Świat kolejek wąskotorowych SMF
19 Kwietnia 2026, 23:51:16 *
Witaj
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
w6 i... Rp 1: Serwer FTP już działa! Szczegóły na forum.
   Strona główna   Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1] 2 3   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Przełom w sprawie własności wąskotorówki  (Przeczytany 31551 razy)
Poldek
Młotkowy
**
Długość toru:: 66 m

W terenie W terenie


« : 11 Kwietnia 2008, 16:52:24 »
0

Cytat: "Dziennik Wschodni 11.04.2008r."

Przełom w sprawie własności wąskotorówki

Po sześciu latach wymiany pism i starań nałęczowska wąskotorówka w całości będzie własnością powiatu opolskiego.
Dzięki temu będzie można starać się o pieniądze unijne na modernizację taboru i torów.
Powiat zarządza teraz jedynie częścią Nałęczowskiej Kolei Dojazdowej. Do samorządu należą tory, lokomotywy, wagony. Ale grunty i budynek stacji w Karczmiskach - czyli siedziba wąskotorówki oraz tereny, na których są tory i przystanki, to już własność kolei.

Rozmowy samorządowców z przedstawicielami kolei przez kilka lat stały w martwym punkcie. Teraz sprawy mają ruszyć do przodu.

- Mamy pozwolenie z centrali na finalizację sprawy. Jest uchwała zarządu. Przygotowujemy właśnie projekt aktu notarialnego, który musi zatwierdzić Ministerstwo Infrastruktury. Jeśli zatwierdzi, od razu umawiamy się na podpisanie dokumentu - deklaruje Paweł Chmielewski, dyrektor oddziału Gospodarowania Nieruchomościami PKP.

Na taki krok od dawna czekają pracownicy wąskotorówki i władze powiatu.
- Jeżeli rzeczywiście uda się sfinalizować przekazanie majątku, piszemy projekt i możemy składać wnioski o fundusze unijne - mówi Zenon J. Rodzik, starosta opolski. - Koncepcyjnie jesteśmy przygotowani, choć nie chcę na razie zdradzać naszych pomysłów. Na pewno w grę wchodzi modernizacja taboru, torów i uruchomienie nieczynnych szlaków.

Tymczasem kolejarze z Karczmisk szykują się do nowego sezonu. Po raz pierwszy w tym roku pociąg wyjedzie na trasę 20 kwietnia. Na razie, w najbliższych tygodniach, prawdopodobnie będzie jeździł do Wąwolnicy(a nie jak zawsze do Nałęczowa). To dlatego, że wiadukt w Rogalowie jest właśnie remontowany.

- Nowością w tym sezonie będzie to, że w lipcu i sierpniu będziemy kursowali w każdy weekend - mówi Stanisław Ogonek, naczelnik nałęczowskiej wąskotorówki.

Na trasę wyjadą tradycyjnie dwa wagoniki w stylu retro i wagon barowy. Informacje o godzinach odjazdów kolejki, cenach biletów można znaleźć na stronie internetowej: www.waskotorowka.pl
Zapisane

PKS- Pewność Komfort Szybkość
Jarek Franczyk
Zawiadowca
****
Długość toru:: 410 m

W terenie W terenie


prawdziwa kolej odjechała z ostatnim parowozem...


« Odpowiedz #1 : 14 Kwietnia 2008, 06:13:36 »
0

Cytat: "Poldek"
- Jeżeli rzeczywiście uda się sfinalizować przekazanie majątku, piszemy projekt i możemy składać wnioski o fundusze unijne - mówi Zenon J. Rodzik, starosta opolski.

jeżeli sie uda.... to....trzymamy za słowo  :wink:

PS.
Dzięki Poldek za info. Gdyby ktoś chciał źródła, to jest TUTAJ
Zapisane

Prawdziwa kolej odjechała z ostatnim parowozem...
Mike Russ
Młotkowy
**
Długość toru:: 57 m

W terenie W terenie


WWW
« Odpowiedz #2 : 14 Kwietnia 2008, 12:02:23 »
0

Światełko w tunelu? :smile: POWODZENIA!  :smile:
Zapisane

Modelarstwo komputerowe - nowe technologie w popularyzacji kolei wąskotorowych
dobrzyn
Minister
******
Długość toru:: 1487 m

W terenie W terenie



bartek.dobrzynski
« Odpowiedz #3 : 14 Kwietnia 2008, 14:29:02 »
0

Albo trzej idioci na torach :wink: Tak czy inaczej pierwsza jaskółka
Zapisane

Trabant 1.3 '91 "Stanisław"
Trabant 601 '66 "Dziadek"
Romet 100 '83 "Henio"
Jarek Franczyk
Zawiadowca
****
Długość toru:: 410 m

W terenie W terenie


prawdziwa kolej odjechała z ostatnim parowozem...


