Świat kolejek wąskotorowych SMF
12 Grudzień 2019, 17:46:20 *
Witaj
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
w6 i... Rp 1: Serwer FTP już działa! Szczegóły na forum.
   Strona główna   Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1] 2 3   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Prasówka  (Przeczytany 180959 razy)
emibe
Administrator
*****
Długość toru:: 1019 m

W terenie W terenie



« : 16 Czerwiec 2006, 14:11:37 »
0

Pierwszy lokalny "przeciek" prasowy o skansenie:

Cytuj
Muzeum chce także uruchomić skansen kolei przemysłowych. - Już teraz w muzeum remontowana jest jedna z naszych lokomotyw, jedna zostanie wypożyczona z Muzeum im. Orła Białego w Skarżysku-Kamiennej. Pokażemy także wózki kłonicowe z kolejki bieszczadzkiej - zapowiada dyrektor Gorzkowska.


więcej:
http://miasta.gazeta.pl/kielce/1,35255,3419564.html

W najnowszym Świecie Kolei są informacje (z fotkami) o skansenie i transporcie salonki na Wielki Piec.
Zapisane
emibe
Administrator
*****
Długość toru:: 1019 m

W terenie W terenie



« Odpowiedz #1 : 14 Sierpień 2006, 13:48:23 »
0

Cytat: "KLAN PALUCHOWSKICH"
Podczas pobytu zanotowalismy niezwykle wysoką aktywność mediów, udzielilismy wywiadów TV Starachowice oraz Gazecie Starachowickiej Uśmiech


http://www.gazeta.org.pl/index.php?dzial=numer

Wolontariusze pracują
CIUCHCIĄ PO MUZEUM

Miłośnicy kolei z kilku miast rozpoczęli prace nad odnowieniem i uruchomieniem pociągu, którym kiedyś transportowano węgiel do Wielkiego Pieca. Naprawią też torowisko i jeśli wszystko pójdzie pomyślnie maszyna zacznie wozić turystów po terenie Muzeum Przyrody i Techniki w Starachowicach. Pochodzą z różnych zakątków Polski: Warszawy, podstołecznego Karczewa. Wrocławia, a także naszego miasta i pobliskiego Skarżyska. Łączy je miłość do starych lokomotyw. Nie są zrzeszeni w żadnej organizacji, do naprawy wiekowej ciuchci ze Starachowic skrzyknęli się przez internet.

- Pomagaliśmy już przy uruchomieniu wąskotorówki Starachowice - Iłża, pod egidą Fundacji Polskich Kolei Wąskotorowych z Warszawy. Dwa tygodnie temu rozpoczęliśmy remont lokomotywy wąskotorowej, która ciągnęła wagony z węglem na potrzeby produkcji w zespole Wielkiego Pieca w Starachowicach. To unikat w skali krajowej. Niedawno zajęliśmy się także odnowieniem wagonów tzw. węglarek. Pracujemy w 6, 8- osobowej grupie, liczniej w weekendy, bo większość z nas pracuje także zawodowo - mówi Bartosz Paluchowski, mieszkaniec stolicy.Zabytkową ciuchcią zajmują się zupełnie bezinteresownie. Chcą nie tylko oczyścić i odmalować lokomotywę, ale i sprawić, by znowu była na chodzie i pociągnęła za sobą cztery wagony.



- To wymaga dość skomplikowanego zabiegu - nitowania. W tej chwili trwają prace nad technologią zastosowania. Pomagają nam w tym dwaj znajomi, którzy konstrukcję tej lokomotywy znają na wylot. Gdy to się powiedzie, reszta będzie już czystą kosmetyką. Założyliśmy, że uda nam się uruchomić skład do końca br. - dodaje B. Paluchowski. Na tym nie koniec. Kolejowi pasjonaci naprawią też tory na terenie dzisiejszego Muzeum Przyrody i Techniki, bo lokomotywa ma wozić po nim wycieczkowiczów.


- Chcemy, by odbywali przejażdżki na trasie od Archeoparku do Hali Lejniczej - informuje Dariusz Dąbrowski, dyrektor Wydziału Kultury, Promocji i Rozwoju Powiatu w Starostwie Powiatowym w Starachowicach.Na terenie muzeum od kwietnia br. stoi też wagon o charakterze nie tyle zabytkowym, co użytkowym. Ta współczesna "salonka", którą w cenie złomu zakupiono od PKP w Skarżysku - Kamiennej, służy jako miejsce noclegowe dla 30 osób.


