Świat kolejek wąskotorowych SMF
25 Wrzesień 2022, 16:56:01 *
Witaj
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
w6 i... Rp 1: Serwer FTP już działa! Szczegóły na forum.
   Strona główna   Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 [2] 3 4 ... 7   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Wznowienie ruchu do Grójca  (Przeczytany 64452 razy)
andrzej2110
Minister
******
Długość toru:: 2687 m

W terenie W terenie



« Odpowiedz #20 : 11 Kwiecień 2009, 18:48:05 »
0

A wolisz jechać zapchanym autobusem albo czekać na następny bo w tym już brak miejsca czy wsiąść sobie w kolejkę i dojechać  na PKP Piaseczno.

Moja siostra mieszka teraz w Warszawie i było już tak ze nie przyjechała bo nie było miejsca w autobusie. Niestety Płock nie ma połączenia kolejowego z Warszawo. Znaczy się jest no ale to przez Kuto i droga się wydłuża. Na odcinku Kutno -Płock jest chyba ograniczenie do 60 ze względu na stan torowiska. Tu by było połączenie Płock - Modlin- Warszawa. No ale kto wybuduje torowisko do Modlina?? PKP powie żeby Orlen budował bo to największy użytkownik  torów w Płocku. Orlen powie ze budowa nowych lini kolejowych to nie jego działka i koło się zamyka.
Zapisane

Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym,
ani każdym innym następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie pr
Jsz
Zawiadowca
****
Długość toru:: 398 m

W terenie W terenie


Jakub Szadkowski
« Odpowiedz #21 : 11 Kwiecień 2009, 19:02:22 »
0

:mrgreen:
Zapisane

"Kto jest głuchy, ślepy i milczy, ten żyje sto lat w spokoju".
102N
Zawiadowca
****
Długość toru:: 466 m

W terenie W terenie



jakub.luczak
« Odpowiedz #22 : 11 Kwiecień 2009, 19:12:32 »
0

Ja już się dowiedziałem,że to nie jest a)  :mrgreen:
Zapisane

1. Admin / Moderator ma zawsze rację.
2. Gdy Admin / Moderator nie ma racji - patrz punkt 1.
Jacekglm
Zawiadowca
****
Długość toru:: 348 m

W terenie W terenie


jacenty.wierzchowski
WWW
« Odpowiedz #23 : 11 Kwiecień 2009, 19:22:39 »
0

Mieszkańcy Grójca na pewno by wybrali PKS.
Dlaczego?

Cytuj
WARSZAWA Dw.Zach. PKS   04:00   1   U   04:20   1   U   04:30   1   U   04:40   1   C   04:45   1   U   05:15   1   U
przez GRÓJEC POLMOZBYT   05:30   1   U   05:45   1   F6   06:00   1   U   06:15   1   F   06:30   1   U   07:15   1   U
GŁUCHÓW k\ Grójca   08:00   1   U   08:20   1   U   08:45   1   F7U   09:00   1   F6   09:30   1   U   10:00   1   U
TARCZYN P.D.   10:30   1   U   11:00   1   U   11:30   1   U   12:00   1   U   12:30   1   U   13:00   1   U
   13:30   1   U   13:45   1   U   14:00   1   CU   14:15   1   F   14:45   1   U   15:20   1   F
   15:30   1   CU   15:45   1   F   16:15   1   U   17:00   1   U   17:45   1   +   18:30   1   U
   19:15   1   U   20:15   1   U   21:30   1   C

WARSZAWA Dw.Zach. PKS   05:00   1   F   05:44   1   F   06:23   1   F   06:30   1   $F   06:34   1   U   06:40   1   U
przez TARCZYN P.D.   07:15   1   F   07:30   1   U   07:35   1   F   08:00   1   g   09:15   1   6   09:54   1   F
   10:32   1   F   11:00   1   U   12:10   1   7GP   12:15   1   F6   12:35   1   U   13:10   1   U
   13:29   1   U   13:45   1   U   14:47   1   U   15:35   1   U   15:41   1   U   15:45   1   U
   16:30   1   7UP   16:54   1   U   17:18   1   U   17:35   1   7UP   17:45   1   U   18:02   1   7U
   18:15   1   7UP   18:20   1   7UP   18:40   1   7UP   18:57   1   7U   21:00   1   s   21:34   1   U


Sory,jestem miłośnikiem ale też realistą.
Czy damy 20 groszy,złotówkę czy dwa złote mniej za bilet to i tak ludzie pojadą autobusem bo:
-mają bliżej na dworzec pks niż kolejki
-dojadą do celu szybciej
-mają więcej połączeń do wyboru

31 kwietnia z kolegą przeszliśmy szlakiem kolejki grójeckiej ze Złotkłosu do Grójca (4 godziny marszu) i wróciliśmy PKSem (30 minut jazdy do Piaseczna).
Czy kolejka jest w stanie dać konkurencyjną ofertę?

Z Płockiem jest trochę inaczej.
Gdyby nie wybory i Struzik do Płocka nadal byśmy dojeżdżali tylko Komfort Busami i innym PKSami.
Nawet ja,MK i ŚK w jednej osobie,jadąc do Płocka wybiorę PKS a nie  pociąg,którym bym jechal 3 godziny.
Bo liczy się mój czas a nie miłośnictwo...

A tak wygląda na tą chwilę szlak w okolicy wsi Kośmin przed Grójcem:
 

Zapraszamy na krzakobranie ;-)
Zapisane
MK-waskotorowiec
Mechanik
***
Długość toru:: 166 m

W terenie W terenie


« Odpowiedz #24 : 11 Kwiecień 2009, 19:48:51 »
0

Maże by się i przejechało. Co do ruchu planowego, to są tylko marzenia, a jego spełnienie jest podobne do połączenia wąskim torem Krośniewic z Gnieznem. Ruch turystyczny raz w tygodniu do Grójca powinien dać zysk i dziwię się jak można nie wykorzystywać tej trasy. Krzakobranie i już można z turystami śmigać do Grójca,  w tym przypadku prędkość nie gra roli.
Zapisane
Dariusz
Minister
******
Długość toru:: 1220 m

W terenie W terenie


WWW
« Odpowiedz #25 : 11 Kwiecień 2009, 20:03:10 »
0

Cytat: "MK-waskotorowiec"
Ruch turystyczny raz w tygodniu do Grójca powinien dać zysk i dziwię się jak można nie wykorzystywać tej trasy. Krzakobranie i już można z turystami śmigać do Grójca,  w tym przypadku prędkość nie gra roli.


I teraz wezmę stronę Janka, z którym mieliśmy okazję rozmawiać podczas naszej wyprawy do Piaseczna. Wystarczy przejechać się kilka razy wśród standardowych pasażerów kolejki i posłuchać ich opinii. W czasie naszej podróży w wagonie niejeden raz pojawiały się opinie "dlaczego tak długo jedziemy", "to nudne". Do tego wiercenie się i płacz dzieciaków stanowiących poważną część frekwencji i będących głównymi stymulatorami wybrania się na kolejkę dla rodziców. Skoro jazda do Tarczyna generuje takie opinie, to czego można się spodziewać po jeździe do Grójca ?
Więc pora na podsumowanie - w tym kraju kolejki wąskotorowe żyją dzięki zwykłym turystom, a nie MK, mam wrażenie, żyjącym na stałe na Marsie. I wobec tego szczególnie uważnie trzeba wsłuchiwać się w opinie turystów.

