Świat kolejek wąskotorowych

CZYNNE => Piaseczyńska Kolej Wąskotorowa => Wątek zaczęty przez: Zgroza on 13 Listopad 2015, 22:53:49



Tytuł: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: Zgroza on 13 Listopad 2015, 22:53:49
W ramach ćwiczeń intelektualnych i zaangażowania w polskie życie wąskotorowe przygotowałem wizję rozwoju kolejki piaseczyńskiej. Dokument spotkał się z pozytywną reakcją, więc czas na opublikowanie go na forum, aby P.T. forumnauci mogli dołożyć swoje trzy grosze.

Całość w formie pdf powinna się wkrótce pojawić na naszym FTP. Dwie pierwsze części to uwagi bieżące oraz mniejsze projekty rozwojowe takie jak udostępnienie wieży wodnej w Tarczynie turystom które tutaj można pominąć.

Kluczową częścią jest propozycja etapowej rozbudowy kolejki czyli właśnie tytułowy Grójec 2030:

Etap A go west (2019 rok)
Tarczyn Wąsk – Pawłowice-Kopana 4,1 km

Cytuj
wydłużenie i uatrakcyjnienie podstawowej wycieczki
 udrożnienie szlaku z mostem na Tarczynce
 odbudowa mijanki w Pawłowicach-Kopanej
 umożliwienie wycieczek do Lasów Lesznowolskich
 wiadukt i most jako atrakcje techniki

Etap B profesor Modrzew (2021 rok)
Grójec – Mała Wieś 9 km

Cytuj
model starachowicki
 udrożnienie szlaku (proste – żadnych rzek, szlak pod S7 drożny)
 udostępnienie rezerwatu Modrzewina
 kolej w gminie Bełsk
 garaż dla Donalda np. i osobne kursy Mała Wieś - Grójec

Etap C kraina jabłek (2030 rok)
Pawłowice-Kopana – Grójec – 9,3 km

Cytuj
wielki cel
 udrożnienie szlaku (Jeziorka, DK50)
 promocja kolejki w oparciu o odbudowę
 pozyskanie odpowiedniego taboru – np. małej lokomotywy z
zagranicy – V10C lub podobna
 przygotowanie zupełnie nowego rozkładu

Etap C może być niemożliwy do wykonania (finanse, finanse), ale
nawet jeżeli do odbudowy nie dojdzie będzie stanowił dobry punkt
odniesienia przy dyskusjach o przyszłości kolejki

DK 50 – należy rozważyć zgłoszenie do Gdaki potrzeby odbudowy
przejazdu w powiązaniu z przyszłym remontem (czy przejazd był
zaasfaltowany legalnie?)


Etap D krańce wszechświata
Mała Wieś – Nowe Miasto nad Pilicą 34,2 km\

Cytuj
ścieżka kolejowa
 wycieczka Piaseczno-Mała Wieś (37 km) to już wycieczka na cały
dzień
 brak większych skupisk ludności (>5000) na szlaku
 ścieżka rowerowa z elementami wskazującymi na tradycję
kolejową

Uważam, że nawet próba odbudowy większej części kolejki jest warta podjęcia i każdy kilometr szlaku się liczy.
Jeżeli w którymś miejscu użyłem zbyt daleko idących skrótów myślowych - pytajcie.


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: Michał Z on 15 Listopad 2015, 02:08:33
Jak to mówią, papier jest cierpliwy.
Gorzej z turystą, po pół godziny jazdy zacznie się nudzić.
A planując wycieczkę i słysząc, że dany przejazd w tę i z powrotem łącznie trwa więcej niż 5 godzin spyta o inną krótszą, w tym wypadku z Piaseczna do Tarczyna.
Aha, w okolicach tej kolei jest tylko jedna aglomeracja, więc szanse na sensowne regularne potoki z innej stacji niż Piaseczno raczej żadne :(
sorry, taki mamy klimat...


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: Zgroza on 16 Listopad 2015, 13:50:58
Jakoś Przeworsk działa i ma frekwencję, mimo że nie ma ani aglomeracji, ani krótkiej trasy...

Jestem przekonany, że układ: podstawowa trasa do Pawłowic, dodatkowa trasa Grójec - Mała Wieś, kilka przejazdów na całej trasie to jest lepszy produkt turystyczny niż sama trasa do Tarczyna.


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: Ariel Ciechański on 16 Listopad 2015, 13:55:53
Jakoś Przeworsk działa i ma frekwencję, mimo że nie ma ani aglomeracji, ani krótkiej trasy...

Jakoś w Zakopanem działa tyle pensjonatów, a w takiej Mogielnicy pewnie żaden... Jakbyś nie zrozumiał, to chodzi o bezrefleksyjny dobór przykładów.
W Piasecznie atrakcją jest kiełbacha w Złotokłosie. W Przeworsku tunel w Szklarach i krajobraz Pogórza Dynowskiego. Pominę już znacznie mniejszą ilość atrakcji komplementarnych. Poszukaj odpowiedników na GKD :D.


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: Michał Z on 16 Listopad 2015, 17:27:12
Jestem przekonany, że układ: podstawowa trasa do Pawłowic, dodatkowa trasa Grójec - Mała Wieś, kilka przejazdów na całej trasie to jest lepszy produkt turystyczny niż sama trasa do Tarczyna.
Produkt niewątpliwie byłby lepszy, ale kto go utrzyma? abstrahując od kosztów jego kreacji...

Zapewniam Cię, że Przeworsk przeklina to, że ma tunel na końcu szlaku i jest to JEDYNY powód utrzymania takiej długiej relacji.
Kolejny przykład - Rewal - może nie słyszałeś o pomysłach przeniesienia zaplecza na odcinek nadmorski?
Jeśli chciałbyś jeszcze podać przykład Rogowa - uwierz, jazdy na całej trasie do Białej to heroiczne próby uzasadnienia ratowania tak długiego szlaku. 90% przewozów odbywa się na odc. Rogów - Jeżów o długości 7 km i to dlatego, że pasażerowie tak chcą.
A i tak te 90% nie pokrywa kosztów utrzymania tych 7 km, łatwo się domyślić, że wpływy z biletów z pozostałych 10% pasażerów nijak się mają do kosztów pozostałych 42 km szlaku :(


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: lisiogonek on 16 Listopad 2015, 18:10:43
To są zawsze sprzeczne dążenia...Ogólnie widać zależność: dużo kilometrów wygląda bardzo medialnie i bardzo miło się rozmawia o takich długich wyprawach. Na drugim końcu jest ciężka harówka w torach, duże koszty utrzymania dla operatora. W tym sezonie poczuliśmy szczególnie dotkliwie to wszystko na własnej skórze... i doskonale rozumiem co ma na myśli Michał Z; ale rozumiem także intencje kolegi Zgroza - szczególnie w kontekście statystyk wąskotorowych które prowadzi  ;)


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: Zgroza on 16 Listopad 2015, 18:15:31
Jakoś w Zakopanem działa tyle pensjonatów, a w takiej Mogielnicy pewnie żaden... Jakbyś nie zrozumiał, to chodzi o bezrefleksyjny dobór przykładów.
W Piasecznie atrakcją jest kiełbacha w Złotokłosie. W Przeworsku tunel w Szklarach i krajobraz Pogórza Dynowskiego. Pominę już znacznie mniejszą ilość atrakcji komplementarnych. Poszukaj odpowiedników na GKD :D.


Nie, Przeworsk nie jest Zakopanem Rusi Czerwonej i rozległej bazy noclegowej w Przeworsku nie ma. W Kańczudze (Mogielnicy powiatu przeworskiego) też nie ma żadnego pensjonatu. W Polsce mamy 4 kolejki w rejonach naprawdę turystycznych i Przeworsk się do nich absolutnie nie zalicza. Większość odwiedzających kolejkę w Przeworsku przyjeżdża, głównie z okolicy, na wycieczkę jednodniową. Owszem, krajobrazowo jest ciekawiej, ale to nie jest samograj. Po drodze atrakcje komplementarne są bardzo niszowe.

Uważam, że rezerwat Modrzewina to miejsce, które z chęcią bym odwiedził w połączeniu z kolejką. Okolice Grójca z pewnością wyglądają bajecznie w okresie kwitnienia jabłoni. Z kolei wydłużenie obecnej trasy o 4 km nie spowodowałoby jeszcze umęczenia pasażerów, a wzbogacił wycieczkę o dwa obiekty techniczne (most i wiadukt). Do tego postuluję również nakierowanie dalszej oferty na rowerzystów jak również organizację pociągów typowo fotostopowy.

Polecam blogerów, którzy doceniają małomiasteczkowe atrakcje okolic Grójca:
http://drugaminoga.blogspot.com/2015/05/po-majowce.html (http://drugaminoga.blogspot.com/2015/05/po-majowce.html)
http://stolicaiokolica.blogspot.com/2014/05/grojec.html#axzz3rfwj0M5a (http://stolicaiokolica.blogspot.com/2014/05/grojec.html#axzz3rfwj0M5a)
http://sadrzeczy.blogspot.com/2012/05/staro-lipie-i-nowolipie.html (http://sadrzeczy.blogspot.com/2012/05/staro-lipie-i-nowolipie.html)

Jeżeli funkcjonowanie kolejki w zadowolającym stanie utrzymania jest dziś możliwe, to kolejka powinna stawiać na rozwój. Ja proponuję rozwój przez kilometry, etapami, powoli. Myślę, że to jest w zasięgu i celowe a nie sztuka dla sztuki.


