Świat kolejek wąskotorowych SMF
21 Maj 2022, 04:19:20 *
Witaj
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
w6 i... Rp 1: Profil 750mm.pl na facebooku
   Strona główna   Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 [2] 3 4 ... 10   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Odbudowa wiaduktu w Rogalowie  (Przeczytany 129821 razy)
Jarek Franczyk
Zawiadowca
****
Długość toru:: 404 m

W terenie W terenie


prawdziwa kolej odjechała z ostatnim parowozem...


« Odpowiedz #20 : 17 Lipiec 2009, 12:05:02 »
0

Mieszkam w tym kraju od jakiegoś czasu i z tego co się zdążyłem kolego zorientować, owo "ciągnięcie się" wcale nie odbiega od normy....  :mrgreen:
Zapisane

Prawdziwa kolej odjechała z ostatnim parowozem...
andrzej2110
Minister
******
Długość toru:: 2685 m

W terenie W terenie



« Odpowiedz #21 : 17 Lipiec 2009, 12:36:21 »
0

Zapytam tak. Czy w roku 2009 jest szansa ze wiadukt zostanie naprawiony??
Zapisane

Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym,
ani każdym innym następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie pr
grzegorz_sykut
Global Moderator
*****
Długość toru:: 846 m

W terenie W terenie


waskotorowka
« Odpowiedz #22 : 17 Lipiec 2009, 14:45:48 »
0

Pytanie należy kierować w stronę SKPL który jest zobowiązany do naprawy tego wiaduktu (chociażby zapisem w umowie dotyczącej operatorstwa na NKD).

Z naszej strony (osób związanych z NKD) możemy powiedzieć tak - chcielibyśmy żeby stało się to jak najszybciej.
Zapisane

Pozdrawiam

Grzegorz Sykut
Stowarzyszenie
Na Rzecz Rozwoju
Nadwiślańskiej KW
2xm
Minister
******
Długość toru:: 1553 m

W terenie W terenie



« Odpowiedz #23 : 17 Lipiec 2009, 16:25:35 »
+1

To ja spytam inaczej:
Czy są "przecieki" o jakichkolwiek "naciskach" na SKPL w tytułowej sprawie.  :wink:

Nie sądzę, żeby operator, który ma przecież inne problemy na "swoich" kolejkach, rwał się do inwestowania w coś, z czego już nie korzysta (i raczej nigdy nie skorzysta).
Czy są określone jakieś konkretne terminy - do kiedy taka naprawa powinna zostać przeprowadzona, czy też SKPL może ją odkładać na "świnty nigdy" bez żadnych konsekwencji?

Oczywiście głównym zainteresowanym i inicjatorem działań powinien być Starosta opolski, bo to przecież jego cyrk i jego małpy. Domyślam się jednak, że powiat postanowił zastosować dwie podstawowe techniki rozwiązywania problemów w administracji państwowej i samorządowej - spychologię stosowaną w połączeniu z "niedasizmem":
Nie ma sensu nic robić, dopóki SKPL nie wywiąże się ze zobowiązań i nie odbuduje. Przecież to ich obowiązek.

Pozdrawiam
Zapisane

Podejrzewam, że u źródła tej wiadomości kryje się czyjaś kpina, bardziej lubiana w Polsce niż uznanie dla prób postępu (...).
grzegorz_sykut
Global Moderator
*****
Długość toru:: 846 m

W terenie W terenie


waskotorowka
« Odpowiedz #24 : 17 Lipiec 2009, 17:19:57 »
0

Cytat: "2xm"
Nie sądzę, żeby operator, który ma przecież inne problemy na "swoich" kolejkach, rwał się do inwestowania w coś, z czego już nie korzysta (i raczej nigdy nie skorzysta).


To nie jest inwestowanie lecz zwrot majątku w stanie nie pogorszonym ponad normalne zużycie wynikające z użytkowania.

Szczególnie kiedy się wzięło pieniądze od ubezpieczyciela za wykonanie usługi a efektu do tej pory nie ma.

Osobiście domyślam się że każda ze stron ma swoje argumenty i korzysta z wiaduktu jako argumentu przetargowego.

