Świat kolejek wąskotorowych SMF
21 Listopad 2018, 12:48:23 *
Witaj
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
w6 i... Rp 1: Profil 750mm.pl na facebooku
   Strona główna   Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 ... 3 4 [5]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Co dalej z ŚKP?  (Przeczytany 72053 razy)
Paskud
Młotkowy
**
Długość toru:: 56 m

W terenie W terenie


Sekretarz TPKŚ


mateusz.jungst
WWW
« Odpowiedz #80 : 13 Sierpień 2016, 21:52:13 »
+1

Króciutko tylko, ale warto to gdzieś doprecyzować. Jeździcie może 15 VIII z racji dnia wolnego/święta?
Nie jeździmy. Nasza załoga też potrzebuje dnia wolnego Mrugnięcie
Zapisane

Pozdrawiam!
Mateusz
Kucyk
Minister
******
Długość toru:: 3745 m

W terenie W terenie


Bimbrownik wąskotorowy


« Odpowiedz #81 : 14 Sierpień 2016, 08:49:33 »
+4

E, żartowniś z tego naszego Kolegi Paskuda!
Zamiast napisać surowo iż nie ma sensu rozbijać potoku podróżnych na dwa dni (bo by się na tym strata zrodziła) to tak dowcipnie poinformował że wolontariusze się zmęczyli nadmiarem obsługiwanych pociągów i muszą odetchnąć.
Dobre, dobre - podoba mi się rodzaj poczucia humoru. Język
Zapisane

FAUR L45H - Skrócona instrukcja obsługi:
1 pozycja służy do ruszania;
2 - do składu naciągania;
Pozostałe - do zap...ania.
Tx26
Nowicjusz
*
Długość toru:: 21 m

W terenie W terenie

Wolontariusz TPKŚ


« Odpowiedz #82 : 14 Wrzesień 2017, 22:03:14 »
+6

Kilka słów o naprawie średzkiego Px-a: http://sredzkakolejpowiatowa.pl/kilka-slow-o-powrocie-parowozu-na-szlak/


Kilka słów o powrocie parowozu na szlak

Gdy z dniem 31 maja 2014 roku nasz parowóz Px48-1756 został odstawiony w związku z koniecznością przeprowadzenia naprawy głównej mało kto wierzył, że kiedykolwiek dojdzie ona do skutku. Mówiło się o konieczności wymiany skrzyni ogniowej pochodzącej z 1993 r., co znacząco zwiększa koszty remontu kotła. Także podwozie parowozu wymagało pilnej reanimacji. Wiele podzespołów prezentowało stan daleki od ideału. Jednak wraz z przejęciem zarządu nad kolejką przez nasze Towarzystwo rozpoczęły się starania o przywrócenie któregoś z dwóch średzkich parowozów do stanu czynnego.

Rozpoczęto rozbiórkę parowozu i ocenę jego faktycznego stanu technicznego. Mimo początkowych obaw okazało się, że skrzynia ogniowa może być jednak dalej eksploatowana przez najbliższe kilka lat. Pod koniec 2015 roku Powiat Średzki wyłonił wykonawcę remontu kotła – firmę J.W. s.c. z Pyskowic. Kocioł, początkowo wraz z podwoziem trafił na Śląsk, gdzie rozpoczęła się naprawa. Wkrótce podwozie powróciło do Środy i można było rozpocząć jego rozbiórkę i regenerację. Okazało się, że jedna z osi była przekoszona,  panewki łożysk skrajnie zużyte, częściowo niesprawne smarowanie silników parowych, a instalacja elektryczna oraz pneumatyczna pozostawiały wiele do życzenia.

Jednym z pierwszych działań była regeneracja łożysk osiowych. Wiązało się to także z wyznaczeniem praktycznie od zera geometrii całego układu napędowego. W związku z tym konieczne było poszukiwanie doświadczonego fachowca. Jak się okazało, musiał on dojeżdżać do Środy z odległości przeszło 200 km. Wylano stopem łożyskowym wszystkie panewki. Następnie największe z nich – osiowe, musiały zostać zawiezione aż do parowozowni w Skierniewicach, gdzie dzięki uprzejmości gospodarza – Polskiego Stowarzyszenia Miłośników Kolei zostały wytoczone na specjalnej wytaczarce. W warunkach warsztatów w Środzie było to niemożliwie do wykonania. Wszystkie ruchome elementy zostały spasowane w sposób zapewniający ich prawidłową współpracę.

Równolegle wyczyszczono i zakonserwowano od wewnątrz zbiornik wodny tendra – co miejmy nadzieję pozwoli jeszcze przez długie lata stawiać czoła korozji. Cały tender przeszedł rewizję i został przygotowany na ponowne połączenie z parowozem.

