¦wiat kolejek w±skotorowych SMF
17 Pa¼dziernika 2026, 01:03:42 *
Witaj
Witamy, Go¶æ. Zaloguj siê lub zarejestruj.

Zaloguj siê podaj±c nazwê u¿ytkownika, has³o i d³ugo¶æ sesji
w6 i... Rp 1: Serwer FTP już działa! Szczegóły na forum.
   Strona g³ówna   Pomoc Szukaj Zaloguj siê Rejestracja  
Strony: [1]   Do do³u
  Drukuj  
Autor W±tek: Stacyjka od Ursusa zastosowana w Wls 40/Wls 50  (Przeczytany 14800 razy)
Marcin Przybysz
Go¶æ
« : 04 Listopada 2007, 21:32:21 »
0

Postanowiłem wyodrębnić do osobnego tematu, choćby z  szacunku dla tych 3 godzin, jakie ja , wybitny humanista, nie mający na co dzień wiele do czynienia z techniką, musiałem prześlęczeć na schematem, egzemplarzem stacyjki, i żaróweczką z kabelkiem.

Na początek: jak toto działa.

30 - wejście

wciśnięty kluczyk :arrow: aktywne l5/54 (napięcie na starter)
pozycja "l" :arrow: aktywne 58 i 57 (pozycyjne)
pozycja"2" :arrow: aktywne 58 i 56b (mijania)
pozycja "3" :arrow: aktywne 58 i 56a (drogowe)

A teraz szerzej:

30  :arrow:  tutaj przychodzi nam + l2 V z akumulatora (zacisk "30" na przełączniku elektromagnetycznym), przez bezpiecznik nr 6
30(bis)  :arrow: na bezpiecznik nr 5, za bezpiecznikiem 3 włączniki: oświetlenie kabiny, oświetlenie wskaźników, oświetlenie przedziału silnikowego (a co, jak się bawić, to się bawić ! )
54 :arrow: bezpośrednio do przycisku startera
l5  :arrow:  na bezpiecznik nr 4, za bezpiecznikiem wyłącznik klaksonu oraz lampka wskazująca napięcie w obwodzie startera (nie zapomnę dzięki temu wyjąć kluczyka, zgaśnie dopiero po wyjęciu)
57  :arrow: na bezpiecznik 3, za bezpiecznikiem światła pozycyjne
56b  :arrow: na bezpiecznik 2 , za bezpiecznikiem światła mijania
56a :arrow:  na bezpiecznik l, za bezpiecznikiem na światła drogowe

58 - nie mam pomysłu (aktywne w pozycji l, 2 i 3 stacyjki), może coś podpowiecie? Może kogut na dachu  :wink:  :lol:
Zapisane
andy
Dyrektor
*****
D³ugo¶æ toru:: 831 m

W terenie W terenie



CiuchciaJKD
WWW
« Odpowiedz #1 : 04 Listopada 2007, 23:04:18 »
0

Cytat: "Marcin Przybysz"
Może kogut na dachu  :wink:  :lol:


Czemu nie

Zawsze może się przydać  -  a napewno przyda się też jakieś gniazdo(a) np. od zapalniczki - są różne dziwne urządzenia na 12V (lutownica, czy nawet "zabawkowa" wiertarka piko, którą wiele lat używałem do drobnych prac, jakieś oswietlenie - zewnętrzna lampa na kablu, czy oświetlenie składu itp).

Dotam trochę OT, że ostatnio modne jest różnego rodzaju oświetlenie diodowe - jakiś czas temu wpadłem na pomysł oświetlenia klasy rumuńskiej w sposób mieszany - w przedziale 3-4 świetlówki, a w przedsionkach, wc, stopniach i końcach diody - wyrzucenie żarówek pozwoli na spokojne "pędzenie" z agregatu oświetlenia w kilku wagonach...
Zapisane
Phinek
Go¶æ
« Odpowiedz #2 : 04 Listopada 2007, 23:10:57 »
0

.
« Ostatnia zmiana: 12 Stycznia 2011, 11:25:38 wys³ane przez Phinek » Zapisane
Marcin Przybysz
Go¶æ
« Odpowiedz #3 : 05 Listopada 2007, 10:08:06 »
0

Oba pomysły ciekawe, szczególnie ten z prądnicą. Jeden zasadniczy feler - napięcie na styku 58 pojawia się dopiero w momencie włączenia świateł (pozycyjnych, mijania lub drogowych - swoją drogą, co za nazewnictwo, z kim niby lokomotywa miałaby się mijać ), a ja nie chcę, by prądnica ładowała tylko przy włączonych światłach...