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: Ariel Ciechański on 16 Listopad 2015, 18:50:07
Większość odwiedzających kolejkę w Przeworsku przyjeżdża, głównie z okolicy, na wycieczkę jednodniową. Owszem, krajobrazowo jest ciekawiej, ale to nie jest samograj. Po drodze atrakcje komplementarne są bardzo niszowe.

Nic nie zrozumiałeś jednym słowem - w okolicy Przeworska raczej szału nie ma z atrakcjami, sama kolej przebiega przez ciekawy teren. Kolej piaseczyńska leży obok aglomeracji pełnej atrakcji dla dzieciaków krótszych niż kilku godzinna wyprawa do Grójca. Kwitnące jabłonie widywałem. Do krajobrazu pagórzastego mają się się jak wieniec na karawanie do rasowego Bentleya...

Do tego postuluję również nakierowanie dalszej oferty na rowerzystów jak również organizację pociągów typowo fotostopowy.
Jeżeli funkcjonowanie kolejki w zadowolającym stanie utrzymania jest dziś możliwe, to kolejka powinna stawiać na rozwój. Ja proponuję rozwój przez kilometry, etapami, powoli. Myślę, że to jest w zasięgu i celowe a nie sztuka dla sztuki.


I to wygeneruje takie przychody, że szybko spłaci się remont kapitalny szlaku? Zejdź Waść na Ziemię...


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: Zgroza on 16 Listopad 2015, 19:39:57
Celem istnienia kolejki nie jest generowanie przychodów, celem istnienia kolejki zachowanie i promowanie zabytku techniki. I mam nadzieję, że uda się na to znaleźć środki.


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: Ariel Ciechański on 16 Listopad 2015, 19:51:01
Celem istnienia kolejki nie jest generowanie przychodów, celem istnienia kolejki zachowanie i promowanie zabytku techniki. I mam nadzieję, że uda się na to znaleźć środki.

Te cele można osiągnąć nie wydając ciężkich milionów na doprowadzenie linii do Grójca do stanu używalności...


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 16 Listopad 2015, 20:10:40
Czy celem jest generowanie przychodów, czy też przetrwanie? – no, jedno jest związane z drugim jak islamista i trotyl – nierozerwalnie, choć w kontekście tej przenośni skłaniał bym się w stronę rozerwalności, ale o tym kiedy indziej, a że jakoś taki zapytany wieczór się mi trafił, zatem będę kontynuował:

Mam coś na sumieniu? Przyznam się – maczałem palce w klawiaturze zachęcając Kolegę Zgrozę do opublikowania swej pracy, której pierwotnie byłem jedynym adresatem.
Czemu tak żem uczynił? Celem poddania pod dyskusję tez Autora.
A czemu akurat Pracę Zgrozy spotkał taki zaszczyt? Bo jego koncepcja, jako jedyna dotąd mi znana, moim zdaniem jest... i tu się niektórzy (z Tomkiem Janiszewskim na czele) zdziwią – realna. No, może przesadziłem z tą realnością – jest najbardziej realną spośród przedstawionych publicznie pomysłów, dlatego też pomyślałem że publikacja jej będzie dobrym sposobem na wysłuchanie antytez – spojrzeń i przemyśleń znawców, którzy są dziś, w stosunku do tego co się działo 10 lat temu gdy w młodzieńczym zapale zabierali się do ratowania kolejek, starszymi, i mądrzejszymi, właśnie o dekadę.

A co ja będę z tego miał? A podaną na talerzu syntetyczną walkę argumentów którą zamierzam wykorzystać jak podwaliny rozsądnego projektu gdy nadarzy się okazja dla pozyskiwania funduszy. Ma to być pomysł realny i zamknięty nawet w ogólnym kształcie, ale powstały zanim pojawią się źródła finansowania. Bo jak najpierw się owe pojawiają, a potem trzeba je szybko wydać bo przepadną, to się dorabia do nich na kolanie ideologię, i mamy taki Jędrzejów z wiatą na dwa i pół wagonu do połowy peronu.

Na koniec zapytać ktoś może: Czy nie jest to czcza dyskusja? Panowie – poprosiłem o burzę mózgów nad stworzeniem projektu malowania Lxd2? No, prosiłem. Dostałem projekt? Dostałem. Wdrożyłem w życie? ...

Hehe, wicie, rozumicie: teza-antyteza-synteza-dialektyka. Grunt to dialektyczne myślenie. Są co do tego jakieś wątpliwości?


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: aronek on 30 Listopad 2015, 10:50:58
Jako zapalony turysta rowerowy, zwracam uwagę, że nie istnieje tylko turysta z Piaseczna w krzaki na kiełbasę i z powrotem. KM jako pierwsza wprowadziła przewóz roweru za darmo, po to aby w dniach mniejszego obłożenia pociągów (weekend) ściągnąć turystów. I tutaj moje doświadczenie jako turysty rowerowego z Warszawy, jest takie że NMnP jest po za zasięgiem jednodniowej wycieczki rowerowej.

Nie oszukujmy się że jak pojawi się jeden wagon jadący dalej niż Tarczyn to rzuci się tabun rowerzystów. Ale istnienie połączenia musi zaistnieć w świadomości ludzi. Niekiedy do pociągu na linii z Warki nie sposób wsiąść z rowerem (nie tyle z powodu tłoku ludzkiego, co ilości rowerów). To samo dotyczy pociągów z Dęblina.

I w tym temacie można napisać bardzo dużo. Pierwsza myśl: to gminy powinny być zainteresowane ściągnięciem tego rowerzysty. Dlaczego? Czy zostawione parę złotówek w sklepie ma znaczenie? Nie. Rozpatrując to w temacie inwestycji być może nigdy się nie zwróci. Bo sklepikarz zarobi ekstra 60 zł na grupie rowerzystów, co raczej nie stworzy nowych miejsc pracy.
Taki rowerzysta nie będzie też nocował... ale... ale jeśli miejsce mu się spodoba to może przyjedzie na weekend na agroturystykę.
A może spodoba mu się okolice i w ramach urban sprawl postawni zamieszań pod Grójcem dokładając PITa swojej rodziny do dochodu gminy.

Pod względem ostatniego argumentu Piaseczyńska kolejka nie ma odpowiednika w kraju do którego można ją porównać. I dlatego nie można przyłożyć prostej miarki Piaseczno-Bieszczady, czy Piaseczno-Rewal.
Zarząd kolejki nie jest od tego żeby inicjować "osadnictwo" pod Grójcem ;) Niemniej może próbować podsunąć odpowiednim ludziom pomysły.



Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: Tomek Janiszewski on 07 Marzec 2016, 14:51:13
Jakoś Przeworsk działa i ma frekwencję, mimo że nie ma ani aglomeracji, ani krótkiej trasy...
Rogów też działa na całej trasie, a na miejsce tych co wysiądą w Rawie - wsiadają miejscowi tylko po to aby przejechać się do Białej i z powrotem, mimo że nie ma w programie żadnych kiełbasek, tylko oblot składu na końcowej stacji
Myślę że przyczyna niedasizmu na Grójeckiej (tak ją będę nazywał, "Piaseczyńska" to wymysł Towarzycha") jest zupełnie inna, i dużo bardziej przyziemna. Jadąc do Grójca  a co dopiero do Nowego Miasta trzeba spędzić wiele godzin za nastawnikiem, a krótki czas pikniku w Jastrzębiej nie pozwalał zakosztować przyjemności danych uczestnikom imprezy. Trzy-i półgodzinny piknik w Runowie umożliwia nawet wypicie symbolicznego piwka jak to w kultowej piosence było, a gdy się skończy - można nie łamiąc przepisów wrócić za nastawnik lokomotywy, bo po promilach śladu już ni ma.


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: dobrzyn on 07 Marzec 2016, 18:33:04
Jakoś Przeworsk działa i ma frekwencję, mimo że nie ma ani aglomeracji, ani krótkiej trasy...
Rogów też działa na całej trasie

Jestem przekonany, że układ: podstawowa trasa do Pawłowic, dodatkowa trasa Grójec - Mała Wieś, kilka przejazdów na całej trasie to jest lepszy produkt turystyczny niż sama trasa do Tarczyna.
Produkt niewątpliwie byłby lepszy, ale kto go utrzyma? abstrahując od kosztów jego kreacji...

Zapewniam Cię, że Przeworsk przeklina to, że ma tunel na końcu szlaku i jest to JEDYNY powód utrzymania takiej długiej relacji.
Kolejny przykład - Rewal - może nie słyszałeś o pomysłach przeniesienia zaplecza na odcinek nadmorski?
Jeśli chciałbyś jeszcze podać przykład Rogowa - uwierz, jazdy na całej trasie do Białej to heroiczne próby uzasadnienia ratowania tak długiego szlaku. 90% przewozów odbywa się na odc. Rogów - Jeżów o długości 7 km i to dlatego, że pasażerowie tak chcą.
A i tak te 90% nie pokrywa kosztów utrzymania tych 7 km, łatwo się domyślić, że wpływy z biletów z pozostałych 10% pasażerów nijak się mają do kosztów pozostałych 42 km szlaku :(

Tomku, Michał wie o czym pisze, ty chyba nie czytałeś nawet wątku od początku. Lub czytałeś mało uważnie


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 07 Marzec 2016, 18:42:38
Tomku, a powiesz czemu nie porównujesz GrKD z Gnieznem?