Uwaga do Kolegi Andrzeja 2110. Byłeś bardzo aktywnym uczestnikiem naszego forum SwKD z masą dobrych rad. Jednak kiedy poprosiliśmy Cię o poprowadzenie prostej akcji marketingowej na rzecz kolejki, jakoś dziwnie zamilkłeś tłumacząc się, że za daleko mieszkasz (mimo że proponowaliśmy Ci przesyłkę wszelkich materiałów pocztą na nasz koszt).

Na podobnej zasadzie niegdyś na JKD zamarł ruch do Wiślicy, nawet wtedy jeszcze na PKP, uznano, że standardowe wożenie powietrza nie ma sensu.
Zapisane

tompalec
Mechanik
***
Długość toru:: 211 m

W terenie W terenie


« Odpowiedz #26 : 11 Kwiecień 2009, 21:10:52 »
0

Czyli również mało realny jesy choćby jeden przejazd w roku dla MK? Bo wiadomo że nikt nie zrobi krzakobrania na prawie 30km dla jednego przejazdu. Chociaż bym się wybrał na taki przejazd z wielką radością.
Zapisane

gajos
Minister
******
Długość toru:: 1197 m

W terenie W terenie



WWW
« Odpowiedz #27 : 11 Kwiecień 2009, 21:58:44 »
0

A ja bardzo chętnie pomógłbym przy odkrzaczaniu, na kolejkę mam 40 minut kibloszczakiem z domu.
Moim skromnym zdaniem o ile wogóle temat przewozów byłby brany by na poważnie, głównym atutem byłby brak korków na kolejce, (aut coraz więcej i kiedyś ludzie będą mieli tego dość!) i dowóz takich lesznowolanek (starszych a może czasem i młodszych ) praktycznie na peron dużej kolei która w 40 minut też bez korków dowozi do samego Centrum.  Co do cen to może promocja na wspólny miesięczny z Dużym Bratem? Ale śliwowicy nie piłem a piszę jak w temacie Rail Fiction
Zapisane

Maszynisto!
Dając Rp1 gdzieś na kolejce ginie wolontariusz i idzie do czyśćca łowić!
http://pl.youtube.com/user/gajosgitara
http://picasaweb.google.pl/gajosgitara
andrzej2110
Minister
******
Długość toru:: 2687 m

W terenie W terenie



« Odpowiedz #28 : 11 Kwiecień 2009, 22:25:00 »
0

Co do roznoszenia ulotek to na przykładzie koleżanki która chciała sobie tak dorobić mam złe  wrażenia. Dziewczyna  zbierała na coś  kasę i natrafiła na ogłoszenie z roznoszeniem ulotek. Dużo nie płacili ale stwierdziła ze spróbuje. Zawsze parę groszy zarobi. Zrobiła sobie 2 dni wolnego od szkoły i roznosiła ulotki. Wszystko było ok do puki nie przyłapała jej straż miejska i zgarnęli. Dostała mandat za te ulotki i pół dnia przesiedziała wyjaśniając sprawę. Nie wiem czy nawet na ten mandat zarobiła.... Po tym wszystkim powiedziała ze pier..... tako robotę.

Na forum ŚwKD był poruszony temat prędkości przejazdu. Nie pamiętam kto zaczął ale ja tez tam pisałem. I własne żeby nie było "to nudne" "dlaczego tak długo jedziemy" Było proponowane  delikatne zwiększenie prędkości na odcinkach gdzie stan torowiska pozwolił by na to. Nie trzeba wcale dużo. Około +5km/h powinno wystarczyć.
Gdy był poruszony temat ruchu towarowego głównym powiedzeniem było ze się nie opłaca i nie ma co wozić. Żeby klient przyszedł sam zapytać się  czy i za ile  dało by rade wozić dla niego towar musi być to w ofercie. Odrazu Było ze brak transporterów, wycięty rozjazd w Stawianach, torowisko na rampę do remontu, brak lokomotywy manewrowej normalnotorowej. Wszytko się zgadza tylko pisałem kilka razy ze nie mam na myśli ruchu zewnętrznego tylko wewnętrzny. Kilka wagonów towarowych jest. Pisałem o dość prostej przeróbce transportera na platformowe. Teraz dochodzą 2 małe węglarki z Piotrkowa oraz lokomotywa WLS150 (oszczędniejsza od Lxd2). Konkretnego zestawienia kosztów nie przedstawiliście. Pewno nie było wogóle liczone bo i po co. Kolega Kucyk umiał konkretnie odpisać podając pewne dane. Napisał do mnie ze jutro napisze bo chce udzielić konkretnej wypowiedzi.
Ktoś pisał również o uruchomieniu pociągu w dzień targu w Jędrzejowie. Targowisko jest przy samym torowisku wiec dojazd jet pod samo bramę. Tynie potrzeba żadnych dodatkowych wagonów. Wystarczą te co jeżdżą obecnie. A dokładnie ten skład co stacjonuje w Pińczowie. Dlaczego?? dlatego ze do Jędrzejowa pociąg musi dojechać rano a wyjechać  pod koniec targu. Nie było by w tym przypadku podsyłu i powrotu na pusto na stacje. Do tego składu osobowego można włączyć jeden towarowy (najlepiej kryty) do przewozu towarów na sprzedaż/kupionych na targu oraz być może rowerów. Takiej pociągi były by 4 w miesiącu. Chyba nie tak dużo?? Nie potrzeba dużej ilości ludzi do obsługi ani taboru. Żeby to miało szanse powodzenia trzeba zrobić więcej przystanków. Przy każdej większym skupisku domów. Miedzy Pińczowem a Umianowicami 3: Skowronno dolne i górne oraz Umianowice (około kilometra przed właściwą stacją). Ten ostatni to nawet mogły by być 2 (piaski i stara wieś) Niby blisko siebie no ale chodzi o to aby potencjalny pasażer miał jak najbliżej. Oczywiście pociąg dojeżdżał by do stacji w Jędrzejewa ze względu na zmianę czoła lokomotywy na drogę powrotną a poza tym być może kilku pasażerów by chciało dojechać dalej niż na targ. Swego czasu często jeździłem na targi w okolicy i były osoby co na rower ładowały worek albo 2 zboża dla kur. Na rower bo nie mieli innego środka transportu. Czasem szukali kogo kto jedzie w ich stronę aby im podwiózł  do domu parę worków (sam podwoziłem jednemu zboże w drodze powrotnej - jakieś 15km od rynku).

I się robi OT o Jędrzejowie w Piasecznie...
Zapisane

Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym,
ani każdym innym następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie pr
Dariusz
Minister
******
Długość toru:: 1220 m

W terenie W terenie


WWW
« Odpowiedz #29 : 11 Kwiecień 2009, 23:36:56 »
0

Cytat: "andrzej2110"
Co do roznoszenia ulotek to na przykładzie koleżanki która chciała sobie tak dorobić mam złe  wrażenia. Dziewczyna  zbierała na coś  kasę i natrafiła na ogłoszenie z roznoszeniem ulotek. Dużo nie płacili ale stwierdziła ze spróbuje. Zawsze parę groszy zarobi. Zrobiła sobie 2 dni wolnego od szkoły i roznosiła ulotki. Wszystko było ok do puki nie przyłapała jej straż miejska i zgarnęli. Dostała mandat za te ulotki i pół dnia przesiedziała wyjaśniając sprawę. Nie wiem czy nawet na ten mandat zarobiła.... Po tym wszystkim powiedziała ze pier..... tako robotę.


Nie rozumiem co ma piernik do wiatraka ? Temat dotyczył sprawdzenie bazy firm do ofert. Panna nierozważna z opowieści powyżej nie wiem czym zraziła sobie SM. I chyba nie o to tu chodzi.