Poza tym do tego styku można podłączyć odbiornik prądu.  Chyba pozostanę przy pomyśle Andego - oświetlenie składu. Tylko ile można wyciągnąć ze zwyklej prądnicy? Przy włączonych światłach drogowych i oświetleniu kabiny?

Diodowego nie będzie - to ma być lokomotywka w miarę możliwości zbliżona do oryginału z epoki. Aczkolwiek może się złamę i część wskaźników podświetlę diodami ? Nie będzie widać co świeci.
Zapisane
Phinek
Go¶æ
« Odpowiedz #4 : 05 Listopada 2007, 19:40:04 »
0

.
« Ostatnia zmiana: 12 Stycznia 2011, 11:25:31 wys³ane przez Phinek » Zapisane
Marcin Przybysz
Go¶æ
« Odpowiedz #5 : 05 Listopada 2007, 21:12:22 »
0

Ha, dziś rano mnie, nomen omen, oświeciło  :idea: . Projektuję instalację jak pod samochód, przecież trzeba wygasić przód lub tył po zmianie czoła.... No więc przeprojektowujemy....

Prądnica - dalej się upieram, że ze stacyjki, przy takim układzie, można załączać tylko odbiorniki - bo to nie jest typowy on/off a podanie napięcia na styk. Owszem, można pokombinować z przekaźnikiem, uruchamiającym prądnicę, o, to już coś
Zapisane
Phinek
Go¶æ
« Odpowiedz #6 : 05 Listopada 2007, 22:37:03 »
0

.
« Ostatnia zmiana: 12 Stycznia 2011, 11:25:24 wys³ane przez Phinek » Zapisane
Waldi7
Mechanik
***
D³ugo¶æ toru:: 181 m

W terenie W terenie


« Odpowiedz #7 : 06 Listopada 2007, 22:46:59 »
0

W oryginale ciągnikowym do regulatora prądnicy idzie przewód z "30 bis" (na "19" regulatora), a z "15" na lampkę kontrolną ładowania w zestawie wskaźników (druga strona lampki kontrolnej podłączona do zacisku "16" regulatora prądnicy) - tych połączeń proponowałbym nie zmieniać.

Z zacisku "54" można pobrać prąd (w dowolnej pozycji 1, 2 lub 3 byle kluczyk był wciśnięty) do zasilania starteru i innych ustrojstw, które w czasie pracy silnika muszą być pod napięciem (zasilanie wskaźników itp.). Do tego zacisku sugerowałbym podłączyć to, co kol. Marcin planował z "15".

"58" to oryginalnie światła pozycyjne tylne - jest napięcie zawsze w pozycji "1" kluczyka
"57" to pozycyjne przednie, które mają prąd tylko w poz. 1 kluczyka, a nie mają w poz. 2 i 3
"56b" światła mijania (krótkie) - poz. 2 kluczyka - proponuję podłączyć reflektory do jazdy "w przód" (i ew. pozycyjne czerwone "wstecz"),
"56a" światła drogowe (długie) - poz. 3 kluczyka - proponuję podłączyć reflektory do jazdy "wstecz" (i ew. pozycyjne czerwone "w przód").

Podłączone reflektory nie mogą mieć za dużej mocy - max. ok. 2 x 45 W. Przy większych mocach żarówek proponuję dołożyć przekaźniki, bo inaczej styki stacyjki będą się szybko przegrzewać i trzeba będzie ją często wymieniać (to wynika z praktyki).

Zasilanie składu - czy aby mocy prądnicy wystarczy na to? Jaka tam jest prądnica, bo standardowe typu P-20 to skromne 120-150 W i to na "pełnym gazie"...?
Czy w miejsce prądnicy nie możnaby zastosować alternatora? Jeśli nie stoją na przeszkodzie względy historyczne lub finansowe - gorąco polecam.

Nie wiem, czy dobrze pamiętam, ale przełącznik 12/24 V łączy faktycznie akumulatory w szereg, ale dalej instalacja 12 V ma zasilanie z jednego akumulatora (tego, który jest połączony do masy) - więc z punktu widzenia prądnicy, ani jej to pomaga, ani przeszkadza.

