Świat kolejek wąskotorowych

CZYNNE => Wyrzyska Kolej Powiatowa => Wątek zaczęty przez: Zgroza on 06 Lipiec 2014, 22:20:25



Tytuł: Wagonu sznycli historia tragiczna - z dziejów Bydgoskiej Kolei Powiatowej
Wiadomość wysłana przez: Zgroza on 06 Lipiec 2014, 22:20:25
W bydgoskich archiwach odnaleziono następującą historię z Bydgoskich Kolei Powiatowych:

W roku 1943 odcinek BKP z Maksymilianowa do Włók został otwarty tylko na czas kampanii buraczanej. Buraki trzeba było przeładowywać w Maksymilianowie na wagony normalnotorowe - most nad Brdą został wysadzony w 1939 i ten fragment sieci nie był bezpośrednio połączony z cukrownią w Nakle.

Cukrownia postanowiła wykorzystać otwarcie szlaku i wysłać do jednego ze swoich dostawców, Waldemara Schlicka z Trzeciewca (Goldfeld) wagon sznycli (16 ton).

W piśmie z 9.11.1943 Cukrownia Nakło informuje BKP, że wg. załączonej kopii listu przewozowego dla wagonu nr 91165 świeże szyncle, przeznaczone do przeładunku na stacji Maksymilianowo i dalszy przewóz przez BKP do stacji Włóki (Weichselhorst), nie dotarły do adresata. Pismo sugeruje, że być może wagon dotarł do innego dostawcy cukrowni i prosi o jak najszybszą informację, żeby to odpowiednio odnotować w księgach.

18.11.1943 cukrownia wysyła do BKP ponaglenie w sprawie wagonu wilgotnych sznycli nr 91165 do Waldemara Schlicka z Trzeciewca (Goldfeld).

W piśmie z 20.11.1943 kierownik BKP informuje, za dworcem Maksymilianowo, że wspomniany wagon pojechał do Aleksandrowa Kujawskiego (Weichselstädt). Wg. informacji pracowników BKP wagon został źle oznaczony przez pracowników cukrowni. Wagon został zwrócony z Aleksandrowa Kuj. (Weichselstädt) do Maksymilianowa, a potem przeładowany i dostarczony do Włók (Weichselhorst). Odbiorca, Waldmar Schlick z Trzeciewca, odebrał przesyłkę mimo że sznycle nie były w pełni zdatne do użytku.

 


Tytuł: Odp: Wagonu sznycli historia tragiczna - z dziejów Bydgoskiej Kolei Powiatowej
Wiadomość wysłana przez: student on 06 Lipiec 2014, 22:53:59
Czy archiwalia BKP/WKP są w głównej siedzibie AP czy w jakiejś filii? Bo słyszałem, że je przeniesiono, a za jakiś czas mam plany powęszyć :)

Pozdrowienia


Tytuł: Odp: Wagonu sznycli historia tragiczna - z dziejów Bydgoskiej Kolei Powiatowej
Wiadomość wysłana przez: Zgroza on 06 Lipiec 2014, 22:56:50
Te konkretne są w filii na Wiślanej.


Tytuł: Odp: Wagonu sznycli historia tragiczna - z dziejów Bydgoskiej Kolei Powiatowej
Wiadomość wysłana przez: student on 07 Lipiec 2014, 18:04:15
Tak myślałem :)
A szanowny Kolega czegoś konkretnego szuka?

Pozdrowienia


Tytuł: Odp: Wagonu sznycli historia tragiczna - z dziejów Bydgoskiej Kolei Powiatowej
Wiadomość wysłana przez: Wojtek_SZN on 14 Lipiec 2014, 01:02:39
Fantastyczna historia i godna upamiętnienia w formie jesiennej imprezki na Wyrzyskiej KD pt. Schnitzel und Frikadellen Express czy jakoś tak. Jeśli Monachium może mieć Oktoberfest to Wyrzyska zasługuje co najmniej na Schnitzelfest. Lokalni producenci z branży sznyclowej zapewne chętnie doszlusują jako sponsorzy .....


Tytuł: Odp: Wagonu sznycli historia tragiczna - z dziejów Bydgoskiej Kolei Powiatowej
Wiadomość wysłana przez: Paweł Niemczuk on 14 Lipiec 2014, 02:22:51
Opowieść jest absolutnie przednia. Przecież nikt o normalnych zmysłach by nie wymyślił historii o wagonie sznycli zagubionym gdzieś na jakiejś kolejce, potem błąkającym się po kraju, Bóg wie, gdzie.... A życie wymyśliło!


Tytuł: Odp: Wagonu sznycli historia tragiczna - z dziejów Bydgoskiej Kolei Powiatowej
Wiadomość wysłana przez: 2xm on 14 Lipiec 2014, 15:22:10
Hmm... aż zastanawiam się czy spieszyć z wyjaśnieniem, o co z tym "sznyclami" chodzi ;). Bez tego smaczku sprawa zrobi się jakaś taka przyziemna i zwyczajna.