Cytuj
Na forum ŚwKD był poruszony temat prędkości przejazdu. Nie pamiętam kto zaczął ale ja tez tam pisałem. I własne żeby nie było "to nudne" "dlaczego tak długo jedziemy" Było proponowane  delikatne zwiększenie prędkości na odcinkach gdzie stan torowiska pozwolił by na to. Nie trzeba wcale dużo. Około +5km/h powinno wystarczyć.

Zwiększenie prędkości o 5 km/h to wcale nie jest mało. Na szlaku, gdzie poważne remonty skończyły się w latach 80-tych to wręcz generowanie wypadku. Chciałbym przypomnieć casus kolejki krośniewickiej i wypadek z wywaleniem pociągu transporterowego za czasów SKPL, którego to wypadku likwidacja skutków położyła cały sens prowadzenia takiego ruchu.
Cytuj
Gdy był poruszony temat ruchu towarowego głównym powiedzeniem było ze się nie opłaca i nie ma co wozić. Żeby klient przyszedł sam zapytać się  czy i za ile  dało by rade wozić dla niego towar musi być to w ofercie. Odrazu Było ze brak transporterów, wycięty rozjazd w Stawianach, torowisko na rampę do remontu, brak lokomotywy manewrowej normalnotorowej. Wszytko się zgadza tylko pisałem kilka razy ze nie mam na myśli ruchu zewnętrznego tylko wewnętrzny. Kilka wagonów towarowych jest. Pisałem o dość prostej przeróbce transportera na platformowe. Teraz dochodzą 2 małe węglarki z Piotrkowa oraz lokomotywa WLS150 (oszczędniejsza od Lxd2). Konkretnego zestawienia kosztów nie przedstawiliście. Pewno nie było wogóle liczone bo i po co. Kolega Kucyk umiał konkretnie odpisać podając pewne dane. Napisał do mnie ze jutro napisze bo chce udzielić konkretnej wypowiedzi.

Więc jeszcze raz zapytam - co kolega chce wozić w ruch "wewnętrznym"? Skąd i dokąd? jednym transporterem bez jakiejkolwiek homologacji? od 15 lat stojącym bez ruchu ? Czterdziestoletnimi wagonami wpisanymi do rejestru zabytków? Jeśli kolega będzie miał już wszelkie dane to proszę o przedstawienie konkretnej kalkulacji kosztów i potencjalnych zysków. Jeśli będzie konkretna i przekonywująca ukorzę się tu publicznie i sam będę najgorętszym orędownikiem tych tez.
Cytuj
Ktoś pisał również o uruchomieniu pociągu w dzień targu w Jędrzejowie. Targowisko jest przy samym torowisku wiec dojazd jet pod samo bramę. Tynie potrzeba żadnych dodatkowych wagonów. Wystarczą te co jeżdżą obecnie. A dokładnie ten skład co stacjonuje w Pińczowie. Dlaczego?? dlatego ze do Jędrzejowa pociąg musi dojechać rano a wyjechać  pod koniec targu. Nie było by w tym przypadku podsyłu i powrotu na pusto na stacje. Do tego składu osobowego można włączyć jeden towarowy (najlepiej kryty) do przewozu towarów na sprzedaż/kupionych na targu oraz być może rowerów. Takiej pociągi były by 4 w miesiącu. Chyba nie tak dużo?? Nie potrzeba dużej ilości ludzi do obsługi ani taboru. Żeby to miało szanse powodzenia trzeba zrobić więcej przystanków. Przy każdej większym skupisku domów. Miedzy Pińczowem a Umianowicami 3: Skowronno dolne i górne oraz Umianowice (około kilometra przed właściwą stacją). Ten ostatni to nawet mogły by być 2 (piaski i stara wieś) Niby blisko siebie no ale chodzi o to aby potencjalny pasażer miał jak najbliżej. Oczywiście pociąg dojeżdżał by do stacji w Jędrzejewa ze względu na zmianę czoła lokomotywy na drogę powrotną a poza tym być może kilku pasażerów by chciało dojechać dalej niż na targ. Swego czasu często jeździłem na targi w okolicy i były osoby co na rower ładowały worek albo 2 zboża dla kur. Na rower bo nie mieli innego środka transportu. Czasem szukali kogo kto jedzie w ich stronę aby im podwiózł  do domu parę worków (sam podwoziłem jednemu zboże w drodze powrotnej - jakieś 15km od rynku).


No cóż, te malownicze worki ujęły mnie - i podwożenie pociągiem. Widzę tą organizację nowych przystanków, akcję propagandową na rzecz zmiany przyzwyczajeń sięgających dwudziestu kilku lat. Proszę więc kolegę na targ w Jędrzejowie i policzenie samochodów tam przyjeżdżających i przy okazji ilości busów obsługujących tamte kierunki. I może skopiuję wyżej wspomniane "kilka osób" które mogłyby skorzystać z oferty i może 30 złotych zysku z kursu (bo również tu cena musiałaby być promocyjna). Szalenie zaimponował mi Janusz dokładnie opisujący realia powrotu tzw "starych czasów" vs wyzwania rzeczywistości. Więc zapraszam kolegę jeszcze raz do wnikliwej lektury, z szczególnie podsumowania "snów o potędze" i ich autorów.
Zapisane

Phinek
Gość
« Odpowiedz #30 : 12 Kwiecień 2009, 00:47:12 »
0

@ UTK

Widzę że moja wypowiedź odnośnie UTK nie została dobrze zrozumiana. Choć zapewne Kucyk załapał temat, a droczy się ze mną abym rozwinął myśl. Co niniejszym czynię:

Pewne moje "pretensje" do UTK tak naprawdę sięgają wyżej. Panowie z UTK są niestety "zabetonowani" pewnymi regulacjami prawnym, które czasami są niesamowicie archaiczne i nie odpowiadają naszym czasom. Nie będę więc pisał, że można ot tak sobie podnieść prędkość o 5 km/h, bo to nie o to chodzi, aby tak sobie podnosić prędkość bez ścisłej korelacji ze stanem torowiska.

Niestety ale obracamy się w trochę schizofrenicznym temacie, ponieważ w jednym kotle umieszcza się wszytko bez podziału na to co tam tak naprawdę jest.
Wyobraźmy sobie taką sytuację - wydajemy ukaz "ROWERY NA ŚCIEŻKI ROWEROWE" (taki przepis de facto już istnieje) i co uzyskujemy - na jednej ścieżce rowerowej spotykają się:
- mały jaś jadący na tlójkołowym lowelkiem z oglomną prentkosciom 2 km/h
- dorosły Jan śmigający nową kolarzówką osiągając chyżość 50 km/h (sam na kolarzówce przekraczam 70)
Efekt - MASAKRA!!!

Podobnie jest z naszymi kolejkami. Z jednej strony są kolejki turystyczne (zasadnicza większość) oraz są chęci do prowadzenia regularnego ruchu. Turysta potrzebuje podróży letniakiem z niewielka prędkość i na niewielką odległość - tak ot od parkingu do miejsca ogniskowego i nazad. Zwykły "robol" jadący do pracy chce wyjść z domu i już po wykonaniu 5 kroków wsiąść do magicznego wygodnego pojazdu, który go dowiezie w mig tuż przez bramę jego zakładu pracy. Jest jemu totalnie wszystko jedno czy to będzie:
1 - kolejka
2 - bus
3 - helikopter
4 - inne...