- Była w tak dobrym stanie, że nie wymagała dodatkowych prac. Oprócz miejsc do spania, jest w niej także salonik konferencyjny, 2 gabineciki z biurkami, szafa. Docelowo przestawimy go w inne miejsce, niż to, w którym teraz stoi, podłączymy do instalacji sanitarnej i dodamy do niego wagon z natryskami. Wtedy powstanie komplet, który będzie służył przede wszystkim uczestnikom obozów studenckich, które od kilku lat odbywają się na terenie naszego muzeum. Na 15 września br. planuje przyjazd grupa z Wyższej Szkoły Filmowej w Łodzi i Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie - mówi D. Dąbrowski.(iwo)
Zapisane
Rogoz
Dyrektor
*****
Długość toru:: 999 m

W terenie W terenie


« Odpowiedz #2 : 27 Listopad 2007, 17:54:01 »
0

Tygodnik Strachowicki - Z kart rodowodu (558)
http://www.tygodnik.net.pl:80/

Wolontariusze
Popołudniem 6 października br. grupa młodych mężczyzn stara się usprawnić stojącą na bocznicy kolebę i oczyszcza zarosłe torowiska kolejek w obrębie starachowickiego Muzeum Przyrody i Techniki. Są to wolontariusze, którzy również w inne dni wykonują tu wiele niezbędnych prac porządkowych i konserwatorskich. Znam od dawna kilku z nich, m.in.: Marcina Bednarczyka, jego imiennika Rogozińskiego, Andrzeja i Tomasza Cyganów, Piotra Chedę i Jacka Tarnowskiego. Wiem, że w ubiegłych latach także oni, bez oczekiwania na zapłatę, udrażniali linię kolejki wąskotorowej na odcinku z Wierzbnika do Lipia. Łączy ich zamiłowanie do pracy społecznej i ochrony zabytków. Nie szczędzą przy tym ani swego wolnego czasu, ani oszczędności. Np. Marcin Rogoziński zakupił na składowisku złomu za 400 złotych używany kiedyś w Marculach wagonik, przeznaczony do przewozu drewnianych okrąglaków, czyli tzw. papierówki. Teraz przedmiot ów, odnowiony i pomalowany, jako depozyt powiększa stan posiadania Muzeum.
W wymienionym gronie wolontariuszy starających się ocalić nasze zabytki kolejnictwa, są też osoby spoza Starachowic, a wśród nich Tomasz i Bartosz (ojciec i syn) Paluchowscy i Zenon Wiliński z Warszawy, Andrzej Kalitowski z Krakowa oraz Marcin Przybysz z Wrocławia. Przyjeżdżają tu pracować zwykle latem, w czasie urlopów, łącząc intelektualne zainteresowania z ruchem na wolnym powietrzu. Ale okazuje się, że przybywają także jesienią. Bo oto Paweł Niewczas z Karczewa wziął sobie siedmiodniowy urlop od 6 do 12 października, a czas ten postanowił wypełnić pracą na terenie naszego wielkiego pieca. Kierownictwo Muzeum zapewnia mu wejście na teren obiektu, narzędzia oraz miejsce do spania w pomieszczeniu portiera.
Na odkrytym i zalesionym też terenie Muzeum Przyrody i Techniki znajduje się znaczna ilość wycofanego z ruchu sprzętu. Są tu lokomotywy parowe i spalinowe, wagony służące kiedyś do przewozu drewna, rudy żelaznej i kamienia wapiennego, koleby do płynnej surówki i różnego rodzaju zwrotnice. Około 90 procent ich należało do Starachowickich Zakładów Górniczych. Obecnie, w znacznym stopniu skorodowane, jeśli mają przetrwać jako eksponaty, wymagają kosztownych zabiegów konserwatorskich.
Tymczasem pieniądze otrzymane z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, o których pisała ostatnio prasa lokalna, są zwykle przeznaczone na inne cele np. odtworzenie "papamobile" lub odrdzewienie nagrzewnic i głównej konstrukcji wielkiego pieca. A nie ulega wątpliwości, że istniejące środki budżetowe oraz te, które możemy otrzymać z dotacji unijnych, powinny być przeznaczone także na konserwację urządzeń, o jakich mowa. Bo także stanowią ważną cząstkę historii naszego ośrodka przemysłowego. Praca ochotników, choćby najbardziej zaangażowanych, nie wystarczy.
Aktualnym, realizowanym obecnie zadaniem przyjętym przez wolontariuszy, jest pomóc kierownictwu Muzeum w powiększeniu oferty wobec zwiedzających tutejsze zabytki. Starają się oni przygotować m.in. dwa zestawy transportowe, każdy z parowozem i wagonikami przystosowanymi do przewozu drewna, rudy i topników. Prace nad nimi są już na tyle zaawansowane, że wiosną 2008 roku będą prawdopodobnie gotowe do prezentacji.
Wolontariusze przygotowują też trzeci zestaw z lokomotywką spalinową i wagonikami odpowiednimi do przewozu osób. Marzą bowiem, aby remontowany przez nich sprzęt mógł być także pokazany w ruchu. A nawet o tym, aby wycieczka się mogła nim przejechać, co byłoby zgodne z ogólną tendencją przyjętą w tego rodzaju placówkach. Ale to wydaje się mniej możliwe, bo wówczas trzeba by było zatrudnić maszynistę i zapewnić uczestnikom bezpieczeństwo. Może więc dla uatrakcyjnienia wystarczy drezyna poruszana ręcznie?
Aleksander Pawelec
Zapisane
klon200
Zawiadowca
****
Długość toru:: 436 m

