim zdaniem szanse są ;)


Tytuł: Odp: Szanse na reaktywację
Wiadomość wysłana przez: Ariel Ciechański on 25 Grudzień 2013, 19:07:20
Z pewnością są wysokie ale przeglądając zdjęcia wrzucane do internetu widzę że szyny zachowały się w wielu miejscach, w dodatku wrzucane są zdjęcia gdzie leżą podkłady, szyny itd, więc jeśli ktoś się tym zainteresuje to moim zdaniem szanse są ;)

Misiu Kolorowy,
powiedz mi tylko po co?? Śmigiel dogorywa, Środa lada moment może się przewalić, A Gniezno toczy się siłą rozpędu. Gdzie więc te miliony klientów  turystyki kolejowej retro na wąskim torze...


Tytuł: Odp: Szanse na reaktywację
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 25 Grudzień 2013, 19:21:51
Święty Mikol'aj sypnął nam prezentami w postaci dzieci Neostrady.

Dawniej tylko Andrzej2110 "trzymał poziom" wrzucając raz na rok post typu: Czy nie można by uruchomić jakiego połączenia kolejowego??, odpowiadając na który trzeba było tłumaczyć przez kilka stron, że musi być kim, czym, po czym i dla kogo jeździć.
Ale teraz mamy powrót do przeszłości: Aronek chce wprowadzenia opłat za poruszanie się samochodów drogami, by kolej się rozwijała, Grzybek uciekł z wygilijnego barszczu i chlapie o rozwoju regionu... No - tylko jeszcze jakiegoś WąsKononowicza brakuje.

P.S.
Obym nie wystukał tego ostatniego zdania w złą godzinę... :o


Tytuł: Odp: Szanse na reaktywację
Wiadomość wysłana przez: feyg on 25 Grudzień 2013, 20:07:06
Tu raczej trzeba podeprzeć się klasyką:
"To już pora na dobranoc bo już księżyc świeci,
Dzieci lubią kolej, kolej lubi dzieci" ;D


Tytuł: Odp: Szanse na reaktywację
Wiadomość wysłana przez: OczeQ on 25 Grudzień 2013, 21:50:53
dobry bimber był na święta, prawie, jak Kucykowy.
dobranoc :p


Tytuł: Odp: Szanse na reaktywację
Wiadomość wysłana przez: Misza on 25 Grudzień 2013, 21:58:13
Kolego Grzybek, do dzieła! aAle najpierw proponuję wycieczkę do miejsc gdzie jeszcze jest co ratowac i reaktywowac. Szlify i szkolenia menagerskie zdobędziesz w Koszalinie, spojrzenie na rzut historyczny w Rogowie, jedynie w Piasecznie jest trochę kiepsko, tam dowiesz sie ze czegos "nie można", nie jest naszą własnością i znajdziesz odpowiedz dlaczego turysty nie warto wozić dalej niz do Zalesia... Na to ostatnie zaproszenie będzie prawdopodobnie w 2015.

Na razie na kolejkach mało sie dzieje i warto zaplanować jak i czym do nich dojechać aby sie trochę poudzielać.
Na poczatek ustalmy w czym czujesz sie najlepiej? W organizowaniu grup młodzieży, prowadzeniu stron @, pracach warsztatowych czy pozyskiwaniu funduszy unijnych lub rozmowach z Gminami.

Zycząc jeszcze wiekszego zapału na 2014,
pozdr wszystkich,
Misza


Tytuł: Odp: Szanse na reaktywację
Wiadomość wysłana przez: Marcin117 on 25 Grudzień 2013, 22:33:20
... jedynie w Piasecznie jest trochę kiepsko, tam dowiesz sie ze czegos "nie można", nie jest naszą własnością i znajdziesz odpowiedz dlaczego turysty nie warto wozić dalej niz do Zalesia...
No pozwolisz że przypomnę że w Piasecznie można też zajrzeć do sekcji drezynowej i poznać tajniaki prowadzenia ruchu drezynowego, czyli budowę, naprawę i eksploatację drezyn. Mam jakieś dziwne uczucie że zaraz pojawiłaby się propozycja uruchomienia kolei drezynowej na jakimś ocalałym odcinku i stwierdzenie że to przecież takie łatwe...


