Świat kolejek wąskotorowych SMF
24 Listopad 2020, 19:09:55 *
Witaj
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
w6 i... Rp 1: Serwer FTP już działa! Szczegóły na forum.
   Strona główna   Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 2 [3] 4   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Grójec 2030  (Przeczytany 43186 razy)
Harry Potter
Dyrektor
*****
Długość toru:: 770 m

W terenie W terenie



« Odpowiedz #40 : 08 Marzec 2016, 22:21:06 »
0

A ja wrócę do tematu spożywania.
Aktualnie z tego co pamiętam to:
- picie podlega ogólnie pod popularny art. 52 
- picie w pracy przez maszynistę ( konkretnie) podlega pod art.52 i pod prokuratora z perspektywą 12 lat życia na koszt podatnika  ( Ci "zdolniejsi"),oraz cofnięcie uprawnień (obowiązek informowania UTK tyczy się licencji i świadectwa... nie starych praw kierowania)
Zapisane

Jak się nie ma co się lubi,
To się lubi co się ma...ja mam Elf' y, Impulsy i inne "perełki"
Dariusz
Minister
******
Długość toru:: 1220 m

W terenie W terenie


WWW
« Odpowiedz #41 : 09 Marzec 2016, 08:10:16 »
0

Zostawiając na boku źródło dyskusji chciałbym zwrócić uwagę na coraz popularniejszy sposób optymalizacji czasu pracy - pod postacią tzw. dyżuru. Może on mieć zastosowanie, kiedy w czasie przyjazdu do miejsca docelowego pracownik etatowy nie wykonuje innych czynności do czasu powrotu składu. Oczywiście jasnym jest, że w momencie ponownego podjęcia czynności służbowych musi on spełniać określone wymagania psychofizyczne.
Tu nieco więcej http://www.gofin.pl/prawo-pracy/17,1,96,143406,rozliczanie-czasu-pelnienia-dyzuru.html
Zapisane

aronek
Zawiadowca
****
Długość toru:: 310 m

W terenie W terenie


« Odpowiedz #42 : 09 Marzec 2016, 08:50:41 »
+1

O no proszę. Dzięki Kucyk za przypomnienie posta z 2011 o kursach do Grójca.
Tylko niestety muszę zgodzić się ze Zgrozą co do jego wypowiedzi, że w grupa klientów piknikowych, nie będzie zainteresowanych, jak to Ty określiłeś, (a ja to trochę przekręcę) opóźnieniem o ponad godzinę otwarcia pierwszego piwka.
I to nie mogło się udać.
Jeśli przywołać statystykę:
Cytuj
Trochę statystyki:
23. VIII. 2009r. pierwszy pociąg do Grójca wiezie w sześciu wagonach 235 pasażerów biletowych + VIP'y;
6. IX. jadą już tylko dwa wagony, a w nich frekwencja nie powala;
13. IX „powala” składem jednowagonowym w którym ilość obsługi dorównuje ilości pasażerów, kolejne planowe pociągi do Grójca w 2009r. są odwoływane bo nie ma chętnych.
Rok 2010.
1 i 23 V. nieźle, bo odpowiednio 85 i 135 ludków, no ale wyboru (Tarczyna) nie ma.
27. VI do Grójca jedzie cały jeden wagon z 44 turystami. Pozostali (107 osób) wybierają trasę do Tarczyna.
3. X na „przymusową” wycieczkę „albo Grójec, albo nic” jedzie wprawdzie 97 osób.
Impreza do Grójca na której kolej zarobiła (i $, i prestiż) był przejazd dla niemieckich fanów 26. IV. 2010 r. Koniec statystyki.
To daty przejazdów, to działanie jak obecne władze samorządów i PRy, - czyli puszczanie pociągów w takich terminach, aby udowodnić, że nikt nie chce nimi jeździć. Po czym zamknąć połączenie jako mało popularne.

