Świat kolejek wąskotorowych SMF
15 Listopad 2019, 15:51:38 *
Witaj
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
w6 i... Rp 1: Profil 750mm.pl na facebooku
   Strona główna   Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 ... 19 20 [21] 22 23   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Prasówka  (Przeczytany 225087 razy)
Tomek Janiszewski
Młotkowy
**
Długość toru:: 57 m

W terenie W terenie


« Odpowiedz #400 : 14 Kwiecień 2016, 14:02:01 »
+1

Pamiętając jak Pani Jezierska (za poprzedniej kadencji) bez mrugnięcia okiem, na wniosek PKP, wykreśliła z rejestru Nasielską KD to nie wydaje mi się, żeby miała ona jakiś szczególny stosunek do wąskotorówek, a szczególnie do ich nieczynnych odcinków.
A czy ktokolwiek zwrócił się wtedy z apelem aby kolejkę zachować, nawet jeśli w danej chwili nie miał kasy na jej odbudowę i utrzymanie? Bo jeżeli nie, to czego należało się spodziewać, skoro zdaniem PKP Nasielska KD stanowiła już tylko zarośnięty i częściowo rozkradziony tor, wywieziony tabor, ruiny zaplecza technicznego w Nasielsku i zaorany odcinek miejski w Pułtusku, bez jakichkolwiek perspektyw na wznowienie ruchu ponieważ pies z kulawą nogą się tym nie interesuje? Z kolejką grójecką tak łatwo nie pójdzie, nawet gdyby samo Towarzycho oficjalnie wyrzekło się wszelkich zamiarów odbudowy i exploatacji odcinka za Tarczynem. Pani Jezierska jest bowiem wysoko postawioną członkinią Ładu na Mazowszu, organizacji bardzo silnie związanej z Piasecznem poprzez osobę Prezesa, dr Grzegorza Kostrzewę-Zorbasa, żywotnie zainteresowanego nie tylko zachowaniem kolejki ale i przywróceniem jej funkcji komunikacyjnej. Że nie są to mrzonki - pokazał przykład normalnotorowej kolei która po 15 latach przerwy połączyła Warszawę z Górą Kalwarią.
« Ostatnia zmiana: 14 Kwiecień 2016, 15:23:36 wysłane przez Tomek Janiszewski » Zapisane
Tomek Janiszewski
Młotkowy
**
Długość toru:: 57 m

W terenie W terenie


« Odpowiedz #401 : 14 Kwiecień 2016, 14:30:05 »
+1

W podanym przez Ciebie przykładzie Portu Czerniakowskiego, boli (Ciebie?) to że zrobiono nabrzeże, podciągnięto media, w związku z tym barki mieszkalne będą płacić więcej, za luksus, zamiast dalej stać w krzakach i chodzić po błocie.
Ja tam po błocie nie chodziłem, jacht od początku stał przy pływającym pomoście ŻKT PTTK "Rejsy". I nie widzę powodu abym nagle oprócz normalnych opłat na rzecz klubu miał zacząć płacić jeszcze podatek denny na rzecz bufetu, tylko dlatego że ci zadeklarowali że zrobią coś na rzecz squotersów mieszkających na barkach zrzucających swoje goowna do wody. Złość Ten problem już dawno powinien rozwiązać Sanepid, policja i firma złomiarska. Tymczasem odholowano barki w mniej widoczne miejsce, wybetonowano brzegi, i tylko większość członków ŻKT "Rejsy" woli teraz trzymać swoje łodzie na placu, i wywozić je na Mazury lub nad Zegrze samochodami. Bo za postój przy tych wybetonowanych brzegach musieliby dodatkowo zapłacić.
Cytuj
A jednak z punktu widzenia mieszkańców miasta, ucywilizowano zdziczały kawałek przestrzeni miejskiej.
To ja teraz czekam na ucywilizowanie Lasu Kabackiego. Tam też tyle przestrzeni się marnuje, jak się wytnie połowę a nawet 3/4 drzew aby pomiędzy tymi pozostawionymi zbudować exkluzywne miasteczko "Eko-Kabaty" to szkody nie będzie, a jakie zyski i prestyż!
Cytuj
Tego samego frazesu można użyć do terenu stacji w Piasecznie. Że w obecnej formie, jest to zdziczały, zapuszczony i nie odwiedzany przez ludzi kawał terenu, prawie w centrum miasta
.
To w budynku dworcowym nikt już nie mieszka? No tak, jeżeli nawet to są to ze dwie rodzinki na krzyż. Można by było na jego miejsce pindryknąć gargamela z luxusowymi miniapartamentami 23mkw, to zamieszkałoby co najmniej kilkanaście leminżych rodzin.
Cytuj
Koncepcja zbudowania sali widowiskowej urywa spory kawał tej stacji i go zagospodarowuje.
Nie chcę napisać, że fajnie, iż powstanie hala widowiskowa w miejsce garażu dla drezyn..
Bo też i drezyny są najważniejsze. Jak Towarzycho wyrzuciło drezyniarzy - to było be, że nawet sam CAr się srożył. Teraz gdy drezyniarze mogą działać - jest cacy, be natomiast byłyby plany przywrócenia kolejce funkcji komunikacyjnych, bo to oznaczałoby koniec drezyniarstwa.
Cytuj
Napiszę więcej: nie wiem jak bardzo używana jest ta część stacji. Można odnieść wrażenie, że nie bardzo skoro zaraz na końcu peronu (przed knajpą) jest płot i "furtka", który wytycza granicę terenu używanego przez kolejkę. Tak mam świadomość, że dalej też czasami lokomotywa pojedzie zrobić oblot, ale na pierwszy rzut oka, "kolejka" kończy się na furtce
W takim razie umówmy się że o kolejce wiesz żenująco mało. Istotnie, nie tylko wtedy gdy lokomotywa musi oblecieć skład, ale i wtedy gdy trzeba ustawić na stacji lub wjechać pociągiem złożonym z rumuna, sześciu Bxhpi, Wernyhory, brankarda i może jeszcze extra pługu odśnieżnego (a co sobie odmawiać? Duży uśmiech) to nie ma mowy aby zmieścił się bez otwarcia furtki. Ale co takim wykształciuchom z pracowni archiotektonicznej których owszem nauczono snuć wizje ale używać mózgu to już niekoniecznie wnikać w takie trzeciorzędne szczegóły? Wszystko jedno czy chodzi o wycinkę "mało używanych" torów na stacji, czy też o mostki piesze przez Wisłę półtora metra nad lustrem wody.
Cytuj
Czy kolejka w jakiś sposób używa terenów za wagonownią. I nie chodzi o to czy traktuje je jako składnicę złomu, tylko czy w jakiś sposób dba o ten teren, a przede wszystkim czy jest pomysł na ich wykorzystanie. Dlaczego? Bo jest wrażenie, że tamte budynki nie są potrzebne dla obsługi kolejki. Więc pan wiceburmistrz kombinuje, że w takim razie wywalmy to w kosmos i postawmy salę widowiskową..
Burmistrzowie i wiceburmistrzowie Piaseczna nie od dziś kombinują. Swego czasu wykombinowali, aby zdziczałą dolinkę Perełki, gdzie jeszcze przed wojną przewidywano miejski park - zabudować developerką. Efektem była tragikomiczna powódź w czerwcu 2010 roku, wywołana oberwaniem chmury.
Cytuj
CHYBA (podkreślam słowo chyba) zawsze jest tak, że dochodzi do starcia wizji racjonalnego wykorzystania terenu, z wizją ideową którą rozumiem, jako chęć zachowania dla samego zachowania. Żeby wygrać z osobami mającymi wizję racjonalnego wykorzystania pustych budynków, należy odebrać im argument. A w tym przypadku jest to "pustych budynków". Czy jest jakiś pomysł? Jakikolwiek inny na wykorzystanie nieużywanych budynków i pustych placów (prawie) w centrum miasta?.
Puste (prawie) to się okazały przede wszystkim łby tfu!rców zaprezentowanego gniota.
« Ostatnia zmiana: 15 Kwiecień 2016, 00:09:56 wysłane przez Tomek Janiszewski » Zapisane
aronek
Zawiadowca
****
Długość toru:: 310 m

