Świat kolejek wąskotorowych SMF
05 Lipiec 2020, 09:13:52 *
Witaj
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
w6 i... Rp 1: Serwer FTP już działa! Szczegóły na forum.
   Strona główna   Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Wąskotorowe podkłady betonowe  (Przeczytany 428 razy)
Paweł Niemczuk
Administrator
*****
Długość toru:: 1702 m

W terenie W terenie



WWW
« : 30 Czerwiec 2020, 17:10:18 »
0

Taka ciekawostka: firma Strunbet z Bogumiłowic ma w swojej ofercie podkłady strunobetonowe typu PS-15 dla kolei wąskotorowych o rozstawie szyn od 600 do 1000 mm, w tym na 785 a nawet 900 mm. Firma legitymuje się świadectwem dopuszczenia tych podkładów do eksploatacji wydanym w marcu tego roku.
Zapisane
Kucyk
Minister
******
Długość toru:: 4008 m

W terenie W terenie


Bimbrownik wąskotorowy


« Odpowiedz #1 : 30 Czerwiec 2020, 17:44:02 »
0

Problem, a właściwie problemy zdecydowanie ograniczają zastosowanie betoniaków wyłącznie do szalonych inwestycji pokroju Rewala czy Żnina, gdzie dziwnym trafem pieniądz nie miał znaczenia, bo było go tyle, że aż nie wiadomo było co z nim robić.

Pierwszym minusem betonów jest ich cena cztero...pięciokrotnie większa od dobrych drewniaków.
A drugim, o wiele gorszym, jest konieczność wymiany podsypki na tłuczniową. I to nie chodzi o "posolenie" toru po wierzchu jakim zmielonym betonem, ale nawalenie tyle kruszywa aby pod podkładem było go 200mm. To, wraz z usunięciem i utylizacją starego materiału stanowi koszt równy remontowi toru na drewnie.

Jeśli zaś dodać konieczność mechanicznego podbijania podkładów co powoduje problem związany ze sprowadzeniem maszyn, których nie ma w naszym kraju, bo ręcznie się tego dobrze nie podbije, i potem, w eksploatacji, konieczność poprawek również maszynami w celu zachowania jakości, będziemy wiedzieli dlaczego w Polsce nie stosowano betoniaków...
Zapisane

- Dlaczego mały mikol jest lepszy od dużego?
- Mały, przy rzucaniu nim, lepiej się trzyma na widłach.
Paweł Niemczuk
Administrator
*****
Długość toru:: 1702 m

W terenie W terenie



WWW
« Odpowiedz #2 : 30 Czerwiec 2020, 23:09:01 »
0

... będziemy wiedzieli dlaczego w Polsce nie stosowano betoniaków...

No z tym to się nie zgodzę. Były szeroko stosowane na Górnośląskich Kolejach Wąskotorowych. Ba, do dziś słuszny kawałek toru leży na betonie.
Zapisane
andrzej84
Zawiadowca
****
Długość toru:: 380 m

W terenie W terenie


« Odpowiedz #3 : 01 Lipiec 2020, 07:53:57 »
0

Były stosowane np. na obecnie nieużytkowanej części Jędrzejowskiej KD - okolice Wiślicy:


* beton.jpg (150.43 KB, 592x444 - wyświetlony 53 razy.)
Zapisane
a cygan
Dyrektor
*****
Długość toru:: 839 m

W terenie W terenie


« Odpowiedz #4 : 01 Lipiec 2020, 08:40:30 »
0

"Betonki" można zobaczyć na SKW do Lipia. Na podmokłych odcinkach toru układano naprzemiennie z drewnianymi - są do dziś. Tor do zapadni transporterowej też posiadał betonowe podkłady.
Zapisane
andrzej2110
Minister
******
Długość toru:: 2631 m

W terenie W terenie



« Odpowiedz #5 : 01 Lipiec 2020, 11:23:41 »
0

Betoniaki stosowano często. Pod koniec funkcjonowania za PKP podczas napraw uszkodzone betony zastępowano drewnianym. Na wyrzyskiej stosowano podkłady 750 na torze 600mm
Zapisane

Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym,
ani każdym innym następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie pr
Referee
Młotkowy
**
Długość toru:: 93 m

W terenie W terenie


PawelSzrajber
WWW
« Odpowiedz #6 : 01 Lipiec 2020, 12:26:18 »
0

... będziemy wiedzieli dlaczego w Polsce nie stosowano betoniaków...

