A jesli nie jestes w stanie wytrzymac publicznej polemiki, to wycofaj sie z dzialalnosci.
To nie jest wcale takie latwe.
Po tylu godzinach spedzonych na torach, takiej ilosci pracy wlozonej, naprawde ciezko jest powiedziec ze sie wycofujemy.
Wiem to z autopsji, musialem zrezygnowac z pracy na ilzeckiej czesci SKW zeby nie miec nic wspolnego z czlowiekiem, ktory NIE doniosl do konserwatora zabytkow, przy okazji wyszlo rozstanie wolontariuszy z FPKW. Tobie, bedac w Wielkiej Brytanii duzo latwiej przyszlo to rozstanie niz mi, bo mnie teraz cholera bierze jak zarasta to, co w kazda sobote w pojedynke odkopywalem, czasami wspierany przez Rogoza, Ogoniastego, Jacka i Andrzeja. Dlatego zostalem wyklety przez czesc wolontariuszy, po tym jak zgodzilem sie obslugiwac kursy drezyna (pomimo wczesniejszego odstapienia od prac), zeby ta cala praca nie poszla na marne.
Pozdrawiam i do zobaczenie na waskich torach
P.S. Nie mam mozliowsci uzywania polskich znakow.
