Świat kolejek wąskotorowych SMF
04 Lipiec 2020, 13:15:10 *
Witaj
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
w6 i... Rp 1: Profil 750mm.pl na facebooku
   Strona główna   Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 [2]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Aktualności  (Przeczytany 37195 razy)
2xm
Minister
******
Długość toru:: 1531 m

W terenie W terenie



« Odpowiedz #20 : 02 Styczeń 2020, 20:44:49 »
+1

Krowa Mećka w akcji:
https://www.lublin112.pl/kolejka-waskotorowa-nie-dojedzie-do-naleczowa-miliony-zlotych-trzeba-zwrocic-do-unii-europejskiej/#close_info_content

Cytuj
Kolejka wąskotorowa nie dojedzie do Nałęczowa. Miliony złotych trzeba zwrócić do Unii Europejskiej
W tym roku miała się zakończyć modernizacja liczącej 24 kilometry trasy Nadwiślańskiej Kolejki Wąskotorowej łączącej Karczmiska z Nałęczowem. Nie zakończy się, gdyż prace w ogóle nie ruszyły. Co więcej nie ma szans na to, aby w najbliższym czasie inwestycja się rozpoczęła. Starostwo Powiatowe w Opolu Lubelskim wycofało się bowiem z jej realizacji.

Ogłaszane jeszcze w 2017 roku przez Starostwo Powiatowe w Opolu Lubelskim plany, wyglądały imponująco. Niebawem miała ruszyć modernizacja torowiska Nadwiślańskiej Kolejki Wąskotorowej na odcinku Nałęczów – Karczmiska. Dzięki temu kolejka miała kursować z Karczmisk nie tylko do Opola Lubelskiego i Poniatowej, lecz również do tego uzdrowiskowego miasteczka. To wszystko miało zaś przyciągnąć kolejnych turystów i stać się jeszcze większą atrakcją.

Zakres prac przewidywał wymianę ok. 10 tys. podkładów kolejowych, remont trzech mostów i jednego wiaduktu, a także 39 przepustów i 21 przejazdów kolejowo-drogowych. Do tego budowę nowych peronów, przejść przez tory oraz parkingów. Wszystkie obiekty na trasie kolejki, jak również wagony, miały zostać przystosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych. Wzdłuż linii kolejki miały zostać rozmieszczone stacje plenerowe wyposażone w perony, parkingi, wiaty peronowe oraz elementy małej architektury, mające stanowić dla turystów miejsce odpoczynku oraz bazę wypadową do odwiedzania okolicznych obiektów kulturowych.

Ponieważ dworzec w Nałęczowie oddalony jest od miasta o około 3 km, aby turyści mogli łatwo się przemieszczać, zaplanowany został zakup rowerów z napędem elektrycznym. Powiat zamierzał również kontynuować zadania związane z zagospodarowaniem terenu głównej stacji w Karczmiskach, oraz uzupełnieniem oferty turystycznej dla osób zainteresowanych historią Nadwiślańskiej Kolejki Wąskotorowej. Samorząd pozyskał na ten cel blisko 5,5 mln złotych z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Lubelskiego na lata 2014-2020. Pozostałą cześć kwoty, czyli ponad 3 mln złotych, miały dołożyć wspólnie powiat oraz gminy: Nałęczów, Poniatowa, Wąwolnica oraz Karczmiska.

Zgodnie z zapowiedziami, prace miały się rozpocząć w 2018 roku, a w 2020 planowano ich zakończenie. Do tej pory jednak nie ruszyły i wiadomo już, że projekt nie będzie realizowany. Powiat zaś musi zwrócić otrzymane ze środków unijnych blisko 5,5 mln złotych. Jak wyjaśniał na ostatniej Sesji Rady Gminy Karczmiska sekretarz Zenon Rodzik, z niewytłumaczalnych dla niego powodów, obecne władze zrezygnowały z realizacji tego projektu. Dodał również, że oficjalnym powodem był fakt, iż nie udało się wybrać wykonawcy z uwagi na zbyt drogie oferty, jakie składano w przetargach. Pełniący również funkcję radnego powiatowego Rodzik dodał, że można było znaleźć pieniądze na sfinansowanie projektu, gdyż była szansa na odzyskanie podatku VAT w wysokości ponad milion złotych.

Dyskusja na ten temat trwała również na Sesji Rady Powiatu Opole Lubelskie. Zenon Rodzik przypomniał, że ta kolejka powstała 100 lat temu i dużo dobrego się za niej działo. Tłumaczył, że gdyby od początku poważnie podchodzono do realizacji tego projektu, można było się lepiej przygotować już po pierwszym przetargu.

