Świat kolejek wąskotorowych SMF
28 Wrzesień 2020, 03:10:31 *
Witaj
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
w6 i... Rp 1: Profil 750mm.pl na facebooku
   Strona główna   Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Bocznica przed mostem na szkarpawie .  (Przeczytany 7479 razy)
kisielmotor
Czytelnik

Długość toru:: 2 m

W terenie W terenie


« : 13 Październik 2013, 12:54:25 »
0

Witam jestem tu nowy , Mam pytanie dlaczego przed mostem ruchomym na rzece szkarpawa , są bocznice prowadzące donikąd  oraz semafor .
Jakie to miało za zadanie .
Zapisane
Brood.K
Dyrektor
*****
Długość toru:: 793 m

W terenie W terenie


Nic na siłę. Weź większy młotek.


WWW
« Odpowiedz #1 : 13 Październik 2013, 13:27:48 »
+1

Zacytuję stąd: http://www.kontrakt-bhp.com.pl/paul/kolej/srk_org.php

Są to tzw. żeberka ochronne - "których zadaniem jest zatrzymanie zbiegającego taboru poprzez wykolejenie - taka ewentualność pociąga za sobą mniej groźne skutki niż zderzenie z jadącym pociągiem."
a tym przypadku - niż spadnięcie z przyczółka mostu do wody..
Zapisane

feyg
Mechanik
***
Długość toru:: 221 m

W terenie W terenie


« Odpowiedz #2 : 13 Październik 2013, 14:14:02 »
+1

Notabene taka sytuacja miała miejsce - jesienią 1942 do Szkarpawy wpadł parowóz i wagon załadowany burakami, żeberka powstały w związku z tą katastrofą.
Zapisane
marcin sds
Młotkowy
**
Długość toru:: 148 m

W terenie W terenie


« Odpowiedz #3 : 13 Październik 2013, 22:33:57 »
0

zarówno żeberka ochronne jak i semafory stanowią elementy posterunku osłonnego. Posterunek osłaniał wjazd na most zwodzony.
Zapisane
Michał Z
Mechanik
***
Długość toru:: 293 m

W terenie W terenie


« Odpowiedz #4 : 14 Październik 2013, 12:59:40 »
+4

Rozumiejąc, że dla młodych entuzjastów nie wszystko musi być oczywiste:
most obrotowy, zwłaszcza w pozycji otwartej dla żeglugi, stanowi poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu pociągów.
Dlatego był on zabezpieczony, tj. przy moście w pudle wagonu urzędował pracownik kolejowy obsługujący dość złożony układ zależności. Gdy most był otwarty dla żeglugi (obrócony tak jak na twoich fot.) wówczas, aby nie doszło do wypadku, semafory przed mostem wskazywały sygnał stój a gdyby mimo to maszynista je minął to żeberka ochronne skierowałyby skład na bok a nie do wody. Przejście do stanu umożliwiającego przejazd pociągu wymagało:
a) obrócenia mostu - ręcznie dużym kluczem obsługiwanym w 2 osoby - chodzi się jak w kieracie
b) zablokowania mostu w tej pozycji ryglami
c) to umożliwiało wyciągniecie z zamków kluczy typu zwrotnicowego, wówczas już ruszenie rygli jest niemożliwe
d) z kluczami tymi trzeba było udać się do obydwu rozjazdów ochronnych, otworzyć tamtejsze zamki zwrotnicowe i przełożyć te rozjazdy na wprost
e) wówczas w tych rozjazdach można było zamknąć drugi komplet zamków blokujący je w tym położeniu, po tej czynności można było wyciągnąć kolejny, drugi komplet kluczy. Ten pierwszy komplet zostaje w rozjazdach, konstrukcja zamków uniemożliwia ich wyjęcie po przełożeniu rozjazdu.
f) ten ostatni komplet 2 kluczy można było włożyć do specjalnej skrzyni tzw. zazulaka, po ich przekręceniu ze skrzyni tej można było wyciągnąć jeden z kluczy od semaforów osłonnych, ale tylko jeden. tzn jak wyjąłeś klucz od semafora od strony Nowego Dworu to już nie dało sie wyjąc drugiego klucza od drugiego semafora od strony Stegny.
g) wreszcie mogłeś podać na semaforze sygnał zezwalający na jazdę.
Tak było za czasów PKP, co z tych zależności obowiązuje do dziś to nie wiem, ale może ktoś napisze?
Zapisane
feyg
Mechanik
***
Długość toru:: 221 m

W terenie W terenie


« Odpowiedz #5 : 14 Październik 2013, 13:53:08 »
0

Pomiędzy punktami a i b brakuje operacji podniesienia (przy użyciu korby) przęsła tak aby oparło się na przyczółkach zamiast na łożysku głównym, po uprzednim odblokowaniu mechanizmu z pomocą klucza. Po podniesieniu mechanizm jest ponownie ryglowany i ów klucz plus drugi dodatkowy wędruje do rygla. Po przełożeniu rygla przechodzimy do punktu c.
Punktu f jest już nieaktualny - klucz "uwolniony" z najbliższego zamka zwrotnicowego trafia do zamka semaforowego i po otwarciu pozwala na podanie sygnału zezwalającego na jazdę, czyli punktu g.
Zapisane
Ptr
Minister
******
Długość toru:: 1083 m