W terenie W terenie


« Odpowiedz #402 : 15 Kwiecień 2016, 09:12:46 »
+2

W podanym przez Ciebie przykładzie Portu Czerniakowskiego, boli (Ciebie?) to że zrobiono nabrzeże, podciągnięto media, w związku z tym barki mieszkalne będą płacić więcej, za luksus, zamiast dalej stać w krzakach i chodzić po błocie.
Ja tam po błocie nie chodziłem, jacht od początku stał przy pływającym pomoście ŻKT PTTK "Rejsy". I nie widzę powodu abym nagle oprócz normalnych opłat na rzecz klubu miał zacząć płacić jeszcze podatek denny na rzecz bufetu, tylko dlatego że ci zadeklarowali że zrobią coś na rzecz squotersów mieszkających na barkach zrzucających swoje goowna do wody. Złość Ten problem już dawno powinien rozwiązać Sanepid, policja i firma złomiarska. Tymczasem odholowano barki w mniej widoczne miejsce, wybetonowano brzegi, i tylko większość członków ŻKT "Rejsy" woli teraz trzymać swoje łodzie na placu, i wywozić je na Mazury lub nad Zegrze samochodami. Bo za postój przy tych wybetonowanych brzegach musieliby dodatkowo zapłacić.
Jak pragniesz schodzenia na trawkę to zapraszam nad Zalew Zegrzyński na Flautę. Tam nie ma wybetonowanego nabrzeża.
Cytuj
Cytuj
A jednak z punktu widzenia mieszkańców miasta, ucywilizowano zdziczały kawałek przestrzeni miejskiej.
To ja teraz czekam na ucywilizowanie Lasu Kabackiego. Tam też tyle przestrzeni się marnuje, jak się wytnie połowę a nawet 3/4 drzew aby pomiędzy tymi pozostawionymi zbudować exkluzywne miasteczko "Eko-Kabaty" to szkody nie będzie, a jakie zyski i prestyż!
Las kabacki jest zagospodarowany. Alejki utwardzone, śmietniki, wiaty, barierki. Oczywiście ktoś mógłby wyciąć bo zasłania widok na pałac kultury Język
Ale podchodzisz pod paranoję. Wycięty las przestanie być lasem. Zarośnięty port, nie jest portem. W tej chwili przywrócono portowi pierwotną rolę, na miarę naszych czasów. I widzę że tobie nie podoba się to, że na skutek podniesienia komfortu musisz więcej zapłacić, bo wolałeś cumować w (przysłowiowych) krzakach w centrum miasta.
Zresztą znaczną część polskiego wodniactwa cechuje miłość do żeglarstwa szuwarowo-bagiennego. I sam takie lubię. Ale moim zdaniem zagospodarowanie Portu Czerniakowskiego było tylko kwestią czasu i walka mogła tylko toczyć się o zachowanie istniejących resztek stoczni - pochylni, a nie o to czy robić, czy nie.
Cytuj
Cytuj
Tego samego frazesu można użyć do terenu stacji w Piasecznie. Że w obecnej formie, jest to zdziczały, zapuszczony i nie odwiedzany przez ludzi kawał terenu, prawie w centrum miasta
.
To w budynku dworcowym nikt już nie mieszka? No tak, jeżeli nawet to są to ze dwie rodzinki na krzyż. Można by było na jego miejsce pindryknąć gargamela z luxusowymi miniapartamentami 23mkw, to zamieszkałoby co najmniej kilkanaście leminżych rodzin.
Cytuj
Koncepcja zbudowania sali widowiskowej urywa spory kawał tej stacji i go zagospodarowuje.
Nie chcę napisać, że fajnie, iż powstanie hala widowiskowa w miejsce garażu dla drezyn..
Bo też i drezyny są najważniejsze. Jak Towarzycho wyrzuciło drezyniarzy - to było be, że nawet sam CAr się srożył. Teraz gdy drezyniarze mogą działać - jest cacy, be natomiast byłyby plany przywrócenia kolejce funkcji komunikacyjnych, bo to oznaczałoby koniec drezyniarstwa.
Cytuj
Napiszę więcej: nie wiem jak bardzo używana jest ta część stacji. Można odnieść wrażenie, że nie bardzo skoro zaraz na końcu peronu (przed knajpą) jest płot i "furtka", który wytycza granicę terenu używanego przez kolejkę. Tak mam świadomość, że dalej też czasami lokomotywa pojedzie zrobić oblot, ale na pierwszy rzut oka, "kolejka" kończy się na furtce
W takim razie umówmy się że o kolejce wiesz żenująco mało. Istotnie, nie tylko wtedy gdy lokomotywa musi oblecieć skład, ale i wtedy gdy trzeba ustawić na stacji lub wjechać pociągiem złożonym z rumuna, sześciu Bxhpi, Wernyhory, brankarda i może jeszcze extra pługu odśnieżnego (a co sobie odmawiać? Duży uśmiech) to nie ma mowy aby zmieścił się bez otwarcia furtki. Ale co takim wykształciuchom z pracowni archiotektonicznej których owszem nauczono snuć wizje ale używać mózgu to już niekoniecznie wnikać w takie trzeciorzędne szczegóły? Wszystko jedno czy chodzi o wycinkę "mało używanych" torów na stacji, czy też o mostki piesze przez Wisłę półtora metra nad lustrem wody.
Cytuj
Czy kolejka w jakiś sposób używa terenów za wagonownią. I nie chodzi o to czy traktuje je jako składnicę złomu, tylko czy w jakiś sposób dba o ten teren, a przede wszystkim czy jest pomysł na ich wykorzystanie. Dlaczego? Bo jest wrażenie, że tamte budynki nie są potrzebne dla obsługi kolejki. Więc pan wiceburmistrz kombinuje, że w takim razie wywalmy to w kosmos i postawmy salę widowiskową..
Burmistrzowie i wiceburmistrzowie Piaseczna nie od dziś kombinują. Swego czasu wykombinowali, aby zdziczałą dolinkę Perełki, gdzie jeszcze przed wojną przewidywano miejski park - zabudować developerką. Efektem była tragikomiczna powódź w czerwcu 2010 roku, wywołana oberwaniem chmury.
Cytuj
CHYBA (podkreślam słowo chyba) zawsze jest tak, że dochodzi do starcia wizji racjonalnego wykorzystania terenu, z wizją ideową którą rozumiem, jako chęć zachowania dla samego zachowania. Żeby wygrać z osobami mającymi wizję racjonalnego wykorzystania pustych budynków, należy odebrać im argument. A w tym przypadku jest to "pustych budynków". Czy jest jakiś pomysł? Jakikolwiek inny na wykorzystanie nieużywanych budynków i pustych placów (prawie) w centrum miasta?.
Puste (prawie) to się okazały przede wszystkim łby tfu!rców zaprezentowanego gniota.