« Odpowiedz #4 : 15 Kwietnia 2008, 06:51:17 »
0

Cytat: "dobrzyn"
Albo trzej idioci na torach

...dowcip niezły  :mrgreen:
Zapisane

Prawdziwa kolej odjechała z ostatnim parowozem...
Irys
Nowicjusz
*
Długość toru:: 23 m

W terenie W terenie


« Odpowiedz #5 : 15 Kwietnia 2008, 09:26:03 »
0

Wspaniałomyślne plany odbudowy i modernizacji za pieniądze z UE już słyszałem wielokrotnie (vide Śmigiel). Jak jest każdy widzi.
Zapisane
Jarek Franczyk
Zawiadowca
****
Długość toru:: 410 m

W terenie W terenie


prawdziwa kolej odjechała z ostatnim parowozem...


« Odpowiedz #6 : 15 Kwietnia 2008, 12:54:03 »
0

Pesymizm MK w tej sprawie jest zupełnie zrozumiały.
Zapisane

Prawdziwa kolej odjechała z ostatnim parowozem...
whisper
Młotkowy
**
Długość toru:: 78 m

W terenie W terenie


« Odpowiedz #7 : 03 Czerwca 2008, 11:21:02 »
0

Nie wiem, czy widzieliście... Za www.skpl.kalisz.pl:

Najpóżniej do dnia 31.12.2008 w wyniku bardzo dużego i długotrwałego deficytu zostanie ze struktur SKPL wyłączona Nałęczowska Kolej Dojazdowa. Dalsze wskrośnie dofinansowanie podmiotu jest niemożliwe. Podjęta decyzja została oparta na wyniku ekonomicznym z roku 2007, gdzie mimo udzielonej dotacji przez Starostwo Powiatowe w Opolu Lubelskim NKD przyniosła znaczną stratę.

Pozdrawiam
Zapisane

Pozdrawiam, Kamil
statek
Młotkowy
**
Długość toru:: 130 m

W terenie W terenie



waskotorowka
WWW
« Odpowiedz #8 : 03 Czerwca 2008, 13:56:15 »
0

Który to już raz? :shock:

Pzdr
Michal
Zapisane
grzegorz_sykut
Global Moderator
*****
Długość toru:: 847 m

W terenie W terenie


waskotorowka
« Odpowiedz #9 : 03 Czerwca 2008, 14:49:29 »
0

Nie ważne który, jest news i trzeba go odgrzać, chociażby smakował nieco przechodzonym kotletem.
Zapisane

Pozdrawiam

Grzegorz Sykut
Stowarzyszenie
Na Rzecz Rozwoju
Nadwiślańskiej KW
whisper
Młotkowy
**
Długość toru:: 78 m

W terenie W terenie


« Odpowiedz #10 : 03 Czerwca 2008, 14:54:42 »
0

Mam nadzieję, że owa żywieniowa aluzja nie jest skierowana we mnie.
Zapisane

Pozdrawiam, Kamil
kalito
Administrator
*****
Długość toru:: 1512 m

W terenie W terenie



kalito1982
« Odpowiedz #11 : 03 Czerwca 2008, 15:11:08 »
0

Może to i setny raz, ale news jak najbardziej aktualny, bo z 1 czerwca 2008 (dotyczący posiedzenia zarządu SKPLz 29 maja).
Grzesiek zrobię to tak jak Ty to ostatnio na forum robisz:
+48 62 752 05 09 - to jest nr do SKPL, zadzwoń, zapytaj, a nie opowiadaj na forum, że kotlet jest odgrzewany i już niesmaczny. Nie każdy musi wiedzieć, że takie sytuacje miały miejsce setki razy w przeszłości, bo to nie ma znaczenia. Znaczenie mają natomiast bieżące decyzje zarządu SKPL, które widzimy na ich stronie... Czy jest to prowokacja ze strony SKPL czy ostateczna decyzja, możesz się Grzesiu dowiedzieć telefonicznie, a rezultatem rozmowy podzielić z nami.
Zapisane