Niemniej kursy do Runowa, to świetny pomysł. Naprawdę klientela piknikowa nie potrzebuje nic więcej. I oczywiście żal reszty szlaku. Ale jak Kucyk wspomniał, obecnie nie ma o czym rozmawiać. Bo do Grójca nie sposób dojechać bez kosztownych prac. A koszty związane z tą pracą, nigdy się nie zwrócą z biletów. Choćby i jechał cały pociąg (300?) *5 dodatkowych zł przez 4 letnie miesiące (=) 36 tyś w sezonie (-) koszty i podatki

I jeszcze opowiem historię, tego jak nigdy nie pojechałem pociągiem w Sochaczewie.
Podtytuł tej historii: jak nie zachęcić rowerzystów, czyli odniesienie do posta Zgrozy, że są inne grupy zainteresowane przejazdami, nie tylko "piknikowcy".
Z punktu widzenia Warszawiaka, rowerzysty-turysty, a nie rowerzysty-harpagana, przejazd przez puszczę zajmuje cały dzień. W przypadku miesięcy letnich jeździłem z Warszawy i do Warszawy. Z Warszawy wyjeżdżając rano dojeżdżałem pod wieczór do Tułowic, gdzie nocowałem (nocowaliśmy) i następnego dnia powrót Jeśli przyjeżdżałem pociągiem do Sochaczewa, to do Warszawy dojeżdżało się pod wieczór.
Dwukrotnie, w robiłem trasę w dwie strony w jeden dzień, w dosyć mocnym składzie, ale zawsze w jedną stronę trzeba było jechać asfaltem, bo przez las, to chyba do granic Warszawy dojechałbym o 4 nad ranem. Więc robiąc trasę w dwie strony, pierwszą po lesie, a drugą po asfalcie, do domu dojeżdżałem już po ciemku.
Po co ten wstęp? Ano służy zobrazowaniu tego że w przypadku Sochaczewa, rowerowy turysta nie bardzo będzie zainteresowany ofertą przejazdu, bo po prostu jest ona o nieodpowiedniej godzinie:
Umawiam się na godzinę 8 na dw zachodnim. W Sochaczewie wysiada się o 9:30.
Miaja 1,5 godziny zanim pociąg wyjedzie. (Mogę przyjechać pociągiem późniejszym) Oznacza to że prawdziwa jazda zacznie się o godzinie 12.
Trochę późno bo opisując przejazdy oznacza to że do domu docieram po zmroku.
Analogicznie przyjmując, że wyjeżdżam rano z Warszawy.... I co z tego skoro do Tułowic docieram 15-17? Pociąg już dawno wrócił do Sochaczewa.

Raz nawet kominowałem, że jeśli dobrze to zorganizujemy (lm. bo zazwyczaj organizuję wycieczki dla grupy znajomych i nieznajomych) to wysiądziemy w Modlinie i jak się sprężymy to złapiemy pociąg do Sochaczewa. Nie pamiętam dlaczego wycieczka nie została zrealizowana.

Przykro mi Zgroza, ale moim zdaniem jest dosyć trudne pogodzenie pociągów piknikowych, z innymi (z naciskiem na rowerowych) grupami potencjalnie zainteresowanych przejazdami
« Ostatnia zmiana: 09 Marzec 2016, 09:14:13 wysłane przez aronek » Zapisane
Ptr
Minister
******
Długość toru:: 1084 m

W terenie W terenie


FPKW


kolejka
WWW
« Odpowiedz #43 : 09 Marzec 2016, 13:07:06 »
+1

@ wycieczki rowerowe przez KPN połączone z przejazdem Sochaczewską KM (SKMką Chichot ) :
Kiedyś zrobiłem sobie podobną wycieczkę. Plan był prosty ruszyć rano z Warszawy dojechać do Wilcz na pociąg wąskotorowy, odpocząć trochę na pikniku i wrócić do warszawy pociągiem wąskim z przesiadką na normalnotorowy. Czasowo założenie udało się (start koło 7, w Wilczach zdążyłem na pociąg), ale co innego dla mnie było mocno zniechęcające:
1) Brak biletów w jedną stronę, i dość drogie bilety dla rowerów (chyba też w dwie strony jak dobrze pamiętam - po co???), przez co zapłaciłem dużo więcej niż osoby realizujace podstawowy plan wycieczki kolejką,
2) Brak miejsca do przewozu rowerów - rower musiał stać w przedsionku wagonu 1Aw, razem z różnymi wózkami dziecięcymi. Całość skutecznie blokowała wyjście z wagonu i przejście międzywagonowe, z którego w czasie jazdy co jakiś czas ktoś chciał skorzystać
3) Po przyjeździe do Sochaczewa - szybko, szybko szybko wszyscy out za bramę - ZAMYKAMY. Brak czasu by spokojne przejście się po ekspozycji.
Zapisane