Podtrzymuje tutaj natomiast swoją opinię, że ruch należy tutaj do SKPL który na chwilę obecną nie wywiązał się ze swoich zobowiązań a które gwarantował w umowie podpisanej ze starostwem jako operator.

Cytat: "2xm"
Nie ma sensu nic robić, dopóki SKPL nie wywiąże się ze zobowiązań i nie odbuduje. Przecież to ich obowiązek


Tutaj sam odpowiedziałeś na zadane pytanie.
Zapisane

Pozdrawiam

Grzegorz Sykut
Stowarzyszenie
Na Rzecz Rozwoju
Nadwiślańskiej KW
andrzej2110
Minister
******
Długość toru:: 2685 m

W terenie W terenie



« Odpowiedz #25 : 17 Lipiec 2009, 18:05:33 »
0

SKPL trzeba obciążyć sankcjami za zwłokę w czasie. Wtedy ruszą du... i naprawią.
Zapisane

Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym,
ani każdym innym następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie pr
Kucyk
Minister
******
Długość toru:: 4258 m

W terenie W terenie


Bimbrownik wąskotorowy


« Odpowiedz #26 : 17 Lipiec 2009, 18:56:33 »
-1

Cytat: "grzegorz_sykut"
To nie jest inwestowanie lecz zwrot majątku w stanie nie pogorszonym ponad normalne zużycie wynikające z użytkowania.

Ha, ha, ha!
Cytuj
SKPL trzeba obciążyć sankcjami za zwłokę w czasie. Wtedy ruszą du... i naprawią.

He, he, he!

Panowie, piaskownica zaprasza.

Jeszcze się taki nie narodził, co by eska-pl ugodził.

Jak ktoś będzie czekał na ruch owego operatora, to uważam że minimum na biblijnym Hiobie musi się wzorować.

Temat zachowania w stanie niepogorszonym poruszałem w pierwszym poście wątku http://750mm.pl/viewtopic.php?t=2529&postdays=0&postorder=asc&start=0
Jeśli ktoś ma chęć, to zapraszam do przeczytania.
Zapisane

Lepiej z mądrym zgubić, niźli z durnym znaleźć.
A najlepiej z durnym nie zadawać się wcale.
2xm
Minister
******
Długość toru:: 1553 m

W terenie W terenie



« Odpowiedz #27 : 17 Lipiec 2009, 19:09:20 »
0

Cytat: "grzegorz_sykut"
2xm napisał/a:   
Nie ma sensu nic robić, dopóki SKPL nie wywiąże się ze zobowiązań i nie odbuduje. Przecież to ich obowiązek   

Tutaj sam odpowiedziałeś na zadane pytanie.

Nie do końca o to chodziło. Moje ostatnie zdanie było opisem wymienionych przeze mnie technik urzędniczych (spychologia + niedasizm).
W firmie, w której pracuję, jeśli klient nie wykazuje zainteresowania projektem przez dłuższy czas, to prace zostają wstrzymane.
Skoro nie dzwoni i nie popędza - widać mu nie zależy na czasie i można zająć się czym innym (gdzie akurat terminy gonią).
Podobnie w przypadku SKPL, korzystniejsze jest obracanie pieniędzmi z odszkodowania przy prowadzeniu bieżącej działalności niż pozbywanie się ich na coś, co z punktu widzenia firmy nie jest konieczne.
Jedynym sposobem na zmianę tej sytuacji są odpowiednie działania Starosty. Nie wiem, czy koniecznie trzeba "brać za d." SKPL żądając odszkodowań - celem nie jest (mam nadzieję) rozróba w sądzie tylko odbudowa wiaduktu. Zresztą, jakie straty poniósł Powiat z racji nieodbudowanego wiaduktu?
 - nie ma operatora, ruchu nie prowadzi, więc "zysków"  raczej nie stracił. :lol:
Moim skromnym zdaniem sprawę należałoby uruchomić pismem Starosty do SKPL z pytaniem o postęp prac przy odbudowie wiaduktu wraz informacją, że np. w 1.05.2010 powiat zamierza uruchomić regularne kursy turystyczne i nalega aby do tego terminu prace zostały zakończone. W razie braku odpowiedzi lub odpowiedzi w stylu od...* się można przypomnieć odpowiedni punkt w umowie i trochę postraszyć, zaostrzając stopniowo ton.

