No, z takim podejściem, to należy w ogóle zrezygnować z różnej "nieproduktywnej" działalności typu: oprowadzanie turystów, czy inne "Noce muzeów" - chyba, że chcący je organizować udowodni, jaką powierzchnię wagonu da się pomalować za zebrane pieniądze :wink: .
Nigdy nie wiadomo, co z takich spotkań wyniknie za rok, dwa, pięć czy dziesięć lat. Odrzucenie zaproszenia przez środowisko byłoby równe z powiedzeniem ludziom z PKPu: Mamy was tam, gdzie Marian Załucki miał
socjalizm ...
Ciężko przewidzieć, czy był to jedynie jednorazowy "wybryk", czy też gdzieś w trzewiach olbrzyma pojawiła się grupka osób trochę szerzej patrząca na funkcjonowanie firmy. Odrzucenie wyciągniętej ręki byłoby argumentem właśnie dla frakcji betonowej. "Sukces" może zmotywować do choćby minimalnie większego zaangażowania, a na tym nasze środowisko może jedynie skorzystać.
Z nazwisk które się tu przewijają nie wygląda na to aby pojawił się tam ktoś władny.
Nawet w PKPe z czasem ludzie mogą awansować... albo zmienić pracę w ramach branży. Poza tym, jeśli pomysł chwyci, może za jakiś czas pojawią się i ważniejsze szyszki albo - co bardziej prawdopodobne, osoby te zostaną przez swoich szefów życzliwiej wysłuchane.
Znam troszkę struktury kolejowe i uwierz mi, że podejmowanie decyzji nie zależy od naczelników sekcji, wydziałów a nawet nie rzadko od dyrektorów, droga służbowa jest baaaardzo długa .
A nieprzychylna "mityczna sekretarka" potrafi ją znacznie wydłużyć (i na odwrót :wink: ). Przerabiałem to swego czasu (w jak najbardziej PeKaPowskim Cargo) i tym razem Ty mi uwierz: czasem jedna adnotacja na marginesie oficjalnego pisma i prywatny numer komórki Pana Dyrektora potrafi zupełnie zmienić Twoją pozycję...
Oczywiście, nie wierzę w jakiekolwiek rezultaty w najbliższej przyszłości - spółki kolejowe mają dużo poważniejsze problemy, a i żelbetowa struktura (beton dobrze zbrojony i okopany na pozycjach) też nie łatwo się ugina. Problem w tym, że bilans "kosztów" i potencjalnych zysków jest jednoznaczny. Nasze środowisko nie jest w pozycji upoważniającej do stawiania jakichkolwiek warunków wstępnych.
Zasłona dymna, dobrze powiedziane prawdopodobnie grupa PKP zamierza podbudować swoją mocno najszarpniętą opinię wśród MK [...] Pociąg PIC-u na Noc Muzeów to także działanie mające zapewne na celu poprawę wizerunku spółki.
To źle? O ile dobrze się orientuję, to właśnie takie zadania każda poważna firma stawia swoim specom od marketingu. Uważam, że naszą rolą jest z jednej strony krytykowanie "błędów i wypaczeń", ale z drugiej jednocześnie wspieranie działań pozytywnych. Kij i marchewka :wink: .