Tytuł: Odp: Szanse na reaktywację
Wiadomość wysłana przez: janeczek on 25 Grudzień 2013, 22:59:11
i poznać tajniaki ...

słabiutko zakonspirowane  ;)


Tytuł: Odp: Szanse na reaktywację
Wiadomość wysłana przez: AndrzejPx48 on 26 Grudzień 2013, 13:00:23
Kolego Grzybek działając osobiście na Kujawach w latach 2000-2004 w strukturach Stow.Miłośników Kujawskich KW(obecnie SHK Węgorzewo) przedreptaliśmy i udrożniliśmy kilometry torów.Nasze działania ratowania tej potęznej sieci kolejek oraz imprezy były opisywane i w Świecie Kleju i w Kolejach Dawniej i dziś.Były spotkania z władzami Dobrego,Sompolna,Płowiec,Piotrkowa Kuj. i innych miejscowości. NIKT z miejscowych władców nie deklarował wzięcia JAKIEGOKOLWIEK fragmentu sieci wąskotorowej.
Opiszę Ci tu jeszcze pewne zdarzenie z Sompolna właśnie.
Listopad 2002. Godzina 13 z minutami.Wyjechałem od wójta Sompolna z kolejnej bezowocnej narady.Myślę sobie -zajadę na stację.I co widzę-otwarte wrota szopy(2 tyg. wcześniej zamknięta na dwie potęzne kłódki) w środku Lxd 2 przewrócona na bok( w hali!!!!) i 4 złomiarzy tnących wózki.Wyciągam aparat i w tym momencie na głową przelatuje mi kawał metalu. Chodu więc do auta i tel.do wójta. Odpowiedż: Niech pan dzwoni do PKP Nieruchomości.Drugi telefon na policję.Pan władza niechętnie przyjmuje zgłoszenie.czekam godzinę w aucie.Nieruchomości oddzwaniają że wg ich wiedzy szopa jest PUSTA i zamknięta. Obiecują przysłać człowieka ...za TYDZIEŃ.Policji dalej nie widać.Idę na posterunek pieszo.Zgłaszam zawiadomienie o kradzieży. Jaśnie pan policjant idzie ze mną na miejsce.W szopie pusto,narzędzia mordu na lokomotywie porozrzucane. Policjant wraca na posterunek obiecując zadzwonic do PKP.Mnie odprawia. Na pytanie kto ma się zająć zabezpieczeniem miejsca przestępstwa nie dostaję odpowiedzi.Po dwóch godzinach do ,,pracy" powrócili złodzieje.
Tak więc drogi idealisto zapomnij o jakiejkolwiek reaktywacji kolei w tym regionie. Przy takiej postawie władz to się NIGDY nie stanie.


Tytuł: Odp: Szanse na reaktywację
Wiadomość wysłana przez: grzybek on 26 Grudzień 2013, 22:53:25
No dobra, widzę że nie porozmawiamy za bardzo ;) Ale mam pytanie do kolegi Andrzeja, rozmawialiście może z kimś w Kole? Sompolno z całym szacunkiem to niewielkie miasteczko, Koło jest jednak trochę poważniejsze, rozmawiał ktoś z burmistrzem, starostą, może z Towarzystwem Przyjaciół Miasta Koła?


Tytuł: Odp: Szanse na reaktywację
Wiadomość wysłana przez: AndrzejPx48 on 27 Grudzień 2013, 07:32:10
Nie było rozmów w Kole.Skupiliśmy się wtedy na próbach ocalenia stacji Dobre i okolicznych linii.


