Wyżej opisany przypadek potraktowałbym tak:
Raczej na kolei polskiej nie stosowano ramp przeładunkowych na torach normalnotorowych.
Patrząc na to z punktu ekonomicznego to bardziej opłacalne byłoby „wstrzelenie” się w tory stacyjne.
Świetnym przykładem mogą być rampy przeładunkowe na LHS. Z jednej strony rampy tory są „szerokie” a z drugiej „normalne”.
Dlatego też do tych zakładów były najprawdopodobniej tory wąskotorowe.
Patrząc na to wszystko z pewną rezerwą to „Polska Kolej” jest czymś w rodzaju państwa w państwie i różnie to mogło być.
Witam po dluzszej nieobecnosci . Nie lubie gdy sie stosuje pojecie ,,raczej''. Czy to oznacza - raczej tak, czy - raczej nie
Chcialbym przywolac do Kolegow pamieci rampe ,,trzyszynowa'' 1435/750 mm jakiej slady pozostaly jeszcze ( widzialem ja w ostatnia niedziele wracajac z Lodzi, z okna ,,kibelka'' ). Wydaje mi sie, ze byl to jedyny przypadek takiej rampy , z ktorej mozna bylo przeladowywac towary zarowno z wagonow normalnotorowych jak i ,,waskich'', gdyz u podnoza rampy z jednej strony byl tor 1435 mm a z drugiej 750 mm. Kochana Kolej Polska oczywiscie zniszczyla ten zabytek zanim zostal wpisany do RZ, pozbawiajac go toru normalnego. Sorry za to przejezyczenie. Kaliska Kolej Dojazdowa nie zostala jeszcze wpisana, ani nie przewiduje sie wogole ja wpisan do RZ. Nie widac sladow ni oznak checi zarowno ze strony wojtow poszczegolnych Gmin zarzadzajacych, a tymbardziej ze strony Wojewodzkiego Wielkopolskiego Konserwatora Zabytkow (sic!) ! KKD lacznie z Cukrownia Zbiersk i jej torami widniala jakis czas na liscie 60 zabytkow industrialnych Polskiej Organizacji Turystycznej , ktore mialy byc umieszczone na specjalnym Szlaku Zabytkow Industrialnych, ale skonczylo sie to tylko na zamiarach. Cukrownia Zbiersk jak Wam wiadomo ma sie za ,,rozp.....na'', podobnie jak stacja Opatowek Wask.. Mam na mysli jej uklad torow waskich.
Tu klaniam sie nisko SKPL-owi i Tomaszowi S.

.
Pozdrawiam z Kalisza - kolebki Piastow . :wink: