Świat kolejek wąskotorowych SMF
25 Wrzesień 2022, 17:39:27 *
Witaj
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
w6 i... Rp 1: Profil 750mm.pl na facebooku
   Strona główna   Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 ... 16 17 [18] 19 20 ... 25   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Prasówka  (Przeczytany 327849 razy)
Kucyk
Minister
******
Długość toru:: 4278 m

W terenie W terenie


Bimbrownik wąskotorowy


« Odpowiedz #340 : 19 Kwiecień 2014, 22:04:04 »
+1

Ależ Kolego Kruku, ja również mam takie dziwne wrażenie, że ogrom majątku GrKD przerasta nawet pomysłowe fantazje polityków w fazie przedwyborczej - garść liczb: 106 hektarów rozciągniętych na 72 kilometrach, przebiegających przez 7 gmin i 2 powiaty. 75 działek ewidencyjnych, najczęściej o szerokości 11 m. 15 kilometrów czynnej linii, pozostałe 56 nieprzejezdne, zarośnięte, pokradzione.
Warunek przekazania: prowadzenie ruchu kolejowego przez 10 lat - kto na to się zgodzi?
Jeszcze jakby majątek był przekazywany na podstawie art. 39, ust. 3 ustawy o restrukturyzacji, to nie ma sprawy: bierzemy, wypisujemy nieczynną część z rejestru zabytków ze względu na nieodwracalną utratę walorów, a potem wzorujemy się na powiecie nowodworskim i liczymy łatwo: (56.000m - 3.800m)* 2 * 42kg/m * 1zł = cztery miliony trzystaosiemdziesiątcztery tysiące osiemset złotych. Tyle dostaniemy za złom - niezły grosz.
Ale tu takiej możliwości nie ma - trzeba jeździć, a popalić szyny i sprzedać działki będzie można dopiero za trzy kadencje.

Coś mi się czuje, że samorządom tak chce się przejąć tę kolej, jak psu orać.
Zapisane

"Ci, którzy się boją, umierają codziennie.
Ci, którzy się nie boją, umierają tylko raz."

Juliusz Cezar
Kucyk
Minister
******
Długość toru:: 4278 m

W terenie W terenie


Bimbrownik wąskotorowy


« Odpowiedz #341 : 04 Maj 2014, 17:14:26 »
0

Z lekkim opóźnieniem zapodaję - Kurier Południowy, wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 528), 2014-04-30, donosi:

Wąskotorówka ma nowego gospodarza



POWIAT/PIASECZNO Piaseczyński samorząd do końca roku wydzierżawił mienie kolejki wąskotorowej w Piasecznie. W piątek, 25 kwietnia gmina podpisała umowę z Polskimi Kolejami Państwowymi S.A. Umożliwi to nie tylko kontynuowanie przewozów przez Piaseczyńsko-Grójeckie Towarzystwo Kolei Wąskotorowej, lecz także pozwoli uporządkować kwestie formalne przed ostatecznym przejęciem nieruchomości przez gminy

Minister wyraził zgodę na to, by PKP przekazały majątek kolejki wąskotorowej pięciu samorządom gminnym (Piaseczno, Tarczyn, Grójec, Belsk Duży, Błędów) oraz o rozwiązaniu umowy użyczenia ze starostwem powiatowym. Wydawało się, że to skończy kilkunastoletnie spory o mienie kolejki. Samorządy podczas długich negocjacji uzgodniły treść aktu i ustaliły termin jego podpisania.
Jednak dotychczas nie doszło do jego zawarcia, mimo że samorządowcy spotykali się u notariusza już trzykrotnie. Podpisania aktu odmówiła Barbara Galicz, burmistrz Tarczyna. - Podkreślam, że w pełni popieram przejęcie kolejki, a wszystkie moje dotychczasowe inicjatywy takie jak inwentaryzacja stanu mienia kolejki, czy przegląd umów dzierżawy, najmu mają na celu uporządkowanie stanów prawnych – uzasadnia Barbara Galicz. - Z satysfakcją informuję także, że dokonano już inwentaryzacji stanu mienia. Z posiadanej przeze mnie wiedzy wynika, że także rozpoczął się proces przeglądu umów związanych z nieruchomościami, które samorządy mają przejąć. To ogromny sukces wszystkich gmin, które porządkują kwestie prawne w celu sprawnego przejęcia i gospodarowania mieniem zgodnie z celem na jaki ma nastąpić nabycie – dodaje burmistrz Tarczyna.
Wydawało się, że trzecia nieudana próba podpisania aktu doprowadzi do długotrwałego pata. Jednak pojawiło się światełko w tunelu i jest szansa, że samorządowcom uda się sprostać oczekiwaniom gminy Tarczyn. W piątek, 25 kwietnia Polskie Koleje Państwowe S.A. i gmina Piaseczno podpisały umowę dzierżawy na mienie kolejki wąskotorowej w Piasecznie, która ma obowiązywać do końca roku. Umożliwi to nie tylko kontynuowanie przewozów przez Piaseczyńsko-Grójeckie Towarzystwo Kolei Wąskotorowej, lecz także pozwoli uporządkować sprawy formalne i przygotować mienie do przejęcia przez gminy.
- Wierzymy, że w tym okresie uporamy się z kwestiami formalnymi dotyczącymi przejęcia mienia kolejki na współwłasność i zakończymy kilkuletnie starania o ten majątek sukcesem – mówi Zdzisław Lis, burmistrz Piaseczna. - Dziś ważne jest, żeby majątek kolejki nie był zawieszony w próżni, by miał gospodarza, ale i zarządcę, a przede wszystkim, aby służył naszym mieszkańcom - dodaje burmistrz, który był inicjatorem takiego rozwiązania. Za prawie ośmiomiesięczne użytkowanie terenów kolejowych gmina zapłaci PKP S.A. około 11 tys. złotych, ale tylko w wtedy, kiedy do końca roku samorządom nie uda się podpisać aktu notarialnego i przejąć kolejki. Umowę w piaseczyńskim magistracie podpisali burmistrz Zdzisław Lis oraz Agata Ograbek i Anna Sokołowska z Wydziału Współpracy z Samorządami PKP S.A.

FOTO: Umowę w piaseczyńskim magistracie podpisali Zdzisław Lis oraz Agata Ograbek i Anna Sokołowska z Wydziału Współpracy z Samorządami PKP S.A.

Grzegorz Traczyk
Zapisane

"Ci, którzy się boją, umierają codziennie.
Ci, którzy się nie boją, umierają tylko raz."

Juliusz Cezar
andy
Dyrektor
*****
Długość toru:: 831 m

W terenie W terenie



CiuchciaJKD
WWW
« Odpowiedz #342 : 04 Maj 2014, 18:00:30 »
0

11 kzł. No cóż...
Zapisane
andrzej2110
Minister
******
Długość toru:: 2687 m

W terenie W terenie



« Odpowiedz #343 : 04 Maj 2014, 18:03:41 »
0

No ale do zapłaty będzie tylko wtedy gdy samorządy nie przejmą do końca roku kolejki.
Zapisane

Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym,
ani każdym innym następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie pr
Harry Potter
Dyrektor
*****
Długość toru:: 775 m

W terenie W terenie



« Odpowiedz #344 : 05 Maj 2014, 04:06:48 »
0

Co jeżeli dobrze pamiętam pozwoli Towarzystwu oszczędzić potencjalnie kasę za dzierżawę taboru od starostwa...
Dobre i to na początek...
Zapisane

Jak się nie ma co się lubi,
To się lubi co się ma...ja mam Elf' y, Impulsy i inne "perełki"
Paweł Niemczuk
Administrator
*****
Długość toru:: 1835 m

W terenie W terenie



WWW
« Odpowiedz #345 : 05 Maj 2014, 20:24:51 »
-1

11 kpln za sezon to na prawdę cena wyjątkowo korzystna. PKP NZ ma raczej tendencję do zdzierania skóry. A tu: tysiąc z haczykiem za miesiąc.
Np. od TOZKioS (czyli skansen w Pyskowicach) za halę wagonówki, gdzie trzymają swoje skarby i za tory przed nią życzyli sobie tysiące złotych, ale miesięcznie, a nie rocznie.
Zaś gdy chciałem wynająć opuszczoną nastawnię bramową GLA1 w Gliwicach, to za wynajęcie pół-ruiny bez części okien, bez przyłącza energetycznego itp. zażyczyli sobie 3000 kpln miesięcznie. Kilkanaście lat temu. W ostatecznym rozrachunku nastawnię podcięli złomiarze i sama się zawaliła.

Powiadam zatem - te 11 kpln to jak za darmo, heh....
Zapisane
Harry Potter
Dyrektor
*****
Długość toru:: 775 m

W terenie W terenie



« Odpowiedz #346 : 05 Maj 2014, 23:41:18 »
0

PKP NZ z ludzką twarzą??
Zapisane

Jak się nie ma co się lubi,
To się lubi co się ma...ja mam Elf' y, Impulsy i inne "perełki"
Harry Potter
Dyrektor
*****
Długość toru:: 775 m

W terenie W terenie



« Odpowiedz #347 : 09 Maj 2014, 06:05:41 »
0

No dobra... Post pod postem, ale cóż..." Rynek Kolejowy" punktualny jak Cię mogę. Info z wczoraj:
http://www.rynek-kolejowy.pl/52187/piaseczno_gmina_wydzierzawila_waskotorowke.html
Zapisane

Jak się nie ma co się lubi,
To się lubi co się ma...ja mam Elf' y, Impulsy i inne "perełki"
Kucyk
Minister
******
Długość toru:: 4278 m

W terenie W terenie


Bimbrownik wąskotorowy


« Odpowiedz #348 : 02 Lipiec 2014, 20:45:18 »
0

Lokalna gazeta o nazwie Kurier Południowy czasem napisze coś o wąskotorówce. Oto dwa artykuły: jeden przedstawiający sytuację z przekazaniem majątku, drugi o tym jak się bezpański budynek stacyjny hajcował.

Wydanie grójeckie (nr 528), 2014-05-09

Kolejka znów na wstecznym biegu

GRÓJEC Kiedy przed pięcioma laty kolejka wąskotorowa znów dotarła do Grójca, wydawało się, że nic już nie powstrzyma jej pędu do reaktywacji na całej trasie z Piaseczna do Nowego Miasta nad Pilicą. Ale niemal tak szybko, jak dojechała do stacji w Grójcu, o jej regularnych rejsach przez grójeckie sady zaczęliśmy zapominać

Coraz częściej natomiast docierały informacje, że Skarb Państwa wprawdzie przekazał już majątek kolejki PKP, ale te zastanawiają się, co z tym fantem dalej zrobić. Czas uciekał, tymczasem majątek ginął w oczach rozgrabiany, niszczejący i rozkradany. Znikały całe kilometry szyn, podkładów, a nawet rozebrano zabytkową stacyjkę w Złotokłosie...

PKP uwłaszczone

Aż wreszcie ogłoszono, że Polskie Koleje Państwowe zdecydowały się przekazać majątek gminom, przez które przebiega szlak kolejki. Szybko okazało się, że nie wszystkie gminy są tym zachwycone. Nowe Miasto nad Pilicą od razu stwierdziło, że nie jest takim podarunkiem zainteresowane. Inne postanowiły zaryzykować...

Mogielnica koniem trojańskim

Oddajmy jednak głos wiceprezesowi Piaseczyńsko - Grójeckiego Towarzystwa Kolei Wąskotorowej, Zdzisławowi Goskowi.
- Pięć lat zajęły starania PKP o uwłaszczenie Grójeckiej Kolei Dojazdowej z Piaseczna do Nowego Miasta przez Skarb Państwa. Gdy zaistniała możliwość przejęcia tego majątku przez samorządy gminne, bardzo szybko sześć z nich oraz powiat piaseczyński (samodzielnie) wystąpiło o nieodpłatne przejęcie kolejki. Kiedy sprawa była już finalizowana (projekt miał być złożony do podpisu ministrowi), nagle zrezygnowała gmina Mogielnica. Burmistrz Sławomir Chmielewski zakomunikował, że radni jeszcze raz przemyśleli sprawę i postanowili nie wchodzić w ten „interes”. Dwa lata negocjacji, starań, zatwierdzania decyzji przez rady gminne – poszły na marne. Cały proces trzeba było rozpoczynać na nowo.

3 razy „nie” Tarczyna

Przygotowania nowych dokumentów zajęły półtora roku. W listopadzie 2012 r. podpisano w tej sprawie odpowiednie porozumienie między gminami, które też podzieliły między sobą udziały w przedsięwzięciu: Piaseczno (42 proc.), Tarczyn (26), Grójec (30), Belsk(1), Błędów(1). 17 grudnia 2013 r. zarząd PKP podjął decyzję o nieodpłatnym przekazaniu majątku Grójeckiej Kolei Dojazdowej wspomnianym gminom. Wydawało się, że sprawa dobiega szczęśliwego finału. Wniosek został przekazany do ministra infrastruktury. 31 stycznia 2014 r. minister zaakceptował uchwałę PKP. Ale radość była przedwczesna...
Przygotowany był już oczywiście projekt aktu notarialnego, parafowany 5 grudnia 2012 r. przez wszystkie zainteresowane strony. Po drodze nanoszone były, za wiedzą wszystkich gmin, drobne poprawki. 12 lutego 2014 r. PKP wypowiada skutecznie staroście piaseczyńskiemu umowę użyczenia majątku ­kolejki. Następnego dnia wszystko jest przygotowane do podpisania u notariusza umowy między PKP a gminami.
Do podpisania umowy jednak nie dochodzi. Gmina Tarczyn zgłasza szereg wątpliwości, których dotychczas nie miała. Chodzi o podatki od nieruchomości i gruntów, jakie będzie musiała ponieść. Wyjaśniliśmy od razu, że są one zwolnione od podatków, z wyjątkiem budynku dworca PKP w Grójcu (tu opłata roczna będzie wynosić ok. 3 700 zł). Wszystkie gminy chcą podpisać umowę, jednak ­Tarczyn – mimo naszych wyjaśnień – odmawia, prosząc o sporządzenie inwentaryzacji majątku kolejki. Piaseczyńsko – Grójeckie Towarzystwo Kolei Wąskotorowej było oczywiście przygotowane na taką ewentualność – mieliśmy sporządzoną inwentaryzację już po tygodniu, z udziałem przedstawicieli 5 gmin i starostwa.
Następna próba podpisania umowy notarialnej odbyła się miesiąc później. Historia się powtórzyła – gmina Tarczyn odmawia podpisania umowy, motywując to tym, że nie zdążyła zapoznać się z umowami handlowymi z podnajemcami. Sprawa zostaje przełożona na kolejny miesiąc. 10 kwietnia burmistrz Tarczyna Barbara Galicz znów odmawia złożenia podpisu pod dokumentem. Tłumaczyła to tym, że w niektórych sprawach trudno stwierdzić, kto jest faktycznym posiadaczem nieruchomości; nie wiadomo, jaki jest stan obciążeń, ani jakie umowy obowiązują w stosunku do niektórych ­części mienia.
Obaw tych nie podzielali ­pozostali burmistrzowie i wójtowie, którzy gotowi byli podpisać umowę o przejęciu mienia i dopiero później wyjaśniać wszystkie ewentualne wątpliwości. Ich rozwianie bowiem w tej fazie zajęłoby prawdopodobnie następny rok, a może nawet więcej.
Zakończona została więc – ze skutkiem negatywnym - procedura przekazywania majątku Grójeckiej ­Kolei Dojazdowej gminnym samorządom. PKP zastrzegły sobie prawo do ­innego rozwiązania sprawy.

Co dalej?

Jaką więc mamy sytuację? Przed dwoma tygodniami gmina Piaseczno podpisała z PKP ­umowę dzierżawy całego ­majątku ­kolejki i miała zawrzeć porozumienie z ­Piaseczyńsko - Grójeckim Towarzystwem Kolei Wąskotorowej, które nadal byłoby operatorem szlaku. Towarzystwo ma podpisaną umowę o użyczenie taboru z powiatem piaseczyńskim do końca czerwca br. Dodajmy, że Towarzystwo zakupiło z własnych środków motowóz. Były bowiem sygnały, że może on szybko zniknąć z naszego terenu.
Gminy zapowiedziały już, że nie spoczną, aż doprowadzą do przejęcia majątku kolejki. Wszystko też wskazuje, że mają już dość fochów Tarczyna – jak nazwał to jeden z przedstawicieli gmin. Obawiają się też, że Tarczyn celowo opóźniał, a następnie blokował podpisanie umowy notarialnej, działając w ten sposób na korzyść powiatu piaseczyńskiego*, który - jak słyszeliśmy – jeszcze nie zrezygnował z samodzielnego przejęcia schedy po Grójeckiej Kolei Dojazdowej.

Leszek Świder


--------------------------------


Wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 535), 2014-07-01

Dworzec wąskotorówki w płomieniach

TARCZYN W środę, 26 czerwca wybuchł pożar w budynku dawnego dworca Grójeckiej Kolei Dojazdowej, który znajduje się na granicy miejscowości Kopana i Pawłowice. Zabytkowy obiekt był opuszczony i nikomu nic się nie stało. Spłonęło poddasze murowanego budynku



Straż pożarna otrzymała zgłoszenie o godz. 14.34. Na miejsce przybyło cztery zastępy straży pożarnej oraz policja. Pożar wybuchł w niezamieszkanym, opuszczonym trzykondygnacyjnym, murowanym budynku dawnego dworca kolejki wąskotorowej. Ogień ogarnął jego poddasze oraz drewnianą konstrukcję krytego blachą dachu. Akcja, w której wzięło udział 18 strażaków, trwała niespełna trzy godziny. Strażacy opanowali i ugasili pożar, a następnie po częściowej rozbiórce dachu dogasili tlące się drewniane elementy. Spłonęła część poddasza wraz z konstrukcją krytego blachą dachu. - Ratownicy musieli pracować w aparatach tlenowych z uwagi na duże zadymienie – relacjonuje kpt. Mieczysław Pękala z Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Piasecznie. - Podczas pożaru nikt nie ucierpiał – dodaje strażak. Ogień nie zagrażał żadnym pobliskim zabudowaniom. - Przypuszczalną przyczyną pożaru było podpalenie – informuje kpt. Pękala. Dość nieoczekiwanie kilka godzin później, po godz. 17 strażacy znów musieli interweniować w tym samym miejscu. W budynku drugi raz pojawił się ogień, który został szybko opanowany.
Cały zespół dworca Grójeckiej Kolei Dojazdowej wraz z budynkiem stacji, wieżowego zbiornika wodnego ze studnią, magazynem służby drogowej oraz peronami jest wpisany do rejestru zabytków. Powstał po 1914 roku w związku z przeprowadzeniem wąskotorowej linii kolejowej z Piaseczna do Grójca. Dworzec został zbudowany prawdopodobnie w 1925 roku według projektu K. J. Jakimowicza. Wcześniejszy budynek z 1913 został zniszczony podczas I wojny światowej. Zabytek nawiązuje do stylu dworkowego, który był popularny w architekturze budynków użyteczności publicznej początku XX wieku. Dworzec nie pełni już swoich pierwotnych funkcji. Od wielu lat znajdowały się w nim mieszkania komunalne. Niedawno lokatorzy zostali wykwaterowani i zabytkowy budynek stał opuszczony, narażony na chuligańskie wybryki.
Częściowo spłonął właśnie teraz, kiedy samorządy starają się przejąć nieruchomości wąskotorówki od PKP, by przywrócić turystycznej linii kolejowej dawną świetność. Jeśli spory własnościowe potrwają jeszcze dłużej, zabytkowa infrastruktura kolejki na całej trasie między Piasecznem i Grójecem będzie popadała w coraz większą ruinę.