Na wzór Kucykowego wywodu zacznę od końca:
4 - sami sobie napiszcie po wcześniejszym ustaleniu czy to będzie rower, samochód, koń czy cokolwiek bądź innego

3 - nerealne i drogie - odrzucam w przedbiegach

2 - podane wyżej argumenty wyczerpują temat - szybko, łatwo, wygodnie i w dowolne miejsce

1 - Kucykowy wywód całkowicie wyjaśnia, że bez ogromnych nakładów nie ma możliwości spełnienia zasadniczego kryterium szybkości.

Pytanie zaś postawię bardziej przewrotnie... A jeżeli niechcący znalazł bym na ulicy kwotę a), b) lub nawet c)  :wink:  i z dziwnych powodów zainwestował bym je w modernizację torowiska, zaś za dodatkowe fundusze zamówił nowe wagony motorowe, to czy ktokolwiek jest w stanie mi zagwarantować że UTK swierdzi, że dozwoloną prędkością bedzie np. 90 km/h - podejżewam, że nie.
Brak jest jasnych kryteriów które by pozwalały na stwierdzenie jakie należy spełnić warunki technicze aby móc uzyskać konkretną prędkość - przykład Bydgostie jeżdzą, ale tylko 140 km/h bo temat był poruszony post factum, a nie rozpracowany wcześniej.

UTK jako ciało kontrolne jest więc nieodzowne, ale jego kontrole powinny być wprost proporcjonalne do osiąganych prędkości. Zaś wymogi stanu toru i taboru winny być adekwatne do zamierzonych przewozów.


@ "Fachowcy"

Kwestia "fachowców" od remontu taboru też jest ciekawą sprawą. Lecz przykład GKW pokazuje, że owi "fachowcy" potrafią wykonać bardzo drogie malowanie lokomotywy. Niestety, ale już w latach 80. remonty taboru waskotorowego były prowadzone po macoszemu, zaś tabor kolejowy przez wiele lat był projektowany jako "chamo-odporny". Im więcej zagłębiam się w ten temat, tym bardziej widzę ile jest niedoróbek z minionych lat, które wymagają poprawy.
Pojawia się więc nie tylko kwestia znalezienia fachowców od konkretnych rzeczy, ale również pojawia się potrzeba opracowania dokumentacji użytkowania, konserwacji i remontu danych elementów. Konieczne jest do tego połączenie teorii z praktyką, czego staram się dokonać poprzez moje ostanie paroletnie działania.

PS. Piwko wypiję w poniedziałek pod wieczór, spędzając miłe chwile w Rogowie
Zapisane
Waldi7
Mechanik
***
Długość toru:: 181 m

W terenie W terenie


« Odpowiedz #31 : 12 Kwiecień 2009, 09:35:35 »
0

Wszystkie dywagacje "w temacie" są jak najbardziej słuszne i adwersarze nie są pozbawieni rzeczowych argumentów.
Jednak, jak zwykle "kasa" jest tu największym problemem, oprócz naturalnego, jakże "polskiego" - nie da się...

Perspektywicznie patrząc indywidualny ruch samochodowy w wielkich aglomeracjach miejskich powoli staje się przeżytkiem (oprócz transportu zbiorowego). W ciągu następnych lat na drogach będzie coraz ciaśniej, a czas dojazdu i uciążliwości z nim związane (że o zaparkowaniu już nie wspomnę) spowodują masowe rozglądanie się pewnej części społeczeństwa za innym środkiem transportu. Chyba, że nagle młodzież przestanie garnąć się do nauki jazdy, sita egzaminacyjne będą jeszcze szczelniejsze niż obecnie, a samochodów osobowych wożących średnio 1,1 pasażera na pojazd będzie coraz mniej - ale mówmy o rzeczach realnych...

Realnie prędkość ruchu miejskiego systematycznie spada. Raczej stojąc niż jadąc, w korkach warszawskich wjeżdżając rano i wyjeżdżając po południu, kolejka zaczyna jawić się niemalże jako "ekspres", i to przy dzisiejszych prędkościach szlakowych. Tylko, że jest to perspektywa kilkunastu lat. Historia rozwoju kolejek wąskotorowych sprzed 100 lat pokazuje wyraźnie, że onegdaj byli wizjonerzy, którzy potrafili zorganizować kasę i jeszcze dobrze na tym wyjść, dzięki którym te kolejki powstały.

Dla porównania: Niemcy - kraj pięknych autostrad, gęstej i dobrej sieci dróg ... a kolejki, także wąskotorowe, mają się całkiem nieźle i służą nie tylko MK, ale przede wszystkim właśnie jako środek transportu publicznego. Pomijając kwestię silnego lobby kolejowego "za Odrą", tamtejsza nacja nadal wykazuje zmysł praktyczny, organizacyjny, logiczny itd. od pokoleń, czego nam miejscami intensywnie brakuje. Ale to już efekt 150 lat zaborów i 50 lat komunizmu... znaczy rozpier... wszystko, bo taki był "prikaz naczalstwa".

Obawiam się, że to, co w tej chwili jest "całkowicie nierealne i niewykonalne", jak będzie "sprywatyzowane" z udziałem kapitału niemieckiego, rosyjskiego, czy jakiegokolwiek innego, ale niestety nie naszego, będzie funkcjonowało już za kilka lat super, przynosiło zyski, a dojeżdżać do Warszawy ludzie czymś będą musieli. Szkoda, że dopiero "Warschauer Kleinbahn AG" się to uda...

Sceptykom sugeruję rozważyć dlaczego jeden z europejskich, poważnych producentów autobusów zaczyna rozwijać produkcję tramwajów? Wystarczy trochę pomyśleć logicznie...
Zapisane

Pozdrawiam serdecznie!
Kucyk
Minister
******
Długość toru:: 4278 m

W terenie W terenie


Bimbrownik wąskotorowy


« Odpowiedz #32 : 12 Kwiecień 2009, 10:16:24 »
0

Hej, hej, hej! Panowie Darek (siemano, brahu!!!) i andrzej2110! Co wy sobie tak do pieca nawzajem kładziecie jakby przed nami było wzniesienie jak z Rybokart pod Popiele i 120t na haku? Toż to spokojny temat oparty na czystej teorii, bo w praktyce (ze względu na koszta) nikt jego raczej nie przetestuje. Ej, Rm3, bo zaraz moderator da D0 + D1 i nie pojedziemy wirtualną motorówką do Grójca, a wirtualną gołą dupą po wirtualnej nieheblowanej desce. Pisałem już, że do tematu na trzeźwo nie należy podchodzić? Ale co po niektórzy widać popijali mleko i nie rozluźnili się wystarczająco.  :razz:

Uwaga!
Poniższa treść została napisana wczoraj, więc pewne fakty i osoby mogły zostać pominięte. Jednak nie popuszczę zezbójowania mi świątecznego pasztetu z kota!


Witam ponownie w temacie dywagacji o reaktywacji ruchu planowego do Grójca.

Na początku powiem, że miło mi się zrobiło, bo jestem dopiero trzeci dzień na tym oto zacnym forum, a już się czuję jak na spotkaniu na jakiejś dobrej wąskotorowej imprezie, a to za sprawą całej rzeszy ŚK i PK których znam z realu, a którzy mnie tu gorąco powitali w PW. (@Fidler trzeba będzie się ustawić na degustację na ławeczce przy rampie o której mowa w poście http://750mm.pl/viewtopic.php?p=26846#26846 , ale przedtem musisz wykonać tradycyjne wykolejenie wagonu na zwrotnicy, bo nikt tak jak Ty, zrobić tego nie potrafi!).
Serdeczne dzięki dla andrzeja2110 za zauważenie, że czasem na forum ktoś napisze konkret.

