Świat kolejek wąskotorowych SMF
07 Grudzień 2022, 00:40:07 *
Witaj
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
w6 i... Rp 1: Serwer FTP już działa! Szczegóły na forum.
   Strona główna   Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Pomysł na quasi-mijankę  (Przeczytany 5782 razy)
Storch
Młotkowy
**
Długość toru:: 83 m

W terenie W terenie


« : 15 Październik 2016, 00:00:31 »
0

Nie wiem czy to w dobrym dziale, w razie czego proszę moderatora o przesunięcie/usunięcie wątku.
Otóż często jest tak, że mamy obecnie linie kolejowa na której da się jechać "do kilometra" bo dalej nie ma toru po prostu. Tak jest np. W Bytomiu Głównym, tak pewnie będzie jeśli odcinek paproć - Stodoły stanie się przejezdny. Jeśli nie mamy wagonu motorowego albo pociągu typu pusch-pull to mamy problem, na ogół rozwiązywany przez użycie drugiej lokomotywy.
Tak sobie wymyśliłem, że gdyby na końcu takiego "ślepego" odcinka ułożyć tylko jeden rozjazd z żeberkiem mieszczącym wyłącznie loka (powinno się zmieścić w granicach posiadanej działki), to można by robić "oblot" za pomocą ręcznej wyciągarki linowej umieszczonej za tym rozjazdem na pozostałej części szlaku. Może to i komplikacja, ale eliminuje użycie drugiego loka i drugiej drużyny trakcyjnej. No chyba że drugi lok jedzie jako "ostatni wagon" pociągu bez załogi i na końcu załoga zmienia tylko loka - jeszcze prostsze. Pytanie co jest lepsze - zwrotka i lina czy pociąg- sandwich? (nie liczymy MBxd2 lub innego wynalazku bo to rozwiązuje sprawę elegancko i definitywnie.
Pozdraw
Storch
Zapisane
Paweł Niemczuk
Administrator
*****
Długość toru:: 1838 m

W terenie W terenie



WWW
« Odpowiedz #1 : 15 Październik 2016, 00:37:56 »
0

O ile się nie mylę, to coś podobnego jest / było stosowane w Bieszczadach. I czy aby nie gdzieś na nałęczowskiej?
Zapisane
WIĆUŚ
Mechanik
***
Długość toru:: 240 m

W terenie W terenie

kolejkowy zawrót głowy


WWW
« Odpowiedz #2 : 15 Październik 2016, 00:39:12 »
+1

Nie wymyślajmy koła na nowo, pomysł dobrze znany i od lat stosowany np. na Żuławskiej KD, gdzie z powodu tego że o ile dobrze pamiętam część mijanki znajduje się na działce prywatnej. Tabor jest przeciągany przez lokomotywe na sąsiedni tor za pomocą liny, następnie lokomotywa przejeżdża obok składu i podczepia się z jego drugiej strony. Nic nowego.

EDIT: nie jestem do końca pewien czy to była Żuławska KD. W każdym razie na youtube jest film dokumentujący całą operację, na tą chwilę nie jestem w stanie go znaleźć.
« Ostatnia zmiana: 15 Październik 2016, 00:52:20 wysłane przez WIĆUŚ » Zapisane

Blog o mojej kolei ogrodowej: http://kolejogrodowa.blogspot.com/
Dariusz
Minister
******
Długość toru:: 1220 m

W terenie W terenie


WWW
« Odpowiedz #3 : 15 Październik 2016, 08:21:32 »
0

Tak samo realizowano obloty na Gnieźnieńskiej KD w Ostrowie i Anastazewie. Można to zaobserwować na filmach Andrzeja Mastalerza.
Zapisane

andrzej2110
Minister
******
Długość toru:: 2691 m

W terenie W terenie



« Odpowiedz #4 : 15 Październik 2016, 11:09:36 »
0

Taki tor miał być na Nadwiślańskiej na stacji Polanówka ale jednak wybudowano tradycyjną mijankę. W Bieszczadach to tak roją bo mijanka jest za krótka tylko że tam nie potrzeba linki bo tory są pochylone i wagony same jadą. Na linkę był oblot w Topiło ale teraz chyba już jest wyremontowany rozjazd z drugiej strony
Zapisane

Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym,
ani każdym innym następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie pr
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2009, Simple Machines
theme for 750mm.pl based on bisdakworldgreen design by jpacs29
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!