Świat kolejek wąskotorowych SMF
01 Październik 2022, 17:52:07 *
Witaj
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
w6 i... Rp 1: Serwer FTP już działa! Szczegóły na forum.
   Strona główna   Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 2 [3]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: POmysły co dalej z GrKD  (Przeczytany 37234 razy)
Ariel Ciechański
Administrator
*****
Długość toru:: 968 m

W terenie W terenie



WWW
« Odpowiedz #40 : 07 Luty 2014, 14:40:26 »
+1

A na wypadek gdyby powiat istotnie usunął Towarzycho - przyjmiesz ich do Skierniewic?

Staaary... Nie o tym chyba jest rozmowa???
Zapisane

Pozdr.<br />CAr.<br />
Tomek Janiszewski
Młotkowy
**
Długość toru:: 57 m

W terenie W terenie


« Odpowiedz #41 : 07 Luty 2014, 14:44:44 »
0

O tym abym pchał się na siłę na miejsce Towarzycha = także zdaje się nie było zrazu rozmowy-nieprawdaż? Niewątpliwie jednak dzieje się w Piasecznie bardzo źle. i jestem ciekaw jak się teraz sytuacja rozwinie. Bo patrzeć bezsilnie na postępujący upadek kolejki nie uśmiechało mi się.
Zapisane
Ariel Ciechański
Administrator
*****
Długość toru:: 968 m

W terenie W terenie



WWW
« Odpowiedz #42 : 07 Luty 2014, 14:49:29 »
+4

O tym abym pchał się na siłę na miejsce Towarzycha = także zdaje się nie było zrazu rozmowy-nieprawdaż? Niewątpliwie jednak dzieje się w Piasecznie bardzo źle. i jestem ciekaw jak się teraz sytuacja rozwinie. Bo patrzeć bezsilnie na postępujący upadek kolejki nie uśmiechało mi się.

Z samego jęczenia jeszcze nic się nie urodziło... Trzeba czasem ruszyć kuperkiem w przód i tył...
Zapisane

Pozdr.<br />CAr.<br />
grzegorz_sykut
Global Moderator
*****
Długość toru:: 846 m

W terenie W terenie


waskotorowka
« Odpowiedz #43 : 07 Luty 2014, 14:57:22 »
+4

Rozmawiajmy proszę na konkretne argumenty a nie gdybanki w stylu "gdybym był bogaty, to bym wam pokazał"
Parafrazując pewien znany cytat, Towarzystwo jest najgorszym rozwiązaniem dla kolejki, ale do tej pory nie pojawiło się nic lepszego.
Zapisane

Pozdrawiam

Grzegorz Sykut
Stowarzyszenie
Na Rzecz Rozwoju
Nadwiślańskiej KW
brok
Zawiadowca
****
Długość toru:: 423 m

W terenie W terenie


WWW
« Odpowiedz #44 : 07 Luty 2014, 15:37:00 »
+1

Dobra - ma ktoś jeszcze jakieś pytania dotyczące powrotu na szlak Tarczyn - Nowe Miasto pociągów?

Powiem Wam, drodzy Czytelnicy, tak: w przyszłym tygodniu 5 gmin podpisze akt notarialny przejęcia na współwłasność nieruchomości tworzących GrKD. Wtedy też będzie można zadać pytanie "co dalej?", a dokładniej "za co dalej?". Zadamy więc taką zagadkę i poczekamy na odpowiedź. Oczywiście nie werbalną, ale taką, którą przyniesie nam życie.
Byłoby dobrze aby włodarze owych pięciu gmin zapoznali się z także kolejką rogowską (a przynajmniej z jej stronę internetową) a nie tylko z opiniami dotychczasowych niedasiarzy.
Byłoby dobrze, jakby włodarze samorządów województwa łódzkiego zapoznali się z koleją rogowską, a zwłaszcza stanem torowiska. Bez olbrzymich nakładów finansowych na infrastrukturę (nie do udźwignięcia dla Fundacji) może się okazać, że za kilka lat nie będzie po czym jeździć. Podkłady gniją, elementy metalowe też nie są wieczne... a to jest 49 kilometrów szlaku...
Z jakiś też powodów, od kilku lat co niedzielne kursy odbywają się na odcinku Rogów - Jeżów, a nie jak dawniej Rogów - Głuchów.


