Świat kolejek wąskotorowych SMF
20 Czerwiec 2019, 07:57:35 *
Witaj
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
w6 i... Rp 1: Serwer FTP już działa! Szczegóły na forum.
   Strona główna   Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 ... 23 24 [25]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Śmieszne ale prawdziwe.  (Przeczytany 149665 razy)
majster
Młotkowy
**
Długość toru:: 124 m

W terenie W terenie


« Odpowiedz #480 : 27 Luty 2019, 16:52:01 »
0

Powyższe było już jakiś czas temu.
A propos wpisu kolegi "MichałŁ" potwierdzam w całej rozciągłości, to akurat "przerabiałem" osobiście kilka lat temu, oczywiście też na normalnym torze, podczas manewrów zabieraliśmy cztery próżne platformy z toru zarośniętego metrowym zielskiem i ustawiacz nie zauważył płozy pod pierwszą osią, dojechaliśmy tak do krzyżownicy, gdzie płoza się zakleszczyła, a wagony przeskoczyły po niej nie wykolejając się, potem ustawiacz ze spokojem wybił płozę z krzyżownika, wrzucił na wagon i ... pojechaliśmy dalej.  Mrugnięcie
Zapisane
gajos
Minister
******
Długość toru:: 1179 m

W terenie W terenie



WWW
« Odpowiedz #481 : 28 Luty 2019, 03:38:52 »
0

A tak z innej beczki i koniecznie z dżwiękiem Uśmiech
https://www.youtube.com/watch?time_continue=22&v=ipwXrU8pG9M&fbclid=IwAR2yBQmr485cu_joYFi8abkXKhqbtJ75flTrVvmO2tVD0FnCzSSUT1Mh-H4
Zapisane

Maszynisto!
Dając Rp1 gdzieś na kolejce ginie wolontariusz i idzie do czyśćca łowić!
http://pl.youtube.com/user/gajosgitara
http://picasaweb.google.pl/gajosgitara
MBd1-138
Młotkowy
**
Długość toru:: 74 m

W terenie W terenie


« Odpowiedz #482 : 28 Luty 2019, 23:10:29 »
0

Tak tak, chodzi mi o to żeby miejscowi ludzie się nim zainteresowali ... Ale miejscowi ludzie co potrafili sprywatyzować, to już to zrobili. Teraz chodzi o wyższą technologię i transport, wszak do skupu trochę drogi jest. A tak swoją drogą, można dać znać tylko zainteresowanym, chociaż wątpię żeby byli tym zainteresowani.
« Ostatnia zmiana: 28 Luty 2019, 23:13:40 wysłane przez MBd1-138 » Zapisane
Paweł Niemczuk
Administrator
*****
Długość toru:: 1619 m

W terenie W terenie



WWW
« Odpowiedz #483 : 01 Marzec 2019, 02:10:13 »
0

Nie wiem, czy to już gdzieś nie było, ale pasuje do tematu powyższych postów:

https://www.youtube.com/watch?v=Yr5EztEPJS8

Było, było - dość znane. I wciąż raczej zabawne. Tu koleś ruszył mimo sygnału "stój" i wyrżnął się na wykolejnicy .... Jakim cudem stojąc pod semaforem nie zauważył, że ma nadal "stój", nie zauważył, że wykolejnica jest na bok - to faktycznie zagadka...
Dodam, że w Wielkiej Brytanii nie ma raczej mikolizacji. Oni tam wszyscy śmiertelnie poważnie podchodzą do prowadzenia ruchu, przepisów itp. Owszem, zdarzają się czasem dzwony na przejazdach, czy wykolejenie, bo się tor rozlazł (jednak mimo znacznie zasobniejszych portfeli niż w PL też niektóre koleje rzeźbią w g.... i utrzymanie nieco kuleje...). Ale to są raczej drobiazgi. Można sobie postudiować raporty na stronie ichniejszego UTK.
Zapisane
WIĆUŚ
Mechanik
***
Długość toru:: 230 m

W terenie W terenie

kolejkowy zawrót głowy


WWW
« Odpowiedz #484 : 01 Marzec 2019, 14:54:52 »
0

Takim cudem, że było to już wałkowane w temacie: nietypowe układy torowe - sploty, rozjazdy łukowe i podwójne

Autor filmu zamieścił pod filmem opis sytuacji:
Dość pobieżne i niedokładne tłumaczenie, pozwolę sobie poprawić.
Cytuj
My comment would be :- Yes the Driver Fireman and Guard had been to signal box and permission was given to pass signal at danger BUT no body had gone to check the catch piont

Mój komentarz byłby taki: Tak, maszynista, palacz i kierownik pociągu byli w nastawni i zostało udzielone pozwolenie na minięcie semafora z zachowaniem ostrożności* ALE nikt nie poszedł sprawdzić wykolejnicy.



