Świat kolejek wąskotorowych SMF
29 Maj 2022, 00:20:59 *
Witaj
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
w6 i... Rp 1: Profil 750mm.pl na facebooku
   Strona główna   Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 ... 9 10 [11]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Prasówka  (Przeczytany 147765 razy)
Kucyk
Minister
******
Długość toru:: 4261 m

W terenie W terenie


Bimbrownik wąskotorowy


« Odpowiedz #200 : 23 Maj 2021, 19:45:56 »
+7

...A "inwestora" s**syna należałoby odpowiednio potraktować...

Nie był bym taki rzutki z ferowaniem wyroków kto tu jest winien. Przytoczę najpierw artykuł innego publikatora, a potem dodam dwa słowa ode mnie.

Portal PolsatNews donosi:

Kiedyś dworzec, dziś miejsce walki o mieszkania

- Czujemy się jak własność osób prywatnych – mówi Teresa Furdala, 91-letnia lokatorka dawnej stacji kolejowej w Poniatowej na Lubelszczyźnie. Kobieta czuje się nękana przez nowych właścicieli budynku. Wraz z kilkoma innymi lokatorami opowiada o podwyżkach czynszu i uciążliwych remontach. Właściciele odpowiadają, że są gotowi do współpracy, a prace są konieczne, bo budynek popada w ruinę.

Budynek, który wiele lat temu PKP przekazały starostwu powiatowemu, w 2014 roku został sprzedany prywatnemu właścicielowi. Ten - zdaniem lokatorów - ponad rok temu zmienił ich życie w koszmar.

91-letnia Helena Telejko w swoim życiu przeszła wiele. Wojna i kilkuletnia tułaczka sprawiły, że kobieta marzyła osiąść gdzieś na stałe. Trafiła do Poniatowej na Lubelszczyźnie, gdzie jej mąż rozpoczął pracę na kolei. Rodzina zamieszkała w mieszkaniu służbowym na kolejowym dworcu.

- Po wykupieniu przyjechali i zrobili nam zebranie. Mieszkało tutaj jeszcze 10 osób. I powiedzieli, byśmy się nie martwili, bo w przeciągu 4 lat będzie kapitalny remont tego budynku – opowiada Teresa Furdala.

- Stało się to dla nas gehenną. Poprzedniej zimy 8 dni nam nie grzali, bo nie chcieliśmy przyjąć tej umowy, co nam proponowali na mieszkania zamienne – mówi Stanisław Furdala.

- Jest to jeden, jedyny zabytek w naszym miasteczku. I szkoda byłoby, żeby taki obiekt w charakterze dworku został zniszczony. Prawo lokatorskie mówi, że trzeba dbać jak o swoje. A tutaj tego nie widać. Niestety tutaj nikt nic nie robił – twierdzi Anna Wyroślak, właścicielka budynku.

- Od września zmienią się opłaty. W taki sposób, że mamy ogólnie czynsz płacić 1300 zł miesięcznie. A teraz jest 483 zł. Dodam, że jak nas państwo Wyroślakowie przejęli, to mieliśmy coś około 150 zł. Ja jestem na zasiłku ze względu za mamę. Mam 620 zł miesięcznie. Mama ma około 1700 zł emerytury. Na życie nam pozostają po prostu grosze – zauważa Zygmunt Telejko, lokator kamienicy.

- Pan Telejko notorycznie wywiesza kartki na słupach ogłoszeniowych… że ja zabijam lokatorów – odpowiada Anna Wyroślak, właścicielka budynku.

Od ponad roku trwa spór między lokatorami a nowymi właścicielami dworca. Strony wzajemnie się oskarżają, sprawy trafiły nawet do sądu. Niektórzy mieszkańcy zostali eksmitowani, inni poszli na ugodę i opuścili mieszkanie. Zygmunt Telejko i państwo Furdalowie uważają, że w proponowanych lokalach zastępczych czynsz będzie stale rósł, a ich nie będzie stać na opłaty.

- Cały czas czekają na tych państwa mieszkania (zamienne na wynajem – red.). Ja jestem otwarta – zapewnia Anna Wyroślak.

- To są prywatne mieszkania, ja mam obawy o własne życie – mówi Terasa Furdala, gdy pytamy, dlaczego nie chce się przeprowadzić.

Państwo Wyroślakowie także czują się szykanowani przez lokatorów. Mimo to nadal liczą, że ich oferta zostanie przyjęta, a remont budynku zostanie ukończony. Jednak na zakończenie sporu się nie zanosi, bo żadna ze stron nie zamierza ustąpić.

- Nie dam się. W domu mam siekierę i widły. Nie dam się za jasną cholerę. Posiadać chcę od urodzenia do śmierci. Serce i sumienie. I tym żyć. A nie należeć, sprzedawać. Ja tego nie umiałam. Tak nas ojciec nie wychował i tak nie umrę - mówi Helena Telejko.



Mój komentarz:

Obawiam się że sprawa wyglądała podobnie jak w setkach postpekapowskich budynków: mieszkające tam rodziny kolejarzy przez lata przyzwyczaiły się do życia na rachunek PKP - one dawały im ogrzewanie i utrzymywały budynki, lokatorzy nie musieli się martwić o nic, no, może o jakieś symboliczne czynsze wynikające z wewnętrznych uregulowań kolei.