No i właśnie chodzi o to starcie wizji. Tylko w opozycji do "sala widowiskowa" stawia się w tej chwili "zostawmy tak jak jest". Bo co? Bo te ruiny są takie malownicze? Bo w krzakach fajne komary się legną?
Nic nie stoi na przeszkodzie, aby architekt-miłośnik kolejki zaproponował inne wykorzystanie terenu. Zaadoptowanie budynków na cele.. jakie cele? więzienne? No poważniej, to budynek użytkowy, w którym może zainstalować się pracownia. artystyczna? architektoniczna? Byleby nie warsztat samochodowy, bo te strasznie degradują przestrzeń wokół siebie. A puste budynki kują w oczy włodarzy, skutkiem tego ci siedzą i kombinują jak tu wykorzystać teren na którym stoi ruinka i kupa krzaków.
Nie musi tego robić towarzystwo. Może to zrobić Tomek Janiszewski przedstawiając wizję, wizualizację, projekt. I po ew akceptacji uczestniczyć w poszukiwaniu najemcy. Możesz przejść z etapu "niech ktoś coś zrobi" do etapu "mam pomysł, pomogę"
Zapisane
Tomek Janiszewski
Młotkowy
**
Długość toru:: 57 m

W terenie W terenie


« Odpowiedz #403 : 15 Kwiecień 2016, 16:50:45 »
-2

Jak pragniesz schodzenia na trawkę to zapraszam nad Zalew Zegrzyński na Flautę. Tam nie ma wybetonowanego nabrzeża.

Dziękuję za propozycję, na razie w zupełności mi odpowiada obecny port macierzysty WKW. Też PTTK, i też nad Wisłą, tylko że na prawym jej brzegu i na terenie zalewowym, a więc państwowym, pozostającym tym samym poza zasięgiem pulchnych i lepkich łapsk Bufetowej. Tam schodzi się nie na beton lecz na trawkę, ale też i nie w błoto. Po pływających pomostach i trapach: http://www.wkw.waw.pl/component/content/article/67-widok-portu
Nad Zegrzem zaś korzystam ze znanej mi od 1978 roku przystani SWOS (szczególnie przed i po rejsie na Mazury), gdzie jednak również nie ma nadbrzeżnego betonu, lecz trawka i pływające pomosty. Tak Ci tęskno za betonem we Flaucie?
Cytuj
Las kabacki jest zagospodarowany. Alejki utwardzone, śmietniki, wiaty, barierki.

Ale zdajesz sobie sprawę z tego że teren obiektu zwanego w latach komuny Ośrodkiem Wczasów Świątecznych w Powsinie - to jeszcze nie cały Las Kabacki?
Cytuj
Oczywiście ktoś mógłby wyciąć bo zasłania widok na pałac kultury Język

No i przecież wycięto: drzewa i krzewy w Porcie Czerniakowskim. Bo zasłaniały widok na port z Wisłostrady, wskutek czego spieszący do roboty warszawiacy nie mogli widzieć jak HGW dba o rozwój miasta.
Cytuj
Ale podchodzisz pod paranoję. Wycięty las przestanie być lasem.

