Świat kolejek wąskotorowych SMF
05 Grudzień 2022, 18:14:22 *
Witaj
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
w6 i... Rp 1: Serwer FTP już działa! Szczegóły na forum.
   Strona główna   Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Pociąg dla TVN  (Przeczytany 3930 razy)
Dariusz
Minister
******
Długość toru:: 1220 m

W terenie W terenie


WWW
« : 23 Listopad 2007, 22:35:30 »
0

Witam

Pozwalam przedstawić sobie post Kolegi Macieja ze środowego pociągu specjalnego.

Jak się okazało na miejscu zostałem błędnie poinformowany i w miejsce Discovery przyjechało TVN i do tego "Historia". Zaczęło się od gigantycznego opóźnienia rzędu  godziny i piętnastu minut. Dzięki niemu wprawdzie sam zdążyłem po próbach wydostania się z "Królewskiego, Stołecznego", ale moje spóźnienie było rzędu kwadransa studenckiego. I tak pociąg wyjechał o godzinie 9:45 w miejsce 8:30, a ja prawie przymarzłem do wschodniej głowicy stacyjnej. Ale warto było, zimowy plener z parowozem na ponidziu był balsamem na wszelakie niedogodności. Ekipa zrobiła sobie dwa fotostopy z dwukrotnymi najazdami i dotarła do Pińczowa o godzinie 12:34 (fotostopy zdecydowanie nie odbywały się tak sprawnie jak na pociągach dla MK). Przypomnieć należy, że pociąg został zamówiony do godziny 16.00 za śmieszną kwotę 1500PLN brutto. Na stacji Pińczów miały być nakręcone 3 sceny: Jan III Sobieski żegna się z Marysieńką i... wsiada do pociągu na stacji Kraków (przemianowanej z Pińczowa), przejazd pociągu i wysiada w Ołomuńcu (??), którego rolę grał wagon strzelnica z napisem Ołomuniec. Ale oczywiście nieudanym próbom i powtórkom nie było końca, co chwila pojawiał się nowy koncept, a czas leciał. Ekipa w klimacie samouwielbienia oczywiście zdawała się nie dostrzegać swoich pomyłek i skupiło się na docinkach w stronę kolejarzy, że to za mało pary, że parowóz pierdnął nie ruszył, czy nie da się manewrować bez użycia sprężarki, że za blisko się zatrzymał, że za daleko. Potem już bardziej osobiste, że maszynista ruszać nie umie, że chyba mu się perony pomyliły czy wreszcie spieszcie się panowie bo się światło kończy etc. Gratuluje anielskiej cierpliwości obsłudze, bo mnie by dawno szlag tam trafił, zaś oni reagowali uśmiechem, nawet kiedy pan operator nie włączył sobie kamery, albo zapomniał, że ma biec za parowozem... Po zachodzie słońca tor się tak wyślizgał, że manewry zaczęły być coraz bardziej uciążliwe, kiedy pan operator wpadł na pomysł, że świetnie będzie jak przebiegnie po ruszeniu tuż przed parowozem... oczywiście musiało tak się stać i oczywiście ze sześć razy. Ale to nie koniec, około 16 pociąg wyruszył w drogę powrotną, ale uczestnicy zażądali ogniska w Umianowicach, które jak się potem okazało trwało do po 20 i nikt nie raczył uwzględnić tego w rachunku, przekroczono tym samym wszelkie granice dobrego smaku chcąc wyzyskać do cna biedną i tak kolejkę. Pojawił się też inny problem - tender był przygotowany do remontu i opróżniony z węgla, przewidując zamówione 8 godzin pracy załadowano tylko 1 tonę węgla, parowóz wrócił więc do Jędrzejowa o 21:30 czyli 6 godzin po czasie, opalany... spałkami drewna przeznaczonymi normalnie na ognisko zmagazynowanymi na stacji Umianowice i w brankardzie! Naczelnik kolejki interweniował u organizatora w sprawie renegocjacji umowy, ale obawiam się, że z marnym skutkiem. Jutro, czyli dziś będę wiedział dokładnie. Zaś ekipa wróciła umęczona i zniesmaczona bo jeszcze wczoraj przygotowywali cały szlak do dzisiejszego przejazdu i testowali przy okazji parowóz. Zaś sens całego przedsięwzięcia najlepiej określił jeden z nich, że można go znaleźć w tym wszystkim chyba dopiero po obaleniu litra wódki. Pojawiła się też inna uwaga, że jazda z choćby nie wiem jak marudzącymi MK to istny raj w porównaniu z "artystami" Tak, że jak widać proroczymi były te słowa.
Ja w każdym razie jestem zadowolony bo w pięknej scenerii popełniłem kilkadziesiąt niepowtarzalnych jak dotąd fotek i filmików, które mam nadzieję zamieścić na stronie do końca tygodnia. Przy okazji udało mi się również rozeznać się nieco w aktualnej sytuacji, jako że po informacji że przyjeżdża TV wypełzło ze swych skorupek wielu lokalnych działaczy. Ale wieści nie są pocieszające - znów czeka nas walka o tory na odcinku do Wiślicy i co gorsza o nie-zaoranie stacji Pińczów pod nową obwodnicę miasta!!! Szczegóły mam nadzieję jutro.
Póki co pozdrawiam i kolejowych snów życzę późną porą jesiennej nocy

Maciek
Zapisane

Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2009, Simple Machines
theme for 750mm.pl based on bisdakworldgreen design by jpacs29
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!