Poza tym prądnica jest przez regulator (konkretnie wyłącznik prądu zwrotnego) odłączona od instalacji, gdy wytwarza napięcie niższe od napięcia w instalacji (akumulatorze). Taka sytuacja jest właśnie przy rozruchu i na biegu jałowym silnika - lampka kontrolna ładowania świeci.
Dopiero przy obrotach wyższych gaśnie, czyli kiedy prądnica daje choć trochę wyższe napięcie niż w instalacji (akumulatorze) jest.

Pobór prądu przez obwód wzbudzenia prądnicy jest na tyle mały, że przy rozruchu nie ma on żadnego znaczenia. Dużo więcej prądu pożera włącznik elektromagnetyczny rozrusznika (potocznie "automat"), że o samym rozruszniku już nie wspomnę. Tak więc ze wzbudzeniem na czas rozruchu, nic bym nie kombinował.

No i jak już się wymądrzam, to powiem, że oba akumulatory powinny być w jednakowym stanie technicznym. Użycie różnych (w różnym stopniu zużycia) spowoduje, że podczas jazdy będą niejednakowo ładowane (połączenie równoległe). Jeden będzie dobrze ładowany, a drugi gorzej, co w efekcie końcowym najprawdopodobniej uniemożliwi rozruch. Chyba, że przed każdą jazdą będą doładowywane z sieci ... ale chyba nie o to chodzi.
Zapisane

Pozdrawiam serdecznie!
andy
Dyrektor
*****
D³ugo¶æ toru:: 831 m

W terenie W terenie



CiuchciaJKD
WWW
« Odpowiedz #8 : 06 Listopada 2007, 23:11:56 »
0

Cytat: "Waldi7"

Zasilanie składu - czy aby mocy prądnicy wystarczy na to? Jaka tam jest prądnica, bo standardowe typu P-20 to skromne 120-150 W i to na "pełnym gazie"...?
Czy w miejsce prądnicy nie możnaby zastosować alternatora? Jeśli nie stoją na przeszkodzie względy historyczne lub finansowe - gorąco polecam.


Dokładnie - alternator to jest to.

Przy w/w mocy prądnicy  można z powodzeniem oświetlić skład - świetlówka "turystyczna" to z 7-8W (po 2 na wagon - nie chodzi przecie o czytanie książek w takich wagonach - akurat na 2 wagony), a diodami LED to można zejść do pojedyńczych W lub nawet poniżej 1W. Biała dioda  ma Uf ok 3V, zółta ok 2-3V - połączyć w układzie po 3 w szereg z rezystorkiem ok. 200-300 om i kilka(naście) takich gałężi równolegle i w wagonie widno...(oporniki koniecznie oddzielne dla każdej gałęzi po 3 diody). Są też "klastry" po kilkanaście diod z Uf ok 9-10V - wystarczy opornik tylko. Klastry można dać na loka jako czerwone światła
Zapisane
Waldi7
Mechanik
***
D³ugo¶æ toru:: 181 m

W terenie W terenie


« Odpowiedz #9 : 06 Listopada 2007, 23:19:16 »
0

Oświetlenie diodowe lub świetlówkowe - zgoda, mała moc, a przy dwóch wagonach spokojnie powinno prądu wystarczyć. Co do świateł sygnałowych loka - nie wiem, co na to homologacja, czy insze atesta urzędowe, coby potem prowadzący skład nie miał problemów ze "stróżami prawa".
Zapisane

Pozdrawiam serdecznie!
Phinek
Go¶æ
« Odpowiedz #10 : 07 Listopada 2007, 11:26:19 »
0

.
« Ostatnia zmiana: 12 Stycznia 2011, 11:25:13 wys³ane przez Phinek » Zapisane
Marcin Przybysz
Go¶æ
« Odpowiedz #11 : 07 Listopada 2007, 12:38:48 »
0

Cytat: "Waldi7"
"58" to oryginalnie światła pozycyjne tylne - jest napięcie zawsze w pozycji "1" kluczyka
"57" to pozycyjne przednie, które mają prąd tylko w poz. 1 kluczyka, a nie mają w poz. 2 i 3
"56b" światła mijania (krótkie) - poz. 2 kluczyka - proponuję podłączyć reflektory do jazdy "w przód" (i ew. pozycyjne czerwone "wstecz"),
"56a" światła drogowe (długie) - poz. 3 kluczyka - proponuję podłączyć reflektory do jazdy "wstecz" (i ew. pozycyjne czerwone "w przód").


