Świat kolejek wąskotorowych SMF
17 Październik 2019, 05:59:21 *
Witaj
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
w6 i... Rp 1: Profil 750mm.pl na facebooku
   Strona główna   Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1] 2 3 ... 6   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: [Px48] - Kilka pytań dotyczących Px-a  (Przeczytany 32959 razy)
sir_m
Nowicjusz
*
Długość toru:: 33 m

W terenie W terenie


« : 28 Czerwiec 2009, 00:05:59 »
0

Kilka pytań z innej trochę beczki i może trochę dziwne, ale mnie nurtują:
-jakie obciążenie maksymalne może uciągnąć Px i z jaką prędkością da radę wtedy pojechać?
-ile litrów wody jest podgrzewane w kotle?
-ile kilogramów węgla można wrzucić?
-ile litrów pary mieści się w cylindrze?
-czy px ma dmuchawę?
-jaka jest wydajność inżektora?
-jaka jest temperatura węgla przy nominalnym ciśnieniu w kotle?
-jakie jest ciśnienie maksymalne pary w kotle?

Dzięki
Marcin
Zapisane
dobrzyn
Minister
******
Długość toru:: 1347 m

W terenie W terenie



bartek.dobrzynski
« Odpowiedz #1 : 28 Czerwiec 2009, 13:41:44 »
0

TSR :?:
Zapisane

CARTOON TRABANT CLUB POLSKA
Trabant 1.3 '91 "Stanisław"
Romet 100 '83 "Henio"
Kucyk
Minister
******
Długość toru:: 3890 m

W terenie W terenie


Bimbrownik wąskotorowy


« Odpowiedz #2 : 28 Czerwiec 2009, 15:12:10 »
0

Cytat: "dobrzyn"
TSR :?:
Dobrzyn, ty mi tu nie grypsuj... :wink:

Sądząc po pytaniach Kolega sir_m jest początkującym amatorem stalowych smoków (no, smoczków), więc mógł niezbyt trafnie sformułować pytania, ale przecież na tym oto zacnym forum nie ma chyba osób, które jako stare wojo z falownikiem na troczku będą kociły młodych, coooo? :cool:

-jakie obciążenie maksymalne może uciągnąć Px i z jaką prędkością da radę wtedy pojechać?
Fabryka mówi, że czajnik ten jest w stanie prowadzić po torze prostym i poziomym pociąg o masie 450t z prędkością 15 km/h. A na wzniesieniu 5‰, z taką samą prędkością może ciągnąć pociąg o masie 210t. Mowa tu o ciągłej pracy, tak jakby na baaaardzo długie prostej/wzniesieniu.

-ile litrów wody jest podgrzewane w kotle?
W kotle przy minimalnym poziomie wody jest 1600L, przy maksymalnym 1800.

-ile kilogramów węgla można wrzucić?
Na raz do pieca ok. 100, ale zazwyczaj porcja wynosi 10-30kg

-ile litrów pary mieści się w cylindrze?
Para w cylindrze jest pod ciśnieniem, tak więc nie da rady określić ile jej jest, ale możesz obliczyć pojemność skokową cylindra wiedząc, że średnica cylindra wynosi 320mm, zaś skok tłoka   360mm.

-czy px ma dmuchawę?
Dmuchawy - w sensie wentylatora - nie ma. Ma natomiast dmuchawkę czyli zwiniętą rurkę umieszczoną pod kominem, mającą na swoim obwodzie wywiercone otworki. Po wpuszczeniu pary do niej uzyskujemy sztuczny ciąg potrzebny do "rozdmuchania" ognia na postoju, lub podczas jazdy z zamkniętą przepustnicą (jak przepustnica jest otwarta, to ciąg w palenisku wytwarza para wylotowa z silników a przez dyszę umieszczoną pod kominem).

-jaka jest wydajność inżektora?
W np.: Px48-3917 są 2 inżektory ssąco-tłoczące Friedmanna typu ABY o wydajności 120 l/min każdy.