Została także sprawdzona instalacja centralnego smarowania silników parowych. Okazało się, że do prawego cylindra w ogóle nie dochodził olej. Wszystkie przewody zostały udrożnione i uszczelnione, a prasa smarna wyregulowana. Następnie rozpoczęto prace przy sprężarkach powietrza od układu hamulcowego. Całkowicie sprawdzone i wyremontowane zostały dwie sprężarki, z których jedna została później zamontowana na parowozie, natomiast druga pozostaje w rezerwie na wypadek nagłej usterki. Wyczyszczone i dokładnie sprawdzone zostały także inżektory – pompy zasilające kocioł wodą.  Wykonany został także nowy popielnik.

W tym samym czasie wykonawca naprawy kotła wymontował przegrzewacz i rury ogniowe, oczyścił całkowicie kocioł i wykonał niezbędne prace mające na celu przygotowanie go do odbioru przez inspektora Transportowego Dozoru Technicznego. Następnie rozpoczął się montaż nowych rur ogniowych i regeneracja osprzętu. Niestety, przy pracach związanych z kotłem z miesiąca na miesiąc powstawało coraz to większe opóźnienie. Pierwotne plany zakładały powrót kotła do Środy już na jesieni 2016 r., jednak zostały one zweryfikowane przez życie – termin opóźnił się o prawie rok!

Dokładnie 22 lipca, niczym w pierwszych latach powojennych, czynem została uczczona ta dziś już zwyczajna sobota. Gotowy kocioł rano wjechał na lawecie do Środy i rozpoczął się jego rozładunek oraz osadzanie na ramie parowozu. Wspawana została uprzednio przygotowana blacha stanowiąca dolną połowę dymnicy, gdyż oryginalna była już tak skorodowana, że konieczna była jej wymiana. W kolejnych tygodniach trwało żmudne składanie parowozu w całość. Od zera wykonano otuliny kotła na walczaku, powstała całkowicie nowa instalacja elektryczna. Montowano kolejne podzespoły. Mimo rozmaitych komplikacji prace posuwały się do przodu.

4 września nastąpił długo wyczekiwany moment. Po próbie na gorąco w obecności inspektora TDT odbyły się próbne jazdy. Na bieżąco regulowano łożyska i poprawiano kolejne niedociągnięcia. Ostatecznie, po kilku nieprzespanych nocach, w sobotę 9 września parowóz po raz pierwszy od ponad 3 lat wyruszył z pociągiem na szlak. O tym jak dużo wysiłku zostało w to włożone może świadczyć fakt, że dla przykładu gwizdawka parowa, która musiała być wytoczona od zera z uwagi na skalę korozji, powstawała przez całą noc, a została założona raptem na półtorej godziny przed pierwszym odjazdem. Jak się okazało pozostało jeszcze kilka drobnych poprawek ale, co najważniejsze, parowóz spisał się doskonale – bez problemu obsłużył wszystkie zaplanowane na ten weekend pociągi.


Zapisane
Tx26
Nowicjusz
*
Długość toru:: 21 m

W terenie W terenie

Wolontariusz TPKŚ


« Odpowiedz #83 : 28 Październik 2018, 10:13:50 »
0

O ŚKP można dziś usłyszeć w Faktach RMF FM przez całe przedpołudnie:

Relacja i kilka filmików oraz wypowiedzi:

https://www.rmf24.pl/tylko-w-rmf24/niesamowite-miejsce/news-w-tym-miejscu-czuc-zapach-historii-parowozownia-sredzkiej-ko,nId,2650382

„W tym miejscu czuć zapach historii” Parowozownia Średzkiej Kolei Powiatowej

Tuż obok nich wagoniki towarowe, drezyny i niezwykłe lokomotywy. Jedna z nich jest napędzana przerobionym silnikiem z radzieckiego czołgu T-34. Prawdziwy "rarytas" stoi jednak pod dachem. To jedyny sprawny parowóz obsługujący Średzką Kolej Powiatową. W ramach cyklu Twoje Niesamowite Miejsce w RMF FM, w tym tygodniu zaglądamy do zakamarków jej siedziby.

Średzka Kolej Powiatowa lata świetności przeżywała w latach 50 ubiegłego stulecia. Starsi mieszkańcy okolicy pamiętają, jak podróżowali nią nad jezioro do Zaniemyśla, albo w odwiedziny do rodziny z okolicznych miejscowości. Każdego ranka jej wagony wypełniały się też  osobami dojeżdżającymi do Środy, by stąd wyruszyć w dalszą drogę np. do Poznania, albo zostać tu w pracy. W "złotych czasach" średzkiej kolei w parowozowni bez przerwy pracowały trzy parowozy. Dziś sprawny jest jeden, ale pasjonaci kolei, którzy po latach przerwy reaktywowali to miejsce - już pracują nad uruchomieniem kolejnego. Stopniowo remontują jego "serce" czyli kocioł i układ jezdny.