Grzegorz Traczyk

*) czuć wyraźnie sPiSek!!!
Zapisane

"Ci, którzy się boją, umierają codziennie.
Ci, którzy się nie boją, umierają tylko raz."

Juliusz Cezar
Harry Potter
Dyrektor
*****
Długość toru:: 775 m

W terenie W terenie



« Odpowiedz #349 : 03 Lipiec 2014, 16:11:53 »
0

Może to moja nadinterpretacja , ale czy to może być celowa robota??
Bo to jakoś dziwnie się zbiega wszystko w czasie...
Zapisane

Jak się nie ma co się lubi,
To się lubi co się ma...ja mam Elf' y, Impulsy i inne "perełki"
Kucyk
Minister
******
Długość toru:: 4278 m

W terenie W terenie


Bimbrownik wąskotorowy


« Odpowiedz #350 : 03 Lipiec 2014, 16:15:06 »
0

"Celową robotę" upatrujesz w pierwszym, czy drugim artykule?
Zapisane

"Ci, którzy się boją, umierają codziennie.
Ci, którzy się nie boją, umierają tylko raz."

Juliusz Cezar
andrzej2110
Minister
******
Długość toru:: 2687 m

W terenie W terenie



« Odpowiedz #351 : 03 Lipiec 2014, 19:32:57 »
0

Raczej w obu.
Zapisane

Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym,
ani każdym innym następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie pr
Harry Potter
Dyrektor
*****
Długość toru:: 775 m

W terenie W terenie



« Odpowiedz #352 : 04 Lipiec 2014, 15:45:15 »
0

Szczerze pisząc to miałem na,myśli przypadek drugi.
A, pierwszy to hmmm..., sam nie wiem.
Zapisane

Jak się nie ma co się lubi,
To się lubi co się ma...ja mam Elf' y, Impulsy i inne "perełki"
andrzej2110
Minister
******
Długość toru:: 2687 m

W terenie W terenie



« Odpowiedz #353 : 04 Lipiec 2014, 21:16:31 »
0

Teraz władze Tarczyna stwierdzą że inwentaryzacja jest nie kompletna bo dworzec spłonął. Do tego zażądają ekspertyzy czy budynek nadaje się do remontu oraz kosztorysu...
PS: Kiedy ma być kolenia próba podpisania aktu przez 5 gmin??
Zapisane

Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym,
ani każdym innym następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie pr
Kucyk
Minister
******
Długość toru:: 4278 m

W terenie W terenie


Bimbrownik wąskotorowy


« Odpowiedz #354 : 12 Lipiec 2014, 16:45:45 »
0

"Kurier Południowy", wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 536), 2014-07-11, donosi:

Starostwo kontratakuje

POWIAT Gdy w styczniu uprawomocnił się wyrok sądu nakazujący Piaseczyńsko-Grójeckiemu Towarzystwu Kolei Wąskotorowej wydanie majątku starostwu powiatowemu wydawało się, że oznacza to koniec batalii sądowych samorządu ze stowarzyszeniem. Tymczasem powiat skierował kolejny pozew, domagając się od stowarzyszenia ponad 150 tys. złotych

Powiat Piaseczyński wniósł pozew o zapłatę 150 tys. złotych wraz z odsetkami za korzystanie z ruchomości będących jego własnością. Zarząd Piaseczyńsko-Grójeckiego Towarzystwa Kolei Wąskotorowej jest oburzony roszczeniami powiatu.

Samorządowy zamach na kolejką?

- Do wymienionych w pozwie ruchomości zaliczono nie tylko tabor kolejowy, ale i różnego rodzaju sprzęt, który nigdy nie był przez stowarzyszenie używany – mówi prezes Towarzystwa, Jerzy Walasek.
- Powiat rości sobie płatność za korzystnie ze sprzętów, które są niesprawne i mają jedynie wartość muzealną – dodaje Tadeusz Warsza, członek zarządu Towarzystwa. - Z tego pozwu wynika, że samorząd chyba nie bardzo zdaje sobie sprawę z tego, co wchodzi w skład jego majątku i w jakim jest stanie.
Zarząd Piaseczyńsko-Grójeckiego Towarzystwa Kolei Wąskotorowej zwrócił się do rady powiatu piaseczyńskiego, by spowodowała wycofanie powództwa zarządu powiatu przeciwko stowarzyszeniu.
- „Stowarzyszenie powinno raczej spotkać się ze wsparciem swej działalności przez powiat, a już na pewno nie powinien on nam tej działalności utrudniać” - czytamy w piśmie Towarzystwa. - „Takim wsparciem ze strony powiatu byłoby niewątpliwie dążenie do polubownego usankcjonowania pod względem prawnym tego mienia ruchomego, którego dotyczy powództwo. Tymczasem od kilku lat działalność powiatu w tym samym zakresie sprowadza się do występowania przeciwko stowarzyszeniu z coraz to nowymi roszczeniami, czego dobitnym przykładem jest pozew. Można odnieść wręcz wrażenie, że celem powiatu nie jest wsparcie lokalnej inicjatywy społecznej jaką jest stowarzyszenie, ale jej zniszczenie”.

Starosta nie wyklucza ugody, ale przed sądem

Zarząd kolejki podkreśla, że ruchomości, które przejął od powiatu, były w tak złym stanie technicznym, że praktycznie nie były zdatne do użytku. To właśnie dzięki staraniom i nakładom poniesionym przez stowarzyszenie wyremontowano dwie lokomotywy i pięć wagonów pasażerskich, które były wykorzystywane do przewozów turystycznych. Wskazuje, że w latach 2008-2013 wydano na naprawy i remonty ponad 740 tys. złotych.
- Nie chcę niczego niszczyć – tonuje emocje starosta Jan Dąbek. - Zależy mi i zawsze mi zależało na tym, żeby kolejka jeździła. Jako starosta muszę jednak być dobrym gospodarzem i dbać o interesy powiatu, który reprezentuję.
Na pytanie czy bierze pod uwagę wycofanie pozwu starosta odpowiada ostrożnie: - Wszystko zależy od postawy Towarzystwa. Nie wykluczam ugody, ale ta ugoda będzie musiała zostać zawarta przed sądem – mówi starosta Dąbek.
Towarzystwo zwraca też uwagę na fakt, iż samorząd powiatowy przejął nieodpłatnie majątek ruchomy od PKP w 2002 roku pod warunkiem, że wykorzysta go na cele transportowe. W przeciwnym wypadku majątek miałby być zwrócony.
- Gdyby nie nasza działalność to nie dość, że do tej pory mienie uległoby całkowitemu zniszczeniu, to starostwo musiałoby go zwrócić – mówi prezes Jerzy Walasek. - Całkowicie niezrozumiała jest wysokość roszczenia samorządu, skoro powiat nie miał możliwości wykorzystania mienia w celach komercyjnych.

Piaseczyńska wąskotorówka jest chlubą zarówno Piaseczna jak i całego powiatu piaseczyńskiego. Oba samorządy na stronach internetowych, w kalendarzach i materiałach promocyjnych chętnie chwalą się kolejką i trzeba przyznać, że jest czym – nasza wąskotorówka jest unikalna nie tylko w skali lokalnej. Można jednak odnieść wrażenie, że gdyby nie determinacja i bezinteresowna praca grupy osób od lat działających w stowarzyszeniu, dziś o kolejce moglibyśmy czytać tylko w książkach historycznych. Dlaczego o przyszłości naszej wąskotorówki muszą decydować wyroki sądowe, a nie partnerskie ustalenia pomiędzy samorządami a stowarzyszeniem?

Adam Braciszewski


A teraz coś z innej bajki, czyli "Nad Wisłą" z dn. 10 lipca 2014r. donosi:

Nowa droga, stare tory

Jeden z dwóch nieczynnych przejazdów kolejowych krzyżujących się z drogą 728 nie zostanie przebudowany w ramach remontu szosy.



Tory kolejki wąskotorowej przecinają modernizowany odcinek drogi 728 w dwóch miejscach: w Odrzywołku (gm. Belsk Duży) i Kozietułach (gm. Mogielnica). Projekt modernizacji szosy zakłada jednak remont tylko tego drugiego przejazdu.

– W rozmowie z Piaseczyńsko-Grójeckim Towarzystwem Kolejki Wąskotorowej [operatorem kolejki – red.] zaproponowaliśmy demontaż przejazdu w Odrzywołku. PGTKW jednak nie wyraziło na to zgody. W związku z tym, aby nie wstrzymywać prac, wyłączyliśmy ten odcinek z projektu – tłumaczy Monika Burdon z Mazowieckiego Zarządu Dróg Wojewódzkich.