-jaka jest temperatura węgla przy nominalnym ciśnieniu w kotle?
Węgla czy wody???
Wody 197*C, węgla, to w zależności, czy na tendrze czy w piecu od -30 do 1800*C. :razz:

-jakie jest ciśnienie maksymalne pary w kotle?
13 atn - 1,275MPa

Edytowałem ten post, bom się pomylił i przez złe postawienie przecinka przy odpowiedzi na pytanie o ciśnieniu o mało kotła nie wysadziłem... 12,75MPa to przeca aż 130 atn...
Zapisane

Naprawa będzie droga, ale za to zrobiona najgorzej jak się tylko da. - podstawowa dewiza zakładów remontujących obecnie tabor wąskotorowy.
Waldi7
Mechanik
***
Długość toru:: 181 m

W terenie W terenie


« Odpowiedz #3 : 29 Czerwiec 2009, 00:17:49 »
0

Cytat: "Kucyk"
węgla, to w zależności, czy na tendrze czy w piecu od -30 do 1800*C. :razz:


... 1800 stopni ... to juz pirometr założyłeś do Px-a? :wink:

A tak poważnie - właśnie to lubię na forum. Jest pytanie, jest odpowiedź i to konkretna odpowiedź. Szacun dla Kucyka!
Sam, chociaż młody byłem daaaaaaawno temu, z przyjemnością łyknąłem trochę wiedzy praktycznej.
Zapisane

Pozdrawiam serdecznie!
dobrzyn
Minister
******
Długość toru:: 1347 m

W terenie W terenie



bartek.dobrzynski
« Odpowiedz #4 : 29 Czerwiec 2009, 08:08:38 »
0

Zadałem grypsujące pytanie czy Sir_M szykuje peiksa do Trainz Railroad Simulator.
Zapisane

CARTOON TRABANT CLUB POLSKA
Trabant 1.3 '91 "Stanisław"
Romet 100 '83 "Henio"
Phinek
Gość
« Odpowiedz #5 : 29 Czerwiec 2009, 17:30:49 »
0

a
« Ostatnia zmiana: 12 Styczeń 2011, 14:54:18 wysłane przez Phinek » Zapisane
Kucyk
Minister
******
Długość toru:: 3890 m

W terenie W terenie


Bimbrownik wąskotorowy


« Odpowiedz #6 : 29 Czerwiec 2009, 17:59:54 »
0

Cytat: "Waldi7"
... 1800 stopni ... to juz pirometr założyłeś do Px-a? :wink:

Nieee, ale w mądrej książce wyczytałem, że jak płomień węglowy jest oślepiająco biały to pod dwa tysie gradusow tiepła temperaturka podchodzi.
Zresztą stalowe gwiździe, czy inne elementy które czasem dostaną się do paleniska bez problemu się topią i płyną. :mrgreen:
Zapisane

Naprawa będzie droga, ale za to zrobiona najgorzej jak się tylko da. - podstawowa dewiza zakładów remontujących obecnie tabor wąskotorowy.
sir_m
Nowicjusz
*
Długość toru:: 33 m

W terenie W terenie


« Odpowiedz #7 : 01 Lipiec 2009, 07:44:17 »
0

Dzięki za odpowiedz, bardzo mi to pomogło.

Nie wiem jak to się stało ale te parowozy stały się moją lekką obsesją.
Owszem kombinuje z jego silnikiem w trainzie bo ten który jest robiony był na podstawie tylko kilku danych i jest, khym, trochę wymyślony Mrugnięcie.
Być może dzięki wiedzy fachowej kolegów da się go urealnić trochę.

Z tego co wyczytałem na wikipedii Powierzchnia ogrzewalna kotła to 39m2, ale grubości blach nie znam. Nie jest to wymagany parametr ale można go wstawić więc jak znacie tą grubość, to na pewno się przyda.