Ale do rzeczy! Idę na chwilę do piwnicy, wracając zajrzę jeszcze do lodówki i jedziemy z koksem!

Dobra, już jestem. Mmmm... ale delikatny ten pasztet...

Postanowiłem jednak nie zgodzić się z moim przedmówcą Jacentym
Cytat: "Jacekglm"
Janek chyba wyczerpująco napisałeś wszystko co się tyczy ruchu planowego

Jak będzie wyczerpująco, to sam dam znać. :wink:  Na razie temat się rozwija. Jest on ciekawy i wart przedyskutowania, gdyż wielokrotnie spotykałem się z podejściem MK do reaktywowania ruchu planowego, z drugiej strony dwukrotnie uczestniczyłem w pracach poważnych, profesjonalnych zespołów specjalistów również owej reaktywacji dotyczących. Nie każdemu jest dane poznać tajniki ożywienia umarłej linii kolejowej, zaś jeśli ta wiedza, którą zdobyłem przez lata zajmowania się infrastrukturą zostanie tylko u mnie w głowie, to pójdzie razem z moim zdegenerowanym mózgiem do piachu i ją robale wchłoną razem ze zjadaną tkanką, zatem lepiej niech trochę podspamuję nią to oto zacne forum.

Ustalmy jedną rzecz na samym początku aby nie było niedomówień i każdy wiedział o czym rozmawiamy.
Rozmawiać będziemy o możliwości wznowienia ruchu planowego relacji Piaseczno – Grójec. Nie o jakiejś ciuchci turystycznej, ale o ruchu planowym, niczym się nie różniącym od ruchu na kolei normalnotorowej. Ruchu, z pełną odpowiedzialnością za jego punktualność i regularność. Ruchu, mającego swoje podstawy w potrzebach społełczno-transportowo–ekonomicznych. Tak, potrzeby transportowe dla lokalnych społeczności i to wszystko! Żadnego skansenu, żadnych okrzyków „ciuchcia jedzie”, żadnych MK. Słowem temat: kolej, jako przedsiębiorstwo przewozowe, mające za jedyne zadanie przemieszczanie ludu pracującego miast i wsi (ze szczególnym uwzględnieniem tych drugich) z punktu A do punktu B i z powrotem, zachowujące przy okazji jakąś niezależność ekonomiczną. Mam tu na myśli samoutrzymanie, gdyż jak ktoś miał by tą kolej dotować w wysokości 6mln zł rocznie, to trzeba się przenieść na forum www.pier....lenie.pl i tam opowiadać takie bajki o dobrym wujku co kasą sypie za przysłowiowe „kobyle caco”, bo Polsce, jak na razie, jest to nierealne.

Po takim wstępie biorę łyczek śliwowicy i, odnosząc się do dobrych rad rzuconych @andrzej2110, rozpocznę wyjaśnianie poszczególnych kwestii. MK proszę o zdjęcie wiadomych okularków!

Cytat: "andrzej2110&"
Tu opieram się o informacje z TV, gdzie powiedziano o uruchomieniu dodatkowych połączeń Grójec - Piaseczno PKP, tak aby ludzie mogli koleją dojechać do Warszawy.

Racja, ale ktoś zapomniał że nie chodzi to o połączenie w którym przystanek A byłby w Grójcu, zaś B w Piasecznie przy stacji PKP i między Piasecznem a Grójcem autobus by się nigdzie nie zatrzymywał. Autobus ten woził by 3-7 pasażerów na kurs. Skąd to wiem? Ano tak się składa, że często tą trasą jeżdżę i widzę kto w jakiej relacji jedzie. W TV użyto skrótu Grójec – Piaseczno. W rzeczywistości, jak już wspominałem, jest to trasa Grójec – Kobylin – Lesznowola – Gościeńczyce – Prażmów – Łoś – Bogatki – Runów – Piaseczno. To właśnie po tych wiochach autobur zbiera ludków. Kolej omija wszystkie miejscowości pośrednie szerokim łukiem. Poza tym większość pasażerów jedzie dalej owym autoburem do stolicy i jakoś nie chce przesiąść się w push-pull (raczej pull hehe) relacji Radom – Warszawa.

Cytuj
Skoro obecnie ludzie się nie mogą pomieścić w tym czym mogą dojechać, to trochę przymusowo wybierali by kolejkę

Taaak. Jakby jeszcze im zabronić jeździć samochodami i w ogóle skasować burakowozy, z DW 722 zerwać asfalt i zaminować teren żeby ktoś cwany nie próbował się rowerem przedrzeć, to z pewnością „pokochają” masowo kolejkę. Tylko raczej będzie to taka miłość cwela do grypsującego pod celą.
Andrzej, republikę od dyktatury różni jedynie metoda rządów. Nie można narzucić odgórnie ludziom czym mają jeździć przez ograniczenie dostępności do jednego środka transportu (właściwie skąd wpadł do głowy Ci ten pomysł o rzekomym nagłym wyczerpaniu się miejsc w pekaesach, ja tam nimi jeżdżę i takich zjawisk jakoś nie widzę, ale przecież mogę się mylić). Jak miejsca będzie brakować, to nowe kursy PPKS Warszawa wprowadzi i tyle. Niby można by dworzec PKSu w Grójcu przesunąć na stację, ale jest to uszczęśliwianie na siłę aby zmusić ludzi do wspomnianego „pokochania” kolejki. Siłą można wiele zabrać, ale siłą nie można niczego dać. Nie zmusisz zaspanego człowieka jadącego do pracy o 5.30 rano aby z entuzjazmem podchodził do hasła
Cytuj
"Ruch to zdrowie"
To zaczyna pachnieć ChRL, gdzie lud pracujący ubrany w jednakowe waciaki radośnie, co rano, się gimnastykuje na placach, przy marszowej muzyce, wysławiając imię Wodza.
Samo dojście do z centrum Grójca do stacji jest okropne, a sama stacja leży w bardzo nieciekawej okolicy. Parafrazując Staszewskiego:
Czy byłeś kiedyś w Grójcu?
Na dworcu w nocy jest tak brudno
I brzydko, że pękają oczy.