– Nie zgodziliśmy się na rozebranie torów w tym miejscu – potwierdza Zdzisław Gosk, wiceprezes PGTKW. – Dla mnie to chora sytuacja. Remont drogi kosztuje 65 mln zł, a nie ma kilkuset tysięcy na to, by wyremontować jeden przejazd – komentuje.

Dlaczego drogowcy postanowili jeden przejazd przebudować, a drugi chcieli zdemontować? Na to pytanie nikt w MZDW nie był nam w stanie odpowiedzieć.

Co ciekawe, w biurze prasowym Polskich Kolei Państwowych (do których należą tory) usłyszeliśmy, że nikt się z nimi nie konsultował w tej sprawie.

Teraz nie ma już szans na remont przejazdu w Odrzywołku w ramach modernizacji „728”. Wszystko więc wskazuje na to, że kierowcy będą musieli pokonywać kilkunastometrowy odcinek starego asfaltu.

DOMINIK GÓRECKI

Słowo komentarza: dlaczego dochodzi do absurdalnej sytuacji że remontowany będzie jeden (dalszy przejazd) a ten bliższy nie? Wystarczy spojrzeć na choćby e-mapę: działka na której leży przejazd w Kozietułach to działka drogowa, zaś przejazd na Odrzywołku leży na działce kolejowej.
Drogowcy "przymknęli oko" zatem na zapisy art. 28 ustawy o drogach mówiącego że "budowa, przebudowa, remont, utrzymanie i ochrona skrzyżowań dróg z liniami kolejowymi w poziomie szyn, wraz z zaporami, urządzeniami sygnalizacyjnymi, znakami kolejowymi, jak również nawierzchnią drogową w obszarze między ro-gatkami, a w przypadku ich braku – w odległości 4 m od skrajnych szyn, należy do zarządu kolei" dla kozietulskiego przejazdu będącego na "ich" działce. Dla przejazdu w Odrzywołku już się nie odważyli na taki myk proponując że mogą wykonać remont skrzyżowania, ale pod warunkiem że ktoś (znów magiczny Ktoś) za to zapłaci.
Oczywiście cały artykuł wypełnia sensacyjna treść jakoby na środku modernizowanej drogi miała pozostać dziura w której będą rozbijać się samochody. Rzeczywistość jest jednak taka, że z drogowcami zostało ustalone, iż przejazd pozostanie bez ingerencji w tor, niweleta drogi zostanie projektowo doprowadzona i zrównana z główką szyny, natomiast nową nawierzchnię asfaltową drogowcy wykonają własnym staraniem w czynie społecznym dla uczczenia święta 22 lipca, zaś materiał wezmą z nadwyżek. Cóż tu pisać - wszystkim chodzi o to żeby rozwiązać ten problem tak aby było dobrze i sztuka nie cierpiała.
Zapisane

"Ci, którzy się boją, umierają codziennie.
Ci, którzy się nie boją, umierają tylko raz."

Juliusz Cezar
Kucyk
Minister
******
Długość toru:: 4278 m

W terenie W terenie


Bimbrownik wąskotorowy


« Odpowiedz #355 : 29 Sierpień 2014, 17:00:39 »
+4

Kurier Południowy, wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 542) z dn. 2014-08-29 donosi:

Lokomotywa jak malowanie



PIASECZNO Przed kilkoma dniami garaż opuściła świeżo odmalowana, spalinowa lokomotywa wąskotorowa – Lxd2-454. Ponad 40-letnia ciuchcia robi naprawdę niesamowite wrażenie, wyglądając tak, jakby przed chwilą opuściła fabrykę

Pierwsze lokomotywy spalinowe serii Lxd2, produkowane w rumuńskich zakładach 23 August w Bukareszcie, pojawiły się na trasie Grójeckiej Kolei Dojazdowej w 1969 roku i od razu zrewolucjonizowały transport z uwagi na ogromną, jak na warunki wąskotorowe, moc i siłę pociągową oraz komfort obsługi. Ogółem w Piasecznie stacjonowało 8 maszyn, z których do dziś dotrwała tylko połowa. Z tych czterech tylko dwie zostały przekazane w 2002 r. przez PKP starostwu piaseczyńskiemu i są nadal eksploatowane, pozostałe dwa wraki czekają na nowego właściciela.

Moc, siła, piękno

Świeżo odmalowana Lxd2-454 została wyprodukowana w 1971 roku. Waży 32 tony i ma 12-cylindrowy, zasilany przez dwie turbosprężarki silnik diesla o pojemności 26,6 l i mocy 485 KM, który został wyprodukowały w Zakładach Mechanicznych im. Marcelego Nowotki na licencji Henschla. Lokomotywa rozwija prędkość 40 km/h i może ciągnąć skład wagonów o masie 200 t. Jako że maszyna była w nie najlepszym stanie, w ciągu ostatnich 5 miesięcy przeszła przegląd i została polakierowana. Teraz wygląda o niebo lepiej i z pewnością będzie służyć jeszcze przez długie lata.