*to pass signal at danger - termin którego nie da się dosłownie przetłumaczyć, jest to procedura stosowana na kolei w razie m.in. awarii sterowania sygnałem, maszynista musi skontaktować się z obsadą nastawni, a ta udziela pozwolenia na minięcie sygnału z zachowaniem ostrożności, szerzej opisana tutaj: https://en.wikipedia.org/wiki/Signal_passed_at_danger

Cytuj
Signal passed at danger in the United Kingdom; Terminology and procedures

[...]

1) Driver obtains signaller's authority to pass a signal at danger.
Once the train has been brought to a stand at a signal which is at danger, the driver should attempt to contact the signaller. If the signal cannot be cleared then the driver must obtain the signaller's authority to pass it at danger. Methods for contacting the signaller may include Cab Radio (NRN, Cab Secure or GSM-R), Signal Post Telephone or Mobile phone.

The driver and signaller must come to a clear understanding, and ensure they agree about how it is to be done. In the UK the signaller tells the driver of a specific train to pass a specific signal at danger, proceed with caution and travel at a speed that enables him to stop short of any obstruction, and then obey all other signals. If the signal is fitted with TPWS, the driver resets the Driver reminder appliance, pushes the TPWS Trainstop Override button in the cab, and proceeds cautiously through the section. If the train reaches the next signal without finding an obstruction, he must obey its aspect, at which point he can revert to normal working.


Minięcie semafora z zachowaniem ostrożności w Zjednoczonym Królestwie; Terminologia i procedury

[...]

1) Maszynista uzyskuje pozwolenie sygnałowego na minięcie semafora z zachowaniem szczególnej ostrożności.
Kiedy pociąg zostanie zatrzymany przed semaforem, maszynista powinien dokonać próby skontaktowania się z obsadą nastawni. Jeśli sygnał na semaforze nie może zostać zmieniony (np. w wypadku awarii sterowania, przyp. tłumacza) maszynista musi uzyskać pozwolenie na minięcie semafora z zachowaniem szczególnej ostrożności. Wśród metod na skontaktowanie się z obsadą nastawni są: radiotelefon kabinowy, telefon znajdujący się na słupie semafora (nie stosowane w polsce, przyp. tłumacza) albo telefon komórkowy.

Maszynista i obsada nastawni muszą dojść do pełnego porozumienia, oraz zgodzić się na sposób w jakim zostanie to zrobione. W UK obsługa nastawni nakazuje maszyniście konkretnego pociągu minąć semafor z zachowaniem szczególnej ostrożności i poruszać się z prędkością która pozwoli mu na zatrzymanie się w razie wystąpienia przeszkody oraz postępować zgodnie ze wskazaniami wszystkich następnych semaforów. Jeśli semafor jest wyposażony w TPWS (Train Protection & Warning System, pełni rolę podobną do polskiego SHP, przyp. tłumacza) maszynista naciska przycisk czuwaka oraz przycisk obejścia systemu zatrzymywania TPWS w kabinie i ostrożnie kontynuuje jazdę przez odcinek toru do następnego semafora. Jeśli pociąg dotrze do następnego semafora nie napotykając przeszkód, maszynista musi zastosować się do jego wskazania, może w tym momencie kontynuować normalną jazdę.
[/i]
« Ostatnia zmiana: 01 Marzec 2019, 15:03:31 wysłane przez WIĆUŚ » Zapisane

Blog o mojej kolei ogrodowej: http://kolejogrodowa.blogspot.com/
Kucyk
Minister
******
Długość toru:: 3848 m

W terenie W terenie


Bimbrownik wąskotorowy


« Odpowiedz #485 : 02 Marzec 2019, 10:59:03 »
+1

Dodam, że w Wielkiej Brytanii nie ma raczej mikolizacji. Oni tam wszyscy śmiertelnie poważnie podchodzą do prowadzenia ruchu, przepisów itp.

Śmiertelnienomen est omen – to słowo jest chyba uniwersalnym kluczem do zrozumienia mikolstwa.

W Polsce młodzi ludzie najpierw na Internecie znajdują, osądzają i dekapitują tych, którzy pragną pogrzebać jakąś wąskotorówkę która i tak już od 20 lat umiera, następnie zakładają śmiertelnie jaskrawe kamizelki na historyczne mundury mające rodowód w czasach, które odeszły, i przybierając śmiertelnie groźną minę strofują pasażerów aby np. nie stali zbyt blisko toru bo grozi to śmiercią.
Wszystko to czynią z grobową powagą aż do czasu gdy naprawdę zdarza się wypadek – wtedy wszyscy bladzi jak trupy o mało nie zaliczają z przerażenia zgona i przez 3 tygodnie umierają ze staruchu aby się nie wydało że jednak jakoś uczestniczyli w tym kolejowym wskrzeszaniu nie mając do tego wymaganych uprawnień.