W terenie W terenie


WWW
« Odpowiedz #3 : 07 Kwiecień 2008, 22:06:55 »
0

Gazeta Starachowicka, Wydanie internetowe Nr 446, Poniedziałek, 7 Kwietnia 2008 , dział - w numerze

Miliony bardzo pomogą
MUZEUM JESZCZE ATRAKCYJNIEJSZE

Muzeum Przyrody i Techniki w Starachowicach otrzymało aż 8 mln zł z tzw. "funduszu norweskiego". Ta pokaźna kwota umożliwi realizację wielu prac, podnoszących atrakcyjność placówki dla zwiedzających. Wniosek o pomoc z Mechanizmu Finansowego Europejskiego Obszaru Gospodarczego i Norweskiego Mechanizmu Finansowego starachowickie muzeum złożyło w kwietniu 2007 roku, czyli prawie rok temu. Warto było jednak poczekać nawet tak długo, ponieważ 8 mln zł w pełni zaspokoiło oczekiwania placówki.

- Kwota dotacji umożliwi sfinansowanie zakładanych przez nas przedsięwzięć w 85 procentach. Resztę pokryje nam powiat starachowicki oraz Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego - wyjaśnia dyrektor muzeum Magdalena Gorzkowska. Co dzięki tym pieniądzom zmieni się w muzeum na lepsze? Według zapewnień pani dyrektor, bardzo wiele. Powstaną nowe obiekty, stare będą zaadaptowane na inne cele, przybędzie także eksponatów.

- Zamierzamy rozbudować kolekcję paleontologiczną, wzbogacając ją o rekonstrukcje prehistorycznych zwierząt i roślin oraz odpowiednią oprawę multimedialną. Urządzimy wystawę geologiczną w wieży ciśnień. Powstanie nowy budynek recepcji w okolicach wejścia do muzeum od ulicy Marszałka Piłsudskiego. Wyremontujemy halę spustową, a w budynku maszynowni urządzimy pracownię artystyczną. Z kolei w wieży wyciągowej otworzymy sklepik z pamiątkami. Wreszcie zamontujemy windę, którą będzie można wjeżdżać na platformę widokową na górnym poziomie Wielkiego Pieca - wylicza dyrektor M. Gorzkowska. Ponadto muzeum zostanie ogrodzone i oświetlone, a do budynków będzie doprowadzona ciepła woda i kanalizacja sanitarna. Termin ukończenia zakładanych robót to 2010 rok. Prace dotowane przez "fundusz norweski" to kolejny etap uatrakcyjniania Muzeum PiT. W ubiegłym roku, dzięki 900 tys. zł przekazanych przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, wyremontowano część elementów zespołu Wielkiego Pieca: nagrzewnicę, dwa odpylniki i płuczkę wodną. W styczniu br. dyrektor placówki, z myślą o kontynuacji prac na Wielkim Piecu, ponownie zwróciła się o pomoc finansową do tego resortu.