Zapisane

Najpiękniejsze są takie podróże,
Które pamięć na zawsze zachowa,
Gdy dziewczyna jest piękna nad podziw,
A kolejka wąskotorowa...
Kucyk
Minister
******
Długość toru:: 4281 m

W terenie W terenie


Bimbrownik wąskotorowy


« Odpowiedz #45 : 07 Luty 2014, 15:52:41 »
+6

Tomek, a powiedz Ty mi, jakie działanie mają wywołać Twoje posty? Zdajesz sobie sprawę że ostatni pociąg z Nowego Miasta odjechał prawie dokładnie 13 lat temu. To jest przeszłość, której nic nie zmieni. Jeśli nawet przez te 13 lat temu popełniono błędy, to choćbyś nie wiem ile napisał, one się nie odstaną, szyny nie odrosną, przejazdy nie zbudują, zawalone mosty nie podniosą. Masz jeszcze coś do napisania jako sędzia dawnych dziejów? Pisz, tylko najpierw zastanów, się czemu ma to obecnej chwili służyć.

@Brok
Wiklina nie przyjmuje do wiadomości biologicznego rozkładu drewna.
« Ostatnia zmiana: 07 Luty 2014, 16:01:08 wysłane przez Kucyk » Zapisane

"Ci, którzy się boją, umierają codziennie.
Ci, którzy się nie boją, umierają tylko raz."

Juliusz Cezar
lisiogonek
Zawiadowca
****
Długość toru:: 305 m

W terenie W terenie



« Odpowiedz #46 : 07 Luty 2014, 18:06:19 »
+2

Kucyk że Ty masz siłę ciągle z tym gościem dyskutować - moim zdaniem to jest podpuszczanie żeby jałowa dyskusja ciągnęła się dalej. Mi się zdaje że tu nie ma o czym rozmawiać , bo gość żyje we własnym świecie i co najwyżej może mu się wydawać że prowadzi dialog - który w gruncie rzeczy ma cechy monologu...
Polecam znaleźć sobie bardziej pożyteczne zajęcia niż to .

Pozdrawiam Krzysztof
Zapisane

TWKP : LKM 26004 - już pod parą!
Tomek Janiszewski
Młotkowy
**
Długość toru:: 57 m

W terenie W terenie


« Odpowiedz #47 : 07 Luty 2014, 18:18:14 »
0

Tomek, a powiedz Ty mi, jakie działanie mają wywołać Twoje posty? Zdajesz sobie sprawę że ostatni pociąg z Nowego Miasta odjechał prawie dokładnie 13 lat temu. To jest przeszłość, której nic nie zmieni. Jeśli nawet przez te 13 lat temu popełniono błędy, to choćbyś nie wiem ile napisał, one się nie odstaną, szyny nie odrosną, przejazdy nie zbudują, zawalone mosty nie podniosą. Masz jeszcze coś do napisania jako sędzia dawnych dziejów? Pisz, tylko najpierw zastanów, się czemu ma to obecnej chwili służyć.
Mosty owszem same się nie podniosą, a nawet tory się same nie odkrzaczą, ktoś musi wyasygnować na to kasę a kto inny zrobić. Ale to niejedyny możliwy rozwój wydarzeń, może stać się i tak że odcinek za Tarczynem zostanie wykreślony z rejestru zabytków, a następnie przetnie go jakaś droga szybkiego ruchu (a choćby i zmodernizowana DK50, o ile w GDAKA uznają że wypadałoby ją zmodernizować, rzecz jasna nie przewidując wiaduktu pod Grójcem!), lub na miejscu jego fragmentu stanie osiedle. Gdzie indziej piszesz że zależy ci na jazdach do NMP - ale dotychczasowy rozwój wydarzeń wskazuje na to że komuś innemu może zależeć głównie (o ile nie wyłącznie) na tym aby pod przykrywką kolejki uskuteczniać biznes gastronomiczny, aby miateczko westernowe miało zapewnione coniedzielną klientelę, a firma cateringowa musiała jeździc tylko do Runowa a nie aż do Jastrzębiej.
Właśnie po to powołuję się na przypadek kolejki Rogowskiej (która rzecz jasna też nie może być pozostawiona sama sobie, gdyby jednak zaczęła się drastycznie sypać to jej Gospodarze podniosą najpierw raban który być może dotrze do kogo trzeba zamiast uskuteczniać taniec na tonącym Titanicu) aby dotarło do innych że nieprawdziwa jest wasza obecna oficjalna linia, jakoby kolejka dłuższa niż do Tarczyna jest nikomu do szczęścia niepotrzebna. Kto choć raz dojechał do Białej i widział tłumy miejscowych oczekujące na pociąg w Rawie nie da sobie więcej takiej ciemnoty wciskać. Nie ma racjonalnego powodu aby w Grójcu miało być inaczej.