Kolejny łyczek, kolejny temat – infrastruktura.
Nie ma tak, że jak się właduje w remont i modernizację szlaku 7 milionów, to będzie się jeździło 70km/h, jak 6 - to 60, jak 3 – to 30. Jeśli ruch ma być planowy, to nie ma miejsca na wykolejenia, ograniczenia do 10 na godzinę, strach przed przejazdami. Obecnie stan torów i podtorza umożliwia jedynie rozrywkowe ciuchanie ciuchci, bo i tak turysta pijący piwko ma to głęboko w odbycie (kakalaku – przyp. Kucyka), czy do Grójca dojedzie w 55 minut, czy w godzinę i 55 minut, pod warunkiem, ze mu się akurat piwko nie kończy.
Aby jeździć planowo trzeba kasiorę na drogę żelazną wyłożyć i tu nie ma żadnej dyskusji. Właśnie, @andrzej2110 którą odpowiedź w moim quizie zaznaczasz, coooo?
Co do prędkości maksymalnej i, wynikającej z niej, prędkości handlowej, to absolutnym minimum, gwarantującym, że pekaes nas nie wyprzedzi, jest Vmax=55km/h. I tego się nie zmieni.
Co do
Cytuj
przecież busem stanie w korku i co??
to masz rację, że stanie. Ale dopiero koło rzeczonego PKP, bo w Piasecznie korek generuje skrzyżowanie Puławskiej przy Laminie które jest po drugiej stronie miasta. Do tego momentu bus grzeje przez wiochy sypiąc pierzem z rozjechanych kury przebiegających przez drogę. Piaseczno, to nie Warszawa, tu nawet w centrum się zdarza, ze psy są uwiązane na łańcuchach a ich właściciele w gumofilcach przez cały rok łażą.
Co do dobrych rad niektórych MK, że przecież wystarczy co piąty podkład wymienić i jakoś tam się jeździć będzie to odpowiedź moja jest taka: właśnie, będzie jakoś, a powinna być jakość! Jak ktoś ma pojęcie o procesie technologicznym wymiany podkładów, to takich bajek nie będzie mówił. Nie wyreguluje się, poderwanego przy takowej wymianie, toru ułożonego na kompoście ze zgniłego zielska, który się trzyma na podpróchniałych podkładach. Oczywiście, można wymieniać co piąty podkład, za rok kolejne i kolejne, aż po 5 latach mieć wszystkie podkłady nowe. Wtedy przystąpić do wymiany podsypki, oczywiście co piąte okienko i po 10 latach mamy nawierzchnię jak nową. Wtedy bierzemy się za regulację toru i po kolejnych 5 latach zmieniamy cyfrę na wskaźniku W27 z 2 na 5. Jak się chce bezpiecznie i bezawaryjnie prowadzić ruch planowy, to nawierzchnia być musi i bezawaryjna, i bezpieczna.

Sekundkę, do piwniczki tylko na moment zajrzę.

Już jestem, mmm... teraz trochę destylatu z jabłek rocznik 2007 przyniosłem. Cóż za aromat...

W kwestii taboru będę teraz odpowiadał.
Cytuj
4 motorówki?? To ile pociągów dziennie liczyłeś?? Na początek ilość trzeba ograniczyć do możliwości posiadanego taboru. 2-3 pociągi dziennie jest realne na jedno motorówkę

Mówiłem już, że to nie ma być reaktywacja dla MK, ale dla mieszkańców regionu (choć widzę, że co poniektórzy nadal myślą inaczej). 2-3 pary  pociągów na dobę to są chyba po to, aby ciuchciofili zachwycić - analogicznie do ruchu (hahaha :shock: ruchu?) planowego wolsztyńskimi parowozami. Jak się wydaje na remont i modernizację szlaku 6 milionów złotych, to chyba nie po to, aby 2 – 3 pary dziennie robić. Kolego Andrzeju (odmieniłem Twoje imię, bo jakoś drażni mnie pisanie pseudonimów internetowych małą literą), jak by to miało mieć sens, to 15 par może być mało. Bo za 6mln to można by kupić 12 dodatkowych nowiutkich busów, którymi można dziennie, uwzględniając wycofanie wozów do przeglądów, wykonać dodatkowych 80 (tak, osiemdziesiąt!) kursów Piaseczno – Grójec.
4 motowozy, to jest absolutne minimum, bo 2 jeżdżą, jeden w rezerwie stoi i jeden w przeglądzie/naprawie. Jedną motorówką to niema nawet co marzyć że się ruch poprowadzi, no, chyba, że 2 – 3 pary i to tylko w dni robocze. Znając jednak awaryjność rumuńskich motorówek serii MBxd2, to pierwszego tygodnia by w takim kieracie samotna jednostka nie wytrzymała. A jak się ludzi na czas raz i drugi nie dowiezie, to więcej nie pojadą wąskotoróweczką... I w tedy pozostaje nam pojechać... gołą dupą po nieheblowanej desce.

Uff..., już do końca coraz bliżej...

Zatrudnienie.
Cytuj
25 osób to przy takim ruchu (...) chyba nie było by potrzebnych
No, jak mówisz o 2 – 3 parach pociągów tylko w dni robocze. Wtedy to tylko 8 osób było by potrzebnych na stałe. Oczywiście nie jakichś bejów, ale ludzi posiadających odpowiednią kategorię zdrowia, odpowiednie uprawnienia zgodne z rozporządzeniem Ministra Infrastruktury z dnia 16 sierpnia 2004 r. w sprawie wykazu stanowisk bezpośrednio związanych z prowadzeniem i bezpieczeństwem ruchu kolejowego i warunków, jakie powinny spełniać osoby zatrudnione na tych stanowiskach oraz prowadzący pojazdy kolejowe (Dz. U. Nr 212, poz. 2152 z późn. zm.).
Przy rozsądnym ruchu, jaki opisałem powyżej, praca prowadzona jest w systemie dwuzmianowym przez 7 dni w tygodniu. Do tego potrzeba po 6 maszynistów, kierowników pociągów, mechaników, roboli torowych i jedną księgową. Pamiętajmy, że w Polsce obowiązuje 40-godzinny tygodniowy wymiar czasu pracy i w miesiącu dni roboczych jest przeciętnie 21. A dodatkowo, jakby ktoś zapomniał, to urlopu jest w roku 26 dni i zdarza się też, że ludzie chorują.
Cytuj
Poza tym cześć osób można by było zatrudnić na staż (wtedy płaci urząd pracy).
Ale kogo, pytam kogo?? Obecnie zatrudniamy stażystów. Ale w biurze! Bo nie ma żadnych chętnych na stanowiska robotnicze. Poza tym stażysta to uczeń a nie wykwalifikowany, odpowiedzialny człowiek. Poza tym za 680zł (tyle dostaje na rękę miesięcznie), to się takiemu stażyście brudzić za bardzo nie będzie chciało.

Coś o utrzymaniu
Cytuj
Przecież (mechanicy) non stop nie będą grzebać przy tym samym wagonie bo one muszą jeździć a nie stać na warsztacie.
Właśnie jak się non-stop nie grzebie, to one stoją na warsztacie po pół roku, bo jak się na bieżąco nie prowadzi przeglądów i nie usuwa najdrobniejszych usterek to następuje poważna awaria. Gwarantuję za moje słowa smarem, który powżerał mi się w paluchy przez lata zmagań z oporną materią pojazdów kolejowych.

Ostatnia kwesta. Uch, na szczęście ostatnia, będę zatem się streszczał...
Cytuj
Czy żeby uruchomić codzienny ruch osobowy na te wagony i motorówkę potrzebne są dodatkowe zezwolenia??

Nie. :lol:


I na koniec coś rozluźniającego, czyli dowcip:
-   Co powstanie ze zderzenia pekaesu relacji Grójec – Piaseczno z ciężarówką załadowaną chrzanem?
-   Ćwikła!

No, teraz to już mnie sami juzerzy zaraz zbanują, idę zatem sprawdzić co tam jeszcze w piwnicy dojrzało, bo...
tylko tyle mi zostało
co mi nakapało...


P.S. Nie widział ktoś mojego pasztetu? Był tu przed chwilą...

Pozdrawiam tych, co do końca posta wytrwali, Wasz Kucyk.
Zapisane

"Ci, którzy się boją, umierają codziennie.
Ci, którzy się nie boją, umierają tylko raz."

Juliusz Cezar
E583.002
Dyrektor
*****
Długość toru:: 541 m

W terenie W terenie

M-sta tr. elektr.


« Odpowiedz #33 : 12 Kwiecień 2009, 11:00:14 »
0

Cytat: "Finek"
Brak jest jasnych kryteriów które by pozwalały na stwierdzenie jakie należy spełnić warunki technicze aby móc uzyskać konkretną prędkość - przykład Bydgostie jeżdzą, ale tylko 140 km/h bo temat był poruszony post factum, a nie rozpracowany wcześniej.