I to jest to. Kombinowałem, kombinowałen i nic innego nie wykombinowałem. Dzięki.
Zapisane
Waldi7
Mechanik
***
D³ugo¶æ toru:: 181 m

W terenie W terenie


« Odpowiedz #12 : 07 Listopada 2007, 21:28:58 »
0

Cytat: "Phinek"
Jeżeli prądnica jest sprawna i regulator daje się podregulować to można ją zostawić, jeżeli jednak jest padnięta, to lepiej kupić alternator bo wychodzi taniej od prądnicy (po prostu jest to masówka)


Absolutnie jestem "za".

Cytat: "Phinek"
Co zaś do mocy to chyba jest tam jakieś 25A * 12 V = ok. 300W zaś przy wyższych obrotach to się odłącza, bo prądzicho jest zbyt duże.


Coś mi tu nie pasuje - przy za dużym prądzie (i obrotach) to ona się nie odłączy, jedynie prąd wzbudzenia pójdzie przez opornik (reg. jednostopniowy) lub też przez opornik, ale do "masy" (reg. dwustopniowy). Ale jeżeli ma ona ok. 300 W mocy, to zakładając, że jest sprawna, powinna wystarczyć. Chyba, że się mylę. W razie czego, wymienić prądnicę na alternator nie ma większego problemu. Wiem, że do ciągników (czyżby Agroma?) są gotowe komplety w postaci alternatora wraz z tuleją i śrubą mocującą pasującą dokładnie w uchwyt prądnicy, a połączenia elektryczne są dołączone na prostym schemacie - przy nich podłączenie tematycznej stacyjki to "wyższa szkoła jazdy".

Cytat: "Phinek"
Co zaś do prądu wzbudzenia - to jest on niewielki, ale zważywszy na to że gdy prądnica nie ładuje akumulatorów to jej prąd idzie w rezystor to może warto oszczędzić te 300W oporu dla rozrusznika to jest jakieś 10% jego mocy.
Dla jasności powtórzę - nie chodzi o stratę na prąd wzbudzenia, tylko o mniejsze opory ruchu (obrotu wału korbowego)


Jeżeli prądnica nie ładuje, to jej twornik jest odłączony od instalacji przez regulator. W regulatorze prąd przez nią wytworzony zużywany jest (krótko ujmując) na zasilanie jego uzwojeń i uzwojenia wzbudzenia. Jeżeli on ten opornik miałby 300 W mocy tracić, to byłby duuużo większy niż jest (chyba, że prądnica w loku działa diametralnie inaczej niż w np. samochodzie - w co ośmielam się wątpić). Opornik (oporniki) w regulatorze mają za zadanie ograniczać wyłącznie prąd wzbudzenia, a ten, jak jesteśmy zgodni, jest niewielki. W sumie cały ten bałagan podczas rozruchu "pożera" raptem, strzelam, ze 30  W mocy, a nie 300.

Twornik prądnicy podczas uruchamiania silnika w ogóle jest odłączony od instalacji, a to co idzie na regulator śmiało można pominąć. Tak więc dodatkowy opór na wale korbowym (istotny z punktu obciążenia rozrusznika) spowodowany wzbudzeniem prądnicy też można pominąć.

W aspekcie przełącznika 12/24 V - jeżeli rozrusznik lub ten przełącznik jest uszkodzony, proponowałbym zastanowić się nad ich wyrzuceniem/zamianą:
- przełącznik wyrzucić,
- rozrusznik zapodać od np. ciągnika Ursus (ach ta Agroma) - bo jeżeli ma on moc ok. 3 kW jak sugeruje Phinek, to w traktorach C-360, a może i C-330 więcej też nie ma, a wystarcza im spokojnie 12 V,
- dodatkowym plusem takiego "wyjścia awaryjnego" jest redukcja zapotrzebowania na akumulatory - z dwóch sztuk do jednego.

Teraz trzeba sprawdzić, pomyśleć, przeliczyć - może mam rację... Phinek, czy mógłbyś odnieść się fachowo do tej ostatniej kwestii? Bo w danych technicznych silników kolejowych mam pewne luki, a trzeba by porównać pojemności skokowe silników loka i Ursusa, stopnie sprężania ... i diabli wie, co jeszcze - aż tak mądry, to ja nie jestem. Wiem, że głoszę w tym momencie niewielkie herezje, ale przecie w traktorach to działa już kilkadziesiąt lat, a i dzisiejsze akumulatory są "trochę" lepsze niż dawne.

