witam.
powiem w jaki sposób zdemontowałem z toru 2 wykolejnice.
Po zlokalizowaniu ich ,wykuciu oraz odkopaniu ,czyszczenie nakrętek szczotką drucianą ,zalanie naftą.
Teraz 2 klucze oczkowe 30 lub 32 młotek 1kg ,rezultat 4 urwane śruby 6 odkręcone 2 ścięte szlifierką.
Po wyjęciu opornicy jeszcze 2 nocujące do szyny-odkręciły się bez większych problemów.
Po jej wyjęciu ,odjęcie zamków ścinając łby śrub.
Zamki rozbierałem na części - wcześniej musiałem rozwiercić 2 śrubki i wybić z obudowy,a gdzie siedział klucz to moczenie w
ropie 2 dni i poszło klucz się obrócił. Wszystko zajęło mi to ze 3 tygodnie-robiąc po trochu, w wolny czas.
Teraz 3 zrobione zamki , a czwarty użyłem na części ,pęknięte zapadki i sprężyny ai tak obudowa nie miała kapturka i ułamane ucho.
Korpus się wychyla ,też zapieczony był

Zostaje malowanie całości i montaż na miejscu