Świat kolejek wąskotorowych SMF
11 Grudzień 2018, 18:01:11 *
Witaj
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
w6 i... Rp 1: Profil 750mm.pl na facebooku
   Strona główna   Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 [2]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Nikomu niepotrzebne kolejki - 6 lat później.  (Przeczytany 14223 razy)
Piottr_tt
Minister
******
Długość toru:: 1823 m

W terenie W terenie


WWW
« Odpowiedz #20 : 26 Październik 2009, 16:05:55 »
0

Znaczy, że po prostu daaawno nie byłem w Bieszczadach i model turystyki się tam diametralnie zmienił...
Zapisane

Pozdrawiam, Piottr
Nowa galeria foto -  http://wedrownosc.flog.pl
2xm
Minister
******
Długość toru:: 1481 m

W terenie W terenie



« Odpowiedz #21 : 26 Październik 2009, 16:14:05 »
0

Moim skromnym zdaniem cała ta dyskusja o "turystyczności" nie trafiła jak do dotąd w cel...
Jak na razie jest to akademickie dzielenie włosa na czworo, które zaczyna tracić jakikolwiek kontakt z rzeczywistością.
To, że ktoś jechał w jedną stronę kolejką, a potem przesiadł się na rower/statek/własne nogi nie oznacza, że jego przejazd nie miał charakteru turystycznego. Podobnie jak fakt, że na końcu podróży było jezioro/morze/ognisko z kiełbaskami. Istotne jest, z jakiego powodu zdecydował się na skorzystanie z usług kolejki. Czy wybrał ją jako optymalny środek transportu (najszybszy/najbardziej komfortowy/najtańszy), czy uznał to za jedną z (być może dodatkowych) atrakcji turystycznych. W efekcie np. na "żuławce" będą dwie grupy pasażerów: dominująca - turyści, dla których ważny jest sam fakt przejazdu kolejką i marginalna - czyli ci, co nienawidzą autobusów, boją się stania w korkach itd.
Inny przykład: trasa Żnin-Biskupin-Wenecja - czy tam pasażerowie wybierają kolejkę, bo nie da się dojechać we wspomniane miejsca szybciej/wygodniej/taniej? - Nie, oni traktują przejazd kolejką jako jedną z atrakcji, choć zapewne "celem" podróży jest Biskupin (jako najbardziej znana atrakcja w okolicy).
Tu pojawia się różnica między koleją "normalną" i turystyczną: Przejazd wąskotorówką (Żuławską, Gryficką, Gnieźnieńską czy Bieszczadzką) to odpowiednik przejazdu pociągiem parowym z Poznania do Wolsztyna - dla jednych jest to zwykła podróż, a dla innych atrakcja turystyczna... Wszyscy oni jadą tym samym pociągiem. Teraz tylko od działu marketingu przewoźnika zależy, czy będzie dążył do zwiększenia grupy "turystycznej" poprzez np. utrzymanie trakcji parowej i oryginalnego malowania oraz wyposażenia wagonów, czy też skoncentruje się na "zwykłych" pasażerach skracając czas przejazdu i poprawiając komfort poprzez wymianę taboru na nowoczesny. Może też dążyć do utrzymania swoistej równowagi tak, aby każdy znalazł coś dla siebie, czego zresztą wszystkim życzę.
Zapisane

Podejrzewam, że u źródła tej wiadomości kryje się czyjaś kpina, bardziej lubiana w Polsce niż uznanie dla prób postępu (...).
Strony: 1 [2]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2009, Simple Machines
theme for 750mm.pl based on bisdakworldgreen design by jpacs29
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!