To jest przekaz.
Zgroza
Zawiadowca
****
Długość toru:: 362 m

W terenie W terenie


« Odpowiedz #44 : 09 Marzec 2016, 20:23:25 »
+1

Nie porównujmy Piaseczna do Sochaczewa jeżeli chodzi o dojazd. Grójec-Tarczyn-Grójec to 30 km, można to rozegrać na milion sposobów.
Zapisane
Marcin117
Minister
******
Długość toru:: 1010 m

W terenie W terenie


Student - Drezyniarz


WWW
« Odpowiedz #45 : 09 Marzec 2016, 20:30:02 »
+4

1) Brak biletów w jedną stronę, i dość drogie bilety dla rowerów (chyba też w dwie strony jak dobrze pamiętam - po co???), przez co zapłaciłem dużo więcej niż osoby realizujace podstawowy plan wycieczki kolejką,
2) Brak miejsca do przewozu rowerów - rower musiał stać w przedsionku wagonu 1Aw, razem z różnymi wózkami dziecięcymi. Całość skutecznie blokowała wyjście z wagonu i przejście międzywagonowe, z którego w czasie jazdy co jakiś czas ktoś chciał skorzystać
3) Po przyjeździe do Sochaczewa - szybko, szybko szybko wszyscy out za bramę - ZAMYKAMY. Brak czasu by spokojne przejście się po ekspozycji.
Pierwszy raz byłem w Sochaczewie w 89' roku i widzę że od tego czasu nic się nie zmieniło . Zapomniałeś tylko wspomnieć o chamskim zachowaniu obsługi ("Gdzie leziesz?" albo "Jazda stąd" do podróżnych). MuzKol to stan umysłu, ilość miejsc gdzie można doznać takich wrażeń i takiego stylu myślenia maleje z dnia na dzień więc korzystajmy puki możemy...
Zapisane