Tomek Janiszewski
ps. a za Towarzycho umierać nie zamierzam.
« Ostatnia zmiana: 07 Luty 2014, 19:15:04 wysłane przez Tomek Janiszewski » Zapisane
Kucyk
Minister
******
Długość toru:: 4281 m

W terenie W terenie


Bimbrownik wąskotorowy


« Odpowiedz #48 : 07 Luty 2014, 18:24:35 »
+3

Lisi 
Ćwiczę na Wiklinie retorykę, której zapewne będę musiał używać, gdy radni 5 gmin którzy przejmą GrKD i zobaczą co dostali, a następnie zaczną mieć różne tego typu wątpliwości że to, albo że tamto...
Myślisz że po co bokserowi worek treningowy?

O, pędy zaszumiały. Czas wznowić trening!
Zapisane

"Ci, którzy się boją, umierają codziennie.
Ci, którzy się nie boją, umierają tylko raz."

Juliusz Cezar
pawel.adamczyk
Mechanik
***
Długość toru:: 261 m

W terenie W terenie



Nałęczów Wąskotorówka
« Odpowiedz #49 : 07 Luty 2014, 20:32:23 »
+2

Cześć.

Napiszę jak to było na moim przykładzie.

Stacją w Wąwolnicy zajołem się na dobre w 2010 roku a od 2012 wraz z tomkiem 7 stacją Nałęczów.
Między czasie zbudowałem gospodarczym sposobem 2 drezyny.
Oczyszczanie, koszenie jeźdzenie i efekt jest widoczny do dziś.

Propozycja dla Tomka J. i innych chętnych aby już wiosną zacząć oczyszczanie stacji nowego miasta lub Mogielnicy.
Zbudować jakąś drezynkę i czyścić i jeździć coraz to dalej i dalej, zacząć od najdalszego zakątka szlaku, ruszyć zamki rozjazdy.

Następny przykład to Krośniewice, zaczeli od Ozorkowa i coraz dalej i dalej i dotarli do samych Krośniewic. I dalej działają.

Być może pociągi na GrKD poza tarczyn już nigdy nie pojadą, realna szansa tylko w drezynie i to na odcinku bez ubytków i w miarę dobrym stanie, możliwe że by się udało od Mogielnicy do Nowego Miasta.
W tym rejonie jest najwięcej sadów owocowych, co uatrakcyjni taki przejazd.

Jak znajdzie się grupka osób gotowa podjąć się tego wyzwania, i utrzymania odcinka, to niewonpliwie GrKD zyska kolejne kilometry przejezdnego szlaku ale tylko drezynowego. Spoko


Zapisane

UNITRA z.r.k    Diora,  Tonsil.
kalito
Administrator
*****
Długość toru:: 1511 m

W terenie W terenie



kalito1982
« Odpowiedz #50 : 07 Luty 2014, 20:58:38 »
+4

Kto choć raz dojechał do Białej i widział tłumy miejscowych oczekujące na pociąg w Rawie nie da sobie więcej takiej ciemnoty wciskać. Nie ma racjonalnego powodu aby w Grójcu miało być inaczej.