Oczywiście najpierw przydałaby się jakaś w miarę rozsądna koncepcja funkcjonowania kolejki w ramach szerszej oferty turystycznej ziemi opolskiej (lubelskiej), bo odbudowywać, żeby później na złom ukradli trochę mija się z celem.
Tak, czy inaczej uważam, że piłeczka jest po stronie Starosty a nie SKPL.

*odczepcie

PS.
Mnie uczono, że działania typu odbudowa/remont np. wiaduktu to jest inwestycja, tyle że odtworzeniowa (jak to nigdy nic nie wiadomo - myślałem że te wykłady nigdy mi się w życiu do niczego nie przydadzą  :mrgreen:) .

EDIT:
No i mnie Kucyk wyprzedził  :roll:
Zapisane

Podejrzewam, że u źródła tej wiadomości kryje się czyjaś kpina, bardziej lubiana w Polsce niż uznanie dla prób postępu (...).
grzegorz_sykut
Global Moderator
*****
Długość toru:: 846 m

W terenie W terenie


waskotorowka
« Odpowiedz #28 : 17 Lipiec 2009, 20:51:48 »
0

Cytat: "Kucyk"
Panowie, piaskownica zaprasza.


Kucyk, to nie jest argument w dyskusji. Ja podałem jedynie to co jest zapisane  w umowie i do czego zobowiązany jest operator. Egzekwowanie zapisów umowy jest przede wszystkim w interesie obu stron umowy i nam jako osobom postronnym nic do tego.

Jeżeli będzie dobra wola po obu stronach osiągnięcia porozumienia to ono nastąpi. Jeśli nie, są przecież jeszcze inne instrumenty do stanowienia i egzekwowania prawa.  

Dalsze snucie domysłów uważam za bezcelowe i powodujące tylko emocje. Wiadomo przecież, że każdy z nas chce aby wiadukt został odbudowany i przywrócony do ruchu.
Zapisane

Pozdrawiam

Grzegorz Sykut
Stowarzyszenie
Na Rzecz Rozwoju
Nadwiślańskiej KW
Kucyk
Minister
******
Długość toru:: 4258 m

W terenie W terenie


Bimbrownik wąskotorowy


« Odpowiedz #29 : 17 Lipiec 2009, 21:04:38 »
0

Cytat: "grzegorz_sykut"
Jeżeli będzie dobra wola po obu stronach osiągnięcia porozumienia to ono nastąpi.


Ja mówiąc o piaskownicy takie właśnie sposoby myślenia piętnuję. Grzegorzu, jeśli wierzysz że eska sypnie kasiorą na coś co, jak to wynika z powyższych informacji, już dawno nie jest jej, a nawet jakby było, to zyskuuuuuu nie przyniesie?


Ale z innej beczki:

A co się temu wiaduktowi stało, że jest nie teges i odszkodowanie za nie teges jest?
Zapisane

Lepiej z mądrym zgubić, niźli z durnym znaleźć.
A najlepiej z durnym nie zadawać się wcale.
2xm
Minister
******
Długość toru:: 1553 m

W terenie W terenie



« Odpowiedz #30 : 17 Lipiec 2009, 21:13:37 »
0

Cytat: "grzegorz_sykut"
A co się temu wiaduktowi stało, że jest nie teges i odszkodowanie za nie teges jest?

No, Ciebie bym nie podejrzewał.
Było tutaj.
Wesoły driver przestawił przęsło.

Cytat: "grzegorz_sykut"
Egzekwowanie zapisów umowy jest przede wszystkim w interesie obu stron umowy

Ciekaw jestem jaki interes ma w odbudowie SKPL?
Zapisane

Podejrzewam, że u źródła tej wiadomości kryje się czyjaś kpina, bardziej lubiana w Polsce niż uznanie dla prób postępu (...).
grzegorz_sykut
Global Moderator
*****
Długość toru:: 846 m