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: Marcin117 on 07 Marzec 2016, 19:33:28
(...)Trzy-i półgodzinny piknik w Runowie umożliwia nawet wypicie symbolicznego piwka jak to w kultowej piosence było, a gdy się skończy - można nie łamiąc przepisów wrócić za nastawnik lokomotywy, bo po promilach śladu już ni ma.
Oskarżenie że ktoś z obsługi w czasie godzin pracy spożywa alkohol jest bardzo poważnym zarzutem, czy masz na to jakieś dowody?


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: Tomek Janiszewski on 08 Marzec 2016, 07:58:56
(...)Trzy-i półgodzinny piknik w Runowie umożliwia nawet wypicie symbolicznego piwka jak to w kultowej piosence było, a gdy się skończy - można nie łamiąc przepisów wrócić za nastawnik lokomotywy, bo po promilach śladu już ni ma.
Oskarżenie że ktoś z obsługi w czasie godzin pracy spożywa alkohol jest bardzo poważnym zarzutem, czy masz na to jakieś dowody?
A przepraszam najmocniej, gdzie napisałem że w czasie pracy? Wyraźnie wskazałem że chodzi o przerwę w pracy, dostatecznie długą w przypadku Runowa, aby po tej przerwie wrócić do pracy, również całkowicie zgodnie z przepisami. Jedyny zarzut jaki postawiłem dotyczyć może jedynie hmmm... powiedzmy niskiej wydajności owej pracy, z powodu zbyt długiej przerwy.


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: Tomek Janiszewski on 08 Marzec 2016, 08:01:32
Tomku, a powiesz czemu nie porównujesz GrKD z Gnieznem?
Dostatecznym powodem jest fakt że... Rogów leży nieporównanie bliżej Piaseczna niż Gniezno. Krajobrazy jakie można oglądać z kolejki Rogowskiej także bardzo przypominają te z Grójeckiej, ale... z odcinka Grójec - Nowe Miasto.


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: Tomek Janiszewski on 08 Marzec 2016, 08:13:12
Jeśli chciałbyś jeszcze podać przykład Rogowa - uwierz, jazdy na całej trasie do Białej to heroiczne próby uzasadnienia ratowania tak długiego szlaku. 90% przewozów odbywa się na odc. Rogów - Jeżów o długości 7 km i to dlatego, że pasażerowie tak chcą.
A i tak te 90% nie pokrywa kosztów utrzymania tych 7 km, łatwo się domyślić, że wpływy z biletów z pozostałych 10% pasażerów nijak się mają do kosztów pozostałych 42 km szlaku :(

Tomku, Michał wie o czym pisze, ty chyba nie czytałeś nawet wątku od początku. Lub czytałeś mało uważnie
Ależ owszem czytałem. I nie od dziś odnoszę wrażenie, że 90% aktywności na Forum osób związanych z Grójecką to heroiczne próby udowodnienia że pasażerom nie w smak kiwanie się w wagonikach na trasie dłuższej niż do Tarczyna. Przykład Rogowa jaskrawo przeczy tej fundamentalnej tezie, i nie przeszkadza temu obecność targetu kiełbaskowo-piwnego zadawalającego się jazdą do Jeżowa (wcześniej pikniki odbywały się w nieco bardziej odległym Głuchowie, ale tamtejsza stacja mieści się nie w szczerym polu lecz w środku miejscowości a mieszkańcom niekoniecznie w smak był swąd pieczonych kiełbasek, i to właśnie a nie chęć minimalizacji relacji było zasadniczym powodem przeniesienia pikników do Jeżowa). Przypomnę jeszcze że Rogów ma pod górkę jeszcze i powodu wielokrotnie większej odległości od Łodzi o Skierniewicach już nie mówiąc niż Piaseczna od Warszawy. W każdym razie Rogów, skoro już chwali się na swojej stronie najdłuższą w kraju czynną linią wąskotorową - to powinien wyrazić tamże podziękowania operatorowi Grójeckiej, że sukces ten był możliwy wyłącznie dzięki obstrukcyjnej postawie tego ostatniego :P


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: Ariel Ciechański on 08 Marzec 2016, 10:45:01
A przepraszam najmocniej, gdzie napisałem że w czasie pracy? Wyraźnie wskazałem że chodzi o przerwę w pracy, dostatecznie długą w przypadku Runowa, aby po tej przerwie wrócić do pracy, również całkowicie zgodnie z przepisami. Jedyny zarzut jaki postawiłem dotyczyć może jedynie hmmm... powiedzmy niskiej wydajności owej pracy, z powodu zbyt długiej przerwy.

Postój w Runowie wlicza się do czasu pracy pracowników. Prosiłbym o Twoje dokładne dane oraz dokładne podane terminów, w których odbywało się spożywanie alkoholu w trakcie pracy. Jako administracja nie możemy niestety przejść nad faktem opisywania popełniania przestępstwa obojętnie i ciąży na nas obowiązek zgłoszenia tego organom ścigania.
Jeśli natomiast nie jesteś wskazać ani dat ani osób to sugeruję Kolegom z Piaseczna proces cywilny o publiczne pomawianie pracowników kolei i nawiązkę powiedzmy na 1000 podkładów w kierunku Grójca...


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: Tomek Janiszewski on 08 Marzec 2016, 15:04:25
Postój w Runowie wlicza się do czasu pracy pracowników.
Mnie to najzupełniej lotto wlicza się czy też nie. Istotne jest że niechęci do jazdy na dłuższy dystans niedasie ukryć: skoro jest tak jak mówisz - znaczy to że wolą pracę przy kiełbaskach i ognisku (nawet i bez piwa) zamiast za nastawnikiem.
Poza tym wyraźnie dopuszczałem (jeżeli już) wypicie symbolicznego piwka a nie żadne pijaństwo: to także wykroczenie o ile bezpośrednio po spożyciu nie prowadzi się pojazdów? A jak to by było w przypadku biznesmenów uczestniczących w bankiecie (także wchodzącym w zakres ich pracy, szczególnie gdy omawiane są przyszłe interesy) i wznoszących toasty?


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: arti281 on 08 Marzec 2016, 15:12:56
Biznesmenom wolno  ;) Ps. Znasz takiego co by odmówił?  ;D


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: Tomek Janiszewski on 08 Marzec 2016, 15:52:44
Biznesmenom wolno  ;) Ps. Znasz takiego co by odmówił?  ;D
Aaaa, zatem o to biega ;D Kolejka Grójecka nie miała być wszak prywatnym biznesem Towarzycha lecz została uznana za zabytek wpisany do rejestru, który pod dotychczasowymi rządami został niestety doprowadzony do ruiny na odcinku Tarczyn - NMP, i chęci do zmiany tego stanu rzeczy nie widać. Znajduje się tylko tysiące pretextów do przyklepania status quo.


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: Tomek Janiszewski on 08 Marzec 2016, 16:00:09
Celem istnienia kolejki nie jest generowanie przychodów, celem istnienia kolejki zachowanie i promowanie zabytku techniki. I mam nadzieję, że uda się na to znaleźć środki.

Te cele można osiągnąć nie wydając ciężkich milionów na doprowadzenie linii do Grójca do stanu używalności...
Rozumiem Najjaśniejszy CArze, że temu właśnie celowi (promowaniu zabytku techniki) ma służyć muzeum (odpowiadające temu urządzonemu na stacji Rogów Towarowy Wąsk.) które w Piasecznie nosi nazwę Restauracji "Odjazd"? >:(


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: Ariel Ciechański on 08 Marzec 2016, 16:18:40
Poza tym wyraźnie dopuszczałem (jeżeli już) wypicie symbolicznego piwka a nie żadne pijaństwo: to także wykroczenie o ile bezpośrednio po spożyciu nie prowadzi się pojazdów? A jak to by było w przypadku biznesmenów uczestniczących w bankiecie (także wchodzącym w zakres ich pracy, szczególnie gdy omawiane są przyszłe interesy) i wznoszących toasty?

Bankiet nie jest związany z bezpieczeństwem ruchu kolejowego, a spożywanie alkoholu w kontaktach biznesowych wchodzi wręcz w zakres obowiązków. Nie myl bytów. Czyli reasumując w dyskursie posunąłeś się do pomówień bez pokrycia w faktach - przykre.


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: Ariel Ciechański on 08 Marzec 2016, 16:20:07
Rozumiem Najjaśniejszy CArze, że temu właśnie celowi (promowaniu zabytku techniki) ma służyć muzeum (odpowiadające temu urządzonemu na stacji Rogów Towarowy Wąsk.) które w Piasecznie nosi nazwę Restauracji "Odjazd"? >:(

Kolej piaseczyńska chyba nigdy nie aspirowała do muzealnej z tego co wiem... Więc kolejne porównanie kulą w płot.


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: Ariel Ciechański on 08 Marzec 2016, 16:24:02

Aaaa, zatem o to biega ;D Kolejka Grójecka nie miała być wszak prywatnym biznesem Towarzycha lecz została uznana za zabytek wpisany do rejestru, który pod dotychczasowymi rządami został niestety doprowadzony do ruiny na odcinku Tarczyn - NMP, i chęci do zmiany tego stanu rzeczy nie widać. Znajduje się tylko tysiące pretextów do przyklepania status quo.

Ustawa o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami zawiera przepisy karne. Jeśli uważasz, że popełniane jest przestępstwo powiadom prokuraturę...