Pozdrawiam
Marcin
Zapisane
Phinek
Gość
« Odpowiedz #8 : 01 Lipiec 2009, 10:32:00 »
0

a
« Ostatnia zmiana: 12 Styczeń 2011, 14:50:18 wysłane przez Phinek » Zapisane
Kucyk
Minister
******
Długość toru:: 3890 m

W terenie W terenie


Bimbrownik wąskotorowy


« Odpowiedz #9 : 01 Lipiec 2009, 13:00:58 »
0

Witaj sir_m!

W odpowiedzi na Twój post odpowiedzi udzielam z przyjemnością:

Skoro jesteś zainteresowany poznaniem podstawowej "instrukcji obsługi" parowozu z myślą o wykorzystaniu wiadomości do napisania programu na symulator, to chętnie podzielę się z Tobą wiedzą praktyczną. Opisze wszystko w skrócie i pod kątem zastosowania w symulatorze, więc nie będę zagłębiał się w szczegóły prawdziwej eksploatacji, gdyż takie rzeczy jak rozpalanie parowozu, gracowanie paleniska czy podciąganie panewek nie będą raczej e-mechaników interesowały.
Opis zawiera elementy śmichów-hichów więc wszystkiego nie traktujmy poważnie.

Zaczynamy od uruchomienia parowozu:

Ładujemy się do budy i pierwszą czynnością, po wywaleniu z niej pijanego palacza i 5 pustych butelek po winie marki "Granat", jest sprawdzenie poziomu wody w kotle, którą powinno być widać w szkle. Jeśli jej nie ma, to spier... bo zaraz kocioł wybuchnie.
Powiedzmy, że wody jednak jest 1/4 szkła, teraz sprawdzamy ciśnienie pary na manometrze kotłowym. Załóżmy że wynosi ono 8atn. To trochę za mało do prawidłowego funkcjonowania parowozu. Trzeba zatem dorobić pary, podnieść poziom wody i jednocześnie poprawić stan ognia w palenisku, gdyż uruchamianie parowozu, a tym bardziej jeżdżenie z przygaszonym piecem znakomicie szybko zapewni warsztatowcom wspaniałych doznań podczas wymiany pozrywanych zespórek.
Otwieramy klapy popielnika, lekko odkręcamy zawór dmuchawki i czekamy chwilkę (minutę), aż przygaszony koks pozostały na ruszcie rozżarzy się. Teraz nieco mocniej otwieramy dmuchawkę i zarzucamy na całe palenisko 4-6 łopat węgla, po czym zamykamy drzwiczki i czekając 2-3 minuty aż węgiel się rozpali złazimy z budy i pijanemu palaczowi, który się właśnie przebudził i zaczyna nam ubliżać, sprzedajemy strzał z laczka co powoduje dalsze udanie się delikwenta w objęcia Morfeusza i zapewni nam spokój podczas dalszych czynności uruchomieniowych.
Węgiel już płonie, zatem czas dmuchawkę puścić na full. Na manometrze para zaczyna rosnąć dość szybko, przyrost jest ok. 1atn/minutę. Gdy ciśnienie się zwiększa dorzucamy jeszcze z 4 łopaty węgla, zaś gdy osiągnie 12atn uruchamiamy inżektor aby zwiększyć poziom wody. Podczas pracy inżektora ciśnienie przestaje rosnąć pomimo intensywnej pracy dmuchawki, gdyż znaczna ilość pary jest z kotła pobierana i zużywana do ogrzania wtłaczanej wody. Po podniesieniu poziomu wody do ok. 2/3 wysokości szkła (2-3 minuty pracy inżektora) zamykamy dmuchawkę (ciśnienie 12atn) i mamy kocioł gotowy do dalszych czynności.
Obserwując czy palacz się nie budzi uchylamy lekko zawór parowy kompresora i czekamy z minutkę, aż sprężarka się odwodni i zacznie powoli pracować. Po minucie nagrzania sprężarki otwieramy zawór na full i rozpoczynamy napełnienie zbiorników głównych od 8atn, co potrwa ok. 1,5 minuty.

