Świat kolejek wąskotorowych SMF
20 Październik 2020, 05:35:14 *
Witaj
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
w6 i... Rp 1: Profil 750mm.pl na facebooku
   Strona główna   Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Bydgosko Wyrzyskie Koleje Dojazdowe  (Przeczytany 14709 razy)
Krzysiek22_Trzcianka
Nowicjusz
*
Długość toru:: 13 m

W terenie W terenie


« : 10 Styczeń 2006, 23:11:39 »
0

Jeśli kogokolwiek interesuje ten temat piszcie cokolwiek. Miło będzie poczytac o mojej ulubionej powstającej z popiołów kolejce Chichot
Zapisane
student
Mechanik
***
Długość toru:: 186 m

W terenie W terenie



« Odpowiedz #1 : 10 Styczeń 2006, 23:50:05 »
0

Miło słyszeć, że jest na tym forum jeszcze jeden miłośnik dawnej Wyrzyskiej KP :-D
Krzysiek - jeśli będziesz miał trochę wolnego czasu (np. weekend) - zapraszamy do Białośliwia!
Najprościej skontaktować się z nami poprzez stronkę http://www.bwkd.pro24.pl/www/index.html.
Dodam, że o wiele lepiej poznasz naszą "feniksową" kolej machając razem z nami różnymi narzędziami :-), jeżdżąc różnymi szynowymi "ustrojstwami" jakimi dysponujemy i rozmawiając na różne okołokolejowe tematy :-D.
Najbliższy planowany termin naszych spotkań to luty br.

Gruss aus Weissenhöhe ;-)
Zapisane

Rodzi się w bólach, ale zwali z nóg.
Krzysiek22_Trzcianka
Nowicjusz
*
Długość toru:: 13 m

W terenie W terenie


« Odpowiedz #2 : 11 Styczeń 2006, 17:27:08 »
0

nie mogę się już doczekac Chichot to wspaniale było by przejechac choc 10 metrów  po relikfijnych wręcz torach napewno przyjadę z kamerą aby kazdego dnia wspominac to cudowne miejsce p.s jeśli ktoś ma jakieś nieopublikowane jeszcze zdjęcia z tejrze kolejki to byłbym bardzo szczęśliwy gdyby wysłał mi je mailem. pozdrawiam wszystkich miłośników małych kolei żelaznych. Chichot  krzysio18@interia.pl . cały czas czekam na kolejną aktualizacje stronki BWKD.
Zapisane
Piottr_tt
Minister
******
Długość toru:: 1933 m

W terenie W terenie


WWW
« Odpowiedz #3 : 11 Styczeń 2006, 18:48:04 »
+1

Cytat: "Krzysiek22_Trzcianka"
napewno przyjadę z kamerą aby kazdego dnia wspominac to cudowne miejsce

Lepiej byś przyjechał np. z piłą spalinową albo wykaszarką, ewentualnie z kluczem łubkowym, itp... Zaręczam Ci, że niczego się tak mile nie wspomina jak odcisków i wykręconego nadgarstka, nabytych przy udrażnianiu.
"Podglądaczy" Ci u nas dostatek, a para rąk do pracy zawsze się przyda na każdej kolejce.
Zapisane

Pozdrawiam, Piottr
Nowa galeria foto -  http://wedrownosc.flog.pl
student
Mechanik
***
Długość toru:: 186 m

W terenie W terenie



« Odpowiedz #4 : 11 Styczeń 2006, 19:13:25 »
0

Cytuj
"Podglądaczy" Ci u nas dostatek, a para rąk do pracy zawsze się przyda na każdej kolejce.


Spokojnie, spokojnie... Wyluzuj chłopie :-)
Nikt nie zakłada przecież, że Krzysiek będzie tylko focił i filmował, zawsze  preferujemy aktywną pracę, fotografie zaś i filmy są niejako na drugim planie...