Kiedy w 2000 r. weszła ustawa o restrukturyzacji PKP tacy mieszkańcy mogli wykupić swe lokale nawet za 3,75% wartości, co zważając na stan budynków było kwotami wręcz śmiesznymi rzędu kilku tysięcy złotych w przypadku kupna całego budynku, a w przypadku mieszkania  najczęściej sumy wynosiły nie więcej jak 2 tys. zł. W każdym razie niech nikt nie pisze że nie było kolejarzy na to stać.

Któż rozsądny by nie skorzystał z takiej okazji? No właśnie jednak ludzie byli rozsądni, bo nie była to okazja, gdyż po zakupie mieszkania cały ciężar utrzymania części budynku spoczywał na nabywcy, o czym rodziny (tak jak setki innych kolejarzy) doskonale wiedziały i dlatego nie nabyły sobie lokalu wybierając opcję najmu.

Gdy w budynku nie było deklaracji wykupienia mieszkań całość majątku PKP przekazywało samorządom wraz z kolejkami pozbywając się problemu. Samorządy stosowały swe przepisy o czynszach, które znów nie były realne jeśli chodzi o koszty nawet bieżącego utrzymania (vide koszty zatrudnienia palaczy i zakupu węgla do kotłowni budynku).

Oczywiście samorząd mógł utrzymywać nieruchomość, ale mógł też ciążący majątek zbyć, tak jak to miało miejsce w Poniatowej. I teraz właśnie tu rodzi się problem - o ile samorząd ma teoretycznie jakieś zobowiązania etyczne wobec mieszkańców i może im sponsorować mieszkaniówkę, to prywatny właściciel nie ma takich obowiązków, a w szczególności nie ma na to środków. Poza tym urealnienie stawek czynszu jest w pełni zgodne z prawem i tu widzę źródło konfliktu:

Po prostu myślę że ludzie którzy przez pół wieku nauczyli się że ktoś robi coś za nich (utrzymuje budynek, sprząta klatkę, wywozi szambo, pali w centralnym) nie są w stanie się przestawić że teraz będą musieli to robić sami. A właściwie płacić za to.

Pozdrawiam serdecznie i wieczorowo!
Zapisane

Wrogowi można wybaczyć, ale na wszelki wypadek nie zaszkodzi go zlikwidować.
W. I. Lenin
Jarek Franczyk
Zawiadowca
****
Długość toru:: 404 m

W terenie W terenie


prawdziwa kolej odjechała z ostatnim parowozem...


« Odpowiedz #201 : 25 Maj 2021, 11:21:35 »
-2

Rozumiem, że ktoś sprzedał budynek z lokatorami... Pytanie: Jaki normalny kraj na to pozwala? Żaden normalny... /oprócz Polski jak widać/... To co się potem dziwić, że takie 'jazdy' z nowym nabywcą wychodzą.... Często słowa prawo i sprawiedliwość są tylko słowami na plakacie... żeby blisko 100-tu letnia kobieta na stare lata uczciwego życia musiała takie gehenny przeżywać....
« Ostatnia zmiana: 25 Maj 2021, 11:25:18 wysłane przez Jarek Franczyk » Zapisane

Prawdziwa kolej odjechała z ostatnim parowozem...
Kucyk
Minister
******
Długość toru:: 4261 m

W terenie W terenie


Bimbrownik wąskotorowy


« Odpowiedz #202 : 25 Maj 2021, 17:03:12 »
+6

Tak się u nas zwyczajowo mówi "sprzedać budynek z lokatorami" jednak w rzeczywistości jest to sprzedaż budynku i przeniesienie praw i obowiązków wynikających z umów najmu, bo owa babcia taką właśnie umowę cywilnoprawną miała. Obecnie prawo zakazuje jedynie zwrotu reprywatyzowanych warszawskich kamienic z lokatorami, jednak zakazu dalszej sprzedaży zajętych lokali nie ma wprost w przepisach.

Non omne, quod licet honestum est. - Nie wszystko co jest dozwolone jest uczciwe, ale pamiętajmy też o tym, czym jest prawdziwa wolność o którą przez setki lat Polacy walczyli i teraz, teoretycznie, już ją posiadają - podstawowym fundamentem wolności, oprócz strefy niematerialnej gdzie niezbędną jest wolność myśli, jest nienaruszalność własności - podstawowe prawo rzeczowe pozwalające właścicielowi postępować z posiadaną rzeczą dowolnie, jeśli nie łamie to prawa. Jest to prawo posiadania, prawo korzystania i pobierania pożytków. To w ustrojach totalitarnych zawsze władza dążyła do ograniczenia tego prawa, i stąd niektórzy mówią że "za komuny było lepiej" bo państwo sprawiedliwie zabierało bogatym, a właściwie uniemożliwiało przedsiębiorczym zarobek. To było takie równanie do dołu.

Tak jest skonstruowany świat, że są ci, którzy posiadają i ci którym brak, ale na Allaha, nie zmieniajmy tego na siłę, bo dojdziemy do kolejnej rewolucji która wybucha gdy biedni zechcą się za wszelką cenę dobrać do nie swoich majątków. A dobrze wiecie jak się takie rewolucje kończyły - zawsze na grabieży, destrukcji i powiększeniu niesprawiedliwości.

Bardzo dziękuję za swą wypowiedź.
Zapisane

Wrogowi można wybaczyć, ale na wszelki wypadek nie zaszkodzi go zlikwidować.
W. I. Lenin
Strony: 1 ... 9 10 [11]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2009, Simple Machines
theme for 750mm.pl based on bisdakworldgreen design by jpacs29
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!