W Zjednoczonym Królestwie jest moim zdaniem trochę inaczej. Otóż tam wychudli, siwi, starsi panowie zamiast wygrzewając się w promieniach słoneczka kopać sobie niespiesznie małą łopatką grób, nagle czują powiew życia i postanawiają spełnić marzenia z dzieciństwa (które odbywali 70 lat wstecz) stając się maszynistami pamiętanych (o ile Niemiec w pamięci nie schował) z młodości parowozów.
I tak bujają tymi zwisającymi podgardlami nad dźwigniami niczym ksiądz kadzidłem nad trumną, i tak wpijają te kościste, obciągnięte niemal przeźroczystą skórą palce przypominające szpony wampira w zawory, i tak patrzą na szlak mrużąc swe ślipki za okularami o szkłach grubych jak soczewki w latarniach karawanu. I czują się szczęśliwi, choć tuż za plecami słychać już szmer rytmicznego ostrzenia kosy układający się dziwnie w marley’owską melodię knock-knock-knockin' on heaven's door.
Zapisane

W każdym moim zwycięstwie
Jest trud i krew poświęceń.
KLAN PALUCHOWSKICH
Minister
******
Długość toru:: 1306 m

W terenie W terenie


WWW
« Odpowiedz #486 : 02 Marzec 2019, 11:46:00 »
+1

Nawet nie wiesz jak bardzo bym chciał żeby szeregi wolontariatu zaczęli zasilać właśnie tacy ludzie...
Zapisane

Kucyk
Minister
******
Długość toru:: 3848 m

W terenie W terenie


Bimbrownik wąskotorowy


« Odpowiedz #487 : 02 Marzec 2019, 15:27:53 »
+2

To też kwestia zwyczajów na emeryturze. Na ten przykład dziadek-Amerykanin bierze butelkę whisky i czas spędza na łowieniu ryb, Francuz bierze butelkę wina i czas spędza próbując poderwać kobitki, Niemiec bierze kilka butelek piwa i spędza czas currywurst jedząc, a Polak bierze butelkę moczu i czas spędza w kolejce w ZOZie. To tak aby było śmiesznie i prawdziwie.
Zapisane

W każdym moim zwycięstwie
Jest trud i krew poświęceń.
Paweł Niemczuk
Administrator
*****
Długość toru:: 1619 m

W terenie W terenie



WWW
« Odpowiedz #488 : 03 Marzec 2019, 13:55:49 »
+7

Kucykowa wizja organizacji MK w UK jest, hmm, nieco przesadzona. Owszem, zdecydowanie mniej tam na kolejach historycznych wszelkiej maści gimnazjalistów, zdecydowanie więcej ludzi ze skroniami okrytymi szronem (albo czaszkami błyszczącymi jak wypolerowana kula do kręgli). Znam też przypadek stowarzyszenia, które dosłownie wymiera - mają tabor, mają szlak, nie mają dopływu świeżej krwi i autentycznie martwią się, że nie będzie komu przejąć tego wszystkiego, co budowali pracowicie przez ostatnie 60 lat.

Nie jest jednak prawdą, że organizacje MK w UK są organizacjami geriatrycznymi. Sporo tam ludzi młodych i bardzo młodych. Działalność społeczna jest tam normą, jest oczywistością. Co więcej - doświadczenie zdobywane podczas pracy na rzecz stowarzyszeń, czy fundacji jest traktowane przez pracodawców zupełnie serio. Wielu z tych młodych ludzi traktuje swoją działalność jako swego rodzaju praktyki, przygotowanie zawodowe. Zdobywają zupełnie konkretną wiedzę na temat pracy w warsztacie, jak i wiedzę mniej namacalną - jak organizować pracę, jak być obowiązkowym, co to znaczy odpowiedzialność.

I właśnie te 60 lat jest odpowiedzią na to, skąd tacy niemłodzi już ludzie tam są. I dlaczego takich u nas w organizacjach MK nie ma albo prawie nie ma. I dlaczego wkrótce będą.
Po pierwsze - ruchy MK zaczęły powstawać w Wielkie Brytanii już przed II wojną światową. Ich rozwój, co naturalne, przerwały działania wojenne oraz powojenny kryzys. Niemniej jednak już w roku 1951 miłośnicy przejęli i uruchomili Talyllyn Railway w Walii. W roku 1949 grupa pasjonatów podjęła starania o wykupienie najsłynniejszej bodaj kolei wąskotorowej na świecie - Ffestiniog Railway. W roku 1954 stali się jej właścicielami, a odbudowa linii trwała do roku 1982 (w jej ramach, między innymi, wykuto tunel oraz zbudowano od podstaw spory fragment linii - oryginalna została zalana podczas budowy sztucznego zbiornika wodnego). Kolejne "miłośnicze wzmożenie" to era Siekiery Beachinga (Beaching Axe tudzież Plan Beachinga), czyli lata 60. i 70. XX wieku, kiedy to ówczesny dyrektor British Railways, Richard Beaching, wpadł na światły pomysł poprawienia rentowności brytyjskich kolei państwowych przez likwidację tysięcy kilometrów linii kolejowych (skąd my to znamy....).