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: Tomek Janiszewski on 08 Marzec 2016, 16:34:52
Bankiet nie jest związany z bezpieczeństwem ruchu kolejowego
A spożycie jednego piwka na 3,5h przed jazdą - jest? Zdaje się że także nie.


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: Tomek Janiszewski on 08 Marzec 2016, 16:37:36
Kolej piaseczyńska chyba nigdy nie aspirowała do muzealnej z tego co wiem...
I co ma z tego wynikać, można pójść na łatwiznę i dopuścić do dewastacji przytłaczającej części szlaku (oraz trafienia parowozu w nieodpowiednie ręce) kwitując ten upadek w myśl filozofii baba z wozu, koniom lżej?


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: Tomek Janiszewski on 08 Marzec 2016, 16:40:24
Ustawa o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami zawiera przepisy karne. Jeśli uważasz, że popełniane jest przestępstwo powiadom prokuraturę...
A Ty jako lepiej w te klocki zorientowany z racji wieloletniego panowania w Skierniewicach uważasz że wszystko dotąd na Grójeckiej było O.K.?


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: Ariel Ciechański on 08 Marzec 2016, 17:16:57
[A spożycie jednego piwka na 3,5h przed jazdą - jest? Zdaje się że także nie.


Mówimy o piciu w pracy...


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: Ariel Ciechański on 08 Marzec 2016, 17:19:30
I co ma z tego wynikać, można pójść na łatwiznę i dopuścić do dewastacji przytłaczającej części szlaku (oraz trafienia parowozu w nieodpowiednie ręce) kwitując ten upadek w myśl filozofii baba z wozu, koniom lżej?

Tak samo w Skierniewicach doszło do znaczącej dewastacji budynków, a Wittfel przestał jeździć. Chcesz adres właściwej miejscowo prokuratury? A może Ci napisać wzór pisma?
Błędów nie robi ten kto siedzi i klepie tylko w klawisze.


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: Ptr on 08 Marzec 2016, 17:28:17
Przykład Rogowa jaskrawo przeczy tej fundamentalnej tezie, i nie przeszkadza temu obecność targetu kiełbaskowo-piwnego zadawalającego się jazdą do Jeżowa (wcześniej pikniki odbywały się w nieco bardziej odległym Głuchowie, ale tamtejsza stacja mieści się nie w szczerym polu lecz w środku miejscowości a mieszkańcom niekoniecznie w smak był swąd pieczonych kiełbasek, i to właśnie a nie chęć minimalizacji relacji było zasadniczym powodem przeniesienia pikników do Jeżowa).
Może o czymś nie wiem, więc czy możesz mi przybliżyć źródło swojej wiedzy o ogniskach w Głuchowie?


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: Tomek Janiszewski on 08 Marzec 2016, 18:56:02
Mówimy o piciu w pracy...
Więc się może zdecyduj: chcesz być nadal CArem, czy może jednak prokuratorem Andriejem Wyszyńskim, skoro usilnie szukasz na mnie paragrafu? Akurat w zakładzie gdzie pracuję raz do roku urządza się tzw. Wigilię, w godzinach pracy jak najbardziej, gdzie każdy może sobie wypić wino. Tak więc to tylko kwestia pracodawcy, w danym wypadku Towarzycha: wolno pracownikom wypić czy też nie. Żadnych niezgodnych z prawem działań nikomu tu nie zarzucam, szermowanie zaś fałszywymi argumentami na rzecz niejeżdżenia poza Tarczyn - jak najbardziej.


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: Tomek Janiszewski on 08 Marzec 2016, 19:01:49
Może o czymś nie wiem, więc czy możesz mi przybliżyć źródło swojej wiedzy o ogniskach w Głuchowie?
Wyłącznym moim źródłem są własne obserwacje z "Pociągu do zabytków '2014". Na własne oczy widziałem otoczenie stacji w Jeżowie oraz Głuchowie, i na miejscu zamieszkujących w sąsiedztwie tej ostatniej stacji nie byłbym szczęśliwy gdyby co tydzień kurzył mi się w okna dym z ogniska. Ale z tego co widzę, rozmawiam z osobą ze wszech miar kompetentną, bo z Rogowa właśnie, tak? Zatem może były także inne powody, w szczególności chęć uruchomienia większej liczby kursów, aby uczestnik pikniku miał wybór kiedy przyjechać a kiedy wrócić.


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 08 Marzec 2016, 19:36:50
Dobra, basta!

Tak, przyznaję się: miałem zamiar wypić piwo na pikniku w pracy, ale przeszkodził mi w tym głośny lament przedszkolanek które skarżyły się że w krzakach za które mali chłopcy chodzą sikać czai się jakiś stwór z koszyczkiem i jajeczkami. I nie jest to zajączek wielkanocny.
To było takie nawiązanie do poziomu powyższej dysputy, ale sposobem niektórych jest obniżyć maksymalnie poziom a następnie pokonać rywali doświadczeniem. A teraz na poważnie:

pasażerom nie w smak kiwanie się w wagonikach na trasie dłuższej niż do Tarczyna. Przykład Rogowa jaskrawo przeczy tej fundamentalnej tezie
A przykład Grójca (http://750mm.pl/index.php?topic=3382.0) ją potwierdził. Na przekór rogowskiemu.

może były także inne powody, w szczególności chęć uruchomienia większej liczby kursów, aby uczestnik pikniku miał wybór kiedy przyjechać a kiedy wrócić
Piaseczno wzięło z RKD przykład i uruchamiało w dni o zwiększonym zapotrzebowaniu dodatkowe pociągi (http://www.kolejka-piaseczno.pl/sites/default/files/Rozk%C5%82ad%202015-1.pdf).

A wiesz czemu zapytałem o Gniezno - bo Gnieźnieńska KD to teraz to samo co odcinek Tarczyn - Nowe Miast. Kolej która umarła. Bo o życiu kolei decydują nie ludzkie chęci, emocje, pragnienia, ale grzyb. Taka forma życia która je drewno mocujące szyny w jednakowej odległości. Jak podkłady zostaną zjedzone, to niezależnie czy Rogów czy Grójec, koleją można będzie pojechać jeśli przyniesie się nieheblowaną deskę. O rodzaju trakcji jaki będzie miał wtedy racje bytu nie będę się wypowiadał. Chyba że się znajdą pieniądze na odbudowę, co w przypadku obu kolei jest wysoce wątpliwe.

I tak na koniec panczlajn:
w zakładzie gdzie pracuję raz do roku urządza się tzw. Wigilię, w godzinach pracy jak najbardziej, gdzie każdy może sobie wypić wino
No, mszalnego łyknąć przeca zawsze można...


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: andrzej2110 on 08 Marzec 2016, 20:18:59
Rogów skrócił kursy do Jeżowa bo buchnęli szyny miedzy Jeżowem a Głuchowem. Po uzupełnieniu ubytku rozkład pozostał już bez zmian.
Biznesmen pije na przyjęciu/bankiecie ale on ma kierowce który nie pije. Tu "biznesmenami" są pasażerowie a kierowcą maszyniści.


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: Zgroza on 08 Marzec 2016, 20:21:38
A przykład Grójca ([url]http://750mm.pl/index.php?topic=3382.0[/url]) ją potwierdził. Na przekór rogowskiemu.


Przykład Grójca potwierdził stare prawo mikroekonomii, że monokultura nie jest najlepszą techniką w rolnictwie.

Kolejka grójecka dziś obsługuje grupę klientów "pikniki"* jednolitym produktem turystycznym. Próba dostosowania tej grupy klientów do trasy grójeckiej: plajta. Czy to wniosek, że doszliście do końca drogi?

Nie.

Nieobsługiwane są jeszcze grupy produktów "rowerzyści", "peteteki", "grójczanie", "kajakarze"**, "mikole"... Żeby kolejka się rozwijała, potrzebna jest spójna wizja rozwoju: infrastruktury, produktu, promocji***, współpracy. A słychać tylko "Grójec niedasię".

Swój pogląd na rozwój kolejki wyłożyłem powyżej.

* "Niemców" jako element obcy pozwoliłem sobie pominąć w analizie, ku chwale sami wiecie kogo.
** Spływy Jeziorką istnieją, choć to dość ekstremalny szlak. Do NMnP to niestety prędzej ścieżka rowerowa niż pociąg.
***Piękną sztukę promocji "dużych" kolejarzy z PICu w tym roku chyba przypłacę utratą szkliwia, bo na to się patrzeć nie da. Polecam tutaj analizę przypadku Bydgoszcz-Szczecin, idealne na leczenie szczękościsku.


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: Michał Z on 08 Marzec 2016, 20:25:03
Może o czymś nie wiem, więc czy możesz mi przybliżyć źródło swojej wiedzy o ogniskach w Głuchowie?
Wyłącznym moim źródłem są własne obserwacje z "Pociągu do zabytków '2014".

Odrobinę faktów - NIGDY ognisko nie było urządzane w Głuchowie, gdy pociągi niedzielne tam kończyły bieg miało miejsce TYLKO zwiedzanie kościoła. Kursy zostały skrócone do Jeżowa, żeby krócej trwały (takie było zapotrzebowanie klientów) i aby można było uruchomić ich więcej tego samego dnia. Dla nielicznych klientów wymagających więcej uruchamiano incydentalne kursy na dłuższej trasie kilka razy w roku.