Trochę przewrotnie: podaj więc racjonalny powód, że miałoby być tak samo.
Zapisane

Pozdrawiam
Kalito
Piszę w miarę poprawnie po polsku.
2xm
Minister
******
Długość toru:: 1554 m

W terenie W terenie



« Odpowiedz #51 : 07 Luty 2014, 21:25:24 »
+1

Cytuj
... aby pod przykrywką kolejki uskuteczniać biznes gastronomiczny, aby miateczko westernowe miało zapewnione coniedzielną klientelę, a firma cateringowa musiała jeździc tylko do Runowa a nie aż do Jastrzębiej.
Tomku, otworzyłeś mi oczy! Teraz widzę, że celem PSMK było zagarnięcie majątku o ogromnej wartości aby pod przykrywką Parowozowni kosić kasę za wynajmowanie taboru i obiektów filmowcom. W dodatku na dniach otwartych widziałem catering! I jeszcze rozebrali część obiektów! I widziałem, że kiedyś wywieźli cały wagon złomu! Ariel, przyznaj się, ile kapuchy upchnąłeś po kieszeniach?

Mniej niepoważnie: Chłopie, gdzieś ty się uchował? Widzę, że żyją jeszcze prawdziwi ideowi komuniści uważający kapitalistów za złodziei i wyzyskiwaczy, ale w branży turystycznej jedynym sposobem na przeżycie jest strzyżenie turystów ile się da. Na początku dyskusji przywołałem posty z pewnym wyliczeniem. Napisałeś, że się z nimi zapoznałeś. Najwyraźniej jednak nic nie dotarło. Więc w skrócie: Kolejka z przewozów nie jest w stanie wyżyć. Skąd twoim zdaniem Towarzystwo ma wziąć kasę na działalność? Członkowie mają posprzedawać mieszkania? Pytam poważnie i czekam na konkretną odpowiedź ze wskazaniem choćby orientacyjnych kwot (w skali roku powinny mieć tak 5-6 cyfr przed przecinkiem - inne praktycznie się nie liczą). I nie pisz mi o Rogowie, chyba że znasz konkretne kwoty i źródła finansowania.

Cytuj
Kto choć raz dojechał do Białej i widział tłumy miejscowych oczekujące na pociąg w Rawie...
A co było jak już się obudziłeś?

No dobra... Na ile szacujesz ten tłum? 200-250 osób? Załóżmy że akurat masz tyle miejsc w wagonach. Teraz przemnóż sobie to przez cenę biletów - za krótką przejażdżkę więcej niż 15 od dorosłego i dycha od dzieciaka nie weźmiesz (pamiętaj, to miejscowi). To co? 150 x 10 + 100 x 15? Alleluja! Trzy tysiące - góra kasiory. Teraz pofantazjujmy dalej - niech takich przejazdów będzie 4 w roku (bzdura - w całej gminie masz 3249 mieszkańców, czyli co roku musiałbyś przewieźć niemal 1/3 mieszkańców a lokals jak raz wyda 25-35 złotych to starczy mu na dużo dłużej niż 3 lata). Czyli 12 tysięcy rocznie - teraz wróć do postów Pawła Niemczuka i zobacz, co on o takiej sytuacji napisał.

Kuc, worek jest twój
« Ostatnia zmiana: 07 Luty 2014, 21:36:48 wysłane przez 2xm » Zapisane

Podejrzewam, że u źródła tej wiadomości kryje się czyjaś kpina, bardziej lubiana w Polsce niż uznanie dla prób postępu (...).
brok
Zawiadowca
****
Długość toru:: 423 m

W terenie W terenie


WWW
« Odpowiedz #52 : 07 Luty 2014, 22:50:50 »
+3

(...)
Parafrazując pewien znany cytat, Towarzystwo jest najgorszym rozwiązaniem dla kolejki, ale do tej pory nie pojawiło się nic lepszego.
Cytat i dyskusja o jazdach do NMnP za czasów PKP, dało mi pewne skojarzenie. Ile wciąż jest ludzi, którzy z rozrzewnieniem wspominają lepszą Polskę, czasów sowieckich, gdy wszystko się należało. Na PKP były tanie bilety, mieszkania pracownicze, własna służba zdrowia, nawet miał kto świnie pasać (jeszcze w 1991 roku był na etacie jeden "świniopas").
Zerknąłem zatem w Świat Kolei 11/2005, artykuł Marka Malczewskiego "Koleje wąskotorowe przełomu wieków".
W tabelce kosztów i przychodów czytamy:
Grójecka KD wynik za pierwsze półrocze 1999 roku:
Koszty: 600,7 tysięcy PLN    Przychody: 129,0 tysięcy PLN Współczynnik pokrycia kosztów: 35,8%.
Chyba nie muszę mówić, kto pokrywał różnicę, ale żeby jednak rozwiać wszelkie wątpliwości, zerknąłem do innych materiałów, które posiadam i widzę, że 1998 rok przyniósł kolei 1,370 miliarda strat i tym samym całe zadłużenie firmy przekroczyło 4 miliardy złotych. Wiec ewentualna nadwyżka na innej sekcji na niewiele się zdała...
Zapisane