Skoro kompresor bije powietrze, to teraz kwestie nastawnica vs przepustnica wyjaśnimy.
Porównując parowóz z samochodem, to śmiało można stwierdzić, że przepustnica (decydująca o ciśnieniu pary dopływającym do silników) jest odpowiednikiem gazu, zaś nawrotnica (decydująca o kierunku jazdy i ilości dostarczanej do cylindra pary) to tak jakby skrzynia biegów. Tylko, że bezstopniowa. Na listwie nastawnicy w jej środku jest wybita kreska "0". Jest to położenie neutralne, w którym parowóz nie pojedzie bo silnik nie wykona żadnej pracy, gdyż suwak nie puści ani grama pary na tłok (mówię tu o prawidłowo ustawionym rozrządzie). Dalej na listwie są od 0 do przodu i do tyłu kreski z napisami 10, 20, 30, ..., 80. Są to procenty napełnienia (czasem się je pisze jako ułamki dziesiętne 0,1 .... 0,8), czyli przez jaką część skoku tłoka suwak będzie wpuszczał parę do cylindra. Np. jeśli ustawimy napełnienie na 33%, to przez 1/3 skoku tłoka para będzie wpływała do cylindra, potem suwak kanał wlotowy zamknie i przez resztę skoku tłoka para się będzie w cylindrze rozprężać tracąc na ciśnieniu. Czyli silnik pracujący z 0,2 napełnienia będzie rozwijał mniejszą moc (a zatem mniejszą siłę pociągową będzie maił parowóz) niż z 0,6 za to zużyje trzy razy mniej pary i będzie pracował bardziej ekonomicznie.
W praktyce podczas jazdy ciągłej nie stosuje się mniejszych napełnień od 0,15 z uwagi na niespokojny bieg parowozu i większych niż 0,5, gdyż potem kocioł nie da rady dostarczyć wystarczającej ilości pary. Przy rozruchach zawsze stosujemy maksymalne napełnienie.

Jako, że przyswoiliśmy już teorię nastawnicy, zaś palacz zasilony kolejnym laczkiem śpi dalej, uruchamiamy parowóz i wyjeżdżamy na punkt kontrolny, bo czasu mało.
Zatem przystępujemy do rozgrzania silników. Przy otwartych zaworach podcylindrowych i zahamowanym hamulcem dodatkowym parowozie przestawiamy nawrotnice w obojętnie jakie skrajne położenie i uchylamy nieco przepustnice. Z zaworów pod cylindrami silników zacznie wypływać skroplona woda a za chwilę para. Wtedy, mając ciągle zahamowany parowóz, kilkakrotnie przestawiamy nastawnicę w te i na zad powodując nagrzanie i odwodnienie cylindrów. Tą czynność w symulatorze można olać, ale w realu jest bardzo ważna.

Jazda do pociągu.

Sprawdzamy piec, czy nie wygasa, można ze 4 łopaty rzucić, bo przy rozruchu para spadnie, otwieramy zawór turbiny parowej, zapalamy światełka maNERWOwe - sygnał Tb 1, ręczny na tendrze luzujemy, przestawiamy nastawnice na maksa w kierunku w którym zamierzamy się udać, luzujemy hamulec pomocniczy i lekko uchylamy przepustnicę. Parowóz rusza z małym opóźnieniem (2-3 sek). Po kilkudziesięciu metrach zamykamy krany podcylindrowe aby para nam widoczności nie ograniczała. Na manewrach nastawnicę wykładamy zawsze do końca, czyli na maksymalne napełnienie, zaś prędkość jazdy regulujemy przepustnicą.

Po dojechaniu do wagonów pomocnik, rewident, czy kondupierz sprzęga parowóz ze składem i łączy przewód główny hamulcowy. Kurki podcylindrowe otwieramy, nastawnicę na 0 dajemy, światełka przełączamy na Pc 1, kran maszynisty przestawiamy z położenia III – odcięcia w II – jazdę i ładujemy przewód główny do 5atn. Po chwili rozlega się łomotanie w blachy budy i głos rewidenta:
-Mechaniku, popełniło? Tak, to przyhamujemy! Końcówki poproszę...
Czyli próba hamulca następuje.