    – Chyba nam śmierdzi euro, bowiem była okazja żeby 5,5 milionów złotych pozyskać, żeby zostało to w majątku powiatu. Nie przejdziemy obojętnie, że ten przetarg wychodzi drożej. W połowie roku przetargi były niższe i można było ogłaszać – tłumaczył radny Rodzik.

Wtórowała mu radna Krystyna Sołdek, która jak tłumaczyła, została przygotowana koncepcja, wydano mnóstwo pieniędzy, a teraz ogłaszany jest brak realizacji projektu.

    – W mojej ocenie jest to krzywdzące nie tylko dla powiatu, ale i mnóstwa gmin zaangażowanych w to przedsięwzięcie. Organizacja Kraina Lessowych Wąwozów, włącznie z gminami z powiatu opolskiego miały stworzyć zintegrowaną ofertę turystyczną. Rozwój wokół tej, jedynej w regionie kolejki, jako markowy produkt województwa lubelskiego znajduje się w wielu strategiach gmin oraz strategii powiatu. Przecież Zarząd odpowiedzialny jest za realizację tej strategii – dodała Krystyna Sołdek.

Starosta opolski Dariusz Piotrowski przekonywał, że odkąd objął swoją funkcję widział i wskazywał zagrożenia dla realizacji tego projektu. Chodziło o to, że już wartość kosztorysowa przeprowadzenia prac przekraczała możliwości finansowe powiatu. Dodał również, że to poprzedni zarząd nie pochylił się nad tym, aby ogłosić przetarg na najbardziej kosztochłonne prace, czyli remont torowiska. Z kolei oferty, jakie spływały w ogłaszanych ostatnio przetargach, znacznie przekraczały kwotę, jaka była na ten cele zarezerwowana. Dodał też, że starano się uzyskać wsparcie ze strony Ministerstwa Kultury oraz Urzędu Marszałkowskiego Województwa Lubelskiego. Jednak bezowocnie.
Zapisane

Podejrzewam, że u źródła tej wiadomości kryje się czyjaś kpina, bardziej lubiana w Polsce niż uznanie dla prób postępu (...).
Kucyk
Minister
******
Długość toru:: 4008 m

W terenie W terenie


Bimbrownik wąskotorowy


« Odpowiedz #21 : 02 Styczeń 2020, 21:49:25 »
+2

Krowa Mećka podniosła łeb i otworzyła jedyne niezaklejone ropą oko. Było jej jakoś mokro i chłodno, ale miękko i stabilnie. Przez chwilę sprawa tego gdzie jest została odłożona na bok, bo wróciły tematy bardziej ważne, jak choćby co się wczoraj działo.

- Kufa, chyba najpielf była malchefkófka, potem jakieś tlunki z okopofych, chyba z siemniakóf, potem se sboza... - Krówsko powoli zbierało myśli. - ...potem pszyszedł ten fajny byk z jakimś ploszkiem, mówił ze to lisafka na fsmocnienie, potem coś mi się nos zapchał, a potem byk chyba saszedł mnie od tyłu... Potem... - Nagle przebłysk ogarnął krowi mózg. - Pszeciesz nie było szadnego byka i malchefkófki! Po ciul ja ten bieluń snóf sezarłam!?

Mećka przetoczyła mętnym wzrokiem po otoczeniu stwierdzając po chwili iż leży w jakimś lessowym wąwozie.
- O Jesu, gsie ja się nocą szfendałam?... - Zapytała retorycznie.
Ale jak się znalazła 125 km od ostatniego miejsca destrukcji, to akurat nie było teraz największym problemem. Najgorsze było to, że suszyło ją jak w żniwa. Co tam suszyło - rura ją paliła jak Notre-Dame de Paris! Chwiejnie stanęła na racice i zaczęła się przemieszczać w stronę cywilizacji, która gdzieś w oddali majaczyła.

Kilkadziesiąt niepewnych kroków dalej bydlak natrafił na znajomy widok - dwóch szyn umocowanych w odległości mniejszej niż 1435 mm od siebie, jednak teraz nie w głowie jej było demolować tor. Tym razem priorytetem okazało się ugaszenie pragnienia do którego, pomna doświadczeń z picia wody z piekielnej rzeczki i skutków jej interakcji z zwiędłą marchewką, użyć chciała jedynie wody pitnej.

Mijało południe, a nasza krowa wciąż człapała na zachód. Mijała domy, ulice, parki i place zabaw jakiegoś większego miasta. Nigdzie jednak nie było kranu z płynem który dawałby pewność iż nie będzie kolejnego wybuchu sarkofagu.
W pewnym momencie Mećka stanęła na pokrytym kostką bauma parkingu przed gmachem, który swą stylistyką w sztuce architektonicznej nawiązywał do okresu późnego Gierka. Do gmachu wchodzili ludzie. Bydlak podszedł bliżej do wejścia nad którym wisiało godło i tablica urzędowa: Starostwo Powiatowe w Polu Ubelskim.