Tytuł: Odp: Szanse na reaktywację
Wiadomość wysłana przez: dobrzyn on 27 Grudzień 2013, 07:49:21
ktoś
Widzisz, problem w tym ktosiu właśnie. Jesteś kolejną osobą, która czeka na owego. Kogoś, kto przyjdzie i zrobi porządek, bo przecież można by. No można wszystko. Tylko że zamiast bębnić w klawisze, trzeba zacząć działać.
Ad. Sompolna konkretnie - na stacji masz PUSTE POLE, a po szopie i warsztatach nie wiem czy zostały choć fundamenty. Baza do odbudowy jakich mało. Ale podpowiem: zupełnie niedaleko są Krośniewice czekające na zabawę


Tytuł: Odp: Szanse na reaktywację
Wiadomość wysłana przez: Adam W on 27 Grudzień 2013, 08:49:18
ktoś
Widzisz, problem w tym ktosiu właśnie.
Historia zna takie oczekiwania.
Przeto da wam sam Pan znamię: Oto Panna pocznie i porodzi Syna, i nazwą imię Jego Emanuel.


Tytuł: Odp: Szanse na reaktywację
Wiadomość wysłana przez: Ariel Ciechański on 27 Grudzień 2013, 11:43:31
Przeto da wam sam Pan znamię: Oto Panna pocznie i porodzi Syna, i nazwą imię Jego Emanuel.

Adam, padłem...


Tytuł: Odp: Szanse na reaktywację
Wiadomość wysłana przez: AndrzejPx48 on 28 Grudzień 2013, 01:46:22
Kolego Grzybek odpowiem tak miarą własnych doświadczeń. Marzy Ci się odtworzenie (przynajmniej częściowe) linii z Koła.Trzeba więc:
założyć stowarzyszenie mające osobowość prawną(tak,tak min.15 ludzi,zdobyć regon i nip.Bez takiej formy w powiecie,starostwie czy gdzie tam uderzysz w sprawie przejęcia gruntów od PKP(nieodpłatnie za długi) nie będą z Tobą gadać. Jak już się dogadacie WSTĘPNIE (jako ważny podmiot) ze starostą,że on przejmuje grunty to padnie sakramentalne pytanie: a kto i za co ma tą kolej odbudować? Wtedy Ty jako przedstawiciel stowarzyszenia wykładasz na stół zaświadczenie z banku że macie circa 200 tys.PLN-ów na koncie w celu odbudowy dajmy na to 5 km.linii od stacji.(bo starostwo grosza nie wyłoży na początek).Wtedy padnie drugie sakramentalne pytanie.A macie materiały,macie uprawnionych ludzi do pracy,a co tam będzie jeżdzić ? Odpowiadasz: podkłady kupimy w firmie złomującej normalne tory (przecinasz taki na pól i masz dwa wąskie) szyny z jakieś kolejki torfowej.Ludzie-tak mamy przeszkolonych z uprawnieniami( czyt.pasjonatów z regionu lub ,,wypozyczonych" za kasę). Skąd weżmiesz loka i wagony-o parowozie i kosztownym remoncie nie wspomnę. W końcu zejdziecie ( o ile Twój rozmówca będzie kumaty  :D na temat certyfikatów,świadectw bezpieczeństwa z UTK ).  Zaczniecie procedurę chodzenia po urzędach,wycinania krzaków,udrażniania przejazdów aby połozyć tor. Po roku (oby) zostanie w stowarzyszeniu kilku nawiedzonych maniaków,którzy bedą chcieli doprowadzić sprawę do finału,i położony tor(oby) na długości no powiedzmy 5 km.I co dalej?Optymistycznie zakładam że na rozpoczęcie kupicie WLs-ke i 1 wagon z kolei leśnej.Dobra jest. Macie juz pozwolenie z UTK, i świadectwa bezpieczeństwa.I co? Pierwszy przejazd.Hura pełen wagon.Oczywiście oficjeli no bo to oni uratowali i odtworzyli kolejkę  ;D.Drugim kursem masz rodziny z dzieciorami.Po 20 min.jazdy pada pytanie: długo jeszcze? Stacja końcowa w polu,oblot składu i nudny powrót do domu.Jak myślisz dlaczego Piaseczno nie jeżdzi do Grójca tylko na polankę z grillem? Własnie dlatego.
Reasumując:kasa, życzliwi(zdeterminowani) ludzie w stowarzyszeniu i w starostwie,gruntowna znajomość przepisów,prawidłowe wypełnienie wniosków do UTK i uzyskanie certyfikatów(pogadaj z Koszalinem),prawidłowo odtworzony tor wraz z przepustami,przejazdami itp., sprawny tabor wraz z infrastukturą towarzyszącą( lokomotywownia,perony( Płociczno) dadzą Ci sukces o którym tu się rozpisujesz.