W terenie W terenie


waskotorowka
« Odpowiedz #31 : 17 Lipiec 2009, 21:15:43 »
0

to nie jest kwestia zysku. To jest kwestia wzięcia kasy i nie wykonania powierzonego zadania. To nie jest kwestia chce czy nie chce ze strony SKPL. To jest ich obowiązek wynikający z podpisanej umowy. Oczywiście to jest wersja idealistyczna, bo myślę że SKPL albo tych pieniędzy obecnie nie posiada, albo zamierza używać wiaduktu jako karty przetargowej w rozgrywce z powiatem. Nie mnie dywagować jaki jest cel takiego postępowania. Wiem natomiast, że starostwo nie odpuści tego tematu ot tak. I albo jakoś dogadają się albo skierują pozew do sądu.
Zapisane

Pozdrawiam

Grzegorz Sykut
Stowarzyszenie
Na Rzecz Rozwoju
Nadwiślańskiej KW
Kucyk
Minister
******
Długość toru:: 4258 m

W terenie W terenie


Bimbrownik wąskotorowy


« Odpowiedz #32 : 17 Lipiec 2009, 21:22:48 »
0

Marku, ja mam bardzo ograniczoną wiedzę co do wąskotorówek. Nie mam czasu na zwiedzanie, ani na śledzenie wszystkiego co się dzieje w Internecie.
Ale dzięki za uświadomienie.

Czyli tak: dnia któregoś ciężar-krówka ćwiknęła w wiadukt tak, że się wygł. Zakończyło się jeżdżenie zatem po nim, bo ktoś napisał ekspertyzę, że się nie nadaje do jazdy i naprawę wycenia na 200tys zł.
Pezetcoś-tam ukręciło z tego 80tys. i 120 wypłaciło, po czym kasa się rozmyła. Czy tak mniej-więcej było?

P.S. Kwoty podałem abstrakcyjne.
Zapisane

Lepiej z mądrym zgubić, niźli z durnym znaleźć.
A najlepiej z durnym nie zadawać się wcale.
2xm
Minister
******
Długość toru:: 1553 m

W terenie W terenie



« Odpowiedz #33 : 17 Lipiec 2009, 21:35:42 »
0

Cytat: "grzegorz_sykut"
zamierza używać wiaduktu jako karty przetargowej w rozgrywce z powiatem

To jakieś rozgrywki na linii Powiat - SKPL są obecnie prowadzone?
Myślałem, że SKPL zabrało zabawki, zmieniło piaskownicę i (dopóki ktoś za ucho nie wytarmosi i nie każe posprzątać grożąc laniem) bawi się dalej (to tak a propos piaskownicowych klimatów)
No dobra. Żeby kompletnego off... nie było, to bardzo konkretne pytanie:
- Czy starostwo opolskie ma jakąś (realną) wizję kolejki w perspektywie powiedzmy 5-10 lat ?
Jeśli nie ma, to proponuję zamknąć temat "nacisków" i odpuścić SKPLowi - niech robią swoje, a wiadukt "tymczasowo zabezpieczyć" w hucie bo kierowcom zawadza.

Temat Nałęczowskiej KD jest mi bliski, bo jest to jedna z nielicznych KD działających w połowie lat '90, której nie "zaliczyłem". Do tego moja lepsza połowa wywodzi się z okolic

Kucyk, tak to mniej więcej wygląda. Myślę, że wszyscy poza lokalnymi MK są z tego stanu rzeczy bardzo zadowoleni. SKPL dostało "dotację", a starostwo ma rewelacyjny pretekst do nicnierobienia. Szafa gra.
Zapisane

Podejrzewam, że u źródła tej wiadomości kryje się czyjaś kpina, bardziej lubiana w Polsce niż uznanie dla prób postępu (...).
grzegorz_sykut
Global Moderator
*****
Długość toru:: 846 m

W terenie W terenie


waskotorowka
« Odpowiedz #34 : 17 Lipiec 2009, 21:39:57 »
0

Tak w skrócie można by opisać całe zajście. Kasa została przelana na konto w Kaliszu. Zarząd kilkukrotnie zobowiązywał się do wykonania remontu, podając coraz to nowe terminy. Ostatni był jakoś w okolicach maja.

