Skierniewice to przykład jednostkowy - chyba żaden, poza PSMK, związek hobbystów nie otrzymał kolejowej nieruchomości na własność.
Tylko tu Januszu żadnej furtki nie było, a wieloletni lobbing i wydeptywanie ścieżek, co na tym forum akurat jest bardzo często wskazywane jako niewłaściwa droga. Dość dodać, że przejmowanie na własność całości nieruchomości trwało 25 lat i wymagało przekonania do tego sporej ilości instytucji. Jednocześnie staraniom o cokolwiek nie towarzyszył medialny wrzask i płacz jak to w naszym kraju zbyt często miewa miejsce.
A więc chronologicznie:
1992 r. - PSMK występuje o możliwość zajmowania części stanowisk w likwidowanej MD Skierniewice, dostaje odpowiedź, że może wziąć pod opiekę całość i wstępuje o przekazanie szopy na własność.
Wyraża na to zgodę Minister Transportu i rusza machina uwłaszczenia się PKP na terenie szopy, podział geodezyjny działek itp. W między czasie zmienia się prawo i przestaje być możliwe bezpośrednie przekazanie szopy na własność...
Rozpoczyna się poszukiwanie innych rozwiązań. Ostatecznie szopa po kilku latach przechodzi na Skarb Państwa, a pośrednikiem w przekazaniu ma być prezydent Skierniewic, wykonujący tu funkcję organu administracji rządowej.
W listopadzie 2002 r. większość szopy zostaje przekazana przez
SKARB PAŃSTWA PSMK. Jedynie dawny budynek administracyjny MD zaś z czasem zostaje skomunalizowany i pojawia się koncepcja urządzenia w nim mieszkań socjalnych (sic!).
Po kilku latach Miasto Skierniewice, wraz z stale pogarszającym się stanem nieruchomości, wycofuje się z projektu (m.in. pod naszym wpływem) i decyduje się do przekazanie ostatniej działki wraz budynkiem na rzecz PSMK. Działka wraca do Skarbu Państwa, wojewoda wyraża zgodę na przekazanie obiektów PSMK i w kwietniu 2017 ma miejsce analogiczna procedura jak w listopadzie 2002. Proces przejmowania na własność zakończony

.