Jeżdzą 130 - tyle na ile przepisy pozwalają. A jako, ze to PESOWSKI produkt to należy się cieszyć, że jeżdzą wogóle

Cytat: "Kucyk"
(@Fidler trzeba będzie się ustawić na degustację na ławeczce przy rampie o której mowa w poście http://750mm.pl/viewtopic.php?p=26846#26846 , ale przedtem musisz wykonać tradycyjne wykolejenie wagonu na zwrotnicy, bo nikt tak jak Ty, zrobić tego nie potrafi!).

Tradycji musi stać się zadość  :grin:
Zapisane

Nazywam się Roman i od 35 lat naprawiam pralkę
MK-waskotorowiec
Mechanik
***
Długość toru:: 166 m

W terenie W terenie


« Odpowiedz #34 : 12 Kwiecień 2009, 11:33:33 »
0

Cytat: "Dariusz"
W czasie naszej podróży w wagonie niejeden raz pojawiały się opinie "dlaczego tak długo jedziemy", "to nudne". Do tego wiercenie się i płacz dzieciaków stanowiących poważną część frekwencji i będących głównymi stymulatorami wybrania się na kolejkę dla rodziców. Skoro jazda do Tarczyna generuje takie opinie, to czego można się spodziewać po jeździe do Grójca ?
Tymi dzieciakami to bym się nie przejmował, bo one i tak tylko po razie jadą kolejką, ale czy 30km to na prawdę tak dużo i długo. Nie jest to TGV, a nawet zwykły pośpieszny. Jak coś takiego czytam to....(cenzura). Przypominam to co jest napisane na stronie PKW:"Najistotniejszą informacją, związaną z tym motowozem jest to, że już pierwszego maja 2009 o godzinie 10.00 wyruszy on jako pionier po wielu latach na trasę Piaseczno - Grójec. My wiemy, że to będzie ogromna frajda. Państwo musicie się o tym przekonać." Z turystycznymi do Grójca nie ma co zwlekać, a aby ludziom się nie nudziło można przejazd uatrakcyjnić przez jakieś zabawy np. w tym BXHPI bez ławek.
Zapisane
Arczi
Zawiadowca
****
Długość toru:: 401 m

W terenie W terenie



WWW
« Odpowiedz #35 : 12 Kwiecień 2009, 16:55:53 »
0

Cytat: "MK-waskotorowiec"
Cytat: "Dariusz"
W czasie naszej podróży w wagonie niejeden raz pojawiały się opinie "dlaczego tak długo jedziemy", "to nudne". Do tego wiercenie się i płacz dzieciaków stanowiących poważną część frekwencji i będących głównymi stymulatorami wybrania się na kolejkę dla rodziców. Skoro jazda do Tarczyna generuje takie opinie, to czego można się spodziewać po jeździe do Grójca ?
Tymi dzieciakami to bym się nie przejmował, bo one i tak tylko po razie jadą kolejką, ale czy 30km to na prawdę tak dużo i długo.


Nie bagatelizował bym  tych znudzonych dzieci. Myślę że jeśli kolejka chce się rozwijać jako turystyczna atrakcja powinna bardzo mocno o nie zabiegać. To właśnie one będą namawiać rodziców na to aby skorzystać z jej usług. Ja sam jako miłośnik kolejki jestem znudzony i zmęczony 30 km jazdą na drewnianych niewygodnych ławkach a co dopiero żywe i niesforne dzieci.
Zapisane
MK-waskotorowiec
Mechanik
***
Długość toru:: 166 m

W terenie W terenie


« Odpowiedz #36 : 12 Kwiecień 2009, 21:22:04 »
0

Cytat: "Arczi"
Cytat: "MK-waskotorowiec"
Cytat: "Dariusz"
W czasie naszej podróży w wagonie niejeden raz pojawiały się opinie "dlaczego tak długo jedziemy", "to nudne". Do tego wiercenie się i płacz dzieciaków stanowiących poważną część frekwencji i będących głównymi stymulatorami wybrania się na kolejkę dla rodziców. Skoro jazda do Tarczyna generuje takie opinie, to czego można się spodziewać po jeździe do Grójca ?
Tymi dzieciakami to bym się nie przejmował, bo one i tak tylko po razie jadą kolejką, ale czy 30km to na prawdę tak dużo i długo.


Nie bagatelizował bym  tych znudzonych dzieci. Myślę że jeśli kolejka chce się rozwijać jako turystyczna atrakcja powinna bardzo mocno o nie zabiegać. To właśnie one będą namawiać rodziców na to aby skorzystać z jej usług. Ja sam jako miłośnik kolejki jestem znudzony i zmęczony 30 km jazdą na drewnianych niewygodnych ławkach a co dopiero żywe i niesforne dzieci.
Ręce opadają. Jaki z Ciebie miłośnik? Zacytuję jak to ktoś mądrze powiedział:"Jedni lubią życie wygodne, a inni ciekawe".
Zapisane
Jacekglm
Zawiadowca
****
Długość toru:: 348 m

W terenie W terenie


jacenty.wierzchowski
WWW
« Odpowiedz #37 : 12 Kwiecień 2009, 22:38:12 »
0

Ktoś tu lekcji nie odrobił i cały czas patrzy przez różowe okularki MK

Co do długości trasy kolejki gdzieś kiedyś przeczytałem mądre zdanie,najlepiej oddające realia turystyki kolejkowej:
"Długość trasy kulejki wąskotorowej wyznacza się tak,żeby głowa rodziny podczas całego przejazdu zdążył opróżnić jedną,tudzież dwie sztuki browara".
Cytat może być nie dokładny.

Stąd się zapewne bierze to,że kolejka jedzie do Tarczyna i nazat,zamiast do Grójca.
No bo ilu z tych niedzielnych turystów będzie w stanie zapłacić kilkadziesiąt złotych za podróż kulejką?

Zasiałem trochę pesymizmu,więc czas na rehabilitację zdjęciówą.

Klatka z przejścia szlakiem Złotokłos-Grójec.
Przystanek Kośmin.
Na zdjęciu płoty,które w zimie rozstawiano przy torach.


p.s. kota nie zlokalizowałem;)
Zapisane
Arczi
Zawiadowca
****
Długość toru:: 401 m

W terenie W terenie



WWW
« Odpowiedz #38 : 13 Kwiecień 2009, 02:07:13 »
0

Cytat: "MK-waskotorowiec"
Ręce opadają. Jaki z Ciebie miłośnik? Zacytuję jak to ktoś mądrze powiedział:"Jedni lubią życie wygodne, a inni ciekawe".


Widzę że zostałem wywołany do tablicy i przedstawiono mi zarzut kiepskiego lub bardzo złego miłośnika kolejki wąskotorowej. Sam nie uznaje się z tego a mam nadzieje że kilka osób na tym forum potwierdzi to że nim nie jestem. Może nie przejeździłem tyle kilometrów kolejką wąskotorową  co Ty , może nie „fociłem” tyle szlaków, wagonów i lokomotyw co Twoja osoba ale wydaje mi się że wiem o czym pisze. Najlepiej jest się rozpisywać przed klawiaturą komputera o teoretycznych dywagacjach niż zakasać rękawy i wziąć się do roboty. Śmiem twierdzić że nigdy nie skalałeś się pracą na wąskich torach i nie stanąłeś przed murem biurokracji i niechęci do kolejki ciasnotorowej. Jesteś strasznym idealistą i wszelkie sensowne argumenty do Ciebie nie przemawiają. Zdejmij te różowe okulary i spójrz na szarą rzeczywistość. Bez tych „rozwrzeszczanych” dzieciaków ,które są motorem napędowym kolejek wąskotorowych nie jesteś w stanie przetrwać. To one naciągają rodziców na bilety a nie wąskie grono miłośników wąskich torów.
Zapisane
Kucyk
Minister
******
Długość toru:: 4278 m

W terenie W terenie


Bimbrownik wąskotorowy


« Odpowiedz #39 : 13 Kwiecień 2009, 10:01:04 »
0

Hej, hej Arczi vs. MK-wąskotorowiec!