Dziś Średzka Kolej Powiatowa działa od maja do listopada. Wozi turystów między Środą Wielkopolską, a położnym nad kilkoma jeziorami Zaniemyślem. Tory kolejki przecinają  drogę krajową11 między Poznaniem a Środą Wielkopolską. Prowadzą przez Słupię Wielką, Płaczki i okolice Dobroczyna Pierwszego. Jak zapewniają maszyniści - tereny niezwykle malownicze także jesienią. Ostatnie jej kursy w tym roku zaplanowano na 11 i 18 listopada. Zima, mimo przerwy w kursowaniu wagoników i lokomotyw, wcale nie będzie jednak przerwą od pracy przy taborze i torach.

Zapach historii

Do budynku lokomotywowni, która jest jednocześnie warsztatem, prowadzą wąskie tory. Po otwarciu wrót wiekowego budynku - w oczy rzucają się błyszczące elementy podwozia parowozu. Nie wypucowane na glanc, ale wyrobione od codziennej eksploatacji. Powoli rozgrzewające się lampy oświetlają kolejne elementy lokomotywy. W powietrzu unosi się niezwykły zapach - charakterystyczny dla takich miejsc. To oliwa połączona z węglem i parą. Jak na dłoni widać to, o czym pisał Tuwim w znanej chyba każdemu polskiemu dziecku bajce: " Stoi na stacji lokomotywa. Wielka, ogromna i pot z niej spływa. Tłusta oliwa".

To jest parowóz PX 48 z 1951 roku, od roku jest naprawiony - mówi Marcin Kriger, naczelnik Średzkiej Kolei Powiatowej.

Tym co oczywiście jest w nim najważniejsze, jak w każdym parowozie to ten cylindryczny element nad podwoziem. To jest serce parowozu tak naprawdę, czyli kocioł(...) Tu obok nas stoi drugi nasz parowóz, rozpoczęła się jego naprawa główna. Jest cztery lata młodszy, to PX 48 1920. Osobno będzie naprawiany kocioł, osobno podwozie. - tłumaczy Marcin Kriger.

Żeby parowóz mógł zostać uruchomiony potrzebuje dwóch najważniejszych elementów - wody i węgla. Oba uzupełnia tuż obok budynku parowozowni, w którym PX 48 jest na co dzień garażowany. Zarówno wodę jak węgiel uzupełnia się w tzw. tendrze, czyli specjalnym wagoniku dołączonym do centralnej części lokomotywy. W Środzie Wielkopolskiej zachowały się dwa oryginalne żurawie, które służą do "tankowania" parowozu.

W kabinie parowozu oprócz masy pokręteł i dźwigni, w oczy rzucają się dwa bardzo ważne elementy. Maszynista w trakcie jazdy musi zerkać na nie praktycznie co chwilę. Jeden z nich to szkło wodowskazowe, które pokazuje poziom wody w tendrze. Drugie to główny licznik, pokazujący ciśnienie pary w kotle. Widać na nim czerwoną kreskę. To wyraźny znak, że nie można jej przekroczyć. Skok ciśnienia mógłby doprowadzić do rozszczelnienia kotła, a w efekcie jego eksplozji.

"Zima mogłaby trwać cztery lata"

W ten sposób naczelnik Średzkiej Kolei Powiatowej Marcin Krygier odpowiada na pytanie o niezbędne prace, które będzie trzeba przeprowadzić zimą, kiedy kolejka nie będzie kursować na trasie. Pierwszy ich etap już ruszył. Pasjonaci kolei zabrali się za wymianę układu zwrotnic i tzw. łupków łączących poszczególne szyny. Przez pięć dekad te elementy zdążyły już przerdzewieć. Żeby je wymienić - trzeba skuć kilofem wierzchnią warstwę, dokopać się do śrub, rozkręcić je i odseparować od szyn. Schody zaczną się później, bo takich elementów nikt już nie produkuje. Trzeba będzie więc zlecić ich wykonanie. Kiedy zostaną już przykręcone - torowisko w rejonie stacji Środa Miasto, doczeka się też nowej podsypki. Czyli kamieni pod drewnianymi podkładami.

Będziemy się na tym rzeczywiście skupiać zimą, ale wszystko zależy też od pogody. Będziemy się też zajmować bieżącą naprawą taboru. Pracy mamy na tyle dużo, że zima rzeczywiście mogłaby trwać cztery lata, a i tak potrzebowalibyśmy jeszcze trochę więcej czasu - mówi z uśmiechem Marcin Kriger.

Po zimowej przerwie Średzka Kolej Powiatowa wróci na tory pierwszego maja. Turystów będzie woziła w soboty i niedziele.

Mateusz Chłystun

Zapisane
Strony: 1 ... 3 4 [5]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2009, Simple Machines
theme for 750mm.pl based on bisdakworldgreen design by jpacs29
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!