Najpiękniejsze są takie podróże,
Które pamięć na zawsze zachowa,
Gdy dziewczyna jest piękna nad podziw,
A kolejka wąskotorowa...
feyg
Mechanik
***
Długość toru:: 229 m

W terenie W terenie


« Odpowiedz #53 : 08 Luty 2014, 09:40:37 »
+3

Cała ta ostatnia dyskusja z kolegą Tomaszem przywodzi jako żywo cytat z klasyka....
Cytuj
Lecz choćby przyszło tysiąc atletów
I każdy zjadłby tysiąc kotletów,
I każdy nie wiem jak się wytężał,
To nie udźwigną, taki to ciężar.
Zapisane
Kucyk
Minister
******
Długość toru:: 4281 m

W terenie W terenie


Bimbrownik wąskotorowy


« Odpowiedz #54 : 08 Luty 2014, 13:23:38 »
+4

Odpowiem na post Tomka bo już południe za pasem i ból głowy przechodzi.

ktoś musi wyasygnować na to kasę a kto inny zrobić

Miód na me uszy... Ile razy rozmawiam z różnymi mikolami zawsze pojawia się ten tajemniczy KTOŚ. Ktoś jest zapewne tym Kimś, na Kogo czeka cały świat. Ktoś wynajdzie szczepionkę przeciw AIDS, Ktoś przegoni złodziejskich POlityków, Ktoś da pieniądze, Ktoś się zajmie danym problemem. Tylko prośba choćby o jakiś portret pamięciowy, adres, czy płeć społeczną tego Ktosia...

Widzisz Tomku, gdyby stowarzyszenie znało tego Ktosia, albo jeszcze lepiej, miało go w szeregach, to z pewnością teraz bym nie pisał tego posta, ale 10 minut temu odjechał nowoczesnym szynobusem z New City i dojeżdżał bym już do Strykowa trzymając osiem dych na budziku.

Jeśli dysputa ma być zwieńczona wypracowaniem sposobu dalszego postępowania, który być może zapewni progres, nie można operować styropianowym słowem. Józefa Ktosia trzeba zidentyfikować i mieć pewność że jest on tym, kogo szukamy, czyli faktycznym sposobem rozwiązania problemów jak Winston Wolf.


piszesz że zależy ci na jazdach do NMP - ale dotychczasowy rozwój wydarzeń wskazuje...

W życiu ważne są tylko dwie rzeczy: to, co możesz zrobić i to, czego nie możesz. Dotychczasowy rozwój, a raczej zwój wskazuje, że bez zewnętrznej pomocy kolej może się tylko zwijać. Nigdy nie będzie dochodowa w rozumieniu dochodów powodujących progres gdzie wydatki zaspokajają potrzeby utrzymania i przechodzą w inwestycje. Nie będzie nawet dochodową na tyle, by przeżyć w stanie wegetatywnym. Do tej pory nikt z możliwych inwestorów nie planował pomocy kolei, gdyż każdy miał realny powód: majątek nie jest jego. W najbliższym czasie ma się to zmienić, gdyż 5 gmin stanie się współwłaścicielami. I wtedy przekonamy się empirycznie czy nieprawdziwa jest wasza obecna oficjalna linia, jakoby kolejka dłuższa niż do Tarczyna jest nikomu do szczęścia niepotrzebna. Argument "nie damy, bo to nie nasze" nie będzie miał miejsca, zatem albo wszystko ruszy do przodu, albo... znajdą się inne powody "dlaczego nie".