Pozdrawiam
Kalito
Piszę w miarę poprawnie po polsku.
obserwator
Mechanik
***
Długość toru:: 239 m

W terenie W terenie


« Odpowiedz #12 : 05 Czerwca 2008, 09:28:20 »
0

a ja zadzwoniłem...


i rozmawiałem z Karolem ( p.o Prezes ), nie chodzi o żadną prowokację, ani gniewanie się na NKD. Poprostu nie ma kasy aby to utrzymywać . Nie chcą nawet aby dali im tą kasę , do sierpnia naprawiają most i na koniec sezonu chcą przekazać kolejkę w zasoby starostwa. W 2007 roku kolejka otrzymała na wydzielony rachunek 67 000 zł dotacji niestety nie pokryło to starty. SKPL poprostu nie ma chęci i możliwości dalej dokładać do interesu.
Krol mi powiedział iż to samo wisi nad PKD - samorząd daje dotacje na tory , a straty operacyjnej nie chce pokryć , zmuszając SKPL do zadłużania się .
Karol powiedział iż nie chce powtórki z KrKD, kilka lat utrzymywali ten bajzel , a na koniec pod słowami " NIKT SPOZA KROŚNIEWIC NIE BĘDZIE SIĘ DORABIAŁ NA NASZEJ KOLEJCE" a dalszy scenariusz znacie....
Plan jest jasny tylko podmioty samofinansujące się - zostają w SKPL.
Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy ... kolejki kosztują czy się nam to podoba czy nie.
Zapisane
kalito
Administrator
*****
Długość toru:: 1512 m

W terenie W terenie



kalito1982
« Odpowiedz #13 : 05 Czerwca 2008, 09:48:41 »
0

Cytat: "obserwator"
Plan jest jasny tylko podmioty samofinansujące się - zostają w SKPL.


No tylko rodzi się pytanie: ile jest w Polsce kolejek samofinansujących się? Za chwilę się okaże, że ten biznes się nie opłaca na żadnej kolejce i SKPL padnie. Jeszcze raz proponuję zastanowić się na celami statutowymi i sposobami ich realizacji. Zwłaszcza nad sposobami. Jeśli w statucie jest napisane, że celem stowarzyszenia jest ratowanie, propagowanie kolejnictwa wąskotorowego, to nie można powiedzieć, że:
Cytat: "obserwator"
Nie chcą nawet aby dali im tą kasę(...)

bo jest to jawne stwierdzenie braku chęci do realizowania celów statutowych.
Panowie! Jeśli chcecie realizować cele statutowe, to róbcie wszystko żeby je zrealizować, a nie pozbywajcie się po kolei podmiotów! No chyba, że statut jest tylko po to, żeby służył awaryjnie w WC w "siedzibie" SKPL na wypadek braku bumagi... Jeśli takie macie podejście, to lepiej od razu zamknąć stowarzyszenie i nie robić ludziom sieczki z mózgu.
Zapisane

Pozdrawiam
Kalito
Piszę w miarę poprawnie po polsku.
whisper
Młotkowy
**
Długość toru:: 78 m

W terenie W terenie


« Odpowiedz #14 : 05 Czerwca 2008, 12:08:53 »
0

Prawdą jest, ąe SKPL niewiele ma już wspólnego ze stowarzyszeniem w "miłośniczym" sensie. W praktyce wyrasta na komercyjnego operatora short-line'owego i z biznesowego punktu widzenia te decyzje są słuszne. Pytanie Kalita jednak jest słuszne - co z celami statutowymi. Jak rozumiem, przetrwają tylko kolejki z ruchem towarowym generującym zysk. Co z ewentualnym pozyskiwaniem klientów, zorganizowanych grup, promocją itp. Czy ktoś się będzie chciał w to bawić jeszcze?
Zapisane

Pozdrawiam, Kamil
Jarek Franczyk
Zawiadowca
****
Długość toru:: 410 m

W terenie W terenie


prawdziwa kolej odjechała z ostatnim parowozem...


« Odpowiedz #15 : 05 Czerwca 2008, 12:40:02 »
0

Cytat: "whisper"
Prawdą jest, ąe SKPL niewiele ma już wspólnego ze stowarzyszeniem w "miłośniczym" sensie. W praktyce wyrasta na komercyjnego operatora short-line'owego i z biznesowego punktu widzenia te decyzje są słuszne.