Zrozumiałbym postępowanie SKPL gdyby nie wzięli żadnych pieniędzy z ubezpieczenia. Mają dość Nałęczowa, rezygnują z operatorstwa, składają papiery, powołują komisję zdawczą, na koniec gaszą światło i cześć.
Mają wtedy czyste konto, jasną sytuacje itd. Tutaj rodzą się domysły, podejrzenia. Jak wspomniałem jednak nie jestem stroną w tym konflikcie i nie moja rola aby decydować o rozwiązaniach czy konsekwencjach wynikających z braku podjęcia działania.
Zapisane

Pozdrawiam

Grzegorz Sykut
Stowarzyszenie
Na Rzecz Rozwoju
Nadwiślańskiej KW
Jacek
Nowicjusz
*
Długość toru:: 30 m

W terenie W terenie



« Odpowiedz #35 : 18 Lipiec 2009, 17:13:09 »
0

http://miasta.gazeta.pl/lublin/1,48724,6835112,Kto_uratuje_unikalna_waskotorowke_.html

Kto uratuje unikalną wąskotorówkę?
Paweł Krzemiński
2009-07-17, ostatnia aktualizacja 2009-07-17 22:06

Stuletnia nałęczowska wąskotorówka przestała wozić turystów, bo operator kolejki nie chce, a samorząd, który by ją przejął, stawia warunki.

Lokomotywa i wagoniki od początku roku rdzewieją w Karczmiskach. Właścicielem torów i kolejki jest powiat Opole Lubelskie, ale jej administratorem - Stowarzyszeniem Kolejowych Przewozów Lokalnych w Kaliszu. Dziś obie strony chcą rozwiązać umowę: Stowarzyszenie chce oddać administrowanie kolejki powiatowi, a samorząd chce ją przejąć, ale pod warunkiem, że dotychczasowy operator naprawi wiadukt w Rogalowie, bo bez niego pociąg nie dojedzie do Nałęczowa. Stowarzyszenie zamierza się pozbyć kolejki ze względu na słabe zyski z niej, a i do naprawy wiaduktu też się poczuwa, ale jeszcze nie teraz: - Legar [element podtrzymujący tory] uszkodziła ciężarówka i teraz nie ma takiej firmy, która chciałaby się zajęć tak niewielką naprawą. Ale wiadukt naprawimy najpóźniej we wrześniu - mówi Tomasz Strapagiel, prezes SKPL.

- Stowarzyszenie ma około miesiąca, później sprawa znajdzie finał w sądzie - zapowiada Wiesław Jarosiński, naczelnik Wydziału Inwestycji i Gospodarki Mieniem ze starostwa powiatowego w Opolu Lubelskim. Dodaje, że starostwo od dwóch lat upomina się o naprawę nieczynnego przejazdu. Ostatecznie operator z Kalisza zobowiązał się do naprawienia wiaduktu do końca maja tego roku.

Strapagiel ze Stowarzyszenia na informację o pozwie, odpowiada: - Starostwo ma takie prawo. Z przykrością będziemy musieli to przyjąć.

Wieczoru kawalerskiego w kolejce nie będzie

Tymczasem turyści nie mają co liczyć na przejazd nałęczowską kolejką. Wąskotorówka zostanie uruchomiona najwcześniej we wrześniu. Ale nie jest to pewne, bo nie wiadomo czy starostwo w Opolu znajdzie nowego operatora.

- Mamy jakieś pomysły, ale nie chcemy ich na razie zdradzać - ucina Jarosiński. Prawdopodobnie urzędnicy będą zachęcać nieformalną grupę miłośników kolei w regionie, aby przekształciła się w Stowarzyszenie i przejęła administrowanie kolejką.

Zdaniem Strapagiela z kaliskiego SKPL nic się nie uda, jeżeli nie będzie większych pieniędzy na prowadzenie wąskotorówki: - Aby kolejkę utrzymać na poziomie europejskim, a nie pakistańskim, potrzeba rocznie przynajmniej 200 tysięcy złotych. Nam starostwo przekazywało najwyżej 50. Tak dużymi kwotami dysponuje jedynie urząd marszałkowski, który powinien w tej sytuacji zająć się ostatnim wojewódzkim pomnikiem kultury technicznej - mówi Strapagiel.

Urząd Marszałkowski nie wyklucza, że dofinansowałby kolejkę, ale podpowiada, żeby starostwo ubiegało się o środki unijne na nią i urzędnicy z Opola już taki projekt złożyli, teraz czekają na odpowiedź.

W ubiegłym roku wąskotorówką przejechało ponad 15 tysięcy pasażerów na trasie: Nałęczów - Puławy - Wąwolnica - Karczmiska. Jeździli nią nie tylko turyści, ale też grzybiarze i pielgrzymi.