No ale za to postawionemu na miejscu wyciętego lasu reżimówkowi można nazwać piękną nazwę, aby kojarzyła się z troską o ochronę przyrody. Na przykład Eko-Sękocin.
Cytuj
Zarośnięty port, nie jest portem

Byłeś w dawnym Porcie Czerniakowskim skoro twierdzisz że był on zarośnięty? Owszem, był on zamulony, do czego przyczynili się zarówno barkarze zrzucający swoje goowna do wody, jak i były prezio Warszawy Piskorski (ten od ostatniej afery z rajami POdatkowymi) gdy podczas stawiania pomnika tamtej ekipy nazywanego Water Gate w pośpiechu zrzucono pozostałą na brzegu qpę ziemi i gruzu do wody w sam środek kanałku aby zdążyć na przecięcie wstęgi. Ale przeciw odmuleniu portu, tj doprowadzeniu go do stanu z czasów gdy regularnie korzystały z niego barki i pchacze (jeszcze pod koniec lat 70-tych) nie protestował nawet Przemek Pasek z fundacji "Ja Wisła". Protestował zaś jedynie przeciw megalomaństwu wyrażającego się w nagrodzonych projektach.
Cytuj
W tej chwili przywrócono portowi pierwotną rolę, na miarę naszych czasów.

To jest miś na miarę naszych potrzeb i możliwości, tak to zdaje się szło. Czemu i komu mają służyć np. ucha cumownicze odkute z pręta na oko fi 40mm(!) skoro za sprawą wspomnianej wyżej Water Gate nie wpłynie tam jakakolwiek jednostka szersza niż 5m? Jak mają dopłynąć do Warszawy luksusowe jachty za setki tysięcy euro z całej Europy skoro ich właściciele mają do dyspozycji dużo bliżej siebie miejsca którym płytka, mętna i kapryśna rzeka nie dorówna pod względem atrakcyjności nawet w ułamkach promila? No, chyba że uważasz iż port na miarę naszych czasów to taki gdzie jachty trzyma się wprawdzie na wodzie lecz przywozi i wywozi samochodami i nigdzie się nimi nie wypływa bo i po co skoro mamy do czynienia z najbardziej exluzywnym portem w najbardziej prestiżowym miejscu kraju, gdzie na właścieli jachtów czeka moc atrakcji w postaci SPA, sauny, kortów tenisowych, sqasha i HGW czego jeszcze.
Cytuj
I widzę że tobie nie podoba się to, że na skutek podniesienia komfortu musisz więcej zapłacić, bo wolałeś cumować w (przysłowiowych) krzakach w centrum miasta

Czyli podzielasz ideę rugów bufetowych: za centralność i stoliczność należy się extra opłata (nie tylko zresztą w przypadku portu ale i mieszkań w Śródmieściu)?

Cytuj
Zresztą znaczną część polskiego wodniactwa cechuje miłość do żeglarstwa szuwarowo-bagiennego. I sam takie lubię

Są jednak i tacy którzy przejawiają miłość do zarabiania na żeglarstwie innych. Najjaskrawiej przejawiło się to w latach 2004-2005 kiedy to leśne dziadki z PZŻ wylobbowały sobie w zdominowanym przez postkomunę sejmie ustawę poddającą prywatne jachty ich nadzorowi. Oczywiście, za ciężką kasę. Kolejna ekipa zniosła w połowie roku 2007 te skandaliczne przepisy a przy okazji i obowiązkowe patenty na jachty do 7,5m. Pamiątką po tamtych złych czasach jest nazwa mojego jachtu. Duży uśmiech
Cytuj
Ale moim zdaniem zagospodarowanie Portu Czerniakowskiego było tylko kwestią czasu i walka mogła tylko toczyć się o zachowanie istniejących resztek stoczni - pochylni, a nie o to czy robić, czy nie.

Walka powinna się toczyć o takie zagospodarownie portu aby woda w basenie portowym była czysta, adekwatne do istniejącego w Warszawie akwenu jednostki pływające miały gdzie wygodnie zacumować nie szorując o dno, a ich załogi w razie takiego życzenia odświeżyć się pod prysznicem. Do tego wystarczyło wyegzekwowanie istniejących przepisów zabraniających zrzutu goowien do wody z jednostek pływających, wspomniane odmulenie portu, odbudowa walących się umocnień brzegowych (choć niekoniecznie połączona z budową gigantycznego betonowego amfiteatru na całą wysokość skarp) oraz niewielka modernizacja obiektów ŻKT Rejsy. Cóż jeśli dla kierownictwa tamtego klubu sprawą życia i śmierci było pozyskiwanie wszelkimi środkami kasy (np. za stawiane na miejskim terenie billboardy oraz media odsprzedawane lokatorom barek) na utrzymanie morskiego jachtu "Syrenka". Dlatego Bufet miał tamten klub na widelcu a ja straciwszy wszelkie nadzieje na zmianę tej sytuacji ewakuowałem w końcu jacht do WKW.

Cytuj
No i właśnie chodzi o to starcie wizji. Tylko w opozycji do "sala widowiskowa" stawia się w tej chwili "zostawmy tak jak jest". Bo co? Bo te ruiny są takie malownicze? Bo w krzakach fajne komary się legną?
Nic nie stoi na przeszkodzie, aby architekt-miłośnik kolejki zaproponował inne wykorzystanie terenu. Zaadoptowanie budynków na cele.. jakie cele? więzienne? No poważniej, to budynek użytkowy, w którym może zainstalować się pracownia. artystyczna? architektoniczna?

Roztrząsanie pojęcia wizji proponuję pozostawić... no właśnie, komu? Wizjonerom? Psychoanalitykom? Dla mojej przyjemności mogą na tym terenie i najszkaradniejszego gargamela pełnego najtandetniejszych klitek mikroapartamentów pindryknąć, pod jednym wszakże warunkiem. Że nie będzie to wymagało wycięcia choćby centymetra toru (a już na pewno toru obecnie używanego) ani też nie zablokuje możliwości odbudowy/rozbudowy kolejki, gdyby to okazało się celowe. Panteon im. Mazowieckiego ani też sarkofag w osi obecnej stacji tego podstawowego warunku nie spełniają.
Cytuj
Byleby nie warsztat samochodowy, bo te strasznie degradują przestrzeń wokół siebie

Nawet potrafię taki warsztat wskazać. Chodzi o warsztat Peugeota, zlokalizowany dla odmiany w osi Perełki, który w 2010 roku dołożył swoje podczas POwodzi. Gdyby chciało się odbudować odcinek kolejki w kierunku dawnego Piaseczna Przemysłowego (Laminy) trzeba by go usunąć, i w ten sposób za jednym zamachem zrobiłoby się dwie dobre rzeczy.
Cytuj
A puste budynki kują w oczy włodarzy, skutkiem tego ci siedzą i kombinują jak tu wykorzystać teren na którym stoi ruinka i kupa krzaków.