- Ubiegamy się o 2,3 mln zł. Czekamy na rozstrzygnięcie konkursu wniosków - mówi M. Gorzkowska. (iwo)


źródło: http://www.gazeta.org.pl/index.php?dzial=numer
Zapisane
KLAN PALUCHOWSKICH
Minister
******
Długość toru:: 1311 m

W terenie W terenie


WWW
« Odpowiedz #4 : 07 Kwiecień 2008, 22:53:46 »
0

Cytat: "klon200"
Muzeum Przyrody i Techniki w Starachowicach otrzymało aż 8 mln zł z tzw. "funduszu norweskiego".

GRATULACJE !! Swoją drogą jakby można było tą kapustkę na rok na lokatce przytymać akurat by było 400 tysi na drobne kolejkowe wydatki Język
Zapisane

Phinek
Gość
« Odpowiedz #5 : 07 Kwiecień 2008, 23:07:29 »
0

.
« Ostatnia zmiana: 12 Styczeń 2011, 04:45:09 wysłane przez Phinek » Zapisane
KLAN PALUCHOWSKICH
Minister
******
Długość toru:: 1311 m

W terenie W terenie


WWW
« Odpowiedz #6 : 07 Kwiecień 2008, 23:22:09 »
0

Cytat: "Phinek"
Cytat: "KLAN PALUCHOWSKICH"
... jakby można było tą kapustkę na rok na lokatce przytymać akurat by było 400 tysi na drobne kolejkowe wydatki Język


A jeśli była by przetrzymana na funduszu OPERA (dla org. NGO) to wówczas można by z tego wyrwać jakieś 4 mln na plus  :wink:

No to by były drobne na kolejkę i ... ciasteczka dla Ogona Język
Zapisane

klon200
Zawiadowca
****
Długość toru:: 436 m

W terenie W terenie


WWW
« Odpowiedz #7 : 08 Kwiecień 2008, 08:34:04 »
0

Panowie a czy czasami nie trzeba się z tej kasy z funduszu w jakiś sposób rozliczać?
 np. przedstawiać co kwartał zakres i harmonogram wykonanych prac ze sprawozdaniami i podeprzeć się fakturami?

 Czy nie jest to jeden z głównych zasadniczych punktów umowy na mocy której kasa została przyznana?  

Również w umowie może być zawarte że cała suma ma być wydana do końca roku 2010 i rozliczona fakturami i sprawozdaniami. Może też być zapisane że nie wolno tej kasy pomnażać w postaci lokat.
Tego nie wiemy.
 
Nie jestem ekonomistą i nie znam się na tym. Ale z tą lokatą to jest dobry pomysł i należałoby go wskrzesić w życie. Po co kasa ma leżeć bezczynnie lepiej niech przyniesie korzyść dla muzeum i kolejki
Zapisane
kalito
Administrator
*****
Długość toru:: 1495 m

W terenie W terenie



kalito1982
« Odpowiedz #8 : 08 Kwiecień 2008, 08:36:50 »
0

Przepraszam, bo nie zrozumiałem - to ktoś dostał 8mln dofinansowania, po to żeby kasa leżała? Przecież chyba jest jakiś plan zagospodarowania tych pieniędzy i będzie on realizowany?
Zapisane

Pozdrawiam
Kalito
Piszę w miarę poprawnie po polsku.
Piottr_tt
Minister
******
Długość toru:: 1870 m

W terenie W terenie


WWW
« Odpowiedz #9 : 08 Kwiecień 2008, 08:59:17 »
0

Regułą jest, że dofinansowanie dostaje się po fakcie, po przedstawieniu faktur, to znaczy najpierw trzeba zapłacić, a potem się dostaje kasę w postaci zwrotu określonego procenta wydanej sumy. Czyli mówiąc w skrócie - trzeba mieć co najmniej 10 milionów w kieszeni, żeby dostać 8 milionów dotacji po zakończeniu inwestycji.
Zapisane