Wszystko na to wskazuje. Ale czy to źle? W sensie biznesowym jak najbardziej nie  :!:

Cytat: "whisper"
Pytanie Kalita jednak jest słuszne - co z celami statutowymi. (...) Co z ewentualnym pozyskiwaniem klientów, zorganizowanych grup, promocją itp. Czy ktoś się będzie chciał w to bawić jeszcze?

A w kwestii "sensu miłośniczego":

Musieli by być chętni, miłośnicy na tyle miłujący  :mrgreen:  by "podtrzymywać" wspomniane cele statutowe bez względu na to czy jest zysk, czy nie... to musiała by być duuuża liczba wolontariuszy...

...cały klops polega na tym, że są takie rozwiązania:

1) Kolejka ma klientów, dobrych managerów, przynosi zyski, wozi towary... itd. Jest zysk, jest kasa, jest skąd "łożyć" w wynagrodzenia, samą kolejkę, bo czasy takie, że nikt z własnej prywatnej kieszeni nie chce... w takim przypadku można by rzec, że cele "statutowo-miłośnicze" realizują się same... przy okazji celów biznesowych - bo te są spełniane, więc "łoży" się w tabor, infrastrukturę (a również np. w "zabytkową" część taboru  - jego zabytkowe malowanie, izby pamięci, takie tam "miłośnicze" sprawy gdy jest na to chęć...)... słowem, w kolejkę.

2) Kolejka nie za bardzo przędzie bo albo nie ma klientów, albo jest słabo zarządzana, albo jedno i drugie... innymi słowy mierny zysk przechodzący w stratę po jego "rozdysponowaniu" (paliwo, pensje pracowników... itp...). Wtedy wszystko zmierza donikąd, bo nie ma kasy - nie ma z czego utrzymywać, naprawiać.... itd... i wracamy do kwestii, że czasy takie, iż nikt z własnej kieszeni nie chce - i koło się zamyka...

Słowem:

...W tragicznym przypadku 2) sprawa leży, bo najwidoczniej w otoczeniu danej kolejki - UWAGA - nie ma ludzi, którzy "mieliby głowę do interesu", albo którym aż tak zależałoby na "utrzymywaniu" jej z własnej kiesy, albo po prostu - zainteresowanego "klienta" w wystarczającej ilości... czyli "ni ma zysku panie"... Prawie każdy dzisiaj patrzy tylko na zyski.

Gdyby żadna kolejka nie miała zysku, obawiam się, że w obecnej sytuacji wszystkie byłyby rdzewiejącą kupą złomu, z przypadkami zachowanego taboru a'la POMNIK techniki - bo akurat na tyle było stać "starostę"... na przykład...

Jedyne rozwiązanie w tych ciężkich-biznesowych czasach, to szukanie rozwiązań "by biznes się opłacał" zarówno przez operatorów jak i właścicieli kolejek, bo chętnych do wkładania kasy ze swojej kieszeni to w dzisiejszych czasach się raczej nie znajdzie (tylko wtedy możliwe jest realizowanie "celów statutowych" - moim zdaniem)... mogą to być przewozy tylko turystyczne - owszem - ale bez względu na formę transportowanego "towaru" - musi być zysk...

A wolontariusze - no tak - to takie hipki, co jeżdżą na kolejkę pomagać za friko. To przykłady takich MK, co robią za darmo, wkładają własny czas i z własnej kieszeni, itd... i mamy przykład... Kilka osób na NKD  :mrgreen: ... co oni mogą.... najwyżej kupić parę puszek farby, itp... oni też maja rodziny na utrzymaniu.... sorry. Owszem - podchodzimy do sprawy w sensie miłośniczym - ale jako takie "wspomaganie" w drobnych pracach. Sprawy zarządzania pozostawiamy Operatorowi, ew. właścicielowi, bo po to jest. Nie będzie jeździć, to się nie pochlastamy z tej przyczyny...