W terenie W terenie


FPKW


kolejka
WWW
« Odpowiedz #6 : 14 Październik 2013, 14:29:41 »
0

Czyli teraz można podać na obu semaforach na raz wolną drogę?
Zapisane

To jest przekaz.
feyg
Mechanik
***
Długość toru:: 221 m

W terenie W terenie


« Odpowiedz #7 : 14 Październik 2013, 15:44:10 »
0

Niestety konstrukcja semafora przewidywała ich zabezpieczenie tylko jednym zamkiem...
Zapisane
Kucyk
Minister
******
Długość toru:: 4043 m

W terenie W terenie


Bimbrownik wąskotorowy


« Odpowiedz #8 : 14 Październik 2013, 18:51:58 »
0

Ja mam jeszcze dwa pytania technologiczne:

Jak to drzewiej było? Most był kręcony jak coś płynąć miało czy jechało?

oraz

Ile taka cała operacja załączenia mostu zajmuje czasu?
Zapisane

Dla kolei wąskotorowych są tylko dwa dni: dzień dzisiejszy i dzień jutrzejszy.
Są też dwie sprawy: pierwsza sprawa i druga sprawa.
A opcja jest jedna: nie ma takiej opcji.

(-) Jan Ł. bo RODO
Filip Bebenow
Mechanik
***
Długość toru:: 185 m

W terenie W terenie


« Odpowiedz #9 : 14 Październik 2013, 19:27:03 »
+1

Ja mam jeszcze dwa pytania technologiczne:

Jak to drzewiej było? Most był kręcony jak coś płynąć miało czy jechało?
Za czasów PKP most był stale otwarty dla kolei, w sezonie żeglugowym pełniono całodobowe dyżury, podczas których zwrotniczy wraz z robotnikiem (czasem dyżury pełniły dwie panie zwrotnicze!) obracali most przed nadciągającą barką lub inną dużą jednostką. Jachty musiały składać maszt.

Dzisiaj zasadniczym położeniem mostu jest pozycja "otwarty dla żeglugi" a przed każdym pociągiem obsługa PTMKŻ wyjeżdża samochodem lub drezyną, obraca most i układa drogę przebiegu. Po pociągu zwija się most i wraca do bazy w Nowym Dworze.

Ile taka cała operacja załączenia mostu zajmuje czasu?
Wraz z Grzesiem (znanym na forum jako feyg) udało nam się kiedyś uzyskać czas rzędu 8 minut, ale to zależy od kilku czynników:
- kto obraca (jaką ma wprawę),
- ile mamy czasu do przyjazdu pociągu,
- jaka jest pogoda (odpadają upały i silne wiatry, nie wspominając o burzach).

Generalnie standardowa procedura zamyka się w około 20-25 minutach.

Pozdrawiam i zapraszam do pomocy w sezonie, niejeden wolontariusz napocił się w Rybinie ;-)
FB
Zapisane
Harry Potter
Dyrektor
*****
Długość toru:: 770 m

W terenie W terenie



« Odpowiedz #10 : 14 Październik 2013, 21:43:24 »
+3

Może i się napocił, ale za to jaka satysfakcja- tyle ton żelastwa żem ruszył "własnemi rencyma"
Zapisane

Jak się nie ma co się lubi,
To się lubi co się ma...ja mam Elf' y, Impulsy i inne "perełki"
feyg
Mechanik
***
Długość toru:: 221 m

W terenie W terenie


« Odpowiedz #11 : 15 Październik 2013, 00:10:01 »
0

Maciej Orłoś też dał radę! (od 9:34)
http://vod.tvp.pl/audycje/wiedza/nie-ma-jak-polska/wideo/mierzeja-wislana/12420974

P.S. Na śmierć zapomniałem o tym że tor na moście jest jeszcze łupkowany i jest to stosunkowo pracochłonna czynność.
Zapisane
Michał P.
SGKW
*
Długość toru:: 39 m

W terenie W terenie


WWW
« Odpowiedz #12 : 15 Październik 2013, 14:24:45 »
0

Dwuosobowa ekipa z górnośląskich wąskich torów dzięki gościnności PTMKŻ, też miała okazję przez parę wakacyjnych dni pomagać m.in. przy obracaniu mostu, akurat wówczas zawitał Maciek z ekipą TV. "Zabawy" z mostem trochę jest, ale dzięki kolegom z Żuław, przynajmniej w małym stopniu mogliśmy wprawić się w proces obrotu Ciekawe było również to, że na most przyjeżdżali ludzie nie związani w żaden sposób z koleją, a po prostu turyści, który usłyszeli i chcieli przy okazji zobaczyć proces obracania mostu, a dodam że dojazd od drogi głównej dla osób którzy są tam pierwszy raz może być nieco kłopotliwy.

Pozdrawiam


* _DSC0495 (800x532).jpg (304.69 KB, 800x532 - wyświetlony 499 razy.)
Zapisane
a cygan
Dyrektor
*****
Długość toru:: 841 m

W terenie W terenie


« Odpowiedz #13 : 15 Październik 2013, 21:21:16 »
0

Wysłany przez: feyg
Cytuj
.... tor na moście jest jeszcze łupkowany ....
Wysłany przez: Filip Bebenow
Cytuj
Wraz z Grzesiem (znanym na forum jako feyg) udało nam się kiedyś uzyskać czas rzędu 8 minut
Po "łubkowaniu" na jednym brzegu jechaliście już drezyną na drugi czy pokonaliście most pieszo?


* szyny.jpg (76.95 KB, 1024x768 - wyświetlony 536 razy.)
Zapisane
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2009, Simple Machines
theme for 750mm.pl based on bisdakworldgreen design by jpacs29
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!