Pozdrawiam, Piottr
Nowa galeria foto -  http://wedrownosc.flog.pl
Rogoz
Dyrektor
*****
Długość toru:: 999 m

W terenie W terenie


« Odpowiedz #10 : 08 Kwiecień 2008, 08:59:29 »
0

Realizacja zadań w ramach omawianego projektu rozpocznie się wiosną br.
Zapisane
KLAN PALUCHOWSKICH
Minister
******
Długość toru:: 1311 m

W terenie W terenie


WWW
« Odpowiedz #11 : 08 Kwiecień 2008, 09:03:58 »
0

Panowie, ja oczywiście wiedziałem jak działają takie mechanizmy, z tą lokatką to takie wodze fantazji Uśmiech Natchnęła mnie babcieczka z milionerow grająca o milion, wyliczyłem ze jak zgarnie miliona to jest ustawiona do konca życia (tj. stała dobra miesięczna pensja) a co by było przy 8 milionach Język:P:P

Jeszcze raz gratulacje dla WP Uśmiech

PS. Jest gdzieś coś szerzej o planowanym zakresie prac do poczytania ?
Zapisane

Rogoz
Dyrektor
*****
Długość toru:: 999 m

W terenie W terenie


« Odpowiedz #12 : 08 Kwiecień 2008, 09:46:01 »
0

Cytat: "KLAN PALUCHOWSKICH"

PS. Jest gdzieś coś szerzej o planowanym zakresie prac do poczytania ?


Trochę więcej jest tu: klik
Zapisane
kalito
Administrator
*****
Długość toru:: 1495 m

W terenie W terenie



kalito1982
« Odpowiedz #13 : 08 Kwiecień 2008, 09:50:23 »
0

A teraz pytanie z grubej rury: a skąd Powiat weźmie pieniądze na późniejsze utrzymanie inwestycji? Z biletów na razie raczej się nie zwróci. A może jest przewidziana jakaś stała unijna dotacja na ten cel?

Oczywiście serdeczne gratulacje dla WP. W Polsce jednak się da! Ściślej mówiąc to czy się da okaże się za parę lat  :wink:
Zapisane

Pozdrawiam
Kalito
Piszę w miarę poprawnie po polsku.
Phinek
Gość
« Odpowiedz #14 : 08 Kwiecień 2008, 10:32:32 »
0

.
« Ostatnia zmiana: 12 Styczeń 2011, 04:44:58 wysłane przez Phinek » Zapisane
Ogoniasty
Dyrektor
*****
Długość toru:: 624 m

W terenie W terenie


Toromistrz wąskotorowy


« Odpowiedz #15 : 10 Kwiecień 2008, 15:11:38 »
0

...z tych tzw. drobnych na kolejke warto by bylo pomyśleć o zagospodarowaniu jakiejś kwoty na remont (y) parowozu (ów) :wink:
Zapisane

POZDRAWIAM !!!
klon200
Zawiadowca
****
Długość toru:: 436 m

W terenie W terenie


WWW
« Odpowiedz #16 : 20 Październik 2008, 20:03:52 »
0

Aby nie zaśmiecać forum postanowiłem to zamieścić tutaj:

źródło: Gazeta Starachowicka, wydanie internetowe Nr 474 , 2008-10-19

W Starachowicach Zachodnich

KŁOPOTLIWY PRZEJAZD PKP- Przejazd kolejowy w Starachowicach Zachodnich jest od lat w złym stanie. Nie pomagają kolejne remonty, jego jakość ciągle ulega pogorszeniu. Powinniśmy w tej sprawie wystąpić do PKP- namawiał radny Waldemar Tuz.



ZNISZCZYLI SŁUPKI
Dwa słupki ogrodzeniowe o wartości 520 złotych zniszczyli na terenie Muzeum Przyrody i Techniki w Starachowicach wandale. Działo się to w nocy z 3 na 4 października.



źródło: Tygodnik Starachowicki, 2008-10-20, 09:50:31. Autor: Aleksander Pawelec.

