Niestety, odnowienie Kddx okazało się bardziej czasochłonne niż zakładaliśmy. Dwa dni, w porywach w maksymalnym składzie pięcioosobowym, okazały się zbyt krótkim okresem czasu.
Co zostało zrobione:
- czyszczenie ciśnieniowe na mokro burt,
- miejscowo poprawki elementów stalowych druciakami,
- szlifowanie dachu i okapów,
- malowanie podkładówką dachu i okapów,
- malowanie akrylówką drewnianego szalunku,
- malowanie podkładówką szkieletu (trzeba dokończyć górny wieniec pod okapem i fragmenty słupków w tym rejonie).
Przy okazji, w czasie tzw. przerwy technologicznej, w olejarni wyburzona została ścianka działowa. W nocnej przerwie technologicznej wspomożony został z kolei polski przemysł browarniczy.

Co zostało do zrobienia:
- dokończenie malowania podkładówką góry szkieletu,
- malowanie dachu na szaro,
- malowanie burt na "bordowo-towarowy",
- malowanie ostojnicy i sprzęgów na czarno,
- naniesienie oznakowania.
Z racji na ograniczone możliwości czasowe ekipy i kontuzję jednego z naszych "malarzy-tapeciarzy" poszukujemy pomocników do wspomożenia przedsięwzięcia.