Tomek Janiszewski
Młotkowy
**
Długość toru:: 57 m

W terenie W terenie


« Odpowiedz #46 : 10 Marzec 2016, 10:29:55 »
-1

Jestem przekonany, że układ: podstawowa trasa do Pawłowic, dodatkowa trasa Grójec - Mała Wieś, kilka przejazdów na całej trasie to jest lepszy produkt turystyczny niż sama trasa do Tarczyna
Produkt niewątpliwie byłby lepszy, ale kto go utrzyma? abstrahując od kosztów jego kreacji...
Może Powiat Piaseczyński, nawet wraz z Powiatem Grójeckim, o ile rzecz jasna kolejka będzie dojeżdżać przynajmniej do Grójca? Czy w tym ostatnim wypadku, jako że jest więcej niż jeden powiat - nie można by liczyć na udział Mazowieckiego UM? Oczywiście jest jeden warunek: kolejka musi stracić status prywatnej zabaweczki Towarzycha, a jeśli to ostatnie zamierza nadal uprawiać pozastatutową działalność ze sławetną restauracją "Odjazd" na czele - to na ogólnych zasadach rynkowych, bez jakichkolwiek przywilejów wynikających z towarzychowatości. Czy aby nie tu właśnie kryje się źródło niedasizmu, a mówiąc precyzyjniej - niechcesizmu na Grójeckiej?
Cytuj
Zapewniam Cię, że Przeworsk przeklina to, że ma tunel na końcu szlaku i jest to JEDYNY powód utrzymania takiej długiej relacji.
No to marnych menedżerów mają w tym całym Przeworsku. Gdyby wykazali tyle inwencji co na Niechcesieczyńskiej - zaraz wzięliby wzór z Miasteczka Westernowego w Runowie mającego stanowić jeden z powodów utrzymywania tak krótkiej relacji, i wybudowaliby atrapę jedynego w Polsce tunelu wąskotorowego gdzieś między Przeworskiem a Kańczugą, oczywiście blisko miejsca nadającego się na wypicie piwka i upieczenie kiełbasek. PKP PLK na promocyjnych warunkach ogrodziłaby kawałek toru ekranami które wystarczyłoby przykryć od góry chociażby szmatą, względnie można by wykorzystać rurę taką jaką możemy oglądać na Kryniczance w Bobowej pod nasypem drogowym. Trzeba by jeszcze tylko wykonać z obu stron takiego "tunelu" atrapę góry na stelażach z metalowych rur, i mucha nie siędzie! A reszta, jakieś krajobrazy Pogórza, z dolinami Mleczki a potem Sanu, jakieś żelazne mostki po drodze? Pal to wszystko diabli, grunt to kiełbaski i pifko!
Cytuj
Kolejny przykład - Rewal - może nie słyszałeś o pomysłach przeniesienia zaplecza na odcinek nadmorski?
Tamtą kolejką jeszcze nie jeździłem, skansen w Gryficach odwiedziłem tylko raz, więc nie słyszałem. Słyszałem za to o POmysłach przeniesienia zaplecza Grójeckiej na stację Piaseczno Przeładunkowa, celem wyburzenia całej stacji Piaseczno Miasto wraz z szopą pod developerkę, oraz wybudowania na miejscu torowiska drugiej jezdni ul. Sienkiewicza. Jeden POmysł wart drugiego.
Cytuj
Jeśli chciałbyś jeszcze podać przykład Rogowa - uwierz, jazdy na całej trasie do Białej to heroiczne próby uzasadnienia ratowania tak długiego szlaku
Było powiedzieć wprost: frajerzy. Usatysfakcjonowany?
Cytuj
90% przewozów odbywa się na odc. Rogów - Jeżów o długości 7 km i to dlatego, że pasażerowie tak chcą
Ale poza nimi są też i pasażerowie którzy chcą jeździć na całej trasie. I dla nich też się jeździ do Białej. Nie jest winą kolejki Rogowskiej ani tej drugiej grupy pasażerów, że tych pierwszych jest aż tak dużo, tym bardziej że mogą korzystać z udogodnienia w postaci wielu kursów na odcinku Rogów - Jeżów.
Cytuj
A i tak te 90% nie pokrywa kosztów utrzymania tych 7 km, łatwo się domyślić, że wpływy z biletów z pozostałych 10% pasażerów nijak się mają do kosztów pozostałych 42 km szlaku Smutny  
Niestety trudniej się domyślić skąd mają kasę na pokrycie kosztów utrzymania całego szlaku, skoro mimo wszelkich plag tego świata jednak jeżdżą. Dokładają z własnych kieszeni? Mają Dobrego Wujka na miarę Nieodżałowanej Pamięci Pana Prezesa Chmielewskiego co to z własnej kieszeni wyłożył na zakup czynnego Px-a który potem i tak przepadł ku rozpaczy jednych a westchnieniu ulgi innych? A może pierą piniędze? No nie uwierzę!
« Ostatnia zmiana: 10 Marzec 2016, 10:34:36 wysłane przez Tomek Janiszewski » Zapisane
kamlox
Mechanik
***
Długość toru:: 187 m

W terenie W terenie


« Odpowiedz #47 : 10 Marzec 2016, 11:55:44 »
+8

Chłopie, czytając powyższe wypociny przychodzi mi na myśl jedno stwierdzenie: "Powiedz mi co bierzesz i gdzie to kupujesz, bo jazdy po tym są niesamowite   ".