I tylko żal że mieszkańców Piaseczna co najmniej od trzech kadencji nie kłują w oczy włodarze miasta, którzy nie mają innych koncepcji zarządzania, jak tylko wyprzedaż kolejnych terenów pod developerkę, tak że nawet na niekorkujące się drogi, pozwalające na sprawny przejazd przynajmniej autobusom komunikacji publicznej (o pojazdach szynowych już nie mówiąc) nie pozostaje już miejsca. Gdy ta paranoja się kiedyś skończy - na przykładzie Piaseczna architekci całego świata będą mogli szkolić się jak nie powinna wyglądać miejska zabudowa.
Cytuj
Nie musi tego robić towarzystwo. Może to zrobić Tomek Janiszewski przedstawiając wizję, wizualizację, projekt. I po ew akceptacji uczestniczyć w poszukiwaniu najemcy. Możesz przejść z etapu "niech ktoś coś zrobi" do etapu "mam pomysł, pomogę"

Na obecnym etapie ograniczę się do bacznego przyglądania się czy ktoś nie próbuje przy tej okazji robić wałów. Bo jak znów Perełka wyleje - to żadne wały nie pomogą.
« Ostatnia zmiana: 15 Kwiecień 2016, 17:22:20 wysłane przez Tomek Janiszewski » Zapisane
Misza
Młotkowy
**
Długość toru:: 104 m

W terenie W terenie

750 czytam od dawna


« Odpowiedz #404 : 16 Kwiecień 2016, 00:46:17 »
+3

Terminal międzynarodowego portu lotniczego - dobre porównanie!

Zastanawia mnie jedno: budowle E Gierka, łudzaco podobne do koszmarów jakie sie teraz stawia zmieniły się w ruiny i smętnie wygladające szkaradztwa po 30 latach.
Wiem, wiem, wyjątkiem jest pawilon Emilia i dworzec WC.

W życiu zawodowym sporo czsu spędzam w tych EKo budach i widzę na przestrzeni lat, jak "coś" co 10 lat temu było hiperduperEko jest smutne i przygnębiające.
Myśle ze to samo spotka te pseudo nowoczesne Centrum Kultury Piaseczno.

Wiem, wiem, 120 lat temu wszystko się budowało podobnie do siebie, z tej samej czerwonej cegły klinkierowej..Mrugnięcie

Co do Portu Czerniakowskiego, za czasów p Paska sporo się tam działo i jakoś ta "dzikosć" mnie nie odstraszała, ona odstraszała publikę na wysokim obcasie, która to i tak woli dyskotekę w Centrum
Zapisane

Misza
Kucyk
Minister
******
Długość toru:: 3895 m

W terenie W terenie


Bimbrownik wąskotorowy


« Odpowiedz #405 : 08 Czerwiec 2016, 17:34:43 »
+5

Zachęcam do obejrzenia materiału, filmiku, czy jakby to nazwać: https://www.youtube.com/watch?v=1IVBx45p8_g
Nie chodzi mi bynajmniej o "promocję" GrKD, bo przekaz historyczny czy reklamowy jest tam do dupy, ale o to że ten utwór zrealizowały od początku do końca te, widoczne na nim, dziewczyny (no może i kilka innych). I jest to przykład że jak się ma wyobraźnię, pomysł, chęci i umiejętności obsługi podstawowych mówimejkerów, to i mając 13 lat można fajne rzeczy robić.
Zapisane

Naprawa nie będzie tania, ale za to zrobiona najgorzej jak się tylko da. - To podstawowa dewiza zakładów remontujących obecnie tabor wąskotorowy. Pamiętaj o tym!
Dariusz
Minister
******
Długość toru:: 1220 m

W terenie W terenie


WWW
« Odpowiedz #406 : 08 Czerwiec 2016, 18:40:04 »
+2

Janusz, co by nie mówić - zaćmiłeś wszystkich  Duży uśmiech
Zapisane

Piottr_tt
Minister
******
Długość toru:: 1866 m

W terenie W terenie


WWW
« Odpowiedz #407 : 08 Czerwiec 2016, 22:39:46 »
-2

Dziewczyny wymiatają.
Jeśli to jest pokolenie z którego będą się rekrutować geriatrzy którzy będą się mną opiekować na starość, to nie ma się czego bać.
Zapisane

Pozdrawiam, Piottr
Nowa galeria foto -  http://wedrownosc.flog.pl
MBd1-138
Młotkowy
**
Długość toru:: 77 m

W terenie W terenie


« Odpowiedz #408 : 08 Czerwiec 2016, 22:43:14 »
0

Janusz, a gdzie koszula, krawat...?
Zapisane
Zgroza
Zawiadowca
****
Długość toru:: 338 m

W terenie W terenie


« Odpowiedz #409 : 08 Czerwiec 2016, 23:47:21 »
+1

Odpowiadając na pytanie retoryczne, w sezonie bieżącym 29 miast będzie miało w swoich granicach kursującą kolejkę wąskotorową. Nie liczymy Gniezna (nie jedzie), Przasnysza (bo jeszcze nie ogłoszone) ani Rybnika (brakuje im ze 100 m). Liczymy Środę Wlkp (trochę na wyrost, bo nie wiadomo czy pojedzie).
« Ostatnia zmiana: 08 Czerwiec 2016, 23:50:59 wysłane przez Zgroza » Zapisane
Kucyk
Minister
******
Długość toru:: 3895 m

W terenie W terenie


Bimbrownik wąskotorowy


« Odpowiedz #410 : 14 Czerwiec 2016, 21:04:50 »
0

A tu coś takiego wypłynęło: https://www.youtube.com/watch?v=QKxedYhnnXk

He, he - Stryjo w 3:04!
Zapisane

Naprawa nie będzie tania, ale za to zrobiona najgorzej jak się tylko da. - To podstawowa dewiza zakładów remontujących obecnie tabor wąskotorowy. Pamiętaj o tym!
gajos
Minister
******
Długość toru:: 1184 m

W terenie W terenie



WWW
« Odpowiedz #411 : 14 Czerwiec 2016, 22:30:15 »
0



He, he - Stryjo w 3:04!