No z tym to się nie zgodzę. Były szeroko stosowane na Górnośląskich Kolejach Wąskotorowych. Ba, do dziś słuszny kawałek toru leży na betonie.

Na ełckiej choćby w Sypitkach jest tor w betonie: https://www.bazakolejowa.pl//?dzial=stacje&id=4630&ed=0&okno=galeria&photoid=143053
Zapisane
Ptr
Minister
******
Długość toru:: 1082 m

W terenie W terenie


FPKW


kolejka
WWW
« Odpowiedz #7 : 01 Lipiec 2020, 17:35:29 »
+2

Te podkłady betonowe stosowane były w pewnym okresie podczas chyba większości remontów prowadzonych przez PKP na swoich wąskotorówkach. Wszystko było fajnie do momentu gdy nie wprowadzono do ruchu transporterów, ponieważ zwiększone obciążenie dawało mocno w kość nawierzchni kolejowej. Na kolejach, gdzie ruch towarowy był największy, szybko pojawił się problem z pękającymi na pół podkładami. Słaba jakość betonu niektórych partii przyspieszała czasem jeszcze bardziej ten proces. Efekt był taki że zniszczone w ten sposób odcinki wracały do drewnianych podkładów, przy okazji wzbogacając się o cięższe szyny.
Obecnie pozostałe odcinki lub tory dodatkowe na stacjach na tych podkładach to w większości raczej efekt ich mniejszego obciążenia ciężkim ruchem.
Dziś te podkłady mają już kilka krzyżyków na karku i pojawił się kolejny problem - sposób przytwierdzenia szyny. Mimo że niby betonowe to do przytwierdzenia szyny zatopiono w nich drewniane kostki, w które wkręcało się zwykły wkręt, i to w dodatku bez żadnej metalowej podkładki (ale nie zupełnie na boso, bo po przez gumową przekładkę, nieco tłumiąca uderzenia szyny w beton). Obecnie te drewniane kostki są już zazwyczaj totalnym próchnem i przestają trzymać wkręt. Nie da się też tak łatwo w ich miejsce wbić nowego drewnianego elementu, bo ich kształt to uniemożliwia - są szersze na dole.
Zapisane

To jest przekaz.
Kucyk
Minister
******
Długość toru:: 4008 m

W terenie W terenie


Bimbrownik wąskotorowy


« Odpowiedz #8 : 01 Lipiec 2020, 19:24:15 »
+1

Kolega Ptr wspaniale opisał problemy eksploatacyjne, stąd i ja, ze swej strony pozwolę sobie na mały wykład.

Beton jest tworzywem bardzo wytrzymałym na ściskanie, ale nieodpornym na rozrywanie. Jeśli będziemy jakaś belkę zginać w dół to w dolnej części materiał będzie ściskany, a w górnej - no właśnie - rozciągany. Czyli tematyczny beton tam pęknie, a jak pęknie do połowy, to i na całości pójdzie.

Historia podkładów betonowych na wąskich torach jest nie taka oczywista. Kiedy postanowiono wprowadzić je, oprócz autorskich patentów związanych z adaptacją (rozcinaniem i skracaniem) normalnotorowych podkładów składających się z dwóch puców betonu połączonych po środku kształtownikami stalowymi, najpierw stosowano podkłady typy Wż - wąskotorowe, żelbetowe. Niestety ich zwykły system zbrojenia, taki jak w przypadku konstrukcji budowlanych nie sprawdził się - podkłady łatwo pękały i kruszyły się.

Winę za to, tak jak już to będzie zawsze i wszędzie, ponosiła niewłaściwa technologia podbicia. Mianowicie betoniak może być podbity jedynie w okolicach szyn, a środek ma nie być podparty. I to podbity równomiernie stronami i w ciągu toru! Wtedy nie wytworzy się siła gnąca. Po prostu podkład ma przenosić jedynie naciski niesione przez szyny, nie zaś stabilizować toki.

O wiele lepszą, znaczy mocniejszą wersją podkładów była ta wdrożona na początku lat 70 przez zakład w Suwałkach przez konstruktorów o nazwiskach Karaś i Lipa. Powstały słynne SKL'e o bardziej finezyjnym i skomplikowanym systemie zbrojenia semi-strunowego, które najczęściej spotykamy na wąskich.