A tak na poważnie mam prośbę do wszystkich użytkowników. Przestańmy karmić trolla, bo jak widać dyskusja z nim jest pozbawiona jakiegokolwiek sensu, bo w świecie tego Pana wszystko sprowadza się do argumentu: "Piaseczno jest be i nie chce im się robić nic innego niż piknik w Runowie". Wszelkie sensowne argumenty jakie koledzy słusznie przytaczają i tak nie będą uznane przez Pana Tomka, który chyba żyje jedynie w świecie serialu nomen omen "Tomek i Przyjaciele", gdzie piękne parowozy, za darowane za nic pieniądze jeżdżą na trasach Piaseczno - Nowe Miasto, Gniezno - Krośniewice, czy Wrocław - Milicz. Przecież pieniądze zawsze można wyprodukować, tylko w takim razie po co my się męczymy z utrzymaniem tego co jest.
Zapisane
Dariusz
Minister
******
Długość toru:: 1220 m

W terenie W terenie


WWW
« Odpowiedz #48 : 10 Marzec 2016, 12:08:56 »
+7

Mi niestety obraz wydaje się bardziej skomplikowany.
Kolega Janiszewski zadaje wiele pytań z gatunku trudnych. Oczywiście nad wieloma nie warto się nawet pochylać. Jednak niestety są tu również takie nad którymi warto się zastanowić. Dyskusja tymczasem idzie w kierunku kombatanckim mającym na celu zdyskredytowanie i spacyfikowanie przeciwnika a przy okazji zamiecenie pod dywan niewygodnych pytań.

PS
Oczywiście wiem, że argumenty się powtarzają, że jest to klon dyskusji już ćwiczonych na różnych forach, że gość nie ma nic nowego do powiedzenia i jest nafaszerowany nienawiścią do całego wąskotorowego świata itp.
Jednak powyższa refleksja nadal jest dla mnie aktualna.
Zapisane

Tomek Janiszewski
Młotkowy
**
Długość toru:: 57 m

W terenie W terenie


« Odpowiedz #49 : 10 Marzec 2016, 12:14:17 »
+1

Przestańmy karmić trolla, bo jak widać dyskusja z nim jest pozbawiona jakiegokolwiek sensu, bo w świecie tego Pana wszystko sprowadza się do argumentu: "Piaseczno jest be i nie chce im się robić nic innego niż piknik w Runowie".
To dyskusja z takimi hejterami jak ty i tobie podobni jest pozbawiona sensu, ponieważ jak zdążyłem zauważyć - dawno już ukształtował się tutaj front obrony kiełbasek w Runowie. Jakiekolwiek próby poszukiwań zmiany tego stanu rzeczy (jak w przypadku kol. Zgroza) są z miejsca flamowane, z użyciem argumentów których bezsens starałem się wykazać wyżej. O dziwo, do tego frontu dołączyła także osoba mająca niegdyś bardzo złe zdanie na temat tego co się na Grójeckiej dzieje. Czy to znaczy że chodziło tylko o niegdysiejsze restrykcje wobec drezyniarzy, nie zaś o rozwój wydarzeń który doprowadził do stanu obecnego?
« Ostatnia zmiana: 10 Marzec 2016, 12:32:23 wysłane przez Tomek Janiszewski » Zapisane
Tomek Janiszewski
Młotkowy
**
Długość toru:: 57 m