... a mimo że z Wawy do Białośliwia daleko - jeśli ci czas Piottrze pozwoli - zapraszamy! Przyjedź, zobacz, pomóż, osądź sam! :-D

Pozdrowienia.
Zapisane

Rodzi się w bólach, ale zwali z nóg.
Krzysiek22_Trzcianka
Nowicjusz
*
Długość toru:: 13 m

W terenie W terenie


« Odpowiedz #5 : 11 Styczeń 2006, 21:32:41 »
0

Fotki to na deser Chichot a naprawdę miło będzie zrobic cokolwiek aby pomóc naszej kochanej kolejce niestety nie posiadam wykaszarki ale mam dwie silne dłonie i sporo entuzjazmu Chichot
Zapisane
Krzysiek22_Trzcianka
Nowicjusz
*
Długość toru:: 13 m

W terenie W terenie


« Odpowiedz #6 : 19 Styczeń 2006, 20:37:07 »
0

Widzę że nie wiele jest osób, które mają jakieś ciekawe informację na temat tej pieknej kolejki ale mimo to zachęcam do pisania na forum!!!
Zapisane
fidzio
Gość
« Odpowiedz #7 : 21 Styczeń 2006, 12:23:10 »
0

Cytat: "Piottr_tt"
[q
Lepiej byś przyjechał np. z piłą spalinową albo wykaszarką, ewentualnie z kluczem łubkowym, itp... Zaręczam Ci, że niczego się tak mile nie wspomina jak odcisków i wykręconego nadgarstka, nabytych przy udrażnianiu.
"Podglądaczy" Ci u nas dostatek, a para rąk do pracy zawsze się przyda na każdej kolejce.


Ja sie dołączam i informuje ze nic tak nie hartuje jak podbijak Chichot
Zapisane
Krzysiek22_Trzcianka
Nowicjusz
*
Długość toru:: 13 m

W terenie W terenie


« Odpowiedz #8 : 13 Luty 2006, 00:05:07 »
0

Najważniejsze są dobre chęci i wola do pracy A tak na marginesie to ma może ktoś jakies fajne fotki z WKP lub filmy?? pozdrawiam wszystkich miłośników miniaturowego transportu szynowego!!!!!!!
Zapisane
stoker
Młotkowy
**
Długość toru:: 91 m

W terenie W terenie



WWW
« Odpowiedz #9 : 13 Luty 2006, 21:21:30 »
0

Cytat: "Krzysiek22_Trzcianka"
Najważniejsze są dobre chęci i wola do pracy A tak na marginesie to ma może ktoś jakies fajne fotki z WKP lub filmy?? pozdrawiam wszystkich miłośników miniaturowego transportu szynowego!!!!!!!


http://www.klimaty.wask.pl/photoIdx.php?bydkd

http://www.koleje.wask.pl/kolejGaleria.php?id=bydkd

http://www.koleje-waskotorowe.akron.net.pl/podstrony_koleje/PL_Bydgoska%20KD.htm

http://www.cleeve.com/bialosliwie/index.htm

Pozdrawiam
Stoker
Zapisane
grzegorz_sykut
Global Moderator
*****
Długość toru:: 845 m

W terenie W terenie


waskotorowka
« Odpowiedz #10 : 13 Luty 2006, 21:38:58 »
0

Cytuj
Najważniejsze są dobre chęci i wola do pracy

Niewatpliwie masz racje ale same checi nie wystarcza. Potrzebne jest jeszcze zaangazowanie czego wielu milosnikom brakuje i wlasnie o tym mowil kolega Piottr.

Jesli nie chcesz machac kilofem to pomoz kolejce w inny sposob. Z doswiadczenia wiem jednak ze to najprostrza i najskuteczniejsza forma.
Zapisane

Pozdrawiam

Grzegorz Sykut
Stowarzyszenie
Na Rzecz Rozwoju
Nadwiślańskiej KW
Atterdag
Mechanik
***
Długość toru:: 195 m

W terenie W terenie


WWW
« Odpowiedz #11 : 25 Październik 2009, 13:24:12 »
0

Ot, nie taki stary nius o bydgoskiej części BWKD.