Przykładem są prace na NKD, które organizujemy z kolegą Darkiem (MK jakich mało). Ludzie oglądają relacje z prac, cieszą sie, że coś takiego jest - Panowie - i co z tego :?:  :!: . Który to już raz robimy w dwie osoby... yyy, ostatnio zawsze :?:  Mało wolontariuszy, mało grosza, mały efekt. Przy zasobach pojedynczego wolontariusza, tylko duża ich ilość da większy efekt na zasadzie "grosz do grosza"... ale - ile tak można przy braku zysku podstawowego :?:

Myślę, że ta kwestia braku "hipków" potwierdza wcześniejsze wypociny, że tylko przypadek 1) zapewni kolejce byt. Przykre ale prawdziwe.
Zapisane

Prawdziwa kolej odjechała z ostatnim parowozem...
Phinek
Gość
« Odpowiedz #16 : 05 Czerwca 2008, 21:20:35 »
0

.
« Ostatnia zmiana: 12 Stycznia 2011, 04:29:13 wysłane przez Phinek » Zapisane
X-ped
Nowicjusz
*
Długość toru:: 43 m

W terenie W terenie


WWW
« Odpowiedz #17 : 06 Czerwca 2008, 22:07:01 »
0

Dziwi mnie tylko że na stronie kolejki wciąż pisze że SKPL będzie się nią opiekować do 2012r.
Zapisane
Paweł Niemczuk
Administrator
*****
Długość toru:: 1840 m

W terenie W terenie



WWW
« Odpowiedz #18 : 08 Czerwca 2008, 04:51:31 »
0

Cytat: "kalito"
Cytat: "obserwator"
Plan jest jasny tylko podmioty samofinansujące się - zostają w SKPL.


No tylko rodzi się pytanie: ile jest w Polsce kolejek samofinansujących się? Za chwilę się okaże, że ten biznes się nie opłaca na żadnej kolejce i SKPL padnie. Jeszcze raz proponuję zastanowić się na celami statutowymi i sposobami ich realizacji. Zwłaszcza nad sposobami.


Jest stare powiedzenie i bolesnie prawdziwe powiedzenie (a nawet dwa): "z proznego i Salomon nie naleje" i drugie, moze nieco mniej adekwatne: "wyzej pasa (lub chu**) nie podskoczysz".

W calym wszechswiecie obowiazuja prawa zachowania - masy, energii itd., co na nasze tumaczy sie tym, ze nie da sie zrobic czegos z niczego. A jeszcze bardziej po polsku: jesli roczny koszt utrzymania czegos (kolejki, hotelu, burdelu - czegokolwiek) wynosi przykladowo 500 tys zlotych, a roczne przychody wynosza (tez przykladowo) 400 tys zlotych, to znaczy sie, ze kazdego roku powstaje strata 100 tys zlotych.
Pol biedy, jesli mozna ja pokryc z kapitalu zapasowego, czy innych zgromadzonych na czarna godzine zaskorniakow. Gorzej jesli tych nie ma. Wtedy organizacja prowadzaca ten interes z roku na rok co raz glebiej sie zadluza. Wobec pracownikow, dostawcow pradu, wody, paliwa, desek. Zadluza sie tez wewnetrznie poprzez niewykonywanie co raz wiekszej ilosci robot niezbednych chocby dla biezacego utrzymania calego interesu.
Jesli tego procesu zewnetrzengo i wewnetrznego zadluzania sie nie powstrzymamy, to spotkaja nasza przykladowa organizacje przykre konsekwencje, w tym przykladowo:

- pracownicy przestana przychodzic do pracy, bo nie beda wiecznie pracowac za pol darmo i czekac Bog wie ile na spoznione wyplaty. Zwolnia sie i jeszcze zaloza sprawy w sadzie pracy
- zgasnie swiatlo, bo elektrownia sie wkurzy na maksa
- nie bedzie za co kupic paliwa
- ZUS, skarbowy i gmina upomna sie o daniny publiczne (skladki, podatki) i skutecznie zablokuje konta, a potem, gdy okaze sie, ze nie ma czego z nich sciagac - zaczna dochodzic swego z majatku zarzadu (niektorzy dzialacze waskotorowi w PL juz tego doswiadczyli)
- nieremontowane maszyny i infrastruktura rozpadna sie, wplywy zmaleja, kryzys sie poglebi
- ostatecznie zostanie kupa dlugow i kupa zlomu na placu oraz problemy do konca zycia a dlugi zostana dla dzieci i wnukow

Pieniadze, tak samo jak masa i energia, rzadza sie nieublaganym prawem zachowania. Z ta tylko roznica, ze zeby wydatkowac energie, to trzeba ja miec, a w przypadku pieniedzy mozna przez jakis czas wydawac wiecej, niz sie ich mialo. Ale kiedys trzeba oddac. I nie ma zmiluj sie.