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 08 Marzec 2016, 20:40:24
O czym tu mowa, chyba o przeszłości - bo zauważcie że szlak Tarczyn-Grójec nie istnieje. Aby znów móc się nim poruszać potrzeba 7-8 milionów złotych. Tych pieniędzy nie ma, i raczej nie jest możliwe aby się pojawiły, zatem i tematu chęci/niechęci nie ma.
Ta cała dyskusja prowadzona od lat przez Kolegę Tomka Janiszewskiego przypomina mi wzajemne stękanie starych dziadków o tym że "za komuny było lepiej". Dziadków coraz bardziej zgarbionych, którzy tak siedzą, kiwają się i biadolą o tym co odeszło i co by oni zrobili gdyby znów byli młodzi i ktoś dał im władzę której nigdy nie posiadali.
I tak będą się ci staruszkowie kiwali do zachodu słońca, później do świąt, aż wreszcie do własnego świata końca.
Bo w życiu liczą się tylko dwie rzeczy: co możesz zrobić i czego zrobić nie możesz.


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: Harry Potter on 08 Marzec 2016, 22:21:06
A ja wrócę do tematu spożywania.
Aktualnie z tego co pamiętam to:
- picie podlega ogólnie pod popularny art. 52 
- picie w pracy przez maszynistę ( konkretnie) podlega pod art.52 i pod prokuratora z perspektywą 12 lat życia na koszt podatnika  ( Ci "zdolniejsi"),oraz cofnięcie uprawnień (obowiązek informowania UTK tyczy się licencji i świadectwa... nie starych praw kierowania)


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: Dariusz on 09 Marzec 2016, 08:10:16
Zostawiając na boku źródło dyskusji chciałbym zwrócić uwagę na coraz popularniejszy sposób optymalizacji czasu pracy - pod postacią tzw. dyżuru. Może on mieć zastosowanie, kiedy w czasie przyjazdu do miejsca docelowego pracownik etatowy nie wykonuje innych czynności do czasu powrotu składu. Oczywiście jasnym jest, że w momencie ponownego podjęcia czynności służbowych musi on spełniać określone wymagania psychofizyczne.
Tu nieco więcej http://www.gofin.pl/prawo-pracy/17,1,96,143406,rozliczanie-czasu-pelnienia-dyzuru.html (http://www.gofin.pl/prawo-pracy/17,1,96,143406,rozliczanie-czasu-pelnienia-dyzuru.html)


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: aronek on 09 Marzec 2016, 08:50:41
O no proszę. Dzięki Kucyk za przypomnienie posta z 2011 o kursach do Grójca.
Tylko niestety muszę zgodzić się ze Zgrozą co do jego wypowiedzi, że w grupa klientów piknikowych, nie będzie zainteresowanych, jak to Ty określiłeś, (a ja to trochę przekręcę) opóźnieniem o ponad godzinę otwarcia pierwszego piwka.
I to nie mogło się udać.
Jeśli przywołać statystykę:
Cytuj
Trochę statystyki:
23. VIII. 2009r. pierwszy pociąg do Grójca wiezie w sześciu wagonach 235 pasażerów biletowych + VIP'y;
6. IX. jadą już tylko dwa wagony, a w nich frekwencja nie powala;
13. IX „powala” składem jednowagonowym w którym ilość obsługi dorównuje ilości pasażerów, kolejne planowe pociągi do Grójca w 2009r. są odwoływane bo nie ma chętnych.
Rok 2010.
1 i 23 V. nieźle, bo odpowiednio 85 i 135 ludków, no ale wyboru (Tarczyna) nie ma.
27. VI do Grójca jedzie cały jeden wagon z 44 turystami. Pozostali (107 osób) wybierają trasę do Tarczyna.
3. X na „przymusową” wycieczkę „albo Grójec, albo nic” jedzie wprawdzie 97 osób.
Impreza do Grójca na której kolej zarobiła (i $, i prestiż) był przejazd dla niemieckich fanów 26. IV. 2010 r. Koniec statystyki.
To daty przejazdów, to działanie jak obecne władze samorządów i PRy, - czyli puszczanie pociągów w takich terminach, aby udowodnić, że nikt nie chce nimi jeździć. Po czym zamknąć połączenie jako mało popularne.

Niemniej kursy do Runowa, to świetny pomysł. Naprawdę klientela piknikowa nie potrzebuje nic więcej. I oczywiście żal reszty szlaku. Ale jak Kucyk wspomniał, obecnie nie ma o czym rozmawiać. Bo do Grójca nie sposób dojechać bez kosztownych prac. A koszty związane z tą pracą, nigdy się nie zwrócą z biletów. Choćby i jechał cały pociąg (300?) *5 dodatkowych zł przez 4 letnie miesiące (=) 36 tyś w sezonie (-) koszty i podatki

I jeszcze opowiem historię, tego jak nigdy nie pojechałem pociągiem w Sochaczewie.
Podtytuł tej historii: jak nie zachęcić rowerzystów, czyli odniesienie do posta Zgrozy, że są inne grupy zainteresowane przejazdami, nie tylko "piknikowcy".
Z punktu widzenia Warszawiaka, rowerzysty-turysty, a nie rowerzysty-harpagana, przejazd przez puszczę zajmuje cały dzień. W przypadku miesięcy letnich jeździłem z Warszawy i do Warszawy. Z Warszawy wyjeżdżając rano dojeżdżałem pod wieczór do Tułowic, gdzie nocowałem (nocowaliśmy) i następnego dnia powrót Jeśli przyjeżdżałem pociągiem do Sochaczewa, to do Warszawy dojeżdżało się pod wieczór.
Dwukrotnie, w robiłem trasę w dwie strony w jeden dzień, w dosyć mocnym składzie, ale zawsze w jedną stronę trzeba było jechać asfaltem, bo przez las, to chyba do granic Warszawy dojechałbym o 4 nad ranem. Więc robiąc trasę w dwie strony, pierwszą po lesie, a drugą po asfalcie, do domu dojeżdżałem już po ciemku.
Po co ten wstęp? Ano służy zobrazowaniu tego że w przypadku Sochaczewa, rowerowy turysta nie bardzo będzie zainteresowany ofertą przejazdu, bo po prostu jest ona o nieodpowiedniej godzinie:
Umawiam się na godzinę 8 na dw zachodnim. W Sochaczewie wysiada się o 9:30.
Miaja 1,5 godziny zanim pociąg wyjedzie. (Mogę przyjechać pociągiem późniejszym) Oznacza to że prawdziwa jazda zacznie się o godzinie 12.
Trochę późno bo opisując przejazdy oznacza to że do domu docieram po zmroku.
Analogicznie przyjmując, że wyjeżdżam rano z Warszawy.... I co z tego skoro do Tułowic docieram 15-17? Pociąg już dawno wrócił do Sochaczewa.

Raz nawet kominowałem, że jeśli dobrze to zorganizujemy (lm. bo zazwyczaj organizuję wycieczki dla grupy znajomych i nieznajomych) to wysiądziemy w Modlinie i jak się sprężymy to złapiemy pociąg do Sochaczewa. Nie pamiętam dlaczego wycieczka nie została zrealizowana.

Przykro mi Zgroza, ale moim zdaniem jest dosyć trudne pogodzenie pociągów piknikowych, z innymi (z naciskiem na rowerowych) grupami potencjalnie zainteresowanych przejazdami


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: Ptr on 09 Marzec 2016, 13:07:06
@ wycieczki rowerowe przez KPN połączone z przejazdem Sochaczewską KM (SKMką :D ) :
Kiedyś zrobiłem sobie podobną wycieczkę. Plan był prosty ruszyć rano z Warszawy dojechać do Wilcz na pociąg wąskotorowy, odpocząć trochę na pikniku i wrócić do warszawy pociągiem wąskim z przesiadką na normalnotorowy. Czasowo założenie udało się (start koło 7, w Wilczach zdążyłem na pociąg), ale co innego dla mnie było mocno zniechęcające:
1) Brak biletów w jedną stronę, i dość drogie bilety dla rowerów (chyba też w dwie strony jak dobrze pamiętam - po co???), przez co zapłaciłem dużo więcej niż osoby realizujace podstawowy plan wycieczki kolejką,
2) Brak miejsca do przewozu rowerów - rower musiał stać w przedsionku wagonu 1Aw, razem z różnymi wózkami dziecięcymi. Całość skutecznie blokowała wyjście z wagonu i przejście międzywagonowe, z którego w czasie jazdy co jakiś czas ktoś chciał skorzystać
3) Po przyjeździe do Sochaczewa - szybko, szybko szybko wszyscy out za bramę - ZAMYKAMY. Brak czasu by spokojne przejście się po ekspozycji.


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: Zgroza on 09 Marzec 2016, 20:23:25
Nie porównujmy Piaseczna do Sochaczewa jeżeli chodzi o dojazd. Grójec-Tarczyn-Grójec to 30 km, można to rozegrać na milion sposobów.