Z kart rodowodu (605)
Najgłośniejszą z ulic nazwano Zaciszną

 

Historię naszego miasta możemy poznać przeczytawszy jego monografię. Ale dobrze jest uzupełnić uzyskaną w ten sposób wiedzę poprzez rozmowy z ludźmi, którzy wiele pamiętają. Wypowiedzi starszych mieszkańców, a czasem też spisane przez nich wspomnienia, uplastyczniają obraz, czynią go bardziej wyrazistym i barwnym.

Do osób, które pozostawiły po sobie wspomnienia z lat międzywojennych, należał dr Wiesław Czerniewski z Orłowa. Był synem lekarzy, dziecięctwo i lata chłopięce spędził w Starachowicach. Tu ukończył szkołę podstawową i liceum ogólnokształcące. Jako absolwent Akademii Medycznej w Gdańsku pracował potem przez ponad trzydzieści lat w służbie zdrowia Trójmiasta. Do Starachowic powrócił na stałe w 1987 roku i był przez następne osiem lat zatrudniony w poradni kardiologicznej ZOZ-u. Pisywał artykuły do prasy miejscowej (m.in. na temat ochrony zabytków) i był autorem dwóch Zeszytów Starachowickich, wydanych przez Towarzystwo Przyjaciół Starachowic. Opowiadał w sposób żywy i interesujący. Oto wybrane przeze mnie fragmenty jego publikacji zatytułowanej „O dawnych Starachowicach garść wspomnień”.

*Dom, w którym najpierw mieszkałem wraz z rodzicami, należał do pani Kocia. Budynek ten stał koło hałdy żużla wielkopiecowego, czyli na pograniczu z Wierzbnikiem. Wierzbnik nazywaliśmy czarnym, a czarnym dlatego, że Żydzi stanowiący znaczną część jego mieszkańców ubierali się przeważnie na czarno. Nosili czarne chałaty i jarmułki, na czarno też były pomalowane ich dorożki, będące wówczas podstawowym środkiem lokomocji w miasteczku i osiedlu.

*W powstałej w latach trzydziestych dzielnicy Orłowo, gdzie zamieszkaliśmy później, znajdowały się kamieniołomy sięgające dzisiejszej ulicy Stromej. Często drobne rozpryski kamieni spadały na zabudowania, a zdarzyło się też, że blok piaskowca wielkości dwóch głów ludzkich przeleciał nad posesjami Rechniów i Mończuńskich, a zanim gruchnął na następnej, zdążył rozczepić po drodze pień młodego drzewa. Sprowadzony posterunkowy spisał co prawda protokół, ale i potem niewiele się zmieniło, bo ważniejsza od bezpieczeństwa okazała się ekonomia. Odpalano więc dalej, używając może tylko nieco słabszych ładunków wybuchowych. Dodam, że tam, gdzie jest teraz strzelnica sportowa, była strzelnica fabryczna, na której poddawano próbom wyprodukowane przez Zakłady Starachowickie armaty. Jeśli strzelanie na fabrycznej zbiegło się w czasie ze strzelaniem w kamieniołomach, nam młodym to nie bardzo przeszkadzało, ale dla osób starszych było trudne do wytrzymania. A radni, jakby dla żartu, jedną z przyległych ulic nazwali Zaciszną.

*Stacja kolejowa znajdowała się w Wierzbniku, ale był też od lat trzydziestych przystanek PKP w Starachowicach, na którym, o dziwo, zatrzymywały się wszystkie pociągi, nawet międzynarodowy ekspress Bukareszt – Warszawa. Odbierano to jako prognozę, że wkrótce osiedle Starachowice może stać się ważniejsze od miasta Wierzbnika.



Pierwszy przystanek kolejowy w Starachowicach, otwarty w roku 1933, na którym zatrzymywał się nawet międzynarodowy ekspress.


*W latach 1937-1938 byłem uczniem szkoły podstawowej, mieszczącej się w budynku na terenie Starachowic Dolnych, obok elektrowni. Jako syn lekarzy, a więc paniczyk przyprowadzany na lekcje przez panią bonę, byłem przez współuczniów traktowany ze sporą dozą nieufności. Pamiętam dobre rady, jakich mi wówczas udzielano w szkole: „Chłopczyku, ty nie baw się z K, bo to jest łobuz. Ty baw się z D, bo to grzeczne dziecko”. A ja wolałem bawić się ze znacznie ciekawszym łobuzem.

