Świat kolejek wąskotorowych SMF
17 Grudzień 2018, 19:59:43 *
Witaj
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
w6 i... Rp 1: Profil 750mm.pl na facebooku
   Strona główna   Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Cegielnia Kolosy (Świętokrzyskie)  (Przeczytany 4358 razy)
vutik
Młotkowy
**
Długość toru:: 116 m

W terenie W terenie


« : 21 Czerwiec 2016, 14:04:38 »
0

Cegielnia w Kolosach koło Wiślicy powstała prawdopodobnie w początkach XX wieku. O jej historii informacji jest w sieci niewiele. Wiadomo, że przedwojennymi właścicielami byli bracia Lech, a cegielnia specjalizowała się w produkcji cegły pełnej i dachówki. Jakość wyrobów musiała być wysoka, bo do dziś w sieci można znaleźć oferty sprzedaży tych materiałów pochodzących z rozbiórki 80-letnich budynków. Cegielnia była jedynym zakładem przemysłowym w tej wybitnie rolniczej okolicy.
Prawdopodobnie po II wojnie światowej firma została objęta przymusowym zarządem państwowym a potem znacjonalizowana (choć nie udało mi się znaleźć potwierdzenia tej tezy). W czasach transformacji przeszła znów w prywatne ręce, na przełomie XX i XXI wieku jej właścicielem była firma Hauser Sp. z o.o.. Potem szczęścia w biznesie próbowała tu jeszcze firma Cerax s.c. (z siedzibą w Markach), ale chyba nie udało się jej wskrzesić zakładu.

Cegielnia eksploatowała ciekawą zakładową kolej wąskotorową o prześwicie toru 600mm i długości prawie 2 km. Warunki terenowe były dość trudne, więc na szlaku można było spotkać wysoki nasyp, wiadukt nad drogą gruntową i dość głęboki przekop. W kopalni gliny pracowały koparki łyżkowe, więc koleby były mocno pogięte od uderzania łyżką przy załadunku. Krajobraz w tym miejscu był istnie księżycowy, a tor tak krzywy, że kiedy zobaczyłem go pierwszy raz (w dzień wolny od pracy), nie uwierzyłem, że coś po tym jest w stanie jeździć. Szokiem było dla mnie, gdy później zobaczyłem tam jadącą WLs40...
Po wydostaniu się z kopalni w sporej asyście pracowników (pewnie wykolejenia były tam częste) skład kierował się w stronę cegielni. Pierwsza długa prosta (500m) prowadziła wzdłuż polnej drogi, potem tor ostro skręcał w prawo i przechodził w kilometrową prostą wiodącą początkowo przekopem, później po płaskim terenie, wiaduktem nad drogą i nasypem wchodził na teren zakładu. Za bramą wjazdową stała druga koparka, która doładowywała na koleby domieszkę iłu, potem pociąg był podstawiany na mijankę na wprost cegielni, a koleby wyciągane na pochylnię za pomocą wyciągarki linowej. Próżny skład był formowany na drugim torze, a następnie pchany przez lokomotywę do kopalni.

W codziennej eksploatacji była tam zielona WLs40-1074 i skład ok. 8 koleb, a koło szopy stał wrak WLs40-1365/1962r. Potem pojawiła się jeszcze jedna, szara WLs-ka, o ile dobrze pamiętam, kupiona z likwidowanej cegielni w Bodzentynie. Na kabinie lokomotywy zawsze wisiało blaszane wiadro, na kominie kłęby stalowych lin używanych do wkolejania koleb, a pomosty były obwieszone kanistrami z paliwem do koparek.
Należy też wspomnieć, że do cegielni była doprowadzona bocznica szlakowa 750mm Jędrzejowskich Kolei Dojazdowych służąca do wywozu gotowych materiałów budowlanych. Tor dochodził z drugiej strony zabudowań i nie krzyżował się z koleją zakładową.

Odwiedziłem cegielnię w Kolosach kilka razy. Zawsze spotykałem tam bardzo przyjaźnie nastawionych ludzi, nigdy nie było żadnych problemów z wejściem na teren zakładu, robieniem zdjęć, czy nawet przejażdżką WLs-ką. Niedługo po mojej ostatniej wizycie, w okolicach 2000 roku kolejka została zlikwidowana. Zastąpił ją transport samochodowy w postaci "Tatry", która kursowała po starotorzu wąskotorówki. Po kolejnych kilku latach cegielnia zawiesiła działalność. Obecnie zakład wygląda na "uśpiony", ale nie zdewastowany. Obok zabudowań zakładowych stoi też zrujnowana, stylowa willa jednego z braci Lech.

Po kolejce zostały już tylko wspomnienia w postaci zdjęć, ale w swoim domu mam jeszcze jedną pamiątkę z tych czasów: kominy wybudowane z pełnej cegły z Kolosów wyprodukowanej w 1999 roku, a więc jeszcze z gliny przewiezionej wąskotorówką. Cegła może nie wygląda szczególnie estetycznie, ale przetrwała z powodzeniem ciężką próbę: zapalenie się sadzy w kominie.

W najbliższym czasie planuję wyprawę w tamte strony i dokumentację pozostałości. Może uda mi się spotkać kogoś z dawnej załogi i dowiedzieć coś więcej o historii zakładu?

Oto galeria zdjęć z lat 1995-1998:
https://goo.gl/photos/nE3iYzSLDYzsE1n89
Zapisane
andrzej2110
Minister
******
Długość toru:: 2594 m

W terenie W terenie



« Odpowiedz #1 : 21 Czerwiec 2016, 15:14:51 »
0

Podejrzewam że zmiana sposobu transportu była wywołana przez śmierć techniczną torowiska i taboru.
Zapisane

Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym,
ani każdym innym następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie pr
vutik
Młotkowy
**
Długość toru:: 116 m

W terenie W terenie


« Odpowiedz #2 : 21 Czerwiec 2016, 15:41:50 »
0

Tak do końca nie jestem pewny. Maszynka i torowisko wydawały się całkiem sprawne, naprawdę źle było tylko na terenie kopalni. Raczej chodziło o ogólne oszczędności, bieżące utrzymanie 2km szlaku kosztuje.
Zapisane
Dariusz
Minister
******
Długość toru:: 1220 m

W terenie W terenie


WWW
« Odpowiedz #3 : 21 Czerwiec 2016, 19:01:28 »
0

Tylko jako uzupełnienie:
Bocznica szlakowa była poprowadzona podjazdem, był tam duży mostek. Niestety, nie ma żadnych znanych zdjęć tej bocznicy.
Zapisane

Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2009, Simple Machines
theme for 750mm.pl based on bisdakworldgreen design by jpacs29
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!