Cytuj

Wpuśćmy rowery na tory

Szansy na reaktywację połączenia kolejowego już nie ma, ale można udostępnić trasę turystom

Pierwszy pociąg na linii Bydgoszcz Wąskotorowa - Koronowo Wąskotorowe wyruszył na trasę 18 maja 1895 roku. W dobie, gdy transport samochodowy dopiero raczkował, ponadgodzinna podróż ciuchcią z Bydgoszczy do Koronowa była najszybszym sposobem pokonania tej trasy. Bardzo malowniczej, bo na sporym odcinku tory wiodły przez las. Przy stacji w Smukale działała popularna restauracja „Leśna”. W okresie letnim wysiadało tam mnóstwo podróżnych, chcących zażyć kąpieli w pobliskiej Brdzie. W okresie międzywojennym popularne były spływy kajakowe. Specjalnie przystosowane wagoniki przewoziły kajaki nawet do Koronowa.

Nie mniej ważny niż przewozy pasażerskie był transport towarów. Między Bydgoszczą a Koronowem kursowały wagony załadowane paszą, węglem, nawozami, kruszywem itp. Czasy świetności kolejki wąskotorowej pamięta świetnie pan Andrzej Górecki z Wojnowa, które leżało na szlaku wąskotorowym Morzewiec - Nakło. W Morzewcu tory kolejki z Bydgoszczy rozwidlały się - jedne na Nakło, drugie na Koronowo.

- Co najmniej raz w tygodniu jeździliśmy do Bydgoszczy. Bywało, że podróżowało się na bosaka, bo na buty mogliśmy pozwolić sobie tylko raz na rok. Pamiętam, że raz dziennie kursowała lokomotywa motorowa, która ciągnęła tylko jeden wagon. Z gorzelni w Wojnowie przewożony był spirytus, a w drugą stronę różne towary potrzebne w gorzelni - mówi pan Andrzej, którego spotykamy w Morzewcu przy budynku dawnej stacji kolejki wąskotorowej. Linię pasażerską zamknięto w 1969 roku. Jeszcze do 1991 roku na odcinku Koronowo - Morzewiec kursowały pociągi towarowe.

Dzisiaj w Morzewcu, oprócz budynku dawnej stacji, pozostały fragmenty rozwidlających się szyn, które przecinaja drogę i słupy po krzyżach św. Andrzeja. Na całej trasie wąskotorowej Bydgoszcz - Koronowo w większości zdemontowano już szyny. Pozostały fragmenty podkładów, nasypy, budynek po stacji w Smukale i przede wszystkim okazały most na Brdzie w Okolu koło Koronowa. Aż się prosi, żeby ponownie połączyć Bydgoszcz i Koronowo trasą... rowerową, biegnącą po śladzie wąskotorówki.

- To świetny pomysł! Ze ścieżki mogliby korzystać nie tylko rowerzyści, ale też osoby jeżdżące konno. W okolicy jest kilka stadnin. Właśnie dlatego trasa nie musi być wykonana z drogiej kostki brukowej, ale może być gruntowa, utwardzona gruzem czy szlaką - proponuje Marcin Danielak, rowerzysta z Gościeradza, w pobliżu którego wiedzie szlak wąskotorówki.

- Poza Bydgoszczą cała trasa jest naszą własnością i chętnie przekażemy ją za symboliczną opłatę samorządom - deklaruje Florian Pionke, wicedyrektor Oddziału Gospodarowania Nieruchomościami PKP w Bydgoszczy.

- Ponieważ reaktywacja kolejki jest obecnie niemożliwa, uruchomienie ścieżki rowerowej to jedyny racjonalny sposób wykorzystania tych gruntów - popiera pomysł Jan Wach, wójt Sicienka. A Stanisław Gliszczyński, burmistrz Koronowa, już prowadzi rozmowy z kolejami. - Wkrótce odkupimy od PKP most wąskotorówki na Brdzie i nic nie stoi na przeszkodzie, żeby wytyczyć szlak rowerowy, kiedy tylko uporamy się z budową ścieżek, na które zawarliśmy umowę ze starostwem - mówi.