Nowy symbol piaseczyńskiej wąskotorówki?

Same przygotowania do malowania trwały ponad dwa miesiące. Najpierw usunięto słabe, skorodowane powłoki, następnie wszystko dokładnie oczyszczono, naprawiono uszkodzone elementy, odtłuszczono powierzchnię lokomotywy. - Kolejną czynnością było szpachlowanie i szlifowanie powierzchni – wyjaśnia Janusz Sędzicki, który był pomysłodawcą odmalowania lokomotywy i koordynował prace renowacyjne.
W drugim etapie, trwającym dwa tygodnie, zastosowano wysokiej jakości farby poliuretanowe zarówno podkładowe, jak i nawierzchniowe. Wszystko po to, aby uzyskać trwałą powłokę odporną na ciężkie warunki eksploatacji. Aby uzyskać na pudle lokomotywy właściwy wzór, konieczne było kilkukrotne precyzyjne oklejenie płaszczyzn taśmami malarskimi w celu oddzielenia kolorów. Chodziło też o to, aby zabezpieczać uprzednio polakierowane powierzchnie przed zabrudzeniem inną farbą.
- Chcieliśmy zrobić tę pracę raz, a dobrze. Chyba się to udało, bo lokomotywa wygląda naprawdę niesamowicie... - mówi z dumą Janusz Sędzicki.

Najpierw burza mózgów

Janusz Sędzicki przyznaje, że sporo czasu zajęło opracowywanie wzoru, według którego została pomalowana lokomotywa. Znacznie odbiega on od typowej kolorystyki stosowanej przez PKP. - Wzór powstał w wyniku „burzy mózgów” zainspirowanej na portalu 750mm.pl – przyznaje Sędzicki. - W zamyśle miał on być nowoczesny, dawać maszynie dodatkową dynamikę, a jednocześnie nawiązywać do tradycji malowania tych lokomotyw. Myślę, sądząc po komentarzach, że zamierzony efekt został osiągnięty.
Oficjalna „prezentacja” odnowionej lokomotywy planowana jest na niedzielę, 31 sierpnia, kiedy to będzie ją można zobaczyć prowadzącą skład turystyczny.

Tomasz Wojciuk
Zapisane

"Ci, którzy się boją, umierają codziennie.
Ci, którzy się nie boją, umierają tylko raz."

Juliusz Cezar
gajos
Minister
******
Długość toru:: 1197 m

W terenie W terenie



WWW
« Odpowiedz #356 : 29 Sierpień 2014, 19:21:54 »
0

Nie omieszkam się pojawić i obejrzeć
Zapisane

Maszynisto!
Dając Rp1 gdzieś na kolejce ginie wolontariusz i idzie do czyśćca łowić!
http://pl.youtube.com/user/gajosgitara
http://picasaweb.google.pl/gajosgitara
Piottr_tt
Minister
******
Długość toru:: 1971 m

W terenie W terenie


WWW
« Odpowiedz #357 : 29 Sierpień 2014, 21:31:35 »
0

Ja też się wybieram, w końcu to o rzut beretem...
Zapisane

Pozdrawiam, Piottr
Nowa galeria foto -  http://wedrownosc.flog.pl
Harry Potter
Dyrektor
*****
Długość toru:: 775 m

W terenie W terenie



« Odpowiedz #358 : 29 Sierpień 2014, 22:35:26 »
0

Z antenką czy bez...
A sam rumun ładnie się prezentuje.
Gratuluje osiągniętego efektu ekipie remontowej
Zapisane

Jak się nie ma co się lubi,
To się lubi co się ma...ja mam Elf' y, Impulsy i inne "perełki"
2xm
Minister
******
Długość toru:: 1554 m

W terenie W terenie



« Odpowiedz #359 : 30 Sierpień 2014, 01:42:27 »
0

Na takie zdjęcie czekałem.
Jest dobrze Spoko

Przy okazji obok jest artykuł o przyszłości kolejki:
Ciuchcia wjeżdża na samorządowe tory
Cytuj
POWIAT Prawdopodobnie 11 września zostanie podpisana umowa notarialna, w której Polskie Koleje Państwowe przekażą nieodpłatnie gminom: Piaseczno, Grójec, Belsk Duży i Błędów majątek pozostały po Grójeckiej Kolei Dojazdowej. Tym samym zakończony zostanie ekscytujący, kilkunastoletni serial o uwłaszczeniu tego kolejowego zabytku.
« Ostatnia zmiana: 30 Sierpień 2014, 01:50:23 wysłane przez 2xm » Zapisane

Podejrzewam, że u źródła tej wiadomości kryje się czyjaś kpina, bardziej lubiana w Polsce niż uznanie dla prób postępu (...).
Strony: 1 ... 16 17 [18] 19 20 ... 25   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2009, Simple Machines
theme for 750mm.pl based on bisdakworldgreen design by jpacs29
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!