Karta próby podpisana, rozkaz pisemny odebrany, do odjazdu zostało 5 minut, zatem za piec się czas zabrać i poziom wody poprawić. Zakładamy, że nasz pociąg jest konkretny, to znaczy ma masę powiedzmy 125t składając się z 5 klas rumuńskich i brankardu.
Przed wyjazdem z takim pociągiem (który dla peiksa stanowi już konkretne wyzwanie, szczególnie jeśli linia przebiega nie po równinie) ciśnienie w kotle powinno wynosić pod 13atn, poziom wody 2/3 –3/4 szkła, zaś w piecu solidna warstwa węgla. Zatem sypiemy kilka łopat, dmuchawka, inżektor itp. Minutę przed odjazdem walimy ze 6 łopat po całości i możemy jechać.

Kierownik daje sygnał Rw 3, nastawnica wyłożona do końca, hamulce wyluzowane, zamykamy dmuchawę, jeśli była używana i powoli przepustnicę otwieramy. Tak pro forma można trochę piasku sypnąć aby parowóz nie zarolował. Gdy pociąg się rozciągnie i ruszy zamykamy krany podcylindrowe, otwieramy stopniowo dalej przepustnicę do końca starając się rozruchu dokonać możliwie dynamicznie, jeśli warunki ku temu sprzyjają. Jeśli zaś jedziemy z lekkim składem, bądź w stacji nie można od razu uzyskać prędkości maksymalnej (jazda po rozjazdach na kierunek zwrotny, łuk, przejazd o niedostatecznej widoczności) to po otwarciu przepustnicy do połowy skręcamy nawrotnicę do 20% i wtedy przepustnicą regulujemy dalej prędkość.
Ale załóżmy, że pociąg można od razu rozpędzić do 35km/h, więc nastawnica i przepustnica są na full pociąg nabiera prędkości, przy ok. 20-25km/h stopniowo skręcamy napełnienie tak, aby utrzymać prędkość rozkładową.
Zasada jest taka że przepustnica powinna być otwarta w 100%, zaś moc (i odpowiadającą mocy prędkość) pociągu regulujemy nawrotnicą. Chyba, że musieli byśmy się skręcać poniżej 0,2 wtedy tego nie robimy, tylko przepustnicę przymykamy odpowiednio.

Po rozruchu para w kotle chwilowo spada o 1-2atn, ale po chwili, w wyniku silnego ciągu powstającego przez silne wydmuchy pary wylotowej z silnika ciśnienie zaczyna szybko rosnąć, co daje możliwość uruchomienia inżektora i uzupełnienia wygotowanej podczas rozruchu wody. Podczas zasilania wodą kotła ciśnienie nieznacznie spada, co pozwala je utrzymać na żądanym poziomie. Ciśnienie w kotle staramy się utrzymać koło 12atn, zaś wody w szkle ok. 1/2 - 2/3 wysokości. Jeśli byśmy jechali po równinie, to węgla trzeba było by dorzucać co jakieś 1,5 – 2km po 4 – 6 łopat, zaś wodę pompować przez ok. 1/4 czasu jazdy. Ale to wszystko jest zależne od tylu czynników, że nie sposób tego w jednym poście opisać...

Kolego sir_m nadal podtrzymuję zaproszenie do Piaseczna, abyś sam mógł się przekonać empirycznie jak się tym jeździ. Póki co kończę, bo mnie paluchy od klepania w klawkę i nogi od siedzenia bolą, więc na rozruszanie idę wyciurlać z laczka znanemu palaczowi.

Proszę o pytania, jeśli jest coś niejasne.