Do tematu budowy ścieżki rowerowej na szlaku wąskotorówki będziemy wracać.

Jarosław Jakubowski, Środa, 7 Października 2009


A tutaj epitafium z 2002 roku po jej nieistniejącej już części. Teraz PKP znów jest zainteresowane "przekazaniem" linii... ciekawe czy most oddadzą przed czy po jego zezłomowaniu

Cytuj
Ekspres Bydgoski 06.07.2002

Przeżywające renesans i będące źródłem sporych dochodów w Unii Europejskiej, składy kolei wąskotorowej i jej infrastruktura są w Polsce pożywką dla złodziei, rdzy i chwastów. Lokalne inicjatywy, jak ta w Nakle, mające uratować od zapomnienia ciuchcie, rozbijają się o nieprzychylny monopol Polskich Kolei Państwowych. Komu zależy, by ta sytuacja trwała nadal? Dlaczego zyski ze sprzedaży złomu mają być lepsze od nowoczesnej turystyki? Pierwszy skład kolei wąskotorowej na terenie dzisiejszego województwa kujawsko-pomorskiego wyruszył w trasę w 1895 roku. Nazywał się Bromberger Kreisbahnen i kursował między Bydgoszczą a Koronowem. Dziesięć lat później w skład Bydgoskich Kolei Powiatowych wchodziło już 105 kilometrów torów. Ciuchcie zrobiły oszałamiającą karierę w czasach II Rzeczpospolitej. Wożono nimi towary, ludzi, maszyny a w 1935 BKP wprowadziła specjalne wagony do przewozu kajaków - z myślą o turystach, odwiedzających Zalew oraz chcących korzystać z uroków spływu Brdą.

Po wojnie cały majątek i infrastrukturę Bydgoskiej Kolei Wąskotorowej przejęły Polskie Koleje Państwowe. Posunięcia dyrekcji PKP i koncepcja transportowa PRL-u spowodowały likwidację wielu bocznic, tras, stacji. Już w 1969 roku odbył się ostatni przejazd "ciuchci" na trasie Bydgoszcz-Koronowo a tory z Bydgoszczy do Morzewca postanowiono rozebrać. Pozostałości po małej kolejce pozostały dziś w rejonie Nakła, Białośliwia i Koronowa. W Bydgoszczy po ciuchci uratowała się tylko nazwa ulicy na Czyżkówku - Nad Torem. Czy to już zatem nieuchronny koniec pięknej historii kolei wąskotorowej na Pomorzu?

Oddać, ale jak najmniej W Nakle bardzo chcą ciuchci. Chcą już od 1995 roku, bo wtedy Niemcy powiedzieli, że można na niej zrobić niezły biznes. Nawet do miliona marek rocznie. Niemcy remontowali już kolejki pod kątem turystyki u siebie, w Austrii, Grecji, Czechach. Inwestycje okazały się rentowne i są wielką atrakcją dla turystów. Trasy wiodą przez malownicze tereny a wzdłuż nich rozlokowały się zajazdy, muzea, wesołe miasteczka i hotele. Niemcy skonstruowali też wagony sypialne i z przeznaczeniem na konferencje lub imprezy rodzinne. W powiecie nakielskim, ze względu na długość tras, lasy, jeziora i piękne, morenowe pagórki, podobna inwestycje mogłaby mieć szansę na powodzenie. Mogłaby... - Urząd Gminy Nakło wystosował prośbę do PKP o przekazanie mu pozostałości po BKP - przypomina początek batalii z państwową firmą Piotr Gądek z Wydziału ds. Inwestycji Gospodarczych UG Nakło. - Ku naszemu zaskoczeniu, biorąc pod uwagę niemiłe doświadczenia wielu osób w kontaktach z PKP, otrzymaliśmy pismo bardzo pozytywnie do naszej prośby ustosunkowane.