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: Marcin117 on 09 Marzec 2016, 20:30:02
1) Brak biletów w jedną stronę, i dość drogie bilety dla rowerów (chyba też w dwie strony jak dobrze pamiętam - po co???), przez co zapłaciłem dużo więcej niż osoby realizujace podstawowy plan wycieczki kolejką,
2) Brak miejsca do przewozu rowerów - rower musiał stać w przedsionku wagonu 1Aw, razem z różnymi wózkami dziecięcymi. Całość skutecznie blokowała wyjście z wagonu i przejście międzywagonowe, z którego w czasie jazdy co jakiś czas ktoś chciał skorzystać
3) Po przyjeździe do Sochaczewa - szybko, szybko szybko wszyscy out za bramę - ZAMYKAMY. Brak czasu by spokojne przejście się po ekspozycji.
Pierwszy raz byłem w Sochaczewie w 89' roku i widzę że od tego czasu nic się nie zmieniło :). Zapomniałeś tylko wspomnieć o chamskim zachowaniu obsługi ("Gdzie leziesz?" albo "Jazda stąd" do podróżnych). MuzKol to stan umysłu, ilość miejsc gdzie można doznać takich wrażeń i takiego stylu myślenia maleje z dnia na dzień więc korzystajmy puki możemy...


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: Tomek Janiszewski on 10 Marzec 2016, 10:29:55
Jestem przekonany, że układ: podstawowa trasa do Pawłowic, dodatkowa trasa Grójec - Mała Wieś, kilka przejazdów na całej trasie to jest lepszy produkt turystyczny niż sama trasa do Tarczyna
Produkt niewątpliwie byłby lepszy, ale kto go utrzyma? abstrahując od kosztów jego kreacji...
Może Powiat Piaseczyński, nawet wraz z Powiatem Grójeckim, o ile rzecz jasna kolejka będzie dojeżdżać przynajmniej do Grójca? Czy w tym ostatnim wypadku, jako że jest więcej niż jeden powiat - nie można by liczyć na udział Mazowieckiego UM? Oczywiście jest jeden warunek: kolejka musi stracić status prywatnej zabaweczki Towarzycha, a jeśli to ostatnie zamierza nadal uprawiać pozastatutową działalność ze sławetną restauracją "Odjazd" na czele - to na ogólnych zasadach rynkowych, bez jakichkolwiek przywilejów wynikających z towarzychowatości. Czy aby nie tu właśnie kryje się źródło niedasizmu, a mówiąc precyzyjniej - niechcesizmu na Grójeckiej?
Cytuj
Zapewniam Cię, że Przeworsk przeklina to, że ma tunel na końcu szlaku i jest to JEDYNY powód utrzymania takiej długiej relacji.
No to marnych menedżerów mają w tym całym Przeworsku. :P Gdyby wykazali tyle inwencji co na Niechcesieczyńskiej - zaraz wzięliby wzór z Miasteczka Westernowego w Runowie mającego stanowić jeden z powodów utrzymywania tak krótkiej relacji, i wybudowaliby atrapę jedynego w Polsce tunelu wąskotorowego gdzieś między Przeworskiem a Kańczugą, oczywiście blisko miejsca nadającego się na wypicie piwka i upieczenie kiełbasek. PKP PLK na promocyjnych warunkach ogrodziłaby kawałek toru ekranami które wystarczyłoby przykryć od góry chociażby szmatą, względnie można by wykorzystać rurę taką jaką możemy oglądać na Kryniczance w Bobowej pod nasypem drogowym. Trzeba by jeszcze tylko wykonać z obu stron takiego "tunelu" atrapę góry na stelażach z metalowych rur, i mucha nie siędzie! A reszta, jakieś krajobrazy Pogórza, z dolinami Mleczki a potem Sanu, jakieś żelazne mostki po drodze? Pal to wszystko diabli, grunt to kiełbaski i pifko!
Cytuj
Kolejny przykład - Rewal - może nie słyszałeś o pomysłach przeniesienia zaplecza na odcinek nadmorski?
Tamtą kolejką jeszcze nie jeździłem, skansen w Gryficach odwiedziłem tylko raz, więc nie słyszałem. Słyszałem za to o POmysłach przeniesienia zaplecza Grójeckiej na stację Piaseczno Przeładunkowa, celem wyburzenia całej stacji Piaseczno Miasto wraz z szopą pod developerkę, oraz wybudowania na miejscu torowiska drugiej jezdni ul. Sienkiewicza. Jeden POmysł wart drugiego.
Cytuj
Jeśli chciałbyś jeszcze podać przykład Rogowa - uwierz, jazdy na całej trasie do Białej to heroiczne próby uzasadnienia ratowania tak długiego szlaku
Było powiedzieć wprost: frajerzy. Usatysfakcjonowany?
Cytuj
90% przewozów odbywa się na odc. Rogów - Jeżów o długości 7 km i to dlatego, że pasażerowie tak chcą
Ale poza nimi są też i pasażerowie którzy chcą jeździć na całej trasie. I dla nich też się jeździ do Białej. Nie jest winą kolejki Rogowskiej ani tej drugiej grupy pasażerów, że tych pierwszych jest aż tak dużo, tym bardziej że mogą korzystać z udogodnienia w postaci wielu kursów na odcinku Rogów - Jeżów.
Cytuj
A i tak te 90% nie pokrywa kosztów utrzymania tych 7 km, łatwo się domyślić, że wpływy z biletów z pozostałych 10% pasażerów nijak się mają do kosztów pozostałych 42 km szlaku :(  
Niestety trudniej się domyślić skąd mają kasę na pokrycie kosztów utrzymania całego szlaku, skoro mimo wszelkich plag tego świata jednak jeżdżą. Dokładają z własnych kieszeni? Mają Dobrego Wujka na miarę Nieodżałowanej Pamięci Pana Prezesa Chmielewskiego co to z własnej kieszeni wyłożył na zakup czynnego Px-a który potem i tak przepadł ku rozpaczy jednych a westchnieniu ulgi innych? A może pierą piniędze? :-X No nie uwierzę!


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: kamlox on 10 Marzec 2016, 11:55:44
Chłopie, czytając powyższe wypociny przychodzi mi na myśl jedno stwierdzenie: "Powiedz mi co bierzesz i gdzie to kupujesz, bo jazdy po tym są niesamowite  :P ".

A tak na poważnie mam prośbę do wszystkich użytkowników. Przestańmy karmić trolla, bo jak widać dyskusja z nim jest pozbawiona jakiegokolwiek sensu, bo w świecie tego Pana wszystko sprowadza się do argumentu: "Piaseczno jest be i nie chce im się robić nic innego niż piknik w Runowie". Wszelkie sensowne argumenty jakie koledzy słusznie przytaczają i tak nie będą uznane przez Pana Tomka, który chyba żyje jedynie w świecie serialu nomen omen "Tomek i Przyjaciele", gdzie piękne parowozy, za darowane za nic pieniądze jeżdżą na trasach Piaseczno - Nowe Miasto, Gniezno - Krośniewice, czy Wrocław - Milicz. Przecież pieniądze zawsze można wyprodukować, tylko w takim razie po co my się męczymy z utrzymaniem tego co jest.


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: Dariusz on 10 Marzec 2016, 12:08:56
Mi niestety obraz wydaje się bardziej skomplikowany.
Kolega Janiszewski zadaje wiele pytań z gatunku trudnych. Oczywiście nad wieloma nie warto się nawet pochylać. Jednak niestety są tu również takie nad którymi warto się zastanowić. Dyskusja tymczasem idzie w kierunku kombatanckim mającym na celu zdyskredytowanie i spacyfikowanie przeciwnika a przy okazji zamiecenie pod dywan niewygodnych pytań.

PS
Oczywiście wiem, że argumenty się powtarzają, że jest to klon dyskusji już ćwiczonych na różnych forach, że gość nie ma nic nowego do powiedzenia i jest nafaszerowany nienawiścią do całego wąskotorowego świata itp.
Jednak powyższa refleksja nadal jest dla mnie aktualna.


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: Tomek Janiszewski on 10 Marzec 2016, 12:14:17
Przestańmy karmić trolla, bo jak widać dyskusja z nim jest pozbawiona jakiegokolwiek sensu, bo w świecie tego Pana wszystko sprowadza się do argumentu: "Piaseczno jest be i nie chce im się robić nic innego niż piknik w Runowie".
To dyskusja z takimi hejterami jak ty i tobie podobni jest pozbawiona sensu, ponieważ jak zdążyłem zauważyć - dawno już ukształtował się tutaj front obrony kiełbasek w Runowie. Jakiekolwiek próby poszukiwań zmiany tego stanu rzeczy (jak w przypadku kol. Zgroza) są z miejsca flamowane, z użyciem argumentów których bezsens starałem się wykazać wyżej. O dziwo, do tego frontu dołączyła także osoba mająca niegdyś bardzo złe zdanie na temat tego co się na Grójeckiej dzieje. Czy to znaczy że chodziło tylko o niegdysiejsze restrykcje wobec drezyniarzy, nie zaś o rozwój wydarzeń który doprowadził do stanu obecnego?