D6 + W14! Walnijcie sobie po 100gr na rozluźnienie, albo przynajmniej H2Ośw (wody święconej) łyknijcie, bo dziś jest Lany Poniedziałek, a nie Lany Beton! Jak macie definiować kto ku jest lepszym MK, to zapraszam do posta http://750mm.pl/viewtopic.php?p=26921#26921 , tam przedstawiłem definicje dzięki którym łatwiej stwierdzić kto jest bardziej, a kto mniej emkowy.  :wink:

@Arczi
W 100% masz rację w tym co piszesz, ale teraz ad rem w temacie dywagacji o reaktywacji!

No i mamy kolejny ciekawy głos w dyskusji.
Panie Waldemarze, pozwoli Pan, że się za Pana post teraz zabiorę.

Aby jednak nie było tak sztywno na wstępie i aby uspokoić co poniektórych juzerów to sparafrazuję słowa Kazimierza Staszewskiego:
Panie Waldku, pan się nie boi,
2/3 forum za panem stoi.
Tak panie Waldku pan się nie boi,
Moderator także za panem stoi...


Cytat: "Waldi7"
...indywidualny ruch samochodowy w wielkich aglomeracjach miejskich powoli staje się przeżytkiem (oprócz transportu zbiorowego). W ciągu następnych lat na drogach będzie coraz ciaśniej, a czas dojazdu i uciążliwości z nim związane (że o zaparkowaniu już nie wspomnę) spowodują masowe...
Oj, grzmieniem nawiedzonego eko-pastora z alterglobalistycznej ambony o szybkim nadejściu automobilowego Armagedonu mi to pachnie. Ten komentarz zamieszczam tylko dla jaj, bo ton wypowiedzi mnie uhahał i proszę nie traktować jego serio.  :wink:


Cytuj
...rozglądanie się pewnej części społeczeństwa za innym środkiem transportu...
Ale jakiej części? Z tego co widzę, to coraz więcej mieszkańców okolic Piaseczna, w tym także ziemi grójeckiej, ma samochody, gdyż są one tanie i ogólnie dostępne. To nie są lata 80, gdzie trzeba było posiadać talon na fiata podpisany przez sekretarza POP. Jak teraz masz 2.000 w kieszeni, to na auto Cię stać. Autobus stoi w korkach, zaś samochód osobowy nieco mniej. A to ze względu na gabaryty, bo samochodem boczkiem, boczkiem i się jakoś przeciskamy. Cały czas podkreślam, że mówię o reaktywacji ruchu Grójec – Piaseczno, a nie Piaseczno – Warszawa. Wracając do zacytowanego fragmentu, to jakoś na razie tego rozglądania w niedalekiej przyszłości nie widzę.

Cytuj
Realnie prędkość ruchu miejskiego systematycznie spada. Raczej stojąc niż jadąc, w korkach warszawskich wjeżdżając rano i wyjeżdżając po południu, kolejka zaczyna jawić się niemalże jako "ekspres", i to przy dzisiejszych prędkościach szlakowych.
Czy różnica 25km jaką dzieli centrum Piaseczna od centrum Warszawy jest tak niewielka, że umknęła uwadze Autora?
Już zaznaczyłem, że problem korków zaczyna się w relacji Piaseczno – Warszawa (@Waldi7 trzeba by jednak zastanowić się nad zaproponowaną przez Ciebie nazwą "Warschauer Kleinbahn AG") gdzie kolejki nie ma, a nie Grójec – Piaseczno, gdyż jak to napisałem, na tym odcinku
Cytat: "Ja sam"
bus (a więc i samochód – wstawka Kucyka) grzeje przez wiochy sypiąc pierzem z rozjechanych kur przebiegających przez drogę


Cytat: "Waldi7"
Historia rozwoju kolejek wąskotorowych sprzed 100 lat pokazuje wyraźnie, że onegdaj byli wizjonerzy, którzy potrafili zorganizować kasę i jeszcze dobrze na tym wyjść, dzięki którym te kolejki powstały
Sęk w tym, że jest to historia sprzed 100 lat, a więc trochę data ważności może być nie teges.
100 lat temu do Ameryki płynęło się transatlantykiem, dziś się lata samolotem. 100 lat temu do stolicy jeździło się Koleją Wilanowską, dziś się jeździ samochodem. 100 lat temu moja Babcia się rodziła, dziś umiera. I nikt nie zaprzecza sukcesom wizjonerów, tylko trzeba pamiętać, że czasy się zmieniły. O około 100 lat.


Cytuj
Dla porównania: Niemcy...
Waldemar, co Ty chcesz porównywać? To ja może równie trafne porównanie rzucę: Małysz vs. Gołota vs. Radwańska vs. Kuśnierewicz. Wszyscy są sportowcami, więc z tego powodu trzeba ich do jednego porównawczego wora wrzucać? Można, oczywiście, ale to będzie raczej worek mosznowy, znaczy dla jaj (ale trafiłem, przecież mamy Wielkanoc hehe). Polacy się różnią deko od Niemców, gdyż jak sam stwierdziłeś
Cytuj
...tamtejsza nacja nadal wykazuje zmysł praktyczny, organizacyjny, logiczny itd. od pokoleń, czego nam miejscami intensywnie brakuje...
i tu posypuję przed Tobą sobie głowę popiołem (oczywiście oryginalnym, z popielnika Px48-3917) bo zaakcentowałeś najistotniejszą rzecz. Że u nas obowiązuje zasada, którą zwięźle ujął Jan Kochanowski:
Nową przypowieść Polak sobie kupi,
Że i przed szkodą, i po szkodzie głupi.


I na zakończenie, co by było weselej, sarkastyczny komentarz do pewnej kwestii Waldemara:
Cytuj
Sceptykom sugeruję rozważyć dlaczego jeden z europejskich, poważnych producentów autobusów zaczyna rozwijać produkcję tramwajów? Wystarczy trochę pomyśleć logicznie...
Ja już pomyślałem (jako realista): firma owa zaczyna rozwijać produkcję tramwajów aby sceptycy, tacy jak ja, mogli gdzieś głowę pod pojazd szynowy podłożyć, bo wtedy istnieje szansa, że „marzenie ściętej głowy” o reaktywacji ruchu do Warszawy sprzed 100 lat na GrKD może się spełnią!

Pozdrawiając wszystkich, którzy do końca dotrwali, odmeldowuję się! Wasz Kucyk.

@Jacekglm
Ja pasztetu też nie zlokalizowałem. Chyba czas ostro stwierdzić: „Pasztetowym skrytożercom mówimy NIE!”.
Zapisane

"Ci, którzy się boją, umierają codziennie.
Ci, którzy się nie boją, umierają tylko raz."

Juliusz Cezar
Strony: 1 [2] 3 4 ... 7   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2009, Simple Machines
theme for 750mm.pl based on bisdakworldgreen design by jpacs29
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!