Stryjo mistrz! A kto idzie po bimber w 2:24?

Swoją drogą świat jest mały, następnym razem napomnę chłopaków by chwalili się gdzie planują kręcić klipy Uśmiech
Zapisane

Maszynisto!
Dając Rp1 gdzieś na kolejce ginie wolontariusz i idzie do czyśćca łowić!
http://pl.youtube.com/user/gajosgitara
http://picasaweb.google.pl/gajosgitara
Kucyk
Minister
******
Długość toru:: 3895 m

W terenie W terenie


Bimbrownik wąskotorowy


« Odpowiedz #412 : 23 Lipiec 2016, 20:16:38 »
0

Kurier Południowy, wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 632), 2016-07-22 donosi:

Rewitalizacja zacznie się od ogrodzenia

PIASECZNO W kwietniu zaprezentowano koncepcję zagospodarowania terenu stacji kolejki wąskotorowej w Piasecznie, gdzie w przyszłości powstanie być może sala teatralno-widowiskowa z prawdziwego zdarzenia. Teraz gmina, która cały czas porządkuje teren, planuje remont ogrodzenia i budowę chodnika wzdłuż ul. Wojska Polskiego. W związku z planowaną inwestycją napotkano już niestety pierwsze trudności...

- Już cieszyliśmy się, że będziemy mieli nowe ogrodzenie i chodnik, a tu okazało się, że projekt ogrodzenia nie spodobał się konserwatorowi zabytków, a grunt, na którym miał powstać ciąg pieszy, należy do PKP – załamuje ręce Jerzy Walasek, prezes Piaseczyńsko-Grójeckiego Towarzystwa Kolei Wąskotorowej, które administruje terenem stacji.

Trudne rozmowy z konserwatorem
Jak się okazało, podczas uzgadniania projektu ogrodzenia konserwator zażyczył sobie, aby zachowywało ono charakter planowanej w przyszłości inwestycji i tworzyło z nią spójną całość. - Wytłumaczyliśmy konserwatorowi, że budynek nie powstanie w ciągu najbliższych kilku lat – mówi Łukasz Wyleziński z gminnego biura promocji. - Trwają dopiero uzgodnienia koncepcji, a sama realizacja ma kosztować kilkadziesiąt milionów złotych, których na razie nie mamy. Dlatego konserwator po wyjaśnieniach przystał na obecny projekt ogrodzenia, zaznaczając, że w przyszłości należałoby go dostosować do charakteru inwestycji.
Gmina złożyła już dokumentację remontu ogrodzenia w starostwie powiatowym. Na ustosunkowanie się do zgłoszenia starostwo ma 30 dni. Prawdopodobnie pod koniec sierpnia rozpocznie się procedura wyłaniania wykonawcy zadania. Same prace powinny ruszyć jesienią.

Będzie remont Hali Głównej*
Remont czeka też największy budynek na terenie kompleksu stacji – Halę Główną, która służy jako garaż dla taboru kolejowego. Tu w szczególnie złym stanie znajduje się drewniany dach. Jak się dowiedzieliśmy, gmina cały czas uzgadnia z konserwatorem projekt wykonawczy prac. Jesienią ma zostać wyłoniona firma, która wzmocni konstrukcję dachu, na co zarezerwowano w budżecie 120 tys. zł. - Dźwigary główne, mimo wykonania w 1989 roku wzmocnień, nie posiadają wystarczającej nośności zapewniającej bezpieczne użytkowanie obiektu – mówi Łukasz Wyleziński. - Planowane prace remontowe skupią się na podparciu dźwigarów łukowych dachu. W tym celu wykonane zostaną nowe słupy, które zostaną posadowione na nowych ławach fundamentowych.

Skomplikowana sytuacja z drogą
Nieco większym problemem może być natomiast budowa chodnika wzdłuż terenu stacji od strony ul. Wojska Polskiego. Pierwotnie inwestycja ta była planowana razem z budową ogrodzenia. Podczas przygotowywania dokumentacji okazało się jednak, że teren pod drogą należy do Skarbu Państwa i jest w wieczystym użytkowaniu PKP. Gdy gmina zwróciła się do PKP z prośbą o zgodę na wykonanie chodnika, otrzymała decyzję odmowną. - Dlatego postanowiliśmy na razie skupić się na ogrodzeniu – dodaje Łukasz Wyleziński. - Realizacja zadania będzie możliwa i jest planowana po uregulowaniu stanu prawnego gruntów.

Tomasz Wojciuk


*) nie remont, tylko (jak dalej można przeczytać) wykonanie awaryjnego wzmocnienia istniejącej konstrukcji aby zapobiec zawaleniu.
Zapisane

Naprawa nie będzie tania, ale za to zrobiona najgorzej jak się tylko da. - To podstawowa dewiza zakładów remontujących obecnie tabor wąskotorowy. Pamiętaj o tym!
Sputnik
Nowicjusz
*
Długość toru:: 48 m

W terenie W terenie


« Odpowiedz #413 : 29 Lipiec 2016, 01:17:44 »
0

Kurier Południowy, wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 631), 2016-07-15
Cytuj
Stare słupy na kolejowym szlaku

PIASECZNO Na szlaku kolejki wąskotorowej zostało kilka grożących przewróceniem, starych drewnianych słupów. - Są one sukcesywnie usuwane – zapewnia Jerzy Walasek, prezes Piaseczyńsko-Grójeckiego Towarzystwa Kolei Wąskotorowej

Drewniane, po części spróchniałe słupy stojące równolegle do torowiska służyły kiedyś za oparcie linii telefonicznej. Kiedy jednak linia została pociągnięta po nowych słupach, stojące obok stare pozostały. Większość z nich usunięto. Te, o których zapomniano, dziś znajdują się w bardzo złym stanie technicznym, grożąc zawaleniem.

