Udane imprezy stają się standardem

i tak standardowo było tym razem. Uczestnicy dopisali liczebnością i humorem, organizatorzy sprawnym przebiegiem eskapady i dopięciem wszystkiego na ostatni guzik za co wielki szacunek a maszyny jak to maszyny lekko kapryśne ale zadanie wykonały. no dobra, żeby nie było tak różowo ponarzekam tylko na ciut za zimną pogodę i deszcz w Jeżowie.
Byłem tam z Zorką 5 i zrobiłem kilka zdjęć:
proszę wsiadać drzwi zamykać

kolejki jak za komuny a i zapisy na kartki były


klapa bagażnika potrafiła otworzyć się w czasie jazdy, ot taki psikus Ogórka

Dawid i Goliat?


"...pojemność dwa czterysta..."


takie widoki były zarezerwowane tylko dla Grupy Trzymającej Tył w Pierwszym Ogórze

tak, to miasto Skierniewice



cytując za drezyny.eu: "ich troje"

krągłe tyłki cieszą oko


pozytyw w negatywie

młodszy brat też był

tyłem do publiczności

ogórkowy krajobraz


będzie dzwon !!

odwiedziliśmy też stare koleżanki

"gitara...

...ognisko...

...tam drapią się po pyskach..."


ku pamięci serialu "Trunki na wąskich torach"
P.S. butelka z żółtą etykietą jest po rzekomej czeskiej śliwowicy, cokolwiek by to było niegodnym zbliżać się do Piaseczyńskiej Śliwowicy

tu jeszcze nikt do niego nie wsiadł...


wszystkiego wąskotorowego dla Solenizanta


tym razem nie było krówek wąskotorówek

te trudy podróży...


więcej tu
http://picasaweb.google.pl/gajosgitara2/OgorkiemDoRogowa04090902@Kucyk
...w buzię