P.S. Jeśli instrukcja moja nie ma posłużyć, jak zadeklarowałeś, stworzeniu symulatora, zaś zamachowi terrorystycznemu z użyciem porwanego parowozu, to pisz do mnie na PW. Podam gdzie najlepiej ładunki zamontować...
Zapisane

Naprawa będzie droga, ale za to zrobiona najgorzej jak się tylko da. - podstawowa dewiza zakładów remontujących obecnie tabor wąskotorowy.
emibe
Administrator
*****
Długość toru:: 1019 m

W terenie W terenie



« Odpowiedz #10 : 01 Lipiec 2009, 16:19:27 »
0

Jako że wątek bez off topa nie ma takiej wartości  :wink: jak przykładny tematyczny temat muszę to napisać:

Kucyk, Nie wiem czy to św. Krzysztof, czy też inny gość jest władny w sprawach kolejowych, ale cześć Mu i chwała że raczył Cię tu (czytaj 750mm.pl) naprowadzić  :mrgreen:  

Świetnie się Ciebie czyta (również odpowiednie wstawki), coś się próbuje pod czaszką złożyć w formę "po co? dlaczego? aha!" - nawet mnie, rozumiejącego drugie przez dziesiąte ze spraw mechaniki pojazdów szynowych.

Tyle. Dobra, wracajcie do tematu. :grin:
Zapisane
sir_m
Nowicjusz
*
Długość toru:: 33 m

W terenie W terenie


« Odpowiedz #11 : 01 Lipiec 2009, 21:08:55 »
0

Dziękuję bardzo, opis fantastyczny w treści i formie Uśmiech.

Jednak, co praktyczne podejście to praktyczne. Wiele zrozumiałem dzięki Twojemu opisowi i mimo, że nie wszystko da się wprowadzić do symulatora jeśli chodzi o fizykę parowozu, to przynajmniej będzie można robić wszystko po kolei i udawać, że ma się wpływ na jego pracę Uśmiech

Następne pytanie dotyczy kabiny:

możesz mi opisać do czego służą te kurki? Wiem, że są tam kurki od kompresora, prądnicy, dmuchawki chyba, ale nie wiem gdzie są umieszczone na kolumnie parowej (tak to się chyba nazywa) i do czego są pozostałe.



lewica. Do czego są te trzy kurki po lewej stronie kotła? Butla to wiem, że Twój patent Uśmiech.



prawica. To jest dźwignia piasecznicy? Strzałką zaznaczyłem z tego co mi się wydaję dźwignię kurków podcylindrowych, czy tak?  



i jeszcze ta dźwignia przed kranem głównym:



są też dwie dźwignie pod kotłem w podłodze, ale nie mam ich zdjęcia w dobrej jakości, czy one mają związek z paleniskiem?

Pozdrawiam
Marcin
Zapisane
Phinek
Gość
« Odpowiedz #12 : 01 Lipiec 2009, 21:44:40 »
0

a
« Ostatnia zmiana: 12 Styczeń 2011, 14:49:43 wysłane przez Phinek » Zapisane
Kucyk
Minister
******
Długość toru:: 3890 m

W terenie W terenie


Bimbrownik wąskotorowy


« Odpowiedz #13 : 01 Lipiec 2009, 22:05:27 »
0

Opisuję zawory (kurek to taki mały kurrr...):

Na głowicy osprzętowej, zwanej kolumną, albo centralną odbiornicą pary od lewej widoczne są pokrętła następujących zaworów:
-   serwisowego inżektora lewego (tego się używa tylko do odcięcia zasilania inżektora w sytuacji konieczności przeprowadzenia naprawy gdy kocioł jest pod ciśnieniem, zatem w symulatorze nie ma zastosowania);
-   zasilania sprężarki;
-   dmuchawka;
-   ogrzewanie składu (olać);
-   turbina;
-   ogrzewanie składu (olać);
-   serwisówka prawego inżektora.

Trzy zaworki na górze są obecnie nie wykorzystane, choć jeden powinien służyć do podgrzewania pompy oleju, ale jeszcze troszkę poczeka na zatrudnienie.

Poniżej:
Centralnie: kurek (tak – kurek, nie zawór) trójdrogowy manometru kotłowego, nie używany zasadniczo w symulatorach.
Po prawej: słoik bigosu Pamapolu – nie używaj, potem trudno z kibla* wyjść.