Zmiana tematu, czyli teraz o zjawiskach biologicznych (nie mylić ze Zjawiskiem biologicznym):

pod przykrywką kolejki uskuteczniać biznes gastronomiczny, aby miateczko westernowe miało zapewnione coniedzielną klientelę, a firma cateringowa musiała jeździc tylko do Runowa a nie aż do Jastrzębiej

Ty masz na myśli pasożytnictwo, ale to się naprawdę nazywa symbioza - zjawisko ścisłego współżycia przynajmniej dwóch gatunków organizmów, które przynosi korzyść każdej ze stron lub jednej, a drugiej nie szkodzi. My mamy do zaoferowania więcej i bardziej różnorodnych atrakcji, firmy zarabiają dając owe atrakcje, dzięki współpracy ilość przerabianych turystów wzrasta, każdy jest zadowolony. Każdy strzyże.
O, przepraszam, Tomek Janiszewski nie jest zadowolony bo został w tym sexie grupowym pominięty. Ale mam na to pomysł: Ty też możesz być atrakcją i zarabiać na kolejce. Śmieszny i pocieszny jesteś - możesz bawić ludzi jako clown.


Są jeszcze jakieś wątpliwości natury teologicznej?
Zapisane

"Ci, którzy się boją, umierają codziennie.
Ci, którzy się nie boją, umierają tylko raz."

Juliusz Cezar
arti281
Dyrektor
*****
Długość toru:: 511 m

W terenie W terenie



« Odpowiedz #55 : 08 Luty 2014, 13:30:03 »
0

Kucu ale jak się będziecie dzielić z występów Tomka? 
Zapisane
Kucyk
Minister
******
Długość toru:: 4281 m

W terenie W terenie


Bimbrownik wąskotorowy


« Odpowiedz #56 : 08 Luty 2014, 13:35:38 »
+6

Tak, jak dawniej ZSRR współpracował z Polską - my dawaliśmy im statki, a oni, w zamian, brali od nas węgiel i rudę żelaza.

My będziemy mieli atrakcję i warzywa (pomidory, ziemniaki) którymi zarobi Tomek.
Zapisane

"Ci, którzy się boją, umierają codziennie.
Ci, którzy się nie boją, umierają tylko raz."

Juliusz Cezar
Misza
Młotkowy
**
Długość toru:: 129 m

W terenie W terenie

750 czytam od dawna


« Odpowiedz #57 : 08 Luty 2014, 16:29:51 »
0

 
Cytuj
Grójecka KD wynik za pierwsze półrocze 1999 roku:
Koszty: 600,7 tysięcy PLN    Przychody: 129,0 tysięcy PLN Współczynnik pokrycia kosztów: 35,8%.
Chyba nie muszę mówić, kto pokrywał różnicę, ale żeby jednak rozwiać wszelkie wątpliwości, zerknąłem do innych materiałów, które posiadam i widzę, że 1998 rok przyniósł kolei 1,370 miliarda strat i tym samym całe zadłużenie firmy przekroczyło 4 miliardy złotych. Wiec ewentualna nadwyżka na innej sekcji na niewiele się zdała...


Brok, zgoda ale tylko w 1/2;

Te wyliczenia są czysto PRLowskie, tzn są tam koszta w/w słuzby zdrowia, 15 etatów /jak w Żninie/ koszty ukradzionego paliwa, i biletów wolnej jazdy dla teściowej i zięcia.
Więc zacznijmy wyliczenia od nowa, bo jesli Kucyk będzie przedstawiał gminom sytuacje to sprawa raczej skończy sie błyskawiczną ucieczką z miejsca obrad.

W 2003 roku rozmawiając z załogą poc do Grójca dowiedziałem sie ze tory najlepszej jakości sa od G do NMP
« Ostatnia zmiana: 08 Luty 2014, 17:17:07 wysłane przez kalito » Zapisane

Misza
Kucyk
Minister
******
Długość toru:: 4281 m

W terenie W terenie


Bimbrownik wąskotorowy


« Odpowiedz #58 : 08 Luty 2014, 17:33:00 »
+1

Misza, nie jest kwestią zasadniczą ile kosztuje utrzymanie kolei w stanie obecnym, gdzie turla się ona na 15 kilosach do Tarczyna, szyny jeszcze 100 lat wytrzymają, podkłady są wymieniane w tempie w jakim kornik działa, mosty się trzymają, krzaków nie ma, a reszta roślinności usuwana jest chemicznie. Na taki właśnie system eksploatacji w zupełności wystarczają wpływy z wycieczek i wynajmów. Nawet na naprawy, czy zakup starego taboru, spokojnie wystarczy. Tak jest poniekąd na każdej wąskotorówce która posiada rozsądną, turystyczną długość nie przekraczającą kilkunastu kilometrów. Lecz jeśli chcieć jechać dalej niż za Tarczyn...