*Nie tylko po wojnie, ale i przed wojną uroczyście obchodzono święta państwowe, przypadające w dniach 3 mają i 11 listopada. W dniu imienin ludzi zasłużonych dla Polski, prezydenta Ignacego Mościckiego (1 lutego) i marszałka Józefa Piłsudskiego (19 marca), pisaliśmy na ich temat, a najlepsze oceny uzyskiwali ci, których opracowania okazały się najdłuższe. Rekordzista klasy, Adaś Nowakowski, machnął aż sześć stron, otrzymując oczywiście piątkę.
Zapisane
Kristofor_z_domu
Młotkowy
**
Długość toru:: 63 m

W terenie W terenie


« Odpowiedz #17 : 22 Październik 2008, 17:25:33 »
0

A pociąg Bukareszt - Warszawa ciągnął wagon bezpośredni do Konstantynopola, tak więc można powiedzieć, że przed wojną było bezpośrednie połączenie Starachowice - Konstantynopol i z jedną przesiadką tam można było jechać dalej do Bagdadu lub Damaszku!
Dzisiaj co najwyżej do Ostrowca....
Zapisane

Kristofor_z_domu
klon200
Zawiadowca
****
Długość toru:: 436 m

W terenie W terenie


WWW
« Odpowiedz #18 : 14 Grudzień 2008, 19:26:55 »
0

źródło: Gazeta Starachowicka, wydanie internetowe Nr Nr 482 , 14 Grudnia 2008

Owocne spotkanie
AGH w Starachowicach?

Na serię wykładów prowadzonych przez pracowników Akademii Górniczo - Hutniczej będą mogli liczyć uczniowie szkół ponadgimnazjalnych z naszego powiatu. Włodarze zamierzają nawiązać dłuższą współpracę z krakowską uczelnią. Pierwszy krok zrobił samorząd, następny należy do dyrektorów szkół. W miniony czwartek starosta Andrzej Matynia wraz z dyrektor Ekomuzeum Magdaleną Gorzkowską spotkali się w Krakowie z dr Mirosławem Karbowniczkiem, dziekanem Wydziału Inżynierii Metali i Informatyki Przemysłowej Akademii Górniczo - Hutniczej. W spotkaniu uczestniczył również dr Ireneusz Suliga, pracownik naukowy AGH, który przewodniczy Radzie Muzeum Przyrody i Techniki w Starachowicach. Rozmawiano o dalszej współpracy między placówkami i o postępie prac związanych z renowacją wielkiego pieca w ramach programu "Regio Ferrea". Pojawiła się również nowa inicjatywa - zorganizowania wykładów dla starachowickich uczniów. Prowadziliby je pracownicy naukowi Akademii Górniczo - Hutniczej, którzy przy okazji mogliby także promować swoją uczelnię. Pomysł ten okazał się interesujący dla obu stron. W najbliższym czasie zostanie przedstawiony dyrektorom szkół ponadgimnazjalnych z terenu powiatu podczas spotkania ze starostą. A. Matynia nie ukrywa, że będzie ich nakłaniał do nawiązania bezpośrednich kontaktów, a także współpracy z władzami uczelni. Byłby to kolejny krok do ułatwienia uczniom podjęcia decyzji o kierunku dalszego kształcenia, a także promowania uczelni technicznych. Przypomnijmy, że kilka tygodni temu doszło do nawiązania współpracy między samorządem naszego powiatu i Politechniką Świętokrzyską. Dzięki temu uczniowie mogą liczyć na dodatkowe zajęcia z matematyki i fizyki, które poprowadzą kieleccy wykładowcy.
Zapisane
Rogoz
Dyrektor
*****
Długość toru:: 999 m

W terenie W terenie


« Odpowiedz #19 : 06 Luty 2009, 18:51:23 »
0

Polecam obejrzenie odcinka programy "Legendy PRLu" zrealizowanego na terenie Muzeum

Małe | Duże


Małe | Duże


Małe | Duże
Zapisane
Strony: [1] 2 3   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2009, Simple Machines
theme for 750mm.pl based on bisdakworldgreen design by jpacs29
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!