Dwa lata temu w kolejce zorganizowali sobie zlot fani Budki Suflera. Przejazd z zespołem zakończył się wspólnym piknikiem.

Marcin Matyja ostatni raz jechał wąskotorówką prawie 10 lat temu: - Byłem wtedy chłopcem, na kolejkę wybraliśmy się w czasie kolonii w Poniatowej. Lokomotywa zrobiła na mnie niesamowite wrażanie. Pamiętam tę wprawę - wspomina Marcin.

A Robert Wąsiewicz zaplanował w kolejce swój wieczór kawalerski, ale pomysł nie wypali: - Wstępnie planowałem wieczór kawalerski na połowę sierpnia, bo ślub będzie 6 września, do tego czasu kolejka nie ruszy - mówi Wąsiewicz.

Najpierw były konne wagoniki

Początki nałęczowskiej wąskotorówki sięgają XIX w. Od 1894 r. po - wtedy jeszcze drewnianym szlaku kolejowym - kursowały konne wagoniki na trasie łączącej cukrownię Zagłoba z przystankiem kolejowym Wąwolnica. Kilka lat później położono stalowe tory. Wtedy przedłużono całą trasę do Wymysłowa i Nałęczowa. Później do Opola Lubelskiego, Poniatowej i Wilkowa. Łącznie tory miały 51 km długości.

Druga połowa lat 90 to rozkwit kolejki - w 1997 przewiozła 11,5 tysięcy pasażerów, a w 2000 r. - już 25 tysięcy.

Pomimo tego nałęczowskiej lokomotywie jeszcze na początku 2001 roku zaczęła grozić likwidacja. Zyski z przewozów spadły i starczały jedynie na pokrycie 30 procent całości kosztów utrzymania. Jednak zainteresowanie turystów spowodowało, że kolej przetrwała.

W 2002 r. zarząd Polskich Kolei Państwowych nieodpłatnie przekazał wagony i lokomotywę starostwu powiatowemu w Opolu Lubelskim. Starostwo powierzyło administrowanie koleją Stowarzyszeniu z Kalisza, a w styczniu operator wypowiedział umowę.

Źródło: Gazeta Wyborcza Lublin
Zapisane
Paweł Niemczuk
Administrator
*****
Długość toru:: 1825 m

W terenie W terenie



WWW
« Odpowiedz #36 : 19 Lipiec 2009, 16:11:40 »
0

Dokladnie to ciazacy na SKPL-u obowiazek naprawienia wiaduktu wynika nawet nie tyle z umowy, co z kodeksu cywilnego, ktory to zobowiazuje najemce / dzierzawce / bioracego w uzyczenie do zwrocenia przdmiotu najmu / dzierzawy / uzyczenia w stanie niepogorszonym ponad normalne zuzycie.
Znaczy to mniej wiecej tyle, ze jesli wynajme od Kowalskiego auto i w tym aucie zuzyja sie opony, to nie mam obowiazku ich wymieniac, bo to normalne, ze w miare jezdzenia opony sie zuzywaja. Ale gdy przyfastryguje autem w drzewo i to auto pogniote, to jestem zobowiazany dokonac naprawy na swoj koszt.

Sprawa ma wszakze drugie dno - mianowicie wlasciciel wynajmowanej / dzierzawionej / uzyczanej rzeczy jest zobowiazany na wlasny koszt utrzymywac ja w stanie takim, aby nadawala sie do uzywania w celu, w jakim zostala wynajeta / wydzierzawiona / uzyczona.
Znow odwolam sie do samochodowej analogii:

Wynajalem od Kowalskiego auto, ale auto jest w kiepskim stanie. Rdzewieje na ten przyklad, dziury w nim wypadaja albo olej sie leje i zabrali mi policjanci dowod rejestracyjny kazac auto naprawic. Oczywiscie awaria nie wynikla z mojej winy, a ze zlego stanu technicznego auta. W takiej sytuacji to wlasciciel ma obowiazek pokryc koszty jego naprawy.