Tytuł: Odp: Wagonu sznycli historia tragiczna - z dziejów Bydgoskiej Kolei Powiatowej
Wiadomość wysłana przez: Zgroza on 14 Lipiec 2014, 23:39:47
Niemniej jednak prosimy, nawet jeśli będzie to coś związanego z przerobem buraków cukrowych.


Tytuł: Odp: Wagonu sznycli historia tragiczna - z dziejów Bydgoskiej Kolei Powiatowej
Wiadomość wysłana przez: 2xm on 15 Lipiec 2014, 10:01:41
Zuckerrübenschnitzel, czyli wysłodki (http://pl.wikipedia.org/wiki/Wys%C5%82odki).


Tytuł: Odp: Wagonu sznycli historia tragiczna - z dziejów Bydgoskiej Kolei Powiatowej
Wiadomość wysłana przez: dobrzyn on 15 Lipiec 2014, 14:48:06
Tak się zastanawiałem, cóż to za mięsiwo mogło podróżować w zwykłych wagonach bez szkody na świeżości ;-)


Tytuł: Odp: Wagonu sznycli historia tragiczna - z dziejów Bydgoskiej Kolei Powiatowej
Wiadomość wysłana przez: student on 15 Lipiec 2014, 18:56:54
Cytuj
Opowieść jest absolutnie przednia.

Takich rarytasów znamy więcej :)
Zatem coś z zupełnie innej beczki.

Pismo WMD-990/87, Białośliwie dn. 1987.12.31

"Protokół oględzin miejsca wypadku ob. (...) sporządzony w dn. 31.12.1987 r. (...)
Komisja w powyższym składzie i po uprzednim zapoznaniu na gruncie ustaliła jak niżej:
1. Wypadek zaistniał w dn. 87.12.31 o godz. 12.35.
2. Rodzaj wypadku - indywidualny ciężki - uraz prawego oka.
3. Sytuacja na gruncie po wypadku:
Pomieszczenie warsztatu napraw silników spalinowych - tor naprawczy. W międzytorzu toru naprawczego widoczne ślady odciśnięcia spłonki kolejowej oraz pięć śladów od uderzenia łomem stalowym w części czołowej. W pobliżu miejsca znajdowały się rozrzucone kawałki spłonki. Ponadto w pobliżu znajdowała się plama krwi wielkości około 10x15 cm. Oświetlenie pomieszczenia naturalne - dobre.
4. Organizacja pracy:
Poszkodowany pracę zakończył o godz. 11.00, co jest zgodne z zapisem w dzienniku pracy i kracie pracy.
5. Warunki pracy:
Wypadek nie ma związku z pracą jaką wykonuje poszkodowany.
(...)
11. Bezpośrednia przyczyna wypadku:
Rozbijanie łomem stalowym spłonki PKP w międzytorzu toru naprawczego.
(...)
14. Stan trzeźwości poszkodowanego:
Zlecono badanie krwi w Szpitalu Wojewódzkim w Pile, przez organ MO w Białośliwiu."

i do tego fragment protokołu przesłuchań (9 stron):

"(...)Ob. (...) na teren zakładu pracy powrócił około godz. 12.30. Wchodząc do pomieszczenia warsztatowego tylnym wejściem od strony torów stacyjnych przez nikogo nie zauważony. Na wysokości narożnika hali postoju lokomotyw spalinowych znajduje niewiadomego pochodzenia małe metalowe pudełeczko, które w rzeczywistości okazało się spłonką kolejową. Ob. (...) włożył spłonkę do kieszeni i wspomnianym tylnym wejściem wszedł na teren warsztatu. Następnie udał się do szatni skąd zabrał zapomniane rzeczy. Wracając tą samą drogą z powrotem w warsztacie mija dwóch pracowników tj. ob. (...) i (...) z którymi nie zamienia ani słowa. Po ich przejściu wyjmuje z kieszeni znalezioną wcześniej spłonkę i przy pomocy łomu stalowego próbuje rozbić spłonkę. Kilkakrotnie nie trafia. Przy kolejnym, prawdopodobnie 6 uderzeniu pionowo w położoną na podtorzu spłonkę następuje detonacja, w wyniku której  ob. (...) doznaje urazu prawego oka. (...)"

Pozdrowienia


Tytuł: Odp: Wagonu sznycli historia tragiczna - z dziejów Bydgoskiej Kolei Powiatowej
Wiadomość wysłana przez: Brood.K on 15 Lipiec 2014, 22:06:27
Przeżył, nagrody Darwina nie ma. Ale może być zaszczytna wzmianka :D


Tytuł: Odp: Wagonu sznycli historia tragiczna - z dziejów Bydgoskiej Kolei Powiatowej
Wiadomość wysłana przez: student on 21 Lipiec 2014, 15:42:57
Tym bardziej, że jak się później okazało, oko stracił.

Pozdrowienia


Tytuł: Odp: Wagonu sznycli historia tragiczna - z dziejów Bydgoskiej Kolei Powiatowej
Wiadomość wysłana przez: Zgroza on 01 Kwiecień 2015, 23:57:00
Dziś z kolei opowiemy sobie o spóźnieniach na sieci.