Lewa strona, to potrójny zawór zakrapiaczy, czyli rozprowadzenie wody z inżektora do (w kolejności od przodu):
-   zakrapiacza dymnicy;
-   węża do mycia parowozu (lub gaszenia niekontrolowanych pożarów łąk);
-   zakrapiacza popielnika.

Prawa strona, to odluźniacz parowozu, zaś przed kranami hamulcowymi jest zawór uruchamiający piasecznicę (taki więksiejszy),
dźwignię ON/OFF zaworów podcylindrowych oznaczyłeś prawidłowo.

Przed kotłem na dole są dźwignie klap popielnika służące regulacji dostarczanej ilości powietrza podczas postoju.

:!: Achtung! :!:
Podany przeze mnie układ sterowania dotyczy tylko parowozu 3917, bo właściwie co parowóz to inne rozmieszczenie zaworów...


*) nie miałem na myśli EN57


EDIT by Kucyk: Kurrr...ek!
Kolega Phinek wykorzystał moją chwilową nieobecność i... ciężka kara za to go spotka.

Kucyk nie rychliwy, ale pamiętliwy... :wink:

@Phinek
Zapisane

Naprawa będzie droga, ale za to zrobiona najgorzej jak się tylko da. - podstawowa dewiza zakładów remontujących obecnie tabor wąskotorowy.
sir_m
Nowicjusz
*
Długość toru:: 33 m

W terenie W terenie


« Odpowiedz #14 : 01 Lipiec 2009, 22:32:41 »
0

Dzięki Wam bardzo.

@Phinek

ten katalog rewelka jak dla mnie. Im więcej schematów tym bardziej dokładne odwzorowanie, a o to mi chodzi.

@Kucyk

informacja, że w każdym px'e sterowanie się różni to bardzo istotna informacja, przynajmniej nikt się nie czepnie, że nie jest tak jak w prawdziwym Mrugnięcie. Pytam o wszystkie kurki, dźwignie itd bo mimo,  że nie da się tego zastosować w symulatorze, to pomachać tym można, a opis: zakrapiacza dymnicy lepiej wpływa na wyobraźnie niż: kurek 5 Chichot
A gdzie na zewnątrz parowozu jest ujście tego węża do mycia parowozu?

Pozdrawiam
Marcin
Zapisane
Phinek
Gość
« Odpowiedz #15 : 01 Lipiec 2009, 22:44:12 »
0

a
« Ostatnia zmiana: 12 Styczeń 2011, 14:49:21 wysłane przez Phinek » Zapisane
Kucyk
Minister
******
Długość toru:: 3890 m

W terenie W terenie


Bimbrownik wąskotorowy


« Odpowiedz #16 : 01 Lipiec 2009, 22:58:09 »
0

Cytat: "sir_m"
A gdzie na zewnątrz parowozu jest ujście tego węża do mycia parowozu?

a tu... :razz:

Zapisane

Naprawa będzie droga, ale za to zrobiona najgorzej jak się tylko da. - podstawowa dewiza zakładów remontujących obecnie tabor wąskotorowy.
Phinek
Gość
« Odpowiedz #17 : 01 Lipiec 2009, 23:05:04 »
0

JSR?
Zapisane
Kucyk
Minister
******
Długość toru:: 3890 m

W terenie W terenie


Bimbrownik wąskotorowy


« Odpowiedz #18 : 01 Lipiec 2009, 23:08:46 »
0

No, czasem coś wytryśnie..

P.S. Zgłaszamy te nasze posty do usunięcia.
Zapisane

Naprawa będzie droga, ale za to zrobiona najgorzej jak się tylko da. - podstawowa dewiza zakładów remontujących obecnie tabor wąskotorowy.
Phinek
Gość
« Odpowiedz #19 : 01 Lipiec 2009, 23:19:44 »
0

a
« Ostatnia zmiana: 12 Styczeń 2011, 14:48:57 wysłane przez Phinek » Zapisane
Strony: [1] 2 3 ... 6   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2009, Simple Machines
theme for 750mm.pl based on bisdakworldgreen design by jpacs29
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!