Popatrzcie, jaka jest największa przeszkoda aby kolej mogła jeździć - jest nią koszt odtworzenia linii. Zwyczajnie takie prace są bardzo drogie, a bez nich fizycznie nie da się czymkolwiek kolejowym pojechać, bo samochód ominie dziurę w drodze, a pociąg dziury w torze - nie.

Umówmy się, że droga kolejowa za Tarczynem (56km) nie istnieje - pod pojęciem drogi kolejowej mam na myśli, patrząc od góry: szyny, podkładki i mocowania, podkłady, podsypkę, budowle inżynieryjne, odwodnienia, przejazdy. Owszem, leżą szyny, ale podkładek w większości nie ma, podkłady też zakończyły swój żywot włączone do łańcucha pokarmowego robaczków, mosty i przepusty nie nadają się do eksploatacji, przejazdy są zaasfaltowane. Owszem w latach 80 robiony był na odcinkach za Grójcem remont połączony z wymianą szyn na nowe 49, ale są też odcinki (jak bodajże ciągłe 7 km miedzy Jastrzębią a Brzostowcem) gdzie wyeksploatowanie szyn, pamiętających jeszcze Batiuszką Cara, uniemożliwia ich wykorzystanie inne, niż wsad hutniczy. Do tego dochodzą ubytki, nie pamiętam ile ich jest, ale załóżmy że 2 kilometry. Mamy, a właściwie nie mamy, zatem powiedzmy 12 kilometrów toru. Należy ten tor całkowicie odbudować - kilometr nówki kosztuje 1 milion - 12 baniek. Zakładając że rzeźbimy w g...(rząskiej) materii, odtworzenie reszty liczymy jako pół miliona za kilo - 22 bańki. Remonty mostów, przejazdów to około 5-6. Razem mamy 40 milionów które trzeba włożyć aby do Nowego dojechać.
To nie są małe koszty - oczywiście samorządy mogą je ponieść, ale czy będą chciały? Za 40 milionów można wybudować kilka szkół, czy kupić kilkadziesiąt wozów strażackich...

Kiedy takie wydatki będą możliwe? Pisałem już o tym, ale warto powtórzyć. Nikt nie da więcej niż na piwo dla podróżujących w wagonikach (słowa wójta Belska) jeśli funkcja GrKD ograniczała będzie się do sprzętu rozrywkowego. Powiedzmy sobie szczerze - ziemia zarówno piaseczyńska, jak i grójecka, to tereny rolnicze które nie były, nie są, i nie będą turystycznie atrakcyjne. Cóż, to nie Rewal, Żuławy, Bieszczady czy Żnin. Nie mamy morza (choć onegdaj Grójec żądał do niego dostępu), nie mamy średniowiecznych zamków, nie mamy jezior i gór. Nie ma tu zagęszczenia działalności opartej na turystyce, zatem kolej jest tak potrzebna w takiej funkcji, jak fabryka kaloszy na Saharze. Nikt z okolicznych nie zarobi, zatem nikt nie będzie wysypywał dukatów by odbudować tory, tym bardziej, że jak już pisałem, kosztuje to ogromne sumy.

Ale gdy się popatrzy co obecnie dzieje się z tą rolniczą krainą, to... z jednej strony serce płacze, a z drugiej...
Między Tarczynem a Grójcem niegdyś linia szła przez sady. Teraz zostały one jedynie w trzech miejscach. Resztę wycięto, grunty odrolniono, powstają osiedla. I tu jest szansa dla GrKD - funkcja transportowa. Transport publiczny.