Gdyby natomiast przełącznik 12/24 V i rozrusznik były sprawne, ewentualne braki schematów elektrycznych możnaby uzupełnić z instalacji Star-ów 27 lub 28 (silniki S-530), bo miały i przełącznik 12/24 V, i rozrusznik 24 V, a instalacja wraz z prądnicą była 12 V. Zaryzykuję twierdzenie, że wspomniane urządzenia obu pojazdów (loka i Star-a) mogą być identyczne (w socjaliźmie unifikacja miała swoiste znaczenie).
Zapisane

Pozdrawiam serdecznie!
Phinek
Go¶æ
« Odpowiedz #13 : 08 Listopada 2007, 14:57:06 »
0

.
« Ostatnia zmiana: 12 Stycznia 2011, 11:24:56 wys³ane przez Phinek » Zapisane
Waldi7
Mechanik
***
D³ugo¶æ toru:: 181 m

W terenie W terenie


« Odpowiedz #14 : 09 Listopada 2007, 11:23:02 »
0

Pojemność skokowa jest więc dwa razy większa w loku. Moc rozrusznika w Ursusie C-360 to prawdopodobnie 4 KM - niby więcej niż w loku (3 KM).

Diabeł może tkwić w przełożeniu zębnik / wieniec zębaty koła zamachowego, więc na razie zarzucam pomysł dot. rozrusznika 12 V. Chociaż mocy to by mu chyba nie brakowało...

Konkludując - możnaby spróbować najpierw, a dopiero po próbie stosować na pewniaka.

 :?:  A może ktoś z kolegów już próbował takiego wynalazku?

A w ogóle to na razie zapytam kol. Marcina, czy kombinowanie w tym zakresie jest potrzebne, bo może urządzenia są sprawne i tylko zaśmiecam forum  :roll: . Trochę za późno zobaczyłem na zdjęciach przełącznik w dobrej kondycji.
Zapisane

Pozdrawiam serdecznie!
fidzio
Go¶æ
« Odpowiedz #15 : 09 Listopada 2007, 15:36:25 »
0

Rozrusznik od WLS40 ma 4,5 kW mocy. Dane z instrukcji od tej lokomotywy
Zapisane
Marcin Przybysz
Go¶æ
« Odpowiedz #16 : 09 Listopada 2007, 21:54:07 »
0

Cytat: "Waldi7"
A w ogóle to na razie zapytam kol. Marcina, czy kombinowanie w tym zakresie jest potrzebne, bo może urządzenia są sprawne i tylko zaśmiecam forum  :roll: . Trochę za późno zobaczyłem na zdjęciach przełącznik w dobrej kondycji.


Przełącznik jest nowy. Nie przerywałem, bo bardzo lubię dyskusje, w których pada masa rzeczowych argumentów i porad. Dzięki Panowie za powyższe.
W temacie rozrusznika (krótko, bo nie ten temat ): na Helu odpaliliśmy Gls'kę z jednego akumulatora i rozrusznika od Wls'ki. Ale ledwie kręcił, no i silnik to zaledwie połowa S-324.
Zapisane
Phinek
Go¶æ
« Odpowiedz #17 : 10 Listopada 2007, 10:13:10 »
0

.
« Ostatnia zmiana: 12 Stycznia 2011, 11:24:46 wys³ane przez Phinek » Zapisane
Waldi7
Mechanik
***
D³ugo¶æ toru:: 181 m

W terenie W terenie


« Odpowiedz #18 : 10 Listopada 2007, 20:42:40 »
0

Cytat: "Marcin Przybysz"
Przełącznik jest nowy.

Wnioskuję więc, że i rozrusznik jest sprawny.

Cytat: "Marcin Przybysz"
W temacie rozrusznika (krótko, bo nie ten temat ):

Tyz prowda - zagalopowałem się, przepraszam  :oops: - porządek też musi być.
Zapisane

Pozdrawiam serdecznie!
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Dzia³a na MySQL Dzia³a na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2009, Simple Machines
theme for 750mm.pl based on bisdakworldgreen design by jpacs29
Prawid³owy XHTML 1.0! Prawid³owy CSS!