Tytuł: Odp: Szanse na reaktywację
Wiadomość wysłana przez: kabzik on 28 Grudzień 2013, 12:05:36
Kolego Grzybek, do dzieła! aAle najpierw proponuję wycieczkę do miejsc gdzie jeszcze jest co ratowac i reaktywowac. Szlify i szkolenia menagerskie zdobędziesz w Koszalinie, spojrzenie na rzut historyczny w Rogowie, jedynie w Piasecznie jest trochę kiepsko, tam dowiesz sie ze czegos "nie można", nie jest naszą własnością i znajdziesz odpowiedz dlaczego turysty nie warto wozić dalej niz do Zalesia...
no i jeszcze do Gniezna, gdzie pokażą, jak złomować i doprowadzać do ruiny :)


Tytuł: Odp: Szanse na reaktywację
Wiadomość wysłana przez: WL on 28 Grudzień 2013, 17:37:07
Generalnie zgoda, poza tym co poniżej.

Odpowiadasz: podkłady kupimy w firmie złomującej normalne tory (przecinasz taki na pól i masz dwa wąskie)

Tnąc podkłady normalnotorowe na pół nie uzyska paszportyzacji, ponieważ od miejsca podparcia szyny do krawędzi podkładu nie będzie wymaganej odległości.


Tytuł: Odp: Szanse na reaktywację
Wiadomość wysłana przez: Łukasz on 28 Grudzień 2013, 19:33:54
W takim razie, skoro normalnotorowe podkłady są po przecięciu na pół zbyt krótkie aby spełniały wymagania co do długości, to czy podkłady z toru szerokiego, powiedzmy pozyskane z LHS przecięte na pół byłyby już wystarczające? Jakiej wielkości jest ta różnica długości? Normalnotorowy podkład przecięty na pół wydawał mi się ledwo wystarczający na długość potrzebną do zastosowania na torze szerokości 600mm, ale nie doszukałem się nigdzie przepisów które to regulują.


Tytuł: Odp: Szanse na reaktywację
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 28 Grudzień 2013, 19:44:58
Podkłady na tor 600mm mają długość 1300mm, czyli przecięcie podkłady normalnotorowego, nawet takiego 2,5m da dwa kawałki będzie o.k.
Na 750 podkład posiada długość 1500mm, a na tysiączce 1800mm - zatem na te tory z jednego normalnotorowego uzyskujemy jeden wąski.


Tytuł: Odp: Szanse na reaktywację
Wiadomość wysłana przez: OczeQ on 28 Grudzień 2013, 20:24:00
minimalnie na 600mm bodajże 130mm; na 750/785 - 150mm; na 1000 - 180mm.
ale nie dam sobie głowy uciąć (ani niczego innego :P )


Tytuł: Odp: Szanse na reaktywację
Wiadomość wysłana przez: janeczek on 28 Grudzień 2013, 20:32:07
podkłady z toru szerokiego, powiedzmy pozyskane z LHS
Ponieważ ten wątek od początku jest, że go tak nazwę "utopijnym" to może lepiej sprowadzić podkłady z jeszcze szerszego toru, np. z kolei irlandzkich, indyjskich, hiszpańskich tudzież portugalskich.


Tytuł: Odp: Szanse na reaktywację
Wiadomość wysłana przez: grzegorz_sykut on 28 Grudzień 2013, 20:41:02
A najlepiej podrozjezdnice ;)