Usuwają w miarę potrzeb

Stare słupy znajdują się m.in. w rejonie wiaduktu przy dworcu PKP oraz przy ulicy Pomorskiej. Wbrew plotkom, nie są one objęte opieką konserwatora. Wcześniej ich właścicielem była Telekomunikacja Polska, teraz są własnością firmy Orange.
- My zajmujemy się ich konserwacją – dodaje Jerzy Walasek. - Stare słupy usuwamy jak mamy więcej czasu. Nasze priorytetowe działania to wymiana podkładów, naprawa torowiska oraz utrzymanie w dobrym stanie taboru.
Po naszej interwencji prezes Walasek obiecał przyjrzeć się będącym w najgorszym stanie słupom i - jeśli będzie taka potrzeba – je usunąć.

Stacyjka czeka na kolejny remont

Przemierzając szlak kolejki wąskotorowej od Piaseczna w kierunku Zalesia Dolnego nie sposób nie zauważyć urokliwej drewnianej stacyjki. Równo siedem lat temu został przeprowadzony jej gruntowny remont. Dach budynku pokryto drewnianym gontem, wymieniono spróchniałe deski i legary, wnętrze stacyjki wysprzątano, a cały budynek odmalowano. Uzupełniono też zewnętrzne zdobienia i ornamenty. Początkowo planowano urządzić w budynku muzeum, jednak zmieniła się koncepcja i stacyjka została zamknięta na cztery spusty. Przez kolejne lata niszczała, tak, że dziś znowu domaga się remontu.
- Niestety, na ponowną rewitalizację stacyjki towarzystwo nie ma pieniędzy – mówi wprost Jerzy Walasek. - Nikt nas obecnie nie dotuje, więc z remontem budynku będzie trzeba jeszcze trochę poczekać.
Link do źródła - http://www.kurierpoludniowy.pl/wiadomosci.php?art=16956

Zapisane
Sputnik
Nowicjusz
*
Długość toru:: 48 m

W terenie W terenie


« Odpowiedz #414 : 29 Lipiec 2016, 01:27:17 »
0

Kurier Południowy, wydanie piaseczynsko-ursynowskie (nr 629), 2016-07-01
Cytuj
Rzadko jeździ, często trafia

PIASECZNO Do groźnego wypadku doszło w poniedziałek, na ul. Gołkowskiej, na przejeździe kolejowym w Gołkowie. Toyota avensis wjechała wprost pod drezynę, która nadjeżdżała od strony Tarczyna. Na szczęście w samochodzie nie podróżował nikt na przednim siedzeniu pasażera, bo wtedy wypadek mógłby skończyć się tragicznie

Tory kolejki wąskotorowej nie są uczęszczane zbyt intensywnie, co usypia czujność kierowców i sprawia, że kilka razy w roku dochodzi do kolizji i wypadków. Bywa, że przejeżdżając tory kierowcy ignorują znak „stop” i w ogóle się nie zatrzymują. Tym razem tak nie było. Toyota zatrzymała się przed torami, po czym nieoczekiwanie ruszyła i zajechała drogę nadjeżdżającej drezynie. Prędkość nie była zbyt duża, ale wystarczyła by drezyna zmiażdżyła bok samochodu od strony pasażera i wypadła z torowiska.

- Zatrzymałem się, spojrzałem czy nic nie jedzie, ale drezyny w ogóle nie zauważyłem – powiedział nam kierowca toyoty, kilka minut po zdarzeniu. W tym miejscu tory przecinają się z ulicą pod dość ostrym kątem, być może kierowca zerknął kątem oka trochę dalej, podczas gdy niespodziewana przeszkoda była już kilka metrów od niego. Na szczęście obyło się bez ofiar – wraz z kierowcą podróżowało dziecko, które bezpiecznie siedziało z tyłu w foteliku. Na miejsce kolizji przyjechał specjalny dźwig, który przetransportował drezynę Wmc z powrotem na tory.

Dwa tygodnie temu na wiadukcie przy ul. Dworcowej, na przejeżdżającą drezynę wpadł też pijany mężczyzna. Do spektakularnego wypadku, który na szczęście również obył się bez ofiar doszło rok temu – 25 czerwca 2015 r. na przejeździe w ciągu ulicy Milenium w Głoskowie. Wówczas przejeżdżająca kolejka wąskotorowa uderzyła w przejeżdżające Audi tak mocno, że samochód rozpadł się w połowie na dwie części.
Link do źródła - http://www.kurierpoludniowy.pl/wiadomosci.php?art=16915
Zapisane
spibuba
Czytelnik

Długość toru:: 1 m

W terenie W terenie


« Odpowiedz #415 : 26 Sierpień 2016, 13:13:43 »
0

Ktoś coś wie więcej w tym temacie?

Cytuj
Gmina Piaseczno przystąpiła do aktualizacji programu rewitalizacji. Na ten cel pozyskane zostały środki z Unii Europejskiej w ramach Programu Operacyjnego Pomoc Techniczna.

Celem rewitalizacji centrum Piaseczna jest ożywienie gospodarcze i społeczne miasta oraz zwiększenie jego potencjału turystycznego i kulturalnego. Obserwowany w ostatnich latach dynamiczny rozwój gminy i niektórych jej obszarów wyraźnie kontrastuje z problemami z jakim boryka się ścisłe centrum miasta, gdzie wciąż występują zaniedbane budynki mieszkalne oraz zdegradowana przestrzeń publiczna.
- Aby utrzymać usługi, które coraz częściej wyprowadzają się na obrzeża gminy oraz zachęcić lokalnych przedsiębiorców do większej aktywności, chcemy zaproponować szereg działań angażujących mieszkańców, wspólnoty oraz inwestorów, właścicieli nieruchomości i przedstawicieli różnych instytucji - mówi wiceburmistrz Daniel Putkiewicz, Pełnomocnik ds. Rewitalizacji. - We wszystkich działaniach musimy też mieć na względzie zachowanie tożsamości miasta poprzez pielęgnowanie jego elementów historycznych - dodaje.

Wspólne działanie, którego koordynatorem jest gmina realizowane będzie poprzez odnowę zdegradowanych obszarów, uzupełnianie infrastruktury, bazy lokalowej wsparcie inicjatyw oddolnych, zachęcanie lokalnej społeczności do rozwijania nowych form aktywności gospodarczej.