Teraz coś o samorządzie. Czy burmistrz może dać pieniądze na kolejkę? Tak, tyle co ma w kieszeni. Budżet jest w rękach rad gmin i to radni głosując rozdzielają samorządową skarbonkę. Co może skłonić radnych do wyłożenia no, powiedzmy 5 milionów złotych? Piękne słowa? Nie. Oczekiwania ludzi, mieszkańców, czyli tych, którzy posadzili radnych na stołkach. Jeśli będzie potrzeba społeczności lokalnych, to istnieje duża szansa że kolej zostanie odbudowana. Ale potrzeba ta musi mieć silne umocowanie.
Oczywiście wiąże się taki wariant z zakupem za kilkadziesiąt baniek wagonów motorowych, ale to zostawmy na razie.

Dobra, kończę przynudzanie, na koniec jeszcze wrócę do kwestii ciągłego braku zrozumienia przez niektórych rozmówców upływania czwartego z wymiarów w jakich, poza długością, szerokością i wysokością, żyjemy, czyli czasu.

W 2003 roku rozmawiając z załogą poc do Grójca dowiedziałem sie ze tory najlepszej jakości sa od G do NMP

To było 11 lat temu! Teraz nie ma już "lepszych", czy "gorszych" torów. Tam, na porośniętym drzewami podtorzu, na przeważającej długości leżą luźno szyny. Często też już nie leżą. 11 lat to bardzo dużo czasu.
« Ostatnia zmiana: 08 Luty 2014, 17:44:10 wysłane przez Kucyk » Zapisane

"Ci, którzy się boją, umierają codziennie.
Ci, którzy się nie boją, umierają tylko raz."

Juliusz Cezar
brok
Zawiadowca
****
Długość toru:: 423 m

W terenie W terenie


WWW
« Odpowiedz #59 : 09 Luty 2014, 12:37:40 »
0



Te wyliczenia są czysto PRLowskie, tzn są tam koszta w/w słuzby zdrowia, 15 etatów /jak w Żninie/ koszty ukradzionego paliwa, i biletów wolnej jazdy dla teściowej i zięcia.
Więc zacznijmy wyliczenia od nowa, bo jesli Kucyk będzie przedstawiał gminom sytuacje to sprawa raczej skończy sie błyskawiczną ucieczką z miejsca obrad.

Misza, nie mam pojęcia jakimi kryteriami kierowała się osoba, która wyliczała koszty i przychody dla danej sekcji... Ale w tym samym opracowaniu czytamy:
Koszty KD Warszawa 612,4 tysiące złote, przychody KD Warszawa 0,0 złote.
Czyli koszty dyrektorskie nie były wliczane w działalność Grójeckiej KD, czy też innych Sekcji. Z Bogiem sprawa, jeśli w centrali pracował ktoś, kto za pensje redagował ulotki, wysyłał oferty Grójeckiej KD do szkół itd. ... Gorzej jeśli KD Warszawa generowała wyłącznie bezproduktywne koszty, i nikt przy tym nie wa(c)hał się, żeby pobierać pensje.
Ale zgadzam się, że dziś pewne wyliczenia należy przeprowadzić na nowo. Bo sekcja PKW, a z zasadzie nie sekcja, tylko nowa, osobna jednostka, nie ciągnie za sobą ogona.
Niemniej jednak wyliczenia z 1999 roku przedstawiłem, żeby spróbować otworzyć oczy tym, którzy powołują się na jazdy do NPM za PKP. Problem w tym, że ekonomia jest bezwzględna, a my nie jesteśmy Rosją, czy Arabią i nie śpimy na gazie, czy ropie.  Wspomnieni w tytule wątku POlitycy dopełniają obraz tego co mamy... Nawet na forum 750 ludzie z lubością przywołują Macierewicza, bo jest to medialne i popularne, ale nikt nie zwraca uwagi na rosnące zadłużenie kraju, w którym deficytowe wąskie tory funkcjonują z uwagi na sentyment i zapał równie wąskiego grona zapaleńców... ( po za Bieszczadami i Rewalem).
« Ostatnia zmiana: 09 Luty 2014, 12:41:42 wysłane przez brok » Zapisane

Najpiękniejsze są takie podróże,
Które pamięć na zawsze zachowa,
Gdy dziewczyna jest piękna nad podziw,
A kolejka wąskotorowa...
Strony: 1 2 [3]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2009, Simple Machines
theme for 750mm.pl based on bisdakworldgreen design by jpacs29
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!