- O, to soś dla mnie! - Mećce humor się poprawił. - W takim uszędzie mają pefnie toaletę, a f niej bije pyszne ślódło simnej fody! - Powiedziała sama do siebie i pomknęła brykając wesoło do drzwi.

Tuż po jej zniknięciu z wnętrza dał się najpierw słyszeć przez kilka minut odgłos gulgotania jakby ktoś łapczywie pił wodę z sedesu, potem głośne beknięcie połączone jakby z półminutowym modulowanym charczeniem odbytnicą, a na koniec odezwał się dzwonek rozpoczynający sesję rady, ale to już całkiem inna historia...
Zapisane

Żeby Kuc mógł prawdę głosić
I wykrzyczeć to co wie,
Musi nie raz gardło zrosić
Piwem jasnym niby len.
Juras XR4Ti
Młotkowy
**
Długość toru:: 96 m

W terenie W terenie


« Odpowiedz #22 : 03 Styczeń 2020, 19:49:09 »
+1

No i cały misterny plan w pi...du. Następna kolejka do zaorania...Q...

Przepraszam, uniosłem się.
Zapisane
Kucyk
Minister
******
Długość toru:: 4008 m

W terenie W terenie


Bimbrownik wąskotorowy


« Odpowiedz #23 : 03 Styczeń 2020, 20:16:45 »
+7

Do zaorania, czy też nie do zaorania - to się jeszcze okaże.
Faktem jest że Nałęczowska KD żyje ciągle, bo starostwo wierzy w "dotacje". Osobiście wydaje mi się, że nawet po to tę chudą krowę (wszelkie podobieństwo z Krową M. (bo RODO) wykluczone) wciąż trzymają, aby starać się na nią o granty, które może potem uda się jakoś spożytkować "nie tylko" na kolejkę.

Problem owych dotacji jest adekwatny do problemu w Przeworsku. Otóż ktoś dowiaduje się że gdzieś, z jakichś funduszy, można coś dostać, ale trzeba spójny plan przedstawić. Więc się bierze kartkę i pisze:

Zrobimy:
1. To;
2. To;
3. To;
4. To i owo;
5. Jeszcze coś.

Teraz ktoś sporządza kosztorys:
1. To - 1 milion;
2. To - 0,5 miliona;
3. To - 1 milion;
4. To i owo - 1,5 miliona;
5. Jeszcze coś - 0,5 miliona.

Razem 4,5 miliona. 1 milion damy wkładu własnego, zatem przyznajta 3,5 bani.

Machina biurokratyczna mieli papiery, mieli, mieli, mieli i... 3,5 melona, które mieli przyznać zostaje, owszem przyznane, tyle że 3 lata później.

Wszyscy się cieszą, tylko że zapominają, iż za te 3,5 + wkład trzeba zrobić:
1. To;
2. To;
3. To;
4. To i owo;
5. Jeszcze coś.

Trzy lata później kosztorys zaś już wynosi:
1. To - 1,5 miliona;
2. To - 1 milion;
3. To - 1,5 miliona;
4. To i owo - 1,5 miliona;
5. Jeszcze coś - 1 milion.

Razem 6,5 miliona. Czyli trzeba dać wkładu własnego już nie milion, a 3.

Ktoś się wtedy zastanawia: przecież nie trzeba wykonywać wszystkiego.

O, nie! Pieniądze zostały przyznane na wykonanie:
1. Tego;
2. Tego;
3. Tego;
4. Tego i owego;
5. Jeszcze czegoś.

A nie:
1. Nie tego;
2. Tamtego;
3. Owego;
4. Teges-śmeges;
5. Czegoś innego.

Nie dziwi więc że powiat zrezygnował z "możliwości" dopłaty 3 baniek. Bo z tego, owego i tamtego dziś zysku by nie miał żadnego.

P.S.
Rozmawiałem dziś z Naczelnikiem - obaj jako starzy kolejarze jesteśmy zgodni: Chcesz przetrwać, umiesz liczyć - licz na siebie.
Zapisane

Żeby Kuc mógł prawdę głosić
I wykrzyczeć to co wie,
Musi nie raz gardło zrosić
Piwem jasnym niby len.
Kajetan
Dyrektor
*****
Długość toru:: 516 m

W terenie W terenie


« Odpowiedz #24 : 27 Styczeń 2020, 08:18:50 »
0

Dopiero teraz trafiłem na ten wątek, ale konkluzja jest dość jasna: ze względu na inflację (zwłaszcza na rynku usług budowlanych) era wąskotorowych "megaprojektów" jak np. Gryfice, Krośnice, Milicz zakończyła się.