W terenie W terenie


« Odpowiedz #50 : 10 Marzec 2016, 12:28:34 »
+1

Oczywiście wiem, że argumenty się powtarzają
Czy tylko moje argumenty? Wszak to nie ja powtarzam, jakoby dłuższa jazda niż 40 minut nie miała sensu ponieważ pasażerowie mają dosyć kiwania się w wąskotorowych wagonikach (a jednak nie wszędzie mają), że grzyb żre podkłady (jak podkłady leżą w błocie i nie są konserwowane a nawet jeżdżone kiedy to zawsze trochę oleju z maźnic skapnie to i żre), że wpływy z biletów nie pokrywają (a niby gdzie pokrywają; rzecz w tym że żaden państwowy czy samorządowy podmiot nie będzie się kwapił dokładać komuś kto zachowuje się jakby kolejka była jego prywatną własnością) itp.
Cytuj
że jest to klon dyskusji już ćwiczonych na różnych forach, że gość nie ma nic nowego do powiedzenia i jest nafaszerowany nienawiścią do całego wąskotorowego świata itp
Mylisz się bardzo, może masz mnie za nowe wcielenie niejakiego Jacka Michalskiego z p.m.k.. tego od "Nikomu niepotrzebnych kolejek". Gdybym istotnie był nafaszerowany nienawiścią do całego wąskotorowego świata - nie stawiałbym wszak za wzór Kolejki Rogowskiej, zacierałbym ręce przeczytawszy że gdzieś tam na Nałęczowskiej miało być fajno a tu znów coś nie wyszło itp. W istocie moja jak to ująłeś "nienawiść" skierowana jest nie przeciw kolejce grójeckiej jako takiej (pamiętam ją od wczesnego dzieciństwa gdy brała początek jeszcze na Dworcu Południowym) lecz tym co przejąwszy ją w stanie pełnej sprawności od PKP sprowadzili ją do rangi i roli kolejki parkowej, i zarazem nogami i rękami trzymają się tego co "osiągnęli". Może zamiast szermowania argumentami w rodzaju: "takich kolejek jak nasza jest w kraju tylko trzy, skąd Starostwo zamierza wziąć nowego operatora" pora przyznać że kolejka przerosła siły dotychczasowego operatora i ustąpić, rzecz jasna nie zapomniawszy rozliczyć się z restauracji na zabytkowym dworcu?
« Ostatnia zmiana: 10 Marzec 2016, 15:05:37 wysłane przez Tomek Janiszewski » Zapisane
Kucyk
Minister
******
Długość toru:: 4081 m

W terenie W terenie


Bimbrownik wąskotorowy


« Odpowiedz #51 : 10 Marzec 2016, 12:29:10 »
+2

Pewnie że dyskusja nie jest bezsensowna, tak samo jak nie jest sensowna, bo jak coś, czego nie ma, może być "jakieś"?
Gdzie tu mamy jakiekolwiek podstawy dyskusji? Mamy wymianę poglądów popartych argumentami? No nie, bo "wymiana jednostronna" to oksymoron. Gdyby Kolega Tomek chciał wyartykułować, jak Kolega Zgroza na wstępie tematu, jakie ma realne pomysły to może była by podstawa dyskusji bo praktycy cenili by możliwość realizacji. A tak na razie nie wiemy nawet co go boli, może poza kompulsywną skłonnością do słów "Kiełbaska", "piwo", "niedasizm", "towarzycho", "Odjazd" i "Rogów". I tu popieram całkowicie Kolegę Kamloxa że jeśli to ma tak dalej wyglądać, to szkoda czasu.

P.S.
Swoją drogą aż się boję pomyśleć, co w tym Piasecznie musiano uczynić temu Janiszewskiemu, że taką nienawiścią pała do zarządcy?

EDIT: widzę że została napisana wiadomość gdy tworzyłem. Post powyższy o niej nie traktuje.
« Ostatnia zmiana: 10 Marzec 2016, 12:32:36 wysłane przez Kucyk » Zapisane

Gdy przejeżdżasz przez tory
Nie rób tego nieudolnie.
Pociąg nie zna litości -
Z wielką siłą Cię pierdolnie.
Ariel Ciechański
Administrator
*****
Długość toru:: 953 m

W terenie W terenie



WWW
« Odpowiedz #52 : 10 Marzec 2016, 15:44:48 »
0

Piję piwo w Pszczynie i oczom nie wierzę Chichot. Wolontariusz z Rogowa hejtuje niby Rogów w obronie pikniku na Grójeckiej Chichot. Dam Ci Tomku radę zgłoś się do Kamila i umów się z nim na dyskusję o utrzymaniu 49 km linii w praktyce :-D.
« Ostatnia zmiana: 10 Marzec 2016, 23:53:55 wysłane przez Ariel Ciechański » Zapisane