Władze gminy Nakło widziały już oczyma wyobraźni spływające marki od zachodnich sąsiadów i konkurowanie z niedalekim, żnińskim potentatem. Tymczasem tuż po odpowiedzi PKP na nasypach kolejowych zaczęły dziać się dziwne rzeczy. Kiedy skład przestał definitywnie jeździć (koniec 1996 roku), znikały szyny, podkłady, kruszywo z nasypów oraz urządzenia konieczne do obsługi ruchu torowego. Ktoś na dużą skalę demontował własność PKP.

- Wysłaliśmy zawiadomienia do PKP, Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, policji, wojewody, nadzoru budowlanego, do kogo się tylko dało - mówi nasz informator z Nakła. Nie chce podawać swojego nazwiska i miejsca pracy. Boi się reakcji PKP, z którą jego ojciec ma wspólne interesy. Bardzo zależy mu, by kolej wąskotorowa została odbudowana. - Zniknęło przecież kilka kilometrów szyn i podkładów. To olbrzymie straty, nie do odrobienia. Inspektorat PKP z Gdańska zbadał sprawę i stwierdził, że PKP nie wydało pozwolenia na żadną rozbiórkę i niechybnie to, co dzieje się pod Nakłem jest oczywistą kradzieżą. A poza tym, kolej wąskotorowa ma status zabytku techniki i bez zezwolenia konserwatora zabytku nic z nią robić nie wolno.

- Niemcy nie mogli zrozumieć, dlaczego niszczy się zabytki, które u nich są bezcenne - dodaje informator. - Części obsługujące torowisko, które w skupie złomu wyceniono na kilkadziesiąt złotych, są warte ponad sto tysięcy a i tak trudno je kupić.

Sprawą postanowił zająć się Wojewódzki Oddział Służby Ochrony Zabytków w Toruniu. Jego kierownik, Olga Romanowska-Grabowska, w piśmie do PKP twierdzi, "że w trakcie wizji lokalnej na trasie Gumnowice-Suchary zdemontowano i wywieziono około 5 kilometrów szyn bez zgody naszych służb (...) prosimy o pilne wyjaśnienie, czy torowisko zostało zlikwidowane na polecenie PKP, czy też nastąpiła kradzież". Odpowiedź administratora majątku, Zakładu Nieruchomości PKP w Toruniu była natychmiastowa. Dyrekcja stwierdziła, że nie ma z rozbiórką nic wspólnego i jest to zwykła kradzież na szkodę PKP.

- Nie mieliśmy podstaw, by tym deklaracjom nie wierzyć, tym bardziej, że PKP podtrzymywało swoją chęć zrzeczenia się majątku BKP na rzecz gminy - przyznaje Piotr Gądek. Pokazuje pisma, w których PKP zwłokę w przekazaniu majątku tłumaczy jedynie brakiem jego inwentaryzacji.

Faktura za kradzież Tymczasem szyny dalej znikają. I to w bardzo oficjalny sposób, ponieważ zajmują się tym wyspecjalizowane firmy z Janikowa i Mierucina. Interwencje policji niewiele dają, ponieważ ekipy te legitymują się zleceniami na ową działalność. Od kogo pochodzą te zlecenia? - Okazało się, że tory nakazało rozbierać... PKP - mówi podirytowany Piotr Gądek. - W tym samym czasie dawali do zrozumienia, że zależy im na przekazaniu kolejki i infrastruktury, że szkoda zabytku i tak dalej. Dziwi jednak fakt, że Inspektorat PKP z Gdańska oraz toruński Zakład Nieruchomości PKP nic o takich zleceniach nie wiedziały.

Dyrektor Zakładu Nieruchomości PKP w Toruniu, Zdzisław Zawiszewski kategorycznie stwierdza, że "zdemontowanie i wywiezienie szyn nastąpiło na skutek kradzieży (...), a na wymienione odcinki linii wąskotorowej zakład nie wydał żadnych zgód na rozbiórki."