Zobaczymy, jakie kolejki znajdą się w RPO następnej perspektywy unijnej ale szału pewnie nie będzie.
Zapisane
kemot324
Nowicjusz
*
Długość toru:: 24 m

W terenie W terenie


« Odpowiedz #25 : 18 Luty 2020, 10:23:03 »
0

Kolejny "cios"

https://www.dziennikwschodni.pl/opole-lubelskie/radni-zgodzili-sie-na-sprzedaz-dzialki-obok-stacji-nadwislanskiej-kolejki-waskotorowej-mieszkancy-protestuja,n,1000260441.html?fbclid=IwAR2jW8SRwP-plH3LQAsQt3Za7IIqr0XoCMOjSsaNdqUsfveAVAZ8QUXUIRs

Cytuj
Radni zgodzili się na sprzedaż działki obok stacji Nadwiślańskiej Kolejki Wąskotorowej. Mieszkańcy protestują

Działką, która służy Nadwiślańskiej Kolejce Wąskotorowej za parking mają ponownie zająć się radni. W grudniu jednogłośnie zdecydowali o jej sprzedaży. Jak jednak zapewnia starosta, nic nie jest przesądzone. – To dla kolejki być albo nie być – podkreślają mieszkańcy i miłośnicy wąskotorówki.
Reklama

Chodzi o działkę w Karczmiskach przy stacji kolejki. Jest ona wykorzystywana jako parking, a także plac przeładunkowy.

– Gdyby doszło do sprzedaży tej działki to mielibyśmy ogromny problem. To by nas mogło odciąć od turystów. W sezonie zdarza się, że w niedzielę odwiedza nas ponad 300 osób, czyli ok. 100 aut, plus autokary – tłumaczy Stanisław Ogonek, zastępca kierownika Nadwiślańskiej Kolejki Wąskotorowej i zaznacza: – Gdybyśmy nie mieli tego miejsca, to nie mam pojęcia gdzie ludzie mieliby parkować. Dzięki temu, że działka ma powierzchnię ok. 700 mkw. jesteśmy w stanie pomieścić większą grupę.

Czasem i to nie wystarcza. Część turystów korzysta wtedy z miejsca, jakie udostępniają mieszkańcy.

– Przyjeżdżają do nas turyści nie tylko z naszego województwa, ale także innych części Polski, jadą kilkaset kilometrów. Dla takich osób parking to jest podstawowa rzecz – zaznacza Ogonek i dodaje, że turyści korzystają z parkingu za darmo, co jest dodatkowym plusem.

W sprawę zaangażowali się mieszkańcy i miłośnicy kolejki.

– To jedyna taka atrakcja w województwie i jedna z nielicznych w Polsce. Działka, która służy jako parking to dla kolejki być albo nie być – podkreślają w piśmie do starosty opolskiego. – Na stacji odbywa się wiele wydarzeń m.in. kino plenerowe, zloty zabytkowych aut. To także miejsce, gdzie kręci się teledyski czy realizuje sesje ślubne. Parking jest tu niezbędny – argumentują mieszkańcy.

– Na grudniowej sesji rady powiatu została przyjęta jednogłośnie uchwała o sprzedaży działki w Karczmiskach, która jest wykorzystywana jako parking dla Nadwiślańskiej Kolejki Wąskotorowej. W międzyczasie pojawiły się jednak nowe okoliczności, które trzeba wziąć pod uwagę – tłumaczy Dariusz Piotrowski, starosta opolski. – Wpłynęło do nas pismo od mieszkańców i miłośników kolejki, którzy wskazują, że sprzedaż działki znacznie utrudni turystom korzystanie z tej atrakcji. Autokary i auta nie będą miały gdzie parkować. Dlatego nikt nie stawia tej sprawy na ostrzu noża – dodaje starosta i zapewnia, że decyzja jest w zawieszeniu, a przetarg nie został na razie ogłoszony.

Jak zapowiada starosta, radni mają się zająć tą sprawą jeszcze w lutym – na komisji rolnictwa i na sesji rady powiatu.

– Mam nadzieję, że radni wycofają się z tej uchwały i chciałbym im za to z góry podziękować. Szkoda byłoby zniszczyć coś, czym możemy się pochwalić i przyciągnąć do nas turystów. To nasz wspólne dobro – mówi Stanisław Ogonek.
Zapisane
Strony: 1 [2]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2009, Simple Machines
theme for 750mm.pl based on bisdakworldgreen design by jpacs29
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!