Napawa smutkiem, że zostało to puszczone zupełnie mimo uszu (oczu) bez jakiegokolwiek komentarza.m
Spokojnie, nie wszyscy siedzą naraz przy komputerach. Poza tym o wiele przystępniejsze są wypowiedzi po zastanowieniu i przemyśleniu tematu, a nie ostra i ambicjonalna riposta. Twój komentarz jest również skromniutki....
---------
Oto kilka moich spostrzeżeń po przeczytaniu istotnego postu Kality.
1 BTW. Nie mieszajmy do dyskusji polityki - mieszanie co zrobili Kaczyńscy, albo wcześniej Miller ma się nijak do tematów wąskotorowych. Co najwyżej możemy napisać "taki my naród"; :gdzie dwóch Polaków tam trzy zdania" etc.
Bo nawet dociekliwość jaką wykazałeś przytaczając statut przyrównać można byłoby do dociekliwości Macierewicza szukającego agentów :lol:
2 BTW. Jeśli chodzi o temat zastępczy - nie uważam, że tak jest. Biorąc to kryterium to 95% treści forum (i wszystkich innych kolejowych for) to tematy zastępcze. Jeszcze tym gadaniem nie uratowaliśmy kolejki/kolejek.
Robią to SKPL, FPKW, BKL bez pomocy for.
Po prostu dyskutujemy jako 1) wolontariusze (poświęcający w zależności od możliwości swój czas) lub 2) nie-wolontariusze (tylko MK) na różne bardziej lub mniej związane z tematem sprawy.
Jedną z takich spraw jest podejście do malowania taboru. Dlaczego nie mielibyśmy o tym pisać - jeżeli się tylko przy okazji nie poobrażamy?
3. Nie chcę w tym temacie nikogo bronić ani krytykować. Polskie realia kolejowe, a zwłaszcza wąskokolejowe są takie, że statuty organizacji ratujących (tak, tak - de facto jeżdżąc - ratują) - mogą wyglądać karykaturalnie. Np. FPKW ma w statucie ochronę środowiska, a SKOKW "Propagowanie tradycji i etyki zawodu kolejarza" (czy pod to podchodzi nazwanie kogoś publicznie "pederastą"?).
Andrzej, poruszyłeś tu istotny temat - ale to temat na inny temat. Obszerniejszy - i do wyjaśnienia raczej nie przez udzielających się tu użytkowników lecz właścicieli kolejek i operatorów. I temat na tyle śliski, że w tym środowisku jednoznacznej odpowiedzi nie dostaniemy.
Statutowe cele zawsze można interpretować na swój sposób i tak naprawdę SKPL cele swe trzy podstawowe cele wypełnia: dwa pierwsze wypełnia po prostu uruchamiając przewozy, zaś jeśli chodzi o trzeci to czytałem kiedyś o imprezie szkolnej :grin: . Wiem wiem, chciałoby się, żeby to wyglądało przynajmniej tak jak to w statucie (chodzi o realizację celów, które nie muszą być "enumeratywnie" spełnione, by cele były spełnione). Rzeczywistość jest o wiele bardziej brutalna.
Oczywiście tych realizacji - jak to wyszczególniono - bym stowarzyszeniom i fundacjom życzył.
Poza tym nie zgadzam się z Twoją tezą z innego wątku - (wspominam o tym, bo jest w tych tematach pewne zazębienie):
"Moze lepiej stworzyc 3 porzadne kolejki turystyczne w kraju niz 30 ledwo dyszacych? Panowie, one i tak juz nigdy nie przezyja ponownie okresu swojej swietnosci". Nie wyobrażam sobie kolejek tylko w Kaliszu, Rogowie, Cisnej i na Żuławach, a wszyscy chętni jak chcą działać, to niech tam uprawiają swój wolontariat. I potencjalni pasażerowie (w tym turyści). To nie tak. Problem tkwi gdzie indziej.
A jak będę miał więcej czasu sobie skrobnę na ten temat - w odpowiednim wątku.