Dalszym etapem unowocześniania nawierzchni była na początku lat 80 próba wprowadzenia w zakładzie w Bogumiłowicach produkcji podkładów z betonu sprężonego. Tu taka dygresja jak się spręża beton: umieszczoną w formie stal zbrojeniową w postaci cienkich prętów, a właściwie drutów naciąga się na specjalnej maszynie z siłą kilkuset ton, następnie wciąż tak naprężoną zalewa się betonem, czeka aż towar zastygnie i się naciąg zwalnia. Wtedy te "struny" (stąd nazwa podkłady strunobetonowe) chcąc się skurczyć dodatkowo ściskają monolit który staje się odporniejszy na rozrywanie o sprężystą siłę "zaklętą" w owej stali.

Jednak nawet te nowoczesne metody nie mogły zwyciężyć z nędznym poziomem utrzymania infry powszechnym na wąskich. Tam wymaganie aby podbijać podkłady już nie tłuczniem, a nawet żwirem, nie mówiąc już o zostawieniu luźnego, niepodpartego środka, i postulat by roboty wykonać naprawdę dokładnie były marzeniami ściętej głowy. Do tego pociągi transporterowe podskakujące na wybojach robiły swoje, o czym Kolega Ptr wspomniał.

Ale nawet brak transporterów nie pomagał w eliminacji pękania podkładów - a trzeba pamiętać iż według instrukcji podkład pęknięty to podkład do wymiany. Jedyna koleją na PKP na której udało się osiągnąć poziom zabetonienia bliski 100% była nietknięta serią Tddyyhp Sochaczewska KD. Ale i mimo tego i tam szpały popękały.

Dlatego też po wielkim szaleństwie z mieszaniną piasku i cementu, powrócono do tradycyjnego drewna które wszystko, co wąskotorowe wybaczy. O dziwo pozostawiono jednak sporo podkładów SLK na mijankach - na GrKD w Złotokłosie i Tarczynie do dziś betoniaki dźwigają ciężary oblatujacych składy Faurów.

Na koniec takie słowo ewangeliczne: niech się nie łudzi ten, kto myśli że jakby dziś na jakiejś kolei zastosować strunobety, to z nawierzchnią będzie spokój na pół wieku. Nic bardziej mylnego - w polskich realiach gdzie jeśli wykona się remont odcinka nikt już przez następne ćwierć wieku nie pojawi się by podregulować siadający tor; w polskich relaniach, gdzie nawet po robotach się nie sprzątnie starych szpał i śmieci tylko zostawi je w rowach; w polskich realiach gdzie robimy cokolwiek w nawierzchni jedynie wtedy gdy już nie mamy jak przejechać - nikt nie będzie opiekował się torem na betoniakach, a bez tej opieki, systematycznego podbijania końców, luzowania środków, likwidowania wichrowatości, nawet najlepsze podkłady szlag trafi.

To tyle słów ewangelicznych na dzisiejszą uroczystość.  Buziak
Zapisane

- Dlaczego mały mikol jest lepszy od dużego?
- Mały, przy rzucaniu nim, lepiej się trzyma na widłach.
WL
Młotkowy
**
Długość toru:: 102 m

W terenie W terenie



WWW
« Odpowiedz #9 : 01 Lipiec 2020, 19:33:44 »
0

Mimo że niby betonowe to do przytwierdzenia szyny zatopiono w nich drewniane kostki, w które wkręcało się zwykły wkręt

Te, jak to określiłeś "kostki" nazywają się dyble.

Obecnie te drewniane kostki są już zazwyczaj totalnym próchnem i przestają trzymać wkręt.

Dlatego jest prosta zasada:
1. Drewno na szerokość.
2. Beton na podparcie.

Faktem jednak jest, że technoglogia wykonania tych PRL-owskich betoniaków była prymitywna, a parametry niskie. Obecne podkłady strunobetonowe to zupełnie inna jakość. Niestety, jakość ma swoją cenę.
Zapisane

Pozdrawiam,<br /><br />Wojciech Lemański
KLAN PALUCHOWSKICH
Minister
******
Długość toru:: 1318 m

W terenie W terenie


WWW
« Odpowiedz #10 : 01 Lipiec 2020, 23:03:35 »
0

Skoro padło sakramentalne słowo podbijanie...

Czy ktoś mógłby conieco rzucić świetle nad podbijarkę która swego czasu kupił SKPL? Czy zastosowanie swoistego combo w postaci kruszywo płus strunobetony plus rzeczona podbijarka zdałoby egzamin?
Zapisane

Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2009, Simple Machines
theme for 750mm.pl based on bisdakworldgreen design by jpacs29
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!