Aby przeprowadzić rzetelną analizę oraz zaproponować konkretne rozwiązania w urzędzie miasta powołany został specjalny Zespół Zadaniowy złożony z pracowników różnych wydziałów merytorycznych urzędu. - Z uwagi na fakt, że większość niezbędnych danych do aktualizacji programu znajduje się w urzędzie, aktualizację przeprowadzą sami pracownicy, wcześniej przeszkoleni przez ekspertów z zewnątrz, eksperci zaopiniują również przygotowany dokument - mówi kierownik projektu Honorata Kalicińska.

- Wcześniej przeprowadzimy ankiety "rewitalizacyjne", będziemy rozpowszechniać informacje nt. rewitalizacji za pomocą środków masowego przekazu, stworzymy grupy doradcze złożone z mieszkańców, liderów społeczności lokalnych, zwieńczeniem dyskusji będzie zaś konferencja podsumowująca cały projekt - wyjaśnia Kalicińska

Referat ds. Pozyskiwania Środków Zewnętrznych przygotował wniosek do konkursu organizowanego przez Województwo Mazowieckie oraz Ministerstwo Rozwoju, na podstawie którego projekt pod nazwą "Piaseczno - Miasto Wąskotorowe" otrzymał 49 600 zł dofinansowania ze środków Unii Europejskiej w ramach Programu Operacyjnego Pomoc Techniczna.

Projekt zakończy się na koniec października 2016 roku, a zaktualizowany dokument będzie podstawą do ubiegania się o środki zewnętrzne na realizację konkretnych programów rewitalizacyjnych w naszym mieście.


Źródło : http://naszepiaseczno.pl/news/106483/piaseczno-miasto-waskotorowe
Zapisane
gajos
Minister
******
Długość toru:: 1184 m

W terenie W terenie



WWW
« Odpowiedz #416 : 06 Wrzesień 2016, 10:18:24 »
0

Byłbym zapomniał się polansić Uśmiech Nagrali trzy razy tyle i fajniejsze rzeczy ale nie zostały wyemitowane.
http://pytanienasniadanie.tvp.pl/26697772/drezyniarze-z-piaseczna-cz-1
http://pytanienasniadanie.tvp.pl/26697793/drezyniarze-z-piaseczna-cz-2
Zapisane

Maszynisto!
Dając Rp1 gdzieś na kolejce ginie wolontariusz i idzie do czyśćca łowić!
http://pl.youtube.com/user/gajosgitara
http://picasaweb.google.pl/gajosgitara
Kucyk
Minister
******
Długość toru:: 3895 m

W terenie W terenie


Bimbrownik wąskotorowy


« Odpowiedz #417 : 01 Listopad 2016, 17:43:52 »
+4

Radio Zet spełniło marzenia Pana Zbigniewa - wprawdzie chciał poprowadzić parowóz lub elektrowóz, ale trafił Mu się spalinowóz.

Zapowiedź: KLIK

Swoją drogą Pan Zbigniew ma niesamowitą pamięć - zarówno do historii i szczegółów technicznych, jak i do jazdy maszyną. Wystarczyło krótkie szkolenie z hamulca i już potem graniczyłem się jedynie do ewentualnych małych korekt związanych z bakiem znajomości szlaku. No cóż, Pan Zbigniew to prawdziwy maszynista - a nie licencjonowany "operator" lokomotywy jakich dziś się masowo produkuje aby było komu pociągi prowadzić.
Zapisane

Naprawa nie będzie tania, ale za to zrobiona najgorzej jak się tylko da. - To podstawowa dewiza zakładów remontujących obecnie tabor wąskotorowy. Pamiętaj o tym!
Tomek Janiszewski
Młotkowy
**
Długość toru:: 57 m

W terenie W terenie


« Odpowiedz #418 : 02 Marzec 2017, 15:57:38 »
0

A taki niemile pachnący kfiatek znalazłem:



Cytuj
Czy na kolejce palą podkładami?

Autor : Tomasz Wojciuk 2017.02.28 | godz. 15:55

PIASECZNO Jeden z mieszkańców poskarżył się, że na stacji kolejki wąskotorowej do ogrzewania wykorzystuje się zużyte podkłady

Choć prezes Jerzy Walasek zapewnia, że na kolejce palą węglem, w poniedziałek obok pieca leżały pocięte podkłady kolejowe

Rafał Nowicki przy ulicy Czajewicza, znajdującej się na tyłach stacji kolejki wąskotorowej, mieszka od niedawna. Od jakiegoś czasu zastanawiał go dolatujący z zachodu smród, jakby palonych opon zmieszanych z drewnem. – Postanowiłem zlokalizować jego źródło – mówi.

Węch doprowadził pana Rafała do hal na terenie stacji, w których znajdują się ogrzewające pomieszczenia piece. Jak twierdzi, jedna z pracujących w biurze pań przyznała mu się, że na stacji rzeczywiście pali się starymi podkładami.

Jerzy Walasek, prezes zawiadującego stacją Piaseczyńsko-Grójeckiego Towarzystwa Kolei Wąskotorowej przekonuje jednak, że do ogrzewania pomieszczeń używa się tylko węgla i drewna.
– Stare podkłady idą na sprzedaż – przekonuje.
 Dziwnym zbiegiem okoliczności następnego dnia problem dolatującego od strony kolejki śmierdzącego dymu zniknął. – Mam nadzieję, że na stałe – cieszy się mieszkaniec.


Za: http://piasecznonews.pl/czy-na-kolejce-pala-podkladami/
Zapisane
Paweł Niemczuk
Administrator
*****
Długość toru:: 1646 m

W terenie W terenie



WWW
« Odpowiedz #419 : 02 Marzec 2017, 17:18:53 »
0

Cierpiący mieszkaniec zapomniał dodać, że widział tez na stacji tajemniczą postać w czymś, co przypomina jarmułkę, cyrkiel i kielnię w podejrzanej konfiguracji oraz kilka zaparkowanych rowerów.
Zapisane
Strony: 1 ... 19 20 [21] 22 23   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2009, Simple Machines
theme for 750mm.pl based on bisdakworldgreen design by jpacs29
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!