Pozdr.<br />CAr.<br />
dobrzyn
Minister
******
Długość toru:: 1410 m

W terenie W terenie



bartek.dobrzynski
« Odpowiedz #53 : 10 Marzec 2016, 22:35:29 »
+1

Wątek robi się POlityczny... Idę po zimnego Lecha i orzeszki
Zapisane

Trabant 1.3 '91 "Stanisław"
Trabant 601 '66 "Dziadek"
Romet 100 '83 "Henio"
SADEK
Młotkowy
**
Długość toru:: 84 m

W terenie W terenie


« Odpowiedz #54 : 10 Marzec 2016, 23:01:21 »
0

Tomek Janiszewski [/quote]Byłem w Piasecznie na takim pikniku i nikt tam nie chlał ani 3,5h ani 1h przed odjazdem , nie no  w sumie to  ja tylko ale to było i przed i po ,jak twierdzisz że tam tak piją piwo w między czasie no cóż  

https://www.youtube.com/watch?v=cRzqXMiMFsg
« Ostatnia zmiana: 10 Marzec 2016, 23:05:55 wysłane przez SADEK » Zapisane
Ariel Ciechański
Administrator
*****
Długość toru:: 953 m

W terenie W terenie



WWW
« Odpowiedz #55 : 19 Kwiecień 2016, 09:36:44 »
+1

Wiem, że o Rogowie, ale może Kolega Tomasz wreszcie zrozumie jakie są koszty utrzymania przejezdności szlaku...

http://www.rynek-kolejowy.pl/wiadomosci/rogowska-kw-dobry-ubiegly-rok-i-niepewna-przyszlosc-76152.html
Zapisane

Pozdr.<br />CAr.<br />
Tomek Janiszewski
Młotkowy
**
Długość toru:: 57 m

W terenie W terenie


« Odpowiedz #56 : 19 Kwiecień 2016, 12:19:23 »
+1

Że to kosztuje - to chyba oczywiste. PKP też kosztuje, grójecka również. Ale nie sposób doszukać się tam słówka "niedasie", prawda?
« Ostatnia zmiana: 19 Kwiecień 2016, 12:42:37 wysłane przez Tomek Janiszewski » Zapisane
Ariel Ciechański
Administrator
*****
Długość toru:: 953 m

W terenie W terenie



WWW
« Odpowiedz #57 : 19 Kwiecień 2016, 13:14:10 »
0

Że to kosztuje - to chyba oczywiste. PKP też kosztuje, grójecka również. Ale nie sposób doszukać się tam słówka "niedasie", prawda?

Ja widzę tam znacznie bardziej niebezpieczne słowo... Można oczywiście pożyczyć kilka baniek, zrobić tor do Nowego Miasta na Pilica a następnie z lubością oddać się ramiona komornika, syndyka czy innych podobnych sympatycznych ludzi :-).
Zapisane

Pozdr.<br />CAr.<br />
2xm
Minister
******
Długość toru:: 1534 m

W terenie W terenie



« Odpowiedz #58 : 19 Kwiecień 2016, 14:18:20 »
0

"z lubością oddać się ramiona komornika, syndyka czy innych podobnych sympatycznych ludzi"
Swoją drogą ciekaw jestem, jak wyceniliby infrastrukturę wpisaną do rejestru.
Zapisane

Podejrzewam, że u źródła tej wiadomości kryje się czyjaś kpina, bardziej lubiana w Polsce niż uznanie dla prób postępu (...).
Ariel Ciechański
Administrator
*****
Długość toru:: 953 m

W terenie W terenie



WWW
« Odpowiedz #59 : 19 Kwiecień 2016, 16:47:58 »
0

Swoją drogą ciekaw jestem, jak wyceniliby infrastrukturę wpisaną do rejestru.

Nie wycenili, bo to nie właściciel miałby potencjalne długi.
Zapisane

Pozdr.<br />CAr.<br />
Strony: 1 2 [3] 4   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2009, Simple Machines
theme for 750mm.pl based on bisdakworldgreen design by jpacs29
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!