Po co ten wywod? Otoz przepychanki miedzy SKPL-em a starostwem maja drugie dno, panowie. Oczywiscie nie twierdze, ze postepowanie SKPL-u jest godne pochwaly itd., ale SKPL w sporze ze starostwem tez ma swoje racje i roszczenia, o ktorych nie wiemy, bo sie o nich glosno nie mowi.

Krotko mowiac - apeluje o zachowanie rozwagi w ferowaniu sadow - nic nie jest tak proste, oczywiste i czarno-biale, jak bysmy chcieli i jak sie na pierwszy rzut oka moze wydawac. SKPL swiety nie jest, anielskimi skrzydelkami nie macha, ale nie jest tez wyslannikiem piekiel i zlem wcielonym. Obie strony maja swoje racje i swoje roszczenia. Albo w koncu siada przy stole i sie dogadaja, albo slepa dama z waga bedzie miala co robic.
Zapisane
Jarek Franczyk
Zawiadowca
****
Długość toru:: 404 m

W terenie W terenie


prawdziwa kolej odjechała z ostatnim parowozem...


« Odpowiedz #37 : 20 Lipiec 2009, 07:26:20 »
0

Cytat: "Paweł Niemczuk"

Sprawa ma wszakze drugie dno - mianowicie wlasciciel wynajmowanej / dzierzawionej / uzyczanej rzeczy jest zobowiazany na wlasny koszt utrzymywac ja w stanie takim, aby nadawala sie do uzywania w celu, w jakim zostala wynajeta / wydzierzawiona / uzyczona.
Znow odwolam sie do samochodowej analogii:(...)

Wszystko pięknie... ale nie grzebiąc w przepisach, a pozostając przy zdrowym rozsądku zapytam tak, bo zrobiło się masło maślane.... : Co z kasą z ubezpieczenia za wiadukt zgodnie z tym co napisał Grzegorz? W końcu zgodnie z logicznym rozumowaniem był to zwrot za uszkodzony wiadukt i... na uszkodzony wiadukt.
Cytat: "grzegorz_sykut"

(...)Zrozumiałbym postępowanie SKPL gdyby nie wzięli żadnych pieniędzy z ubezpieczenia. (...)

ano.
Zapisane

Prawdziwa kolej odjechała z ostatnim parowozem...
Paweł Niemczuk
Administrator
*****
Długość toru:: 1825 m

W terenie W terenie



WWW
« Odpowiedz #38 : 20 Lipiec 2009, 08:15:03 »
0

Cytat: Jarek Franczyk
Cytat: "Paweł Niemczuk"

Wszystko pięknie... ale nie grzebiąc w przepisach, a pozostając przy zdrowym rozsądku zapytam tak, bo zrobiło się masło maślane.... : Co z kasą z ubezpieczenia za wiadukt zgodnie z tym co napisał Grzegorz? W końcu zgodnie z logicznym rozumowaniem był to zwrot za uszkodzony wiadukt i... na uszkodzony wiadukt.


Jakie "maslo maslane"? Takie jest zycie, ze tylko na nieliczne pytania da sie odpowiedziec prostym "tak" albo "nie". Odpowiedz na znaczna wiekszosc z nich nie jest jednoznaczna.

Dodatkowo mam niejasne wrazenie, ze odpowiedz na Twoje pytanie zostala w niniejszym wątku udzielona nie jeden raz.
Zapisane
Jarek Franczyk
Zawiadowca
****
Długość toru:: 404 m

W terenie W terenie


prawdziwa kolej odjechała z ostatnim parowozem...


« Odpowiedz #39 : 20 Lipiec 2009, 09:13:11 »
0

Cytat: "Paweł Niemczuk"


Jakie "maslo maslane"? Takie jest zycie, ze tylko na nieliczne pytania da sie odpowiedziec prostym "tak" albo "nie". Odpowiedz na znaczna wiekszosc z nich nie jest jednoznaczna.

Typowo polskie zachachmęcenie. W końcu wychodzi na to, iż nikt nic nie wie i nikt nic nie może... a na forum brandzluje się klawiatury. Fakty są takie: latka lecą, a wiadukt jak był trup, tak jest trup....
Zapisane

Prawdziwa kolej odjechała z ostatnim parowozem...
Strony: 1 [2] 3 4 ... 10   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2009, Simple Machines
theme for 750mm.pl based on bisdakworldgreen design by jpacs29
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!