SKPL czesci tych zjawisk juz doswiadczyl - pompowanie kasy w nierentowne koleje spowodowalo, ze nie bylo (i nie ma) srodkow na wlasciwe utrzymanie kolei wychodzacych na zero lub przynoszacych zysk. Skutek: ograniczenia przewozow w Smiglu i Zbiersku, bo sie jezdzic nie da. To jest przeciez podcinanie galezi, na ktorej sie siedzi!!

Jesli uparcie bedzie sie trzymac tego, co zysku nie przynosi i nie rokuje nadziei na zmiany, to podziala to jak kamien u szyi topielca - pociagnie na dno calosc. I tyle bedzie "milosniczenia kolejowego".
Niestety - idee idami, a ekonomia ekonomia. Wiem, ze zal itd, ale w pewnym momencie trzeba wybrac - idziemy na dno z calym dobytkiem, czy nadal staramy sie utrzymac na powierzchni z jego czescia, ta czescia, ktora daje szanse na lepsze (a co najmniej - nie gorsze) jutro.

W przypadku NKD sprawe pogarsza postawa naczelnika, ktory kilkukrotnie skutecznie storpedowal proby wznowienia przewozow towarowych twierdzac, ze nie i basta. Z reszta nie tylko to torpedowal. Zas jego wysokie plecy we wladzach samorzadowych kaza pozegnac sie z nadzieja na jego zneutralizowanie (obojetnie, czy przez calkowite usuniecie, czy tez przez przesuniecie na inne stanowisko).

SKPL nie jest jedyna organizacja milosnikow kolei, ktora po kilku latach dochodzi do sciany i MUSI podjac przykre acz niezbedne dzialania, zeby przetrwac i ocalic choc troche. Tyle tylko, ze SKPL ma pole manewru, ma koleje przynoszace zyski, ktore moze utrzymac i koleje deficytowe, ktorych pozbyc sie musi.
Gorzej maja ci, ktorzy maja jedna kolej, kolej, ktora jest deficytowa i nie rokuje szans na chocby wyjscie na zero. Ci stoja pod sciana i zagladaja smierci w oczy. Zagladaja w oczy perspektywie upadlosci stowarzyszenia, zwrotu kolei do NZ-u i perpektywie zmarnowania 6 czy 7 lat znoju i wyrzeczen.

Takie sa nieublagane prawa ekonomii, tak skrzeczy rzeczywistosc.

I jeszcze raz powtarzam - nie ma na to rady, tak jest i basta. No chyba, ze ktos ma w zanadrzu jakies cuda. Ale wtedy niech nie trzyma ich dla siebie, niech sie pochwali. Przydadza sie. I to nie jeden raz.

Tako rzecze Kudlok. Amen, bracia i siostry.
Zapisane
obserwator
Mechanik
***
Długość toru:: 239 m

W terenie W terenie


« Odpowiedz #19 : 08 Czerwca 2008, 13:49:20 »
0

Cuda Co?!!!

tak zdarzają się, jeden już mamy , szkoda tylko że polak przed szkodą i po szkodzie głupi.

http://polishrail.wordpress.com/2008/06/06/mayor-lets-nature-do-her-dirty-work/

NKD i SKPL to specyficzny rodzaj związku z przymusu, oni co rok się obrażają , a i tak się godzą , tylko jak długo tak można , pamiętajcie największe kłótnie w rodzinie są o kasę ( czytaj jej brak ). :Co?:

Tak naprawdę rok 2007/2008 to rok przełomu : KrKD , NKD może PKD , Starachowice ale...jest przynajmniej jeden plus prawdopodobnie PTMKŻ wraca na Zuławy , samorząd zobaczył iż lepperowcy wszystkowiedzący w stylu SKOKW to blagierzy i nieudacznicy, szkoda tylko smrodu i kolejki.
Mało kto wie iż toczy się przeciwko im postępowanie karno-skarbowe na kwotę blisko 100 000 zł , wystawiali faktury VAT nie będąc płatnikami , ojej taka mała kolejka a problemy na serio. Szkoda ...ale cóż trzeba dać im władzę jak Lepperowi a prawda wyjdzie sama !!!!
Zapisane
Strony: [1] 2 3   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2009, Simple Machines
theme for 750mm.pl based on bisdakworldgreen design by jpacs29
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!