DziÄkujÄ koledze Axelowi za miĹe sĹowa i vice versa.
O Twoim postÄpowaniu porozmawiamy jak siÄ skoĹczy sprawa Milicza

Kolego Jacku, ja Milicz juĹź skoĹczyĹem wiÄc jeĹli masz pytania, wal smiaĹo. Nie mam nic do ukrycia.
Co do mojego komentarza - najlepiej odnajdĹş mechanika i zapytaj co pomyĹlaĹ wiele to wyjaĹni choÄ pewnie nie da siÄ tego publikowaÄ. Ale, OK, miaĹo byÄ coĹ gĹupiego niech bÄdzie Ĺźe to Twoje przyznanie siÄ do winy...

Zapewne kaĹźdy z nas ma jakieĹ kamienie na torach za uszami hehe