Mówiąc krótko - ludzie, którzy byli pionierami MK tamże zdążyli się zestarzeć, wielu już nie żyje (np. nieodżałowanej pamięci działacz Talyllyn Railway, legenda brytyjskiego ruchu MK, polonofil, po prostu świetny facet- Chris White, czy Allan Pegler - człowiek, który ocalił Ffestiniog Railway).
Ci chudzi panowie z okularami jak denka od ruskiego szampana często-gęsto zaczynali swoją przygodę z koleją w tym samym czasie, co np. Paweł Gajdzica - jako nastolatkowie. 60 lat temu...

Nie bez znaczenia jest też to, o czym wspomniał Kuc - aktywność emerytów. Powszechnym w UK jest to, że emeryci zajmują się działalnością społeczną, gdzie realizują się osobiście, a i przekazują młodszym wiedzę i doświadczenie, które zdobyli podczas swojego życia zawodowego. Inni zajmują się podróżowaniem. I, co trzeba podkreślić, brytyjskie emerytury nie są jakieś bajecznie wysokie. To są ludzie, którym się chce. Dla nich działalność na rzecz społeczeństwa jest czymś oczywistym.

Na koniec - u nas jeszcze takich staruszków nie ma, ale to jest przed nami. Ci, którzy rzucili się w bój o ocalenie kolei wąskotorowych ze szponów PKP - DKD na początku XXI wieku, wówczas często w wieku dwadzieścia kilka - trzydzieści coś lat, dziś są po czterdziestce, niektórzy mają ponad 50 lat. Pomyślmy o ekipie ze Skierniewic, która zaczynała jeszcze wcześniej. Kuc nie jest już żwawym kucykiem, a nawet wspomniany wcześniej Paweł Gajdzica nie jest już idealistycznym nastolatkiem, a dobiegającym trzydziestki mężczyzną, zaprawionym w bojach kolejowym wyjadaczem.

Nie widzę w starszych brytyjskich panach niczego śmiesznego. Widzę raczej coś godnego podziwu, szacunku i zazdrości - zaangażowanie, wierność sprawie, budowany przez dziesiątki lat kapitał społeczny i kapitał zaufania, ogrom wiedzy i doświadczenia, last but not least - budowane z mozołem przez lata zaplecze techniczne i finansowe. I jeszcze jedno - to, że mimo siwizny, łupania w kościach itp - nadal im się chce.

« Ostatnia zmiana: 03 Marzec 2019, 14:26:59 wysłane przez Paweł Niemczuk » Zapisane
Paweł Niemczuk
Administrator
*****
Długość toru:: 1619 m

W terenie W terenie



WWW
« Odpowiedz #489 : 06 Kwiecień 2019, 00:49:17 »
+2

W Polsce niedawno, ze skutkiem tragicznym, karetka władowała się pod pociąg. Niemcy nie chcieli być gorsi. Tam, całe szczęście ze skutkiem jedynie komicznym, pod pociąg władował się radiowóz. Pod pociąg Żytawskiej Kolei Wąskotorowej:

https://www.saechsische.de/polizeiauto-kollidiert-mit-schmalspurbahn-5056227.html
Zapisane
Zgroza
Zawiadowca
****
Długość toru:: 331 m

W terenie W terenie


« Odpowiedz #490 : 07 Kwiecień 2019, 12:14:54 »
+1

Cytuj
In der Bahn waren neben einem Lokführer, Heizer und Zugbegleiter neun Fahrgäste.

9 pasażerów i dotacja na pokładzie w ten wiosenny czwartek Uśmiech
Zapisane
Paweł Niemczuk
Administrator
*****
Długość toru:: 1619 m

W terenie W terenie



WWW
« Odpowiedz #491 : 09 Kwiecień 2019, 17:43:14 »
+2

Dotacja, dodajmy, w takiej wysokości, że za takie pieniądze, to w Polsce moglibyśmy na naszych wąskich torach nie tylko wozić podróżnych za darmo, to jeszcze im dopłacać za to, że byli uprzejmi się z nami przejechać Chichot
Zapisane
Strony: 1 ... 23 24 [25]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2009, Simple Machines
theme for 750mm.pl based on bisdakworldgreen design by jpacs29
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!