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: Tomek Janiszewski on 10 Marzec 2016, 12:28:34
Oczywiście wiem, że argumenty się powtarzają
Czy tylko moje argumenty? Wszak to nie ja powtarzam, jakoby dłuższa jazda niż 40 minut nie miała sensu ponieważ pasażerowie mają dosyć kiwania się w wąskotorowych wagonikach (a jednak nie wszędzie mają), że grzyb żre podkłady (jak podkłady leżą w błocie i nie są konserwowane a nawet jeżdżone kiedy to zawsze trochę oleju z maźnic skapnie to i żre), że wpływy z biletów nie pokrywają (a niby gdzie pokrywają; rzecz w tym że żaden państwowy czy samorządowy podmiot nie będzie się kwapił dokładać komuś kto zachowuje się jakby kolejka była jego prywatną własnością) itp.
Cytuj
że jest to klon dyskusji już ćwiczonych na różnych forach, że gość nie ma nic nowego do powiedzenia i jest nafaszerowany nienawiścią do całego wąskotorowego świata itp
Mylisz się bardzo, może masz mnie za nowe wcielenie niejakiego Jacka Michalskiego z p.m.k.. tego od "Nikomu niepotrzebnych kolejek". Gdybym istotnie był nafaszerowany nienawiścią do całego wąskotorowego świata - nie stawiałbym wszak za wzór Kolejki Rogowskiej, zacierałbym ręce przeczytawszy że gdzieś tam na Nałęczowskiej miało być fajno a tu znów coś nie wyszło itp. W istocie moja jak to ująłeś "nienawiść" skierowana jest nie przeciw kolejce grójeckiej jako takiej (pamiętam ją od wczesnego dzieciństwa gdy brała początek jeszcze na Dworcu Południowym) lecz tym co przejąwszy ją w stanie pełnej sprawności od PKP sprowadzili ją do rangi i roli kolejki parkowej, i zarazem nogami i rękami trzymają się tego co "osiągnęli". Może zamiast szermowania argumentami w rodzaju: "takich kolejek jak nasza jest w kraju tylko trzy, skąd Starostwo zamierza wziąć nowego operatora" pora przyznać że kolejka przerosła siły dotychczasowego operatora i ustąpić, rzecz jasna nie zapomniawszy rozliczyć się z restauracji na zabytkowym dworcu?


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 10 Marzec 2016, 12:29:10
Pewnie że dyskusja nie jest bezsensowna, tak samo jak nie jest sensowna, bo jak coś, czego nie ma, może być "jakieś"?
Gdzie tu mamy jakiekolwiek podstawy dyskusji? Mamy wymianę poglądów popartych argumentami? No nie, bo "wymiana jednostronna" to oksymoron. Gdyby Kolega Tomek chciał wyartykułować, jak Kolega Zgroza na wstępie tematu, jakie ma realne pomysły to może była by podstawa dyskusji bo praktycy cenili by możliwość realizacji. A tak na razie nie wiemy nawet co go boli, może poza kompulsywną skłonnością do słów "Kiełbaska", "piwo", "niedasizm", "towarzycho", "Odjazd" i "Rogów". I tu popieram całkowicie Kolegę Kamloxa że jeśli to ma tak dalej wyglądać, to szkoda czasu.

P.S.
Swoją drogą aż się boję pomyśleć, co w tym Piasecznie musiano uczynić temu Janiszewskiemu, że taką nienawiścią pała do zarządcy?

EDIT: widzę że została napisana wiadomość gdy tworzyłem. Post powyższy o niej nie traktuje.


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: Ariel Ciechański on 10 Marzec 2016, 15:44:48
Piję piwo w Pszczynie i oczom nie wierzę :D. Wolontariusz z Rogowa hejtuje niby Rogów w obronie pikniku na Grójeckiej :D. Dam Ci Tomku radę zgłoś się do Kamila i umów się z nim na dyskusję o utrzymaniu 49 km linii w praktyce :-D.


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: dobrzyn on 10 Marzec 2016, 22:35:29
Wątek robi się POlityczny... Idę po zimnego Lecha i orzeszki


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: SADEK on 10 Marzec 2016, 23:01:21
Tomek Janiszewski [/quote]Byłem w Piasecznie na takim pikniku i nikt tam nie chlał ani 3,5h ani 1h przed odjazdem , nie no  w sumie to  ja tylko ale to było i przed i po ,jak twierdzisz że tam tak piją piwo w między czasie no cóż  :)

https://www.youtube.com/watch?v=cRzqXMiMFsg (https://www.youtube.com/watch?v=cRzqXMiMFsg)


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: Ariel Ciechański on 19 Kwiecień 2016, 09:36:44
Wiem, że o Rogowie, ale może Kolega Tomasz wreszcie zrozumie jakie są koszty utrzymania przejezdności szlaku...

http://www.rynek-kolejowy.pl/wiadomosci/rogowska-kw-dobry-ubiegly-rok-i-niepewna-przyszlosc-76152.html (http://www.rynek-kolejowy.pl/wiadomosci/rogowska-kw-dobry-ubiegly-rok-i-niepewna-przyszlosc-76152.html)


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: Tomek Janiszewski on 19 Kwiecień 2016, 12:19:23
Że to kosztuje - to chyba oczywiste. PKP też kosztuje, grójecka również. Ale nie sposób doszukać się tam słówka "niedasie", prawda?


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: Ariel Ciechański on 19 Kwiecień 2016, 13:14:10
Że to kosztuje - to chyba oczywiste. PKP też kosztuje, grójecka również. Ale nie sposób doszukać się tam słówka "niedasie", prawda?

Ja widzę tam znacznie bardziej niebezpieczne słowo... Można oczywiście pożyczyć kilka baniek, zrobić tor do Nowego Miasta na Pilica a następnie z lubością oddać się ramiona komornika, syndyka czy innych podobnych sympatycznych ludzi :-).


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: 2xm on 19 Kwiecień 2016, 14:18:20
"z lubością oddać się ramiona komornika, syndyka czy innych podobnych sympatycznych ludzi"
Swoją drogą ciekaw jestem, jak wyceniliby infrastrukturę wpisaną do rejestru.


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: Ariel Ciechański on 19 Kwiecień 2016, 16:47:58
Swoją drogą ciekaw jestem, jak wyceniliby infrastrukturę wpisaną do rejestru.

Nie wycenili, bo to nie właściciel miałby potencjalne długi.


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 19 Kwiecień 2016, 17:33:17
nie sposób doszukać się tam słówka "niedasie", prawda?

W ramach testu z logiki i sprawdzenia umiejętności czytania ze zrozumieniem proszę Kolegę Tomka o uzupełnienie poniższej rozmówki:

- Czy da się zamówić pociąg turystyczny relacji Jeżów - Rawa Maz.?
- ... ... ...


 :P


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: 2xm on 19 Kwiecień 2016, 17:51:53
Cytuj
Nie wycenili, bo to nie właściciel miałby potencjalne długi.
Fakt.

(Chociaż z drugiej strony łódzkie kancelarie komornicze potrafią być w razie potrzeby bardzo kreatywne :P)


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: 2xm on 19 Kwiecień 2016, 17:59:20
Cytuj
- Czy da się zamówić pociąg turystyczny relacji Jeżów - Rawa Maz.?
Ojtam, ojtam. Podsył też daje piękne erpejeden i można go fotografować.


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: Tomek Janiszewski on 20 Kwiecień 2016, 14:59:26
Cytuj
Nie wycenili, bo to nie właściciel miałby potencjalne długi.
Fakt.

(Chociaż z drugiej strony łódzkie kancelarie komornicze potrafią być w razie potrzeby bardzo kreatywne :P)
A czy Łódzkie nie ma instytucji takiej jak wojewódzki konserwator zabytków, czy jakoś tam? Kolejka rogowska zdaje się pod zabytek podpada, i mogłaby liczyć na wsparcie, tak jak może liczyć np. grożący zawaleniem dworek. Nie wygląda wszak na przykrywkę dla np. biznesu gastronomicznego. Nawet za kiełbaski w Jeżowie uczestnicy wycieczki muszą płacić osobno.


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: Ariel Ciechański on 20 Kwiecień 2016, 15:39:52
A czy Łódzkie nie ma instytucji takiej jak wojewódzki konserwator zabytków, czy jakoś tam? Kolejka rogowska zdaje się pod zabytek podpada, i mogłaby liczyć na wsparcie, tak jak może liczyć np. grożący zawaleniem dworek. Nie wygląda wszak na przykrywkę dla np. biznesu gastronomicznego. Nawet za kiełbaski w Jeżowie uczestnicy wycieczki muszą płacić osobno.

To przekonaj komisje konkursowe, że nieprzejeazdny, ale kompletny tor jest tak samo zagrożony jak zgniła konstrukcja dachu...


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: E583.002 on 20 Kwiecień 2016, 22:10:29
Pewnie, że kolejka rogowska by mogła - ale problemem konserwatora jest to, że on nie zna pojęcia: praca wolontariuszy, własny materiał itp itd. Nie można tego ująć jako wkład własny - trzeba mieć na wszystko faktury. Chcesz robić tor, ale masz podkłady? To i tak musisz je sobie kupić!

Nie mówiąc o tym, że potrzebne jest pozwolenie na budowę, do pozwolenia trzeba zrobić mapę, za to trzeba zapłacić a na koniec i tak dostaje się ileś tam procent całości. Jak to mawia kol. Kucyk "żeby wyjąć trzeba włożyć" i tak też jest z dotacjami od konserwatora. Nie jest więc też tak, że FPKW siedzi i czeka na mannę z nieba, albo że wszyscy chcą dać a my nie chcemy brać.  Jednak na chwile obecną trzeba trochę się najpierw odbić od dna żeby zacząć korzystać z tego typu funduszy.


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: 2xm on 21 Kwiecień 2016, 00:32:39
Cytuj
A czy Łódzkie nie ma instytucji takiej jak wojewódzki konserwator zabytków, czy jakoś tam?
Cóż, Łódzki Wojewódzki Konserwator Zabytków ma na rok 2016 zarezerwowane dotacje w zawrotnej kwocie 1 035 000,00 zł - na CAŁE WOJEWÓDZTWO.