Krótko po tym piśmie nadchodzi kuriozalna informacja, również z Torunia. Pani Anna Porysiak, dyrektor do spraw ekonomiczno - handlowych Zakładu Nieruchomości przyznaje, że "rozbiórki szyn dokonała firma (...), za co została obciążona fakturą."

W tym samym czasie Prokuratura Rejonowa w Nakle wyjaśnia, w jaki sposób zginęły szyny na trasie Nakło - Trzeciewnica. Otóż "...firma (...) z Mierucinka działała na podstawie umowy z PKP w Bydgoszczy,(...) która została zawarta w oparciu o zezwolenie Służby Ochrony Zabytków w Bydgoszczy, wydane bezterminowo w 1995 roku."

Tymczasem Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Bydgoszczy, twierdzi, że "rozbiórka torów następuje bez wiedzy i zgody właściciela obiektu, tj. PKP Zakładu Nieruchomości w Toruniu i (...) ma charakter kradzieży mienia kolejowego a (...) do tutejszego inspektoratu nie wpłynęło żadne zgłoszenie rozbiórki, czy też wniosek o wydanie zezwolenia (...)."

Kolej na kolej Szyny giną, ostatnie lokomotywy i wagoniki zżera rdza, a kosztowna infrastruktura ląduje na złomowiskach. Zniecierpliwieni całym zamieszaniem Niemcy wycofali swoją ofertę odbudowy kolejki dla celów turystycznych. Urząd Gminy Nakło może tylko biernie przyglądać się, jak atut regionu idzie na żyletki, a toruńskie PKP udaje, że wszystko jest w porządku, wystawiając faktury za, najprawdopodobniej, kradzież szyn.

- Co my możemy zrobić - pyta sam siebie Gądek. Teraz jest już niemal pewien, że nakielska wąskotorówka to przeszłość, że już nikt jej nie wskrzesi. - Nakło należy do Związku Miast i Gmin Nadnoteckich. Kolejka w połączeniu z rejsami statków turystycznych po Noteci, wyciągnęłaby region z bezrobocia. Już nawet myśleliśmy, żeby te nasypy kolejowe zamienić na ścieżki rowerowe. Byłaby to wielka atrakcja dla cyklistów. Co z tego, skoro PKP ma nas w nosie. Chciałem się z ich przedstawicielami spotkać, porozmawiać, wytłumaczyć jakie ta sprawa ma dla nas znaczenie.

Interwencję podejmował też burmistrz, wójt, Rada Gminy. PKP woli jednak przysyłać do nas nic nie znaczące pisma. Wszystko w tej sprawie zależy od dyrekcji Zakładu Nieruchomości PKP w Toruniu. To ona musi stwierdzić, że lepiej będzie w pokątny sposób nie sprzedawać kolejki na złom, a raczej oddać ją gminie Nakło. Byłaby to jedyna szansa na jej uratowanie. Czy tak się jednak stanie? - Sprawa jest taka, że ludzie kradną szyny i by temu zapobiec my je rozbieramy - stwierdza dyrektor ZN w Toruniu, Zdzisław Zawiszewski. - To jest jedyny sposób na zapobieżenie naszym stratom z tego tytułu. Szyny są złomowane. Jeśli zaś chodzi o sprawę przekazania majątku po dawnej BKP na rzecz gminy Nakło, to nie leży to w naszej kompetencji, ale Zarządu Głównego PKP. Z tego co wiem, Zarząd opóźnia decyzję w tej sprawie, bo majątek jest jeszcze dosyć wartościowy i jego uwłaszczenie byłoby dla nas spora stratą.

Teraz jest wszystko jasne. Kolejkę Nakło dostanie, jak jej już nie będzie.
Zapisane

Ha!
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2009, Simple Machines
theme for 750mm.pl based on bisdakworldgreen design by jpacs29
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!