Są też oczywiście inne źródła:
Łódzki Urząd Marszałkowski zaoferował 2 000 000 - również na całe województwo.
Minister Techniczny na dotacje przeznaczył w tym roku 80 000 000, tyle że na cały kraj.

Dodajmy jeszcze, że właściwie wszystkie te budżety można nieco złośliwie nazwać funduszem wspierania Kościoła, bo właściwie lwia część środków trafia do parafii, zakonów i tym podobnych instytucji (np. w konkursie WUOZ na 36 przyznanych dotacji, 5 trafiło do podmiotów świeckich). Ja jednak nie jestem złośliwy i w sumie nie dziwi mnie, że gotycki kościół z XIV w. czy barokowy zespół klasztorny z XVIII w. wygrywa z eklektyczną kamienicą z końca wieku XIX.
Zresztą np. w programie ministerstwa z założenia faworyzowane są obiekty na liście UNESCO, Pomniki Historii i inne zabytki o szczególnie dużej wartości. W efekcie pieniądze trafiają na ołtarz Wita Stwosza czy katedrę we Fromborku, przy czym na 104 strony tabeli z wnioskami pieniądze kończą się na stronie 24, więc konkurencja jest siłą rzeczy zażarta. Naprawdę zakrawa na cud, że zarówno w konkursie ministerialnym, jak i wojewódzkiego konserwatora dotacje otrzymało PSMK.

Aha, z zasady dotacje są przyznawane na maksimum 50% kosztów przedsięwzięcia (co oczywiście nie oznacza, że tyle zostanie przyznane), marszałek ma do tego limit 80 000 złotych.

Oczywiście są jeszcze fundusze unijne, ale nie wiem, czy którekolwiek ze stowarzyszeń byłoby je w stanie samodzielnie ruszyć.


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: Ariel Ciechański on 21 Kwiecień 2016, 09:28:37
Widać wszyscy jesteśmy skażenie niedasizmem. Tylko tych pełnych chęci, którzy nas wykurzą jakoś nie widać - bo nie mają ochoty wziąć odpowiedzialności za swoje wizje snute w internecie...


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: Piottr_tt on 21 Kwiecień 2016, 12:36:33
A czy Łódzkie nie ma instytucji takiej jak wojewódzki konserwator zabytków, czy jakoś tam? Kolejka rogowska zdaje się pod zabytek podpada, i mogłaby liczyć na wsparcie, tak jak może liczyć np. grożący zawaleniem dworek.
Kto jak kto, ale myślę, że akurat Ty powinieneś doskonale wiedzieć, że wsparcie, o którym mówisz, dotyczy niemal wyłącznie obiektów kultu religijnego:
Dodajmy jeszcze, że właściwie wszystkie te budżety można nieco złośliwie nazwać funduszem wspierania Kościoła, bo właściwie lwia część środków trafia do parafii, zakonów i tym podobnych instytucji (np. w konkursie WUOZ na 36 przyznanych dotacji, 5 trafiło do podmiotów świeckich).
A teraz to może być jeszcze bardziej nieświecko, biorąc pod uwagę miłościwie nam panującą nową władzę.


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: Tomek Janiszewski on 21 Kwiecień 2016, 12:40:16
Nie jest więc też tak, że FPKW siedzi i czeka na mannę z nieba, albo że wszyscy chcą dać a my nie chcemy brać.
Ależ niczego takiego FPKW nie zarzucam. To przez wypowiedzi kogo innego przebrzmiewała mściwa sadysfakcja że kierownictwo Rogowskiej zamiast pójść w ślady Piaseczyńskiej i postawić wyłącznie na kiełbaski w Jeżowie ogłaszając że na utrzymanie pozostałej części kolejki BSE jak to Aron na pmk mawiał ponieważ klientela nie chce się godzinami kiwać w wąskotorowych wagonikach - założyło sobie jakoby pętlę na szyję biorąc pożyczkę na remont na początek kluczowego odcinka Rogów - Jeżów, z nieskrywanym zamiarem wyremontowania w dalszej perspektywie także odcinka Jeżów - Rawa. Chyba jednego z drugim bardzo rajcowałaby perspektywa przykładnej plajty niepoprawnej politycznie kolejki?


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: Tomek Janiszewski on 21 Kwiecień 2016, 12:42:09
A czy Łódzkie nie ma instytucji takiej jak wojewódzki konserwator zabytków, czy jakoś tam? Kolejka rogowska zdaje się pod zabytek podpada, i mogłaby liczyć na wsparcie, tak jak może liczyć np. grożący zawaleniem dworek.
Kto jak kto, ale myślę, że akurat Ty powinieneś doskonale wiedzieć, że wsparcie, o którym mówisz, dotyczy niemal wyłącznie obiektów kultu religijnego
No to zaznaczcie że dzięki kolejce turyści mogą zobaczyć zabytkowy drewniany kościół w Boguszycach :P


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: Ariel Ciechański on 21 Kwiecień 2016, 12:55:31
Ależ niczego takiego FPKW nie zarzucam. To przez wypowiedzi kogo innego przebrzmiewała mściwa sadysfakcja że kierownictwo Rogowskiej zamiast pójść w ślady Piaseczyńskiej i postawić wyłącznie na kiełbaski w Jeżowie ogłaszając że na utrzymanie pozostałej części kolejki BSE jak to Aron na pmk mawiał ponieważ klientela nie chce się godzinami kiwać w wąskotorowych wagonikach - założyło sobie jakoby pętlę na szyję biorąc pożyczkę na remont na początek kluczowego odcinka Rogów - Jeżów, z nieskrywanym zamiarem wyremontowania w dalszej perspektywie także odcinka Jeżów - Rawa. Chyba jednego z drugim bardzo rajcowałaby perspektywa przykładnej plajty niepoprawnej politycznie kolejki?

Przeczytaj to i skoryguj, bo wyszedł totalny bełkot. Zwracam tylko uwagę, że w Piasecznie kluczowy odcinek nie wymaga pożyczki na remont, bo jest na bieżąco prowadzona wymiana podkładów.


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: Tomek Janiszewski on 22 Kwiecień 2016, 12:38:42
Zwracam tylko uwagę, że w Piasecznie kluczowy odcinek nie wymaga pożyczki na remont, bo jest na bieżąco prowadzona wymiana podkładów.
Za to poza tym kluczowym odcinkiem szlak istnieje tylko teoretycznie, praktycznie nie istnieje. Może by tak stosownie do powyższego zmienić nazwę kluczowego obiektu na stacji Piaseczno Miasto na Odlot i Towarzycho? ;D


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: Ariel Ciechański on 22 Kwiecień 2016, 14:43:14
Za to poza tym kluczowym odcinkiem szlak istnieje tylko teoretycznie, praktycznie nie istnieje. Może by tak stosownie do powyższego zmienić nazwę kluczowego obiektu na stacji Piaseczno Miasto na Odlot i Towarzycho? ;D

Znaczy się lepszy jest casus odcinka np. Rawa-Biała?


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: Kucyk on 22 Kwiecień 2016, 19:02:37
Janiszewski, do ciężkiej nędzy, przestańcie Wy floodować.
Osobiście Wam to dosadniej wyłuszczę jak się znów spotkamy na terenie GrKD, bo zawsze po takich wymianach zdań dziwnym trafem na następny dzień napataczam się na Was smarkających na chodnik przy torze między ulicami Dworcową a Wojska Polskiego.
Tłumaczyłem Wam dwa razy przez telefon jak to jest z grójecką, jak z rogowską. Wy pytaliście, Partia odpowiadała i po takich interpelacjach na dwa tygodnie wracał spokój na foremkę. A potem znów towarzycho, Odjazd, kiełbaski, Rogów i niedasię.
Towarzyszu, co Wami powoduje? Jedno jest pewne - macie w swej głowie (nomen omen) nie po kolei.


Tytuł: Odp: Grójec 2030
Wiadomość wysłana przez: buczek_pkp on 02 Grudzień 2016, 00:22:46
W ramach porządkowania zdjęć i filmów natrafiłem na nagrany przeze mnie film z jazdy drezyną do Grójca. Jazda ta odbyła się w dniu 09.06.2009 i celem tej podróży było rozpoczęcie wycinki krzaków na odcinku Janówek(przejazd) - Grójec. Miłego oglądania
 cz.1
https://youtu.be/5kUe0vzM7z4 (https://youtu.be/5kUe0vzM7z4)

cz.2
https://youtu.be/FMwoz41BA8w (https://youtu.be/FMwoz41BA8w)

cz.3
https://youtu.be/XyVwyJTqj0E (https://youtu.be/XyVwyJTqj0E)

cz.4
https://www.youtube.com/watch?v=aIB_kk8FhZk (https://www.youtube.com/watch?v=aIB_kk8FhZk)

cz.5
https://www.youtube.com/watch?v=YF-dG5fUgcE (https://www.youtube.com/watch?v=YF-dG5fUgcE)

cz.6
https://www.youtube.com/watch?v=-6MbkLo0t2c (https://www.youtube.com/watch?v=-6MbkLo0t2c)

cz.7
https://www.youtube.com/watch?v=rG1RDW7kz-I (https://www.youtube.com/watch?v=rG1RDW7kz-I)

cz.8
https://www.youtube.com/watch?v=-NcRcJ2QWDs (https://www.youtube.com/watch?v=-NcRcJ2QWDs)